USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / nowy ncc1701
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Pah Wraith
Użytkownik
#31 - Wysłana: 12 Lis 2008 20:48:07 - Edytowany przez: Pah Wraith
Odpowiedz 
To teraz dorzucmy jeszcze Boba Orciego, który również dzielnie klepie w klawiaturę na TrekMovie



Bob Orci

We will make no excuses about bending canon. If you see the movie, you will either agree with our final solution, or you won’t. But it’s too early to tell right. Just hoping for an open mind.






AdamTrek (oryginalnie pisał do Sternbacha)
If designers are creating something like a house or a vehicle, it seems to me that the designer usually tries to make it a reflection of the personality or motivation of the one giving the funds to commission the piece. I think I understand the end result as it looks very stylistic and hot-rody compared to the original, which may be what the commissioner asked for in this design. Do you agree with that?
I understand why people are upset. Except for the basic design of a saucer, engineering hull, and two nacelles, this is nothing like the original. It looks like a design progression we might of seen after Star Trek XI: The Undiscovered Country if that Enterprise-A were refit, not an earlier version of the television original. There are huge differences to the TOS starship.


Bob Orci
I think that’s an extremely fair assessment. In a way, it reflects one of the basic challenges that anyone would face in this situation, updating the seeming “reality” of technology from the show, which in some instances has been surpassed by reality. We can probably all agree that a handheld communicator would be obsolete in the 23rd Century.




John Cooley
Thanks for showing up Bob. As a fan, not one of the writers, what are your thoughts on the new Enterprise, and did you guys have any input into the design or was that strictly JJ and the design team?

Bob Orci
We all had input (the court). I think as a fan, If I see this cold with no other knowledge, I am with those here who are satisfied that it wasn’t messed with too much.





Quarksbartender
Hey as far as the design goes it can be explained simply, here goes. First Contact they go back in time with Borg, the Borg crash on Earth the crew of the Enterprise meets Cochran. They change the whole future thats why we had an Enterprise before Kirk the NX-01, so history happens differenty they meet the Borg earlier than they should have so some of there technology goes into designing new ships hence the new look. Alex and Bob you owe me for explaining that one, just kidding.

Boborci
Yeah, that’s the ticket! ---- to może wskazywać, że FAKTYCZNIE Enterprise ze zdjęcia jest okrętem z alternatywnego świata.
Vanja
Użytkownik
#32 - Wysłana: 12 Lis 2008 21:09:06
Odpowiedz 
Podobny ten nowy Enterprise do starego, rzeczywiście, ale czemu taki brzydki? Jak dla mnie wygląda jak inspirowany suszarką i starą oponą od roweru a do tego jakby go z dwóch różnych kawałków złożyli (gumowa góra i plastikowy dół). Dwukolorowy, nieproporcjonalny, paskudny.
Delta
Użytkownik
#33 - Wysłana: 12 Lis 2008 21:18:06
Odpowiedz 
Pah Wraith

Podoba mi się wypowiedź Sternbacha, bardzo zresztą wyważona. Zwłaszcza, gdy przypomina o tym, że projektant powinien w odpowiednich proporcjach wymieszać wszystkie czynniki wpływające na projekt i uwzględniać ich ewolucję. "Enterprise" Abramsa tego warunku (IMHO) nie spełnia. To Frankenstein.

Vanja
Jak dla mnie wygląda jak inspirowany suszarką i starą oponą od roweru a do tego jakby go z dwóch różnych kawałków złożyli (gumowa góra i plastikowy dół).

A Abrams w zaparte twierdzi, że wygląda realniej.

nieproporcjonalny, paskudny.

O to to.
waterhouse
Moderator
#34 - Wysłana: 12 Lis 2008 21:19:55
Odpowiedz 
BTW:

Domena www.killstXI.com jest wolna.
Delta
Użytkownik
#35 - Wysłana: 12 Lis 2008 21:27:56
Odpowiedz 
waterhouse
Domena www.killstXI.com jest wolna.

Kuszące. Ale zamiast tego cierpliwie poczekam, aż Paramount się na Abramsie przejedzie za wywalone 200 baniek.
Pah Wraith
Użytkownik
#36 - Wysłana: 12 Lis 2008 21:29:17
Odpowiedz 


nawet www.killstartrek.com jest wolna !
Eviva
Użytkownik
#37 - Wysłana: 12 Lis 2008 21:29:25
Odpowiedz 
Delta
cierpliwie poczekam, aż Paramount się na Abramsie przejedzie za wywalone 200 baniek.

