USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Dlaczego Enterprise budowany jest na Ziemi?
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 28 Kwi 2009 21:29:17
Odpowiedz 
Kontynuacja przerwanego wątku z Wiadomości na temat ST XI:

Slovaak

Po tym co napisałeś w innym temacie - wiesz jak źle to o Tobie świadczy? - wogóle nie powinienem z Tobą rozmawiać. Ale myślę, że zasługujesz na jeszcze jedną szanse na kulturalną rozmowę. Więc do dzieła:



Jak rozumiem nie lubisz Star Treka? To w jakim celu siedzisz na forum?


Jak rozumie nie uważasz Star Trek za seriale i filmy spod znaku Science fiction?

A temu że film będzie miał jakieś 90-120 minut a pokazówka trwała przez 2 minuty! I film nie jest pokazówką odtworzoną 60 razy! A słów używają z pewnością więcej niż tylko jedno słowo powtarzane z 500 razy.


A co to ma za znaczenie? Wyobrażasz sobie takie chamskie dialogi w TOS czy jakimkolwiek innym Treku? No, może jeszcze przeszły by one w twoim ulubionym ENT gdzie nawet w obliczu śmierci bohaterowie mówią o zadzie T'Poli ale nawet tam twórcy nie stoczyli się tak nisko... W każdym razie - jak już wcześniej pisałem - pozostała część filmu musiała by być genialna by zmyć niesmak jaki pozostaje po scenach jakie już widziałem.

A okręt oddany do użytku to tylko tak dla picu się mówi, w rzeczywistosci nic nie może sam zrobić...

Jeśli uważasz, że statek sam startuje z powierzchni planety to i tak musi pokonać siłę ciążenia i tak też zanieczyszcza środowisko. Zastosowanie anty-grawów eliminuje tylko drugi ze wspomnianych problemów, jako, iż i tak trzeba pokonać siłę ciążenia, która na Ziemi jest dość znaczna. Skoro zaś nie podniesiono spodka Enterprise-D z powierzchni Verydian III to świadczy to raczej, że nie robi się tego w przypadku planet o stosunkowo dużym ciążeniu.

Oczywiście że zanieczyści, na specjalną prośbę Picarda i innych którym się film nie podoba. :]


OK, wiemy, że okręty Floty wyrzucają z siebie plazmę - uważasz, że nie zanieczyszcza ona środowiska?

Nie przeczy. Stocznia może mieć rozkładany dach, różnorakie systemy kontrwywiadowcze, zakłócające sensory, czujniki i inny sprzęt.


Kolego: ta stocznia jest doskonale widoczna na umieszczonym przez Ciebie zdjęciu! Gdyby była dobrze zamaskowana to by nie było jej widać czyż nie?

W jednym miejscu znaczy orbita i powierzchnia jednej planety? Stocznia nie wykryta = stocznia nie zagrożona to raz. A dwa nawet jeśli to co z tego? Kwatera GF i tak została zniszczona w czasie wojny z Dominion i? Burak? Coś nie pasuje?

Kwatera Floty jest o położona o rzut beretem od Marsa - nic dziwnego, że Breen mogli ją zaatakować. Zresztą ciekaw jestem - skoro Federacja tak dobrze maskuje swoje obiekty o znaczeniu strategicznym to czemu nie zamaskowała w ten sposób kwatery przed atakiem wspomnianych obcych? Jak wogóle zamierzasz ukryć obiekt stacjonarny przed czujnikami napastnika, skoro nie stosujesz tzw. cloaking device? No i jeszcze powiedź mi jaki ma sens budowani stoczni na powierzchni Ziemi skoro są stocznie na orbicie Marsa i - przynajmniej - część komponentów przyszłych statków budowana jest na powierzchni Marsa, dotarcie do którego z Ziemi zajmuje jakieś sześć minut z maksymalną impulsową?

Jak rozumiem czego dziś nie widzimy tego i nie ma w XXIII wieku? Dlatego właśnie napisałem jeszcze "czy inne naturalne zjawisko".

Na przykład?

A skąd. Słowo "przede wszystkim" znaczy to samo co "tylko i wyłącznie".

Czyli jednak twoja teoria bierze w łeb, jako, iż budowanie mniejszych jednostek na powierzchni planety ma jednak sens podczas gdy wznoszenie większych w całości w tym samym miejscu jednak tego sensu nie ma - o czy wszystko to o czym do tej pory pisałem: przede wszystkim istnienie rozległego systemu doków na orbicie Marsa.


Stocznia na powierzchni mogąca pomieścić okręt typu Galaxy to fakt.

Który Enterprise? Ten Abramsa to tak - i właśnie o to toczy się dyskusja, że jest to jedna z bzdur umieszczonych w tym filmie, chodź wcale nie najważniejsza i nie najbardziej istotna. A jeśli mowa o Enterprise - D to był budowany najpewniej w częściach na powierzchni Marsa i składany na orbicie. Świadczy o tym zalinkowane wcześniej przeze mnie zdjęcie ze spodkiem klasy Galaxy w doku orbitalnym.

Faktem jest też że znajdzie się on w kosmosie i będzie pełnił służbę. Wiec nie złamie się, nie zaryje spodkiem o ziemie, nie zanieczyści atmosfery a start nie jest problemem z którym nie można sobie poradzić, o ile w ogóle jakimkolwiek jest.

Cała ta dyskusja toczy się o to właśnie, że powinien zaryć, załamać się i zniszczyć się jeśli budowany był by w całości na powierzchni planety.

To są fakty i Twoje obawy i wymyślone przez ciebie przeszkody mnie nie interesują już. Także wymyślaj sobie co chcesz tak długo aż podważysz każdy trekowy wynalazek a mnie to rybka.


To nie są wymyślone obawy, tylko racjolanne zastrzeżenia pod adresem bzdurnego pomysłu, który znalazł się w filmie tylko po to aby ów film wyglądał bardziej cool - jak to powiedziała aktorka grająca pseudo-Uhurę. A jeśli Tobie to rybka to czemu wogóle z nami rozmawiasz?

Tak jak napisałem wyżej: wszystko działa dopóki ktoś nie udowodni że nie działa.


Ależ prawa fizyki i poczciwa logika już Ci udowodniła, że nie może działać - ale te rzeczy akurat Abrams ma w nosie.
Eviva
Użytkownik
#2 - Wysłana: 28 Kwi 2009 21:36:42 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Picard

O, lepszy cwaniak z Waści, jako widzę .
Gratulacje, stworzyłeś precedens, z którego skorzystają pokolenia.

A co do sensu Twej wypowiedzi, to zdziwisz się, ale się zgadzam - będzie wulgarnie, chamsko i nielogicznie - mimo to mam zamiar dobrze się bawić na tym filmie. Choć na premierze będę nieobecna. Człowiek układa plany, a diabeł je rujnuje, niestety.
Sh1eldeR
Użytkownik
#3 - Wysłana: 28 Kwi 2009 21:50:30 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Eviva
Czy skorzystają, to jeszcze zobaczymy, bo nie wiemy nawet, jak ten precedens się skończy.

Picard
Nie uważasz, że powinieneś się wstrzymać z zakładaniem tego topicu? Nie wiesz, po co tamten został zamknięty? Głupi nie jesteś, zresztą wystarczy to, że rozumiesz tekst pisany, bo moderacja napisała wyraźnie cel.

Możesz się z nimi nie zgadzać i masz prawo to wyrazić w tamtym topicu, jednak nie uważasz, że wciąż to oni mają ostatnie słowo? Ewentualnie ogół użytkowników? Czy wydaje Ci się, że Ty sam możesz się moderacji sprzeciwić i zadecydować o tym, że topic tak naprawdę jednak nie będzie zamknięty?

Nie mam zielonego pojęcia, jak na to zareagują, ale wydaje mi się, że jeśli będziesz na chama forsował swoje życzenia, nawet jeśli będą one sprzeczne z ich i zrobisz otwartą wojnę, to jej tutaj nie wygrasz. Coś tak mi się zdaje.

Polecam Ci zamknąć topic i przygotować argumenty na jutro. I dodatkowo wywalić z postów zbędne uwagi na temat współrozmówców.

Jak wspomniałem, nie dyskutowałem tej kwestii z moderacją i nie mam pojęcia, co oni o tym sądzą, także to jest moje prywatne zdanie o tej całej sprawie. Ale na tyle, na ile mogę, jestem przekonany o jego obiektywnej słuszności.

(Jeśli wg moderacji takie coś jest zgodne z przepisami , to na mnie i na moje marudzenie nie patrz -- nic mi się od tego topicu nie stanie; Rozumiem też, że regulamin nie zabrania zakładania takich wątków i nie jest to bezpośrednie sprzeciwienie się temu, co zrobiła i nakazała moderacja, jednak uważam, że w pośredni sposób -- owszem, jest -- i że można do tego wniosku dojść używając tzw. zdrowego rozsądku)
Delta
Użytkownik
#4 - Wysłana: 28 Kwi 2009 22:03:14 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Sh1eldeR
Nie uważasz, że powinieneś się wstrzymać z zakładaniem tego topicu? Nie wiesz, po co tamten został zamknięty?

