USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / nowy ncc1701
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
elbereth
Moderator
#1 - Wysłana: 12 Lis 2008 12:04:21
Odpowiedz 
czy podoba się Wam nowy enterprise?
ja niestety mam odruch wymiotny. wyglada jak ryba. i ma jakies zaburzone proporcje ;/ ogolnie porazka ale mozna sie bylo tego spodziewac jak ktos chcial odswiezyc cos sprzed 40-u lat ;/
Picard
Użytkownik
#2 - Wysłana: 12 Lis 2008 12:47:28
Odpowiedz 
elbereth

ja niestety mam odruch wymiotny

To jest nas już dwóch - kopsniesz jakiś woreczek na zawartość żołądka? Jak już wcześniej pisałem parodie w stylu Galaxy Quest ten nowy Trek zaczyna mi przypiminać...
Domko
Użytkownik
#3 - Wysłana: 12 Lis 2008 13:21:55
Odpowiedz 
Z tego wszystkiego co do tej pory widzieliśmy o filmie, nowy Enterprise wydaje mi się jeszcze najlepszy. Co nie znaczy, że jest dobry...

Nie rozumiem czemu gondole mają taki dziwny kształt. We wszystkich statkach zawsze były podłużne i nie miały takich udziwnień na dole jak ten na zdjęciu.

Tylny dół kadłuba też ma dziwny kształt...

Co do deflektora to od razu mi się rzuciło w oczy, że wygląda niemal identycznie jak deflektor w Enterprise po reficie. Jest tu wprawdzie ta antenka, ale jednak deflektor nie powinien być misą, do tego świecącą.

Ja rozumiem, że trzeba było wprowadzić zmiany, ale wg mnie wystarczyło wykonać model jak np. w ENT: "In the mirror, darkly", gdzie model statku Constitution wygląda dużo lepiej, albo ewentualnie tak to zmienić jak wyglądał statek prezentowany niegdyś na YouTube - miał identyczny kształt, ale poprawiono szczegóły poszycia i wyglądał bardziej metalicznie.

Abrams po prostu wszystko zmienia - nawet kształtom nie popuści mimo, że twierdzi, iż trzyma się kanonu, ma szacunek do fanów i nie jest to żaden reboot.
kordian
Użytkownik
#4 - Wysłana: 12 Lis 2008 14:11:16
Odpowiedz 
ehh wy kanonierzy, a jak dla mnie statek wygląda zajebiście

Pamiętajcie, że nie każdy miłośnik treka jest kanonierem, a nam tez coś się należy Dla mnie podstawa to dobry scenariusz, walki w kosmosie i fajnie wyglądające statki, trzymanie się kanonu mam w D
Domko
Użytkownik
#5 - Wysłana: 12 Lis 2008 14:14:31
Odpowiedz 
a nam tez coś się należy

Można było osiągnąć i to i to - zmiana kształtu nie ma tu żadnego sensu ani wytłumaczenia. Chyba źle mnie zrozumiałeś.

Dla mnie podstawa to dobry scenariusz, walki w kosmosie i fajnie wyglądające statki, trzymanie się kanonu mam w D

Tak. Ale jeśli to ma się nie trzymać kanonu to to nie jest Star Trek, lecz jakiś film sf zrobiony przez Abramsa, do którego na siłę wepchnięto słowa Star Trek oraz imiona postaci.
waterhouse
Moderator
#6 - Wysłana: 12 Lis 2008 14:43:46 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Domko
Ale jeśli to ma się nie trzymać kanonu to to nie jest Star Trek, lecz jakiś film sf zrobiony przez Abramsa, do którego na siłę wepchnięto słowa Star Trek oraz imiona postaci.

Mnie kanon nie interesuje, czy wg Ciebie jestem fanem star treka czy czegos innego ?



mnie sie nowy ent podoba, nie ma rewelacji ale jest ok

Deflektor wygląda jak mix wersji przed i po reficie.
Sh1eldeR
Użytkownik
#7 - Wysłana: 12 Lis 2008 14:50:14
Odpowiedz 
Bardzo wcześnie, by to osądzać, ale wygląda na to, że się sprawdzi!

Wszyscy nie-trekkerzy, którym im pokazałem powiedzieli, że ten wygląda dużo lepiej niż inne Enterprise'y klasy Constitution. Na razie w komentarzach na stronie głównej też nie nie jest tak, że wszyscy narzekają.

Widać sporo dbałości o to, by sprawić, by wyglądał bardzo efektownie, a jednocześnie ukłonić się fanom tu i ówdzie.

Pewnie, dla mnie mógłby wyglądać jak Enterprise-A, lub jak Constitution z TOS-remastered. Ale wątpię, by to uszczęśliwiło kogokolwiek z wyjątkiem nas, fanów Treka.