A może wyniesie go pod niebiosa za zarobione 400? A wtedy to JA będę śmiać się ostatnia.
waterhouse
Moderator
#38 - Wysłana: 12 Lis 2008 21:29:48 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta

A wtedy nie będzie ST przez lata (może nawet kilkanaście), oprócz gry. Wszyscy będa szczęśliwi , będzie to duża odmiana po dzisiejszej sytuacji tj. prawdziwego rozkwitu całego franchise.

Wychodzi na to samo.
biter
Użytkownik
#39 - Wysłana: 12 Lis 2008 22:34:45
Odpowiedz 
Eviva

ja też, histerycznie, spazmatycznie, przez łzy i w kaftanie. Powiem tak, może oni tym i zarobią na siebie bo ludzie pójdą na ten film jako na komedię, tylko czy komedia może zarobić ponad 200 baniek... nie sądzę.

Zaczynam się poważnie zastanawiać czy nie dogadać się ze szwagierką i jej znajomymi po informatyce, nie skombinować jakiegoś grinn roomu w czyimś garażu i nie zrobić Fan Serialu, i pokazać JJ jak wygląda refitowany - kanoniczny mostek Const i jak wygląda kanoniczny Const. już mam ppiekną wizję mostka po reficie, normalnie cal po calu wiem jak by wyglądał i z jakich materiałów go zrobić.
Delta
Użytkownik
#40 - Wysłana: 12 Lis 2008 22:49:09 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
waterhouse
A wtedy nie będzie ST przez lata (może nawet kilkanaście),

Skoro już mówimy hipotetycznie. Nie nakręcą więcej i co? Tragedia się stanie? Bo nie nakręcą kolejnej części, która np. poniesie klapę albo nie będzie miała w sobie nic z tego co sobie po nim obiecujesz? Wszystko się kiedyś kończy. Chyba lepiej by kończyło się zachowując jakiś poziom niż staczało się zjadając własny ogon?

Poza tym dziwi mnie takie bezkrytyczne podejście do wszystkiego co wyjdzie spod ręki Abramsa. Zupełnie jakby był jakimś zbawcą i prorokiem głoszącym prawdę objawioną.

ST nawet jeśli zostanie odłożony na półkę, to tragedii nie będzie, bo to nie spowoduje zniknięcia tego co do tej pory nakręcono (i cieszenia się tym od czasu do czasu by się nie przejadło). A Paramount do tego i tak wróci jak wielokrotnie wracał, bo pokusa zysku jest zbyt silna. To dlatego pozwolono Abramsowi kręcić film, chociaż po NEM mówiono, że więcej ST nie będzie, lub nie będzie bardzo długo.
I teraz jedynie chodzi o to, by twórcy podejmujący się tego zadania zrobili to maksymalnie umiejętnie, zamiast tworzyć jakieś własne wyobrażenia na temat sagi, oderwane od tego co do tej pory w sadze ustanowiono. Do tego nie jest potrzebny ktoś z podejściem Abramsa, a raczej z wyważonym podejściem jakie przedstawił Sternbach, dobry scenariusz i budżet. Abramsowi jeszcze może wyjść kasowy film (chociaż mam wątpliwości czy spełni on oczekiwania Paramount po wydaniu tak dużej sumy), ale równie dobrze na podstawie tego co widać do tej pory może IMO wyjść mu klapa. I to dopiero uśmierci ST.
waterhouse
Moderator
#41 - Wysłana: 12 Lis 2008 23:01:59 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta
ST nawet jeśli zostanie odłożony na półkę, to tragedii nie będzie, bo to nie spowoduje zniknięcia tego co do tej pory nakręcono

To samo można powiedzieć w sytuacji gdy nowy film okaże się np. "niekanicznym sukcesem". A TOS będzie nawet na Blu-ray.

Chyba lepiej by kończyło się zachowując jakiś poziom niż staczało się zjadając własny ogon?


Mówisz o NEM gdy wspominasz o kończeniu przy zachowaniu jakiegoś poziomu ? Cokolwiek by powiedzieć o nowym treku Abrams pokazał już że przynajmniej potrafi zrobić niezły film lub serial (Lost), co daje nadzieje że "jedenastka" będzie znośna przynajmniej pod względem technicznymi i filmowym.

Poza tym dziwi mnie takie bezkrytyczne podejście do wszystkiego co wyjdzie spod ręki Abramsa.

nie jestem wobec Abramsa bezkrytyczny, co łatwo stwierdzić czytając to forum (chyba że to nie o mnie pisałeś)

Jestem natomiast skłonny dać mu szanse, poza tym mam serdecznie dość betonowo-scholastyczno-wiernopoddańczo-własnościow ego podejścia do Treka, dlatego Abrams ma u mnie plus za odważne
"zabranie się" do sprawy i np. design mostka.

