USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / nowy ncc1701
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Sh1eldeR
Użytkownik
#61 - Wysłana: 13 Lis 2008 17:10:09
Odpowiedz 
Przeprowadziłem dalszą część badania pt. "Co laik sądzi o nowym Enterprise". Dwóm osobom pokazałem najpierw starsze wersje Constitution -- początkową z TOS-a, potem TOS-remastered i wreszcie z TMP.

Mój brat, który do trekkies na pewno nie należy, a nawet trochę się ze mnie (nas) śmieje, powiedział, że mu się Entek Abramsa bardzo podoba i że wygląda znacznie lepiej i bardziej na czasie.

Drugim królikiem doświadczalnym był ktoś dosyć ciekawy: fan BSG i w sporej części StarGate'a, Treka uważający za zbytnio "nerdowskiego". Co więcej, to profesjonalny designer.

Powiedział, że nowy Enterprise go bardzo pozytywnie zaskoczył, a silniki są -- cytuję -- "zajebiste". Ogólnie -- że wygląda bardzo dobrze i na czasie i że Trek nie musi się wstydzić takiego designu przed nikim (ten mój kumpel uważa sam zamysł designu federacyjnych okrętów z ST za udany, ale za tak opatrzony i oklepany, że aż nudny -- więc to była bardzo pozytywna opinia).

To są reakcje trekkowych laików, brat to się nawet sci-fi za bardzo nie interesuje (choć oglądał ze mną w kinie NEM, a FC na kasecie, a za młodu oglądał VOY-a i DS9, ale już ledwo co pamita). Nie muszę chyba mówić, że nie są to moje opinie i że widać wyraźnie, że rozumowanie moich testerów jest dalece inne od rozumowania trekkies.

Nietrudno się domyślić motywów przeprowadzania takiego eksperymentu oraz wyniku, jaki bardzo chciałbym uzyskać. Chodzi oczywiście o to, że może chociaż zwykli, niewkręceni w ST ludzie będą oceniali nowego Enterprise'a bardzo wysoko. Na razie to się sprawdza, choć grupa testerów mała.

Oczywiście po drugiej stronie barykady są tacy jak Delta czy, znacznie skromniej, ja. Choć ja tłumaczę sobie, że pewien kanoniczny liberalizm może wyjść nowemu filmowi na dobre; a jak Delta po prostu kocha oryginalny projekt Constitution (ew. refit), czemu się zresztą nie dziwię, to nic go raczej nie przekona.... tylko on sam, jeśli nowy film wypadnie (jednak) doskonale .

Zachęcam do rozszerzenia eksperymentu, nie zaszkodzi zbadać, jak nowy Entek podoba się zwykłym ludziom. Czy zachęci ich do obejrzenia nowego filmu?

Jeśli tak, to IMO jest w nim wystarczająco dużo Constitution, by wciąż był starym, dobrym Enterprise'em.
waterhouse
Moderator
#62 - Wysłana: 13 Lis 2008 17:24:21 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta
I jeśli dobrze pamiętam, to już wtedy obawiałem się o to co Abrams nawymyśla, a zwolennicy Abramsa&Co twierdzili, że to nic pewnego, bo niewiele jeszcze wiadomo o samym filmie.

Skoro pamiętasz o takiej wypowiedzi, to dlaczego tak trzymasz się stwierdzenia Abramsa o "szanowaniu kanonu"?

Nie ma to jak odrobina selektywnego wybierania rzeczy które pasują do pewnej ideologii.

A czyli to nie jest tak, że tylko przesłanie i wszystko będzie OK?

To chyba jasne że przesłanie wpływa na wiele innych rzeczy np. na fabułę, charakterystykę postaci itd. Dlatego też dla mnie zawsze było jasne że ST nie powinien i nie może stać się rebootem w stylu BSG.

A gdzie coś takiego wyczytałeś

Nigdzie, ale przestrzegam Cię przed dalszym dokonywaniem "projekcji" swoich pomysłów na innych, a takie zapędy może obserwować każdy kto to forum czyta.

Moja?

Oczywiście że Twoja - i nie chodzi mi bynajmniej o te sprawy o których wspomniałeś później. Moim zdaniem na przykład uniformy są równie niekanoniczne jak mostek. Ale Ty akurat na ten temat nie krzyczysz, bo akurat uniformy Ci się podobają.

A co reszty to oczywiście nie ma możliwości żeby ST XI (w całości lub w części) był w alternatywnej linii czasowej itd. Widziałeś już film więc o tym wiesz. Gwoli ścisłości: dla mnie to nie ma znaczenia.

Poza tym skoro kanon to wszystko co pojawi się na ekranie, tylko interprtując to w specyficzny sposób może dojść do wniosku że nowy mostek jest niekanoniczny.


Bo to tylko ja twierdzę, że np. ten Frankenstein z dyskoteką w środku jest niezgodny z ustalonym kanonem?


