USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / ST XI - Pierwsze wrażenia, opinie, itp
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  125  126  127  128  129  »» 
Autor Wiadomość
Delta
Użytkownik
#61 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:11:04
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
w końcu jest sprawiedliwość w Galaktyce

Zniszczenie stolicy Imperium to ta sprawiedliwość?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#62 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:13:46 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Delta

Zniszczenie stolicy Imperium to ta sprawiedliwość?

to był tylko fakt astronomiczny, który dumnie będzie widniał w Archiwach San Francisco a nowy twór będzię sie nazywał Mgławica Picarda...

A na poważnie to bez Romulan nie było by Federacji.... To ich wina że powstała Federacja, więc niech sobie sami w uszy plują
michstach
Użytkownik
#63 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:29:02
Odpowiedz 
Dla mnie film okazał się zdecydowanie zbyt brutalny :/ Po co tyle takiej przemocy? A najgorsze jest to, że zdaję sobie sprawę, że film powinien mi się nie podobać, a jednak w jakiś sposób podobał. To jest takie pomieszanie z poplątaniem, że tak na prawdę nie wiem jak go ocenić. Ale na pewno to nie jest już ten sam Trek, czego niezmiernie żałuję...
Delta
Użytkownik
#64 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:35:21
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
A na poważnie to bez Romulan nie było by Federacji.... To ich wina że powstała Federacja, więc niech sobie sami w uszy plują

No i napluli... w wolkańskie.

A przy okazji tego zniszczonego Romulusa, przypomniała mi się stara gra Birth of the Federation i tekst, który pojawiał się po przegranej, gdy grało się Romulanami:

"Our cloaking devices could not protect us. Our isolation counted for nothing. Now the Gelaxy is controlled by our enemies. Empires rise and fall. Ours is fallen, but it will rise again. Our enemies are rising, but they too will fall. We must have patience..."
Alucard87
Użytkownik
#65 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:35:24
Odpowiedz 
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Czytających dalej ostrzegam, że poniższe linijki sponsorowane są przez literki I M H O i są raczej luźnym zbiorem spostrzeżeń, niż pełnoprawną recenzją.

Film wg. mnie zawiera w sobie prawie wszystko to, czego po Trekach spodziewać się można. Jest akcja, bardzo ciekawy plot line z lekkim wykrętem, trochę humoru (Łiktor, Łiktor!, szczepionki, cięte gadki Kirka). Wszystko do tego okraszone najwyższych lotów efektami i nieprzeciętną muzyką, łącznie z odświeżoną aranżacją main theme z TOS.

Wprawdzie świeżo po wyjściu z sali dyskutowaliśmy z TSSowcami, że w 10-stopniowej skali, film jest na 10, ale po przewietrzeniu czaszki wracając do domu - oceniam go na mocne 9. Niby niewiele mniej, a jednak. Dla prawdziwych, sercem oddanych Trekkies, film jest świętokradztwem, dla ludzi takich jak ja - wiedzących o co biega, ale nie fanatyków - jest kawałem dobrego kina z małymi 'ale', dla reszty (swoją drogą, spora frekwencja była w Katowicach...) tylko/aż kawałem dobrego kina.

A dla łowców buraków - przysłuchajcie się jakiego drinka zamawia Uhura jak spotyka Kirka w barze.
Dreamweb
Użytkownik
#66 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:36:36
Odpowiedz 
To jest takie pomieszanie z poplątaniem, że tak na prawdę nie wiem jak go ocenić. Ale na pewno to nie jest już ten sam Trek, czego niezmiernie żałuję...

Dokładnie to samo mam... Musi mi się to wszystko poukładać, przetrawić, abym mógł go ostatecznie ocenić...

Jeszcze jeden bezsens mi się przypomniał. Statek Nero, a konkretnie wnętrze. Jakieś mostki bez barierek wiszące na ogromnych wysokościach, jeden nad drugim, tylko po to by Kirk mógł widowiskowo walczyć na nich z Romulanami i zrzucać ich w "otchłań"... Strasznie tanim efekciarstwem mi to pachnie... Nikt przy zdrowych zmysłach nie zaprojektowałby statku tak, że chcąc przejść z jednej jego części do drugiej ryzykowałbyś życiem i upadkiem z wysokości...
kanna
Użytkownik
#67 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:38:39
Odpowiedz 
michstach
Dla mnie film okazał się zdecydowanie zbyt brutalny :/

tu mnie zadziwiłeś, jestem dość wyczulona na brutalne sceny w kinie a tu nie miałam wrazenia zbytniej brutalności. Moze poza kawałkami z Pike'm.

