USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / pierwsze zdjęcia z filmu STAR TREK !!!!
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  12  13  14  15  16  »» 
Autor Wiadomość
Pah Wraith
Użytkownik
#61 - Wysłana: 17 Paź 2008 13:48:14
Odpowiedz 
kolejne zdjęcia z tej ponurej parodii jaką zafunduje nam trekożerca i fan gwiezdnych wojen Abrams





Eviva
Użytkownik
#62 - Wysłana: 17 Paź 2008 13:58:19 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Domko
PS: Wiesz, że Eviva nadała Twoja ksywkę narwanemu Ferengi z fanfika, który własnie pisze?

Oczywiście, musiałeś to wrzucić, bo bez uwag personalnych się nie obejdziesz w żadnym momencie dyskusji o Star Trek XI.


To nie wycieczka osobista, ale informacja - nieścisła, i w dodatku zupełnie zbędna. Domko, popatrz: a mówią, że to kobiety nie potrafią utrzymać języka za zębami. A poza tym, ten Ferengi nazywa się Domok - różnica niewielka, ale poniekąd jest. Jakoś musiał się przedstawić, a nic innego nie chciało mi przyjść do zmęczonej głowy.
A tak wogóle, to przestań jeżyć się i stroszyć o byle co. Jest to wystarczająco nieznośne u kobiety, u mężczyzny zupełnie nie do przyjęcia. A już na Spohkha to się szczególnie uwziąłeś. Niedługo facet napisze Ci, ze ładna pogoda, a Ty mu odpowiesz, żeby przestał Cie wreszcie obrażać.


Pah Wraith

Dzięki za kolejne fotki do kolekcji. Ale czemu ponura parodia?
Domko
Użytkownik
#63 - Wysłana: 17 Paź 2008 14:17:46
Odpowiedz 
Eviva

Jak to mówią: uderz w stół, a nożyce się odezwą - w tym przypadku spółka Spohkh-Eviva.

Po pierwsze, wskaż mi gdzie napisałem, że to wycieczka osobista - bo nie użyłem takiego sformułowania.

Po drugie, to nie Twoja sprawa co odpowiadam Spohkhowi, więc bądź łaskawa i się nie wtrącaj.

Po trzecoe, dla mnie koniec OT - chyba, że Spohkh wyjaśni co ta uwaga miała wspólnego z głównym tematem - bo związku nie widzę.

A tak wogóle, to przestań jeżyć się i stroszyć o byle co. Jest to wystarczająco nieznośne u kobiety, u mężczyzny zupełnie nie do przyjęcia

A tak w ogóle to zejdźcie ze mnie to przestanę się, jak to ujęłaś, jeżyć.

Koniec tego bezsensownego OT.
Eviva
Użytkownik
#64 - Wysłana: 17 Paź 2008 14:23:45
Odpowiedz 
Domko

Wiesz, jaki jest Twój problem? Kompletny brak dystansu do własnej osoby. Chcę wierzyć, że zyskujesz przy bliższym poznaniu.

półka Spohkh-Eviva.

Jeszcze napisz "spisek" i będzie komplet.

Koniec tego bezsensownego OT.

Dlaczego bezsensownego? Mnie się podoba.
Domko
Użytkownik
#65 - Wysłana: 17 Paź 2008 14:24:55 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
Pozostawię to bez komentarza, bo szkoda mojego czasu na Was. To jest dyskusja o filmie - przypominam.
Eviva
Użytkownik
#66 - Wysłana: 17 Paź 2008 14:27:45 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
szkoda mojego czasu na Was.

Aj. To zabolało. Jak to dobrze, że ta uwaga źle świadczy o autorze, a nie o naszej "spółce"...

... i właśnie w ten sposób rodzą się wielkie nieprzyjaźnie. Po co wogóle zaczynać? Cierpkie i nieprzyjemne uwagi nigdy nie przyczyniaja się do tworzenia miłej atmosfery - zwłaszcza, gdy jedna ze stron uważa, że tylko ona ma do nich prawo.

Zi end.
Pah Wraith
Użytkownik
#67 - Wysłana: 17 Paź 2008 14:57:15
Odpowiedz 
A ja myślę, że to wszystko wina Abramsa
Madame Picard
Moderator
#68 - Wysłana: 17 Paź 2008 14:57:25
Odpowiedz 
Moje wrażenia:

1. Jest słodko, kiczowato, kolorowo, a wszyscy są śliczni, uczesani i odprasowani jak z reklamy... więc jest jak w TOS-ie .

2. Jestem pod wrażeniem piramidalnych konstrukcji wniosków, jakie można wyciągnąć z trzech żarówek na mostku.

3. Zakładam fanklub piszczących fanek Zachary'ego Quinto w roli Spocka. Nie wiem, jak zagra... ale wiem już, jak wygląda . Ten Spock to po prostu cudne, słodziutkie ciasteczko (*chrup* *ciamk* *mniam*).
Domko
Użytkownik
#69 - Wysłana: 17 Paź 2008 15:01:36 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
Ad. 1) Skoro jest jak w TOS-ie, to czemu nie jest dokładnie jak w TOS-ie tylko wprowadzono takie zmiany.

Ad. 2) Raczej po paru zdjęciach. Zmiany są widoczne gołym okiem, co powoduje, że tworzą nowy kanon. Niektórym może to nie przeszkadza (mi osobiście przeszkadza ), ale wobec słów Orciego, że trzymać się będą kanonu w maksymalnym stopniu świadczy o nieprawdziwości tych wypowiedzi.

