USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / nowy ncc1701
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Pah Wraith
Użytkownik
#121 - Wysłana: 14 Lis 2008 12:36:31
Odpowiedz 
Picard
Nie wiem czemu bierzesz to tak do siebie?

Bo oceniłeś moje stanowisko. Oznacza to, że nie rozmawiasz już merytorycznie, przenosząc się na niwę rozważań o tym co kto powiedział.

Przecież ja Ci żadnych słów w usta nie wkładam - pisze tylko o tym o czym sam pisałeś

"pewnie gdyby coś takiego zrobił Abrams, Pah stwierdził by, że to nic nieznaczący detal, albo nawet konieczność, by statek był większy i miał większą siłe ognia co na pewno będzie lepiej odebrane przez szeroką widownie"

To jak, to co powyżej zacytowałem napisałem ja czy Ty? Wybacz, ale takie są fakty - robisz dokłądnie to co Delta. Posunąłeś się do nadinteropretacji, wyciągając błędne wnioski z moich wypowiedzi. Więc, niestety tak - WKŁADASZ MI W USTA COŚ CZEGO NIE POWIEDZIAŁEM.

Jeśli uznasz, że Nemesis był zły bo nie zachowywał tej tzw. kontynuacji technologicznej to ten sam zarzut powinieneś postawić nowemu projektowi Abramsa. Bo we wszechświecie Star Trek rzeczywiście obowiązuje pewne podejście do kwestii technologii i nie można jej sobie traktować z całkowitą dowolnością, kształtować zgodnie z wyobrażeniami każdego kolejnego reżysera.

Mam dla Ciebie szokujące wieści - do tej pory tak było. Technologia była plot device i robiła ZAWSZE to, czego akurat chciał scenarzysta (bo tak na marginesie to scenarzysta decyduje o takich sprawach, a nie, jak sugerowałeś, reżyser). Tricorder musiał wykryć jakieś cząsteczki, to wykrywał. Fazer nie powinien się przebić przez coś, co powinien zanihilować w ułamku sekundy i nie przebijał się. Warp 10 nie da się przekroczyć? Furda, mamy warp 10! Wystarczy spojrzeć na tak straszliwie zaburaczone technologie jak holodek czy transporter i fazer, dla których NIE MA jednego spójnego wytłumaczenia, które obejmowałoby wszystkie przypadki i efekty zastosowania. Według tej logiki, którą się posługujesz nie powstałby Twój ulubiony serial - TNG.
Co by nie było - Twój argument w stosunku do mojego widzimisię jest nietrafiony.
kordian
Użytkownik
#122 - Wysłana: 14 Lis 2008 13:45:01
Odpowiedz 
gdzie było warp 10?? Tego sobie nie przypominam
Delta
Użytkownik
#123 - Wysłana: 14 Lis 2008 15:59:03
Odpowiedz 
Pah Wraith
Jak mi pokażą Ferengi lub Borga w ST11 w czasach TOS, to będę reagował negatywnie. Inaczej mówiąc - po prostu się czepiasz

A jak Ci pokażą Romulan i Kardasjan to już nie? Czyli jak trzeba było znaleźć kij na B&B to taki argument pasował, ale Abramsa nie można nim potraktować? Co to jest innego jak nie podwójny standard?

No i czego to dowodzi? Absolutnie niczego związanego ze sprawą, któą tu omawiamy.

To dotyczy tego fragmentu Twojej wypowiedzi:

"2) pokazać: "hej, tak, kręcimy star trek!! może w tytule nie mamy star trek, ale są borg i są ferengi, więc widziecie że kręcimy star trek". "

Jak widzisz są takie osoby, które tak bardzo chcą następnych ST, że może nawet nie być tej nazwy w tytule, byle saga istniała nadal. Wszystko dla przeżycia sagi. Dzisiaj tym usprawiedliwiasz wyrzucenia kanonu do kosza, jutro usprawiedliwisz to czym innym. Tylko co wtedy z ST zostanie?
Dlatego moim zdaniem to błąd.

Jesteś tak zafiksowany na swojej nadinterpretacji moich wypowiedzi, że już zrezygnowałeś z argumentacji tylko prawisz złośliwości.

Nie, Pah Wraith. Robię dokładnie to co Ty z waterhousem w stosunku do mnie czy Picarda.

Co to ma być? "Kuba Wojewódzki" na Polsacie?

Nie wiem. Nie oglądam.

Po pierwsze - używasz argumentu, który w ogóle nie istnieje (jeszcze). NIE WIEMY czy Ziemianie spotkają się w filmie z Romulanami face to face.

A kto Uhurę dialektów romulańskich uczył? A co z izolacjonizmem Romulan, którzy do Balance of Terror nosa poza Strefę Neutralną nie wystawili? W ST XI niszczą federacyjne konwoje o ile się nie mylę. To dla Ciebie to samo?

No, chyba że widziałeś już film...

A to ponoć ja jestem złośliwy.

Po drugie - zapomniałeś zdaje się, że mówimy o filmie w któym istotną rolę odegra podróż w czasie.

Zapominasz, że sam pisałeś na temat wyglądu okrętu, że wszystko wskazuje na to, że to ten właściwy "Enterprise". Ergo: pomimo podróży w czasie zmiany pozostaną. Nie wspominając o wieku bohaterów. Pah Wraith, gdy Chekov w piasku się bawił to James Kirk już w Akademii Floty wykładał. Teraz może się okazać, że Chekov jest w tym samym wieku co Kirk (i to minimum, bo może być starszy). Spock ma być pierwszym Pike'a, a razem z Kirkiem do Akademii chodzili. Nie ma Gary'ego Mtchella.

To się nie będzie kupy trzymało, obojętne jak bardzo w czasie namieszasz.

Po trzecie, po co wogóle mówić o czasach wojny ziemsko-romulańskiej, skoro film o tym nie opowiada i nawet nie porusza takiej tematyki?

TOS: Balance of Terror mówi wyraźnie, że to jest pierwsze spotkanie z Romulanami od wojny ziemsko-romulańskiej. Nie udawaj, że nie wiesz i że nie rozumiesz.

No widzisz, niestety ani tego nie napisałem

Jak nie napisałeś? Nie Ciebie cytowałem?

Tak jak jednak napisałem - są granice stosowalności kanonu (a są to granice rozsądku, o czym już pisałem, m.in. w jednej z przytoczonych przez Ciebie moich wypowiedzi) przy tym co robią Abrams i spółka.

A IMHO dawno te granice przekroczyli, co zdajesz się aprobować. Stąd wydaje mi się, że właśnie takie masz nastawienie, o którym pisałem. Każdy z nas ma po prostu swoje zdanie.

No i tu widać Twoje nastawienie już nawet nie do filmu, tylko do dyskutanta, jakim jestem. Stwierdzam prosty fakt (bo taki jest fakt) a Ty od razu wyciągnąłeś wniosek, że zabraniam krytyki.

Bo tak jest. Wszelaka krytyka czy to moja czy innych jest kwitowana albo ironią, albo zarzutami, że nie chcemy nowego Treka, że bez tego ST umrze (to chyba Twoje określenie), że Abrams dobrze robi odcinając się od reszty i zakładając, że to będzie coś odmiennego.
No więc będzie takie jak mówisz. Podoba Ci się, mi nic do tego. Mi się nie podoba i dlatego krytykuję takie podejście. Jeśli tak koniecznie chcesz mnie przekonać, to w ten sposób (np. że bez tego nie będzie nowego ST) nie dasz rady.

Tak, mało mnie obchodzi. I dobrze to sobie zapisz. Wiesz dlaczego? Bo filmu jeszcze NIE MA.

A dziwne, bo już całkiem spore jego fragmenty pokazano i opis czytałeś i Ty i ja i inni. Ja się tylko na tym opieram (dlatego jeszcze nie czepiam się wizji jaką Abrams ma umieścić). Czy to moja wina, że Abrams wywraca sagę do góry nogami jak mu się żywnie spodoba? I jak mówiłem: nie musi mi się to podobać.