Czołówka mnie poruszyła.
Dreamweb
Użytkownik
#68 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:41:08
Odpowiedz 
A dla łowców buraków - przysłuchajcie się jakiego drinka zamawia Uhura jak spotyka Kirka w barze.


Jakiegoś Cardassiańskiego... Ale co z tego, przecież to "alternatywna linia czasowa".
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#69 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:45:38
Odpowiedz 
Dreamweb

ale to był statek dla roboli, po za tym Romulanie nie dbali o BHP
Dreamweb
Użytkownik
#70 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:50:40
Odpowiedz 
ale to był statek dla roboli, po za tym Romulanie nie dbali o BHP


No ale bez przesady, robotnicy czy nie, trza dbać o to by liczba załogantów (tudzież siły roboczej, wszak także bardzo ważnej, a na pewno potrzebnej) nie malała z powodu takich nonsensów jak statek po którym nie da się normalnie chodzić... Ale przynajmniej Kirk mial po czym poskakać.
Madame Picard
Moderator
#71 - Wysłana: 8 Maj 2009 22:59:36
Odpowiedz 
Pierwsze wrażenia na szybko mam... mieszane. Początkowo film wydawał mi się strasznym knotem; denerwowała mnie szybka, chaotyczna akcja sprawiająca wrażenie jednego wielkiego bałaganu na ekranie, denerwował mnie Kirk szukający na siłę guza, denerwowały mnie slapstickowe zagrania i głupawa wesołkowatość dialogów. Film nieco poprawia się w drugiej połowie, wraz ze zniszczeniem Vulcana nabiera powagi. Generalnie im więcej Spocka, tym lepiej; a Quinto wyważa logikę i emocje w idealnych proporcjach. Podobało mi się pokazanie trudnych początków przyjaźni Kirka i Spocka; podobało mi się, że Kirk okiełznał w końcu swój nadmierny temperament; wreszcie to, że Spock decyduje się pójść za głosem serca, a Kirk podejmuje logiczną decyzję.
No i to, że w filmie było mnóstwo smaczków dla fanów. Zabawne było to, że przy dowcipach o psie Archera albo przy "jestem lekarzem, nie fizykiem!" śmiał się tylko nasz rząd (zajęliśmy cały jeden rząd w Multikinie).
Powiem tak: gdybym się wcześniej nie zetknęła z Trekiem, to film pewnie by mi się bardzo podobał. Ludziom w kinie się chyba podobał, bo klaskali na końcu . Ale tak to mam wrażenie, że pewne chwyty Trekowi nie przystoją...
Spock
Użytkownik
#72 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:00:22
Odpowiedz 
WIDZIAŁEM !!!!!! WIDZIAŁEM !!!!!
jasiek1
Użytkownik
#73 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:05:07
Odpowiedz 
Wyglebisty film! Moja recenzja brzmi: Ja chcę jeszcze raz!
Picard
Użytkownik
#74 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:07:24 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
OK, kilka pytań do tych co już widzieli - możecie odpowiedzi zaznaczyć jako SPOLERY:

- czy jest scena z RoboCopem goniącym Kirka?

- bójka w barze - czy kadeci, którzy biją pseudo-Kirka zostają ukarani a jeśli tak to w jaki sposób?

- Nero - czy on jest taki jak Shinozn? Znaczy się z postępowania, motywów, technologii jaką dysponuje?

- czemu skakali z tymi spadochronami, czemu nie użyli transportera i czemu walczyli wówczas bronią białą, a nie fazerami?

- czemu nikt z doświadczonych oficerów nie przejął dowództwa nad Enterprise tylko zrobił to Kirk?

- czemu Enterprise budowany jest na Ziemi?