Na tym forum są jeszcze co najmniej dwie takie osoby Jak tam przygotowania przed Godziną Nienawiści w poniedziałek, gdy trailer będzie już dostępny on-line?
EnterpriseJ
Użytkownik
#63 - Wysłana: 13 Lis 2008 17:28:44
Odpowiedz 
O kanoniczność statku to wy się nie martwcie.Martwcie się tylko tym by wydarzenia były kanoniczne i nie przegieli z podróżami w czasie.
Delta
Użytkownik
#64 - Wysłana: 13 Lis 2008 17:39:30
Odpowiedz 
Sh1eldeR
Mój brat, który do trekkies na pewno nie należy, a nawet trochę się ze mnie (nas) śmieje, powiedział, że mu się Entek Abramsa bardzo podoba i że wygląda znacznie lepiej i bardziej na czasie.

I to jest moim zdaniem jeden z podstawowych błędów jaki robią Abrams&Co -chcą zrobić okręt bardziej na czasie. Zapominają przy tym o kilku rzeczach:
1. To, co jest bardziej na czasie (w sensie designu) niekoniecznie musi być lepsze. Przykładem utrzymująca się sprzedaż samochodów o klasycznych liniach, których design może nie jest tak nowoczesny jak np. Smarta czy VW New Beetle, ale które nadal ludziom się podobają o czym świadczą wyniki sprzedaży. Co sprzedawało się lepiej klasyczne Golf, Passat albo Audi, czy wspomniany Smart albo New Beetle?
2. Zapomina się o tym, że pomiędzy naszymi czasami a czasami Kirka jest ponad 200-letnia przepaść, która dotyczy także mody czyli tego co jest "bardziej na czasie".
3. Projekt, który stworzono dla ST XI stanowi zaprzeczenie tego co nazywamy kanonem. Abrams mógł sobie wybrać inną epokę, stworzyć super okręt na miarę naszych czasów i zawrzeć w filmie tak utęsknioną uniwersalną wizję. I wtedy złego słowa by nie usłyszał. Co stało na przeszkodzie?
4. Nowy okręt (prędzej piekło zamarznie nim nazwę to coś "Enterprise" ) pomimo zmian w swym wyglądzie, nadal przypomina takie okręty, do jakich ST nas przyzwyczaił. Co oznacza, że jeśli miał być lepem dla nowego widza, któremu nie podobało się to, co widział w poprzednich ST, to Abrams trafił kulą w płot, bo okręt stworzony na potrzeby ST może i jest bardziej na czasie, ale nadal jest za bardzo Trekowy jak na gust ludzi, którym dotąd ST się nie podobał. A fanów ST zraża tak, jak fanów SW zraziłby gdyby Lucas zastąpił Sokoła Millenium czymś innym by wyglądało bardziej na czasie. W ten sposób żadna z docelowych grup nie będzie zadowolona.

ten mój kumpel uważa sam zamysł designu federacyjnych okrętów z ST za udany, ale za tak opatrzony i oklepany, że aż nudny -- więc to była bardzo pozytywna opinia

Nie jestem pewien czy to tak pozytywna opinia, jak Ci się wydaje. Twój znajomy nie twierdzi, że dotychczasowy design był zły tylko że się znudził. Właśnie dlatego Abrams albo powinien zostawić stary projekt po jego unowocześnieniu podobnym do np. tego z ENT: In a Mirror, Darkly, albo zostawić "Enterprise" w spokoju, stworzyć inną klasę okrętu w czasach TOS lub zabrać się za inne niż TOS czasy. Przy czym przy projekcie powinien zachować tą zasadę o jakiej mówił Rick Sternbach -powinno to być ewolucją dotychczasowych projektów. To dawało pole do manewru i wszyscy byliby zadowoleni.
Pah Wraith
Użytkownik
#65 - Wysłana: 13 Lis 2008 17:47:25
Odpowiedz 
Delta
tak zupełnie gwoli formalności pragnę nie zgodzić się z Twoją opinią jakobym "uważał, że nie da się połączyć jednego (kanonu) z drugim (przesłaniem). A także tego, że samo przesłanie, to wszystko i nic więcej nie potrzeba."

Prosiłbym o nie wkładanie mi w usta (bez żartów proszę ) =czegoś czego nie napisałem...
Delta
Użytkownik
#66 - Wysłana: 13 Lis 2008 17:56:13 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
waterhouse
Skoro pamiętasz o takiej wypowiedzi, to dlaczego tak trzymasz się stwierdzenia Abramsa o "szanowaniu kanonu"?

Bo z niej i znikomej wówczas ilości informacji wcale nie wynikało, że zmiany będą tak duże. Właśnie to zapewnianie o poszanowaniu kanonu miało uspokoić marudzących.

To chyba jasne że przesłanie wpływa na wiele innych rzeczy np. na fabułę, charakterystykę postaci itd.

Także np. na to kiedy się urodzili, jak bardzo są nieokrzesanymi postrzeleńcami, jakie języki znają, czemu okręt wygląda tak jak wygląda?

Dlatego też dla mnie zawsze było jasne że ST nie powinien i nie może stać się rebootem w stylu BSG.

A dlaczego nie? Czy nie dałoby się tam umieścić przesłania czy nowej wizji ST wg. Abramsa?