Dla mnie akurat nowy Enterpise za bardzo przypomina stary, i dlatego średnio mi się podoba
Delta
Użytkownik
#42 - Wysłana: 13 Lis 2008 00:07:15 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
waterhouse
To samo można powiedzieć w sytuacji gdy nowy film okaże się np. "niekanicznym sukcesem". A TOS będzie nawet na Blu-ray.

1. Przy optymistycznym założeniu że okaże się sukcesem.
2. Co z tego będzie miała ta grupa fanów, którejś z jakiś (dowolnych )powodów nowy film nie będzie odpowiadał. Tak jak dla niektórych np. ENT może nie być Trekiem, tak dla innych może nie być nim ST XI (czy tak będzie zobaczymy po emisji).

Mówisz o NEM gdy wspominasz o kończeniu przy zachowaniu jakiegoś poziomu ? Cokolwiek by powiedzieć o nowym treku Abrams pokazał już że przynajmniej potrafi zrobić niezły film lub serial (Lost), co daje nadzieje że "jedenastka" będzie znośna przynajmniej pod względem technicznymi i filmowym.

IMHO podstawowym problemem jaki miało NEM nie była strona techniczna filmu tylko fabuła. Podobnie rzecz się ma z ENT i Voyagerem.

nie jestem wobec Abramsa bezkrytyczny, co łatwo stwierdzić czytając to forum

A gdzie tą krytykę można przeczytać? Zresztą nie jesteś bezkrytyczny, bo jak twierdzisz, rzeczy, których m.in. ja się czepiam, nie są dla Ciebie na tyle istotne. Najistotniejsza jest fabuła, przesłanie itd. Wychodzi na to, że na razie nie masz czego krytykować, więc jedyne co mi pozostaje, to poczekać na tą ewentualną krytykę do maja 2009.

Jestem natomiast skłonny dać mu szanse, poza tym mam serdecznie dość betonowo-scholastyczno-wiernopoddańczo-własnościow ego podejścia do Treka

Własnościowe podejście do ST okazuję nie tylko ja. Wykazuje to wielu Forumowiczów (po obydwu stronach barykady ). Wykazuje to sam Abrams robiąc co mu się żywnie podoba (za błogosławieństwem Paramount, ale jednak co mu się podoba, a IMHO powinien mieć tu trochę z podejścia, jakie przedstawił Sternbach).
Co do reszty, to i Tobie czasami w ciągu tych kilku lat pobytu na Forum zdarzało się na kanon powoływać. Masz łagodniejsze podejście, nikt Ci go przecież nie broni. Ale to nie oznacza, że wszyscy je mamy. IMO Abrams&Co powinni wziąć pod uwagę specyficzność sagi za jaką się zabierają. To leży i w jego interesie i w interesie części fanów. A koniec końców, nie byłoby złe gdyby zamiast wciskania kitu o tym jak to Abrams kanon szanuje i jak "Enterprise" wygląda tak jak wyglądał dotychczas, Abrams rzeczywiście zajął się rozmachem tworzonego filmu przy jednoczesnym dbaniu o szczegóły i ich zgodność z kanonem. Czy to tak wiele wysiłku w porównaniu z wysiłkiem i nakładami jakie poczyniono na film?

Dla mnie akurat nowy Enterpise za bardzo przypomina stary, i dlatego średnio mi się podoba

Heretyk.

A mi się nie podoba to, że:
1. To ma być "Enterprise" klasy Constitution.
2. Podobieństwa boleśnie przypominają o tym jak to by dobrze było zobaczyć kanoniczną klasę Constitution zrobioną z rozmachem i dbałością o detale.
waterhouse
Moderator
#43 - Wysłana: 13 Lis 2008 00:28:27 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta
IMHO podstawowym problemem jaki miało NEM nie była strona techniczna filmu tylko fabuła.

Co nie zmienia faktu że był to film słaby pod względem reżyserskim, zdjęciowym, scenariuszowy, aktorskim itd.


A gdzie tą krytykę można przeczytać?


Powyżej. Wychodzi na to, że na razie nie masz czego krytykować, więc jedyne co mi pozostaje, to poczekać na tą ewentualną krytykę do maja 2009

Co za pech nie mieć czego krytykować. Trudno sie z tym żyje, nie ma lekko, ale walcze cały czas

IMO Abrams&Co powinni wziąć pod uwagę specyficzność sagi za jaką się zabierają. To leży i w jego interesie i w interesie części fanów

Co rozumiesz przez "specyficzność"? Owszem, przez te lata na forum zdarzało mi się na kanon powoływać, ale nigdy nie stawiałem go powyżej np. trekowego przesłania.