Ad. 3) Tu nie skomentuję - nie znam się.

Pah Wraith
A ja myślę, że to wszystko wina Abramsa

I Orciego.
Eviva
Użytkownik
#70 - Wysłana: 17 Paź 2008 15:37:40
Odpowiedz 
Madame Picard
A mnie nie zaprosisz do tego fanclubu? Obrażam sie śmiertelnie. Zdjęcie młodego Spocka już wylądowało u mnie na ścianie.
Czy jednak to, co tam widać, to na pewno mostek? Mnie przypomina aulę wykładową.
Delta
Użytkownik
#71 - Wysłana: 17 Paź 2008 15:42:25 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
waterhouse
1.Bardzo trudno jest ocenić zgodność z "kanonem" ST XI z jednej prostej przyczyny - nikt z tu obecnych tego filmu jeszcze nie widział

Racja. Dlatego (przynajmniej jeśli o mnie chodzi) czepiam się tylko tego, co widzę na zdjęciach i czytam w podanych informacjach na temat fabuły filmu. A to czego do tej pory dowiedziałem się o tym filmie nie nastraja mnie optymistycznie. I z tego co widzę w tym temacie, nie tylko ja mam podobne obiekcje na ten temat. To nie jest po to by wozić się po Abramsie&Co, to tylko stwierdzenie faktu. Czy to moja wina, że jeśli to wszystko okaże się na premierze filmu prawdą, to Abrams spaprał sprawę przynajmniej w tych miejscach?

chociaż czytając niektóre wypowiedzi mam inne wrażenia, zazdroszczę

A jeszcze nie widziałeś?

Treść jest - w warstwie konkretów, nie zapowiedzi - nieznana, można więc oceniać spójność kanoniczną przecieków, spekulacji, ogólników, teaserów itd,

Owszem. Do końca jeszcze nic nie wiadomo w 100 procentach.

i tu oczywiście pewne zgodności lub niezgodności można próbować wykazać.

Co też starałem się zrobić.

więc też siłą rzeczy niektóre naruszenia mitycznego kanonu zostaną potwierdzone lub nie, albo też pojawią się nowe punkty sporne.

Patrząc po tym (i tylko po tym) co otrzymaliśmy do tej pory, punkty sporne pojawią się na pewno.

To oczywiście jest tylko uwaga o charakterze metodologicznym, i jako taka na pewno zostanie zignorowana lub zinterpretowana jako próba obrony filmu, lub też próba stwierdzenia że nie można wyrażać swoich opinii na temat jego warstwy wizualnej lub jakiejkolwiek innej.

I popatrz, nikt nic takiego nie powiedział.

nie padło w tym wątku (chyba) tylko jedno stwierdzenie: "już lepiej żeby ST XI nie powstał" (w domyśle: skoro nie będzie taki jaki ja chcę)

To chyba dobrze?

Ideały które kiedyś pociągały setki tysięcy ludzi - eksploracja kosmosu, tkwiące w ludziach dobro, samodoskonalenie się itd

I uważasz, że Abrams, od którego na razie wiemy tyle, że postać bad guy'a Nero zalatuje Shinzonem i ST: Nemesis, załoga Kirka wygląda jak dzieciaki z Beverly Hills na mostku okrętu-dyskoteki, to pokaże?

Dla mnie osobiście jeśli "kanon" ma zostać naciągnięty, a nawet złamany w imię pokazania milionom ludzi na całym świecie tych spraw, w które wierzył Gene Roddenbery, to niech tak będzie.

W ten sposób usprawiedliwiasz lenistwo twórców, którym po prostu nie chciało się usiąść i dopracować pomysłu, dopasowując go do reszty. A jedynym usprawiedliwieniem ma być jakaś bliżej nieokreślona wizja Roddenberry'ego? Co to ma wspólnego z np. mostkiem-dyskoteką? To też było w tej wizji? Czy np. Kirk wygłaszający jakiś tekst, odzwierciedlający pewne poglądy na życie, wyglądałby gorzej na starym mostku (lub czymś "unowocześnionym", ale stylistycznie zbliżonym do niego)? Zresztą na dobrą sprawę to nikt z nas nie powinien się czepiać w takim razie Nemesis, bo tam też było coś co można byłoby uznać za wizję twórcy ST -Picard rozmawiający ze Shinzonem w Senacie Imperium, mówiący o ideałach Federacji. Czy za ten jeden fragment, parę zdań wrzuconych celowo/przypadkiem/na siłę na resztę Nemesis należy przymknąć oko?

scholastyczne rozważania i tak nikogo nie obchodzą, za wyjątkiem grupy hardkorowych fanów, dla których są one ważniejsze niż to co kiedyś miał do powiedzenia Gene R. nt. człowieka i jego dążenia do gwiazd.

Masz rację, że obchodzi to tylko fanów (to nic nowego ). Natomiast chciałeś poznać opinie na ten temat, to je otrzymałeś.

Spohkh
I teraz wszyscy żałują, bo jaki ten ENT był, taki był, ale był.