Nie wiem jak Wy, ale ja nie chcę kolejny raz siedzieć w kinie sam (zdarzyło mi się płacić za kilka biletów, by seans się odbył, bo nikogo nie było) i potem jeszcze narzekać razem z Wami, że coś tam zrobili inaczej niż było.

Taki Trek by był fajny? Zgodny z tym co było, taki jak był, super-kanoniczny itp.? A guzik a nie byłby fajny. Trek obecnie nie ma praktycznie żadnego wpływu na kulturę masową, nie zwraca uwagi ani na program kosmiczny, ani na inność (różnice kulturowe), ani na to, że walka powinna być jedynie ostatecznością.

Nie zwraca, bo ludzie mają go gdzieś. Może Abramsowi uda się sprawić, by było inaczej -- nie pierwszy raz zresztą. Wierzę, że to on jest specem od tego i dopóki nie naruszy IDEAŁÓW Treka, to dla mnie może podrasowywać (uaktualniać!) to, czy tamto.

Spójrzmy prawdzie w oczy: obecnie Constitution (ten zwykły) wypada ŻAŁOŚNIE jeśli chodzi o nowoczesność. Dla mnie jest piękny, a E-A jest doskonały. Ale gdy spojrzy na niego przeciętny człowiek, jego widok nie spowoduje szoku. Nie sprawi, że ktoś pomyśli "wow, to jest dopiero supernowoczesny okręt! musi być niesamowicie szybki i potężny!".

Ten tutaj remake takie wrażenie potrafi sprawić. Projektant na pewno był bardzo dobry. I na pewno dogłębnie przeanalizował oryginalnego Entka.

Kształt i proporcje powinny się z grubsza zgadzać IMO, choć to trudno ocenić na jednym zdjęciu.

Spójrzcie też na spodek, szczególnie jego brzeg -- to z pewnością ukłon w stronę fanów. Wsporniki gondoli warp są bardzo subtelnie, ale efektownie wyprofilowane. Zastosowane krzywe są doskonale zaprojektowane.

Wbrew pozorom są dość bliskie oryginałowi, ale wyglądają dużo, dużo nowocześniej. Kształt sekcji inżynieryjnej i jej połączenia ze spodkiem -- te rzeczy zostały odświeżone, ale z uwzględnieniem oryginału.

Gondole na pewno są kontrowersyjne, choć trzeba przyznać, że teraz robią wrażenie (czy wcześniejsze robiły? nie).

Tak naprawdę zmiany nie są aż tak duże. Z grubsza wszystko jest na swoim miejscu. Jaja to by były, gdyby Entek nie miał spodka, albo deflektora, ew. miał 4 gondole zamiast 2. Wtedy by było olanie oryginału!

Tak, ja też czuję dziwne ukłucie patrząc na ten okręt. Bo ja też znam doskonale Constitution i Constitution refit i widzę od razu wiele różnic. Ale wiecie co?

To nadal Enterprise. To nadal Constitution. Jakby Wam ktoś pokazał tego screena i kazał przyporządkować klasę, to co byście powiedzieli? Ja bym powiedział, że to Constitution po drugim reficie.

Olać to, że wygląda nowocześniej niż pierwszy, czy nawet drugi Constitution. Moim zdaniem najważniejsze jest coś innego: żeby Entek robił takie samo wrażenie teraz. jak w czasach TOS-u.

Projekt Consitution był doskonały, ten po reficie był jeszcze lepszy (choć to powinno być niemożliwe), ale w każdym wypadku czuło się, że to dzieło sztuki inżynieryjnej, znacznie przewyższające wszystko, co obecnie technika ma do zaoferowania.

Projekt, który kiedyś był doskonały, dzisiaj prezentuje się już trochę inaczej -- to normalne. Zauważcie, że podstawowy kształt i proporcje okazały się ponadczasowe.

Patrząc na tego Entka boję się, że zostanę wciągnięty do kolektora bussarda (a to nowość!). Nie boję się, że spodek odpadnie od reszty (to też trochę nowość). Widzę, że okręt jest ogromny, ale i bardzo, bardzo szybki.

Tu chodzi o wrażenia. Zgodność z kanonem obchodzi tylko nas, a trzeba powiedzieć, że została ona w dużym stopniu zachowana. Jeśli okręt będzie robił duże wrażenie na zwykłych ludziach, to jestem w stanie zaakceptować taki jego wygląd.

To oczywiście tylko jedna z opinii, jedno ze stanowisk. Nie mówię, że jedyne słuszne. We mnie też jest coś, co by chciało, by niemal wszystko w Treku pozostawało niezmienne . Myślę jednak, że ważniejsze od tego jest sprawienie, by Trek znowu był zauważany i był w stanie tak przekazywać ludziom swoje (niezwykle cenne) ideały, jak robił to za czasów TOS.