Naprawdę, musisz nam powiedzieć jak się film kończy bo umieram z ciekawości a Ty już widziałeś cały. Inaczej skąd byś to wszystko wiedział?

Nie powiem, męcz się z ciekawości do maja.

A poważnie, i znów zaczynasz uszczypliwości. Czy tak ciężko zrozumieć, że skrytykowałem tylko to co nam podano na temat filmu a nie cały film? Ale po co to zrozumieć skoro można skwitować to w ten sposób jaki co chwilę robisz.

Wiesz kto to napisał w innym wątku?

Wiem. Tylko, że ja się staram uzasadnić dlaczego sądzę tak a nie inaczej. Ty wolisz na sporą część z tego odpowiadać ironią pod tytułem: "już widziałeś film". I temat jest dla Ciebie wyczerpany w momencie gdy stwierdzasz, że to dla dobra ST, bo bez tego rodzaju zabiegów jakie czyni Abrams się nie da nic zrobić. Obojętne co bym nie powiedział, zawsze kończy się mniej więcej tak samo. Czyli tak, jakbyś z góry wiedział.

W filmie tego wszystkiego nie zmieścisz, więc jaki by film nie był, czego by nie przedstawił, musi operować jedną stylistyką (bo inaczej robi się misz masz)

Ale można to zrobić w sposób nie odrzucający wcześniej stworzonej reszty. Abrams tego najwyraźniej nie robi, czyli (IMO) idzie na łatwiznę. Bo tak jest łatwiej, tyle że niekoniecznie lepiej.

Spohkh
Zazdroszczę wam, dzieciaki. Chciałbym, żeby mnie tak jakąś różnicę robiło, czy Enterprise ma lampę z przodu, czy z tyłu i w którą stronę trzyma dziób.

Ot takie nieszkodliwe, mam nadzieję, hobby. Jedni zbierają znaczki inni puszki po piwie, ja mam m.in. ST.
Delta
Użytkownik
#124 - Wysłana: 14 Lis 2008 16:06:23 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Pah Wraith
Wybacz, ale takie są fakty - robisz dokłądnie to co Delta. Posunąłeś się do nadinteropretacji, wyciągając błędne wnioski z moich wypowiedzi. Więc, niestety tak - WKŁADASZ MI W USTA COŚ CZEGO NIE POWIEDZIAŁEM.

Nie my jedni winni. Np. wczoraj waterhouse stwierdził, że uważam, że "nie da się zmienić wizerunku Batmana (co zrobił Nolan) bo myśliwce odrzutowe nad Normandią kłócą się z prawdą historyczną." Nie jest to nadinterpretacją?
A ciągłe przypominanie, że już oglądałem film to co to takiego?
Pah Wraith
Użytkownik
#125 - Wysłana: 14 Lis 2008 16:43:25
Odpowiedz 
A jak Ci pokażą Romulan i Kardasjan to już nie?

"Enterprise" już mi pokazał Romulan, zaś Kardazjanie w ST11 występować mają tylko pod postacią napitku (akurat z takiego kardazjańskiego motywu zadowolony wcale nie jestem, nawet jako drobiazg wydaje mi się to zbędnym posunięciem). Ja jakoś tutaj problemu kanoniczności nie widzę. Co do użyteczności - to Romulanie są jak najbardziej na miejscu. Nie jeden, nie dwa, a bardzo wiele głosów pojawiało się już od dawna i tu na forum i w innych miejscach, że przydałoby sie zobaczyć co tam sobie Romulanie kombinują. No i mamy to czego chcieliśmy. Klingoni są już zbyt zużyci jako materiał. Romulanie to co innego, są wciąż jednym z najbardziej tajemniczych, skrytych gatunków w ST. Mają zatem największy potencjał. Owszem, można było wprowadzić "obcego tygodnia" i kazać mu, bo ja wiem, zjeść Ziemię, ale w czym byłoby to lepsze rozwiązanie?

ak widzisz są takie osoby, które tak bardzo chcą następnych ST, że może nawet nie być tej nazwy w tytule, byle saga istniała nadal. Wszystko dla przeżycia sagi.

Spalić ich na stosie!

A kto Uhurę dialektów romulańskich uczył?

Większość Polaków nie widziała na żywo Anglika a jednak spora grupa mówi po angielsku. Cud?

A co z izolacjonizmem Romulan, którzy do Balance of Terror nosa poza Strefę Neutralną nie wystawili? W ST XI niszczą federacyjne konwoje o ile się nie mylę. To dla Ciebie to samo?

No widzisz, wyobraź sobie, że jest kanonicznie tak:
The treaty, set by sub-space radio, established this Neutral Zone, entry into which by either side would constitute an act of war. The treaty has been unbroken since that time.

Skąd wiesz, że okręt Nero przekroczył granicę Strefy Neutralnej w XXIII wieku?

Zapominasz, że sam pisałeś na temat wyglądu okrętu, że wszystko wskazuje na to, że to ten właściwy "Enterprise". Ergo: pomimo podróży w czasie zmiany pozostaną.

No właśnie nie do końca. Podróże w czasie mogą zmieniać historię dość radykalnie. Ponadto, jeśli już koniecznie musimy się bawić w kanonizowanie, to co, jeśli po prostu ST11 nie jest logiczna konsekwencja niektórych wydarzeń z FC i ENT? Tak bardzo nie znoszę motywu wraku okrętu Borg na Ziemi, ale nic na to nie poradzę. W tym momencie szybszy rozwój ludzkości jest do wytłumaczenia. Stąd może brać swój poczatek nagle pojawiający się znikąd Enterprise jak i nowy design okrętu. Smuci mnie taka wersja, ale co by nie zrobił, ma ona kanoniczne umocowanie...

gdy Chekov w piasku się bawił to James Kirk już w Akademii Floty wykładał. Teraz może się okazać, że Chekov jest w tym samym wieku co Kirk (i to minimum, bo może być starszy).

Tak, tu w pełni zgoda - Chekov jest niewyjaśnionym ogniwem. Póki co, faktycznie powinien mieć około 10 lat w filmie.

Spock ma być pierwszym Pike'a, a razem z Kirkiem do Akademii chodzili.

A tu się mylisz - Spock jest w filmie pierwszym oficerem Pike'a, nie ma ani słowa o Spocku w Akademii. Mogli się znać, owszem, ale z czasów wczesniejszych (o 3 lata) bo Spock mógł wtedy spokojnie być w Akademii bądź to ucząc się bądź wykładając.

Nie ma Gary'ego Mtchella.

Znali się z Akademii, ale wcale go tam koniecznie być nie musi.

TOS: Balance of Terror mówi wyraźnie, że to jest pierwsze spotkanie z Romulanami od wojny ziemsko-romulańskiej.

Tak, ale wciąż nie czyni to niezgodnym z kanonem tego co wiemy do tej pory o ST11.

Jak nie napisałeś? Nie Ciebie cytowałem?

Cytowałeś, ale potem podałeś swoją nadinterpretację mojej opinii, czemu stanowczo się sprzeciwiłem. I do tego odniosłem się mówiąc zgodnie z prawdą, że tego nie napisałem.

A IMHO dawno te granice przekroczyli, co zdajesz się aprobować.

Bo to jest Twoje rozumienie "granicy rozsądku". Nie moje.

Wszelaka krytyka czy to moja czy innych jest kwitowana albo ironią, albo zarzutami, że nie chcemy nowego Treka, że bez tego ST umrze (to chyba Twoje określenie), że Abrams dobrze robi odcinając się od reszty i zakładając, że to będzie coś odmiennego.

Jesteś niesprawiedliwy. O ile się nie mylę było tu sporo merytorycznych argumentów po obu stronach. Nie uzurpuj sobie monopolu na rację.