- czemu potwór jest czerwony?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#75 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:09:29 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Picard

czemu nikt z doświadczonych oficerów nie przejął dowództwa nad Enterprise tylko zrobił to Kirk?

Pike kazał

czemu skakali z tymi spadochronami, czemu nie użyli transportera i czemu walczyli wówczas bronią białą, a nie fazerami?


transporter był zakłócany, a oni mieli to naprawić na platformie...

czy jest scena z RoboCopem goniącym Kirka?

jest

czemu potwór jest czerowny?

bo było biało wokół

bójka w barze - czy kadeci, którzy biją pseudo-Kirka zostają ukarani a jeśli tak to w jaki sposób?

nic nie wiadomo, Kirk był ważniejszy

Nero - czy on jest taki jak Shinozn? Znaczy się z postępowania, motywów, technologii jaką dysponuje? ....

Zemsta, że Spockowi nie udało się ocalić Romulusa
Dreamweb
Użytkownik
#76 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:12:09
Odpowiedz 
- czemu skakali z tymi spadochronami, czemu nie użyli transportera i czemu walczyli wówczas bronią białą, a nie fazerami?

SPOILER
Bo to urządzenie na które skakali blokowało sygnał transportera, jak również komunikację. Co do broni białej to też się dziwiłem, ale możliwe że blokowało też fazery tylko po prostu tego nie dosłyszałem.

- bójka w barze - czy kadeci, którzy biją pseudo-Kirka zostają ukarani a jeśli tak to w jaki sposób?

SPOILER
Zostają później redshirtami na Enterprise - a jak wszyscy wiemy może być to rozpatrywane jako rodzaj kary... Innej kary nie pamiętam, poza tym że przyszedł Pike i kazał im przestać. Ale to Kirk zaczął bójkę...
Picard
Użytkownik
#77 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:12:49 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

Na wszystkie inne odpowiedzi odpowiem: aha, tak myślałem... A na tą jedną:

transporter był zakłócany, a oni mieli to naprawić na platformie...


A czemu walczyli wręcz - było jakieś logiczne wytłumaczenie?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#78 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:13:22 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Dreamweb

Kirkowi dano po twarzy pierwszemu

Picard

Bo był Sulu i miał fajny miecz..... szkoda że nie świetlny ja pierdziele.....
kanna
Użytkownik
#79 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:15:34
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

czemu potwór jest czerowny?

bo było biało wokół


a czerwony to kolor maskujący na sniegu, jak wiadomo generalnie scena z Imperium kontratakuje zerżnieta.
Korrd
Użytkownik
#80 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:20:04 - Edytowany przez: Korrd
Odpowiedz 
Film uważam za beznadziejny.
Fatalny jako ST , bardzo kiepski nawet jako zwykły film s.f. , bo dobre efekty specjalne to troche za mało.
Aż szkoda czasu na recenzję.

Zalety: nawet fajnie pokazali starą załogę, byli całkiem podobni do "oryginałów", biorąc pod uwagę jak trudne zadanie przed sobą postawili.
Wady: cała reszta :/

Obiecuję... już nigdy złego słowa nie powiem o "First Contact" i "Enterprise". W porównaniu to są perełki :/
Picard
Użytkownik
#81 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:33:54
Odpowiedz 
kanna

a czerwony to kolor maskujący na sniegu, jak wiadomo generalnie scena z Imperium kontratakuje zerżnieta

A widzisz - jak tak pisałem kilka tygodni temu to mnie chcieli rzucić takim potworom na pożarcie!

Korrd

Obiecuję... już nigdy złego słowa nie powiem o (...) i "Enterprise". W porównaniu to są perełki :/

Aż tak źle?
Eviva
Użytkownik
#82 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:38:25 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Wróciłam właśnie z seansu i oto garść pierwszych wrażeń:

Różnica między TOSem a filmem Abramsa jest jak między salonem a saloonem. Prawdę mówiąc, nowy film ma się nijak do pierwowzoru, ale też tak ma być. Abramś zrobił jedyną możliwą rzecz, by film był do przełknięcia - umieścił go w alternatywnej linii czasu, dzięki czemu mógł wsadzić do niego wszystko, co chciał. A chciał wiele.
Prawdę mówiąc, jedynym serialem, do którego mogę przyrównać ten film, jest nieszczęsny ENT. Jedyną różnicę stanowi załoga i zewnętrzny kształt statku, bo jego wnętrze nie przypomina TOSowego w żadnym punkcie. Jest to raczej skrzyżowanie nowoczesnego centrum handlowego z podrasowaną maszynownią NX.
Atutem filmu jest załoga, która wypadła lepiej, niż sądziłam. Nowy Kirk jest uroczym chłopakiem i jednocześnie dobrym aktorem, chwilami jego ruchy i ton wypowiedzi przypominają nawet Shatnera. Nowy Sulu również trzyma fason, Chekov jest dosjkonały, aż szkoda, ze tak go mało. Nawet Scotty, na którego z góry połozyłam krzyzyk, wyszedł obronną ręką z konfrontacji. Zdecydowanie najbliższy TOSowemu pierwowzorowi jest nowy McCoy - najsłabszym ogniwem okazała się Uhura. Co do nowego Spocka... tu trudno mi się wypowiedzieć. Zachary Quinto nie pasuje mi do tej roli, choć trzeba przyznać, ze świetny z niego aktor. Jest to po prostu zdecydowanie inny Spock niż ten, który tak mnie oczarował. Niech mi MP wybaczy, ale jest jak figurka z akrylu, udająca szlachetny marmur - efektowny, ale wtórny do bólu i bez duszy.
Występ Nimoya i muzyka pod napisy końcowe były zdecydowaną okrasą filmu, na pewno bardzo ciekawego dla widzów wychowanych na "Matrixie", znakomicie zrobionego i tak dalej - ale moim zdaniem Mr Shatner, zamiast biadolić, powinien dziękować Bogu, że w tym nie wystąpił.

Dwie rzeczy, tym razem niezależne już od Abramsa, zepsuły mi odbiór filmu: po pierwsze, zdecydowanie za głośny dźwięk w kinie, a po drugie, jakieś dwie idiotki, które siedziały obok mnie i bez ustanku chichotały. Jednak nie maja one wpływu na ocenę końcową, a jest ona rodem z Tuwima:
Ten film przypomina... nocne naczynie. Dźwięczne to, błyszczące, ale siedzi się na tym tylko z obowiązku.
Delta
Użytkownik
#83 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:40:39
Odpowiedz 
Korrd
Obiecuję... już nigdy złego słowa nie powiem o "First Contact" i "Enterprise". W porównaniu to są perełki

Dokładnie to samo pod adresem Enterprise mi się pomyślało podczas powrotu autobusem do chałupy.

Picard
Aż tak źle?

Tak. Pozostaje mieć nadzieję, że film nie spełni oczekiwań wytwórni jeśli chodzi o zyski, bo jeśli Abrams i spółka zrobią ST XII jako sequela ST XI to to dopiero będzie dno.
Slovaak
Użytkownik
#84 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:45:30
Odpowiedz 
Ci którzy jeszcze nie widzieli filmu i nie chcą sobie psuć jego pierwszego oglądania niech nie czytają mojego posta!

Picard

Ponieważ właśnie wróciłem to koledze odpowiem.

- czy jest scena z RoboCopem goniącym Kirka?

Robocop to raczej bliskie określenie. To faktycznie był policjant. Ścigał młodego Kirka za przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Prawdopodobnie.


- bójka w barze - czy kadeci, którzy biją pseudo-Kirka zostają ukarani a jeśli tak to w jaki sposób?

Stają w obronie Uchury do której Kirk niegrzecznie się odzywa.


- czemu nikt z doświadczonych oficerów nie przejął dowództwa nad Enterprise tylko zrobił to Kirk?

Ponieważ Spock emocjonalnie podszedł do misji i sam się zwolnił ze stanowiska.


- czemu Enterprise budowany jest na Ziemi?


Nic na ten temat nie powiedziano. Pokazano troszkę stoczni i tyle.

czemu potwór jest czerowny?


Bo było mu zimno?

-------------------------------------------------- -----

Film podobał mi się, wszystko było super. Znalazłem tam to czego mi brakowało w treku, chociażby ślady zużycia na obiektach, gdy to porównać np. z hangarem na Galaxy to Galaxy można nazwać lalką barbi.