Fakt. Picard wkładasz kij w mrowisko. Poczekać te kilkanaście godzin to nie tragedia.
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 28 Kwi 2009 22:05:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Precedensów nie bedzie.

Picard, czuj się ostrzeżony.

Edit:
Ok, czas blokady minał. Przypominam o kulturalnym zachowaniu.
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 1 Maj 2009 13:36:53
Odpowiedz 
Dwa obrazki, tak na nowy początek dyskusji.


ps. a'propos bezpiecznego unoszenia dużych mas, to może napęd impulsowy służący do wyjścia poza atmosferę stanowi jakąś uboższą wersję spindizzy z "Miast w Kosmosie", znanego skądinąd Trekerom J. Blisha. Tam integralność unoszonej masy zapewniały powstałe pola sił...
kordian
Użytkownik
#7 - Wysłana: 1 Maj 2009 19:07:32
Odpowiedz 
refit to nie budowa, a poza tym ten refit odbył się jakieś 30 lat po "wodowaniu"
Delta
Użytkownik
#8 - Wysłana: 1 Maj 2009 19:41:23
Odpowiedz 
Q__
http://images4.wikia.nocookie.net/memoryalpha/en/i mages/3/3e/USS_Enterprise_%28NCC-1701%29_in_spaced ock.jpg

The One and only. I niech się Abrams schowa ze swoją podróbką.

ps. a'propos bezpiecznego unoszenia dużych mas, to może napęd impulsowy służący do wyjścia poza atmosferę stanowi jakąś uboższą wersję spindizzy z "Miast w Kosmosie",

Tak coś mi się wydaje, że w ST w takich wypadkach korzysta się z silników manewrowych.

Tam integralność unoszonej masy zapewniały powstałe pola sił...

To trochę zalatuje "efektem katapulty", ale do efektu katapulty potrzeba jeszcze odpowiedniej prędkości w kierunku planety, by grawitacja mogła wypchnąć pojazd. Jak nadać kierunek "w dół" pojazdowi, który startując z planety ma lecieć w przeciwną stronę?
kordian
Użytkownik
#9 - Wysłana: 1 Maj 2009 21:09:02
Odpowiedz 
Jak dla mnie to start z planety to pikuś. Wystarczy go teleportować pustego. Skomplikowanie budowy nawet entka to przy skomplikowaniu budowy człowieka mały pikuś.

inna możliwość to promień trakcyjny, na tej samej zasadzie baza może wynieść cały statek na orbitę.
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 1 Maj 2009 21:39:14
Odpowiedz 
kordian

Zobaczymy co się okaże w filme.
Slovaak
Użytkownik
#11 - Wysłana: 1 Maj 2009 21:51:03 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Kolego: ta stocznia jest doskonale widoczna na umieszczonym przez Ciebie zdjęciu! Gdyby była dobrze zamaskowana to by nie było jej widać czyż nie?

Picard. Gdyby misja zdemaskowania zmiennego Gawrona była rzeczywiście tajna to chyba byśmy o niej nie wiedzieli co?


Ależ prawa fizyki i poczciwa logika już Ci udowodniła, że nie może działać


Oczywiście: "Za ciężki", "za duży" "za inny". To jest prawdziwa dyskusja o prawach fizyki.

Pierwsze prawo Picarda: "za mało".
Picard
Użytkownik
#12 - Wysłana: 2 Maj 2009 10:15:48
Odpowiedz 
Slovaak

Picard. Gdyby misja zdemaskowania zmiennego Gawrona była rzeczywiście tajna to chyba byśmy o niej nie wiedzieli co?


Co to ma do rzeczy? Czy misje zdemaskowania Gawrona można było wyśledzić z orbity? Bo szczerze powiem nie wiem o co Ci w tym wypadku chodzi? A te hipotetyczne stocznie ma Marsie są doskonale widzialne z orbity - sam umieściłeś zdjęcie, na którym je widać.

Oczywiście: "Za ciężki", "za duży" "za inny". To jest prawdziwa dyskusja o prawach fizyki.


Zamiast sobie kpić wytłumacz mi proszę np. czemu Voyeger, który jako jedyny okręt Federacji mógł lądować na planetach, budowany był w doku orbitalnym?
Picard
Użytkownik
#13 - Wysłana: 2 Maj 2009 10:20:07
Odpowiedz 
kordian

Widziałeś Ty kiedy teleportacje całego okrętu? Tj. była pokazana w VOY ale dokonywała jej rasa znacznie potężniejsza od Federacji. Ale masz racje, że problem stoczni z nowego filmu to zapewne pikuś - w porównaniu z innymi problemami jakie nam ów film stworzy. Głównie będą to problemy natury: co oni zrobili z Trekiem??? Dni do premiery można policzyć na palcach dwóch rąk, więc wkrótce przekonamy się kto z nas miał racje - w głębi duszy mam nadzieje, że jednak Wy, zwolennicy nowego filmu jednak z każdym kolejnym newsem coraz bardziej w to wątpię.
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 2 Maj 2009 10:24:25
Odpowiedz 
Picard

Voyeger, który jako jedyny okręt Federacji mógł lądować na planetach

Mówiac ściślej: jako jedyny, o którym wiemy z całą pewnością, że mógł lądować na planetach.

Widziałeś Ty kiedy teleportacje całego okrętu?

Swoja drogą to ciekawe, bo sugeruje, że Transport (z teleportacją w obecnym znaczeniu tego słowa ma to bowiem mało wspólnego) zużywa najwidoczniej sporo energii. Czyżby wraz ze wzrostem masy rosła ona wykładniczo?
Eviva
Użytkownik
#15 - Wysłana: 2 Maj 2009 10:35:01
Odpowiedz 
Picard
Widziałeś Ty kiedy teleportacje całego okrętu?

Jesli idzie o ścisłość - teleportację całego okrętu mieliśmy już w TOS, konkretnie w odcinku "That which survive", gdzie dokonuje tego automatyczna obrona, pozostawiona przez wymarłą cywilizację. Ale fakt, w znanych nam liniach czasu Federacja jeszcze xzymś takim nie dusponuje.
kordian
Użytkownik
#16 - Wysłana: 2 Maj 2009 11:36:36
Odpowiedz 
Nie dysonuje bo scenarzyści o tym nie pomyśleli

W nemesis teleportują myśliwiec. Tak więc nie widzę problemu, aby na ziemi była o wiele większa instalacja która może teleportować większy obiekt.
Slovaak
Użytkownik
#17 - Wysłana: 2 Maj 2009 12:35:47
Odpowiedz 
Picard

Zamiast sobie kpić wytłumacz mi proszę np. czemu Voyeger, który jako jedyny okręt Federacji mógł lądować na planetach, budowany był w doku orbitalnym?

To gdzie został wybudowany w żaden sposób nie mówi nam nic to tym czy może lądować na planecie czy nie. Widzisz Voyager zbudowany w kosmosie a może. Constitution wybudowany na planecie i nie wiadomo czy może. W końcu popatrz ile rakiet wystrzelonych w kosmos ma możliwość lądowania na planecie?


Zamiast sobie kpić wytłumacz mi proszę np. czemu Voyeger, który jako jedyny okręt Federacji mógł lądować na planetach, budowany był w doku orbitalnym?

1. Nie wiadomo czy jedyny.
2. Po co mam się wysilać? Skoro nawet jeśli coś wymyślę to zostanie uznane to za spekulację i zignorowane? Może lądować, nie wiadomo czy jako jedyny może lądować i na tym koniec.


ale dokonywała jej rasa znacznie potężniejsza od Federacji.

Widzisz u Ciebie to czy Borg jest potężny czy nie zależy o czym chcesz dyskutować. Bo np. w przypadku Borg z ENT już masz w nosie jego wyższość, porównujesz ich katastrofę do katastrofy promu kosmicznego z XX wieku.
Picard
Użytkownik
#18 - Wysłana: 2 Maj 2009 14:11:24 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Slovaak

To gdzie został wybudowany w żaden sposób nie mówi nam nic to tym czy może lądować na planecie czy nie.

Przeczytałeś w ogóle to co do Ciebie napisałem? Przecież wyraźnie określam Intrepida jako jedyny okręt Federacji, który jest w stanie lądować na planetach - tak określa go też dokument o Intrepidach jaki niedawno Ci zalinkowałem.

Widzisz Voyager zbudowany w kosmosie a może. Constitution wybudowany na planecie i nie wiadomo czy może.