Nigdzie,

To jak to jest? Nigdzie w mojej wypowiedzi tego nie przeczytałeś i twierdzisz, że to mówię? I kto komu wciska tekst, czy osądy, którego nie napisał, czy których nie miał (bo to ponoć ja piszę, że "wszyscy tak sądzą").

Oczywiście że Twoja - i nie chodzi mi bynajmniej o te sprawy o których wspomniałeś później. Moim zdaniem na przykład uniformy są równie niekanoniczne jak mostek. Ale Ty akurat na ten temat nie krzyczysz, bo akurat uniformy Ci się podobają.

Bo nadal nie chcesz zrozumieć, że ja sobie doskonale zdaję sprawę, że pewne rzeczy nie mogą być dokładnie tak jak w oryginale i nawet taki fanatyk jak ja przymknie na to oczy (i nawet doceni to, że dana rzecz, w tym przypadku mundur, jest zbliżona do oryginału), ale Abrams po prostu przegiął w wielu innych miejscach i to mu nie jest podarowane.

Na tym forum są jeszcze co najmniej dwie takie osoby

Bo oczywiście cały Internet ogranicza się do naszego Forum? Oto USS Phoenix, środek świata.
News flash: na innych forach też część zainteresowanych osób narzeka.

Jak tam przygotowania przed Godziną Nienawiści w poniedziałek, gdy trailer będzie już dostępny on-line?

Drewno już mam naszykowane. Teraz rozglądam się za czymś co nadawałoby się na kukłę Abramsa.

Pah Wraith
tak zupełnie gwoli formalności pragnę nie zgodzić się z Twoją opinią jakobym "uważał, że nie da się połączyć jednego (kanonu) z drugim (przesłaniem). A także tego, że samo przesłanie, to wszystko i nic więcej nie potrzeba."

Przecież pisałeś, że liczy się przede wszystkim wizja a np. to ile żarówek jest na mostku nie mieści się w Twojej definicji ST (nie zmuszaj mnie bym poszukał cytatów ).
waterhouse
Moderator
#67 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:03:52 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta

Także np. na to kiedy się urodzili, jak bardzo są nieokrzesanymi postrzeleńcami, jakie języki znają, czemu okręt wygląda tak jak wygląda?


To zależy, ale w większości przypadków nie. Czy nie dałoby się tam umieścić przesłania czy nowej wizji ST wg. Abramsa?

Nie, bo reboot w stylu BSG to raczej zmiana przesłania itd. (łatwo to sprawdzić oglądając stare i nowe BSG). Bo nadal nie chcesz zrozumieć, że ja sobie doskonale zdaję sprawę, że pewne rzeczy nie mogą być dokładnie tak jak w oryginale i nawet taki fanatyk jak ja przymknie na to oczy (i nawet doceni to, że dana rzecz, w tym przypadku mundur, jest zbliżona do oryginału), ale Abrams po prostu przegiął w wielu innych miejscach i to mu nie jest podarowane.

Tak jak pisałem dla Ciebie to czy kanon został naruszony czy nie zależy od tego czy Ci się coś podoba czy nie - innymi słowy, to Twój gust o tym decyduje. Ciesze się że to przyznałeś.

Nigdzie w mojej wypowiedzi tego nie przeczytałeś i twierdzisz, że to mówię?

Nie twierdzę tak, tylko proszę (prosiłem) o to byś tak nie pisał w przyszłości a moim zdaniem masz takie zapędy. To chyba jasne. Nie nadinterpretuj moich wypowiedzi przynajmniej raz.

Dla przypomnienia

"Dla Ciebie najważniejszy jest Twoja włąsna interpretacja kanonu i jego zachowanie. Super. Tylko nie pisz że wszyscy tak sądzą. "

To tzw. czas przyszły prosty

Bo oczywiście cały Internet ogranicza się do naszego Forum? Oto USS Phoenix, środek świata.
News flash: na innych forach też część zainteresowanych osób narzeka.


Nie chciało mi się liczyć niezadowolnych fanów w innych miejsach (i to niezadowolonych w ...specyficzny sposób) więc ograniczyłem się do tego
kordian
Użytkownik
#68 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:07:24
Odpowiedz 
Zachęcam do rozszerzenia eksperymentu, nie zaszkodzi zbadać, jak nowy Entek podoba się zwykłym ludziom. Czy zachęci ich do obejrzenia nowego filmu?

8 kolegów z pracy wyraziło chęć wybrania się ze mną na to do kina po zobaczeniu projektu statku
waterhouse
Moderator
#69 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:09:31 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
kordian
8 kolegów z pracy wyraziło chęć wybrania się ze mną na to do kina po zobaczeniu projektu statku

To okropne
Pah Wraith
Użytkownik
#70 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:11:43
Odpowiedz 
Może Kordian pracuje z niewidomymi?
waterhouse
Moderator
#71 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:13:02
Odpowiedz 
Pah Wraith

Na pewno! I na pewno są to nie-fani. To tragedia że "frankenstain" spodobał się im na tyle że chcą zobaczyć film. Jeszcze zobaczą film i im się spodoba. A co jeśli sięgną po inne, wcześniejsze produkcje ze Star Treka?
Pah Wraith
Użytkownik
#72 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:14:38
Odpowiedz 
waterhouse
I na pewno są to nie-fani.