Poza tym moim zdaniem nie można wykluczyć np. zmiany linii czasowej i wciśnięcia pod koniec reset button (albo nie). W ten sposób Abrams jednocześnie zadowoli tych dla których kanon jest najważniejszy i pokaże "nowoczesnego" Treka według swojego pomysłu. Ale jestem pewny że cokolwiek by nie zrobił, to i tak nie ma szans zadowolić wszystkich fanów, każdego z osobna - to normalne.

Ale jestem zaskoczony reakcje niektórych fanów tzn przekreślaniem całego filmu na podstawie kilku zdjęć i rzekomej "niekanoniczności" cokolwiek to miałoby oznaczać. Wąska interpretacja słów Abramsa o "szanowaniu kanonu" i ogłaszanie go wielkim kłamcą itd w świetle zdjęć na których mostek nie wygląda jak współczesna replika wystroju z lat 60tych jest tego naturalną konsekwencją.

Oto co na ten temat powiedział kiedyś Robert Orci (przy okazji teasera i możliwości zbudowania enterprise na ziemi):

TrekMovie.com: Looking at the reaction from this one little thing, are you now thinking about what it will be like for all the other judgment calls you made?

Roberto Orci: Not really. The main judgment call is going to be whether or not the theory of the movie works. And the theory sort of encompasses it…either you buy the movie or you don’t. So we aren’t going to sweat every little detail. We are going to sweat whether or not you buy our interpretation of it. But this is not a surprise. When we were constructing the trailer we knew that many were going to criticize it. We have our eyes wide open I think. But again, of course it is terrifying. I think I said on your site that in those times when canon is fuzzy, then we are ‘The Supreme Court’ right now and the court has to rule one way or the other.

Z tej i innych wypowiedzi (m.in. "szanowanie kanonu") moim zdaniem wynika że XI będzie kompromisem między rebootem w stylu BSG (czyli np. zmiana Spocka w kobietę) a 120% zgodnością z kanonem, przy oczywistym odświeżaniu całej warstwy wizualnej (tutaj mamy prawie-całkowity reboot). Jeśli oczywiście film nie toczy się w alternatywnej linii czasowej itd. to moim zdaniem tak to będzie wyglądać.
Darklighter
Użytkownik
#44 - Wysłana: 13 Lis 2008 09:12:45
Odpowiedz 
Z tej i innych wypowiedzi (m.in. "szanowanie kanonu") moim zdaniem wynika że XI będzie kompromisem między rebootem w stylu BSG (czyli np. zmiana Spocka w kobietę) a 120% zgodnością z kanonem, przy oczywistym odświeżaniu całej warstwy wizualnej (tutaj mamy prawie-całkowity reboot). Jeśli oczywiście film nie toczy się w alternatywnej linii czasowej itd. to moim zdaniem tak to będzie wyglądać.

Dokładnie. O tym już Abrams mówił właśnie we fragmencie, który był wcześniej cytowany. Nie wiem tylko, czemu niektórzy udają, że tego nie widzieli lub też starają się, bezskutecznie zresztą, przepchnąć dziwną ideę, że okres XXIII w. w ST jest skazany na retro-tandetne dekoracje i modele z lat 60, będącymi m.in. skutkiem braku środków, pieniędzy i technologii, no a czegoś takiego kanonem raczej nie można nazwać.

Czemu? Akurat pokusiłem o przeczytanie linka podanego przez waterhouse'a, gdzie GR na stwierdzenie:
"Roddenberry on if he would have done Star Trek differently" (czyli czy zmienił by coś w treku) odpowiedział:

"there are literally hundreds of things I would have done differently with the luxury of hindsight" - oo, zielone światło!

Wracając do cytatu Abramsa (mam nadzieję, że ostatni raz):

The goal of this movie, despite it being called Star Trek, despite the pointy ears and all the established fans and hundreds of hours and almost a dozen movies and all that kind of stuff, we actually feel this is kind of a new thing and this is legitimate. Which is probably the biggest challenge, because it is by default so close to being campy.

"Campy" - something so outrageously artificial, affected, inappropriate, or out-of-date as to be considered amusing.

Czyli wypisz wymaluj TOS.

Oto przykład "campy phaser".