Minus jest jeden, wnętrza statków. Wyglądają jak jakieś hale fabryczne, no nie wiem, nie podoba mi się. Oczywiście nie czepiam się statku Nero, jest taki... trudny do przyżenia się może wszystko być okej.

Minusem jest też wiek Czekowa, no 17 lat i na mostku? To ile miał gdy zaciągnął się do AF, 13-14?

Ogólna historia bardzo ciekawa, zupełnie inna choć Pike i tak kończy na wózku

To moje takie chaotyczne wrażenia.
Picard
Użytkownik
#85 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:48:30 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Eviva

Ten film przypomina... nocne naczynie. Dźwięczne to, błyszczące, ale siedzi się na tym tylko z obowiązku.

Dziękuje, że poprawiłaś mi humor - i rzeczywiście zdobyłaś się wraz z Madame Picard na szczerość i obiektywizm.

Delta

. Pozostaje mieć nadzieję, że film nie spełni oczekiwań wytwórni jeśli chodzi o zyski, bo jeśli Abrams i spółka zrobią ST XII jako sequela ST XI to to dopiero będzie dno.


Coś mi się widzi, że jednak spełni - i to przeraża mnie najbardziej. Może będzie nawet na szczycie box office ale mam nadzieje, że nowy Terminator - jakikolwiek on nie będzie - go zdetronizuje.
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#86 - Wysłana: 8 Maj 2009 23:50:53
Odpowiedz 
Oczywiście, i ja, nie wpadłem na pomysł aby nie odwiedzić dziś kina. Zanim jednak zagłębie się w elementy, które mi się nie podobały pragnę zwrócić uwagę na frekwencję na sali kinowej. Może z racji godziny (a seans rozpoczynał się o 15.30- wcześniej nie mogłem, a później miałem inne plany), było nas trzech. Jakiś 15/16- latek (pozdrawiam chłopaka), ja i gość z obsługi A spodziewałem się tłumów...

UWAGA! W tym miejscu może zostać pogwałcone Twoje widzenie na film (o ile jeszcze go nie widziałeś)- nie czytaj, do czasu aż nie wyrobisz sobie własnego zdania i nie poznasz fabuły

Jeśli mówimy o tym co było "be": rozbita akcja i chaotyczność fabuły. Bra logicznego wyjaśnienia fenomenu podróży w czasie oraz nieścisłość związana z wcześniejszą koncepcją. Zbytnie "przepisanie" kanonu. Ciut przesadzone, w części na siłę, dowcipy. Stereotypowy Kirk- zbuntowany nastolatek, sepleniący Kirk- dziecko. Bones, który zyskał swój przydomek nie w czasie, w którym powinien. Stwory na lodowej planecie (a najbardziej duży, goniący Kirka- po jakiego grzyba on to robił?). Śmieciowa logika czarnej dziury pochłaniającej supernową. Brak "czasowej policji" takiej jak USS Relativity, która winna sprzątać po nieznośnych Romulanach. Zbyt dużo "walenia po mordzie". Nie była to bójka- to było mordobicie.

Co jest optymistyczne: realnie obcy obcy, drobne smaczki Star Trekowe i sensowne nawiązania (robaczki w stylu STII, dźwięki wstylu TOSowym i podobne), brak przycisku reset (nowe otwarcie, które mi się podoba), trójkąt Uhura- Kirk- Spock i związny z tym zwiastunowy "myk", nienachalne efekty specjalne, wartka akcja.

Podsumowując: nie jest to Star Trek, a już z całą pewnością nie sci-fi w ujęciu klasycznym. Bliżej tu do szukania burdy w kosmosie. Mimo wszystko reset akceptuję i przyjmuję z wielką radością (można wymazać wszytskie "śmieciowe" błędy), nie wiem jednak jak powinienem rozumieć w tym świetle 10 filmów i cztery seriale.
Nie wybaczę im jednak jednego: że nie zresetowali kapitana Archera i Entka. To byłoby coś.
Ostatecznie: film mojej sympatii nie zdobył, ale płakać nie będę po koszmarze Entka i Nemesis.

