USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / ST XI - Pierwsze wrażenia, opinie, itp
 Strona:  ««  1  2  ...  116  117  118  119  120  ...  128  129  »» 
Autor Wiadomość
Toudi
Użytkownik
#3511 - Wysłana: 14 Sier 2012 21:27:20
Odpowiedz 
Mav:
To coś wiło się na podłodze i nie wyglądało na martwe.

Wiły się jakieś serwomotory, nie było już w tym życia, które można by "dobić".

Mav:
Nie, Drony dostają jakiś przepięć i upadają na ziemie.

No to widać, z jakiegoś nieznanego nam motywu, musiały dostać rozkaz samodestrukcji. Może jakiś niezrozumiały dla ludzi XXI wieku kompleks honorowy królowej Borg? ;)

Mav:
Nie. Dopóki Enterprise nie zaczął strzelać, Narada wisiała w osobliwości i nie rozpadała się.

Błąd graficzny techników od CGI. ;)
Q__
Moderator
#3512 - Wysłana: 14 Sier 2012 21:43:49
Odpowiedz 
Toudi

Toudi:
Błąd graficzny techników od CGI. ;)

Gdyby o SW była mowa, dałby Ci Curtis Saxton, u którego prawda ekranu pierwsza...
Mav
Użytkownik
#3513 - Wysłana: 14 Sier 2012 22:34:14
Odpowiedz 
Toudi:
Wiły się jakieś serwomotory, nie było już w tym życia, które można by "dobić".

Obejrzyj raz jeszcze, bo mi to na pośmiertne konwulsje serwomotorów nie wygląda.
Q__
Moderator
#3514 - Wysłana: 14 Sier 2012 22:54:32
Odpowiedz 
Mav

Mav:
bo mi to na pośmiertne konwulsje serwomotorów nie wygląda.

Nawet jeśli, to można postawić zarzut, że Data profanuje zwłoki pokonanego wroga...
Mav
Użytkownik
#3515 - Wysłana: 14 Sier 2012 23:28:36 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Nawet jeśli, to można postawić zarzut, że Data profanuje zwłoki pokonanego wroga...

Okazało się, że mi się walneło - to Picard morduje królową a nie Data No ale nikt mnie nie poprawił, więc co tam Także Picard dobija królową lub profanuje jej zwłoki - barbarzyńcy jedni Trzeba jeszcze coś znaleźć na Sisko i Janeway

Hmmm.... Był taki odcinek w którym Sisco męczył Maquis. I pamiętam, że bezczelnie rozwalił jeden z tych ich promów, a mógł go spokojnie unieruchomić. Sisco mordował ludzi Zaraz poszperam.

EDIT:

DS9: For the Uniform. Nie pamiętam dobrze odcinka, ale kojarzę niepotrzebne zamordowanie maquis.
Q__
Moderator
#3516 - Wysłana: 14 Sier 2012 23:37:43
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Trzeba jeszcze coś znaleźć na Sisko i Janeway

Łatwe. On wywołał Dominion War (i są na to kanoniczne dowody), ona śmiała zniszczyć sieć Transwarp Borga (ze wszystkimi tego konsekwencjami).
Toudi
Użytkownik
#3517 - Wysłana: 14 Sier 2012 23:43:33
Odpowiedz 
Wiecie, na każdego kapitana GF znajdziecie jakieś haki...
Mav
Użytkownik
#3518 - Wysłana: 14 Sier 2012 23:46:24 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Toudi:
Wiecie, na każdego kapitana GF znajdziecie jakieś haki...