Jesteś niereformowalny - albo nie rozumiesz tego co się do Ciebie pisze albo usilnie starasz się tego nie zrozumieć, usiłując jednocześnie odwracać kota ogonem! Cała ta dyskusja toczy się bo Abramsa złamał kanon zrobił koszmarnego buraka przedstawiając budowę swojego pseudo-Enterprise na Ziemi, a Ty piszesz, że Constitution budowane były na powierzchni planet - guzik prawda! Nie każ mi wierzyć, że nie rozumiesz o czym tu rozmawiamy bo obrażasz moją inteligencje. Dobrze wiesz, że nie możesz bronić tezy o budowie statków na planecie za pomocą filmu Abramsa bo sensowność tego filmu i przedstawionych w nim rozwiązań jest tu właśnie kwestionowana! To raz, dwa: czy to, że statek zbudowany z myślą o lądowaniu na planecie został wybudowany w doku kosmicznym nie daje Ci do myślenia? Czy nie oznacza to, że Federacja jednak nie buduje swoich okrętów na planetach skoro okręt nawet okręt, który bez trudu mógł by wystartować w planety konstruowany jest w dokach?

Nie wiadomo czy jedyny.

Wiadomo - była o tym mowa w dokumencie z www.startrek.com jaki Ci zalinkowałem. Jeśli twórcy tegoż dokumentu się mylili pokaż mi jakiś dowód, że inne statki UFP mogą osiadać bezpiecznie na powierzchniach planet.

Po co mam się wysilać? Skoro nawet jeśli coś wymyślę to zostanie uznane to za spekulację i zignorowane? Może lądować, nie wiadomo czy jako jedyny może lądować i na tym koniec.

Nie ignoruje twoich argumentów - za to staram się udowodnić, iż są one nie słuszne, tudzież odrzucam je gdy są pozbawione sensu: jak np. wtedy gdy powołujesz się na ENT, który płodził buraki z prędkości rozmnażających się Tribili. I przy okazji napisze to jeszcze raz: wiadomo, że Intrepid jako jedyny może lądować na planecie spośród wszystkich dotychczasowych statków Federacji - obejrzyj dokument, który zalinkowałem.

Widzisz u Ciebie to czy Borg jest potężny czy nie zależy o czym chcesz dyskutować. Bo np. w przypadku Borg z ENT już masz w nosie jego wyższość, porównujesz ich katastrofę do katastrofy promu kosmicznego z XX wieku.


Nie, nigdy nie zastosowałem takiego porównania. Było by ono równie nonsensowne jak sam ENT. bowiem o ile mi wiadomo ani wahadłowiec Challenger ani Columbia nie został trafione torpedami kwantowymi... A Borg owszem jest potężny - to jedna z moich ulubionych ras i zdecydowanie jedno z największych zagrożeń dla Federacji - ale to nie zmienia faktu, że tą magiczną technologię Borg da się pokonać w sposób dużo bardziej trywialny niż poprzez detonacje czwórki torped kwantowych: jak to się dzieje, że cios mieczem w tętnice szyjną jest w stanie zabić drone a ekspozycja o sile - zapewne - dużo większej niż ta, która zniszczyła Hiroszime nie jest w stanie jej zabić?

A nie odpowiedziałeś mi jeszcze co dzieje się ze szkodliwą plazmą w trakcje rzekomych startów statków UFP z planety. W odcinkach DS9 In the hands of prophets i VOY Meld widać jak kończy się kontakt żywej tkanki z plazmą: trzeba odczytywać DNA ofiary z szczątków stopionego metalu, w którego pobliżu była w chwili śmierci... Jak myślisz: jak taka plazma działa na biosferę miejsca skąd statek startuje?
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 2 Maj 2009 14:14:16
Odpowiedz 
Picard

Cała ta dyskusja toczy się bo Abramsa złamał kanon zrobił koszmarnego buraka przedstawiając budowę swojego pseudo-Enterprise na Ziemi

Na tle tego co zrobili panowie B&B z kanonem w FC, nnie jest to jeszcze tak szokujące... :]]
Slovaak
Użytkownik
#20 - Wysłana: 2 Maj 2009 15:03:28 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Picard

Przeczytałeś w ogóle to co do Ciebie napisałem? Przecież wyraźnie określam Intrepida jako jedyny okręt Federacji, który jest w stanie lądować na planetach - tak określa go też dokument o Intrepidach jaki niedawno Ci zalinkowałem.

Nie czytałem. Ale okej, przyjmijmy że Intrapid to jedyny w historii Gwiezdnej Floty okręt mogący lądować na powierzchni planet.

Tylko co z tego? Jak to się ma do budowy innego okrętu na powierzchni planety?

Popatrz, który z okrętów pływających po morzach i oceanach może też przemieszczać się po lądzie? Żaden a widzisz każdy został wybudowany na lądzie. Rozumiesz?


Dobrze wiesz, że nie możesz bronić tezy o budowie statków na planecie za pomocą filmu Abramsa bo sensowność tego filmu i przedstawionych w nim rozwiązań jest tu właśnie kwestionowana!

Kwestionowana za pomocą takich argumentów jak "wydaje mi się", "za ciężki", "za silny". To nie są żadne argumenty mogące cokolwiek obalić. To gdybanina.

Więc Abrams budują Enterprise na powierzchni planety w żadnym miejscu nie złamał kanonu. Problem polega na tym że to rozwiązanie się po prostu niektórym nie podoba.


A nie odpowiedziałeś mi jeszcze co dzieje się ze szkodliwą plazmą w trakcje rzekomych startów statków UFP z planety

1. Najpierw troszkę o samej plazmie. O ile mi wiadomo to wydzielają ją silniki impulsowe. Kto powiedział że do startu z planety używa się silników impulsowych?

2. Promy, wahadłowce, runabouty posiadały zarówno silniki warp, impulsowe i manewrowe. Lądują na planetach kiedy tylko i jak chcą. Czy plazma kogokolwiek zjadła? Czy spaliła chociażby jedno drzewo?

3. A tutaj już obalenie problemu ponad wszelką wątpliwość:


Widzisz pod okrętem coś zielonego? A jakoś musiał wylądować, nie spadł z wysokiej orbity.







nie został trafione torpedami kwantowymi...

Ale mamy za to setki wraków i szczątków okrętów które oberwały torpedami. W tym i kwantowymi bo jak byś jakimś cudem nie zauważył to szczątki po eksplozji kuli pojawiły się już w ST:FC.




Wniosek mam jeden Picard. Nie podoba ci się film i próbujesz znaleźć w nim buraki za pomocą karkołomnych teorii. Które w dodatku dowodzą że albo nie znasz Treka albo... celowo kłamiesz.
Picard
Użytkownik
#21 - Wysłana: 2 Maj 2009 21:57:03
Odpowiedz 
Q__

Na tle tego co zrobili panowie B&B z kanonem w FC, nnie jest to jeszcze tak szokujące.

Kłopot w tym, że to co zrobili B&B w FC i niektórych odcinkach VOY miało jeszcze ręki i nogi jako, iż służyło lepszej sprawie mając na celu uwiarygodnienie wszechświata ST. Na przykład kto traktował by owo uniwersum poważnie gdyby utrzymać w mocy pierwotną datę wojen eugenicznych, albo to, że Zefram Cochrane miał się urodzić na Alfa Centauri w pierwszej połowie XXI wieku podczas gdy pod koniec pierwszej dekady bieżącego wieku człowiek jeszcze nie powrócił na księżyc i na razie nie zapowiada się by powrócił tam w najbliższym czasie? Natomiast łamanie kanonu w wykonaniu Abramsa służy jednemu celowi: jego film ma wyglądać cool, a dla mnie to najgłupsza z możliwych wymówek dla niszczenia continuity uniwersum ST .

Slovaak

Nie czytałem. Ale okej, przyjmijmy że Intrapid to jedyny w historii Gwiezdnej Floty okręt mogący lądować na powierzchni planet.
Tylko co z tego? Jak to się ma do budowy innego okrętu na powierzchni planety?


No widzisz - ja przynajmniej zadaje sobie trud czytania twoich wywodów i cokolwiek o nich myślę staram się skomentować jej grzecznie i rzeczowo. A co do tego gdzie jest budowany Intrepid, powtórzę: czemu jedyny okręt Federacji jaki może lądować na planetach, który został zaprojektowany w tym celu, budowany jest na orbicie, podczas gdy statki nie mogące lądować na planetach, buduje się - rzekomo - na ich powierzchni? Jakie masz wytłumaczenie tego problemu, czy widzisz sens w takim rozwiązaniu?

Popatrz, który z okrętów pływających po morzach i oceanach może też przemieszczać się po lądzie? Żaden a widzisz każdy został wybudowany na lądzie. Rozumiesz?

Jeszcze raz się zapytam: czy całe statki budowane są w głębi lądu a później transportowane również w całości, wiele kilometrów na miejsce zwodowania? Bo ja miałem przyjemność zobaczyć budowę statku i powstawał on w doku położonym w bezpośredniej bliskości akwenu wodnego gdzie miał być zwodowany.