Nie my jedni winni.

Wiesz, waterhouse póki co mi nie zarzucił nic i nie nadinterpretował moich wypowiedzi. Nie zamierzam się zatem czepiać jego wywodów. Podobnie jak reszty użytkowników tego forum. To Ty i Picard używacie sobie ile wlezie...



Co do złośliwości - wiesz czemu ona służy? Uświadomieniu Ci, że zamiast podchodzić ostrożnie, do czego o czym masz (wszyscy mamy) w najlepszym przypadku mgliste pojęcie, wyciągasz daleko idące wnioski i konstruujesz na ich podstawie bizantyjskie oskarżenia. Nie odzywałbym się wcale, bo cóż mnie, z przeproszeniem, obchodzi jaką opinię ma Józek Kowalski czy Zenon Nowak, gdyby nie to, że wydaje mi się, że po prostu pochopnie wyciągacie wnioski.

To tak jakbyście dostali do ręki 10 puzzli z układanki ze 100 kawałków i, nie dostawszy oryginalnego obrazka, zaczęli narzekać, że to wszystko chaotyczne jest, nie ma "rąk i nóg", "a w ogóle to brzydkie kolory i wcale nie podobne do poprzednich układanek, które tak lubiłem układać".

I szczerze powiedziawszy taka postawa mnie denerwuje (wiem, głupie to i w sumie bez sensu), gdyż powoduje to, że osoby które tak myślą, są coraz mocniej przekonane, że film im się nie będzie podobał, a w końcu słowo staje się ciałem.

Tak więc jedyne o co "walczę" to nie o przekonanie kogokolwiek do tego gby pokochał Abramsa, bo to absurd jest, lecz abyście zachowali otwarty umysł*. Nie musicie kochać filmu, wystarczy że poczekacie ze sformułowaniem opinii o nim do momentu, gdy już cały obejrzycie. Czy to za wiele?

________________________________
* ciekawe, że i Abrams i Orci właśnie o to proszą cały czas...
Picard
Użytkownik
#126 - Wysłana: 14 Lis 2008 17:28:22 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
kordian

gdzie było warp 10?? Tego sobie nie przypominam

W TNG All Good things... niby nawet przekroczyli tą barierę ale trzeba tu wziąć pod uwagę dwie sprawy: odcinek ten dział się w przyszłości - i to takiej, która nie wiadomo czy dojdzie do skutku - więc pewne problemy z ograniczeniami technologii warp mogły zostać rozwiązane. Może to napęd transwarp tylko nazwali go już inaczej? Dwa: skale warp zawsze można zmienić - tak jak pomiędzy czasami TOS i TNG i nie ma problemu. Widzicie gdyby taki statek jaki pokazuje Abrams latał sobie w przyszłości a nie w czasach TOS też uważam,ze problemu by nie było. Oczywiście nadal uważał bym, że ów okręt za ładny nie jest, ale tak samo myśle o Defiancie ale jakoś na niego nie narzekam...

Pah Wraith

Bo oceniłeś moje stanowisko

Bo zwyczajnie nie rozumie twojego podejścia, tak bezkrytycznego wobec nowego filmu. Są fotki, część osób komentuje je negatywnie część pozytywnie - czy to takie dziwne?

WKŁADASZ MI W USTA COŚ CZEGO NIE POWIEDZIAŁEM

Zauważ, że używam w swojej wypowiedzi słowa PEWNIE! Nie wiem więc na pewno jak byś się w danej kwestii wyrażał ale na podstawie tego co pisałeś domniemywam, że było by tak a nie inaczej. W każdym razie przepraszam Cię jeśli poczułeś się urażony. Ale nadal nie rozumie zmiany twojego nastawienia do kwestii kanonu, technologi i tego co robią z nimi kolejni autorzy ST . Bo jeśli przeszkadzał Ci np. Borg i Ferengi w ENT- ,którzy umieszczeni zostali tam w celu zwiększenia oglądalności - to tak na chłopski rozum powinno też przeszkadzać Ci to co robi Abrams - też dla zwiększenia popularności.

Mam dla Ciebie szokujące wieści - do tej pory tak było

Wiesz przed premierą QoS czytałem w jednej z gazet wywiad z byłym mężem Sophie Marceau - Żółkiewski chyba? -, który stwierdził, że kiedy jego ex-żonka grała w Świat to za mało i reżyser chciał w tym filmie zrobić parę rzeczy po swojemu to dostał za przeproszeniem taki opiep... od producentów, że od razu go minęły chęci wprowadzania własnych innowacji. A to nie było nic znaczącego - chodziło tylko o kilka ujęć, które miały by nadać filmowi bardziej artystycznego wyrazu. Podsumowując tą kwestie Żółkiewski stwierdził, że Bondy były filmami czysto producenckimi gdzie reżyser ślepo wykonuje polecenia góry. I tak było też zapewne w przypadku Star Treka - kanon wymyślili producenci i jak dotąd, mniej lub bardziej kazali się go trzymać poszczególnym autorom. Bo utrzymanie wewnętrznej spójności uniwersum jak najbardziej było w interesie producentów. Widać jednak – tak na przykładzie Bonda jak i Star Trek - , że niestety ta polityka zaczyna się zmieniać, na gorsze.

powstałby Twój ulubiony serial - TNG.

Może jakieś konkretne przykłady? Bo ograniczyłeś się do nic nie mówiących ogólników...
Delta
Użytkownik
#127 - Wysłana: 14 Lis 2008 17:37:04
Odpowiedz 
Pah Wraith
"Enterprise" już mi pokazał Romulan,

I za to B&B zasłużyli na krytykę jaka ich spotkała.

Poza tym, czy mi się wydaje, czy miało pod tym względem być lepiej a nie tak samo lub gorzej?

zaś Kardazjanie w ST11 występować mają tylko pod postacią napitku (akurat z takiego kardazjańskiego motywu zadowolony wcale nie jestem, nawet jako drobiazg wydaje mi się to zbędnym posunięciem)

Skąd wiesz? Widziałeś cały film?
Nawet gdyby tak było to jest to dokładnie tego samego rodzaju błąd jaki robił Berman z Bragą. No przepraszam, ale chyba nie o taki standard nam chodziło?

No i nie bierzesz pod uwagę, że to za co tak dobrze było mieć pretensje do B&B tutaj jest niemal w ogóle nie krytykowane. Skoro nie ma krytyki, to widocznie Wam odpowiada.

Nie jeden, nie dwa, a bardzo wiele głosów pojawiało się już od dawna i tu na forum i w innych miejscach, że przydałoby sie zobaczyć co tam sobie Romulanie kombinują.

Wygodnie zapominasz, że to wcale nie oznaczało, że ma być to robione w sposób łamiący kanon.

Owszem, można było wprowadzić "obcego tygodnia" i kazać mu, bo ja wiem, zjeść Ziemię, ale w czym byłoby to lepsze rozwiązanie?

Byłoby.
1. Nie łamałoby kanonu.
2. Nadal można byłoby pokazać to co Abrams chce pokazać. Jeśli Abrams chce pokazać uniwersalne przesłanie Treka (bo takie ono IMO jest), to nie ma znaczenia kto byłby "obcym tygodnia".

Spalić ich na stosie!

To na co czekasz?

Większość Polaków nie widziała na żywo Anglika a jednak spora grupa mówi po angielsku. Cud?

Zapominasz o tym, że ktoś na samym początku musiał mieć bezpośredni kontakt z Anglią i Anglikami lub Anglikami inaczej nie nauczył by się języka, ani nie nauczyłby się go w takim stopniu by przekazywać go dalej. Nie mówiąc już o tym, że nie nauczyłby się go w kilku dialektach bo one się różnią jak kaszubski od polskiego. Ale co tam logika...