Ale to Kirk z 11 jest najgorszy, bo ma najlepsze efekty specjalne


Q__:
On wywołał Dominion War (i są na to kanoniczne dowody)

Nie pamiętam już jak to się zaczęło, a zarzut dość poważny, więc moze uchylisz rąbka? W kilku zdaniach.
Toudi
Użytkownik
#3519 - Wysłana: 15 Sier 2012 00:07:54
Odpowiedz 
Mav:
Ale to Kirk z 11 jest najgorszy, bo ma najlepsze efekty specjalne

Nie, raczej fakt, że nie stoi za nim wieloletnie doświadczenie, oraz brak zajmowania stanowisk między kadetem a kapitanem. Polowy awans na EXO jest w moim odczuciu nielegalny, bo raz że był zawieszony, dwa jego tam w ogóle nie powinno być...
Mav
Użytkownik
#3520 - Wysłana: 15 Sier 2012 01:20:56 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Toudi:
Nie, raczej fakt, że nie stoi za nim wieloletnie doświadczenie, oraz brak zajmowania stanowisk między kadetem a kapitanem

Nie bronię jego szybkiej kariery, tylko te wielkie zbrodnie, które rzekomo popełnił i te jego straszne zachowanie. Awans na kapitana, to jest przesada, ale jego czyny nie są takie jak niektórzy twierdzą (neoKirk, barbarzyńca itd).


Toudi:
Polowy awans na EXO jest w moim odczuciu nielegalny, bo raz że był zawieszony, dwa jego tam w ogóle nie powinno być...

Za to, to miej pretensje do Pika, a nie Kirka Potrzebny jest jakiś prawnik GW, który wyjaśni czy awans był niezgodny z regulaminem.
Q__
Moderator
#3521 - Wysłana: 15 Sier 2012 04:01:08
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Nie pamiętam już jak to się zaczęło, a zarzut dość poważny, więc moze uchylisz rąbka?

1. W "The Visitor", gdzie nie ma Sisko, jest za to przyszłość bez wiadomej wojny.
2. Jest taki dialog, w którym jeden romulański wielmoża jest b. ciekaw Sisko, człowieka, który wywołał Dominion War, jak mówi.

Toudi

Toudi:
Nie, raczej fakt, że nie stoi za nim wieloletnie doświadczenie, oraz brak zajmowania stanowisk między kadetem a kapitanem.

Tego tempa finlnego awansu nikt rozsądny chyba nie bronił...

Toudi:
Polowy awans na EXO jest w moim odczuciu nielegalny, bo raz że był zawieszony, dwa jego tam w ogóle nie powinno być...

Biedny Chakotay. On byl - co gorsza - ściganym przestępcą.
Toudi
Użytkownik
#3522 - Wysłana: 15 Sier 2012 08:40:15
Odpowiedz 
Mav:
tylko te wielkie zbrodnie, które rzekomo popełnił i te jego straszne zachowanie.

Możliwe, że gdyby stało za nim wieloletnie doświadczenie, to zrobiłby inaczej. A jak nie, to przynajmniej szło by go bronić, że nie działał w afekcie.

Skoro Nerada nie miała już osłon, to mógł spokojnie ściągać ocalałych (Nero na końcu, gdyby zdążył), transporter przecież potrafi oddzielić istoty od broni. Albo przesłać ich prosto do brygu. (nie dam sobie uciąć palców, ale wydaje mi się, że któryś z poprzednich kapitanów miał podobną sytuację (w sensie zagrożenia zniszczenia wrogiego okrętu, nie zniszczenia Wolkana) i ściągnął załogę na pokład.

Q__:
Biedny Chakotay. On byl - co gorsza - ściganym przestępcą.

No chyba, nie będzie porównywał tych sytuacji. Maquis to w końcu bardziej skomplikowana sytuacja niż terroryści...
Do tego Chakotay miał za sobą wieloletnią karierę w GF i dorobił się stopnia komandora nim z niej wystąpił (czy raczej został wyrzucony za poglądy...).
Eviva
Użytkownik
#3523 - Wysłana: 15 Sier 2012 10:02:31 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Toudi:
Skoro Nerada nie miała już osłon, to mógł spokojnie ściągać ocalałych (

Dokładnie. Technicznie było to wykonalne bez oficjalnego "Poddaję się" ze strony Nero. Ale Kirk wolał dobić niebezpieczne zwierzaki, choć bez swego statku i Czerwonej Materii na powrót stałyby się bandą nędznych roboli.

