USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / ST XI - Pierwsze wrażenia, opinie, itp
 Strona:  ««  1  2  ...  98  99  100  101  102  ...  128  129  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#2971 - Wysłana: 9 Cze 2010 13:28:14 - Edytowany przez: Picard
Q__:
Podobne zarzuty stawiano też ST VI (znany spór Roddenberry'ego z Paramountem i Meyerem), DS9 (choćby George Takei) i FC (choćby ConfusedMatthew). Ale to czyni nowy film kontrowersyjnym, nie jednoznacznie złym.

Tyle, że w tamtych filmach były jakieś wartości, może dyskutowano w nich z utopiom Roddenberrego, może rozmyślano czy taki idealizm jest możliwy, może Gwiezdna Flota stawiała wówczas pytanie o swoje wartości w obliczy silniejszego wroga - ale na Kontinuum Q! - tam było o czym rozmawiać, tu nie rozważa się niczego, bo to nie jest trendy, cool itp, itd. ! Tu nie chodzi o to, że autor dyskutuje z idealizmem Roddenberrego, stawiając jego bohaterów naprzeciw potężnego wroga, który zachwiał by wspomnianymi wartościami, w tym filmie nie ma żadnych wartości! Jeśli są to pokaż mi gdzie? Pamiętajcie dzieci, jeżeli już walniecie kogoś w twarz i ten ktoś leży przed wami, bezbronny na chodniku, a nie chce abyście mu pomogli we wstawaniu, to kopnijcie go jeszcze na odchodne w krocze! - w końcu pseudo-Kirk ta zrobił podobnie z Nero. Postawa godna idealisty!

Q__:
"Jedenastka" to dziecko epoki Emmericha, Bay'a i superhero movies, nie wiemy jakie będą filmy powstałe w erze, której zarysy zaczynają wyznaczać "Avatar" i "Moon", i seriale powstałe w erze post-nBSG.

No, niestety masz racje, tyle, że krańca panowania Bay'a i superhero movies nie widać. Ale Emmerich się już skończył.

Q__:
Zaraz. To jest nihil novi. Kto domagał się w TOS więcej kiczu o kosmicznych księżniczkach i więcej mordobić?

Pytanie czy w TOS nie było nic ponad te mordobicia, czy nie było ciekawych historii, interesujących postaci i ważkich problemów? Co jest w filmie Abramsa?

Q__:
Ale z drugiej strony czy Roddenberry kręcił dla fanów? Nie. On przedstawiał, na ile wytwórnia mu pozwoliła, swoją wizję przyszłości, i rozwiązań, które uważal za idealne. Ludzie oglądali to i różnie reagowali.

Nie, kręcił ale w wyniku jego działań pojawili się fani prezentowanej przez niego wizji świata. Pytanie: czy jesteś fanem tego w co opakowany jest Star Trek - spotkowate statki, zielone babki, fazery i inne bajery - , czy też tego co jest w środku - postacie i ich postawy, przesłanie itp.?

Q__:
Nadal jest Ahabem z giwerą.

Czyli z Borgiem nie należało walczyć, należąło mu się poddać?
Q__:
Rok czekałem na te słowa . Teraz możemy rozmawiać normalnie.

Eviva:
Wiedziałam, że ktoś taki jak Ty, Picard, w końcu się opamięta. Jestem zachwycona i szczęśliwa, bo jesteś jednym z inteligentniejszych i ciekawszych forumowiczów.

Jak na ironie przykład płynie z góry:
http://www.youtube.com/watch?v=rgsiS-u5Eng
Ciekawe do jakich działań zainspiruje natomiast młodych Leonard Nimoy swym niesławnym dickheadem?! ;)
Toudi
Użytkownik
#2972 - Wysłana: 9 Cze 2010 13:30:43
Picard:
pozwól, że Ci przypomnę: kadry są prześwietlone, kamera się trzęsie

Trzęsienie kamery szło by jeszcze przetrzymać, ale to świecenie latarkami w kamerę by uzyskać te świetlne smugi... To była przesada. Jak to w ogóle można uznać za artystyczny wyczyn?
Eviva
Użytkownik
#2973 - Wysłana: 9 Cze 2010 16:05:28
Picard

Gwoli Twej radości napiszę Ci to, co już pisałam na zebraniu online.

Pokazałam wreszcie ST XI mojej mamie, wielbicielce TOSu. o obejrzeniu (była dziwnie milcząca cały czas) miała tylko dwa pytania:

1. Z jakiego portowego burdelu reżyser wykopał tego wycirucha, który zajął bezczelnie miejsce Uhury?
2. Jak komukolwiek może się podobać to...(tu powiedziała bardzo brzydko).