Wszyscy nie żałują (np. twórcy akcji "kill Enterprise" pewnie nie ). Poza tym ENT jaki był to był, ale miał jedną zaletę w porównaniu z tym co widzimy na zdjęciach ze ST XI -utrzymany był w podobnej do innych ST formie stylistycznej.
A na dodatek, jeśli chcesz poczytać sobie opinie na temat ST Enterprise, to na Forum było wiele "wojen Entkowych". I sądząc z nich, to gdyby poprzednia ekipa twórców ST (osławieni Berman&Braga) zrobili coś takiego, co widzimy w przeciekach ze ST XI, to nie zostawiono by na nich przysłowiowej suchej nitki. Najwyraźniej Abrams&Co mają jeszcze kredyt zaufania wygłodniałych Treka fanów. IMHO zbyt duży kredyt, sądząc po przeciekach. I tylko tyle.

I lepszy kiepski serial z paczki ST niz brak jakiegokolwiek.

Akurat IMHO nieprawda, ale skoro zakładasz z góry, że nie da się Ciebie przekonać, to nie będę próbował. Ciekaw jestem, czy oglądałbyś z zapałem np. ST: Moda na Sukces odcinek 5 tysięcy któryś tam. Nawiasem mówiąc to już wiem z kim mi się kojarzy nowy James Kirk -to jest Mroczek.

Domko
OK - tak. Ale jeśli ktoś zarzeka się, że trzyma się ściśle kanonu i w najprostszych rzeczach już go łamie, to źle to wróży na przyszłość.

O to to.

W tym momencie Abrams strasznie gmatwa.

Pewnie, że gmatwa. W końcu chce nagonić do kina kogo tylko może.
Picard
Użytkownik
#72 - Wysłana: 17 Paź 2008 16:19:33 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
waterhouse

Dla mnie osobiście jeśli "kanon" ma zostać naciągnięty, a nawet złamany w imię pokazania milionom ludzi na całym świecie tych spraw, w które wierzył Gene Roddenbery, to niech tak będzie. To żadna cena, bo szczerze mówiąc scholastyczne rozważania i tak nikogo nie obchodzą, za wyjątkiem grupy hardkorowych fanów, dla których są one ważniejsze niż to co kiedyś miał do powiedzenia Gene R. nt. człowieka i jego dążenia do gwiazd

Ładnie napisane, tylko powiedz mi szczeze, czy Ty w to wiezysz? Czy wierzysz, że film, który wygląda tak jak na fotkach - raczej jak parodia w stylu Galaxy Quest - niż prawdziwy Trek, film stworzony przez pana od LOST, Cloverfield i panów od Transformers będzie tarktował o jakiś ideałach, będzie miał jakieś przesłanie? Bo jak dla mnie zapowiada się tak typowa dla dzisiejszych filmów made in hollywood młodzieżowa papka. Myślisz, że tych twórców - teraz już widać na co ich stać - interesuje coś więcej niż tylko zbicie jak największej kasy na códzym pomyśle?
Darklighter
Użytkownik
#73 - Wysłana: 17 Paź 2008 17:39:40
Odpowiedz 
Czy wieżysz, że film, który wygląda tak jak na fotkach

Heh, jakby TOS oceniać po scenografii, strojach bohaterów i stworach, które tam wystąpiły....no właśnie.

Nie wiem, jak można coś zakładać z góry jeśli chodzi o scenariusz na podstawie obrazka/ów, ani też, co gorsza, pozwolić, aby cukierkowy/kolorowy obraz (cóż, w końcu cukierkowego świata) "młodych Hitler Jungen", "piknych" niczym w Starship Troopers, przesłonił główną kwestię, a mianowicie wątek/historię i był podstawą do wydania "wyroku" na film.

Pierw obejrzę - potem oceniam.
Domko
Użytkownik
#74 - Wysłana: 17 Paź 2008 18:38:21
Odpowiedz 
Oceniamy zgodność z kanonem - nie treść. Chodzi o to, że Abrams traci wiarygodność - po zapewnieniach co do pełnej zgodności z kanonem widać, że to nieprawda.
Eviva
Użytkownik
#75 - Wysłana: 17 Paź 2008 18:51:22
Odpowiedz 
Delta

skoro zakładasz z góry, że nie da się Ciebie przekonać, to nie będę próbował. Ciekaw jestem, czy oglądałbyś z zapałem np. ST: Moda na Sukces odcinek 5 tysięcy któryś tam. Nawiasem mówiąc to już wiem z kim mi się kojarzy nowy James Kirk -to jest Mroczek.

Ciebie tez za chińskiego boga nie można przekonać, że nie masz racji. Należycie wiec do tego samego rodu. Porównanie z "Modą na sukces tez nietrafione. Spohkh napisał "kiepski", a nie "beznadziejny". I nie porównuj Kirka, nawet nowego, do Mroczka, bo... nie wiem jeszcze, co zrobię, ale coś strasznego.

nie padło w tym wątku (chyba) tylko jedno stwierdzenie: "już lepiej żeby ST XI nie powstał" (w domyśle: skoro nie będzie taki jaki ja chcę)

To chyba dobrze?


Właśnie, że bardzo niedobrze, bo to zabija Wielką Sprawę.
Delta
Użytkownik
#76 - Wysłana: 17 Paź 2008 19:11:34
Odpowiedz 
Eviva
Ciebie tez za chińskiego boga nie można przekonać, że nie masz racji.