Toudi:
Maquis to w końcu bardziej skomplikowana sytuacja niż terroryści...

Maquis bronili osadników federacyjnych przed Kardasjanami, którzy traktowali ich jak "podKardasjan". Robili to, co powinna zrobić Federacja, ale nie robiła ze względu na swą kretyńską dyplomację.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#3524 - Wysłana: 15 Sier 2012 12:37:47
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
, ale nie robiła ze względu na swą kretyńską dyplomację.

Po prostu planety w strefie zdemilitaryzowanych nie były cenne. I dodajmy zmeczenie wojna z Kardasją, w której żadna ze stron nie odnosiła spektakularnych sukcesów.

I tak Dominium szybciutko poradziło się z bojownikami o wolność.
Mav
Użytkownik
#3525 - Wysłana: 15 Sier 2012 13:43:37 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Toudi:
Skoro Nerada nie miała już osłon, to mógł spokojnie ściągać ocalałych

Eviva:
Dokładnie. Technicznie było to wykonalne bez oficjalnego "Poddaję się" ze strony Nero.

Wielka czarna dziura w której znajdowała się Narada, w żaden sposób nie przeszkadzałby w transporcie? Do tego zostało kilkanaście sekund za nim wciągnie okręt i być może znowu się gdzieś przeniosą. Ile tam mogło być załogi? Setki Romulan?

Eviva:
Ale Kirk wolał dobić niebezpieczne zwierzaki, choć bez swego statku i Czerwonej Materii na powrót stałyby się bandą nędznych roboli.

Dobijał jak to w zwyczaju mają kapitanowie GW. A statek się nie rozlatywał...

Eviva:
Maquis bronili osadników federacyjnych przed Kardasjanami, którzy traktowali ich jak "podKardasjan". Robili to, co powinna zrobić Federacja, ale nie robiła ze względu na swą kretyńską dyplomację.

A Sisco ich mordował

Toudi:
Możliwe, że gdyby stało za nim wieloletnie doświadczenie, to zrobiłby inaczej. A jak nie, to przynajmniej szło by go bronić, że nie działał w afekcie.


Zrobiłby inaczej? Czyli co? Nie uratowałby Ziemi? Uratowanie Ziemi i zabicie zbrodniarza, który znalazłby się w w top 10 największych zbrodniarzy wszechświata, to zbrodnie Kirka?

Toudi:
Do tego Chakotay miał za sobą wieloletnią karierę w GF i dorobił się stopnia komandora nim z niej wystąpił (czy raczej został wyrzucony za poglądy...).


A Sisco takich mordował Chakotay-terrorysta został pierwszym oficerem i jak Voyager wrócił na Ziemie, to go chyba nie skazali za terroryzm co?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#3526 - Wysłana: 15 Sier 2012 14:10:47 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Mav:
Chakotay-terrorysta został pierwszym oficerem i jak Voyager wrócił na Ziemie, to go chyba nie skazali za terroryzm co?

Maquis przestało istnieć po wejściu wojsk Dominium do Strefy Zdemilitaryzowanej. UFP miała wieksze zmartwienia. Kardasja stała się jednostką stowarzyszeniową z Federacją, więc kolonisci mogli pworócić tam gdzie chcieli.

Mav:
A Sisco ich mordował

kogo mordował? Ludzie z planety zdążyli się ewakuować. Nie jestem fanem postawy UFP wobez kolonistów, ale tak daleko nie zaszli w walce.
Toudi
Użytkownik
#3527 - Wysłana: 15 Sier 2012 14:14:43
Odpowiedz 
Mav:
Wielka czarna dziura w której znajdowała się Narada, w żaden sposób nie przeszkadzałby w transporcie? Do tego zostało kilkanaście sekund za nim wciągnie okręt i być może znowu się gdzieś przeniosą. Ile tam mogło być załogi? Setki Romulan?