A o istnieniu uniwersalnego translatora to Waść też zapomniał?

Skąd wiesz, że okręt Nero przekroczył granicę Strefy Neutralnej w XXIII wieku?

Znaczy się to federacyjne statki latały sobie po Imperium Romulańskim? Pah Wraith, czy Ty pamiętasz coś jeszcze ze ST?

Ponadto, jeśli już koniecznie musimy się bawić w kanonizowanie, to co, jeśli po prostu ST11 nie jest logiczna konsekwencja niektórych wydarzeń z FC i ENT? Tak bardzo nie znoszę motywu wraku okrętu Borg na Ziemi, ale nic na to nie poradzę. W tym momencie szybszy rozwój ludzkości jest do wytłumaczenia. Stąd może brać swój poczatek nagle pojawiający się znikąd Enterprise jak i nowy design okrętu. Smuci mnie taka wersja, ale co by nie zrobił, ma ona kanoniczne umocowanie...

Tyle, że jeszcze nie widzieliśmy filmu, by móc to stwierdzić jako fakt. Na razie to spekulacja na potrzebę usprawiedliwienia Abramsa. Za coś takiego nikt tu suchej nitki na Bermanie by nie zostawił i Ty także byś to zrobił, dokładnie tak samo jak w recenzji Nemesis Twojego autorstwa (czytając ją wczoraj miałem dosłownie przed oczami Abramsa i te fragmenty ST XI, które już znamy).

Tak, tu w pełni zgoda - Chekov jest niewyjaśnionym ogniwem.

Uhura także. Spock sporo starszy od Kirka również. I z każdym pokazanym nam elementem nowego filmu, lista buraków jest coraz dłuższa. Dlaczego Cię to tak dziwi, że się niektórym nie podoba takie podejście?

A tu się mylisz - Spock jest w filmie pierwszym oficerem Pike'a, nie ma ani słowa o Spocku w Akademii.

Ale Spock jest tylko trzy lata starszy od Kirka. Choćby na głowie stawał nie awansowałby tak szybko. Poza tym kanon mówi, że Spock służył pod Pike w tym czasie jeszcze jako kadet, a później jeden z oficerów naukowych. Do tego gdzie się podziała Number One z TOS: The Cage? Co kadet Kirk robi na "Enterprise" zamiast na "Republic"?

Znali się z Akademii, ale wcale go tam koniecznie być nie musi.

Musi, bo Kirk ściągnął Mitchella na "Enterprise" gdy objął dowództwo. I to on a nie Spock, który miał niższą rangę, był Pierwszym Oficerem. Uważasz, że Spock mógł być Pierwszym u Pike a potem, po wzorowej służbie, zamiast awansu otrzymał degradację? No macki opadają... O tym, że Kirk uczył Mitchella w Akademii to już nie wspomnę.

Tak, ale wciąż nie czyni to niezgodnym z kanonem tego co wiemy do tej pory o ST11.

Bo?

Nie uzurpuj sobie monopolu na rację.

Nie robię tego. Jest niezgodne z kanonem i już. Ja sobie tego nie wymyśliłem, tak po prostu jest. I nawet nie trzeba się wysilać, widać to gołym okiem. Ja nie muszę dorabiać sobie teorii jak to robisz łącząc FC i ENT z nowym filmem (przy czym nawet nie wiesz czy rzeczywiście takie połączenie istnieje).

O ile się nie mylę było tu sporo merytorycznych argumentów po obu stronach.

Takich, jak: "Tak, tu w pełni zgoda - Chekov jest niewyjaśnionym ogniwem.", albo: "A tu się mylisz - Spock jest w filmie pierwszym oficerem Pike'a"?

Wiesz, waterhouse póki co mi nie zarzucił nic i nie nadinterpretował moich wypowiedzi.

Bo macie +/- zbliżony pogląd na nowy film i działania Abramsa. A, i ja nie napisałem, że robił to pod Twoim adresem.

Uświadomieniu Ci, że zamiast podchodzić ostrożnie, do czego o czym masz (wszyscy mamy) w najlepszym przypadku mgliste pojęcie, wyciągasz daleko idące wnioski i konstruujesz na ich podstawie bizantyjskie oskarżenia.

Pah Wraith, pamiętasz nasze pierwsze dyskusje o nowym filmie, gdy jeszcze nie wiele było materiału podanego do publicznej wiadomości? Zarzucałeś mi mnij więcej to samo. Jak się okazuje z każdym nowym przeciekiem tego rodzaju rzeczy łamiące kanon pojawiają się jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Nawet Eviva, która chyba najbardziej z nas wszystkich chciała nowego filmu i tego by był jak najlepszy zaczyna mieć wątpliwości. A Ty uparcie dalej swoje, że to za daleko idące oskarżenia. Możliwe, tylko, że jak na razie, zanosi się coraz bardziej, że są to oskarżenia mające ręce i nogi.

wiem, głupie to i w sumie bez sensu

Wcale nie.

gdyż powoduje to, że osoby które tak myślą, są coraz mocniej przekonane, że film im się nie będzie podobał, a w końcu słowo staje się ciałem.

Może mi nie uwierzysz, ale ja nie nastawiam się do tego filmu tak jak mówisz. Nie krytykuję go tylko po to by go krytykować. Inaczej czepiałbym się wszystkiego, np. mundurów, których nie czepianie się wytknął mi waterhouse. Na pewno nie będę oglądał filmu z nastawieniem o jakim teraz mówisz. Ale nie zaślepi mnie też z góry założenie, że wszystko jest cacy.

Np. taki U.S.S. "Kelvin" -okręt którego klasy nigdy nie widzieliśmy. Ale może być, bo kanon go nie zabrania. I złego słowa nie powiem. Widzisz? Ale to co zrobiono z "Enterprise" pomstę do nieba woła. I nic tego nie zmieni.

ciekawe, że i Abrams i Orci właśnie o to proszą cały czas...

Już nie, bo jak twierdzą możesz film kupić lub nie, Twój problem.
Havoc
Użytkownik
#128 - Wysłana: 14 Lis 2008 19:02:12
Odpowiedz 
Pah Wraith
Dam przykład - ja osobiście wolałbym, żeby Abrams zabrał się za realizację innego projektu spod znaku treka, idącego w bardziej mrocznym, realistycznym kierunku bo najbardziej cenie sobie DS9.

No proszę! A do tej pory żyłem w przekonaniu, że to TNG jest twoim no.1

Delta
Nie rób tyle szumu! Jak do tej pory to jedynie Chekov jest ewidentnym "łamaniem/olewaniem kanonu". Reszta zależy od tego w jaki sposób przedstawione będą wydarzenia.
waterhouse
Moderator
#129 - Wysłana: 14 Lis 2008 19:14:04
Odpowiedz 
Delta
Np. wczoraj waterhouse stwierdził, że uważam, że "nie da się zmienić wizerunku Batmana (co zrobił Nolan) bo myśliwce odrzutowe nad Normandią kłócą się z prawdą historyczną." Nie jest to nadinterpretacją?

Zabolało co? Niestety nie moja wina że piszesz to co piszesz.

Polecam cytat z Trumana "'If you don't like the heat, get out of the kitchen'."
Delta
Użytkownik
#130 - Wysłana: 14 Lis 2008 19:22:18
Odpowiedz 
Havoc
Jak do tej pory to jedynie Chekov jest ewidentnym "łamaniem/olewaniem kanonu".

Nie on jeden jest takim przykładem, ale nie ma po co powtarzać w kółko ego samego.


waterhouse
Zabolało co?

Nie. Nie zrozumiałeś? To była właśnie nadinterpretacja. Stąd podałem to Pah Wraithowi jako przykład tejże.
waterhouse
Moderator
#131 - Wysłana: 14 Lis 2008 19:34:21 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta
Nie. Nie zrozumiałeś? To była właśnie nadinterpretacja.

