USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / pierwsze zdjęcia z filmu STAR TREK !!!!
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  12  13  14  15  16  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 16 Paź 2008 18:50:38
Odpowiedz 
Eviva

Jakoś ENT nie zrobił na mnie wrażenia partactwa, poza ostatnim odcinkiem, który faktycznie był ni przypiął, ni wypiął.

Skoro już tak offtopjemy to powiem tak: ostatnie sezony ENTka faktycznie są niezłe (acz poprzedza je - IMO - sporo dna produkcji tych panów), lecz ENTek jako całość nie spełnił moich nadziei na pokazanie płynnego przejścia między autentycznymi programami kosmicznymi, a czasami ST.

Zobaczymy jak to pójdzie w ST XI.
Eviva
Użytkownik
#32 - Wysłana: 16 Paź 2008 18:53:44
Odpowiedz 
Q__
Zobaczymy jak to pójdzie w ST XI.

Ano zobaczymy. Może jakiś serialik walną na kanwie? Oby nie animowany, i to w typie "Wojen klonów", bo zwątpię i rzucę się pod najbliższy samolot.
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 16 Paź 2008 18:56:13
Odpowiedz 
Eviva

Oby nie animowany, i to w typie "Wojen klonów"

Kiedy "Clone Wars" (pomijajac film kinowy) nie są złe...
Eviva
Użytkownik
#34 - Wysłana: 16 Paź 2008 18:59:41
Odpowiedz 
Q__
Kiedy "Clone Wars" (pomijajac film kinowy) nie są złe...

U mnie niestety wywołały od razu objawy zespołu Meniera. Nienawidzę takiej animacji, a i treść... infantylna paplanina.
Pah Wraith
Użytkownik
#35 - Wysłana: 16 Paź 2008 19:35:38
Odpowiedz 
A mnie się podoba

1) mundury - coś tam niby już widzieliśmy, ale teraz dopiero ujrzeliśmy w pełnej okazałości - i co? i świetnie - dizajn z lat 60tych (sic!) unowocześniony, z detalami, lecz tak wiernie trzymający się zasad wyznaczonych w TOS. Przy okazji - Pine lata w czerni bo kurtkę mundurową albo wczesniej stracił, albo też nie miał jej na misji wypadowej (bo ewidentnie był najpierw na planecie lodowej a potem na Enterprise - widać to po obrażeniach),

2) mostek - pycha - również połączenie wizji, tym razem z TMP (szkic koncepcyjny poniżej)



na szczęście nie tak sterylny jak w efekcie końcowym w TMP uaktualniony o elementy znane z ENT (wystrój wnętrz to dla mnie jedna z pozytywnych stron tego serialu)

pamiętajmy przede wszystkim - że ST 11 będzie i tak stylistycznie bardziej zbliżone do TOS niż TMP było kiedykolwiek!

To co tu widzimy to coś, co mogłoby powstać, gdyby TMP nigdy nie powstało i dopiero teraz ktoś zabrał się do pracy nad Phase 2 wg oryginalnych concept-artów.

Mnie osobiście bardzo korci żeby poprzyciskać i poprzełączać

3) aktorzy - widać że włożono trochę wysiłku, by stylistycznie nawiązać do oryginałów - uczesanie Karla Urbana, baki Pine'a oraz farba na włosach Pegga, ale nie przesadzono, dzięki czemu nie mamy tutaj parodiowania - Checkov nie wygląda jak pre-beatles, a Zaldany nie zmusili do zakładania na głowę żadnych peruk. Jakoś nie mogę póki co zaakceptować Spocka, którego z konieczności musiano jak najbardziej upodobnić do Nimoy'a - mam nadzieję, że za ten kompromis nie przyjdzie twórcom zapłacić wyższej ceny, bo jak dotąd starali się mocno realizować własną wizję, a tu mamy jednak mocno trzymającą kotwicę...

4) Bana i jego mostek - super! Bo ma tatuaż - tak, tak, nie tylko stereotypowi Ziemiania o indiańskich korzeniach mogą mieć tatuaże :] No i jego okręt, który będzie wyglądał nie za porządnie, będzie mroczny i z gołymi przewodami - trochę tak jak chcieli w Nemesis ale im "nie wyszło" ogólnie - BadAss !! No i nie zapominajmy, że Nero nie jest siłą sprawczą filmu (o czym już wczesniej mogliśmy poczytać)!