Kwestionowana za pomocą takich argumentów jak "wydaje mi się", "za ciężki", "za silny". To nie są żadne argumenty mogące cokolwiek obalić. To gdybanina.

Nie mój drogi, kwestionowana jest za pomocą kanonu, zdrowego rozsądku praw fizyki i logiki, który Abrams zadaje gwałt. Może nawet i można wystrzelić statek z powierzchni planety -mało prawdopodobne ale jednak możliwe - tylko po co utrudniać sobie życie, stwarzając sobie problemy, które nie istniały by w przypadku budowy statku na orbicie? W myśl filozofii: plucie z wiatrem to jest dla słabeuszy, plucie pod wiatr do dopiero sztuka!? Widzisz biorąc pod uwagę wszystkie problemy związane z nieopłacalnością takiego rozwiązania, kłopotami technicznymi, skażeniem środowiska i potencjalną perspektywą katastrofy ekologicznej na wielką skalę oraz powszechną dostępność doków orbitalnych, nie widzę żadnego powdu aby statki miały być budowane na powierzchni planet. Żadnej poza tym, że Abrams chciał aby tak było - i to mi się nie podoba!

Więc Abrams budują Enterprise na powierzchni planety w żadnym miejscu nie złamał kanonu. Problem polega na tym że to rozwiązanie się po prostu niektórym nie podoba.

Złamał, złamał - podobnie jak zmieniając życiorys Kirka, jego zachowanie za młodu, czyniąc z Chekova i Uhury równolatków James T. i zmieniając wnętrza Enterprise na dyskotekę, że już o tych paskudnych gondolach nie wspomnę.

. Najpierw troszkę o samej plazmie. O ile mi wiadomo to wydzielają ją silniki impulsowe. Kto powiedział że do startu z planety używa się silników impulsowych?

A jakich w takim razie używają?

Promy, wahadłowce, runabouty posiadały zarówno silniki warp, impulsowe i manewrowe. Lądują na planetach kiedy tylko i jak chcą. Czy plazma kogokolwiek zjadła? Czy spaliła chociażby jedno drzewo?


Promy są dużo mniejsze od jakiegokolwiek okrętu i zostały pomyślane o lądowaniu na planetach - naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy statkiem klasy Constitution a runaboutem?

Widzisz pod okrętem coś zielonego? A jakoś musiał wylądować, nie spadł z wysokiej orbity.

To już jest pewien argument - problem w tym, że... dysze Voy'a znajdują się tu za przed tymi krzaczkami, czyli strumień plazmy nie mógł ich sięgnąć.

Ale mamy za to setki wraków i szczątków okrętów które oberwały torpedami. W tym i kwantowymi bo jak byś jakimś cudem nie zauważył to szczątki po eksplozji kuli pojawiły się już w ST:FC.


WOW, gdzie Ty widzisz te szczątki? Bo ja chyba jakiś ślepy jestem.

Wniosek mam jeden Picard. Nie podoba ci się film i próbujesz znaleźć w nim buraki za pomocą karkołomnych teorii. Które w dodatku dowodzą że albo nie znasz Treka albo... celowo kłamiesz.


Jest dokładnie odwrotnie jak napisałeś: nie lubie tego filmu bo już teraz wiemy, że są w nim potężne buraki, i że gwałci on wszystko co było dobrego w Treku, i że zapewne nie ma w nim nic mądrego. A skoro zarzucasz mi już kłamstwo to udowodni gdzie kłamałem - inaczej domagam się przeprosin!
Slovaak
Użytkownik
#22 - Wysłana: 2 Maj 2009 22:53:55 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Picard

Jeszcze raz się zapytam: czy całe statki budowane są w głębi lądu a później transportowane również w całości, wiele kilometrów na miejsce zwodowania? Bo ja miałem przyjemność zobaczyć budowę statku i powstawał on w doku położonym w bezpośredniej bliskości akwenu wodnego gdzie miał być zwodowany.


1. Przykład zupełnie nie związany z sytuacją. Okręt nawodny czy pod wodny nie ma absolutnie żadnych możliwości przemieszczania się po lądzie. Okręt Gwiezdny ma możliwość poruszać się w atmosferze planety.

2. Rybińsk jest w głębi lądu. A jeśli chodzi co o dostęp do wody to punkt wyżej napisałem dlaczego nie.


Nie mój drogi, kwestionowana jest za pomocą kanonu, zdrowego rozsądku praw fizyki i logiki,

Kłamiesz. Kwestionujesz za pomocą własnego widzimisię, co już Ci było udowadniane wiele razy. A kolejne dowody będą poniżej:


Widzisz biorąc pod uwagę wszystkie problemy związane z nieopłacalnością takiego rozwiązania, kłopotami technicznymi, skażeniem środowiska i potencjalną perspektywą katastrofy ekologicznej na wielką skalę oraz powszechną dostępność doków orbitalnych, nie widzę żadnego powdu aby statki miały być budowane na powierzchni planet.

Od końca:
1. Nie wiadomo czy w latach 40-tych istnieją doki oraz infrastruktura na orbicie zdolna do budowy okrętu typu Constitution. Udowodnisz to zmienię zdanie, nie udowodnisz to pozostanie to jedynie Twoją gdybaniną.

2. Katastrofa ekologiczna. USS Voyager i USS Enterprise udowodniły że okręt gwiezdny przebywając w atmosferze nie powoduje żadnych katastrof ekologicznych, nawet dla swojego najbliższego odtoczenia. Także gdybanina przecząca kanonowi.

3. Kłopoty techniczne. Udowodnij jakie i udowodnij że stocznia orbitalna nie ma żadnych problemów (żeby miał sens argument) . Inaczej to nie dowód i nie można nią podważać kanonu.

4. A opłacalność będzie zależeć od punktów 1, 2 i 3.

Także Picard apeluję by nie kłamać że Twoje spekulacje są poparte kanonem, logiczne i zgodne z prawami fizyki. Bo sory ale dojdę do wniosku że masz coś z głową, wydaje Ci się że coś powiesz i z miejsca staje się to prawem fizyki o którym za jakiś czas będą się uczyć w szkołach.


Złamał, złamał

Zapomniałeś dodać że "bo ja tak chcę! tup tup".


podobnie jak zmieniając życiorys Kirka, jego zachowanie za młodu, czyniąc z Chekova i Uhury równolatków James T. i zmieniając wnętrza Enterprise na dyskotekę, że już o tych paskudnych gondolach nie wspomnę.

Fakt. Życiorys Kirka został zmieniony... niestety i to burak.

Zachowanie... co w nim innego? Jazda samochodem to jak widać poszukiwanie wrażeń, podobnie jak wspinanie się po pionowej skale bez zabezpieczeń (ST:5).

Akademia... Przypomnij sobie wspólny lot Garaka i Worfa do Kwadrantu Gamma. Garak chciał wstąpić do Akademii Gwiezdnej Floty. Czy były jakieś przeciwwskazania wiekowe? Nie było. To jasny dowód że akademia nie przyjmuje w określonym wieku, Czekow mógł mieć 18 lat a Uchura 30 i oboje mogli ukończyć akademię w tym samym czasie co Kirk w dodatku. Bo jakoś naprawdę sobie nie przypominam by któreś z nich mówiło kiedy ją ukończyło.

Wnętrze Enterprise też mi nie bardzo podoba się ale zobaczymy jak się przyjże bliżej na filmie. A gondola... nawet fajna.


A jakich w takim razie używają?

Nie wiem. Ale jakbym miał spekulować to powiedziałbym że do podniesienia się używają manewrowych a do poruszania się impulsowych.


Promy są dużo mniejsze od jakiegokolwiek okrętu i zostały pomyślane o lądowaniu na planetach - naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy statkiem klasy Constitution a runaboutem?

I co z tego że mniejsze? Napęd mają ten sam i nigdzie nie było słowa że został zmodyfikowany. Oczywiście odwołujesz się do logiki że został zmodyfikowany, słusznie tylko weź z łaski swojej nie wyłączaj tej logiki od razu! Bo Constitution też może być przystosowany by nie pluć żrącą plazmą bez przerwy. To samo USS Voyager, co z resztą jest kanonicznie udowodnione że nie pluje.


To już jest pewien argument - problem w tym, że... dysze Voy'a znajdują się tu za przed tymi krzaczkami, czyli strumień plazmy nie mógł ich sięgnąć.

Owszem, owszem. A gdzie są dysze nowego Constitutiona?

Oczywiście tam gdzie wypalą prosto w gębę jakiegoś człowieka i mówi ci to kanon, prawa fizyki i logika.


WOW, gdzie Ty widzisz te szczątki? Bo ja chyba jakiś ślepy jestem.



Tylko otwórz ten obrazek w pełnym rozmiarze żebyś później nie dostał wygodnego dla siebie zaniku wzroku.