Żeby być sprawiedliwa to dodam, że na Star Wars zasnęła.
Picard
Użytkownik
#2974 - Wysłana: 9 Cze 2010 17:48:17
Eviva:
Z jakiego portowego burdelu reżyser wykopał tego wycirucha, który zajął bezczelnie miejsce Uhury?

Co do Saldany - czy jak ma ta pani co odtwarza pseudo-Uhure? - nic nie mam, przeciwnie uważam, że aktorką jest całkiem niezłą. Ba, uważam, że mimo, iż jest niemal początkującą aktorką gra o niebo lepiej niż nieszczęsna Sandra Bullock, która przez przez naście lat swoje kariery nie nauczyła się nic poza dwoma minami, a która mimo to, została uhonorowana Oscarem. Chodzi mi o to, jak napisana jest w nowym filmie postać Uhury: wszystko co ma do pokazania to to jak wygląda w staniku, wszystko to co ma do powiedzenia, to niesmaczny dowcip o zoofilii, a wszystko co o niej wiemy, to to, że lubi pić i z jakiś - nigdy nie wytłumaczonych powodów - podkochuje się w pseudo-Spocku, jak nastolatka w ulubionym aktorze. Wogóle to współczuje tej Saldanie - niezła z niej aktorka, a w każdym filmie gra pół nagą, czarną dziewczynę, albo pół nagą niebieską dziewczynę. A co Uhury jako takiej: czy twoja mama czasami nie lubi murzynów jako takich? Bo coś mi tak świta, że wypowiadała się niepochlebnie o Obamie...

Eviva:
Jak komukolwiek może się podobać to...(tu powiedziała bardzo brzydko).

Jeśli mówiła o całym filmie to przyznaje jej racje! Naprawdę nie rozumie co tu może się podobać? Nawet strona wizualna filmu była strasznie spaprana. Sorry, ale jak mam poważnie traktować to?:
http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20091101000339/memoryalpha/en/images/thumb/5/5b/Kelvin_doctor.jpg/180px-Kelvin_doctor.jpg
Eviva
Użytkownik
#2975 - Wysłana: 9 Cze 2010 18:04:57 - Edytowany przez: Eviva
Picard:
A co Uhury jako takiej: czy twoja mama czasami nie lubi murzynów jako takich? Bo coś mi tak świta, że wypowiadała się niepochlebnie o Obamie...

Fakt, nie lubi - ale oryginalną Uhurę polubiła bardzo. Co do Saldany, to trudno mi ocenić ja jako aktorkę, bo nie znam się na tym rzemiośle, ale denerwuje mnie jej pozowanie na "luźną i wyzwoloną", co manifestuje się w wygadywaniu świństw podczas wywiadów i sypaniu wulgaryzmami.
Toudi
Użytkownik
#2976 - Wysłana: 12 Cze 2010 16:56:01
Nie wiem czy Picard już to tu zapodał (jak tak, to kasować), ale jak nie:
To boldly go where no assole has gone before
Picard, przy nim jest nad wyraz łagodny.
Christof
Użytkownik
#2977 - Wysłana: 12 Cze 2010 17:56:39 - Edytowany przez: Christof
Niewiem, czy ktoś już o tym wspominał, ale za jeden z większych buraków uważam historyjkę Spocka o supernowej. Po pierwsze primo takie zjawisko można chyba było przewidzieć, a sami Romulanie mogli podjąć odpowiednie kroki w celu jego zapobiegnięcia , tudzież ewakuować ludność Romulusa. Oczywiście można spekulować, że po incydencie z Shinzonem imperium było osłabione itd.
Po drugie - czemu Fedki wysłały taki mały statek(który na dodatek nawet nie był pod banderą GF) , a nie jakiegoś np. Sovka ??

PS.Też nie lubię nowej Uhury .
Picard
Użytkownik
#2978 - Wysłana: 13 Cze 2010 09:53:40 - Edytowany przez: Picard
Christof:
Niewiem, czy ktoś już o tym wspominał, ale za jeden z większych buraków uważam historyjkę Spocka o supernowej. Po pierwsze primo takie zjawisko można chyba było przewidzieć, a sami Romulanie mogli podjąć odpowiednie kroki w celu jego zapobiegnięcia , tudzież ewakuować ludność Romulusa. Oczywiście można spekulować, że po incydencie z Nero imperium było osłabione itd.