Mocno wątpię w te setki... w końcowym momencie zostało ich kilkunastu, może dwie trzy dziesiątki. Mamy w filmie przynajmniej 3 niezwykłe transporty, które odbyły się bez przeszkód, więc co miało stać przed czwartym?

Czas... był czas na negocjacje, był czas na waśnie między Spockiem i Kirkiem, był czas na ostrzał, był jeszcze czas na odrzucenie rdzenia, a nie było czasu na transport ewakuacyjny?

Zresztą czas u JJA to pojęcie bardziej relatywistyczne niż w rzeczywistości. Przelot Ziemia>Wolkan minuty, turbowinda z maszynowni na mostek sekundy chyba dwie, spadanie z wiertła poniżej 10 km (atmosfera umożliwia oddychanie) długie minuty - aż Checkov zdołał przelecieć z mostka do sali transportera i pobawić się w kodowanie. - z 10 km na Ziemi spada się 45 sekund... a Wolkan zdaje się miał większe przyciąganie.

Mav:
Zrobiłby inaczej? Czyli co? Nie uratowałby Ziemi?

Mógł jeszcze uratować coś z technologii, kogoś z Romulan itd. itp.

Mav:
hakotay-terrorysta został pierwszym oficerem i jak Voyager wrócił na Ziemie, to go chyba nie skazali za terroryzm co?

Mówię, że sprawa z Maquis jest znacznie bardziej skomplikowana. Maquis ogłoszono terrorystami ze względu na relacje Federacji z Kardazją. Sami Maquis nie wystąpili zbrojnie przeciw Federacji, nim ta nie ogłosiła ich swoim wrogiem.
Dalej gdy Voy wrócić na ziemię wojna zdaje się skończyła, Maquis przestali istnieć. Ich cel przestał istnieć. Do tego Maquis na pokładzie Voya przez 7 lat pokazali jakimi są "ludźmi", jaki mają kręgosłup moralny. I jeszcze wcale bym się nie zdziwił, gdyby te 7 lat uznano im za lata odsiadki, bo pewno Federacja skazała by ich na mniejszy wyrok, gdyby ich zawczasu złapano...
Mav
Użytkownik
#3528 - Wysłana: 15 Sier 2012 14:29:47 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
kogo mordował? Ludzie z planety zdążyli się ewakuować. Nie jestem fanem postawy UFP wobez kolonistów, ale tak daleko nie zaszli w walce.

Wcześniej rozwalił co najmniej jednego maraudera Maquis. A przecież Defiant to okręt wojenny, mógł spokojnie unieruchomić maraudera i ich aresztować. Ale on siedzi w tym swoim foteliku, z tą swoją zadufaną miną i strzela ile wlezie, kretyn.

Toudi:
Mamy w filmie przynajmniej 3 niezwykłe transporty, które odbyły się bez przeszkód, więc co miało stać przed czwartym?

Czarna dziura wokół okrętu, o której wcześniej wspominałem?

Toudi:
Mógł jeszcze uratować coś z technologii, kogoś z Romulan itd. itp.

Jak? Miał coś pozabierać z Narady?

FederacyjneMSZ:
Maquis przestało istnieć po wejściu wojsk Dominium do Strefy Zdemilitaryzowanej.

Toudi:
Mówię, że sprawa z Maquis jest znacznie bardziej skomplikowana.

Zgadza się, ale gdy Voyager przeniósł się do alfy, Maquis byli sciganymi terrorystami. A jednak jeden z nich stał się pierwszym oficerem.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#3529 - Wysłana: 15 Sier 2012 14:36:54
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Wcześniej rozwalił co najmniej jednego maraudera Maquis

czyli w granicy błędu statystycznego. Jak na tak ogormną operacje to i tak niewiele.