Zatem już wtedy jasno Abrams mówił, że wizualnie będzie musiał dostosować film do dzisiejszych standardów, bo to, co się podobało 40 lat temu nie sprawdza się w dzisiejszym kinie - wywołuje śmiech i poczucie kiczu i tandety. Oczywiście mówię o szerszej widowni a nie o geekach i nerdach z piwnic. A zatem logicznym jest, że mówiąc o trzymaniu się kanonu miał na myśli postacie i całą chronologię - choć, jeśli chodzi o chronologię to przy tych podróżach w czasie mam czasem wątpliwości, ale to tylko moje zdanie.
Pah Wraith
Użytkownik
#45 - Wysłana: 13 Lis 2008 09:28:25
Odpowiedz 
No i już mamy odpowiedź od Ryana Churcha, człowieka odpowiedzialnego za projekt nowego/starego Enterprise:

I’m not going to get involved in the mud slinging, here, but needed to assure you guys and gals: we’ve built you a fine ship. To clarify: there’s a slight optical illusion occurring here, consequence of the “camera” angle. For Rick and others who worry the nacelles don’t have a clear line of sight over the disc — they, in fact, do. We were hardly working in a vacuum. I raided ILM reference photos like a madman. We were deferential to “inviolates” of Star Trek design vocabulary. Additionally, the profile here isn’t 100% representative, because, as you’ve noticed, the Bussards are dimmed. The true profile of the nacelles may or may not be revealed here, and that’s all I’ll say.


Stermnbach odpowiada:

I went back and checked the Bussard clearance, and yeah, it works. I’ve seen a port side ortho[graphic] elevation, and I don’t have a problem with the mechanics of it, it’s the proportions and flows of the basic parts that look odd to me. Granted, no ship ever looks perfect in every ortho view, nor in every perspective view. We who have done this stuff in our sleep know that most vehicle and prop designs have their “best” faces. I’m not going to bore people with excerpts from my classical art and architecture books, though I will probably thumb through them here just to see if I can glean anything relevant. Like I said, I’ll wait to see how the film looks as a whole effort.



I może na koniec zmodowana przez jednego z czytelników TrekMovie.com wersja, która faktycznie bliższa jest temu co znamy, poprzez zbliżenie do formy Enterprise-C:

kordian
Użytkownik
#46 - Wysłana: 13 Lis 2008 09:44:21
Odpowiedz 
Tragedia się stanie? Bo nie nakręcą kolejnej części, która np. poniesie klapę albo nie będzie miała w sobie nic z tego co sobie po nim obiecujesz? Wszystko się kiedyś kończy. Chyba lepiej by kończyło się zachowując jakiś poziom niż staczało się zjadając własny ogon?

A widzisz, ja np lubię seriale, bo mam tych samych, ulubionych bohaterów, ale przygody ciut inne, jedne gorsze, drugie lepsze, ale nie muszę oglądać tego samego w kółko, więc jak dla mnie to mogę zrobić jeszcze ze 100 filmów klasy nemezisa i tak będę zadowolony...
Pah Wraith
Użytkownik
#47 - Wysłana: 13 Lis 2008 10:41:20
Odpowiedz 
Pozwolę sobie zaprosić na stronę główną, gdzie wysmażyłem drobny artykulik podsumowujący

Notabene, bardzo to dziwne, ale na Trek.pl nikt jeszcze nie pisnął nawet o zdjęciu Wielkiego E...
Spohkh
Użytkownik
#48 - Wysłana: 13 Lis 2008 11:40:29
Odpowiedz 
Pah Wraith
Notabene, bardzo to dziwne, ale na Trek.pl nikt jeszcze nie pisnął nawet o zdjęciu Wielkiego E...

Bo tam mają inne problemy - aborcję, eutanazję, kontrolę przyrostu naturalnego i udział USA w II wojnie.
Pah Wraith
Użytkownik
#49 - Wysłana: 13 Lis 2008 11:45:38
Odpowiedz 
Spohkh
Bo tam mają inne problemy - aborcję, eutanazję, kontrolę przyrostu naturalnego i udział USA w II wojnie.



już to naprawiłem
Picard
Użytkownik
#50 - Wysłana: 13 Lis 2008 13:56:28
Odpowiedz 
kordian

"marność" entka jest według mnie nie dowodem, iż był gorszy od TNG a raczej znakiem, że formuła Treka się wyczerpała i jest. TNG powstał 20 lat temu i doprawdy ciężko wyrokować, czy dziś nie został by skreśłony po dwóch sezonach.