Zapewne są to tzw. anty-fani. Grupa ludzi, którym podobał się "Enterprise" a teraz będą wspierać marną poczwarę Abramsa pieniędzmi za bilety. Wszystko po to by zniszczyć prawdziwego star treka!
kordian
Użytkownik
#73 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:25:09
Odpowiedz 
HAHAHAHAHAHAHA

A tak poważnie to część znich widziała poprzednie i niekoniecznie im się podobały, a część jest taka, że im dałem filmy do obejzenia i już lubią
Delta
Użytkownik
#74 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:36:13 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
waterhouse
To zależy, ale w większości przypadków nie.

Jak rozumiem uważasz, że przesłanie nowego filmu nie będzie miało wpływu na np. datę urodzenia postaci, tak? No i właśnie o to chodzi. Nie ma sensu zmieniać tego rodzaju rzeczy zasłaniając się przesłaniem. Przesłanie ST jest na tyle uniwersalne, że można je pokazać bez względu na epokę w której dzieje się akcja filmu czy na to jak wygląda okręt. Zasłanianie tak gruntownych zmian przesłaniem filmu to po prostu zasłona dymna i zwyczajny kit ze strony Abramsa.

Tak jak pisałem dla Ciebie to czy kanon został naruszony czy nie zależy od tego czy Ci się coś podoba czy nie - innymi słowy, to Twój gust o tym decyduje. Ciesze się że to przyznałeś.

I dalej się nie rozumiemy.
Może z innej beczki. Widziałeś kiedyś "Bitwę o Anglię", albo np. "Szeregowca Ryana"? Wyobraź sobie, że ktoś chce nagrać "Battle of Brittain" i by uatrakcyjnić ten film by dotarł do dzisiejszego widza, zamiast III Rzeszy i Anglii da Angliię kontra ZSRR czy jak wolisz Rosję. Zamiast Hawker Hurriacane, Supermarine Spitfire kontra Bf-109 i 110, da współczesne MiG-i kontra Eurofightery albo Tornado. I po odpowiednim opakowaniu tego od strony wizualnej, stwierdzi, że to bitwa o Anglię, a jak Ci się nie podoba to Twój problem. Tylko czy to będzie bitwa o Anglię?
Albo wspomniany "Szeregowiec Ryan". Dało się zrobić dobry film wojenny w oparciu o ówczesne realia, bez ingerencji np. w uzbrojenie, bo współczesne byłoby bardziej cool? Dało. To samo dotyczy "Black Hawk Down" to samo dotyczy wielu innych opartych na autentycznych wydarzeniach. I pomimo tego, że filmy te są oparte na autentycznych wydarzeniach, niekoniecznie w każdym aspekcie pokazują ówczesną rzeczywistość czy prawdziwe postacie (lub postacie wzorowane na rzeczywiście istniejących ale o charakterach niekoniecznie takich jakie naprawdę miały). Dzieje się tak dlatego, że twórca przy najszczerszych chęciach nie jest w stanie odwzorować ówczesnej rzeczywistości w 100%. Ale się diabelnie stara i to widać. Dlatego widz może mu odpuścić jakieś drobiazgi.
I dokładnie tego samego wymagam od ST Abramsa. Ale najwyraźniej się nie doczekam.

Dla przypomnienia
"Dla Ciebie najważniejszy jest Twoja włąsna interpretacja kanonu i jego zachowanie. "


Widzisz i to właśnie jest nadinterpretacja, o której piszesz. Bo ja nigdzie nie napisałem że dla mnie najważniejsza jest moja interpretacja kanonu i że tylko ona jest jedyną słuszną. Ale mniejsza z tym.

Nie chciało mi się liczyć niezadowolnych fanów w innych miejsach (i to w ...specyficzny sposób)

Jak to w specyficzny? Co, nie pojawiają się głosy, że się np. nowy okręt nie podoba i nie jest zgodny z kanonem?

Pah Wraith
Zapewne są to tzw. anty-fani. Grupa ludzi, którym podobał się "Enterprise" a teraz będą wspierać marną poczwarę Abramsa pieniędzmi za bilety.

Zapominasz o tym jak narzekałeś na niezgodności Enkta z kanonem. Ile to było narzekań, że pokazano Borg, Ferengi, Romulan. Cóż Abramsowi wolno i to całkowicie bezpośrednio pokazywać relacje Romulanie-Federacja, których nie powinno być. Najwyraźniej istniejący handel pomiędzy Fedkami a Cardassią. I jest OK.
waterhouse
Moderator
#75 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:45:39
Odpowiedz 
Delta

Pojawiają się jak najbardziej I to miałem na myśli.

Zasłanianie tak gruntownych zmian przesłaniem filmu to po prostu zasłona dymna i zwyczajny kit ze strony Abramsa.