Mav:
ale gdy Voyager przeniósł się do alfy, Maquis byli sciganymi terrorystami. A jednak jeden z nich stał się pierwszym oficerem.

mozna powiedzieć, ze swoją karę odbebnił na mostku, godnie reprezentując UFP.
Toudi
Użytkownik
#3530 - Wysłana: 15 Sier 2012 14:46:32 - Edytowany przez: Toudi
Odpowiedz 
Mav:
Zgadza się, ale gdy Voyager przeniósł się do alfy, Maquis byli sciganymi terrorystami. A jednak jeden z nich stał się pierwszym oficerem.

A EMH został głównym lekarzem. Do czegoś konkretnego zmierzasz?, Głównym sternikiem został cywil. Głównych kucharzem obcy, którego zobaczyli pierwszy raz w pilocie, podobnie zresztą główna i jedyna pielęgniarka.

Mav:
Czarna dziura wokół okrętu, o której wcześniej wspominałem?

Taa, bo ta czarna dziura była nagle problemem dla JJA... Borg! To po co w ogóle tekst o kapitulacji? Bo jakby się poddali, to by im dali zginać z myślą - "yeah wróg przyznał się, że jest od nas gorszy, nie dość że skopaliśmy mu dupsko, to jeszcze zmusiliśmy go do kajania się przed nami. Tak zemsta najlepiej smakuje podana na gorąco."

W ogóle, widzicie idiotyzm tego postępowania, gdyby Nero się poddał, a oni nie mogli wykonać transportu, to moralna racja przechodzi na głównego złego, bo nawrócił się przed śmiercią... A do tego stawia w złym świetle bohaterów. Cała ta scena opiera się na tym, że Kirk był na tyle zły, że stwarza pozór wyboru dla Nero, gdy tymczasem co by nie zrobił, jego los był z góry przesądzony. Postępowanie Kirka to przykład bezwzględnego wyrachowania, które nie powinno się pojawiać u pozytywnych bohaterów.

Mav:
Jak? Miał coś pozabierać z Narady?

A nie wiem jak? Przesłać logi statku Spocka? Jest kilka sposobów.
Mav
Użytkownik
#3531 - Wysłana: 15 Sier 2012 14:50:33 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
mozna powiedzieć, ze swoją karę odbebnił na mostku, godnie reprezentując UFP.

Można powiedzieć, że Kirk przyczyniając się do uratowania Ziemi i zlikwidowania Nero, obronił decyzje Pika

FederacyjneMSZ:
czyli w granicy błędu statystycznego. Jak na tak ogormną operacje to i tak niewiele.

Aha... granica błędu statystycznego Ciekawe czy tak o tym powiedziałby Picard w TNG. Problem w tym, że nie trzeba było ich zabijać!!! Można było unieruchomić ich statek, zniszczyć osłony i teleportować, można było zrobić wiele. Ale dla Sisco, to byli nic nie warci ludzie, których mogł sobie rozwalić swoim stateczkiem. Za to zabójstwo, powinien stanąć przed sądem polowym. Kretyńskie DS9.
Toudi
Użytkownik
#3532 - Wysłana: 15 Sier 2012 14:55:48 - Edytowany przez: Toudi
Odpowiedz 
Mav:
Ciekawe czy tak o tym powiedziałby Picard w TNG.

Powiedziałby, że to niepowetowana strata. Byłoby mu przykro, przesłałby kondolencje rodzinie, a następnie zrugałby oficera odpowiedzialnego za misję, tylko po to, by na odchodne pogratulować mu wykonanego zadania i uratowania setek innych istot (nie pamiętam o co biegało w odcinki, może być nawet wykonania rozkazu najlepiej jak to możliwe).
Mav
Użytkownik
#3533 - Wysłana: 15 Sier 2012 15:10:52 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Toudi:
Powiedziałby, że to niepowetowana strata. Byłoby mu przykro, przesłałby kondolencje rodzinie, a następnie zrugałby oficera odpowiedzialnego za misję, tylko po to, by na odchodne pogratulować mu wykonanego zadania i uratowania setek innych istot (nie pamiętam o co biegało w odcinki, może być nawet wykonania rozkazu najlepiej jak to możliwe).

