USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / OFICJALNY TRAILER "ST XI" !!
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  18  19  20  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#121 - Wysłana: 15 Lis 2008 20:16:10
Odpowiedz 
waterhouse

apewne dlatego LOST ma być na antenie do 2010 r

Pisząc jak Ty: to się jeszcze okażę. Zresztą nie przeczę, że ma on swoich oddanych fanów ale czy to zmienia postać rzeczy, że rzecz jest nieciekawa i cieszy się rosnącym spadkiem popularności?
Delta
Użytkownik
#122 - Wysłana: 15 Lis 2008 20:19:30
Odpowiedz 
waterhouse
Tak jak w LOST ?

A Lost czasem nie jest serialem? Ja pisałem o filmach kinowych. Poza tym serial ma to do siebie, że robi go dużo większa ilość twórców. No i niektórzy narzekają, że serial zjada własny ogon.

Eviva
Gdy syn się rodzi kilka lat po śmierci ojca, to akurat żaden cud

Parę lat po?
waterhouse
Moderator
#123 - Wysłana: 15 Lis 2008 20:21:05
Odpowiedz 
Picard
Pisząc jak Ty: to się jeszcze okażę.

Został wykupiony na tyle sezonów. Taka umowa oznacza że będzie tyle sezonów...
Delta
Użytkownik
#124 - Wysłana: 15 Lis 2008 20:26:48
Odpowiedz 
waterhouse
Został wykupiony na tyle sezonów. Taka umowa oznacza że będzie tyle sezonów...

Nie byłbym pewien. Wszystko zależy od konstrukcji umowy (przy okazji jak tam umowa o pokazywaniu trailera ST XI przed każdą odsłoną Bonda w kinie?). Tak jak w przypadku linkowanego dziś Prison Break. Jak oglądalność będzie znacząco spadać to się go pozbędą.
http://film.onet.pl/F,12304,1862383,wiadomosci.htm l
waterhouse
Moderator
#125 - Wysłana: 15 Lis 2008 20:29:36 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta

(przy okazji jak tam umowa o pokazywaniu trailera ST XI przed każdą odsłoną Bonda w kinie?).

To jest na trekmovie wyjaśnione.

Nie byłbym pewien

Prison Break nie był oficjalnie przedłużany jak LOST (na 7 sezonów).
Delta
Użytkownik
#126 - Wysłana: 15 Lis 2008 20:38:28
Odpowiedz 
waterhouse
To jest na trekmovie wyjaśnione.

Wiem. Tyle że właśnie taki przykład pokazuje jak wiele zależy od konstrukcji umowy, niby trailer ST ma być pokazywany przed Bondem, a jednak niekoniecznie (o czym początkowo nie mówiono) Dlatego nie byłbym pewien, czy w przypadku Lost nie jest podobnie. Ale to tak już całkowicie na marginesie.

Prison Break nie był oficjalnie przedłużany jak LOST

Entek też początkowo miał trwać dłużej.

Ale mniejsza z tym. Opinia Schneidera o "Frankensteinie". IMO nie jest zachwycony.
http://www.ex-astris-scientia.org/articles/new_ent erprise_comment.htm
Picard
Użytkownik
#127 - Wysłana: 15 Lis 2008 20:42:01
Odpowiedz 
waterhouse

ostał wykupiony na tyle sezonów. Taka umowa oznacza że będzie tyle sezonów...


To implikuje,że serial jest dobry i dobrze odbierany przez widownie?
biter
Użytkownik
#128 - Wysłana: 15 Lis 2008 21:12:25
Odpowiedz 
nie ma mnie przez dwie strony a wy już OT robicie jak stąd do Remusa. Ja wiem że LOST jest JJa ale bez przesady mamy do tego serialu odpowiedni Topic
Picard
Użytkownik
#129 - Wysłana: 15 Lis 2008 21:35:53 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
O, a jednak nie jestem jedynym fanem, który myśli, że ten remake / reboot/ prequel - co to w koncu jest? - zapowiada się paskudnie:
berkozoid napisał:
So by creating this bastardized prequel, I am supposed to be happy that some little kid might go out and buy a Capt. Kirk toy to reinstate the Star Trek franchise? No thanks. I would rather it be dead.

Haha, I am guessing whoever isn't slightly skeptical about this bullshit movie enjoyed Indiana Jones 4 with a big fucking grin on their face.

Call people fanboys or whatnot, but the world is filled with enough reboots for the wrong reasons. Leave my Trek alone!
kordian
Użytkownik
#130 - Wysłana: 15 Lis 2008 21:54:44
Odpowiedz 
Eviva
Źle mnie zrozumiałaś.
Primo, to ja nie taki młody

Secundo, po prostu nie rozumiem, wieszania psów na filmie. Raz, że ST nie jest własnością Trekkerów. Reżyser może robić film jaki mu się podoba. Jego celem, zadaniem jest zrobienie filmu który zarobi odpowiednie pieniądze, bo to jest biznes.