Ja nic nie rozumiem i jako studen prawa nie znam sie na interpretacjach
Delta
Użytkownik
#132 - Wysłana: 14 Lis 2008 20:04:49
Odpowiedz 
waterhouse
Ja nic nie rozumiem i jako studen prawa nie znam sie na interpretacjach

Ktoś Ci napisał, że się nie znasz?

A może mam rozumieć, że masz monopol na wiedzę?
waterhouse
Moderator
#133 - Wysłana: 14 Lis 2008 20:10:08
Odpowiedz 
Delta

Spokojnie, to tylko film. Zachowaj siły na poniedziałek
Havoc
Użytkownik
#134 - Wysłana: 14 Lis 2008 21:07:34
Odpowiedz 
Delta

Nie on jeden jest takim przykładem, ale nie ma po co powtarzać w kółko ego samego.


Ale tylko Chekov tak ewidentnie się "wyróżnia". Znajomość przez Uhurę trzech dialektów romulańskiego da się sensownie wytłumaczyć, w końcu nie wiemy kto ją nauczył. Nauczyciel nie musiał/a być Romulaninem, ani nawet nie musiał/a kiedykolwiek widzieć Romulanina na oczy.
Pewnie w przypadku kilku innych postaci też można znaleźć jakieś "ale", niestety w kanonie nie ma dokładnych biografii wszystkich TOSowych bohaterów, aby już teraz wrzucać ich do jednego wora z napisem "złamany kanon".

Takie "wyrwane z kontekstu" informacje mogą skutecznie zaciemnić obraz.
Pooglądamy i wtedy będziemy dzielić włos na czworo, teraz nie ma sensu.
Eviva
Użytkownik
#135 - Wysłana: 14 Lis 2008 21:15:03
Odpowiedz 
Havoc
Takie "wyrwane z kontekstu" informacje mogą skutecznie zaciemnić obraz.
Pooglądamy i wtedy będziemy dzielić włos na czworo, teraz nie ma sensu.


Bo ja wiem, czy nie ma? pewne rzeczy już wiemy, dzięki TOSowi i kłóca się one z tym, co ma byc na ekranie. To się nie może podobać.
Delta
Użytkownik
#136 - Wysłana: 14 Lis 2008 21:36:04
Odpowiedz 
Havoc
Takie "wyrwane z kontekstu" informacje mogą skutecznie zaciemnić obraz.
Pooglądamy i wtedy będziemy dzielić włos na czworo, teraz nie ma sensu.


Głos rozsądku.

Eviva
To się nie może podobać.

Właśnie.
Havoc
Użytkownik
#137 - Wysłana: 14 Lis 2008 22:07:04
Odpowiedz 
Eviva
Bo ja wiem, czy nie ma? pewne rzeczy już wiemy, dzięki TOSowi i kłóca się one z tym, co ma byc na ekranie. To się nie może podobać.

Pewne rzeczy w TOSie zostały tylko wspomniane i nie wyczerpują tematu. Jest sporo luk w które można spróbować coś wcisnąć.
Jak to wyjdzie w praniu.... pokaże dopiero premiera filmu.

Ktoś wspominał, że w ST XI Romulanie będą niszczyć federacyjne konwoje i wskazując na sprzeczność z TOSowym twierdzeniem Spoca (bodajże) o stuletnim okresie izolacjonizmu Romulan.
To się nie musi wykluczać! Jeśli Kirk&Co nie wezmą jeńców, nie zdobędą "dowodów rzeczowych", itp. to dla nich będą to piraci. Dla widzów, Romulanie na tajnej misji.

Ja jakoś specjalnie nie śledzę tematu ST XI, ale jak już mówiłem IMO ewidentnym burakiem jest obecność Chekova.
Osobiście nie podoba mi się także "podróż w czasie", ale poczekam na premierę i wtedy będę oceniał co i gdzie zostało spi****** przez Abramsa.
Pah Wraith
Użytkownik
#138 - Wysłana: 15 Lis 2008 12:32:51
Odpowiedz 
Picard
Bo zwyczajnie nie rozumie twojego podejścia, tak bezkrytycznego wobec nowego filmu.

Kolejne Twoje kłamstwo Ach, gdybym za każde dostawał złotówkę...

- ,którzy umieszczeni zostali tam w celu zwiększenia oglądalności - to tak na chłopski rozum powinno też przeszkadzać Ci to co robi Abrams - też dla zwiększenia popularności.

No więc ja zamiast chłopskiego rozumu, zamierzam użyć rozsądku, który podpowiada mi, że należy poczekać na gotowy film, który ujrzę w kinie. Na wszystko może istnieć dostateczne wyjaśnienie, któego w przypadku poruszonych odcinków ENT po prostu zabrakło.

z byłym mężem Sophie Marceau - Żółkiewski chyba?

Nie, to nie hetman To jeden z najważniejszych żyjących polskich filmowców Andrzej Żóławski. Choć jako "młodociany miłośnik klipów MTV" pewnie nie powinienem się wypowiadać

Delta
I za to B&B zasłużyli na krytykę jaka ich spotkała.

Nie z mojej strony. A przynajmniej nie za samo wprowadzenie i znakomitą większość wątków. Ale ja nie jestem fanem Star Trek, tylko Star Wars, więc co ja w sumie wiem...

No i nie bierzesz pod uwagę, że to za co tak dobrze było mieć pretensje do B&B tutaj jest niemal w ogóle nie krytykowane. Skoro nie ma krytyki, to widocznie Wam odpowiada.

Czy muszę się dzielić każdą swoją opinią i spostrzeżeniem z innymi?

Wygodnie zapominasz, że to wcale nie oznaczało, że ma być to robione w sposób łamiący kanon.

Wygodnie zapominasz, że nie wiesz, czy w filmie złamie to kanon.

1. Nie łamałoby kanonu.

Skąd wiesz? Może by złamało.

to nie ma znaczenia kto byłby "obcym tygodnia"

Jak mawiał Ace Ventura: "Re-he-he-he-eeeealy?". Wyciąganie z zadka nowych, nieznanych ratunkó w ENT Ci się nie podobało (z tego co pamiętam), a tutaj nagle sam do tego nawołujesz? Podwójne standardy?

Zapominasz o tym, że ktoś na samym początku musiał mieć bezpośredni kontakt z Anglią i Anglikami lub Anglikami inaczej nie nauczył by się języka, ani nie nauczyłby się go w takim stopniu by przekazywać go dalej.

Delta... wiesz, nie wiem czemu muszę Ci to tłumaczyć, ale to nie jest tak, że Angielskiego możesz się nauczyć TYLKO od Anglika...

A o istnieniu uniwersalnego translatora to Waść też zapomniał?

Dobre pytanie z tym translatorem, zobaczymy jednak o co się rozchodzi. Swoją drogą śmierć lub znaczny spadek umiejętności translatora specjalnie by mnie nie zmartwił...

Znaczy się to federacyjne statki latały sobie po Imperium Romulańskim?

Nie. To jest sci-fi, istnieje wiele sposobów na to by wytłumaczyć przemieszczenie statku z punktu A do punktu B bez przechodzenia przez pole miedzy nimi. Znasz na przykłąd taki termin jak "wormhole"? I kto tu nie pamięta "Star Treka"?

Ale Spock jest tylko trzy lata starszy od Kirka. Choćby na głowie stawał nie awansowałby tak szybko.

Czy "trzy lata starszy" oznacza że trzy lata wcześniej niż Kirk zaczął Akademię?

Poza tym kanon mówi, że Spock służył pod Pike w tym czasie jeszcze jako kadet, a później jeden z oficerów naukowych. Do tego gdzie się podziała Number One z TOS: The Cage? Co kadet Kirk robi na "Enterprise" zamiast na "Republic"?

Na to mam jedną odpowiedź: "nie wiem".