5) fotka z USS Kalvin - co do uzbrojenia pełne zaskoczenie - mamy tu fazery takie jak widzieliśmy w filmach kinowych - czerwone, pulsacyjne (to te co chyba ostrzeliwują okręt) - byc może będzie to walka bratobójcza! oraz TOS-owo błękitne najwyraźniej torpedy fotonowe (te wystające struktury przypominają mocno wyrzutnie torped na NCC1701 czy też USS Reliant)



Jak dla mnie gitess!! Tylko ze teraz to wielka cisza będzie przez jakiś czas znowu, więc czas uzbroić się w cierpliwość, a ja wracam na swoją przerwaną przez Paramount emeryturę Trekową

Pozdro!







Eviva
Użytkownik
#36 - Wysłana: 16 Paź 2008 19:39:54 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Jakoś nie mogę póki co zaakceptować Spocka, którego z konieczności musiano jak najbardziej upodobnić do Nimoy'a

A do kogo mieli go upodobnić? Do T'Pol? Co by nie zrobili, choćby postawili się na głowie i zatupali uszami, Nimoy z Quinna nie będzie, ale może nie będzie choć żałosny.

PS.: dzięki za fotki, Panie Mgr. Jedna, dwie, przydadzą się.
Pah Wraith
Użytkownik
#37 - Wysłana: 16 Paź 2008 20:00:07
Odpowiedz 
A tu wiadomość z ostatniej chwili:



oficjalne ujęcie USS Kelvin
Eviva
Użytkownik
#38 - Wysłana: 16 Paź 2008 20:18:56
Odpowiedz 
Pah Wraith

Tyz pikne, gazdo.
Pah Wraith
Użytkownik
#39 - Wysłana: 16 Paź 2008 20:24:41
Odpowiedz 
Pokusiłem się o rekreację bocznego widoku Kalvina - oczywiście nalezy brać spore poprawki - zapewne ta część z deflektorem nie jest taka duża no i łącznik jest w formie bardziej łukowatej szyi

Pah Wraith
Użytkownik
#40 - Wysłana: 16 Paź 2008 20:33:22
Odpowiedz 
I sypiemy znowu:
obszerny artykuł wraz z bogatymi spoilerami!
http://www.ew.com/ew/article/0,,20233502,00.html
Picard
Użytkownik
#41 - Wysłana: 16 Paź 2008 20:54:50
Odpowiedz 
Eviva

Coś Ty taki anty? Może jednak poczekasz do premiery, nim zaczniesz pluć jadem? Poza tym - coś się tak uczepił panów B&B jak za przeproszeniem...

Bez urazy, ale utwierdzasz mnie w tym, że pomysł pozostania kawalerem do końca życia jest wręcz wyborny, bo trudno wytrzymać z płcią niewieścią! Bo czy ja pluje jadem? Prosze, pani, ja tylko wyrażam swoje zdanie! A co chce od wspomnianej pary B&B? Poza tym, że to para jajcarzy, która prawie do żadnego tematu nie jest w stanie podejść z jako taką powagą, i że ta ich wesołkowatość zykle źle się kończy dla firmowanego ich nazwiskami serialu, poza tym wszystkim nie mam do nich absolutnie nic! Nie mogli by np. zatrudnić takiego Ronald D. Moore'a - on dopiero pisał scenariusze do Treka!
Delta
Użytkownik
#42 - Wysłana: 16 Paź 2008 21:04:21 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Pah Wraith
2) mostek - pycha - również połączenie wizji, tym razem z TMP (szkic koncepcyjny poniżej)