Z kiblem to przecież przenośnia Ale skoro w 100 lat później, Pickard porusza się pojazdem po planecie, to i u nich mogą takowe być. Inna sprawa, że po prostu niektórzy mogą lubić zwykłe auta i sobie mają

Zresztą nie ważne DLA MNIE.
Masa z was pisze, ostro, włąśnie, że coś jest do dupy, xłe itp. Ja co najwyżej mówię, co mi się nie podoba lub podoba.
Delta
Użytkownik
#131 - Wysłana: 15 Lis 2008 22:18:52 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
kordian
Reżyser może robić film jaki mu się podoba.

A widownia go konstruktywnie objechać.



A wróciwszy do Schneidera z Ex Astris... Ma on na temat designu okrętu podobne zdanie do części z nas i nawet podobne argumenty. Ale ponadto ma też jeszcze jeden IMO całkiem niezły argument.

Abrams&Co twierdzą, że nowy okręt został zaprojektowany, bo stara Constitution byłaby, w skrócie, "niewidowiskowa". To jak to jest, że stary model Corvette już mu pasuje? Nie mógłby być to taki szczyt techniki jak Bugatti Veyron albo np. Lamborghini Reventón? I byłoby nowocześniej i widowiskowo?

Takiego zabiegu Abrams jednak nie zrobił, do tego (IMHO) nowy kadłub okrętu na ekranie wcale nie prezentuje się atrakcyjniej niż np. Constitution z TMP. Więc nie było potrzeby takiego zabiegu. A jego usprawiedliwienie wydaje się w takim razie wciskanym na siłę.
Picard
Użytkownik
#132 - Wysłana: 15 Lis 2008 22:52:44 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
kordian

Secundo, po prostu nie rozumiem, wieszania psów na filmie.

A ja nie rozumie czemu - po Bondzie i nowych Star Wars i Alien vs. Predator i wielu innych podobnych tytułach niby nawiązujących do wielkich poprzedników - z chęci robienia kasy niszczy się kolejną legendę popkultury?

Raz, że ST nie jest własnością Trekkerów

Oświecę Cię - każdy film jest własnością widza! Oczywiście nie z punktu widzenia prawnego - ale ten akurat aspekt nie ma w tej dyskusji żadnego znaczenia. Chodzi o to,że bez widzów filmy wogóle by nie istniały, bez ludzi, którzy oglądają to co jaśnie pan Abrams raczy nakręcić, ów J.J był by bezrobotny. I to tylko w showbizniesie przechodzą takie numery, że ktoś kto sprzedaje nam produkt stara się go nam obrzydzić, plując nam za przeproszeniem do zupy! A jeśli zupę zamówiłem i zapłaciłem, za nią to oznacza, że jest moja i nie radze szefowi kuchni umieszczać w niej swoich plwocin...

Reżyser może robić film jaki mu się podoba

OK, tylko czemu nazwali to Star Trek, a nie np. Space Invaders from Mars? Zresztą - jak już wcześniej pisałem niejaki Pitof też miał zrobić kiedyś film jaki mu się podoba na licencji Catwoman - i zrobił po swojemu czego rezultatem był jeden z najbardziej żałosnych filmów obecnej dekady. Wnioski nasuwają się same...

Ale skoro w 100 lat później, Pickard porusza się pojazdem po planecie, to i u nich mogą takowe być. Inna sprawa, że po prostu niektórzy mogą lubić zwykłe auta i sobie maj

Przykład z jednego filmu, który poniósł klapę na usprawiedliwienie innego filmu, który może podzielić los poprzednika? A tak na serio: to była całkiem inna sytuacja. Sam pościg po pustyni w NEM był głupi jak diabli, ale pomysłowi umieszczenia pojazdu kołowego na promie nie odmówię nieco racji. Bo w przypadku kraksy na nieznanej planecie i awarii promu miło się jest szybko przemieścić z punktu A do punktu B. Ale czemu samochody - i to takie stare? - maja mieć cywile na Ziemi? Żeby ślimaczyć się i zatruwać środowisko? Na zdrowy rozum w przyszłości, gdy dostępne będą inne środki lokomocji, nie zanieczyszczające biosfery, w dodatku szybsze i wydajniejsze od swych poprzedników, używanie pojazdów spalinowych wogóle powinno być zakazane. A widać, że tak nie jest, bo w końcu ten policjant z drogówki o czymś świadczy prawda? Czyli jednak nie jest tak , że jak na koniku się jeździ obecnie dla przyjemności, tak w przyszłości będzie się jeździło w tym samym celu samochodami - bo ruch musi być na tyle duży, że do jego regulowania potrzebna jest policja drogowa... I to nie wydaje Ci się głupie w tym filmie?
kordian
Użytkownik
#133 - Wysłana: 15 Lis 2008 23:03:05
Odpowiedz 
niszczy się kolejną legendę popkultury?
nikt nie niszczy filmów które już były !!!!
Delta
Użytkownik
#134 - Wysłana: 15 Lis 2008 23:37:33 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Picard
Ale czemu samochody - i to takie stare? - maja mieć cywile na Ziemi? Żeby ślimaczyć się i zatruwać środowisko?