Abrams się zna na robieniu filmów/seriali, które są zauważane. Projektant tego Enterprise też jest bez dwóch zdań bardzo dobry. Razem podjęli takie, a nie inne decyzje projektowe -- wszystko na pewno długo analizowali i wyszło im, że tak będzie najlepiej. Trzymam kciuki, aby się nie mylili.
waterhouse
Moderator
#8 - Wysłana: 12 Lis 2008 14:56:58
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Tak naprawdę zmiany nie są aż tak duże. Z grubsza wszystko jest na swoim miejscu. Jaja to by były, gdyby Entek nie miał spodka, albo deflektora, ew. miał 4 gondole zamiast 2. Wtedy by było olanie oryginału!


Słowa rozsądku
Sh1eldeR
Użytkownik
#9 - Wysłana: 12 Lis 2008 14:57:07 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Domko
Widzisz, to jest właśnie pytanie: czym jest Trek? O co w nim chodzi? O to, by trzymał się samego siebie w jak największej liczbie szczegółów? Czy żeby wytyczał Trendy, wpajał swoje ideały szerszej grupie ludzi?

Ja reprezentuję podejście (nie mówię, że jest obiektywnie najsłuszniejsze), że najważniejsze są ideały i to, by pozostać zauważonym i współczesnym, a jednocześnie nadal być w miarę spójnym.

Jeśli nowy Trek propagowałby np. rasizm, czy wojnę -- wtedy dopiero byłaby katastrofa, nawet jeśli okręty wyglądałyby OK.

Jeśli zaś pozostaje zgodny ze swoimi ideałami, to co za różnica, czy Constitution ma takie kolektory Bussarda, czy inne? Ma spodek, sekcję inżynieryjną i gondole. Ich kształty i proporcje się z grubsza zgadzają ze zwykłym Constitution. Kto na to spojrzy, od razu rozpozna charakretystyczny kształt. A fan rozpozna kształt Constitution, tyle że jakby zrefitowany.

Moim zdaniem to wystarczający poziom zgodności, jeśli wprowadzenie go jest konieczne, aby uczynić film atrakcyjnym dla odbiorców. Wolę to, niż wprowadzenie np. łopoczącej amerykańskiej flagi, czy innych scenariuszowych debilizmów robionych pod publiczkę i z Trekiem nie mających nic wspólnego.

Zaznaczam, że jestem bardzo "technicznym" fanem i dla mnie osobiście technika i okręt ma spore znaczenie. Jednak całkowita zgodność aż do bólu nie jest wg mnie priorytetem w tym wypadku.

edit: Naprawdę czuję chyba dokładnie to samo co Ty, co reszta, ale staram się sobie po wulkańsku wmówić, co jest -- na logikę -- w Treku najważniejsze. I jak duże tak naprawdę są te zmiany.

Dla nas wydają się ogromne, ale tak naprawdę o wiele więcej rzeczy przypomina Constitution, niż nie przypomina.
Domko
Użytkownik
#10 - Wysłana: 12 Lis 2008 14:58:10 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
waterhouse
Mnie kanon nie interesuje, czy wg Ciebie jestem fanem star treka czy czegos innego

Star Treka. Ale już w szczegółach "fanostwa" można się różnić.

Deflektor wygląda jak mix wersji przed i po reficie

Dokładnie to napisałem. I wg mnie to nie jest w porządku.

Chciałbym też jednak zwrócić uwagę, że wg mnie ów model Enterprise jest najlepszą rzeczą jaką zobaczyłem na temat tego nowego filmu, więc naprawdę nie ma się o co spierać tutaj. W detalach się nie zgadzamy.

Sh1elder
Ja reprezentuję podejście (nie mówię, że jest obiektywnie najsłuszniejsze), że najważniejsze są ideały i to, by pozostać zauważonym i współczesnym, a jednocześnie nadal być w miarę spójnym.

Wiesz - ja też. Ale jeśli gość tak beztrosko olewa kanon praktycznie we wszystkim i jeszcze zapewnia, że tak nie jest to, wg mnie, staje się mało wiarygodny i są marne szanse, aby przedstawił to, co będzie mocno zakorzenione w Star Treku - właśnie owe ideały. Prędzej zaprezentuje komercyjną sieczkę jakich teraz pełno i nazwie to ambitnym kinem (a niestety ostatnio często tak się dzieje).