No, niemożliwe ktoś się ze mną zgadza?! Pierwszy kwiecień już dawno za nami, ja dziś nic - jeszcze - nie piłem, więc chyba moim oczom naprawdę ukazuje się krytyka filmu zbieżna z moimi własnymi zarzutami! No, święto ludziska! Wracając do tematu: pisałem, kiedyś posty o podobnej treści do Delty, ale najpierw ja straciłem zainteresowanie forum, a później on sobie poszedł i nie dokończyliśmy tamtej dyskusji, a chyba warto bo bez tej całej afery z supernovą żadne wydarzenie przestawione w filmie nie miało by miejsca. Śmiem twierdzić więc, że cały film opart jest na absurdzie. No, bo Romulanie wiedzieli o supernowej - gdyby nie wiedzieli nie prosili by Spocka o pomoc - , a mimo to nie podjęli żadnych korków ze swojej strony by zapobiec nieszczęściu. Nie próbowali nawet nikogo ewakuować z Romulusa, chodź wiedzieli, że grozi mu zagłada - szczególnie tyczy się to Nero, który dowodził własnym statkiem, a który zostawił ciężarną żonę na powierzchni Romulusa, chodź groziło jej tam śmiertelne niebezpieczeństwo!

Christof:
Po drugie - czemu Fedki wysłały taki mały statek(który na dodatek nawet nie był pod banderą GF) , a nie jakiegoś np. Sovka ??

I znów, o tym pisałem i znów w pełni zgadzam się z twoim zapatrywaniem na sprawę! Na Romulusa to trzeba było wysłać cała armadę statków - by w razie niebezpieczeństwa, mogły pomóc Romulaną w ewakuacji. I tak Gwiezdna Flota postąpiła w przypadku misji ratunkowej na Wolkana, gdzie wysłała ładnych kilka okrętów obsadzonych kadetami, ale już na Romulusa wysłano jeden mikrusowaty stateczek, z starcem za sterami. Tego postępowania nie da się logicznie wytłumaczyć! Ponadto dać jednemu staruszkowi pieczę nad wynalazkiem, który może przerodzić się w przerażająco skuteczną broń - patrz czerwona materia - jest szczytem nieodpowiedzialności. Gdyby tak Romulanie położyli na tym wynalazku łapki. to Federacji groziło by śmiertelne niebezpieczeństwo! Oooo, no, tak to właśnie się stało:
http://cnx.com/wordpress/wp-content/uploads/2009/05/image-13.jpg
Gdyby, tylko ktoś wysłał zamiast jednego Spocka, Enterprise-E w asyście kilku innych statków... Abrmas , Orci i Kurtzman zasłużyli sobie za ten postępek, na sąd polowy Gwiezdnej Floty!
Eviva
Użytkownik
#2979 - Wysłana: 13 Cze 2010 10:00:46 - Edytowany przez: Eviva
Picard
Picard:
Nie próbowali nawet nikogo ewakuować z Romulusa, chodź wiedzieli, że grozi mu zagłada - szczególnie tyczy się to Nero, który dowodził własnym statkiem, a który zostawił ciężarną żonę na powierzchni Romulusa, chodź groziło jej tam śmiertelne niebezpieczeństwo!

Nigdy nie twierdziłam, że jest to logiczne. Romulanie wiedzieli o zagrożeniu i z przeproszeniem siedzieli na pupach, zamiast zwiewać, gdzie raki zimują? Trochę nie pasuje to do wizerunku - bądź co bądź - istoty rozumnej. Milczenie Federacji też jest sprzeczne z jej ideałami, a już postępek Wolkan (opisany w komiksie), którzy wręcz odmówili pomocy i zmusili tym samym Spocka do działania na własną rękę, co skończyło się, jak się skończyło, bo wesołe jest życie staruszka, ale już i nogi nie te, i głowa nie ta.... Można powiedzieć, że ten aspekt filmu bardziej przeszkadza mi niż wszystkie inne buraki razem wzięte (a starczyłoby ich na barszcz z oceanu).
Jurgen
Moderator
#2980 - Wysłana: 13 Cze 2010 10:19:51
Eviva

Myślę, że powinnaś trochę wyluzować ze słownictwem...
Eviva
Użytkownik
#2981 - Wysłana: 13 Cze 2010 11:28:09
Jurgen

Najmocniej przepraszam... ale przykład idzie z góry . Ale masz rację, juz zmieniam.
Jamjumetley
Użytkownik
#2982 - Wysłana: 14 Cze 2010 20:00:59 - Edytowany przez: Jamjumetley
Picard - jeżeli zechcesz, z wielką przyjemnością dostarczę ci komiks-prolog do Jedenastki. Daj mi tylko znać. Sporo Twoich wątpliwości zostanie rozwianych. Do załatwienia sprawy Hobusa wysłano Jellyfish, bo jako jedyny był w stanie wytrzymać warunki panujące w bezpośredniej bliskości gwiazdy. Był kiedyś taki film o wojskowym okręcie podwodnym, który poszedł na dno. Zbawieniem dla załogi okazał się malutki, prywatny batyskaf, gdyż US NAVY nie było w stanie dostarczyć odpowiedniego sprzętu. To raz. Dwa - Romulanie nie wierzyli w rewelacje Spocka, a ich naukowcy nie potwierdzali jego wyników.
Eviva
Użytkownik
#2983 - Wysłana: 14 Cze 2010 20:19:57
Jamjumetley