A tutaj kolejny przykład że trawienie 4 torpedami kwantowymi można przetrwać:




Jest dokładnie odwrotnie jak napisałeś

Także nie odwrotnie a dokładnie tak jak napisałem co dowiodłem w tym poście.
Picard
Użytkownik
#23 - Wysłana: 3 Maj 2009 13:40:26 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Slovaak

Przykład zupełnie nie związany z sytuacją. Okręt nawodny czy pod wodny nie ma absolutnie żadnych możliwości przemieszczania się po lądzie. Okręt Gwiezdny taką możliwość ma.

To znaczy, że okręt gwiezdny ma kółka, na których może jeździć po lądzie? Bo jak inaczej mam to rozumieć?

Rybińsk jest w głębi lądu. A jeśli chodzi co o dostęp do wody to punkt wyżej napisałem dlaczego nie.


Znaczy to, że statki w całości transportowane są drogą lądową na miejsce zwodowania?

Kłamiesz. Kwestionujesz za pomocą własnego widzimisię, co już Ci było udowadniane wiele razy. A kolejne dowody będą poniżej:

Nie kłamałem ani razu, więc już teraz domagam się przeprosin, ale cierpliwie czytam dalej - ciekaw jestem bowiem co mi jeszcze zarzucisz?

Nie wiadomo czy w latach 40-tych istnieją doki oraz infrastruktura na orbicie zdolna do budowy okrętu typu Constitution. Udowodnisz to zmienię zdanie, nie udowodnisz to pozostanie to jedynie Twoją gdybaniną.


A dlaczego miało by tych doków nie być? W każdym późniejszym - chronologicznie Treku były - więc pytanie czemu tu miało by ich nie być? Zresztą ja całkowicie odrzucam ENT ale żebyś Ty nie brał pod uwagę swojego ulubionego serialu i doków orbitalnych w nim ukazanych? Tego to ja już nie rozumie!

Katastrofa ekologiczna. USS Voyager i USS Enterprise udowodniły że okręt gwiezdny przebywając w atmosferze nie powoduje żadnych katastrof ekologicznych, nawet dla swojego najbliższego odtoczenia. Także gdybanina przecząca kanonowi.


Po raz kolejny udowadniasz to,że nie czytasz wcale tego co się do Ciebie pisze, albo za nic tego nie jesteś w stanie zrozumieć. Wcześniej, w innym temacie napisałem Ci bowiem, że potencjalną katastrofą ekologiczną, o której tu mowa była by eksplozja rdzenia warp. W przestrzeni kosmicznej taka detonacja nie wyrządzi środowisku naturalnemu żadnej krzywdy - sam sobie odpowiedź jakie szkody zaś mogła by poczynić na planecie. A co do lądowań VOY'a - statek ten osiadał na powierzchni planet tylko i wyłącznie w ostateczności. Czyli mimo, że mógł to robić załga korzystała zazwyczaj z tradycyjnych metod transportu: transportera bądź promu. Więc albo lądowanie jest i start jest zbyt energożerne, albo zbyt niebezpieczne dla statku tudzież dla środowiska. Zaprzeczysz temu? Więc widzisz, że jeśli ktoś tu kłamie to tylko - Ty, kłamiesz, że czytasz to co się do Ciebie pisze!

Kłopoty techniczne. Udowodnij jakie i udowodnij że stocznia orbitalna nie ma żadnych problemów (żeby miał sens argument) . Inaczej to nie dowód i nie można nią podważać kanonu.

Znowu nie czytasz tego co się do Ciebie pisze? Nie raz już pisałem, że wyniesienie ciężkiego statku na orbitę nastręczało by wielu problemów - począwszy od wydatków na energię na podniesienie takiego kolosa, a na locie w atmosferze skończywszy. A co do stoczni orbitalnych: nie raz widzieliśmy je w akcji - były kiedyś z nimi jakiekolwiek problemy?

A opłacalność będzie zależeć od punktów 1, 2 i 3.

Jasne, tylko powiedź mi po co utrudniać sobie życie? W czym stocznie na planecie – gdzie trzeba pokonać ciążenie, opór powietrza itp. – mają przewagę na stoczniami orbitalnymi, w których nie trzeba zmagać się z grawitacją ani z oporem atmosfery?

Zapomniałeś dodać że "bo ja tak chcę! tup tup".


Nie, bo takie są fakty. A na razie to Ty nóżką tupiesz - i okazjonalnie wyzywasz ludzi od świń - bo się z Tobą śmią nie zgodzić!

Zachowanie... co w nim innego? Jazda samochodem to jak widać poszukiwanie wrażeń, podobnie jak wspinanie się po pionowej skale bez zabezpieczeń (ST:5).

Raz: Kirk, w TOS nie potrafił prowadzić samochodu. Dwa: wiadomo, że w młodości był grzecznym kujonem. Tak więc sprzeczność jest i to nie jedna – niestety.


Akademia... Przypomnij sobie wspólny lot Garaka i Worfa do Kwadrantu Gamma. Garak chciał wstąpić do Akademii Gwiezdnej Floty. Czy były jakieś przeciwwskazania wiekowe? Nie było. To jasny dowód że akademia nie przyjmuje w określonym wieku, Czekow mógł mieć 18 lat a Uchura 30 i oboje mogli ukończyć akademię w tym samym czasie co Kirk w dodatku.


Raz: Garak, były Kardasjański agent, który w dodatku, na krótko przyłączył się ponownie do Obsidian order aby pomóc tej organizacji w ataku na świat Założycieli, na pewno nie miał by żadnych problemów z przyjęciem do Akademii. W każdej organizacji jest bowiem miejsce dla potencjalnych szpiegów działających na rzecz wrogiego imperium... Dwa: Jeśli Chekov w tym nowym filmie ma 18 lat a Uhura 30 to w jakim wielu jest twoim zdaniem Kirk? mA czterdziestkę na karku? Twoim zdaniem wygląda i zachowuje się tak jak czterdziestolatek? A przecież wiadomo, że Kirk był dużo starszy od tej dwójki - szczególnie od Chekova.

Nie wiem. Ale jakbym miał spekulować to powiedziałbym że do podniesienia się używają manewrowych a do poruszania się impulsowych.

No, widzisz - kto tu spekuluje?

I co z tego że mniejsze? Napęd mają ten sam i nigdzie nie było słowa że został zmodyfikowany. Oczywiście odwołujesz się do logiki że został zmodyfikowany, słusznie tylko weź z łaski swojej nie wyłączaj tej logiki od razu! Bo Constitution też może być przystosowany by nie pluć żrącą plazmą bez przerwy. To samo USS Voyager, co z resztą jest kanonicznie udowodnione że nie pluje.

Ale ja nigdzie nie pisze o żadnych modyfikacjach zastosowanych w konstrukcji promu! Twierdze jedynie, że logiczne jest, że znacznie mniejszy pojazd jest źródłem znacznie mniejszego skażenia środowiska niż statek o rozmiarach Constitution. Zresztą po co naokręcie te wszytskie promy skoro może on sam lądować? A co do Intrepida - skąd Ty wiesz, że nie pluje plazmą podczas lądowania? Bo z serialu nijak tego wnioskować nie można.

Wnętrze Enterprise też mi nie bardzo podoba się ale zobaczymy jak się przyjże bliżej na filmie. A gondola... nawet fajna.

Owszem estetyka to kwestia względna - mnie się nawet te gondole nie podobają, ale Tobie mają prawo przypaść do gustu i nic do tego nie mam. Ale nie zaprzeczysz chyba, że taki wizerunek Enterprise odbiega znacząco od tego co widzieliśmy w TOS?

Oczywiście tam gdzie wypalą prosto w gębę jakiegoś człowieka i mówi ci to kanon, prawa fizyki i logika.


Ale tak czy siak skarzą środowisko. Więc wystrzeliwanie takiego okrętu z Ziemi jest tym bardziej nie zrozumiałe - zważ na to, że Voyeger zawsze lądował na obcych planetach. Swoje podwórko szanuje się zazwyczaj bardziej niż cudze...

Tylko otwórz ten obrazek w pełnym rozmiarze żebyś później nie dostał wygodnego dla siebie zaniku wzroku.


I Ty to nazywasz odłamkami? To są jakieś szczątki poszycia oderwanego od konstrukcji w wyniku eksplozji! Popatrz tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=OEh2N8sV7cE&feature =related
Po ataku na sześcian Borg też oderwały się od niego identyczne kawałki poszycia - czy i w nich także mogły się uchować jakieś wredne, niezniszczalne drony?

tutaj kolejny przykład że trawienie 4 torpedami kwantowymi można przetrwać:

Dobrze, że zamieściłeś to zdjęcie bo jak widzisz dobrze udawania ono moją tezę. Po pierwsze torped: w statek Breenów wystrzelono dwie nie cztery - co widać dokładnie na zdjęciu. A co ważniejsze pobrównując oba zdjęcia wyraźnie widać, iż sfera Borg została całkowicie zniszczona - odpadły od niej tylko wspomniane kawałki poszycia niczym nie różniące się od jakiegoś kosmicznego śmiecia, a okręt Breenów został mniej więcej przepołowiony na dwoje. Widzisz różnicę w skali zniszczeń? No i ciekaw też jestem ilu to Breenów z feralnego statku przetrwało ów atak?
Slovaak
Użytkownik
#24 - Wysłana: 3 Maj 2009 14:57:41 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Picard

Nie kłamałem ani razu, więc już teraz domagam się przeprosin

Przeprosin nie będzie bo kłamałeś i dalej kłamiesz. Nie widzisz różnicy pomiędzy swoimi spekulacjami a rzeczywistością.