Nie! Picard unieruchomiłby statek Maquis. Nie chciałby zabijać ludzi. A jesli jakimś cudem okręt wyleciałby w powietrze, ujrzelibyśmy cierpienie na twarzy Picarda z powodu straty tych ludzi. Na końcu odcinka poświęcono by im czas, dumałby nad ich niepotrzebną śmiercią.

A Sisco? Wydaje rozkaz ostrzału jak gdyby nigdy nic. Nawet widać satysfakcje gdy Maquis drasnęli Defianta, bo miał powód do ich zamordowania.


Krzyczy te swoje FIRE! i jest zadowolony.

s

m

f
Q__
Moderator
#3534 - Wysłana: 15 Sier 2012 15:22:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Picard unieruchomiłby statek Maquis. Nie chciałby zabijać ludzi. A jesli jakimś cudem okręt wyleciałby w powietrze, ujrzelibyśmy cierpienie na twarzy Picarda z powodu straty tych ludzi. Na końcu odcinka poświęcono by im czas, dumałby nad ich śmiercią.

Tak w sumie to nie wiemy... Picard jest dobrym człowiekiem, ale nie jest cukiereczkiem z bajeczki. Owszem, nie szafował śmiercią nadaremno, ale wielokrotnie zabijał, i kazał zabijać. Widziałeś finał "Conspiracy"? Tam nawet nie dał przeciwnikom wyboru (poszedł krok dalej niż neoKirk zatem). Owszem, przeciwnicy byli - z wyglądu i obycajów - skrajnie odrażajacy dla człowieka, ale od kiedy Trek ocenia po pozorach? Nie, tu o niemożność dialogu chodziło... Tak jak z Nero.
Mav
Użytkownik
#3535 - Wysłana: 15 Sier 2012 15:30:25 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Toudi:
W ogóle, widzicie idiotyzm tego postępowania, gdyby Nero się poddał, a oni nie mogli wykonać transportu, to moralna racja przechodzi na głównego złego, bo nawrócił się przed śmiercią... A do tego stawia w złym świetle bohaterów. Cała ta scena opiera się na tym, że Kirk był na tyle zły, że stwarza pozór wyboru dla Nero, gdy tymczasem co by nie zrobił, jego los był z góry przesądzony. Postępowanie Kirka to przykład bezwzględnego wyrachowania, które nie powinno się pojawiać u pozytywnych bohaterów.

Czytam i nie wierze. Nero nawróciłby się i stał tym samy super gościem, co tam te wcześniejsze 6 milardów trupów. Teraz to nasi bohaterzy są żli, bo nie mogą mu pomóc Kirk nie stwarza pozór wyboru dla Nero, przecież mówi, że to szansa na pokój z Romulanami.
Toudi
Użytkownik
#3536 - Wysłana: 15 Sier 2012 15:34:48
Odpowiedz 
Mav:
Nie! Picard (...) A Sisco (...)

Chciałbym zaznaczyć, ze Sisco i Picard to dwie diametralnie różne osoby, z różną osobowością i z różną przeszłością. Już w pilocie DS9 jest to wyraźnie pokazane.
Q__
Moderator
#3537 - Wysłana: 15 Sier 2012 15:37:22
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Czytam i nie wierze. Nero nawróciłby się i stał tym samy super gościem, co tam te wcześniejsze 6 milordów trupów.