Podkreślam po raz kolejny - mam nadzieję, że ten film będzie reprezentował sobą coś, co nazwać będę mógł Star Trekiem. Ale im więcej widzę na temat filmu i im więcej czytam (nota bene niedawno linkowane 4 sceny, które zaprezentowano), to mam wrażenie, że się sromotnie zawiodę i nadzieja mi maleje z dnia na dzień.
Picard
Użytkownik
#11 - Wysłana: 12 Lis 2008 15:07:58
Odpowiedz 
kordian

walki w kosmosie i fajnie wyglądające statki, trzymanie się kanonu mam w D

Ja akurat walki w kosmosie mam w D. ! Jak ktos leci do kina tylko na cos takiego o niech sobie obejrzy Star Wars- Lucas na pewno za niedługo znów zaserwuje jakaś animacje dla dzieci w wieku lat 9, w sam raz aby sobie na walki w kosmosie popatrzeć...
Sh1eldeR
Użytkownik
#12 - Wysłana: 12 Lis 2008 15:16:50
Odpowiedz 
Domko
Rozumiem o co Ci chodzi, też z każdą różnicą coś mnie kłuje w sercu i napawa obawami.

jeśli gość tak beztrosko olewa kanon praktycznie we wszystkim
Naprawdę nie sądzę, by tak było. Widzę różnice ale widzę też, że kanon jest uwzględniany i ewaluowany. Czasem jest odrzucany, ale nie olewany.

Mostek oryginalnego Constitution kiedyś był supernowoczesny, dzisiaj jest totalnie archaiczny i do niczego nie podobny. Dla mnie ma swój specyficzny urok, oczywiście go uwielbiam, ale to ma się nijak do obecnego poziomu techniki, czy designu wnętrz . Dlatego akceptuję tutaj zmiany.

Nadal jednak chcę, by podstawowe ułożenie było trekowe. Kapitan w środku, po bokach i z tyłu konsole, z przodu duży ekran, przed nim dwa stanowiska dla sternika i oficera operacyjnego. Zdaje się, że to będzie uwzględnione, mimo że cały mostek wygląda zdecydowanie inaczej.

A mundury... pamiętasz mundury? Zrobili coś niesamowitego: "pidżamowate", oldschoolowe mundury, które wyglądają naprawdę dobrze. Nie można powiedzieć, że tu olali kanon, mimo że trzymanie się go nie było łatwe.

W przypadku wyglądu zewnętrznego też wydaje mi się, że projektując każdą część zastanawiano się, jak bardzo trzeba zmienić oryginał, by osiągnąć zamierzony efekt. Nie jest to zrobione zupełnie bez szacunku. Spodek bardzo przypomina Constitution (tu również widać spore podobieństwo z Constitution-refit), nie ma superopływowych brzegów, nie jest wydłużony... a takie rzeczy wyglądałyby na filmie bardzo dobrze, jednak na to się nie zdecydowali. Sekcja inżynieryjna jest mocno podrasowana, ale chyba wciąż -- widząć ją oddzielnie -- zakwalifikowałbym jako Constitution. Gondole to wiadomo, ale mi się tam ten przód akurat podoba.

Prędzej zaprezentuje komercyjną sieczkę jakich teraz pełno i nazwie to ambitnym kinem (a niestety ostatnio często tak się dzieje).
Bardzo często tak się niestety dzieje, ale... To ocenimy po premierze filmu. Abrams wciąż może okazać się sprytny i dać nam Trekowy film, który jest po prostu odświeżony i bardziej współczesny. Wszyscy chyba na to liczymy. A to, że się martwimy o "swój" film... to normalne.

Picard
O przepraszam! Porównaj sobie walki z Gwiezdnych Wojen choćby z tą z ST:NEM. Te pierwsze są zorientowane głównie na efektowność, w tej drugiej faktycznie widzimy, jak mogłyby wyglądać walki potężnych okrętów w przyszłości. Ja tam lubię to oglądać, bo technika w Treku jest bardzo fajna i zmyślna i dobrze się ją ogląda w akcji. To jakaś taka wisienka na torcie .

Nie każdy musi to lubić, ale też nie jest tak, że jeśli ktoś lubi, to dla niego walka okrętów jest najważniejsza (bo taka osoba faktycznie przegapi główny zamysł filmu).
Picard
Użytkownik
#13 - Wysłana: 12 Lis 2008 15:27:12
Odpowiedz 
Sh1eldeR

O przepraszam! Porównaj sobie walki z Gwiezdnych Wojen choćby z tą z ST:NEM. Te pierwsze są zorientowane głównie na efektowność, w tej drugiej faktycznie widzimy, jak mogłyby wyglądać walki potężnych okrętów w przyszłości. Ja tam lubię to oglądać, bo technika w Treku jest bardzo fajna i zmyślna i dobrze się ją ogląda w akcji. To jakaś taka wisienka na torcie