W czym? Przecież jeszcze nie krytykują całego filmu, tylko to co podano nam w przeciekach. I zresztą robię to na tej samej zasadzie na jakiej część z Forumowiczów go broni. Jeszcze raz: to tylko i wyłącznie moje obawy co do nowego filmu, nic więcej. Po prostu, nie każdemu odpowiada ST za wszelką cenę. Natomiast co do takich elementów jak wygląd mostka "Enterprise", to jeśli to ma być nowy mostek, to rzeczywiście kiczowato wygląda, o tym, że nie ma nic wspólnego, z tym pokazywanym gdziekolwiek wcześniej (czy w serialach, czy w kinie), nie wspominając i jest przykładem na przesadę ze strony twórców ST XI.

I nie porównuj Kirka, nawet nowego, do Mroczka, bo... nie wiem jeszcze, co zrobię, ale coś strasznego.

Wzorem Hannibala Smitha zastosujesz starą indiańską metodę -posadzisz mnie na mrowisku? Albo nazwiesz jakąś wredną postać moim nickiem?

Właśnie, że bardzo niedobrze, bo to zabija Wielką Sprawę.

Nie rozumiem. Waterhouse napisał, że nie padło określenie: "już lepiej żeby ST XI nie powstał". Odpisałem, że: "to chyba dobrze" (w sensie, dobrze, że nie padło). I to ma w jakiś sposób szkodzić ST?

Zresztą, ponownie: nie każdemu odpowiada ST za wszelką cenę. Jeśli o mnie chodzi, to ja się mogę obejść bez nowej odsłony. Jeśli mają zejść do kiczu i filmów akcji w rodzaju NEM, to wystarczy mi to co nakręcono do tej pory (oczywiście to żaden przymus, że inni też tak muszą uważać). A tą "wielką sprawę" zabija właśnie bezkrytyczna akceptacja wszystkiego byle tylko miało logo "Star Trek" (IMHO). W efekcie mamy Mroczka w fotelu kapitana.
waterhouse
Moderator
#77 - Wysłana: 17 Paź 2008 19:36:10 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Delta

Oferujesz dwa argumenty, powiązane ze sobą.

Pierwszy polega na tym, że wedle Ciebie kiczowate wnętrze mostka i postacie rodem z Beverly Hills 90210 uniemożliwiają pokazanie np. wizji samodoskonalenia się ludzkości. Na to łatwo odpowiedzieć : e nie każdy zgadza się z Twoją oceną (np. Madame Picard, co powoduje że cały argument traci rację bytu) a poza tym jest wiele filmów które pod "niepoważną" formą ukrywają bardzo poważną treść - Dark Night przykładem, można bez problemu powiedzieć że jest to film w którym gość z przepitym głosem przebrany w gumowy kostium nietoperza bije sie po twarzach z klaunem.

Jeśli chodzi o drugi arugment, to ja nie znam treści filmu, i nie wiem co zawiera. Ale dla mnie wizja Roddenberryego jest bardzo konkretna : jest to wizja człowieka który w dalekiej przyszłości nie dąży do samozagłady tylko do samodoskanlenia poprzez pokojową eksploracją kosmosu, w którym technika nie niszczy a wyzwala, w którym ideały są tym ważniejsze, im trudniejsza jest próba na które są wystawione, co doskonale pokazano w Deep Space Nine. Pomysły twórcy ST łatwo znaleźć w licznych materiałach źródłowych, więc sądze że nie jest trudno się z nimi zapoznać. Co do nowoczesnego wyglądu, to nie można zapominać że film ma mieć premierę w 2009 roku, nie 1989 czy 1969 przez co musi wyglądać tak a nie inaczej wedle Abramsa.

Całość ST XI i tego czy Abrams podołał zadaniu będzie można ocenić dopiero po jego premierze, wtedy też będzie można ocenić czy historią którą opowiedział Abrams byłaby możliwa w 100% kanonicznej rzeczywistości, czy też nie. O ile oczywiście do "łamania kanonu" rzeczywiście dojdzie, czego jeszcze nie wiesz na pewno. Podsumowując, jeśli będzie to dobry film z trekowym przesłaniem, to ewentualna niezgodność z kanonem będzie dla mnie całkowicie nieistotna.
Eviva
Użytkownik
#78 - Wysłana: 17 Paź 2008 19:42:23
Odpowiedz 
Delta
Nie rozumiem. Waterhouse napisał, że nie padło określenie: "już lepiej żeby ST XI nie powstał". Odpisałem, że: "to chyba dobrze" (w sensie, dobrze, że nie padło). I to ma w jakiś sposób szkodzić ST?

Oj, przepraszam. Teraz ja zburaczyłam. wydawało mi się, że podpinasz się do opinii, ze lepiej, by film nie powstał. Widzę jednak, że jesteś szlachetniejszą
duszą niz ci, z których otworów gębowych padają takie stwierdzenia.

Wzorem Hannibala Smitha zastosujesz starą indiańską metodę -posadzisz mnie na mrowisku? Albo nazwiesz jakąś wredną postać moim nickiem?

"Gwałt niech się gwałtem odciska"
rzekła d... do mrowiska.
-znałeś to?
Nie nazywam wrednych postaci nickami znajomych. Wręcz przeciwnie, jeśli już kogoś nazwę czyimś nickiem, jest to postać zawsze pozytywna. Gardzę takimi metodami zemsty na przeciwniku - są zbyt proste i nie dają żadnych możliwości obrony.
Delta
Użytkownik
#79 - Wysłana: 17 Paź 2008 20:01:54
Odpowiedz 
Eviva
Oj, przepraszam.