Naukowcy nie wierzyli, ale Nero uwierzył. Mimo to nie zabrał ciężarnej zony z Romulusa. To się nazywa wyższa konsekwencja.
Picard
Użytkownik
#2984 - Wysłana: 15 Cze 2010 22:23:08
Jamjumetley

Odnośnie wszystkiego o czym piszesz: dzięki, ale komiks, prolog sam umiał bym sobie ściągnąć. Sęk w tym, że nie chce. Raz, gdybym już czytał komiks było by to coś ambitniejszego - np. autorstwa Alana Moore'a albo Frank'a Miller'a - dwa, ten komiks to kolejny dowód na to, że Trek jest traktowany w tym przypadku jak dojna krowa! Odkąd to, żeby wiedzieć co dzieje się w filmie trzeba sięgać po źródła spoza filmu? Paranoja i chęć wyłudzenia jak największej ilości kasy w jednym!

Jamjumetley:
Do załatwienia sprawy Hobusa wysłano Jellyfish

Przepraszam, ale jakoś statek Nero nie miał żadnych problemów z przebywaniem w pobliżu tejże gwiazdy. I zanim odpowiesz mi coś w stylu: w komiksie powiedzieli, że on był zmodyfikowany technologią Borg - o tym i bez czytania wiem - , to proszę Cię byś sobie przypomniał co Nero mówił kapitanowi Pikowi: ,,W moich czasach, ten statek jest zwykłą jednostką górniczą!" Widać panowie Orci i Kurtzman nie są zgodni nawet z własnym prequelem!

Jamjumetley:
Romulanie nie wierzyli w rewelacje Spocka, a ich naukowcy nie potwierdzali jego wyników.

Ładna wymówka, ale niech tak będzie. W takim razie powiedź mi: Romulanie nie uwierzyli Spockowi, ale pozwolili statkowi Federacji, z potężną bronią na pokładzie, wlecieć w samo serce swego terytorium? Tak, to ma dużo więcej sensu!
Jamjumetley
Użytkownik
#2985 - Wysłana: 16 Cze 2010 10:04:43 - Edytowany przez: Jamjumetley
Picard:
ten komiks to kolejny dowód na to, że Trek jest traktowany w tym przypadku jak dojna krowa!

Mam rozumieć, że jak dotąd Trek tworzony był charytatywnie? Komiksy, zabawki, gry komputerowe, coraz to nowe wydania filmów i seriali. Może w kinach też za darmo można było obejrzeć?

Picard:
,,W moich czasach, ten statek jest zwykłą jednostką górniczą!"

Kiedy taka właśnie jest prawda!

Picard:
W takim razie powiedź mi: Romulanie nie uwierzyli Spockowi, ale pozwolili statkowi Federacji, z potężną bronią na pokładzie, wlecieć w samo serce swego terytorium?

Pozwól, że zacytuję twego imiennika:
"There's more Nero. The star is increasingly unstable. The Romulan Senate has issued an evacuation order for the planet. Federation ships are en route to help but time grows short". To jest raz. Dwa - Imperium jest w rozsypce, Romulus zniszczony, Senatorzy i Pretor zamordowani, Narada szaleje, Klingoni posyłają do walki swoją armadę. Powiedz mi - kto ma głowę do pilnowania granic. Kto zainteresuje się małym, jednoosobowym stateczkiem? Mają się pytać, czy nie ma przypadkiem na pokładzie czegoś do oclenia? ;)
Picard
Użytkownik
#2986 - Wysłana: 16 Cze 2010 13:35:03 - Edytowany przez: Picard
Jamjumetley:
Mam rozumieć, że jak dotąd Trek tworzony był charytatywnie? Komiksy, zabawki, gry komputerowe, coraz to nowe wydania filmów i seriali. Może w kinach też za darmo można było obejrzeć?

Nie chodzi o to, że był tworzony charytatywnie - chodzi o to, że dotąd mogłeś sobie np. obejrzeć serial - za darmo! - w telewizji. Ale, na serio, dotąd nawet komiksy, książki czy gry nie były częścią kanonu, teraz twórcy mówią: ,,Chcesz aby film miał dla Ciebie odrobinę sensu? Kup nasz komiks stanowiący prequel do filmu!" To nie jest niby wyciąganie kasy? W przypadku Treka pierwszy raz się z czymś takim spotykam.

Jamjumetley:
Kiedy taka właśnie jest prawda!