Ja nie mówię, że walki z użyciem statków kosmicznych od razu muszą implikować, że film będzie płaski i przeznaczony wyłącznie dla dzieciarni - patrz DS9 czy też wspomniany Nemesis, który też miał dobre wątki. Problem w tym, że jeśli ktoś jakoś Treka uzasadnia od walk w kosmosie to moim zdaniem popełnia potężny błąd bo jednak lwia część najlepszych odcinków nie miała w sobie ani krztyny tego co byśmy mogli nazwać scenami akcji w rozumieniu Gwiezdnych wojen. Co nie oznacza, że nic się tam nie działo: np. czemu równie emocjonująca jak kosmiczna bitwa nie ma być akcja ratunkowa gdzie zycie bohaterów rzeczywiście jest zagrożone? Nie mówiąc już o tym, że najmocniejszą stroną Treka i fantastyki naukowej w ogóle była zawsze dla mnie intrygująca treść i przesłanie a nie tzw. sceny akcji. Jeśli będe chciał je sobie obejrzeeć włącze sobie jakąś Szklanką pułapkę. Moim zdaniem to właśnie przesyt scen akcji był jedną z głównych przyczyn upadku ST, a już na pewno klapy serii Enterprise - więc jak na razie od batalii w kosmosie chce odpocząć.
Sh1eldeR
Użytkownik
#14 - Wysłana: 12 Lis 2008 15:38:21
Odpowiedz 
Picard
Rozumiem, możesz nawet mieć sporo racji z tym nadmiarem scen akcji. Na pewno nie są one w Treku najważniejsze...

...ale mi trudno wyobrazić sobie film Trekowy bez efektownej sekwencji kosmicznej. Weźmy taki TMP. Walki tam za dużo nie było, ale mieliśmy:
-Fajną akcję z trzema klingońskimi krążownikami na początku.
-Przepiękną i niepoprawnie długą scenę z Enterprise-A w doku.
-V'Gera
-No i ten moment, gdy Enterprise-A dostał z broni plazmowej, z której jeden strzał bez problemu anihilował całe klingońskie krążowniki... Pamiętałem tę scenę od pierwszego zobaczenia jako szkrab do drugiego chyba 10 lat później (scenę z doku zresztą też).

Na pewno nie można tego nazwać naparzanką, ale sceny efektowne były. W ogóle Trek ma spory potencjał również do scen akcji, zawsze zresztą trochę ich tam było (choćby mordobicia z udziałem Kirka). Byleby tylko nie przesadzili.

Abrams raczej jednak na szczęście nie przesadza. Ani w LOST, ani w Cloverfield nie było tak, że non stop tempo było zabójcze i non stop coś wybuchało/atakowało główne postacie.

Także tutaj mam akurat nadzieję, że będziesz zadowolony razem ze mną i Abrams jakoś to wyważy.
Picard
Użytkownik
#15 - Wysłana: 12 Lis 2008 16:40:25
Odpowiedz 
Sh1eldeR

.ale mi trudno wyobrazić sobie film Trekowy bez efektownej sekwencji kosmicznej

I fajnie! Niech nawet - jak wcześniej pisałem - będzie scena akcji ratunkowej gdzie wszystko wali się, pali a nasi dzieli herosi ratują załogę np. jakiegoś obcego frachtowca. Ale nie piszmy od razu, że dobry Trek musi mieć sceny walk w kosmosie!

LOST, ani w Cloverfield nie było tak, że non stop tempo było zabójcze i non stop coś wybuchało/atakowało główne postacie.


Takie ujęcie a'la Cloverfield było by ciekawe - życie na statku kosmicznym uchwycone kamerą reportera, coś a'la pierwsze sceny z Star Trek: Generations tyle,że wszystko widzielibyśmy tak jak ci goście ze śmiesznymi kamerkami buszujący na mostku Enterprise-B. Nie sądzę jednak byśmy mieli do czniania z tak oryginalnym filmem - a jeśli już muszą w nim być standardowe dla kina kacji wybuchy i pościgi to chodź żeby ich było nie za dużo, by nie były najważniejsze w całym filmie i by były jakoś sensownie nakręcone.
kordian
Użytkownik
#16 - Wysłana: 12 Lis 2008 18:23:48
Odpowiedz 
. Ale nie piszmy od razu, że dobry Trek musi mieć sceny walk w kosmosie!

Ja piszę co lubię i mam do tego prawo. Podobnych mnie jest jeszcze kilka milionów osób
Delta
Użytkownik
#17 - Wysłana: 12 Lis 2008 18:39:30
Odpowiedz 
kordian
Ja piszę co lubię i mam do tego prawo.

Zdaje się, że nikt tego nie zabraniał, tylko tak się składa, że jak Picard zdołał zauważyć, niektórzy mogą mieć inne zdanie. I podobnie jak Ty masz, jak piszesz, w d*** rzeczy, na które oni bardziej zwracają uwagę, tak i oni mają podobnie w przypadku tego na co Ty z kolei bardziej kładziesz nacisk.