A nie ma za co, rzeczywiście można to było tak zrozumieć i wcale nie bez powodu, bo rzeczywiście jeśli wyjdzie chała, to lepiej by go nie nakręcili. Tyle, że za wcześnie by wyjeżdżać z taką krytyką. Ale to co pokazały przecieki skłania mnie coraz bardziej do pesymistycznych wniosków. Jak napisał Domko: "Oceniamy zgodność z kanonem - nie treść. Chodzi o to, że Abrams traci wiarygodność - po zapewnieniach co do pełnej zgodności z kanonem widać, że to nieprawda."

"Gwałt niech się gwałtem odciska"
rzekła d... do mrowiska. -znałeś to?


Tak. Słyszałem to kiedyś w kabarecie "Pod Egidą".

Nie nazywam wrednych postaci nickami znajomych.

Ale ja nie mam żadnych pretensji, nazywaj jak chcesz. Tak po prostu żartem mi przyszło do głowy. W tym wypadku chyba moje i Domko zdanie jest różne.
Eviva
Użytkownik
#80 - Wysłana: 17 Paź 2008 20:10:06
Odpowiedz 
Delta

Domko jest przerażliwiony. Ten Ferengi, o którego poszło, urody nie wykazuje, ale jest postacią bardzo ciekawą i mającą wcale nieferengowskie usposobienie.
Domko
Użytkownik
#81 - Wysłana: 17 Paź 2008 20:17:24 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
Wiadomo, że nie chodziło mi o nazywanie postaci (nazywajcie do woli), ale o podkreślanie tego typu rzeczy zawsze, gdy się ze mną nie zgadzacie.
Delta
Użytkownik
#82 - Wysłana: 17 Paź 2008 20:36:43
Odpowiedz 
waterhouse
Pierwszy polega na tym, że wedle Ciebie kiczowate wnętrze mostka i postacie rodem z Beverly Hills 90210 uniemożliwiają pokazanie np. wizji samodoskonalenia się ludzkości.

Nie muszą w 100 procentach przypadków uniemożliwiać. Ale nie bardzo kojarzę jakiś przypadek, by pokazywały taką wizję. Zresztą o tej wizji to my jeszcze nie usłyszeliśmy ani jednego konkretu. Jedynie stwierdzenie, że takowa ma się pojawić. Natomiast żaden z przecieków nie wskazuje by było to kino inne niż plus minus ST: Nemesis, co nie jest najlepszą prognozą zważywszy na klapę tego filmu i jego krytykę. Tyle i tylko tyle, bo to jest jedyne co dotąd nam pokazano.

Na to łatwo odpowiedzieć : e nie każdy zgadza się z Twoją oceną (np. Madame Picard, co powoduje że cały argument traci rację bytu)

I jak najbardziej ma do tego prawo. Przecież to tylko moja indywidualna i subiektywna ocena a nie jakaś prawda objawiona. Jeśli film będzie dobry to ja też będę się cieszył i go chwalił. Na razie jednak z przecieków zbiera u mnie same minusy. Zwłaszcza za dwie rzeczy: uparte trzymanie się załogi Kirka (jak dla mnie to zabieg mający na celu zapewnienie sobie widowni przyciągniętej postaciami) wygląd mostka "Enterprise" (choćby ten film był arcydziełem, tego Abramsowi nie podaruję ).

Ale dla mnie wizja Roddenberryego jest bardzo konkretna : jest to wizja człowieka który w dalekiej przyszłości nie dąży do samozagłady tylko do samodoskanlenia poprzez pokojową eksploracją kosmosu, w którym technika nie niszczy a wyzwala, w którym ideały są tym ważniejsze, im trudniejsza jest próba na które są wystawione,

Żeby daleko nie szukać. Picard w NEM też nie dąży do samozagłady, jedynie jest skłonny się poświęcić z powodu swoich ideałów. Czy to czyni NEM dobrym filmem? Jakaś tego typu wstawka mówiąca o tych wszystkich ideałach (optymistycznie zakładając że Abrams ma na ten temat podobny pogląd) jeszcze nie uczyni ze ST XI dobrego filmu. On nie może się opierać na dwuminutowym fragmencie gadki o ideałach pośród dwóch godzin efektów specjalnych i łamania kanonu, który obiecano zachować. IMO Domko ma rację, Abrams traci wiarygodność.

co doskonale pokazano w Deep Space Nine.

Tak się składa, że DS9 było krytykowane za odejście od wizji Roddenberry'ego. Wniosek więc taki, że albo nie ma co liczyć na powtórkę w jakości w jakiej pokazało tą wizję DS9 (w mroku wyraźniej widać światło), albo będzie takie jak DS9, co oznacza, że i tak odejdzie od wizji Roddenberry'ego.

Pomysły twórcy ST łatwo znaleźć w licznych materiałach źródłowych, więc sądze że nie jest trudno się z nimi zapoznać.

Owszem, ale to nie Roddenberry będzie tworzył ST XI. Dla przykładu DS9 było pomysłem Roddenberry'ego i co? I powszechnie wiadomo, że prędzej piekło by zamarzło nim DS9 by wyglądało tak jak od 3 sezony wzwyż. Andromeda była na bazie twórczości Roddenberry'ego i komentarza chyba nie wymaga jak serial został zrobiony. Wszystko przez to, że wykorzystano pomysł i nazwisko, ale poza tym robiono wszystko wg widzimisię nowych twórców.