No, albo jest to zwykły statek górniczy, albo wypasiony behemot pola bitwy, wyposażony w technologię Borg. Sorry, ale nie możesz mieć tych dwóch rzeczy na raz!

Jamjumetley:
The Romulan Senate has issued an evacuation order for the planet.

Że co??? Przecież napisałeś:
Jamjumetley:
Romulanie nie wierzyli w rewelacje Spocka, a ich naukowcy nie potwierdzali jego wyników.

To jak to? Władze nie wierzyły Spockowi, ale postanowiły jednak ewakuować planetę? Zdajesz sobie sprawę, że - ponownie! - obie te rzeczy nie idą ze sobą w parze? Poza tym, skoro ewakuacja była w toku, czemu jej nie widzieliśmy, czemu ciężarna żona Nero wciąż była na powierzchni zagrożonej planety?!

Jamjumetley:
Dwa - Imperium jest w rozsypce, Romulus zniszczony, Senatorzy i Pretor zamordowani, Narada szaleje, Klingoni posyłają do walki swoją armadę. Powiedz mi - kto ma głowę do pilnowania granic. Kto zainteresuje się małym, jednoosobowym stateczkiem?

Ponownie przychodzi mi zapytać: CO??? Przecież Spock był światkiem zagłady Romulusa - podobnie jak Nero, który później go ścigał -, chcesz mi powiedzieć, że Imperium było w rozsypce jeszcze przed zagładą gwiazdy, wokół, której krąży Romulus? Czemu?
Jamjumetley
Użytkownik
#2987 - Wysłana: 18 Cze 2010 00:09:25 - Edytowany przez: Jamjumetley
Widzisz Picard - nie czytałeś komiksu, a potem walisz pytaniami: CO? i robisz wielkie oczy. Po kolei...

Kwestia Narady. Na początku komiksu jest statkiem górniczym (wiertło, które widzimy w filmie służy do drążenia w poszukiwaniu surowców). Prócz tego, na pokładzie znajdują się konwencjonalne ładunki wybuchowe. Kiedy Nero trafia do tajnego ośrodka badawczego Romulan, który jest po utracie Romulusa właściwie jedyną ostoją Imperium, jego statek wydobywczy zostaje zupgrade'owany.

Kwestia ewakuacji. Wierz lub nie, ale na krótko przed kataklizmem, Hobus stał się tak niestabilny, że nawet światłe umysły Romulan zorientowały się, że coś tu śmierdzi. Niestety, zabrakło czasu, żeby ewakuować planetę (Podobną sytuację masz w Supermanie).

Kwestia stanu Imperium. Jest sobie senat, który na wieść, że będzie wielkie boom, wsiada sobie do stateczku i odlatuje z powierzchni. Przemierzając przestrzeń natrafia na Naradę. "Witaj Nero! Romulus zniszczony! Przykro mi z powodu twojej żony. Trzeba będzie odbudować Imperium". Wkur***** Nero zabija polityków. Leci odpicować sobie statek. Zanim dorwie Spocka stacza kilka zwycięskich bitew. Dopada Vulcanina gdy ten wyrzuca decalithium, żeby rozwiązać problem niszczycielskiej gwiazdy. Oba statki zostają wciągnięte przez anomalię i przeniesione w przeszłość.

Może jednak podeślę ci ten komiks, żebym nie musiał całości historii tłumaczyć? Np. jak to sie stało, że dowódcą Enterprise jest Data. Przecież on nie żyje, nie? Ale jak to możliwe? (Przecież to nie idzie w parze z tym co widzieliśmy w Nemesis).

Picard:
Nie chodzi o to, że był tworzony charytatywnie - chodzi o to, że dotąd mogłeś sobie np. obejrzeć serial - za darmo! - w telewizji. Ale, na serio, dotąd nawet komiksy, książki czy gry nie były częścią kanonu, teraz twórcy mówią: ,,Chcesz aby film miał dla Ciebie odrobinę sensu? Kup nasz komiks stanowiący prequel do filmu!" To nie jest niby wyciąganie kasy? W przypadku Treka pierwszy raz się z czymś takim spotykam.

Ależ Picard - jak nakręcą nowy serial, też będziesz mógł go zobaczyć. I wiesz co - ZA DARMO ;) Komiks stanowi prequel, ale nie należy do kanonu.
Picard
Użytkownik
#2988 - Wysłana: 18 Cze 2010 00:26:11 - Edytowany przez: Picard
Jamjumetley:
Prócz tego, na pokładzie znajdują się konwencjonalne ładunki wybuchowe. Kiedy Nero trafia do tajnego ośrodka badawczego Romulan, który jest po utracie Romulusa właściwie jedyną ostoją Imperium, jego statek wydobywczy zostaje zupgrade'owany.