Do tego wspomniana dziś przy jednym z pytań w Quizie o ST reakcja załogi "Voyagera" na odapalany przez Parisa samochód -oni się zachowywali jakby w życiu na oczy samochodu nie widzieli.
Można by powiedzieć, że Kirk ma taką pasję bo zbierał antyki. Ale sądząc po dzisiejszych cenach zabytkowych aut nikt dzieciakowi nie dałby nimi szaleć. Raczej stałyby w muzeum jak "Phoenix" Cochrane'a, którego Picard koniecznie chciał dotknąć i nie mógł.
No i jeszcze ten facet na drogówkę wyglądający.

kordian
nikt nie niszczy filmów które już były !!!!

Ale psuje ogólny wizerunek sagi. Do tego ma wpływ na jej dalsze być lub nie być i na to jak to "być" będzie wyglądało.
Picard
Użytkownik
#135 - Wysłana: 16 Lis 2008 00:45:15
Odpowiedz 
kordian

nikt nie niszczy filmów które już były !!!!

No, nie jestem pewien. Swego czasu czytałem pewną wypowiedź Sigourney Weaver ( porucznik Ripley) , której rekcja na Alien vs. Predator była właśnie taka, że stwierdziła, że nie wierzyła, że producenci obejdą się z Obcym w tak bezceremonialny sposób i zniszczą jego wizerunek. Tak, że wielu fanów starych Gwiezdnych Wojen narzeka na nową trygogie, bo ich zdaniem niszczy ona image całej sagi. Widzisz więc nie tylko ja i Delta tak myślimy...
biter
Użytkownik
#136 - Wysłana: 16 Lis 2008 01:00:59
Odpowiedz 
Delta
Picard

Jestem za wami całym sercem

kordian

Oj sporo musisz jeszcze czasu stracić na oglądanie ST zanim zrozumiesz....
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#137 - Wysłana: 16 Lis 2008 02:02:29
Odpowiedz 
To ja też, chętnie dorzucę trzy kurczki, to znaczy grosze...
Przetrawiłem ten trailer, co nie było łatwe. Już scena początkowa z kierującym pojazd silnikowy Kirkiem jest realnym preludium gwałtu jaki, jak sądze, dokonany zostanie na kanonie. Dalej: Spock, który usiłuje, właściwie nie wiem co usiłuje zrobić kapitanowi. Pamiętam tylko jeden TOSowy odcinek, w którym doszło do tego (o ile atak nie był pozorowany) "The Enterprise Incident". To i tak zbyt wiele jak na mój pogląd na temat Volcan. W końcu magiczne słowo sex. Drodzy państwo... Nie ma się co denerwować. Kirk tym razem okaże się marnym partnerem (w końcu, jak już napisałem, robimy krzywdę kanonowi).
Podsumowując: to będzie produkt pokroju 4x tempo NEM, 3x mocniejszy gwałt na kanonie niż to zrobiła Janeway na Kolektywowie Borg i tak ze 2x mniejsza średnia wieku oglądających. Porównując do wszechświata filmowego: coś pokroju SW, ale nie 4, 5, czy 6 części... To będzie raczej koszmar pokroju 2.

Nawiasem mówiąc: i tak zawsze najbardziej lubiłem Yodę.

Inna kwestia to odpowiedź na pytanie jak reanimować Treka? Nie jest to stan agonalny, ale widoczna jest lekka zadyszka, która może skutkować zawałem. Odpowiedzią na to będzie właśnie XI film...
biter
Użytkownik
#138 - Wysłana: 16 Lis 2008 02:08:20 - Edytowany przez: biter
Odpowiedz 
Inna kwestia to odpowiedź na pytanie jak reanimować Treka? Nie jest to stan agonalny, ale widoczna jest lekka zadyszka, która może skutkować zawałem. Odpowiedzią na to będzie właśnie XI film...