UWAGA! W tym miejscu kończy się gwałcenie Twojego widzenia na film.
Slovaak
Użytkownik
#87 - Wysłana: 9 Maj 2009 00:00:45 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Ci którzy jeszcze nie widzieli filmu i nie chcą sobie psuć jego pierwszego oglądania niech nie czytają mojego posta!


galaktyczny kurczak

Nie wybaczę im jednak jednego: że nie zresetowali kapitana Archera i Entka. To byłoby coś.

Właśnie że zresetowali ENTka. Skala warp jest tego dowodem, nowy Enterprise podróżował z warp 3 chociaż zależało im na jak najszybszym dotarciu do celu.

Część Twoich zarzutów obala fakt że od czasu zniszczenia USS Kelvin jest to alternatywna linia czasowa.

Brak czasowej policji łatwo można wytłumaczyć za pomocą teorii o alternatywnych liniach czasowych. Żeby coś zmieniać w przeszłości to musiało to najpierw nastąpić. Policja być może zareagowała ale już nie w tej linii czasowej. W tej linii czasowej Romulanom się udało i nic tego nie zmieni.

Szczerze mówiąc szkoda mi Volkana, ale otwiera to ogromne możliwości dla kontynuacji tej linii czasowej. I mam nadzieje że już nie będzie w niej żadnych czasowych przepychanek.
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#88 - Wysłana: 9 Maj 2009 00:10:08
Odpowiedz 
Slovaak

Właśnie że zresetowali ENTka. Skala warp jest tego dowodem, nowy Enterprise podróżował z warp 3 chociaż zależało im na jak najszybszym dotarciu do celu.

Admirał Archer i niefartownie przesłany Portos o czym świadczą?

Brak czasowej policji łatwo można wytłumaczyć za pomocą teorii o alternatywnych liniach czasowych.

Właśnie tu leży problem: jaką teorię czasową mamy teraz stosować? Kiedyś było prosto: byłeś chroniony przed zmianami temporalnymi, mogłeś grzebać w przeszłości. Nie byłeś- znikasz lub przynajmniej poważnie się zmieniasz. Teraz sobie rozdzielimy czas na alternatywnie i co, spokój?
Slovaak
Użytkownik
#89 - Wysłana: 9 Maj 2009 00:18:52
Odpowiedz 
galaktyczny kurczak

Admirał Archer i niefartownie przesłany Portos o czym świadczą?

O tym że taki człowiek się urodził, został oficerem i admirałem. O niczym więcej. A tak właściwie to nawet nie można mieć pewności że to ten sam Archer.


Właśnie tu leży problem: jaką teorię czasową mamy teraz stosować? Kiedyś było prosto: byłeś chroniony przed zmianami temporalnymi, mogłeś grzebać w przeszłości. Nie byłeś- znikasz lub przynajmniej poważnie się zmieniasz. Teraz sobie rozdzielimy czas na alternatywnie i co, spokój?

Alternatywne linie czasowe mogły istnieć zawsze. Wszak żeby Janway cofnęła się w czasie by sprowadzić Voyagera do domu wcześniej dowodzi że sama przeżyła inną linię czasową, tak jak tutaj Spock. Podróży w czasie było bardzo dużo we wcześniejszym treku a policje czasową widzimy tylko i wyłącznie raz. Także czego tutaj sie czepiać skoro policji czasowej nie było zarówno jak Ent cofał sie w czasie w TOS, jak Kirk cofał sie w czasie w ST:4, to samo w ST:7 i ST:8, do tego dodajmy jeszcze kilka odcinków TNG, DS9 i VOY i mamy dziesiątki alternatywnych linii czasowych.
biter
Użytkownik
#90 - Wysłana: 9 Maj 2009 00:41:59
Odpowiedz 
CZYTAM TO CZYTAM I ZACZYNAM SIĘ CIESZYĆ ŻE NIE MUSIAŁEM WYDAWAĆ 15 ZETA NA BILET. MOŻE JEDNAK JEST SPRAWIEDLIWOŚC NA TYM ŚWIECIE.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  125  126  127  128  129  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / ST XI - Pierwsze wrażenia, opinie, itp

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!