Jasne. Z Ciemnej Strony by wrócił...
Mav
Użytkownik
#3538 - Wysłana: 15 Sier 2012 15:40:21 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Toudi:
Chciałbym zaznaczyć, ze Sisco i Picard to dwie diametralnie różne osoby, z różną osobowością i z różną przeszłością. Już w pilocie DS9 jest to wyraźnie pokazane.

No tak. Jeden nadaję się na kapitana, a drugi- ze swoimi psychopatycznymi skłonnościami - nie bardzo.

Q__:
ak w sumie to nie wiemy... Picard jest dobrym człowiekiem, ale nie jest cukiereczkiem z bajeczki

Zgadza się, ja tylko potrzebowałem kogoś do przykładu normalnego rozwiązania tej sytuacji z Maquis. Większość normalnych ludzi zrobiłaby to lepiej niż Benjamin-lubie zabijać ludzi jak jest okazja-Sisco.
Toudi
Użytkownik
#3539 - Wysłana: 15 Sier 2012 15:59:44
Odpowiedz 
Mav:
Kirk nie stwarza pozór wyboru dla Nero, przecież mówi, że to szansa na pokój z Romulanami.

Tymi których na oczy nie widzieli? Z tymi z którymi Nero nie ma nic wspólnego? Co za genialny pomysł...

Mav:
Czytam i nie wierze. Nero nawróciłby się i stał tym samy super gościem, co tam te wcześniejsze 6 milardów trupów. Teraz to nasi bohaterzy są żli, bo nie mogą mu pomóc

Nie znasz historii nawróconych grzeszników? To przecież niebywale popularny motyw w literaturze i filmie. Tu nawet nie chodzi o to, że stałby się "super gościem", ale o moralny aspekt przemiany. O tym z kogo widz powinien czerpać wzór. Z postaci, która mimo popełnionych zbrodni nawraca się i pokazuje, że nie ważne jaki błąd w życiu popełniłeś, zawsze istnieje szansa na odkupienie win, na poprawę, na powrót na "prawidłową" drogę.
A co co czyni neoKirk? Oczekuje wyznania wiary nim skazaniec zostanie stracony. Przypomina to postępowanie Inkwizycji w Średniowieczu. Gdzie skazaniec miał przyznać się do błędu przed śmiercią, by Bóg mógł mu pomóc po śmierci. Ale mimo tej skruchy wyrok i tak był wykonywany, bo wyroku nie można było zmienić.
Mav
Użytkownik
#3540 - Wysłana: 15 Sier 2012 18:08:27
Odpowiedz 
Toudi:
Tu nawet nie chodzi o to, że stałby się "super gościem", ale o moralny aspekt przemiany. O tym z kogo widz powinien czerpać wzór. Z postaci, która mimo popełnionych zbrodni nawraca się i pokazuje, że nie ważne jaki błąd w życiu popełniłeś, zawsze istnieje szansa na odkupienie win, na poprawę, na powrót na "prawidłową" drogę.

Czerpać wzór z Nero? Zabicie 6 miliardów, to błąd? Zawsze istnieje szansa na odkupienie win? Wymiękam, naprawdę. Nero, po tym co zrobił, jest stracony. Takie jednostki się likwiduje lub odizolowuje od świata zewnętrznego, bo stawią zagrożenie, co udowodniły wcześniej swoimi okrutnymi zbrodniami. Jaki ja miałby czerpać wzór z odkupienia Nero? Czy ja morduje ludzi na ulicy i maiłbym dzięki temu zrozumieć, że mogę przestać i odkupić winy? Nie mówimy tu o nie odwiedzaniu teściowej, tylko o masowych mordach. Szkoda, że Hitler zginął, bo mógł się nawrócić i byłby wzorem dla milionów ludzi na świecie. Mógłby być ambasadorem pokoju. Co tam przeszłość, te obozy itd. przecież się nawrócił, żałuje... super.
 Strona:  ««  1  2  ...  116  117  118  119  120  ...  128  129  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / ST XI - Pierwsze wrażenia, opinie, itp

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!