Jakoś nie słyszałem takich wypowiedzi tj zasłaniania się przesłaniem. Tak jak mówiłem niektóre rzeczy mogą być istotne dla "klimatu i przesłania" niektóre nie. A żeby to ocenić trzeba - UWAGA - zobaczyć film.

Może z innej beczki. Widziałeś kiedyś "Bitwę o Anglię", albo np. "Szeregowca Ryana"? Wyobraź sobie, że ktoś chce nagrać "Battle of Brittain" i by uatrakcyjnić ten film by dotarł do dzisiejszego widza, zamiast III Rzeszy i Anglii da Angliię kontra ZSRR czy jak wolisz Rosję.

Nie widzę związku, przykro mi.

Jak rozumiem uważasz, że przesłanie nowego filmu nie będzie miało wpływu na np. datę urodzenia postaci, tak?

Patrz wyżej.

Przesłanie ST jest na tyle uniwersalne, że można je pokazać bez względu na epokę w której dzieje się akcja filmu czy na to jak wygląda okręt.

Ale Abrams zdecydował że chce to przesłanie pokazać w epoce Kirka. Co też ma swój wydźwięk i nie jest bez znaczenia, jak zdajesz się twierdzić. Musisz się z tym pogodzić.
Eviva
Użytkownik
#76 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:47:49
Odpowiedz 
waterhouse
Ale Abrams zdecydował że chce to przesłanie pokazać w epoce Kirka. Co też ma swój wydźwięk i nie jest bez znaczenia, jak zdajesz się twierdzić. Musisz się z tym pogodzić.

Że Delta musi się pogodzić, to jeszcze nic. Ja myślałam, że się pogodziłam, byłam nawet zadowolona, a po tym, co ostatnio przeczytałam, nie tylko przestałam być zadowolona, ale nawet zaczęłam być przerażona. Choć nie z powodu kształtu "Enterprise", a z zupełnie innego.
waterhouse
Moderator
#77 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:49:57
Odpowiedz 
Eviva

A o co konkretnie chodzi?
Eviva
Użytkownik
#78 - Wysłana: 13 Lis 2008 18:59:56
Odpowiedz 
waterhouse

Pośle Ci na maila, a zobaczysz.
Delta
Użytkownik
#79 - Wysłana: 13 Lis 2008 19:21:14
Odpowiedz 
waterhouse
Jakoś nie słyszałem takich wypowiedzi tj zasłaniania się przesłaniem.

To skąd powtarzane przez Ciebie i Pah Wraitha wypowiedzi o tym jak to Abrams musiał machnąć ręką na kanon za cenę pokazania przesłania Treka? Jeśli nie opierasz się na wypowiedziach twórców nowego ST, to mam rozumieć, że całą tą argumentację dotyczącą wizji i przesłania Treka wyssaliście z palca?

Nie widzę związku, przykro mi.

Nie? A czym różniłaby się zmiana modelu "Enterprise" od np. wprowadzenia nowoczesnych odrzutowych myśliwców do filmu pokazującego historyczną bitwę o Anglię, gdzie tych samolotów nie miało prawa być? Niczym. I to jest błąd jaki Abrams popełnia.

Patrz wyżej.

Czyli nie widzisz związku, czy nie będzie miało wpływu?

Ale Abrams zdecydował że chce to przesłanie pokazać w epoce Kirka.

A co to usprawiedliwia? Skoro sam się wkopał, niech sam się wygrzebuje. Ja mu należnej krytyki nie zamierzam odpuszczać, tak samo jak np. nie odpuszczano duetowi B&B. Dla mnie Abrams nie jest uprzywilejowany jako zbawca dzięki któremu ST będzie kręcony nadal. Zwłaszcza, że uważam, że epoka i postacie zostały celowo wybrane nie dla tej wizji, którą chcecie zobaczyć tylko zwyczajnie jeszcze tylko na Kirka można było przyciągnąć widownię.

Musisz się z tym pogodzić.

Nie muszę. Bo jako widz mogę go za to skrytykować, mogę też nie pójść na film.
waterhouse
Moderator
#80 - Wysłana: 13 Lis 2008 19:27:54 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta
Bo jako widz mogę go za to skrytykować, mogę też nie pójść na film.

Pewnie, ale musisz pogodzić się z tym, że to nie Ty decydujesz o ST tylko Abrams +Paramount/CBS.


A co to usprawiedliwia? Skoro sam się wkopał, niech sam się wygrzebuje. Ja mu należnej krytyki nie zamierzam odpuszczać, tak samo jak np. nie odpuszczano duetowi B&B.


A kto twierdzi że masz mu odpuszczać? Niemniej jednak trzeba brać pod uwagę jaki to jest film.

Nie?

Nie.Wymyśliłeś ciekawe porównanie, ale niestety to porównanie jest do niczego, bo - na przykład - nie mówimy tu o filmie historycznym sensu stricte, tylko o FANTASTYCE NAUKOWEJ.

Zwłaszcza, że uważam, że epoka i postacie zostały celowo wybrane nie dla tej wizji, którą chcecie zobaczyć tylko zwyczajnie jeszcze tylko na Kirka można było przyciągnąć widownię.