Przeczysz sam sobie: bo twierdzisz,że formuła serii się wyczerpała, a następnie, iż masz nadzieje, że nowy film jednak odniesie sukces. Jeśli formuła się rzeczywiście wyczerpała to żadne odświeżanie jej nie pomoże. To tak jak ze spleśniałą kiełbasą, w niektórych marketach: mogą ją pucować, mogą zeskrobywać pleśń i udawać, że to świeżutki produkt, ale klient i tak czuje, że zapach kiełbaski nie idzie w parze z jej deklarowaną świeżością. Cześć ludzi rzeczywiście da się nabrać i kupi taki bubel, ale jedzenie zepsutego mięska raczej na zdrowie im nie wyjdzie... Na całe szczęście dla mnie Trek to coś więcej niż tylko produkt, seria filmów- to cały wszechświat, z tysiącami światów i takąż samą ilością możliwości dla nowych, pomysłowych scenarzystów. Tak więc niech nie grzebią przy obrazie tego wszechświata - bo jemu nic nie dolega! - tylko zaczną brać się za pisanie porządnych scenariuszy, które również o ideałach mówić będą.
Eviva
Użytkownik
#51 - Wysłana: 13 Lis 2008 14:06:18 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Picard
Tak więc niech nie grzebią przy obrazie tego wszechświata - bo jemu nic nie dolega! - tylko zaczną brać się za pisanie porządnych scenariuszy, które również o ideałach mówić będą.

Picard
, dla czystej odmiany powiem Ci jedno: zgadzam się w 150% conajmniej.

Pah Wraith
już to naprawiłem

Jako etatowy nasz główny inżynier .
kordian
Użytkownik
#52 - Wysłana: 13 Lis 2008 14:07:51
Odpowiedz 
Alez się z tobą zgadzam, świat treka jest wspaniały i w tym świecie może się dziać wszystko. Wyczerpał się troszkę według mnie schemat załoga + mostek + wielki ekran
Darklighter
Użytkownik
#53 - Wysłana: 13 Lis 2008 14:14:57 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Wyczerpał się troszkę według mnie schemat załoga + mostek + wielki ekran

Zapewne dlatego nowy model jest forsowany: time...the final frontier...these are the temporal disturbances caused by the (wstaw odpowiednie, czyli "ship" lub "crew")....its/thier continuing mission to change the timeline and create alternate realities... itd, itp.
atozz
Użytkownik
#54 - Wysłana: 13 Lis 2008 14:33:31
Odpowiedz 
A ja czegoś nie rozumiem. Po co twórcy filmu tak bardzo napracowali się żeby stworzyć w zasadzie nowy statek, którego nie było Czy prawdziwy Enterprise z TOS-a nie mógłby być w filmie? Przecież co by nie robili, każdy kto widział TOS wie że Enterprise wygląda tak:

Eviva
Użytkownik
#55 - Wysłana: 13 Lis 2008 14:36:12
Odpowiedz 
atozz

Z tego, co wiem, lansowany w STXI model ulegnie zniszczeniu. Stąd różnice w późniejszej konstrukcji.
Pah Wraith
Użytkownik
#56 - Wysłana: 13 Lis 2008 14:57:52
Odpowiedz 
Eviva
Jako etatowy nasz główny inżynier .

I dorywczy na Trek.pl

atozz
Czy prawdziwy Enterprise z TOS-a nie mógłby być w filmie?

W sumie to jednak prędzej ten filmowy. Ten oryginalny, nawet pomimo odtworzenia w CGI pozostaje niestety nieco toporny. Zresztą jak by nie było - antena satelitarna by nie przeszła ;]
Delta
Użytkownik
#57 - Wysłana: 13 Lis 2008 15:23:36 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
waterhouse
Co nie zmienia faktu że był to film słaby pod względem reżyserskim, zdjęciowym, scenariuszowy, aktorskim itd.

Co do reżyserii czy zdjęć, nie mi to oceniać bo nie mam o tym zielonego pojęcia. Mi nie przeszkadzało, ale może i jest tak jak mówisz.
Scenariusz. Tu leży pies pogrzebany. Był wg. dzisiejszych recept na kasowy film nastawiony do masowego widza. I nie wyszło. Masowy widz olał w ogóle przyjście na film. I nie pomogło wywalenie 30 mln USD na kampanię reklamową.
Aktorstwo. Dziwne, że nikt nie miał o to pretensji do TNG i filmów z załogą Picarda. Nagle talent stracili?

Co rozumiesz przez "specyficzność"?

Że ST jest produktem niszowym. Przez swój klimat, przez temat, przez przesłanie, o którym mówisz, nie odpowiada masowemu widzowi więc taki widz i tak na film nie idzie lub idzie ze złym nastawianiem, a produkcja uatrakcyjnionych efektownymi strzelaninami filmów nastawionych na utrzymanie takiego widza zniechęca dotychczasowych fanów, natomiast nie jest w stanie dotrzeć na dłużej do widza, którego tym się przyciąga. Może po prostu trzeba się pogodzić z losem, że ST nigdy nie osiągnie takiej oglądalności/zysków jak np. Gwiezdne Wojny? Żeby to mógł osiągnąć musiałby stać się Gwiezdnymi Wojnami, a to oznacza utratę tego klimatu jaki miał dotychczas, a także utratę tego przesłania, które tak cenisz.