Dobrze, że zamieściłeś to zdjęcie bo jak widzisz dobrze udawania ono moją tezę. Po pierwsze torped: w statek Breenów wystrzelono dwie nie cztery - co widać dokładnie na zdjęciu.

Widzisz: http://www.youtube.com/watch?v=-YwE8UdW-MQ

Defiant do tego okrętu Breenów wystrzelił cztery torpedy kwantowe, i okręt Breenów oberwał czterema torpedami kwantowymi.

DS9: 7:20 "Changing Face of Evil"

Oczywiście nie kłamiesz i nie forsujesz swojej teorii po "kanonicznych trupach".


A co ważniejsze pobrównując oba zdjęcia wyraźnie widać, iż sfera Borg została całkowicie zniszczona

Zbadaj sobie oczy.




No i ciekaw też jestem ilu to Breenów z feralnego statku przetrwało ów atak?

Nie wiadomo. Wiesz co to znaczy "nie wiadomo"?


Po ataku na sześcian Borg też oderwały się od niego identyczne kawałki poszycia - czy i w nich także mogły się uchować jakieś wredne, niezniszczalne drony?

Może inaczej Ci odpowiem. Udowodnij że nie przetrwały.

http://www.youtube.com/watch?v=5AuZ8PUEzdA&feature =related

DS9: 4x02 "The Way of the Warrior"

USS Defiant napotyka wraki Kardasiańskich orkętów, wraki są w takim stanie że nie można rozpoznać jakimi okrętami to kiedyś było. Barhir pyta czy są jacyś ocalali a DAX na to: możliwe.

Chcesz jakieś jeszcze dowody, czy dalej będziesz pisał swoje kłamstwa byle tylko pod swoją własną zmyśloną teorię?


Ale tak czy siak skarzą środowisko.

Picard bez obrazy ale czy Ty naprawdę jesteś taki głupi? Ile razy tobie trzeba pokazywać kanon żeby co Ciebie wreszcie dotarło?!

Przecież wiadomo że plazmę wydzielają silniki impulsowe których do oderwania się od ziemi nie używa. A skutki silników impulsowych nad zamieszkanym* obszarem nie są w żaden sposób groźne!

Po raz kolejny wklejam ten obrazek:


*zamieszkany to znaczy przeciwieństwo stoczni na pustyni.



Ale nie zaprzeczysz chyba, że taki wizerunek Enterprise odbiega znacząco od tego co widzieliśmy w TOS?


Nie zaprzeczę tak samo jak nikt nie zaprzeczy że okręt przed TOS nie był przebudowywany.



Ale ja nigdzie nie pisze o żadnych modyfikacjach zastosowanych w konstrukcji promu! Twierdze jedynie, że logiczne jest, że znacznie mniejszy pojazd jest źródłem znacznie mniejszego skażenia środowiska niż statek o rozmiarach Constitution. Zresztą po co naokręcie te wszytskie promy skoro może on sam lądować? A co do Intrepida - skąd Ty wiesz, że nie pluje plazmą podczas lądowania? Bo z serialu nijak tego wnioskować nie można.

Picard. Ręce mi opadają. W teleporterach są bioflitry żeby nawet jeden wrogi atom się nie przedostał na pokład. A ty mówisz że Picard, Kirk, Janwany, Sisko, Archer lądują sobie na planecie i za każdym razem ją skażają? USS Voyager latał niżej niż maksymalna wysokość mostu Golden Gate i co? Zjadło most?
Przecież nie dość że sprzeczne z kanonem takie teorie to jeszcze zupełnie nie logiczne.

Drugi fragment dowodzi braku jakiejkolwiek wiedzy u Ciebie. Pytasz mnie po co Constitutionowi promy skoro może lądować?! A gdzie ty żeś widział że może lądować? Widzisz guzik zrozumiałeś z przykładu o okrętach nawodnych i podwodnych. Budowane na lądzie nie znaczy że mogą się przemieszczać po lądzie. Constitution wybudowany na powierzchni nie znaczy że może tam później lądować. A promy, widzisz Voyager może lądować a promy ma. Wyjaśnij więc swoje durne pytanie.


Garak, były Kardasjański agent, który w dodatku, na krótko przyłączył się ponownie do Obsidian order aby pomóc tej organizacji w ataku na świat Założycieli, na pewno nie miał by żadnych problemów z przyjęciem do Akademii.

Worf powiedział że rozważy jego prośbę. Wiec nie wymyślaj przeszkód.


Dwa: wiadomo, że w młodości był grzecznym kujonem.


1. Młodość to bardzo szeroki zakres życia.

2. Mam taką koleżankę co mieszkała blok obok. Do ukończenia gimnazjum była grzeczną kujonką co nie znała smaku alkoholu ale jak tylko przeniosła się na studia do innego miasta to się zaczęło... mało i mało tego alkoholu a każdy jej chłopak to przestępca. Jeden siedzi w więzieniu za morderstwo a wcześniejszego ściga policja za pobicie. Ona w młodości była grzeczną kujonką.


Kirk, w TOS nie potrafił prowadzić samochodu.

A skąd wiadomo? Bo nie poprowadził jakiegoś potwora z lat 40-tych XX wieku? Heh, tata mi opowiadał jak trzeba było się natrudzić by ruszyć wojskową ciężarówka z lat 80-tych XX wieku. I też bym powiedział że nie umiem. Ale okej, być może tutaj masz rację. Nie dyskutujmy o tym tutaj bo zrobi się kaszana z tematu. Otwórz nowy temat jak masz dowody.


To znaczy, że okręt gwiezdny ma kółka, na których może jeździć po lądzie? Bo jak inaczej mam to rozumieć?

Mój błąd którego z resztą poprawiłem jeszcze wczoraj.

Znaczy to, że statki w całości transportowane są drogą lądową na miejsce zwodowania?

Są budowane daleko od miejsca w którym mają się poruszać. Tysiące kilometrów od najbliższego morza. Nawet mają dalej do morza niż Constitution do kosmosu. I co ty na to?


A dlaczego miało by tych doków nie być? W każdym późniejszym - chronologicznie Treku były - więc pytanie czemu tu miało by ich nie być? Zresztą ja całkowicie odrzucam ENT ale żebyś Ty nie brał pod uwagę swojego ulubionego serialu i doków orbitalnych w nim ukazanych? Tego to ja już nie rozumie!

No widzisz Picard jak Ty nic nie rozumiesz i nie rozumiesz. Mówić Ci kilka razy a ty dalej swoje i swoje.
- w każdym późniejszym były, fakt ale jak to się ma do przeszłości? Czy te doki trzeba było wybudować czy nawet dziś w nocy można je obserwować?
- Próbowałeś kiedyś założyć buty swojej siostry? Ja próbowałem, nie da się nawet połowy nogi włożyć. Widzisz dok w którym budowano NX jest po prostu za mały.

Dociera?

Widzisz dziś wszystkie rakiety buduje sie na powierzchni planety. Stocznie i całe zaplecze jest gotowe. Uważasz że zawsze tak będzie? Bo przecież ile energi będzie trzeba włożyć by stocznie przenieść w kosmos.


sam sobie odpowiedź jakie szkody zaś mogła by poczynić na planecie.


Jak często wybuchają reaktory warp z powodu awarii? Bo zgodnie z twoją logiką po katastrofie promu Czelendżer powinieneś pisać że promy nie mogą latać. Bo 1/7 eksplodował to dowód że nie mogą latać. Tak samo jak 1/1000000 zniszczony reaktor jest dowodem na ich ogromną awaryjność.

Widzisz Voyager latał nad miastem. A stocznie buduje się na pustyni. Gdzie reaktor warp zrobiłby (o ile w ogóle) wieksze straty?

Także Picard, zupełnie ignorujesz wszelkie kanoniczne fakty byle tylko forsować swoje teorie. Co więcej za dowody uznajesz jedynie swoje wyssane z palca spekulacje.