XI będzie niewątpliwie defibrylatorem tylko czy taki wstrząs obudzi ST czy go zabije. i czy ewentualny obudzony ST nie będzie jakimś potworem Ala Frankenstein mającym niewiele wspólnego z oryginalnym ST.
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#139 - Wysłana: 16 Lis 2008 02:15:27
Odpowiedz 
Z drugiej strony, cokolwiek by się nie działo ST przetrwa, a w razie upadku za kilka lat uda sie go wskrzesić. Jeszcze kilka dni temu oglądałem "Battlestar Galacticę" z 1978. Może potrzeba 20 lat przerwy?

(Tak nawiasem i w nawiasie mówiąc: lepsze ta wersja niż remake.)
waterhouse
Moderator
#140 - Wysłana: 16 Lis 2008 02:29:45 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta
Dlatego nie byłbym pewien, czy w przypadku Lost nie jest podobnie.

Jestem całkiem pewny. Co do Entka, to o ile dobrze pamiętam to najpierw zamówiono dwa sezony, a później po jednym. To dośc istotna różnica. Z Prison Break było podobnie. A LOST jest już zamówiony do 7 sezonu, scenariusze są napisane itd. DS9 też bylo zamówione do 6 o ile dobrze pamiętam, no i Jadzia nie chciała podpisać umowy na dodatkowy więc została uśmiercona.

Picard


Chodzi o to,że bez widzów filmy wogóle by nie istniały, bez ludzi, którzy oglądają to co jaśnie pan Abrams raczy nakręcić, ów J.J był by bezrobotny. I to tylko w showbizniesie przechodzą takie numery, że ktoś kto sprzedaje nam produkt stara się go nam obrzydzić, plując nam za przeproszeniem do zupy!

Czyli to dobrze czy źle że Abrams chce nakręcić film który ludzie obejrzą?

A jeśli zupę zamówiłem i zapłaciłem, za nią to oznacza, że jest moja i nie radze szefowi kuchni umieszczać w niej swoich plwocin...

A jak nie pójdziesz do kina? Nie kupisz DVD tylko ściągniesz itd?

Bo w przypadku kraksy na nieznanej planecie i awarii promu miło się jest szybko przemieścić z punktu A do punktu B.

Najłatwiej robić to na kołach, co jest powrzechne w XXIV wieku
Delta
Użytkownik
#141 - Wysłana: 16 Lis 2008 02:36:47
Odpowiedz 
waterhouse

Przypadek Prison Break, gdzie nakręcono nowe odcinki ale Fox ich nie puści na antenie nasunął mi takie skojarzenie, ale całkiem możliwe, że się mylę.

Czyli to dobrze czy źle że Abrams chce nakręcić film który ludzie obejrzą?

Dobrze. Ale tylko wtedy, gdy nie będzie nam "pluł do zupy". Co właśnie zdaje się robić.
waterhouse
Moderator
#142 - Wysłana: 16 Lis 2008 02:41:14 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta
Ale tylko wtedy, gdy nie będzie nam "pluł do zupy".

Dla mnie obiadek zapowiada się w miarę smacznie, więc "my" to zapewne ktoś inny, nie ja

Mógłbym oczywiście się zapytać dlaczego wyrażasz się w imieniu fanów ale nie zrobię tego, bo mi się nie chce. No chyba że "nam" oznacza kilka osób na tym forum czy coś takiego.
Delta
Użytkownik
#143 - Wysłana: 16 Lis 2008 02:50:07
Odpowiedz 
waterhouse
Dla mnie obiadek zapowiada się w miarę smacznie, więc "my" to zapewne ktoś inny, nie ja

Mam na myśli tą grupę, której takie podejście Abramsa nie odpowiada.

ale nie zrobię tego, bo mi się nie chce.

Ponoć lenistwo to grzech.
Picard
Użytkownik
#144 - Wysłana: 16 Lis 2008 03:10:58 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
waterhouse

zyli to dobrze czy źle że Abrams chce nakręcić film który ludzie obejrzą?

Jeszcze raz powtarzam: nie ważne czy szklanka jest w połowie pusta czy pełna, ważne co w nie pływa! To nie kwestia podejścia widzów, jakaś nieuzasadniona wrogość przeciwko Abramsowi zadecyduje o tym czy film się sprzeda czy nie - zadecyduje o tym to czym ten film będzie. A teraz widać, że zawartość szklanki z napisem Star Trek by J.J. Abrams - bo nie ma co się oszukiwać wstawiając przy filmie numer XI jakoby rzecz była kontynuacją poprzedników - jest mętna i nie nadaje się do picia. Może komuś zasmakuje, mnie na pewno nie. Jeśli pan Abrams chciał przyrządzić ,,drinka", którego każdy będzie chciał spróbować, mógł to zrobić bez tak drastycznych zmian w jego oryginalnej recepturze, bo teraz po oryginale pozostała nam jeno szklaneczka.

A jak nie pójdziesz do kina? Nie kupisz DVD tylko ściągniesz itd?