Rozsądne rozwiązanie jest gdzieś pośrodku. Czyli można było wybrać albo inny okres czasu, albo tak ostrożnie wprowadzać zmiany w kanonie, by uatrakcyjnić film i by jednocześnie dało się te zmiany przełknąć. Abrams jak widać tego nie zrobił i to niektórzy krytykują.
Jeśli np. waterhouse czy Pah Wraith chcieli zobaczyć ideały ST, to chyba byłoby im wszystko jedno w którym okresie czasu (od XXII wieku naprzód) te ideały by pokazano, bo one mają to do siebie, że są universalne, a skoro takie są to czas i okoliczności ich pokazania mogą być dowolne. Jeśli zaś chcesz widowiskowości to także dałoby się osiągnąć bez niszczenia kanonu i każdy z nas byłby zadowolony.
Eviva
Użytkownik
#18 - Wysłana: 12 Lis 2008 18:43:51 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Delta

Nie tłamś młodego! Ja, jak tu trafiłam, też skakałam wszystkim do oczu o byle drobiazg (czy mi się zdaje, czy robie to nadal ?)
Niech się wyszumi i zakoleguje z nami, to zarz będzie pisał spokojniej i "bardziej merytorycznie", że tak powiem w zastępstwie bujającego w obłokach Q_
Co prawda jest tu dłużej niż ja, tak naprawdę, ale mimo to nie zdążył jeszcze wsiąknąć w załogę. Dajmy mu szansę.
Picard
Użytkownik
#19 - Wysłana: 12 Lis 2008 19:41:46 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
kordian

a piszę co lubię i mam do tego prawo. Podobnych mnie jest jeszcze kilka milionów osób

Jak widać nie jest tych osób aż tak wiele skoro przesycony akcją ENT zdechł po zaledwie czterech sezonach, podczas gdy ,,przegadany" TNG doczekał się siedmiu sezonów i czterech filmów kinowych.Tyle w temacie czemu kino akcji i fantastyka naukowa to dwie różne rzeczy.

Delta

Nie wiem czy to Ty czy ktoś inny pisałeś o tym,że jakieś sceny z nowego filmu linkowałeś? Można było by prosić o skierowanie mnie we właściwą stronę w poszukiwaniach owych linków?
Delta
Użytkownik
#20 - Wysłana: 12 Lis 2008 19:43:31
Odpowiedz 
Eviva
Niech się wyszumi

Przeca mu nie bronię...
kordian
Użytkownik
#21 - Wysłana: 12 Lis 2008 19:45:56
Odpowiedz 
ee, ja tu już pisałem tylko przerwę miałem I nie skaczę do oczu
Raczej wydaje mi się, że zostałem ja zaskakany bez powodu
Eviva
Użytkownik
#22 - Wysłana: 12 Lis 2008 19:56:20 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
kordian
Raczej wydaje mi się, że zostałem ja zaskakany bez powodu

Nie jesteś jedyny, bracie .
Zajrzyj do topica o zdjęciach, a zobaczysz.

Kraków Krakowem nazwali
gdy pierwszego zakrakali.


Picard
Jak widać nie jest tych osób aż tak wiele skoro przesycony akcją ENT zdechł po zaledwie czterech sezonach, podczas gdy ,,przegadany" TNG doczekał się siedmiu sezonów i czterech filmów kinowych.

Chyba już pisałam, że ilość sezony niekoniecznie o czymś świadczy. "Moda na sukces ma już prawie 4000 odcinków i gdzie jeszcze do końca. Czy przez to jest lepsza od Treka? Zgodnie z Twoją teorią, jak najbardziej.
Delta
Użytkownik
#23 - Wysłana: 12 Lis 2008 20:02:44
Odpowiedz 
Picard
Nie wiem czy to Ty czy ktoś inny pisałeś o tym,że jakieś sceny z nowego filmu linkowałeś? Można było by prosić o skierowanie mnie we właściwą stronę w poszukiwaniach owych linków?

Waterhouse linkował.

http://www.denofgeek.com/movies/144620/star_trek_f our_full_scenes_and_new_trailer_reviewed.html
http://www.empireonline.com/empireblog/Post.asp?id =313
http://trekmovie.com/2008/11/11/20-minutes-of-star -trek-previewed-in-uk/
Picard
Użytkownik
#24 - Wysłana: 12 Lis 2008 20:12:06 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Eviva

Chyba już pisałam, że ilość sezony niekoniecznie o czymś świadczy. "Moda na sukces ma już prawie 4000 odcinków i gdzie jeszcze do końca. Czy przez to jest lepsza od Treka? Zgodnie z Twoją teorią, jak najbardziej

O tym czy coś jest lepsze bo dłuższe rzeczywiście można dyskutować, ale ja tylko odpisałem kordianowi a ten argument, że miliony ludzi tak jak on lubi akcje w filmach SF. Okazuje się, że jednak znacznie więcej ludzi lubi coś innego, mądrzejszego i bardziej pasującego do definicji gatunku. A
A wracając do porównania z Modą na sukces zważ,że serial ten adresowany jest jednak do ciut innych odbiorców niż Trek i szczerze powiem wątpię by gusta fanów szeroko rozumianej SF i oper mydlanych były w jakimkolwiek punkcje zbieżne więc to porównanie jest nieco bezcelowe...