Musi, bo Kirk ściągnął Mitchella na "Enterprise" gdy objął dowództwo.

Czemu zakładasz, że Kirk ściągnął Mitchella na Enterprise w pierwszej sekundzie swojego "urzędowania"?

I to on a nie Spock, który miał niższą rangę, był Pierwszym Oficerem. Uważasz, że Spock mógł być Pierwszym u Pike a potem, po wzorowej służbie, zamiast awansu otrzymał degradację?

A czemu nie? Will Decker mógł a Spock w tym filmie nie może? Podwójne standardy?

O tym, że Kirk uczył Mitchella w Akademii to już nie wspomnę.
Mitchella w Akademii to już nie wspomnę.


A jak wiemy, film przedstawia historię nauki Kirk a w Akademii.

Bo?

Bo nie wiemy czy Flota wie z kim mają do czynienia w tym filmie.

Uhura także.

Nie, bo Uhura jest młodsza od Kirka ale nie tak bardzo jak Chekov.

Takich, jak: "Tak, tu w pełni zgoda - Chekov jest niewyjaśnionym ogniwem.", albo: "A tu się mylisz - Spock jest w filmie pierwszym oficerem Pike'a"?

Również. Jeśli uważasz, że nie podaję argumentó merytorycznych, to IMO powinieneś wyraźnie to napisać i skończyć dyskusję.

A Ty uparcie dalej swoje, że to za daleko idące oskarżenia. Możliwe, tylko, że jak na razie, zanosi się coraz bardziej, że są to oskarżenia mające ręce i nogi.

Tak, możliwe. Wiesz, ja jednak pozostanę zwolennikiem rozsądku (nie chłopskiego) i proszę tylko, żebyście po prostu nie oceniali książki po okładce.

Na pewno nie będę oglądał filmu z nastawieniem o jakim teraz mówisz. Ale nie zaślepi mnie też z góry założenie, że wszystko jest cacy.

Wybacz, ale nie jestem osobą zaślepioną założeniami. Jeśli już to Ty jesteś taką osobą. Dlaczego? Bo ja bardzo prosto i solidnie podchodzę do tego filmu: nie zamierzam wyciągać na własny użytek wniosków z tych kilkunastu puzzli, które nam podrzucono. Jak zobaczę cały obrazek, wtedy będę oceniał. Ty natomiast oceniasz te kawałki i wyciągasz z nich na włąsny użytek wnioski. Taka jest między nami różnica.

Już nie, bo jak twierdzą możesz film kupić lub nie, Twój problem.

Delta... no czekaj, to co? Wcześniej miałeś jakiś inny wybór? To jest film, więc, tak! możesz go albo "kupić" albo nie. czego chcesz więcej. A cały czas proszą o otwartość...

Havoc
No proszę! A do tej pory żyłem w przekonaniu, że to TNG jest twoim no.1

A nie Skąd na Borga takie przekonanie?

Takie "wyrwane z kontekstu" informacje mogą skutecznie zaciemnić obraz.
Pooglądamy i wtedy będziemy dzielić włos na czworo, teraz nie ma sensu.


My point exactly.

To się nie musi wykluczać! Jeśli Kirk&Co nie wezmą jeńców, nie zdobędą "dowodów rzeczowych", itp. to dla nich będą to piraci. Dla widzów, Romulanie na tajnej misji.

Tyz prowda. Wolkanie i Romulanie to zresztą nie jedyni przedstawiciele gatunków spiczastouchych. Pomylić Wolkana i Romulanina jest w sumie łatwo.

IMO ewidentnym burakiem jest obecność Chekova. Osobiście nie podoba mi się także "podróż w czasie"

Też się mogę z czystym sumieniem podpisać pod tym.
Picard
Użytkownik
#139 - Wysłana: 15 Lis 2008 13:40:40
Odpowiedz 
Pah Wraith

Kolejne Twoje kłamstwo Ach, gdybym za każde dostawał złotówkę...

No, OK teraz już zarzuciłeś mi podłą rzecz jaką jest kłamstwo z premedytacją. Prosze w takim razie pokarz mi kiedy wyrażałeś się wobec nowego filmu w sposób sceptyczny/ z obawą / z powątpiewaniem. Bo ja odnosze wrażenie, że cały czas podśpiewujesz: jest super, jest super, wiec o co ci chodzi... Ale może się myle więc czekam na przekład twojej sceptycznej opinii na temat filmu.

o więc ja zamiast chłopskiego rozumu, zamierzam użyć rozsądku, który podpowiada mi, że należy poczekać na gotowy film, który ujrzę w kinie. Na wszystko może istnieć dostateczne wyjaśnienie, któego w przypadku poruszonych odcinków ENT po prostu zabrakło

Ależ mój drogi w ENT - jakkolwiek nie znoszę tego serialu - pojawiało się więcej wyjaśnień niż w przypadku np. tego,że Chekov pojawia się w nowym filmie i jest równolatkiem Kirka. Albo widoczna na zwiastunie pasja motoryzacyjna Kirka w konfrontacji z jego późniejszą niewidząc na temat obsługi samochodów - de facto nie wydaje Ci się głupie jak w ostatnich czasach Star Trek eksploatuje wątki motoryzacyjne, najpierw Picarmobil z Nemesis a teraz to... Ale wracają do tematu: obecność Borg w ENT mozna wytłumaczyć kulą rozbitą w First Contact - głupie to wiem, ale przynajmniej jest. A tu? Oczywiście możesz napisać znowuż, że filmu jeszcze nie widzieliśmy i wszystko w filmie wytłumaczą ale ja osobiście nie widzę takiej możliwości. Bo jak można wytłumaczyć zmianę w metryce danej postaci?
Pah Wraith
Użytkownik
#140 - Wysłana: 15 Lis 2008 14:14:01
Odpowiedz 
Picard
Prosze w takim razie pokarz mi kiedy wyrażałeś się wobec nowego filmu w sposób sceptyczny/ z obawą / z powątpiewaniem.

http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=1621#6

http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=1621&page=1#29

http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=1621&page=8#30

http://www.startrek.pl/modules.php?op=modload&name =NS-Comments&file=index&sid=655#c654056

http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=2462#30
ostatnie zdanie

Need I go on?

teraz już zarzuciłeś mi podłą rzecz jaką jest kłamstwo z premedytacją.

Nie wspominałem nic o premedytacji.

Ależ mój drogi w ENT - jakkolwiek nie znoszę tego serialu - pojawiało się więcej wyjaśnień niż w przypadku np. tego,że Chekov pojawia się w nowym filmie i jest równolatkiem Kirka.

Załamka - jak możesz powiedzieć że więcej skoro jeszcze nie widziałeś filmu??? Jak możesz wypowiadać się o filmie, któego jeszcze nie widziałeś??? To jest mentalność Radia Maryja albo ekspertów politycznych, wypowiadających sie na temat książki lub filmu, o którym słyszeli że zawiera przemoc, szatana i sprawia że niewinne dziatki stają się bezlebubami.

Muszę, po prostu muszę zadać to pytanie: To jak Ci się podobał Star Trek 11, który najwyraźniej widziałeś?

Oczywiście możesz napisać znowuż, że filmu jeszcze nie widzieliśmy i wszystko w filmie wytłumaczą ale ja osobiście nie widzę takiej możliwości. Bo jak można wytłumaczyć zmianę w metryce danej postaci?

No tak, bo w końcu nie mamy tutaj motywu PODRÓŻY W CZASIE... Gałązki do samej ziemi. To już nie załamka, to po prostu przerażenie i szał w ciapki X(
Picard
Użytkownik
#141 - Wysłana: 15 Lis 2008 15:03:54
Odpowiedz 
Pah Wraith

Need I go on?

Widzisz, to było tak dawno temu, że aż trudno mi uwierzyć, że to Ty pisałeś. W każdym razie zwracam honor - co nie zmiania faktu, że ostatnio zachowujesz się dość bezkrytycznie jeśli chodzi o ów nowy film.