Wiesz wcale nie mam ochoty tego oglądać... Poczytam recenzje, zagłębie się w opinie fanów na forach i może kiedyś kiedy będzie leciało w TV albo będzie zamieszczone na YouTube zawieszę na tym oczy. Ale nawet zaśmiecać dysku mi się takim farmazonem nie chce...

Najłatwiej robić to na kołach, co jest powrzechne w XXIV wieku

Eh, można i na poduszkowcach ale na te chyba nie starczyło budżetu Nemesis. I patrz Abrams miał budżet i zafundował nam - i to w absurdalnej sytuacji - stary samochód i takiż sam motor. Kirk mógł by pozazdrościć gościom z Powrotu do przyszłości II...

galaktyczny kurczak

Mamy już drinki, mamy też kurczaki, mniam! A tak na serio witam na pokładzie!

Nie jest to stan agonalny, ale widoczna jest lekka zadyszka

Dla mnie ta seria jest w stanie śmierci mózgowej i sztuczni podtrzymuje się ja przy życiu za wszelką cenę. Może czas kończyć nim zniszczy się jeszcze dobrą pamięć o tym co już powstało?
elbereth
Moderator
#145 - Wysłana: 16 Lis 2008 08:07:12 - Edytowany przez: elbereth
Odpowiedz 
ludzie!!
Wy jesteście tak zatwardziali że aż szok.
zresztą tego się spodziewałem, ale oczekiwałem nieco więcej głosów entuzjazmu.
jeśli nie pozwolicie potencjalnym twórcom nowych treków na swobodę i świeże podejscie, oczekując w zamian by kręcili filmy w konwencji i formie sprzed dekady lub nawet dwóch to możecie spokojnie zapomnieć o star treku na zawsze.
jeśli trek ma odżyć to MUSZĄ być nowi aktorzy,
jeśli trek ma odżyć to MUSI występować Enterprise jako symbol tego uniwersum
jeśli trek ma odżyć to okręty, wnętrza, ekwipunek MUSZĄ być na czasie
podsumowując:
jeśli trek ma odżyć to nowe projekty MUSZĄ być atrakcyjne w formie i treści dla widza a nie tylko dla garstki zatwardzialców, którzy nie przyjeli by niczego innego jak tylko wiernego remake'a TMP.
gdyby Nolanowi nie pozwolono robić swojego tylko kazano kontynuować serie szajsów zakończoną na Batman&Robin to nikt nie tknąłby tego tematu przez długie lata i nie powstały by dwa świetne filmy. Abrams podjął to ryzyko i chwała mu za to.
tak więc panowie i panie, chcecie swojego oldschoolowego treka, macie stare odcinki i fanfilmy, z których niektóre są świete nie powiem, ale tylko dla garstki wybrańców, którzy w końcu wymrą smiercią naturalną i świat zapomni o star treku.
jeśli jednak chcecie by świat znów żył trekiem, dajcie Abramsowi i jego (miejmy nadzieje) następcom szanse.
nie twierdze że ST XI będzie idealny. sam mam spore wątpliwości ale jestem dobrej myśli bo wiem, że bez powiewu świeżości trek by umarł co pokazywała doskonale oglądalność filmów i serii w ostatnich latach.
a powiew świeżości jest niemożliwy bez zmian.
Miejcie nadzieję!
howgh!

P.S.
Wiesz wcale nie mam ochoty tego oglądać... Poczytam recenzje, zagłębie się w opinie fanów na forach i może kiedyś kiedy będzie leciało w TV albo będzie zamieszczone na YouTube zawieszę na tym oczy. Ale nawet zaśmiecać dysku mi się takim farmazonem nie chce...

a jak czytam takie coś to można tylko załamać ręce.
Eviva
Użytkownik
#146 - Wysłana: 16 Lis 2008 08:28:24 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
kordian
Masa z was pisze, ostro, włąśnie, że coś jest do dupy,

Watch Your language, kolego. To po pierwsze.Poza tym, nikt nie pisze, że to do... luftu, tylko ze załamuje go to jako trekkera. Większość, czego może nie zauważyłeś, wypowiada się w tym tonie - bedzie to dobry, kasowy film, ale nie bedzie to takie ST, które uczyniło nas fanami Treka. Jeśli jesteś powierzchowny i kochasz w kobiecie urodę, rzucasz ja, gdy zostaje oszpecona. To porównanie toporne, ale adekwatne. Abrams najprawdopodobniej amputował Trekowi to, co nas do niego przyciągało, mamy więc prawo ponarzekać. I tak na nas zarobi, bo przecież kazdy z nas obejrzy ten film, nawet Picard, który zarzeka się, że nie.