I tyle po naprawdę irytuje mnie dyskusja z Tobą.
Eviva
Użytkownik
#25 - Wysłana: 3 Maj 2009 15:20:52 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Przepraszam, ze się wtrącę, ale widze tu pewną nieścisłość. Nie wiemy, jaki był TOSowy Kirk w młodości. Wiemy, jaki był ściśle w Akademii - stos książek na nogach - i że jako nastolatek ciagle szukał guza, bo sam to powiedział. Nie wiemy nic ponadto. Zatem to, co pokazuje Abrams, wcale niekoniecznie musi zaprzeczać faktom kanoniccznym, bo tych z okresu szczenięcego Kirka prawie nie mamy.
Slovaak
Użytkownik
#26 - Wysłana: 3 Maj 2009 15:25:19
Odpowiedz 
Eviva

Przepraszam że tak na Ciebie kiedyś wyskoczyłem agresywnie i nazwałem Twoje problemy bzdurami.


Przepraszam, ze się wtrącę

Koleżanko, nie przepraszaj a napisz coś od siebie. Bo mnie już ręce opadają i jeśli Picard znów zignoruje kanon to ja się poddaje, nie potrafię lepiej uargumentować.
Picard
Użytkownik
#27 - Wysłana: 3 Maj 2009 17:08:50
Odpowiedz 
Slovaak

Przeprosin nie będzie bo kłamałeś i dalej kłamiesz. Nie widzisz różnicy pomiędzy swoimi spekulacjami a rzeczywistością.

Hmmm... czemu takie twoje podejście mnie nie dziwi? I czemu moje zdanie - umotywowane faktami z niektórych odcinków jak też spekulacjami wysnutymi na podstawie innych epizodów uważasz automatycznie za kłamstwo? Kłamstwo to przecież świadome działanie, kiedy to z premedytacją mija się z prawdą. Zapewniam Cię zaś, że ja nie tylko święcie wierzę w to co piszę, ale też mam dowody na poparcie prawdziwości moich twierdzeń - tak więc proszę Cię grzecznie byś nie starał się mnie tu obrażać zarzucając mi łgarstwo, bo nie miało to miejsca.

Defiant do tego okrętu Breenów wystrzelił cztery torpedy kwantowe, i okręt Breenów oberwał czterema torpedami kwantowymi.
DS9: 7:20 "Changing Face of Evil"
Oczywiście nie kłamiesz i nie forsujesz swojej teorii po "kanonicznych trupach".


Nie, nie kłamałem - na zdjęciach tej salwy nie było widać, tak jak na tym filmie. Więc w tym punkcje zwracam Ci honor - miałeś racje wystrzelono cztery a nie dwie torpedy. Ale nie zienia to faktu, że ze statku Breenów coś zostało, a z kuli Borga zgoła nic - bo naprawdę miej przyzwoitość i nie nazywaj tych szczątków, które odlatują od sfery w FC wrakiem, OK?

Zbadaj sobie oczy.

Z moimi oczami wszystko w porządku - szkoda, że nie z twoim rozumowaniem. 150 metrów, 250 metrów -skąd Ty żeś wziął te wymiary? I to ja spekuluje... Zresztą na tych zdjęciach doskonale widać, że są to fragmenty poszycia - inaczej niż w przypadku okrętu Breen gdzie ostała się spora część rzeczonego statku. Dlatego też pytam się czy w analogicznych szczątkach sześcianu Borg w XXIV wieku też spodziewasz znaleźć jakieś drony Borg? A czemu statek Breenów spisał się lepiej przeciw torpedą kwantowym? Może dlatego, że torpedy Defianta są jednak mniejsze i mają mniejszą moc rażenia niż pociski z Enterprise, może dlatego, że tarcze Breenów były aktywne, a statki, które przeszły przez Wir czasu w FC były ich pozbawione - jak powiedziano w filmie? Nie wiem, fakt faktem, że ze statku Breenów ostało się znacznie więcej niż ze sfery Borg - a i tak nie wiadomo czy ktoś ocalał na pokładzie.

Picard bez obrazy ale czy Ty naprawdę jesteś taki głupi?

OK, jeśli teraz mnie nie przeprosisz za ten swój występ - oraz wcześniejszy - tj. ten o świniach - przestaje z Tobą rozmawiać i proszę moderatorów o stałe zabanowanie twoje osoby. Półki co czekam na przeprosiny i odpisuje Ci z grzeczności. Na marginesie: wiesz jakie świadectwo wystawiasz sobie pisząc takie rzeczy?

Może inaczej Ci odpowiem. Udowodnij że nie przetrwały.


A wiesz czemu przetrwali rozbitkowie w rzeczonych wrakach? Bo Klingoni strzelali tak aby nie zabić, by pozostał ktoś kogo inne statki chciały by uratować i wtedy mogli by je zaatakować z zaskoczenia: ,,Na wojnie nie ma większego honoru niż zwycięstwo!" - tak powiedziane jest w odcinku. Ale tu też kłamie?

Chcesz jakieś jeszcze dowody, czy dalej będziesz pisał swoje kłamstwa byle tylko pod swoją własną zmyśloną teorię?


Nawet nie tego nie skomentuje - sam sobie wystawiasz świadectwo.

Przecież wiadomo że plazmę wydzielają silniki impulsowe których do oderwania się od ziemi nie używa.

Skąd Ty to wiesz?

A skutki silników impulsowych nad zamieszkanym* obszarem nie są w żaden sposób groźne!

Nie, nie są - kiedy okręt leci na dużej wysokości. Tak samo nie są szkodliwe skutki działania współczesnych silników odrzutowych kiedy samoloty lecą na wysokich pułapach - tj. skażenie środowiska nie ma tam większego znaczenia - ale postaw jakieś stworzonko przy takim silniku na Ziemi i zobacz co się ze stworzonkiem stanie... A plazma jest znacznie groźniejsza - co już udawadaniałem Ci przytaczając przykłady z odcinków DS9 In the hands of prophets oraz VOY Meld.

Nie zaprzeczę tak samo jak nikt nie zaprzeczy że okręt przed TOS nie był przebudowywany.

Tj. z nowocześniejszego - acz bardziej kiczowatego - na bardziej staroświecki, acz nieco bardziej gustowny?

Picard. Ręce mi opadają. W teleporterach są bioflitry żeby nawet jeden wrogi atom się nie przedostał na pokład. A ty mówisz że Picard, Kirk, Janwany, Sisko, Archer lądują sobie na planecie i za każdym razem ją skażają? USS Voyager latał niżej niż maksymalna wysokość mostu Golden Gate i co? Zjadło most?

Raz: bio filtry są po to stosowane na statkach aby nie dopuścić do skażenia statku wrogimi mikroorganizmami, co nie oznacza, że te organizmy można tępić skażając ich środowisko! Dwa: VOY End game był wprawdzie koszmarnie głupim odcinkiem, więc nie wiem jak przedstawione w nim fakty można zupełnie poważnie traktować ale czy VOY lądował na tym moście i startował z niego, żeby miało go zjeść? Nie wydaje mi się.

A gdzie ty żeś widział że może lądować? Widzisz guzik zrozumiałeś z przykładu o okrętach nawodnych i podwodnych. Budowane na lądzie nie znaczy że mogą się przemieszczać po lądzie. Constitution wybudowany na powierzchni nie znaczy że może tam później lądować. A promy, widzisz Voyager może lądować a promy ma.

Skoro starować może to czemu nie lądować? Zresztą też przyznałeś, że statki, które buduje się na lądzie są wodowane i drogą wodną dostarcza się je na miejsce przeznaczenia. Żaden okręt nie przemieszcza się po lądzie - a Ty napisałeś: Okręt nawodny czy pod wodny nie ma absolutnie żadnych możliwości przemieszczania się po lądzie. Okręt Gwiezdny taką możliwość ma. A co do promów: ja tłumacze to problemami przy lądowaniu i potencjalnym skażeniem środowiska. VOY lądował tylko w ostateczności kiedy nie można było wybrać innej metody podróży na powierzchnie - to też nie prawda?

Worf powiedział że rozważy jego prośbę. Wiec nie wymyślaj przeszkód.

Sam sobie w tym przypadku przeczysz - gdyby istniało ograniczenie wiekowe przy przyjmowaniu do Akademii Worf powiedział by o tym Garakowi, a nie mydlił mu oczy tym, że rozpatrzy jego prośbę. Najpewniej powiedział tak na odczepnego - bo kto nie chciał by mieć szpiega w swoich szeregach?

Młodość to bardzo szeroki zakres życia.


Odkrywcze! Tylko co z tego? Kirk był łobuzem, później, kujonem, a w dorosłości kowbojem? Zresztą z fragmentu nowego filmu wynika, że cały czas w młodości był łobuzem - czy jego zachowanie w barze przypomina Ci kujona?

Ona w młodości była grzeczną kujonką.

Ona pewnie tak pseud-Kirk z filmu Abramsa cały czas rozrabia - jak to tłumaczysz?