Nie wspominałem nic o premedytacj

Ale pisałeś, że kłamie ponownie, a skoro robie to nie po raz pierwszy to chyba muszę robić to z rozmysłem? Jak wogóle można kłamać nie z premedytacją - można się mijać z prawdą, tak jak ja częściowo zrobiłem nie pamiętając o twoich, wcześniejszych uwagach na temat projektu Abramsa - ale nie kłamać.

To jak Ci się podobał Star Trek 11, który najwyraźniej widziałeś?

I znów to samo... Powtarzam się po raz enty: wypowiadam się na podstawie tego co widze, słyszę i czytam o nowym filmie - a to nie nastraja mnie optymistycznie. Właściwie w tym punkcje to już mało powiedziane - bo jestem nieziemsko wkurzony na Abramsa i jego ekipę za to co nam do tej pory przedstawili. Jeśli nie mamy komentować zdjęć, opisów scen, zwiastunów to po co wogóle je publikować? Dla bezgranicznego i bezkrytycznego zachwytu? I powiedź mi jak Ty to widzisz? Jakim cudem: Chekov może być równolatkiem Kirka, jakim cudem Kirk w młodości rozbijał się na maszynach mechanicznych z przeszłości a w serialu nie miał o nich pojęcia?

No tak, bo w końcu nie mamy tutaj motywu PODRÓŻY W CZASIE... Gałązki do samej ziemi. To już nie załamka, to po prostu przerażenie i szał w ciapki X(

Tak wszystko da się wytłumaczyć podróżą w czasie... Niemal podróż w czasie wymaga zmian w lini czasu! Dziwne, że autorzy nie robili takich wygibasów z timeline w STIV i ST:FC - i jakoś te filmy się podbały. Ale właściwie to jedyna nadzieja dla filmu, że jego fabuła będzie miała takie zaskakujące ,,zawijasy" i równego rodzaju zwroty akcji, które nas zaskoczą, przyciągną uwagę, wytłumaczy wszelkie nieścisłości i jednocześnie pod koniec wszystko wróci na właściwie sobie miejsce. Ale szczerze w to wątpię. Zresztą jeśli stylistyka i klimat filmu jest taki sam jak w zwiastunie to wogóle nie ma my o czy rozmawiać - żadna historia nie uratuje tego błyskania światełkami i błyskania po oczach baraszkującą parką...
Havoc
Użytkownik
#142 - Wysłana: 15 Lis 2008 15:54:34
Odpowiedz 
Pah Wraith

A nie Skąd na Borga takie przekonanie?


Z naszych poprzednich dyskusji, gdy obaj potrząsaliśmy szabelkami. Każdy ze swojej strony barykady.
Pah Wraith
Użytkownik
#143 - Wysłana: 15 Lis 2008 15:58:56
Odpowiedz 
Picard
co nie zmiania faktu, że ostatnio zachowujesz się dość bezkrytycznie jeśli chodzi o ów nowy film

Ostatnio, czyli parę dni temu narzekałem na nowy Enterprise... Picard... no naprawdę...

Ale pisałeś, że kłamie ponownie, a skoro robie to nie po raz pierwszy to chyba muszę robić to z rozmysłem?

Nie wydaje mi się, by było tak w Twoim przypadku

I znów to samo...

Bo cały czas mówisz to samo. Napisałeś:

Ależ mój drogi w ENT - jakkolwiek nie znoszę tego serialu - pojawiało się więcej wyjaśnień niż w przypadku np. tego,że Chekov pojawia się w nowym filmie i jest równolatkiem Kirka.

A zatem stwierdziłeś, że w ENT pojawia się więcej wyjaśnień co do pewnych kwestii niż w filmie Abramsa. Ale tego filmu nie ma jeszcze w kinach, więc jak możesz się o tym wypowiadać?? I dziwisz się, że ironizuję, że już go widziałeś?

Jakim cudem: Chekov może być równolatkiem Kirka,

Nie może i zresztą nie jest (Yelchin jest młodszy od Pine'a i na takiego wygląda). Umieszczenie w filmie Chekova będzie błędem. Ale o tym już pisałem dawno temu i ostatnio.

jakim cudem Kirk w młodości rozbijał się na maszynach mechanicznych z przeszłości a w serialu nie miał o nich pojęcia

To już rzecz, którą da się wytłumaczyć. Zobaczymy czy będzie to wynikało z filmu.

Dziwne, że autorzy nie robili takich wygibasów z timeline w STIV i ST:FC

W ST4 akurat potraktowano temat podróży w czasie głupkowato i beztrosko. Od ilości popełnionych tam przestępstw temporalnych historia Ziemi mogła zostać tak strasznie zmieniona, że aż trudno sobie to wyobrazić. W FC wątku zmian nie ma, bo nie widzimy czasu, w którym można by zaobserwować rzeczone zmiany.

błyskania po oczach baraszkującą parką.

Picard, "baraszkująca parka" zajmuje 1,5 sekundy z 2 minut materiału... Naprawdę czepiasz się nieziemsko...

Havoc
Z naszych poprzednich dyskusji, gdy obaj potrząsaliśmy szabelkami. Każdy ze swojej strony barykady.

A bo bliżej mi jednak do TNG niż ENT
Delta
Użytkownik
#144 - Wysłana: 15 Lis 2008 17:25:53
Odpowiedz 
Pah Wraith
Nie z mojej strony.

Nie? Czyli to nie Ty krytykowałeś takie dzieła duetu jak Nemesis albo ST: Enterprise?

Czy muszę się dzielić każdą swoją opinią i spostrzeżeniem z innymi?

Nikt Cię nie zmusza. Ale najwyraźniej nie masz oporów przed podzieleniem się chwaleniem Abramsa i tego co robi ze ST.

Wygodnie zapominasz, że nie wiesz, czy w filmie złamie to kanon.

A Twoim zdaniem tego nie zrobi?

Jak mawiał Ace Ventura: "Re-he-he-he-eeeealy?". Wyciąganie z zadka nowych, nieznanych ratunkó w ENT Ci się nie podobało (z tego co pamiętam), a tutaj nagle sam do tego nawołujesz?

Nie podobało mi się zbyt małe wykorzystywanie znanych już ras (np. Andorian). Ale ponieważ wiadomo, że do Federacji należą dziesiątki ras, o których nie słyszeliśmy, i są też rasy, które nie wstąpiły do niej (i też mogliśmy o nich nie słyszeć) a żyją po sąsiedzku, to nie kłóciło się z kanonem pokazanie nowych. Nawet jeśli B&B pokazali np. Xindi to jeszcze nie złamali tym kanonu. Widzisz tu może różnicę, z tym co robi Abrams np. w przypadku Wolkanina Spocka (o jego rysie charakterologicznym nie wspominając) rzucającego się z łapami do kolegów?

wiesz, nie wiem czemu muszę Ci to tłumaczyć, ale to nie jest tak, że Angielskiego możesz się nauczyć TYLKO od Anglika..

Nie mów, że nie wiesz o co mi chodzi. Chodzi o to, że pierwsza na świecie (albo w Polsce ) osoba dla jakiej ten język był obcym, uczyła się najprawdopodobniej od osoby, dla której był to rodzimy język. Czyli odnosząc się do ST, Uhurę (lub kogoś przed nią) powinien uczyć Romulanin. Możesz mi wytłumaczyć jak to możliwe?

Nie. To jest sci-fi, istnieje wiele sposobów na to by wytłumaczyć przemieszczenie statku z punktu A do punktu B bez przechodzenia przez pole miedzy nimi. Znasz na przykłąd taki termin jak "wormhole"? I kto tu nie pamięta "Star Treka"?