Co do nowoczesnego wyglądu, to nie można zapominać że film ma mieć premierę w 2009 roku, nie 1989 czy 1969 przez co musi wyglądać tak a nie inaczej wedle Abramsa.

1. Trzeba było więc dokonać modyfikacji ale nie przesadzać. To co zrobiono kontrastem aż razi. I nie jest to plus (IMHO)
2. Jeśli nie mieli pomysłu na inną scenografię, w co wątpię, to mogli się przerzucić na inny okręt/inną epokę/stworzyć całkowicie nową odrębną sagę itd. Złapali się za ST, obiecywali trzymać się kanonu (wiadomo że drobne błędy się zdarzają, ale takie zmiany to nie drobiazgi) to niech się z tego wywiążą.
3. "Musi wyglądać tak a nie inaczej wedle Abramsa". No właśnie, wedle Abramsa. Jak to się ma do wizji Roddenberry'ego, na którą się powołujesz? To czyja w końcu jest to wizja Roddemberry'ego czy Abramsa?

Całość ST XI i tego czy Abrams podołał zadaniu będzie można ocenić dopiero po jego premierze,

Jak najbardziej zgoda.

O ile oczywiście do "łamania kanonu" rzeczywiście dojdzie, czego jeszcze nie wiesz na pewno.

Jeśli to jest mostek NCC-1701 to już doszło, wystarczy go porównać z pokazanym gdzie indziej.

Podsumowując, jeśli będzie to dobry film z trekowym przesłaniem, to ewentualna niezgodność z kanonem będzie dla mnie całkowicie nieistotna.

Przecież nie odbiera nikt tego prawa. Każdy ma swoje oczekiwania. Dla mnie z kolei będzie istotne, jeśli te niezgodności będą tak rażące. Ponownie: pytałeś o opinię i ją otrzymałeś. Nic więcej.
waterhouse
Moderator
#83 - Wysłana: 17 Paź 2008 20:53:37 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Then we agree to disagree

Mnie ten film z NEM się nie kojarzy, ani też przecieki które znam nic na to nie wskazują. Ty masz inne zdanie - ok.

Tylko dwie rzeczy: NEM nie jest filmem który zawiera jakąkolwiek intelektualną treść, wizję czy przesłanie masz też całkowitą rację że ten film tj ST XI nie może "opierać na dwuminutowym fragmencie gadki o ideałach pośród dwóch godzin efektów specjalnych". Ocenimy to w maju 2009, nie wcześniej.

Druga sprawa :ST XI będzie oczywiście wizją Abramsa, która ma być wierna wizji Gene'a R, i z tego Abrams będzie rozliczany.

Jeśli zaś chodzi o hipotetyczne złamanie kanonu przez inny wygląd mostka, to jest to dokładnie ten typ scholastycznej dyskusji w który nie chcę się wdawać, bo uważam tego typu spory za jałowe.

Z mojej strony w tym temacie chyba tyle.
Madame Picard
Moderator
#84 - Wysłana: 17 Paź 2008 21:45:28
Odpowiedz 
waterhouse

jest wiele filmów które pod "niepoważną" formą ukrywają bardzo poważną treść - Dark Night przykładem, można bez problemu powiedzieć że jest to film w którym gość z przepitym głosem przebrany w gumowy kostium nietoperza bije sie po twarzach z klaunem.

A po co szukać tak daleko, jak pod nosem mamy TOS, o którym też bez problemu można powiedzieć, że jest to serial, w którym faceci w piżamach nieudolnie biją się z potworami z gumy i filcu. Jak już słusznie zauważył Darklighter, gdyby oceniać TOS po tym, po czym oceniacie - nie istniejący jeszcze - ST XI, to...

Delta
Picard w NEM też nie dąży do samozagłady, jedynie jest skłonny się poświęcić z powodu swoich ideałów. Czy to czyni NEM dobrym filmem?
On nie może się opierać na dwuminutowym fragmencie gadki o ideałach pośród dwóch godzin efektów specjalnych i łamania kanonu


Dla porządku pragnę zauważyć, że NEM był porażką nie dlatego, że łamał kanon (bo to była w stanie dostrzec tylko garstka zapaleńców), ale dlatego, że miał nieprzemyślany, nielogiczny, niespójny i nieudany scenariusz.

waterhouse
Jeśli zaś chodzi o hipotetyczne złamanie kanonu przez inny wygląd mostka, to jest to dokładnie ten typ scholastycznej dyskusji w który nie chcę się wdawać, bo uważam tego typu spory za jałowe.

Rzeczywiście zaczyna to przypominać, jak to kiedyś napisał captain_root, skrupulatne obliczanie kątów pancerza Tholian przy użyciu wyższej matematyki na podstawie dogłębnej analizy dwóch skrinszotów piksel po pikselu - aby wykazać, że ten z ENT różni się od tego z TOS-a o 0000000,1% mm, zatem - hurra! - znaleźliśmy przykład złamania kanonu!

A tak na serio, to co właściwie Wam w tym mostku przeszkadza i co czyni go wstrząsająco niekanonicznym? To, że nie jest identyczny z mostkiem z ENT czy TOS? Akcja ST XI ma rozgrywać się kilka(naście?) lat przed TOS-em - czy zatem nie można uznać, że design mostków się na przestrzeni lat zmieniał, i to być może diametralnie? Może jakiś szalony architekt w pijanym widzie wymyślił te żarówki, a po 3 latach uznano jednak, że się z nich zrezygnuje? Przecież wystrój wnętrz istniejących teraz biur, urzędów czy sklepów też jest inny niż był 10-20 lat temu. Czemu zakładacie, że w trekowej przyszłości estetyka musi być przez wieki niezmienna?
Delta
Użytkownik
#85 - Wysłana: 17 Paź 2008 22:18:05 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
waterhouse
Then we agree to disagree

It seems so.