Delta


Dzieki za odesłanie mnie do odpowiednich linków!
IcemanMC
Użytkownik
#25 - Wysłana: 12 Lis 2008 20:24:18 - Edytowany przez: IcemanMC
Odpowiedz 
Sie rozpisaliście a ja powiem krótko... Syndrom wymiotów przejawia się także i u mnie. Taki... na siłe unowocześniony... Dla mnie królem był i będzie NCC 1701-A czyli Constitution Refit. Tak samo jak Excelsior refit (B) tak i Constitution refit to najładniejsze okręty SF.

prosze:

i prosze
Pah Wraith
Użytkownik
#26 - Wysłana: 12 Lis 2008 20:27:55 - Edytowany przez: Pah Wraith
Odpowiedz 
Rick Sternbach pokusił się o więcej wypowiedzi (i nawet odpowiedzi) na temat nowego Ent na TrekMovie.com. Do poczytania (jak ktoś przetłumaczy na jaki taki polski to wrzucę na stronę główną...) EDIT To są oczywiście kolejne, oderwane od siebie wypowidzi, a nie jeden długi post.


While I don’t believe that a whole lot of people will scroll this far down, I’ll still offer the weirdly radical idea that *this* particular Enterprise appears because of some screwup with the timeline (this is a time travel movie, is it not?), and that when the timeline has been “fixed,” everyone is back on the good old light gray TOS Enterprise and on the good old black and gray and red bridge. Now wouldn’t that be a cool trick for JJ to pull? And get the trufans back on board. If it turns out to be something like this, I’m going to buy myself a bottle of champagne.

I get the distinct impression that to do the nacelles and secondary hull, someone stared at the USS Pasteur for a while. Just a thought. But even the Pasteur’s Bussard collectors had line of sight to open space, which the nacelles on this new ship don’t seem to have. Perhaps the designers didn’t know exactly how the different hardware bits worked (I violated this rule a little here and there, but I knew when I was doing it). Now I’m not being a whiner, just an informed critic. There’s room in this Trek world for healthy design criticism, as well as simply sitting back and enjoying a well made SF film. I -hope- the film is well written and clever and has good proportions of action, humor, tech, etc. but I’m also prepared to analyze the design work to see, perhaps, how far the shapes and colors and functions stray from 40 years of evolved gear.


I don’t really object to the idea of the production company reinventing the Enterprise or Star Trek in general. Like everyone else in this long string of posts, I can make judgments about how well (or not) the current designers have done in pulling it together. As a “legacy” designer, I think I’ve got a bit more chops in analyzing and critiquing the publicity photo, but also like everyone else I’m going to have to wait and see if the movie works as a complete work. I’ll be honest in saying that I’m not really excited by the design. That’s okay. I’m not 100% happy with some of my own Trek creations, and a lot of folks have expressed their opinions about my designs, both good and bad. That’s also okay. But the designs I did that I think worked best came from a long understanding of both the style and how to evolve it, mixed with the invented science and technology and “understanding” how that all worked and evolved. Not an easy task to get both together. A TV or movie spaceship doesn’t absolutely require those things, but IMHO the *best* ones emerge from that combination.


Excuse me, which ship are you referring to? If you mean the TMP Enterprise refit, that wasn’t mine. If you’re referring to the Enterprise-E, that wasn’t mine either, though I did blueprint John Eaves’ concept for ILM. Most of my ship concepts did have the benefit of some CG modeling (the smoothness varied but got the job done). All the CG in the world won’t help if you don’t have the basic stylistic lines and surface details in your head. CG is a relatively new tool that does wonderful things in the right hands. Artists and architects have created aesthetically “right” designs on paper for centuries without the computer, because the concepts of mass and balance and surfaces and colors start in the mind. There are shapes that harmonize, and there are those that fight one another, and if you work with these things long enough, you can see when a set of shapes works and when they don’t. From what I’ve seen of Ryan Church’s work, sure, he looks like he gets it. John Eaves does too, but I knew that a long time ago. From what I hear, this new Enterprise design was an elephant designed by a committee, and that doesn’t usually turn out well.


I’ve just seen a blurry port side ortho outline, and yes, the Bussard collectors do clear the top of the saucer. The apparent conflict with the line of sight was just an illusion. However, I still don’t like the mass proportions or the way it balances visually. Ah well.