To by było dobre tłumaczenie. Ale po tym co do tej pory dowiedziałem się o filmie Abramsa, moja opinia na jego temat jest na tyle niska, że wątpię by pomyślał nad tego rodzaju wytłumaczeniem. Innymi słowy na razie to spekulacja.

Czy "trzy lata starszy" oznacza że trzy lata wcześniej niż Kirk zaczął Akademię?

No i? Akademia jest minimum 4 letnia. Gdy Kirk był na pierwszym roku, Spock był na ostatnim, nawet patentu oficerskiego nie miał, a Ty chcesz go Pierwszym robić na jednym z najlepszych okrętów we Flocie?
Nawet gdyby Spock poszedł do Akademii pięć lat przed Kirkiem, to nie zdołałby tak szybko awansować na to stanowisko.
Ergo: to i tak nie będzie się kupy trzymało.

Czemu zakładasz, że Kirk ściągnął Mitchella na Enterprise w pierwszej sekundzie swojego "urzędowania"?

B to wynika z TOS: Where No Man Has Gone Before i zostało tam powiedziane.

A czemu nie? Will Decker mógł a Spock w tym filmie nie może? Podwójne standardy?

Sytuacja była inna i to był jak powiedziano w TMP tymczasowy przydział a nie stały.

A jak wiemy, film przedstawia historię nauki Kirk a w Akademii.

Nie, ale film, wg zapowiedzi, przedstawia pierwsze spotkanie całej załogi Jamesa Kirka. Mitchella tam brak.

Bo nie wiemy czy Flota wie z kim mają do czynienia w tym filmie.

To też zostaje w sferze spekulacji.

Nie, bo Uhura jest młodsza od Kirka ale nie tak bardzo jak Chekov.

Dalej nie chcesz zrozumieć, że Uhura w tym czasie ma nieco ponad 10 lat?

nie zamierzam wyciągać na własny użytek wniosków z tych kilkunastu puzzli, które nam podrzucono.

Nie? A kto ciągle mówi o tej wielkiej wizji i przesłaniu, jakie ma Abrams?

Wcześniej miałeś jakiś inny wybór? To jest film, więc, tak! możesz go albo "kupić" albo nie. czego chcesz więcej.

Tego, co Abrams obiecał: poszanowania kanonu.

Ależ mój drogi w ENT - jakkolwiek nie znoszę tego serialu - pojawiało się więcej wyjaśnień niż w przypadku np. tego,że Chekov pojawia się w nowym filmie i jest równolatkiem Kirka.

A gdzie coś takiego się pojawia?
Pah Wraith, chcesz mi powiedzieć, że gdybyś np. urodził się 15 lat wcześniej to byś był tą samą osobą?
Eviva
Użytkownik
#145 - Wysłana: 15 Lis 2008 18:34:28
Odpowiedz 
Kirk pedofil, Spock awanturnik, Uhura potrząsająca biustonoszem na mostku. To już się w głowie nie mieści.
Również fakt, że Kirk zaczynał służbę nie na Enterprise, a na USS Republic, razem z Benem Finneyem, zostanie pewnie elegancko pominięty. Ciekawe, co jeszcze.
Do kina pójdę z dyktafonem i bedę szeptem notować uwagi na bieżąco. Jako0 poniekąd znawca tematu na pewno wyłapię dość buraków, by zaopatrzyć w barszcz całą Armię Czerwoną.
Ale jeśli się okaże, że się pomyliłam i film jednak będzie dobry, wszystko odszczekam. Szanse tego sa jednak astronomicznie małe.
Delta
Użytkownik
#146 - Wysłana: 15 Lis 2008 19:08:26
Odpowiedz 
Eviva
Kirk pedofil, Spock awanturnik, Uhura potrząsająca biustonoszem na mostku. To już się w głowie nie mieści.

Abramsowi podniosłoby oglądalność gdyby na mostku umieścił takie rury jakie były w Entku na "Columbii" a na nich tańczyłyby Orionki. W końcu czego się nie robi dla wskrzeszenia trupa sagi.

Ale jeśli się okaże, że się pomyliłam i film jednak będzie dobry, wszystko odszczekam.

Będziem na Treksferze szczekać na dwa głosy.
Picard
Użytkownik
#147 - Wysłana: 15 Lis 2008 19:51:43
Odpowiedz 
Pah Wraith

A zatem stwierdziłeś, że w ENT pojawia się więcej wyjaśnień co do pewnych kwestii niż w filmie Abramsa. Ale tego filmu nie ma jeszcze w kinach, więc jak możesz się o tym wypowiadać?? I dziwisz się, że ironizuję, że już go widziałeś?

Chwila, chwila sam piszesz,ze pojawienie się Chekova jest w tym przypadku błędem, ale twierdzisz też, że film może zawierać jakieś wyjaśnienie obecności tej postaci? Jakie na Borga??? Czułka więdnie. Nie przeczysz tu sam sobie? W ENT przynajmniej wiedziałeś skąd się w XXII wieku wziął Borg - pojawienia się dużo młodszego od Kirka, Chekova, nie da się w żaden sposób wytłumaczyć, poza widzimisię reżysera.

o już rzecz, którą da się wytłumaczyć. Zobaczymy czy będzie to wynikało z filmu.

Czyli niby jak? Amnezja???

W ST4 akurat potraktowano temat podróży w czasie głupkowato i beztrosko. Od ilości popełnionych tam przestępstw temporalnych historia Ziemi mogła zostać tak strasznie zmieniona, że aż trudno sobie to wyobrazić. W FC wątku zmian nie ma, bo nie widzimy czasu, w którym można by zaobserwować rzeczone zmiany

Czyli w obu przypadkach nie ma zmiany w timieline- dziękuje, że przyznajesz mi racje. Co zaś się tyczy głupkowatego narażania przeszłości Ziemi - sądzę, że bym je zaryzykował jeśli stawką było by istnienie Ziemi jako takiej, a przynajmniej ludzkiej cywilizacji.

Picard, "baraszkująca parka" zajmuje 1,5 sekundy z 2 minut materiału... Naprawdę czepiasz się nieziemsko...

Dla Ciebie ta baraszkująca parka została w zwiastunie umieszczona od tak, sobie czy też jest sygnałem do konkretnej grupy widzów aby obejrzała film? Ta parka to zresztą tylko kropla, która przepełniła czarę goryczy: bo wraz z wybuchami, młodym gwiewnym i star warsowymi efektami oraz konwencją wyraźnie świadczy o tym jaki będzie ten film i do kogo będzie adresowany.
DominikWojcik
Użytkownik
#148 - Wysłana: 23 Lis 2008 20:49:23
Odpowiedz 
kordian
Dla mnie podstawa to dobry scenariusz, walki w kosmosie i fajnie wyglądające statki, trzymanie się kanonu mam w D


Dla takich, jak Ty, kręcone są trekowe fanziny lub ewentualnie SW. Star Trek, to kanon - i tylko kanon.

Picard

Ja akurat walki w kosmosie mam w D. ! Jak ktos leci do kina tylko na cos takiego o niech sobie obejrzy Star Wars- Lucas na pewno za niedługo znów zaserwuje jakaś animacje dla dzieci w wieku lat 9, w sam raz aby sobie na walki w kosmosie popatrzeć...

Widzę, że nie jestem osamotniony w swej opinii.

---
Poza tym pewien offtopic: Kirk powinien rozpocząć służbę na USS Faragout (przepraszam za pisownię), dopiero później przejść na ENT.
Eviva
Użytkownik
#149 - Wysłana: 23 Lis 2008 22:24:39
Odpowiedz 
DominikWojcik
Kirk powinien rozpocząć służbę na USS Faragout

Błąd. Kirk rozpoczynał służbę na USS Republic, dopiero potem przeszedł na Faragouta. ENT był trzeci.
Sh1eldeR
Użytkownik
#150 - Wysłana: 24 Lis 2008 02:09:15
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / nowy ncc1701

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!