Tak to sobie właśnie wyobrażałem. Ale wiesz co? Nie rozwiązuje to podstawowej kwestii, tego co powiedział Nero w filmie: ,,W moich czasach, ten okręt jest zwykłym statkiem górniczym". Słowo: zwykłym jest tu kluczowe. Przyznasz bowiem chyba, że okręt z technologią Borg, nie jest już zwykły, pod żadnym względem. Możesz więc albo mieć zmodyfikowaną jednostkę, która nie jest w żaden sposób zwykła, albo zwyczajny statek górniczy, ale nie możesz mieć jednego i drugiego jednocześnie. Sorry!

Jamjumetley:
Kwestia ewakuacji. Wierz lub nie, ale na krótko przed kataklizmem, Hobus stał się tak niestabilny, że nawet światłe umysły Romulan zorientowały się, że coś tu śmierdzi. Niestety, zabrakło czasu, żeby ewakuować planetę.

Ale starczyło czasu by powiadomić Spocka i by wyruszył on w podróż na Romulusa? Ile taka podróż z maksymalnym warp może trwać? Dni, tygodnie? Zakładając, że leciał z Wolkana najszybszym dostępnym statkiem, powiedźmy, że było to kilka dni. I przez ten czas nikogo nie ewakuowano? Pewnie tak jak Wolkanie wszyscy pochowali się do jaskiń. Coś durni ci abramsowi obcy...

Jamjumetley:
Kwestia stanu Imperium. Jest sobie senat, który na wieść, że będzie wielkie boom, wsiada sobie do stateczku i odlatuje z powierzchni. Przemierzając przestrzeń natrafia na Naradę. "Witaj Nero! Romulus zniszczony! Przykro mi z powodu twojej żony. Trzeba będzie odbudować Imperium". Wkur***** Nero zabija polityków. Leci odpicować sobie statek. Zanim dorwie Spocka stacza kilka zwycięskich bitew. Dopada Vulcanina gdy ten wyrzuca decalithium, żeby rozwiązać problem niszczycielskiej gwiazdy. Oba statki zostają wciągnięte przez anomalię i przeniesione w przeszłość.

Nadal nie tłumaczy to tego jak statek Spocka dostał się do serca Imperium. Decyzji o zatrzymaniu wrogich jednostek nie podejmuje przecież senat, a nic co napisałeś powyżej nie wskazywało by na to, że Imperium po ewakuacji senatu pogrążyło się automatycznie w chaosie. Z filmu też jasno wynikało, że obaj Nero i Spock byli świadkami wybuchu supernowej i zniszczenia Romulusa, więc to co przedstawiono w filmie gryzie się automatycznie z twoim opisem wydarzeń przedstawionych w komiksie. Jeszcze jedno: czarna dziura zassała statki, więc musiała też zassać fale uderzeniową. Gdzie się więc ona podziała, czemu nie pojawiła się w przeszłości wraz ze statkami?

Jamjumetley:
Ależ Picard - jak nakręcą nowy serial, też będziesz mógł go zobaczyć. I wiesz co - ZA DARMO ;) Komiks stanowi prequel, ale nie należy do kanonu.

W powstanie serialu osobiście wątpię - niedochodowe to strasznie dla Paramountu -, a jeśli komiks to nie kanon to czemu się nim podpierasz tłumacząc mi film? Tym bardziej, że - jak widzisz - treść obu rzeczy gryzie się ze sobą.
Jamjumetley
Użytkownik
#2989 - Wysłana: 18 Cze 2010 00:47:34
A wiesz, że czepiasz się słówek? Przez długi czas, był to zwykły statek górniczy. Ulepszony został tuż przed filmem.

Picard:
Ale starczyło czasu by powiadomić Spocka i by wyruszył on w podróż na Romulusa?

Przecież Spock cały czas działał, żeby coś z tym zrobić. Nikt nie musiał go zawiadamiać. Swojego działa dokonał jakiś czas po zniszczeniu Romulusa, kiedy gwiazda zagrażała jeszcze innym planetom.

Picard:
Decyzji o zatrzymaniu wrogich jednostek nie podejmuje przecież senat, a nic co napisałeś powyżej nie wskazywało by na to, że Imperium po ewakuacji senatu pogrążyło się automatycznie w chaosie.

Nawet zniszczenie całej planety? Nawet wroga potężna jednostka roznosząca w pył floty? Jeżeli te rzeczy nie powodują chaosu, to na prawdę nie wiem co jest w stanie (o obu rzeczach pisałem wcześniej).

Picard:
Jeszcze jedno: czarna dziura zassała statki, więc musiała też zassać fale uderzeniową. Gdzie się więc ona podziała, czemu nie pojawiła się w przeszłości wraz ze statkami?