elbereth
jeśli trek ma odżyć to MUSZĄ być nowi aktorzy,

To jeszcze zrozumiałe.

jeśli trek ma odżyć to MUSI występować Enterprise jako symbol tego uniwersum

I z tym można się zgodzić.

jeśli trek ma odżyć to okręty, wnętrza, ekwipunek MUSZĄ być na czasie

A to juz jest stwierdzenie mocno naciągane. Jeśli dziś będziesz kręcić remake "Czterech Pancernych" to też dasz im uzi, żeby byli na czasie? Jeśli będziesz robił film o stoczniowcach 80, to aktorzy będą na ekranie jeżdzić oplem z 2005 roku? Przecież to absurd.

jeśli jednak chcecie by świat znów żył trekiem, dajcie Abramsowi i jego (miejmy nadzieje) następcom szanse.

Daliśmy mu szansę, a co gorsza, dała ją wytwórnia. Co z tego wyniknie, zobaczymy w maju. Jednak już zobaczyliśmy, co MOŻE z tego wyniknąć i co najprawdopodobniej zobaczymy na ekranie. A zobaczymy dawno przeżutą przez Aarona Spellinga i wyrzyganą przez widzów papkę zamiast uczciwego Treka. Jeśli się mylę, pierwsza to przyznam po premierze i zamieszczę przeprosiny pod adresem Abramsa. Jednak obawiam sie, że małe są na to widoki.
Delta
Użytkownik
#147 - Wysłana: 16 Lis 2008 08:47:28 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
elbereth
jeśli trek ma odżyć to MUSZĄ być nowi aktorzy,

A kto broni? Tyle, że postać grana przez nowego aktora nie musi nazywać się James T Kirk.

jeśli trek ma odżyć to MUSI występować Enterprise jako symbol tego uniwersum

Ponownie: a kto broni?
1. Może to być np "Enterprise-E", "Enterprise-F" itd do końca alfabetu.
2. Może być to stary "Enterprise". I to się da zrobić. Ja w ogóle nie mogę zrozumieć czemu zwolennicy zmiany wyglądu modelu "Enterprise" mówią, że tak będzie lepiej bo nie będzie tego "kartonowego na sznurkach". To żaden IMO argument. A nie przyszło nikomu do głowy, że w odróżnieniu od TOS-a i pierwszych kinowych filmów można zrobić model o takim samym kształcie za pomocą współczesnej techniki, dodając tylko więcej szczegółów, ewentualnie robiąc takie ujęcia jak np. w NEM, gdzie Sovek wydaje się dużo większy niż gdyby pokazywano go w czasach TNG w ujęciach jakie robiono dla klasy Galaxy mającej zbliżone do Sovereign rozmiary? Poza tym Abrams zrobił Frankensteina, bo zostawił część tego pogardzanego "kartonu na sznurkach" i w ten sposób zepsuł całą koncepcję zmiany modelu na nowy. A na dodatek w pokazanym trailerze okręt nie prezentuje się lepiej niż np. Constitution Refit ze starych filmów. Co oznacza, że zmiana była niepotrzebna, niczego nie osiągnęła. Po prostu bezmyślnie jej dokonano by można było powiedzieć, że zmiany dokonano, bo model wygląda inaczej.

jeśli trek ma odżyć to okręty, wnętrza, ekwipunek MUSZĄ być na czasie

A kto zabrania? Chciano nowoczesności trzeba było kręcić film mówiący o okresie czasu od czasów Nemesis w przyszłość. Chciano załogi Kirka, można było dopasować scenariusz do czasów po TMP, dać stary okręt o klasycznym wnętrzu ale o subtelnych poprawkach, które by go "unowocześniły do dzisiejszych standardów. Zamiast tego zrobiono drzewko choinkowe. Jedyne co na pierwszy rzut oka przyzwoicie zrobiono to korytarze (chociaż te powinny być mniej jaskrawo białe i niekoniecznie tak bardzo zaokrąglone, bo oryginał miał kąty proste (no chyba, że pokazano by okręt z TMP, wtedy, z wyjątkiem jaskrawej barwy by pasowało). Dla mnie mostek z TMP jest klasyką ST (i S-F) w dobrym stylu, a klasyka ma to do siebie, że się nie starzeje. Tylko trzeba jej było dać szansę. Zresztą można było pokazać Stingray'a i jakoś nikt nie narzeka, że to oldtimer a nie jakiś współczesny super wóz?

którzy w końcu wymrą smiercią naturalną i świat zapomni o star treku.