To straszne że Abrams chce przyciągnąć widownię, nieprawdaż? Masz też różnice miedzy XI a NEM.

To skąd powtarzane przez Ciebie i Pah Wraitha wypowiedzi o tym jak to Abrams musiał machnąć ręką na kanon za cenę pokazania przesłania Treka?

Ja nic takiego nie powtarzałem. Znowu nadinterpretacja. Niestety tak się rozmawiać nie da.
Delta
Użytkownik
#81 - Wysłana: 13 Lis 2008 19:44:24
Odpowiedz 
waterhouse
Pewnie, ale musisz pogodzić się z tym, że to nie Ty decydujesz o ST tylko Abrams +Paramount/CBS.

Przecież nie twierdziłem, że to ja o tym decyduję.

A kto twierdzi że masz mu odpuszczać? Niemniej jednak trzeba brać pod uwagę jaki to jest film.

A jaki to jest film?

nie mówimy tu o filmie historycznym sensu stricte, tylko o FANTASTYCE NAUKOWEJ.

A jak najbardziej. Tylko, widzisz, ST ma to do siebie, że ma też 40 lat historii w naszym świecie i przynajmniej 300 lat historii dziejącej się wewnątrz sagi. W jej skład wchodzą wszystkie realia universum Istnieje tam pewnego rodzaju ciąg przyczynowo-skutkowy (na tej samej zasadzie jak dzieje się to w naszym realnym świecie, stąd odniesienie do filmów o podłożu historycznym). I tego należy się IMO trzymać, pomimo tego że jest to wymyślony świat. O tym m.in. wspominał Rick Sternbach. i moim zdaniem miał rację, a Abrams właśnie w ten sposób powinien do tematu podejść. Co więcej, bzdurne jest wyjście z założenia, że film musimy uatrakcyjnić poprzez całkowite odrzucenie ustalonych wcześniej zasad czy wyglądu poszczególnych miejsc, albo maszyn (w tym przypadku okrętu). I tu także dowodem są filmy o podłożu historycznym, gdzie dana technika, pojazdy czy rekwizyty są z omawianej epoki co wcale nie przeszkadza w odbiorze i atrakcyjności, czego właśnie dowodem choćby "Szeregowiec Ryan". Wręcz przeciwnie dbałość o szczegóły przy takim rozmachu jest zaletą.

To straszne że Abrams chce przyciągnąć widownię, nieprawdaż?

Nie, straszne jest to, że robi to w podobny sposób jak to robiono w przypadku ENT, NEM i częściowo już w przypadku Voyagera.

Ja nic takiego nie powtarzałem. Znowu nadinterpretacja. Niestety tak się rozmawiać nie da.

Pozostaje mi pogrzebać w archiwalnych postach i poszukać cytatów.
Picard
Użytkownik
#82 - Wysłana: 13 Lis 2008 20:37:29
Odpowiedz 
Delta

Zapominasz o tym jak narzekałeś na niezgodności Enkta z kanonem. Ile to było narzekań, że pokazano Borg, Ferengi, Romulan. Cóż Abramsowi wolno i to całkowicie bezpośrednio pokazywać relacje Romulanie-Federacja, których nie powinno być. Najwyraźniej istniejący handel pomiędzy Fedkami a Cardassią. I jest OK

To nie wszystko - zdaje się, że w któreś z przeszłych rozmów z Pah Wraithem na temat Nemesis zarzucał on nawet twórcą,że Enterprise-E ma tam więcej pokładów niż ich liczba określona w First Contact i , że Enterprise strzela z miejsca gdzie powinien być jacht kapitański - pewnie gdyby coś takiego zrobił Abrams, Pah stwierdził by, że to nic nieznaczący detal, albo nawet konieczność, by statek był większy i miał większą siłe ognia co na pewno będzie lepiej odebrane przez szeroką widownie. Sorry, Pah Wraith ale nie mogłem się powstrzymać.
Delta
Użytkownik
#83 - Wysłana: 13 Lis 2008 21:17:12
Odpowiedz 
Picard
To nie wszystko - zdaje się, że w któreś z przeszłych rozmów z Pah Wraithem na temat Nemesis zarzucał on nawet twórcą,że Enterprise-E ma tam więcej pokładów niż ich liczba określona w First Contact i , że Enterprise strzela z miejsca gdzie powinien być jacht kapitański

Zdaje się, że to była recenzja Pah Wraitha na temat Nemesis.
Picard
Użytkownik
#84 - Wysłana: 13 Lis 2008 21:27:38
Odpowiedz 
Delta

Zdaje się, że to była recenzja Pah Wraitha na temat Nemesis

Zdaje się, że tak. Rozumie, że tylko koza czy tam krowa - jak się mówi - nie zmienia poglądów ale przynajmniej warto było by wiedzieć czemu owe zapatrywania się zmieniły. Więc Pah Wraith czemu zmieniłeś zdanie w kwestii wyznacznika jakości trekowego filmu?
Delta
Użytkownik
#85 - Wysłana: 13 Lis 2008 21:50:36 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Recenzja Pah Wraitha o Star Trek: Nemesis.

http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=277&page=1#5

http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=277&page=1#6

Czytając ją (szkoda, że chyba nie dokończoną) można znaleźć wiele punktów wspólnych z tym co wiemy już o ST XI.
waterhouse
Moderator
#86 - Wysłana: 13 Lis 2008 22:39:04 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta
A jaki to jest film?