Myślę, że scena z napisem "Stardate -100000.245" u dołu kadru i pojawieniem się fali uderzeniowej jest zbędna, bo nic nie wniosłaby do filmu.

Nic się z sobą nie gryzie. A przykład komiksu podaję, bo logicznie tłumaczy jak mogło dojść do wydarzeń w filmie. Tym bardziej, że się pokrywają między oboma źródłami.
Picard
Użytkownik
#2990 - Wysłana: 18 Cze 2010 02:42:49 - Edytowany przez: Picard
Jamjumetley:
A wiesz, że czepiasz się słówek? Przez długi czas, był to zwykły statek górniczy. Ulepszony został tuż przed filmem.

Nie, ja się ich czepiam, czepili się ich scenarzyści, którzy uznali za zasadne umieścić w swym filmie dialog, w którym stwierdzili, że Narada to zwykły statek górniczy.

Jamjumetley:
Przecież Spock cały czas działał, żeby coś z tym zrobić. Nikt nie musiał go zawiadamiać. Swojego działa dokonał jakiś czas po zniszczeniu Romulusa, kiedy gwiazda zagrażała jeszcze innym planetom.

Przepraszam, jak Spock z Wolkana miał monitorować rozwój wypadków po drugiej stronie strefy neutralnej? I jakim jeszcze planetom ta supernowa zagrażała?

Jamjumetley:
Nawet zniszczenie całej planety? Nawet wroga potężna jednostka roznosząca w pył floty? Jeżeli te rzeczy nie powodują chaosu, to na prawdę nie wiem co jest w stanie (o obu rzeczach pisałem wcześniej).

Chwila, chcesz mi powiedzieć, że Spock wyruszył na ratunek już po zniszczeniu Romulusa? Jakim więc cudem - i on i Nero, który go ścigał widzieli jego zagładę? Tak pokazano to przecież w filmie.

Jamjumetley:
Myślę, że scena z napisem "Stardate -100000.245" u dołu kadru i pojawieniem się fali uderzeniowej jest zbędna, bo nic nie wniosłaby do filmu.

Jak to nic by nie wniosła: potężna fala uderzeniowa pojawia się znikąd na terenie Federacji, potencjalnie jest niebezpieczna i czyni szkody, i nikt nic o niej nie wspomina?

Jamjumetley:
Nic się z sobą nie gryzie. A przykład komiksu podaję, bo logicznie tłumaczy jak mogło dojść do wydarzeń w filmie. Tym bardziej, że się pokrywają między oboma źródłami.

No, sorry ale się nie pokrywają, za to się gryzą czego przykłady Ci już dałem, a które to przykłady Ty radośnie ignorujesz.
Jamjumetley
Użytkownik
#2991 - Wysłana: 18 Cze 2010 10:24:25 - Edytowany przez: Jamjumetley
Dyskusja znów robi się bezzasadna, bo nie dociera do ciebie co mówię. Zdobądź komiks, zapoznaj się z nim. Potem możemy porozmawiać.

Nawet nie czytasz (albo czytasz bez zrozumienia) co piszę.
Korrd
Użytkownik
#2992 - Wysłana: 18 Cze 2010 10:51:04
Jamjumetley:
Nawet nie czytasz (albo czytasz bez zrozumienia) co piszę.

Niesamowite. To chyba najczęściej padający zarzut pod tym adresem
Picard
Użytkownik
#2993 - Wysłana: 18 Cze 2010 11:39:53
Jamjumetley:
Nawet nie czytasz (albo czytasz bez zrozumienia) co piszę.

Czytam, tylko, że to co piszesz - z całym szacunkiem - nie ma większego sensu. Nie docierają do Ciebie oczywiste nielogiczności i sprzeczności pomiędzy filmem a komiksem, za to za pomocą tego drugiego usilnie starasz się tłumaczyć buraki występujące w filmie. Udowodni mi zgodność między jednym a drugim, a mnie przekonasz.

Jamjumetley:
Dyskusja znów robi się bezzasadna, bo nie dociera do ciebie co mówię. Zdobądź komiks, zapoznaj się z nim. Potem możemy porozmawiać.

Po co skoro wiem co się w nim znajduje? Sam w końcu mi go po krutce streściłeś.

Korrd:
Niesamowite. To chyba najczęściej padający zarzut pod tym adresem

Niesamowite, znów nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia!
Korrd
Użytkownik
#2994 - Wysłana: 18 Cze 2010 11:48:05
Picard:
Niesamowite, znów nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia!

Zdziwiłbyś się, jeśli chodzi o ocenę Star Trek XI, to mam zbliżone zdanie do Twojego. Nic nie piszę, bo robisz to za mnie
Jamjumetley
Użytkownik
#2995 - Wysłana: 18 Cze 2010 12:25:32
Picard:
Czytam, tylko, że to co piszesz - z całym szacunkiem - nie ma większego sensu.