IMHO nie jest tak. Po pierwsze, np u nas część ludzi na nasze mało rzucające się w oczy Forum trafiło po obejrzeniu... TOS-a (tak, tak, tego z kartonami na sznurku). I tak jest na całym świecie, chociaż zapewne nie jest to przyrost fanów w dużych ilościach. A po drugie Paramount chce zarobić. Prędzej czy później odgrzebałby Treka i tak (tak jak teraz to zrobił po NEM po którym Treka więcej miało nie być). Kto wie, może jakby poczekali jeszcze trochę nie trafiłby się nam Abrams i wyglądałoby to równie widowiskowo ale zadbano by też o kanon. I wszyscy byliby zadowoleni. Zresztą ja w ogóle nie rozumiem, jak można złapać się za robienie sagi, z której wywala się 90 % zawartości po czym wciska się ją widzowi mówiąc, że to dalej ta sama saga. Wczoraj z ciekawości poczytałem sobie komentarze ludzi z Trek.pl. Bardzo dobrze podsumowała to Gosiek, której wypowiedzi znajdziesz pod tym linkiem:
http://www.trek.pl/index.php/news/5326.html

co pokazywała doskonale oglądalność filmów i serii w ostatnich latach.

Bo zaczynały być takie jak można sobie wyobrażać ST XI po dotychczasowych zapowiedziach. Tylko czy to jest w takim razie zmiana na lepsze?

a jak czytam takie coś to można tylko załamać ręce.

Dlaczego? Bo Picardowi się nie podoba co otrzymuje i nie zamierza ładować w podzięce kieszeni Abramsa? Ja podobnie jak on też na film już się nie wybieram. Chyba, że po ściągnięciu z sieci okaże się dobry i wtedy korzystając z różnicy emisji pomiędzy Polską a cywilizowanym światem, odszczekam, pójdę i obejrzę.
Delta
Użytkownik
#148 - Wysłana: 16 Lis 2008 09:07:32
Odpowiedz 
A, i jeszcze jedno, bo zapomniałem. Nie musi być obowiązkowo "Enterprise". To jakiś chory dogmat. Był "Voyager", było DS9. Nic nie stoi na przeszkodzie by pokazać okręt o innej nazwie. Federacja to nie tylko jeden okręt i załoga (a robienie na siłę z tej załogi "Ent" superbohaterów to był jeden z absurdów ST i takie rzeczy należałoby zmieniać). I tak ma się liczyć fabuła, czyli scenariusz, przesłanie itp. Fanom to na pewno nie przeszkodzi co udowodniły serie, w których nie było "Enterprise". A nie-fani, do których chce Abrams trafić i tak nie wiedzą o co chodzi, dla nich się to po prostu nie liczy. A nawet gdyby dla co którego się liczyło... proszę mi powiedzieć, kto z Was, wieloletni fani ST, został przyciągnięty do sagi nazwą okrętu? Czy gdyby tą nazwą był "Endeavour" albo "Discovery" albo jak tam sobie chcecie, to nie zainteresowalibyście się serialem/filmem?
Picard
Użytkownik
#149 - Wysłana: 16 Lis 2008 09:14:29 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
elbereth

Wy jesteście tak zatwardziali że aż szok.

A Abrams to kłamczuszek i hochsztapler, że ho, ho...

ale oczekiwałem nieco więcej głosów entuzjazmu

Za co? Za rozwalanie naszego ulubionego uniwersum? Nie, dziękuje, postoje!

jeśli nie pozwolicie potencjalnym twórcom nowych treków na swobodę i świeże podejscie, oczekując w zamian by kręcili filmy w konwencji i formie sprzed dekady lub nawet dwóch to możecie spokojnie zapomnieć o star treku na zawsze

I to by było takie złe? Jeśli Star Trek musi przestać być sobą by przeżyć, to nie wiem jaki ma sens utrzymywanie go przy życiu? Zresztą rozumie pójście w z duchem czasu jeśli chodzi o unowocześnienie efektów specjalnych, nowe dekoracje i aktorów - chodź i te można było lepiej wprowadzić do filmu, bo nie powinni majstrować przy erze TOS - ale zrobienia z kina SF wideoklipu spod znaku zabili go i uciekł nie wybaczę. Po prostu Abrams stwierdził,że Trek aby się podobać musi się zmienić swój charakter w jakiś 90%. Dla mnie to nie do przyjęcia.

eśli trek ma odżyć to MUSI występować Enterprise jako symbol tego uniwersum

A to dla czego? Ten nowy widz, którego Abrams chce przyciągnąć do kin ma to w nosie, a wielu starym nie podoba się to co J.J zrobił z NCC 1701. Zresztą można było zrobić jakiś Enterprise-F w XXV wieku latający do innej galaktyki i by było cacy, ale nie, to jest brand new thing! Tylko szkoda, że jeśli taki zamiar przyświecał autorom, to umieścili tyle oklepanych chwytów i elementów w swoim filmie, że spokojnie nazwać go można jednak brand old thing. Ale na pewno nie można nazwać go Star Trekiem...

eśli trek ma odżyć to okręty, wnętrza, ekwipunek MUSZĄ być na czasie

A musi być też kiczowaty i musi koniecznie mieszać w już raz ustalonej timeline?