Taki jaki jest opisywany. "Brand new thing".

I tyle. Twoje porównanie ST do filmów historycznych jest niestety bez sensu. Opowiadanie o historia rządzi się zupełnie innymi prawami niż opowiadanie o wymyślonym świecie. Poza tym... najpierw twierdzisz że to jest tak jakby włożyć w film typu "Bitwa o Anglię" nowoczesne myśliwce. W następnym poście mówisz że historii powinno się trzymać jak w szeregowcu Ryanie. Problem polega na tym że ten film nie jest wcale wzorem z Severes historycznej dokładności, podobnie jak np. U-571 czy inne.

Jak widać Twój cudowny argument udowadnia tylko, że do historii można podchodzić w różny sposób, i bardzo wiele zależy od budżetu.

Ale oczywiście "historia" ST a np. historia II WŚ to dwie zupełnie różne rzeczy, które podlegają (mogą podlegać) zupełnie różnym zabiegom filmowym.

Czy Abrams mógł w 120% sposób trzymać się "świętego kanonu". Być może mógł. Czy powstałby wg niego wtedy taki film jaki chciał? Jak widać nie, stąd zmiany. Jaki będzie rezultat? Zobaczymy.
Jak Ci się nie podoba podejście Abramsa to nie oglądaj filmu, nie idź do kina itd.
Delta
Użytkownik
#87 - Wysłana: 13 Lis 2008 23:13:52
Odpowiedz 
waterhouse
Taki jaki jest opisywany. "Brand new thing".

To jest bardzo pojemne pojęcie. Można w nim zmieścić wszystko. Kto wie, może nawet Abrams ma podobne podejście do tej wizji i przesłania ST o której mówił i co za nim powtarzano. W końcu ma to być "brand new thing" na modłę jaka Abramsowi pasuje a niekoniecznie taka jaką do tej pory otrzymywaliśmy.

I tyle. Twoje porównanie ST do filmów historycznych jest niestety bez sensu. Najpierw twierdzisz że to jest tak jakby włożyć w film typu "Bitwa o Anglię" nowoczesne myśliwce. W następnym poście mówisz że historii powinno się trzymać jak w szeregowcu ryanie.

A co w tym takiego nie trzymającego się kupy? W obydwu przypadkach starano się jak najwierniej odwzorować realia. Dlatego w Bitwie o Anglię nie ujrzysz F-16 a w "Szeregowcu Ryanie" nie zobaczysz czołgów typu Leopard czy innego współczesnego sprzętu.

Problem polega na tym że ten film nie jest wcale wzorem z Severes historycznej dokładności, podobnie jak np. U-571 czy inne.

Nic nie jest doskonałe. Trochę głupio cytować samego siebie, ale przypomnę:

"pomimo tego, że filmy te są oparte na autentycznych wydarzeniach, niekoniecznie w każdym aspekcie pokazują ówczesną rzeczywistość czy prawdziwe postacie (lub postacie wzorowane na rzeczywiście istniejących ale o charakterach niekoniecznie takich jakie naprawdę miały). Dzieje się tak dlatego, że twórca przy najszczerszych chęciach nie jest w stanie odwzorować ówczesnej rzeczywistości w 100%. Ale się diabelnie stara i to widać. Dlatego widz może mu odpuścić jakieś drobiazgi. "

Natomiast, tak już zupełnie na marginesie, co do U-571, film ten nie jest tak ceniony jak np. "Szeregowiec Ryan", co widać choćby tutaj:
http://www.imdb.com/title/tt0120815/
http://www.imdb.com/title/tt0141926/

oraz po ilości nagród jakie oba filmy zdobyły.

Jak widać Twój cudowny argument udowadnia tylko, że do historii można podchodzić w różny sposób, i bardzo wiele zależy od budżetu.

Abrams nie ma na co narzekać, ma 200 milionów do wydania.

Ale oczywiście "historia" ST a np. historia II WŚ to dwie zupełnie różne rzeczy, które podlegają (mogą podlegać) zupełnie różnym zabiegom filmowym.

Bo ST jest nieprawdziwy, o to chodzi?

"But I also bristle a little at folks who say “it’s only a movie spaceship,” which is in some way like saying Notre Dame is only a building. Many of us get very engaged when it comes to design, and it makes me slightly uncomfortable to think that entertainment products can be so easily tossed off just because they’re entertainment." -Rick Sternbach

Czy Abrams mógł w 120% sposób trzymać się "świętego kanonu". Być może mógł. Czy powstałby wg niego wtedy taki film jaki chciał? Jak widać nie, stąd zmiany.

Moim zdaniem, to wynika z jego podejścia do tematu, a nie z tego, że nie mógł czegoś zrobić.