Podaję datę gwiezdną o wysokiej wartości z minusem na przedzie, a ty mi piszesz o przestrzeni Federacji. Albo nie przeczytałeś, albo nie przeczytałeś ze zrozumieniem. Czepiasz się tego statku górniczego, a nie masz racji, bo w XIV wieku Narada jest statkiem górniczym. Udowodnij mi, że nie jest, a mnie przekonasz.

Wyjaśnij mi jak krowie na rowie, co się nie pokrywa...
Picard
Użytkownik
#2996 - Wysłana: 18 Cze 2010 13:23:12 - Edytowany przez: Picard
Jamjumetley:
Podaję datę gwiezdną o wysokiej wartości z minusem na przedzie, a ty mi piszesz o przestrzeni Federacji.

Tego fakt, nie załapałem. Ale co chciałeś mi w ten sposób powiedzieć, że fala uderzeniowa nie trafiła do XXIII wieku tylko gdzie?

Jamjumetley:
Czepiasz się tego statku górniczego, a nie masz racji, bo w XIV wieku Narada jest statkiem górniczym

Ja się zgadzam, że ona wogóle jest statkiem górniczym - to głupie wiertło itp. - , nie tylko w XXIV wieku, problem w tym, że - o ile założyć, że wersja z komiksu jest poprawna i statek ów modyfikowany był technologią Borg - nie jest na pewno zwykłą jednostką górniczą. A tak powiedziane było w filmie. I zanim napiszesz, że czepiam się słówek: to nie ja w swoim filmie umieściłem kwestie przeczącą komiksowi stanowiącemu rzekomo prequel do filmu, zrobili to scenarzyści.

Jamjumetley:
Wyjaśnij mi jak krowie na rowie, co się nie pokrywa...

Cały czas o tym pisze: niezgodność co do statusu Narady - zwykły statek górniczy, czy monstrum z technologią Borg'a? -, to, że w filmie zarówno Spock jak i Nero byli świadkami zagłady Romulusa, w komiksie nie, to że w komiksie zaczęto ewakuować planetę Romulus, w filmie nie ma o tym najmniejszej wzmianki.
Picard
Użytkownik
#2997 - Wysłana: 6 Lip 2010 00:08:20
Kolejna strona ,,miłośników" nowego filmu:
http://www.facebook.com/group.php?gid=75249027435& v=wall
JJ Abrams, you ruined Star Trek - f@#$ you
Tina46
Użytkownik
#2998 - Wysłana: 7 Lip 2010 21:25:06
Eviva:
1. Z jakiego portowego burdelu reżyser wykopał tego wycirucha, który zajął bezczelnie miejsce Uhury?
2. Jak komukolwiek może się podobać to...(tu powiedziała bardzo brzydko).

Zgadzam się z jednym i z drugim.
Co prawda u mnie pierwsze wrażenie wypadło pozytywnie, ale jak tak dotarłam głębiej
Najmniej mi się podobali Kirk, Uhura i Spock. Jedyną postacią która mi się w tym filmie naprawde spodobała to McCoy - chyba tylko jego nie zepsuli w tym filmie.
No a w każdym razie to moje zdanie
Picard
Użytkownik
#2999 - Wysłana: 9 Sier 2010 04:31:58 - Edytowany przez: Picard
Jak miło, że kotś zgadza się ze mną:
http://cougarcinema.blogspot.com/2010/08/lets-revi ew-movie-star-trek-2009-or-how.html
What drives Kirk to want to be in that captain’s chair? How has he proven that he deserves to be in that chair by the time the movie is over? He’s rude, he’s obnoxious, he’s arrogant, and the only command decision he makes is to direct the Enterprise to Earth to stop Nero. Getting the Enterprise there without being seen, disabling the drill, and getting the ship away from the black hole, that Kirk kept them in because he’s a revenge loving idiot, are all done by other people This is the cadet they want to command the Federation flagship? In my eyes he certainly hasn’t earned that right. He was simply slotted into his predestined role so we can have the whole bridge crew assembled properly by the time the end credits roll.
Q__
Moderator
#3000 - Wysłana: 10 Sier 2010 07:54:08
A ja tam wolę się ppośmiać, niż bawić w fanatyzm:
http://www.scifiscoop.com/tv-shows/star-trek/the-s imilarities-between-star-trek-and-star-wars/
Zresztą, po prawdzie, te wątki są znacznie starsze:
http://www.allenvarney.com/av_space2.html
(Poszukajcie ich u "Doc'a" Smitha i Heinleina.)
 Strona:  ««  1  2  ...  98  99  100  101  102  ...  128  129  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / ST XI - Pierwsze wrażenia, opinie, itp

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!