Tylko dwie rzeczy: NEM nie jest filmem który zawiera jakąkolwiek intelektualną treść, wizję czy przesłanie

Ale muszę przyznać, że ta scena z Picardem stojącym w jednej z sal Senatu mi się podobała. Niestety jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Ocenimy to w maju 2009, nie wcześniej.

To też racja. Chociaż w miarę zbliżania się tego terminu pewnie będziemy wiedzieć więcej, więc prawdopodobnie odniesienie nowego filmu do kanonu jeszcze nie raz wypłynie.

Jeśli zaś chodzi o hipotetyczne złamanie kanonu przez inny wygląd mostka, to jest to dokładnie ten typ scholastycznej dyskusji w który nie chcę się wdawać, bo uważam tego typu spory za jałowe.

A jakby Abrams zamiast "Enterprise" obsadził załogą Kirka Gwiazdę Śmierci to też by było w porządku? Coś musi być zachowane, albo niech facet przestanie zaprzeczać, że robi reboot, wyrzuca kanon do kosza i pisze wszystko na nowo. Inaczej może wyjść na to, że po prostu robi nas w konia.

Natomiast samo roztrząsanie każdego aspektu może i jest jałowe, ale w końcu przecież mamy dyskutować o ST, a każda z tych dyskusji jest taka, bo nie mamy wpływu na to co Paramount ze ST zrobi. O ile zresztą pamiętam, to często sam zwracałeś w dyskusjach uwagę na kanon i jego zachowanie.

Madame Picard
A po co szukać tak daleko, jak pod nosem mamy TOS, o którym też bez problemu można powiedzieć, że jest to serial, w którym faceci w piżamach nieudolnie biją się z potworami z gumy i filcu.

TOS ma usprawiedliwienie -czasy w których powstawał i wielkość budżetu. ST XI tego usprawiedliwienia miał nie będzie.

nie istniejący jeszcze - ST XI

W pewnym sensie już istniejący. Zdjęcia zdaje się już zakończono, kasę wydano, czasu coraz mniej. Za późno na poważne przeróbki. Jeśli nowy wygląd wnętrza "Enterprise" nie jest kaczką dziennikarską, to za późno jest by to zmienić, a to oznacza, że film nie trzyma się tego czego się miał trzymać.

Dla porządku pragnę zauważyć, że NEM był porażką nie dlatego, że łamał kanon (bo to była w stanie dostrzec tylko garstka zapaleńców), ale dlatego, że miał nieprzemyślany, nielogiczny, niespójny i nieudany scenariusz.

Więc był porażką z dwóch powodów (łamania kanonu i nieudanego scenariusza). Przecieki ze ST XI wskazują na pierwszy z tych "grzechów", mam wyrażać radość z czekania na drugi?

(...)aby wykazać, że ten z ENT różni się od tego z TOS-a o 0000000,1% mm, zatem - hurra! - znaleźliśmy przykład złamania kanonu!

Aż tak dokładny nie jestem. Ale w przypadku mostka ze ST XI takiej dokładności nie trzeba. Pokaż czterolatkowi, który się ze ST nigdy nie zetknął, obydwa mostki i każ mu wykazać różnicę, zobaczymy, czy rzeczywiście różni się tylko nieznacznie.

A tak na serio, to co właściwie Wam w tym mostku przeszkadza

Że wygląda jak dyskoteka z lat 70-tych.

i co czyni go wstrząsająco niekanonicznym?

Wystarczy go porównać z poprzednim. A mówiono, że to ENT jest niekanoniczny, ale Berman i Braga "Defianta" zostawili w spokoju.

Akcja ST XI ma rozgrywać się kilka(naście?) lat przed TOS-em

Nie jeśli Kirk ma być kapitanem na "Enterprise". Pomijając sam mostek. Jeśli będzie nim wcześniej i to o tak długi okres czasu o jakim mówisz, to również będzie łamało kanon. Do tego podobno ma to być pierwsze spotkanie załogi TOS. Więc co tam robi Chekov? Prawdopodobnie ten sam zarzut dotyczy Uhury. A może mi ktoś powiedzieć czemu to Spock jest Pierwszym Oficerem? A gdzie jest Gary Mitchell? Gdzie doktor Piper? Czemu Sulu ma być za sterami, chociaż oryginalnie nie był sternikiem?

czy zatem nie można uznać, że design mostków się na przestrzeni lat zmieniał, i to być może diametralnie?

Z futurystycznego na mniej futurystyczny? Co to, regres technologiczny? Poza tym jest jeszcze ENT, w którym pokazano trend w projektach Floty.

Może jakiś szalony architekt w pijanym widzie wymyślił te żarówki,

Powiedziałbym gdzie może je sobie wkręcić, ale się powstrzymam.

Przecież wystrój wnętrz istniejących teraz biur, urzędów czy sklepów też jest inny niż był 10-20 lat temu.