Owszem, przez te lata na forum zdarzało mi się na kanon powoływać, ale nigdy nie stawiałem go powyżej np. trekowego przesłania.

Tak przy okazji. Wiesz czego nie mogę zrozumieć? Że Ty czy np. Pah Wraith uważacie, że nie da się połączyć jednego z drugim. A także tego, że samo przesłanie, to wszystko i nic więcej nie potrzeba. Jeśli Abrams chciał zrobić film z przesłaniem, nie martwiąc się o kolidującą z jego zamiarami resztą (czyli kanonem, realiami universum itp), to mógł zrobić taki film, w ogóle nie łapiąc się za świat ST. I byłby chwalony. Jeśli już jednak zdecydował się na film z tej serii, to powinien uwzględnić, że np. scenariusz czy charakterystyka postaci, dekoracje, muszą zostać umiejętnie wpasowane w dotychczasowo ustalone realia universum. To musi być konstrukcja stworzona na tej samej zasadzie jak Sternbach mówił o projektowaniu okrętów -trzeba wziąć wszystkie czynniki i z wyczuciem wymieszać proporcje. Wtedy będziesz miał dobry film, z zachowanym kanonem (tymi wszystkimi smaczkami) z klimatem i z przesłaniem. Samo przesłanie to jeszcze za mało.

Ale jestem zaskoczony reakcje niektórych fanów tzn przekreślaniem całego filmu na podstawie kilku zdjęć i rzekomej "niekanoniczności" cokolwiek to miałoby oznaczać.

No danych o ST XI to mamy coraz więcej. Widziałeś przecież opis tych urywków filmu które pokazano wybranej publiczności. Tam burak na buraku jedzie i burakiem pogania. To już nie tylko kilka zdjęć. I dopiero teraz twórcy mówią: "Nie zamierzamy się tłumaczyć z naginania kanonu. Jeśli obejrzysz film, to albo zgodzisz się z naszymi rozwiązaniami albo nie." Poczekaj jak to samo powiedzą Ci na temat oczekiwanego przesłania filmu.

kordian
A widzisz, ja np lubię seriale, bo mam tych samych, ulubionych bohaterów, ale przygody ciut inne, jedne gorsze, drugie lepsze, ale nie muszę oglądać tego samego w kółko, więc jak dla mnie to mogę zrobić jeszcze ze 100 filmów klasy nemezisa i tak będę zadowolony...

I nikt Ci przecież nie broni. Tyle, że tych 100 filmów w rodzaju NEM się nie doczekasz, bo NEM poniosło klapę, której głównym powodem było wyjście do masowego widza, który i tak nie przyszedł i olał film i zrażenie dotychczasowych fanów sagi, więc Paramount przestał wykładać na ST kasę.
waterhouse
Moderator
#58 - Wysłana: 13 Lis 2008 15:50:28 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta


I dopiero teraz twórcy mówią: "Nie zamierzamy się tłumaczyć z naginania kanonu. Jeśli obejrzysz film, to albo zgodzisz się z naszymi rozwiązaniami albo nie."

Akurat bardzo podobny cytat pokazał się kilka miesięcy temu. Dla mnie nie jest to zaskoczenie.


Poczekaj jak to samo powiedzą Ci na temat oczekiwanego przesłania filmu.


Nie możesz się doczekać, co?

Że Ty czy np. Pah Wraith uważacie, że nie da się połączyć jednego z drugim. A także tego, że samo przesłanie, to wszystko i nic więcej nie potrzeba.

Pisałem już skąd bierze się moje przekonanie które dotyczy zresztą konkretnych okoliczności. Co do drugiego stwierdzenia, to jeśli o mnie chodzi jest ono nieprawdziwe. Reboot w stylu BSG - jeśli nastąpi, w co wątpię - raczej mi się nie spodoba.

Abrams chciał zrobić film z przesłaniem, nie martwiąc się o kolidującą z jego zamiarami resztą (czyli kanonem, realiami universum itp), to mógł zrobić taki film, w ogóle nie łapiąc się za świat ST.

Ale chciał zrobić ST - wedle swojego pomysłu, swojej "wizji", czego niektórzy nie mogą mu darować, na pół roku przed premierą filmu. Dostał zielone światło od właścicieli ST (a raczej jego dogorywających resztek) i z tego podejścia do ST będzie rozliczany.