I don’t have direct quotes, just to be fair about it. But it’s not impossible to think that artist/designers have gotten orders to move things, make them bigger, make some detail disappear. I’ve made changes to my designs due to orders from higher-ups, not the least of which was Jeri Taylor (producer) asking me to make Voyager “curvier, like a Lexus.” I really wanted to do a slightly more angular, machine-y Voyager, but I made the directive work, and after the basic hull lines were approved, everyone left me alone to flesh it out because they trusted me to know this stuff. Perhaps we’ll eventually see the evolution sketches for this new ship and hear who made decisions about what details.


Designing a custom car or even some aspects of a house, one can design with more emphasis on the style, and that does apply to media SF designs as well. However, to me, Star Trek design also ought to adhere to some proportion of “reality” as if (especially with the ships) one were designing a real aircraft, real spacecraft, real naval vessel, etc. that must work within their respective environments. It’s a tough balancing act. Rebooting aside, most all of the Trek design “rules” that I understand drive the look. Starfleet has a certain style, Klingon another, Ferengi another, etc., with some provision for evolving the design, though at a rate that doesn’t stretch fictional plausibility. TOS Ent to Refit made sense, but instantly developing the Ent-J after the Ent-E doesn’t, since the J was rightly placed in a future world. The toughest nut here is that the Abrams film is wedged between ST Enterprise and TOS, and for a lot of folks (including me), the refit design elements (saucer) simply don’t work because we already saw them in a different context. There would have to be, as I mentioned previously, a pretty good weird timeline screwup to make that ship fit. No, it’s not a big deal in my life if Abrams intends for this ship to be “sorta kinda” like the ships we’ve seen because the new movie -parallels- the earlier series and films but doesn’t -integrate- with them. But I also bristle a little at folks who say “it’s only a movie spaceship,” which is in some way like saying Notre Dame is only a building. Many of us get very engaged when it comes to design, and it makes me slightly uncomfortable to think that entertainment products can be so easily tossed off just because they’re entertainment. I’ll wait to see the film as a whole, and I hope it surprises us.
kordian
Użytkownik
#27 - Wysłana: 12 Lis 2008 20:28:15
Odpowiedz 
"marność" entka jest według mnie nie dowodem, iż był gorszy od TNG a raczej znakiem, że formuła Treka się wyczerpała i jest. TNG powstał 20 lat temu i doprawdy ciężko wyrokować, czy dziś nie został by skreśłony po dwóch sezonach.

Abrams ma za zadanie odświeżyć treka zachowując jego ideały, i mam nadzieję, iż mu się to uda.
Pah Wraith
Użytkownik
#28 - Wysłana: 12 Lis 2008 20:33:56
Odpowiedz 
A tutaj CAŁY Enterprise bez promów i z dorobionymi uciętymi w oryginalnym kadrze sekcjami:

IcemanMC
Użytkownik
#29 - Wysłana: 12 Lis 2008 20:34:04
Odpowiedz 
"marność" entka jest według mnie nie dowodem, iż był gorszy od TNG a raczej znakiem, że formuła Treka się wyczerpała i jest.

Kolego popieram

TNG powstał 20 lat temu i doprawdy ciężko wyrokować, czy dziś nie został by skreśłony po dwóch sezonach.


Zobaczcie ze Im mlodszy serial tym mniej popularny, ze popularnosc treka spada wraz z biegiem czasu. Entek moze i jest dobry tyle ze ciezko mu byloby przebic sie na rynek w czasie gdy ta formula juz sie przejadla. Jest co prawda inny niz reszta treko ale wraz to nie zapewnilo mu sukcesu.

I teraz prorocze slowa:

NIGDY Star Trek nie bedzie mial takiej popularnosci jak w latach 70-90 za czasow TOS, TAS, TMP i od biedy TNG
Pah Wraith
Użytkownik
#30 - Wysłana: 12 Lis 2008 20:43:28
Odpowiedz 
Jest jeszcze ciekawa informacja z artykułu z lutego 2008 będącego spoilerującą plotką (nie potwierdzoną ani nie zdementowaną), wg której film pokazywać będzie odmienne rzeczywistości (z powodu podróży w czasie, co już wiemy, że na pewno nastąpi). Co za tym idzie, w tej rzeczywistości ujrzeć możemy Enterprise zupełnie nie podobny do "naszego".



"ScreenRant website posted new rumors regarding the plot of the J.J. Abrams upcoming Star Trek movie prequel. Beware of major spoilers.

According to the site, the story does not just involve time travel. It actually explores alternate timelines, and jumps between them quite a bit.

While from what we've seen so far it seems like they're being very faithful to the original Enterprise design, in an alternate timeline there will be a significantly different version of the NCC-1701. From what ScreenRant have been told it will be a very kick-ass version - essentially an all-out warship.

Some of the film will also take place in The Next Generation era, although the site won't say at what point in the film.

This information is preliminary, of course, and entirely rumor."




Obawiam się, że jednak to jest TEN Enterprise, ale może być, że jednak nie.
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / nowy ncc1701

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!