Abrams podjął to ryzyko i chwała mu za to.

Już chwalisz a jeszcze nie widziałeś? Zresztą dla niego ryzyko żadne- a pokusa zrobienia łatwych pieniążków duża.

Nolanowi nie pozwolono robić swojego tylko kazano kontynuować serie szajsów zakończoną na Batman&Robin to nikt nie tknąłby tego tematu przez długie lata i nie powstały by dwa świetne filmy

Z drugiej strony gdyby przestali kręcić Batmany po Returns, albo pozwolili nadal piecze nad nimi sprawować Timowi Burtonowi to nie powstał by koszmarki takie jak wspomniany przez Ciebie Batman&Robin.

nie twierdze że ST XI będzie idealny. sam mam spore wątpliwości ale jestem dobrej myśli bo wiem, że bez powiewu świeżości trek by umarł co pokazywała doskonale oglądalność filmów i serii w ostatnich latach

Powiem tak: bez powiewu jakości jaką Treki kiedyś miały nie ma życia dla tego uniwersum. Wybacz ale to co robi Abrams jest analogiczne do leczenia śmiertelnej choroby poprzez sypanie na pupę pacjenta zasypki dla niemowląt! To co robi J.J to zabiegi czysto kosmetyczne,- z którymi zresztą też już eksperymentowano wcześniej jedynie na mniejszą skalę - nie mogące ukryć prostego faktu: że król jest nagi, że pod ta całą otoczką nowoczesnego wideoklipu nic nie ma! Jak już pisałem: to nie Trek się zepsuł, tylko sposób w jaki go kręcono - coraz gorsze scenariusze, coraz mniejsza dbałość o szczegóły i coraz mniej szacunku do potencjalnego widza - i widzę, że ta niechlubna tradycja godnie kontynuowana jest przez J.J Abramsa. Gdybym mógł więc powiedzieć twórcą nowego pseudo-ST jedną rzecz to brzmiała by ona: nie mieszajcie w uniwersum Treka bo jemu nic nie dolega, napiszcie ciekawy scenariusz i włóżcie serce w film a opłaci się to i wam i nam.
Poza tym istnieją pewne granice,w których można się poruszać jeśli chodzi o zmianę konwencji danego filmu: bo co byś powiedział na Nagą broń zrealizowaną jako poważny dramat kryminalny, albo Egzorcystę jako film familijny? Czy gdyby nowego Treka zrealizowano jako ociekający krwią horror też byś przyklasnął takiemu pomysłowi, bo takie podejście było by na czasie i tchnęło nowe życie w to uniwersum?

jak czytam takie coś to można tylko załamać ręce

A wiesz jak ja się czułem gdy po raz pierwszy zobaczyłem zwiastun nowego filmu?
Eviva
Użytkownik
#150 - Wysłana: 16 Lis 2008 09:45:26 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Picard

Rany julek, chłopie, ale Cię wzięło. Jesteś w jeszcze gorszym nastroju niz ja i masz jeszcze gorsze podejście.

Wiesz już dobrze, że ja

Nie poradzę nic
ja kocham pic
a prosty widz
to nie ja


jednak - jak się okazało - preferuję kicz w dobrym gatunku. I nawet jeśli TOS był kiczowaty (z czym się nadal nie zgadzam), to mimo wszystko nie zbywało mu na dobrym smaku, subtelnym klimacie i na najlepszych możliwych przy takim budżecie próbach skompensowania niedociągnięć dekoracyjnych. Wystarczy choć prześledzić grę światłocieni na ekranie i sposób fotografii - to był majstersztyk. Gdyby Abrams dysponował takim budżetem jak Roddenberry przy TOSie, to to, co by nakręcił, nie nadawałoby się do oglądania.

kordian
elbereth
waterhouse


A podobałoby się Wam, gdyby w imię unowocześniania SW i zwiększenia oglądalności o widzów spoza uniwersum Lucasa zrobili z Yody seksowną elficę, z Vadera szpiega Zakonu Jedi, z Leii nimfomanke, śpiącą na przemian z Hanem Solo, własnym bratem i robotem (czemu nie, Data mógł),a z Hana SDolo handlarza oriońskimi niewolnicami? A z Imperatora - bohatera, broniącego ojczyzny przed terroryzmem fanatyków religijnych ze świetlnymi mieczami? Jakby to się Wam podobało, nawet gdyby było ciekawe i zgrabnie zrobione?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  18  19  20  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / OFICJALNY TRAILER "ST XI" !!

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!