Dla Ciebie najważniejszy jest Twoja włąsna interpretacja kanonu i jego zachowanie. Super. Tylko nie pisz że wszyscy tak sądzą.


Wtedy będziesz miał dobry film, z zachowanym kanonem (tymi wszystkimi smaczkami)

Widze że defnicja kanonu zmienia się z każdym postem. Teraz to już smaczki i "umiejętnie wpasowane" dekoracje.

A kto decyduje o tym czy dekoracje pasują? Oczywiście Ty. W ten sposób jeśli coś Ci się nie podoba, nie lubisz konkretnego koloru, to już możesz krzyczeć o niszczeniu kanonu.
Picard
Użytkownik
#59 - Wysłana: 13 Lis 2008 16:21:44
Odpowiedz 
Eviva

Picard, dla czystej odmiany powiem Ci jedno: zgadzam się w 150% conajmniej.

No, to ja już nie wiem jakie masz stanowisko - należysz do partii Różowych słoni Pah Wraitha i waterhouse'a i uważasz, ze nie ważne jak wiele się zmienia ważne by były - oby były! - w ST ideały i to będzie ten sam Trek czy też jesteś w partii Kanonicznego koloru obicia fotela kpitana - czy jak to zwał waterhouse - ,której przedstawiciele uważają,że zmieniając tak wiele jednak coś się Trekowi odbiera? Bo ja naprawdę nie wiem po co takie kolosalne zmian: TOS w wydania Abramsa nadal wygląda kiczowato, tylko, że jest to kicz A.D. 2008. A chyba zmiany miały na celu pozbycie się tej campowej otoczki?
Delta
Użytkownik
#60 - Wysłana: 13 Lis 2008 16:58:55
Odpowiedz 
waterhouse
Akurat bardzo podobny cytat pokazał się kilka miesięcy temu. Dla mnie nie jest to zaskoczenie.

I jeśli dobrze pamiętam, to już wtedy obawiałem się o to co Abrams nawymyśla, a zwolennicy Abramsa&Co twierdzili, że to nic pewnego, bo niewiele jeszcze wiadomo o samym filmie.

Nie możesz się doczekać, co?

Tak, bo nic innego nie mam na celu, tylko łażenie i trąbienie dookoła: "a nie mówiłem?".

A poważnie, to wcale nie. Tylko tak coś mi się wydaje, że z tym przesłaniem będzie jak z poszanowaniem kanonu. A Abrams później powie, że było, a jak ktoś ma problem z jego odbiorem to jego sprawa.

Co do drugiego stwierdzenia, to jeśli o mnie chodzi jest ono nieprawdziwe.

A czyli to nie jest tak, że tylko przesłanie i wszystko będzie OK?

Ale chciał zrobić ST - wedle swojego pomysłu, swojej "wizji",

Tyle, że popełnia błąd, mieszając w kanonie dla celów swojej wizji (IMHO), bo mógł przy odrobinie chęci utrzymać i kanon w kupie i swoją wizję, o czym zresztą też już rozmawialiśmy kilka razy.

Dla Ciebie najważniejszy jest Twoja włąsna interpretacja kanonu i jego zachowanie.

Moja? To, że Chekov będzie co najmniej równy, jeśli nie starszy od Kirka, to moje zwidy? To, że Uhura będzie znała romulański w trzech dialektach, także (a gdzie ta izolacja Romulan, wspomniana w TOS?) to też moja wizja? To, że Kirk trafi na pokład "Enterprise" zamiast na "Republic" to też moja wizja? To, że Spock w tym czasie będzie zastępcą Pike'a, to także moja wizja? To, że z "Enterprise" zrobili jakiegoś pokracznego Frankensteina, to też mój wymysł? To, że Uhura popija jakiś kardasjański wynalazek, to też sobie wymyśliłem?
Naprawdę, lista jest coraz dłuższa i nie ma sensu wszystkiego wymieniać.

Super. Tylko nie pisz że wszyscy tak sądzą.

A gdzie coś takiego wyczytałeś? Poza tym sadząc po tym co ludzie w komentarzach po forach internetowych piszą, dla Abramsa właśnie zakończyła się era bezkrytycznego uwielbienia. Więc nie tylko ja mam takie zdanie. I nigdzie nie napisałem, że takie mają wszyscy.

A kto decyduje o tym czy dekoracje pasują? Oczywiście Ty.

Ja? Naprawdę? Bo to tylko ja twierdzę, że np. ten Frankenstein z dyskoteką w środku jest niezgodny z ustalonym kanonem?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / nowy ncc1701

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!