Jak Ci się nie podoba podejście Abramsa to nie oglądaj filmu, nie idź do kina itd.

Przecież powiedziałem, że nie pójdę. Wiem, że nic Ci do tego, wiem, że Abramsowi też to zwisa, ale tyle mego. Natomiast to czy pójdę czy nie nie zmienia w niczym tego czym, moim zdaniem, wg zapowiedzi, stanie się nowy ST. I to mi się nie podoba, stąd wyrażona taka opinia na ten temat.
waterhouse
Moderator
#88 - Wysłana: 13 Lis 2008 23:19:38 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta
Bo ST jest nieprawdziwy, o to chodzi?

Dokladnie. To tak jakby powiedzieć że nie da się zmienić wizerunku Batmana (co zrobił Nolan) bo myśliwce odrzutowe nad Normandią kłócą się z prawdą historyczną. (a to zdajesz się sugerować).

Przykro mi, to jakby porównywać, że użyję angielskiego idiomu "apples to oranges".

Założe się że twórcy oryginalnego myśliwca Cylonów z BSG myśleli tak samo jak Sternbach. Rozumiem jego punkt widzenia, ale niestety życie nie jest idealne ani sprawiedliwe.
Delta
Użytkownik
#89 - Wysłana: 13 Lis 2008 23:52:13 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
waterhouse
Dokladnie. To tak jakby powiedzieć że nie da się zmienić wizerunku Batmana (co zrobił Nolan) bo myśliwce odrzutowe nad Normandią kłócą się z prawdą historyczną. (a to zdajesz się sugerować).

Czyli znów się nie zrozumieliśmy. Skąd w ogóle Ci się nasunęło powyższe stwierdzenie, że "nie da się zmienić wizerunku Batmana bo myśliwce odrzutowe nad Normandią kłócą się z prawdą historyczną" (w przypadku ST Batmana zastąp "Enterprise")?
Czy ja niewyraźnie piszę? Nigdzie nie napisałem, tego co umieściłeś w cytowanym przeze mnie fragmencie. Tylko napisałem, że Abrams powinien uszanować to, co do tej pory pokazano i co stanowi dla universum ST historię, tak jak dla naszego realnego świata historię stanowi np. II wojna światowa. Dlatego nie powinien dokonywać tak radykalnych zmian jakie zrobił np. w przypadku okrętu. Powinien do universum ST i jego ustalonej historii podejść tak jak twórcy filmów podchodzą do np. filmów o II wojnie, gdzie nie zmienia się rekwizytów na nowocześniejsze dla przypodobania się widzom, a pomimo to, osiąga się sukces i kasowy i u krytyków. Bo o ten sukces chyba chodzi, prawda? Ergo: całą gadkę o tym, że tego nie da się zrobić bo np. stara wersja okrętu nie spełnia wymogów widza jest po prostu wciskaniem kitu by ułatwić sobie robotę. Na takiej samej zasadzie można zamiast czołgów Sherman, czy tankietek z czasów I wojny światowej wstawić Leopardy albo Leclerc bo w porównaniu z tymi nowoczesnymi te historyczne wyglądają nieatrakcyjnie i być może nawet śmiesznie. A jednak nie robi się tego. Bo twórcom zależy choć trochę na uchwyceniu klimatu i realiów świata o którym film mówi. I nie ma tu znaczenia jakiego gatunku jest to film. To zasada na tyle uniwersalna, że dotyczy praktycznie każdego gatunku filmowego.

Założe się że twórcy oryginalnego myśliwca Cylonów z BSG myśleli tak samo jak Sternbach. Rozumiem jego punkt widzenia, ale niestety życie nie jest idealne ani sprawiedliwe.

Tym niemniej Sternbach ma IMHO rację. Dlaczego moim zdaniem ma uzasadniłem nieco wyżej. I naprawdę to, że życie nie jest sprawiedliwe nie ma tu nic do rzeczy. To, że Abrams&Co mają takie podejście jakie mają świadczy o ich arogancji i chęci pójścia na łatwiznę (moim zdaniem). Wiesz jaka jest różnica pomiędzy Sternbachem (i Zimmermanem) a Abramsem? Że Sternbach włożył dużo wysiłku w swoje projekty i w to, żeby zachować widoczną w nich ciągłość ewolucyjną i zgodność z epoką, a Abramsowi się nie chciało. Jego wersja okrętu jest jak Frankenstein, bez ładu pozlepiana z różnych elementów, które wydawały się atrakcyjne (bo to już kwestia indywidualnego gustu). Nie wiem jak będzie się miała reszta filmu do tego co do tej pory o nim wiemy, ale jak tak dalej pójdzie to założę się, że nowy film nie będzie takim sukcesem jak się Wam wydaje (jeśli w ogóle nim będzie). I po części zasługą będzie właśnie podejście nowej ekipy twórców.
biter
Użytkownik
#90 - Wysłana: 13 Lis 2008 23:58:40
Odpowiedz 
nowy film nie będzie takim sukcesem jak się Wam wydaje

mi się nie wydaje i chyba coraz więcej osób ma podobne zdanie.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / nowy ncc1701

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!