A skąd wiadomo? Bo nie poprowadził jakiegoś potwora z lat 40-tych XX wieku? Heh, tata mi opowiadał jak trzeba było się natrudzić by ruszyć wojskową ciężarówka z lat 80-tych XX wieku. I też bym powiedział że nie umiem

Bo oba samochody miały ręczną skrzynie biegów - tak ja ten ze zwiastuna -, bo Kirk w tym odcinku stwierdza siedząc w samochodzie: ,,Nawet mi się to podoba chyba, sobie taki sprawie!" Czyli co nie miał zielonego pojęcia o samochodach a jednym z nich uciekał przed Robocopami?

Są budowane daleko od miejsca w którym mają się poruszać. Tysiące kilometrów od najbliższego morza. Nawet mają dalej do morza niż Constitution do kosmosu. I co ty na to?

To, że statki mimo wszystko płyną na miejsce przeznaczenia - do pływania zostały zaprojektowane. A okręt gwiezdny - być może za wyjątkiem Intrepida - do latania w atmosferze nie został zbudowany. Popatrz jak buduje się współczesne maszyny latające - opływowe kształty:

i porównaj to z statkiem kasy Constitution:

Który obiekt z tych dwóch został pomyślany o lataniu w atmosferze?

w każdym późniejszym były, fakt ale jak to się ma do przeszłości? Czy te doki trzeba było wybudować czy nawet dziś w nocy można je obserwować?

Nie musiało ich być owszem, ale pytam się czemu miało by ich nie być? Można zbudować statek który podróżuje od gwiazdy do gwiazdy, ale nie można wybudować doku na orbicie Ziemi by w nim ów statek skonstrułować? Nie wydaje Ci się to głupie?

Próbowałeś kiedyś założyć buty swojej siostry? Ja próbowałem, nie da się nawet połowy nogi włożyć. Widzisz dok w którym budowano NX jest po prostu za mały.

Nie zapytam się nawet po co zakładałeś buty siostry - mam nadzieje, że to nie były szpilki? A co do doków z ENT: czyli stwierdzasz, że w twoim ulubionym serialu technologia budowania doków na orbicie była dostępna, więc co za problem zbudować do większego okrętu większy dok?

Jak często wybuchają reaktory warp z powodu awarii? Bo zgodnie z twoją logiką po katastrofie promu Czelendżer powinieneś pisać że promy nie mogą latać

A czy po katastrofie Colambi nie przerwano - przynajmniej na jakiś czas- lotów wahadłowców? Poza tym czy: katastrofa promu grozi eksplozją podobną do katastrofy Tunguskiej z 1908 roku? I czy mimo wszystko współczesnych promów nie ma skąd wysyłać w kosmos jak tylko z powierzchni Ziemi?

Widzisz Voyager latał nad miastem. A stocznie buduje się na pustyni. Gdzie reaktor warp zrobiłby (o ile w ogóle) wieksze straty?
Slovaak
Użytkownik
#28 - Wysłana: 3 Maj 2009 17:33:35 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Picard

Skąd Ty to wiesz?

Star Trek: 6
[24155][24187]Na silnikach impulsowych|spalają paliwo tak jak inne statki.
[24188][24227]My nazywamy to plazmą,|ale jakkolwiek nazywają to Klingoni,


Który obiekt z tych dwóch został pomyślany o lataniu w atmosferze?


Oba:



A wiesz czemu przetrwali rozbitkowie w rzeczonych wrakach? Bo Klingoni strzelali tak aby nie zabić

Spekulacja. Co więcej Bashir i DAX nie pytali o taktykę Klingonów tylko o ocalałych we wrakach. Także wymyślasz żeby tylko podeprzeć swoją teorię i obalić kanon. Żałosne.


więc co za problem zbudować do większego okrętu większy dok?

Żałosny jesteś. Nie dawno sie czepiałeś po co budować i tracić surowce i energie dla doku na powierzchni a teraz już przeciwko budowie nic nie masz? To co za problem wybudować na powierzchni?


Nie wydaje Ci się to głupie?

Ta dyskusja nie ma dalej sensu, guzik wiesz o budowie okrętów a się mądrzysz. Twoje "wydaje mi" się nie ma żadnej wartości.


Sam sobie w tym przypadku przeczysz - gdyby istniało ograniczenie wiekowe przy przyjmowaniu do Akademii Worf powiedział by o tym Garakowi, a nie mydlił mu oczy tym, że rozpatrzy jego prośbę. Najpewniej powiedział tak na odczepnego - bo kto nie chciał by mieć szpiega w swoich szeregach?


Bzdury. Sam przytoczyłem ten przykład jako dowodzący że nie ma ograniczeń wiekowych więc nie sam sobie przeczę tylko ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

I Worf pomimo że wiedział że Garak był szpiegiem, sabotażystą i to powiedział że rozpatrzy prośbę.


VOY End game był wprawdzie koszmarnie głupim odcinkiem

Koszmarnie głupie to są twoje teorie, brak znajomości kanonu i ciągłe tworzenie nowych teorii by podeprzeć te stare.

Także równie dobrze możesz powiedzieć że uznajesz tylko TNG i żaden USS Voyager nie istnieje.


Nie, nie są - kiedy okręt leci na dużej wysokości.

No widzisz. Teraz będziesz się licytował o wysokość, o każdy metr.

Most Golden Gate ma wysokość 227 metrów nad poziom wody. USS Voyager leciał poniżej tej wysokości. Za wysoko?

http://www.startrek.pl/klasy.php?op=ShowDetails&sk id=25

Tutaj też za wysoko?


-------------------------------------------

Picard - nie mam siły już z tobą dyskutować. Ciągle się miotasz, kłamiesz, ignorujesz kanon byle tylko podeprzeć swoje wymyślone teorie. Nie mam argumentów silniejszych niż kanon dlatego poddaję się.


Niech ktoś inny przejmie pałeczkę lub chociaż przyzna którejś stronie rację bo obaj jej mieć nie możemy.
Poklok
Użytkownik
#29 - Wysłana: 3 Maj 2009 18:05:39
Odpowiedz 
Niemiło się jakoś zrobiło.

Odnośnie dyskusji: choć Slovaak przegina z formą przekazu, to jednak ma trochę racji. Dla równowagi: Picard też.

Co do Borga - to raczej kwestia poboczna, ale nie wiem, w jaki sposób te drony miałyby przetrwać zniszczenie statku i polowanie Jean-Luca. Ale już miejsce ich upadku to niekoniecznie burak. W końcu wrak, jeśli w ogóle był, wszedł pewnie w atmosferę pod jakimś kątem, z dużą prędkością.

Co do meritum - niestety, żadne z nas nie zna się na ekonomii budowy okrętów Federacji. Budowa Constitution na orbicie była pewnie w czasach Kirka możliwa, wiemy, że tam powstaje wiele jednostek. Nie mamy jednak jednoznacznego dowodu, który wyklucza możliwość powstawania Enterprise'a na orbicie. Argumenty o zatruciu atmosfery łatwo obalić, w końcu Voyager żadnej katastrofy ekologicznej nie spowodował, tak samo Kirk. W najgorszym razie można użyć w początkowej fazie lotu np. promieni trakcyjnych. Czy to się opłaca? Nie wiadomo, może koszty są do przełknięcia z uwagi na zalety takiego sposobu budowy. Nie sposób tego wykluczyć.

Jeśli zaś chodzi o ryzyko związane z eksplozją rdzenia warp - bez przesady, w końcu projektuje się je tak, żeby nie wybuchały Elektrownie atomowe też stanowią potencjalne zagrożenie, a jednak je się buduje. I pomijając Czarnobyl, gdzie dopuszczono się karygodnych zaniedbań - katastrofy nie było.
Eviva
Użytkownik
#30 - Wysłana: 3 Maj 2009 18:14:55 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Slovaak
Przepraszam że tak na Ciebie kiedyś wyskoczyłem agresywnie i nazwałem Twoje problemy bzdurami.

Nie szkodzi, ja też tak potrafię - moja awantura z Domko przeszła do historii forum, a nie zarobiłam wtedy bana tylko dlatego, że nie Q_ wtedy tym zawiadywał .
Co do dyskusji z Picardem, to ja jej dawno poniechałam. Poza tym miałes rację - rozpatrywałam sprawę z punktu widzenia obecnej technologii. Nie wzięłam pod uwagę tego, że być może to dwieście do trzystu lat naprzód znaleziono jakiś sposób na niwelowanie obciążenia masą. W końcu jeśli antygrawy ręczne działały przy masie ok. pół tony (TOS "The Changeling"), to nie ma żadnej logicznej przesłanki, by nie domniemywac, że istniały tez antygrawy techniczne, na skalę fabryczną, które może nie znosiły, ale niwelowały do rozsądnego poziomu nacisk masy na podłoże. A jeśli przyjmiemy istnieni9e takich antygrawów, montaż na powierzchni, przynajmniej głównych modułów, równiez staje się rzeczą logiczną.
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Dlaczego Enterprise budowany jest na Ziemi?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!