A co to ma dorzeczy? Zresztą, które biuro wygląda tak jak 30 lat temu? Czy w jakimś filmie, którego akcja dzieje się 30 lat temu, pokazane jest biuro z naszych czasów? Parę miesięcy temu BBC nadawało serial o policjancie, który został przeniesiony w przeszłość o 30-40 lat. Biura i praca policyjna była odpowiednio dopasowana do epoki. To tworzy klimat, dlatego jest ważne.

Czemu zakładacie, że w trekowej przyszłości estetyka musi być przez wieki niezmienna?

Nikt chyba tak nie zakłada. Chodzi tylko o to, że nie ma czegoś takiego jak zmiany wstecz. Kirk nie będzie miał biura czy mostka jak Picard, tylko dlatego, że w TNG pokazano nowy design.
Eviva
Użytkownik
#86 - Wysłana: 18 Paź 2008 07:54:10
Odpowiedz 
waterhouse
Tylko dwie rzeczy: NEM nie jest filmem który zawiera jakąkolwiek intelektualną treść, wizję czy przesłanie

Bo ja wiem - za to ma spory ładunek dramatyzmu. Tyle że właściwie każdy watek dramatyczny jest albo niespójny, albo "wtórny do pierwowzoru". W sumie jednak ten film mógłby nie powstać, bo fanom ST przyjemności nie sprawił, a niefanów na pewno zniechęcił - był dla nich zwyczajnie nudny.

Delta
Czemu Sulu ma być za sterami, chociaż oryginalnie nie był sternikiem?

Musiał przejść szkolenie sternika, nim wpuszczono go za ster, to logiczne. Może później próbował czegoś innego.

A może mi ktoś powiedzieć czemu to Spock jest Pierwszym Oficerem?

Askąd wiesz, że jest?

Do tego podobno ma to być pierwsze spotkanie załogi TOS. Więc co tam robi Chekov? Prawdopodobnie ten sam zarzut dotyczy Uhury.

Pewnie właśnie dlatego. Spotkali się w Akademii, podczas zadań szkoleniowych, i potem starali sie o przydział na ten sam statek.

A gdzie jest Gary Mitchell?

Skąd wiesz, czy go nie będzie? Powiedzmy, że został akurat przydzielony do innej grupy. Takie rzeczy w Akademii nie są ustalane między uczniami.

Gdzie doktor Piper?

Ten stary piernik odbywa właśnie jakąś misję pod dowództwem kapitana XY i niby dlaczego miałby być w Akademii miedzy kadetami?
biter
Użytkownik
#87 - Wysłana: 18 Paź 2008 09:20:34
Odpowiedz 
A ja powiem tak.

Te zdjęcia wyglądają mi na tak oficjalny wyciek że aż nie mogą być prawdziwe, to po pierwsze.

po drugie. na tym rysunku mostek wygląda TMPowsko a to zdjęcie z Kirkiem w fotelu ma się do szkicu jak babcia do dziadka.

po trzecie. po trzecie nie wiem

a po czwarte. t w końcu w jakim okresie ma ten film być. między TOS a TMP?? wtedy jakoś z wyglądu się zgadz czy preTOS bo wtedy to robią mi się kotlety mielone jak z ENTkiem.
Eviva
Użytkownik
#88 - Wysłana: 18 Paź 2008 09:30:11 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
biter

Marudzisz, jak wielu innych. Buraki, marchewki, kotlety mielone - co tu wszyscy tacy niedożywieni? Cała kasa idzie na internet, gry i ST?

Te zdjęcia wyglądają mi na tak oficjalny wyciek że aż nie mogą być prawdziwe,

I to można rozważyć w kategoriach prawdopodobieństwa.

po trzecie. po trzecie nie wiem

To tak jak my wszyscy - "Znaczy, nie wiedział, ale powiedział."
Picard
Użytkownik
#89 - Wysłana: 18 Paź 2008 12:28:18
Odpowiedz 
Eviva

Marudzisz, jak wielu innych

Jedno Ci powiem, że z tym marudzeniem jest tak jak z chwaleniem - każdy ma do niego prawo! Mamy przeciek z filmu -tak jak pisze biter, nie wiemy czy prawdziwy - i każdy ocenia go wedle własnych upodobań. To takie dziwne? Tak jak Pah Wraith ma prawo do zachwycania się nową dekoracją tak ja czy np. Delta mamy prawo na nią psioczyć. Nie wiem czemu podejście hura-optymistyczne miało by tu być w jakikolwiek sposób lepsze od rosnącego bądź dopiero rodzącego się w kimś pesymizmu? Ja do tej pory - jeśli chodzi o ten film - byłem ostrożnym optymistą, ale to co pokazali na nowych fotkach jest takie, że rany, Julek! Ale uwież mi, jeśli film będzie dobry - na co nadal w skrytości serca licze - pierwszy będe go chwalił, półki co jednak...
Q__
Moderator
#90 - Wysłana: 18 Paź 2008 14:10:54
Odpowiedz 
Jak to wszystko czytam m nasuwa mi sie takie podsumowanie: wybuchła zażarta dyskusja, mimo, że nic nie wiemy.

Po premierze filmu pewnie wybuchnie kolejna, jeszcze bardziej zażarta.

A ostateczna ocena wykrystalizuje się każdemu z nas gdy obejrzy film ponownie, na chłodno, za parę lat.

ps. z tego co wiem od Xarica szanse, że zdołamy pokazać ST XI na TrekSferze są dość marne (ale sa!).
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  12  13  14  15  16  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / pierwsze zdjęcia z filmu STAR TREK !!!!

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!