To ma być mostek będący wizją z TMP?? Po pierwsze, rozmaitych szkiców mogło być wiele, liczy się jednak to co zobaczyliśmy na filmie. Mostek z TMP jest jak klasyk. Jest prosty, funkcjonalny i elegancki. I minęło trzydzieści lat od jego zaprojektowania i nadal taki pozostał. Wstawisz go w nowy film (wiem, że nie można, bo ma być ten TOS-owy, chodzi mi tylko o przykład pewnego rodzaju uniwersalności tego designu) i prawdopodobnie nikt złego słowa nie powie. Ten przedstawiony na zdjęciu ze ST XI to dyskoteka. Nie rozumiem dlaczego uparto się go takim stworzyć. Jeśli można było zostawić kadłub w spokoju w takim samym (przynajmniej mam nadzieję) kształcie jak w TOS-ie, a jednocześnie, dzięki CGI, sprawić by nie raził swym wyglądem, to nic nie stało chyba na przeszkodzie by zrobiono to i z mostkiem. W ENT mamy mostek "Defiant" taki sam jak oryginalnej klasy Constitution i tragedia się nie stała. Odrobina zmian jest wskazana, bo oryginalny mostek wygląda topornie, ale to miały być zmiany kosmetyczne w rodzaju tej mapy za plecami produktu Kirko-podobnego, a nie pomieszczenie całkowicie odstające swym designem od wszystkiego co było widać na ekranie przez ostatnie 40 lat. Chcieli zrobić film wg. własnego widzimisię, to mogli sobie stworzyć nową odrębną od ST sagę. Zdecydowali się na tworzenie ST to niech chociaż mają jakiś umiar w wywracaniu kanonu do góry nogami. Chcieli nową załogę i nowe wnętrza, to mogli wymyślić nowe postacie i nową klasę okrętu i jakoś by uszło, a tak to wychodzi na to, że Kirk&Co to metoda na wydojenie dotychczasowych widzów.

pamiętajmy przede wszystkim - że ST 11 będzie i tak stylistycznie bardziej zbliżone do TOS niż TMP było kiedykolwiek!

Akurat stylistyka z TMP bardziej mi odpowiada, ale jak waterhouse przypomniał, o gustach się nie dyskutuje, więc ja nie o tym.
W którym miejscu stylistyka mostka ze ST XI przypomina Ci TOS?

To co tu widzimy to coś, co mogłoby powstać, gdyby TMP nigdy nie powstało i dopiero teraz ktoś zabrał się do pracy nad Phase 2 wg oryginalnych concept-artów.

Ale problemem jest to, że TMP (i dalsze części) powstało. Gdzie jest sens wymazywania chronologicznie późniejszej części sagi tylko dlatego, że komuś z twórców uwidziała się Phase II w akurat takiej odsłonie?
Zresztą na bazie Phase II powstało TMP, czyli design tam widziany to jest Phase II. Tyle, że zamiast serialu powstał film. A film powstał bo wszelkiego rodzaju przygotowania strony technicznej dla Phase II poszłyby do kosza i Paramountowi po prostu szkoda było zmarnowanej kasy więc stworzono film. Czyli to, co widać w ST XI, to nie jest design z Phase II, bo design z Phase II (przynajmniej ten wybrany) widzimy w TMP, więc Phase II najprawdopodobniej miałoby identyczne rozwiązania.

3) aktorzy - widać że włożono trochę wysiłku, by stylistycznie nawiązać do oryginałów

A najbardziej to widać po Chekovie?

Checkov nie wygląda jak pre-beatles, a Zaldany nie zmusili do zakładania na głowę żadnych peruk. Jakoś nie mogę póki co zaakceptować Spocka, którego z konieczności musiano jak najbardziej upodobnić do Nimoy'a

Nie rozumiem. Chwalisz ich za niezgodność z wyglądem oryginalnych postaci a ganisz za to, że postarali się by jedną z nich jak najbardziej zbliżyć do oryginału? Gdzie tu sens? Po co kręcić film w oparciu o załogę, która nie przypomina oryginalnych postaci? Wychodzi na to, że nie ważne jak wyglądają, byle tylko mieli odpowiednie nazwiska? Czyli można by posadzić, nie wiem, Azjatę na miejscu Kirka, nazwać go James T Kirk i byłoby OK. To nie jest (a przynajmniej dotąd na szczęście nie był) James Bond. Nawet twórcy Indiany Jonesa zostawili starą postać.

4) Bana i jego mostek - super!

Przeca to Shinzon. Tylko patrzeć jak w odpowiedzi, skąd się tu wziął, walnie tekstem Borg Queen o trójwymiarowym myśleniu.

Bo ma tatuaż - tak, tak, nie tylko stereotypowi Ziemiania o indiańskich korzeniach mogą mieć tatuaże :]

Rzeczywiście istotna rzecz. A mogę wiedzieć co wnosi? Co to za różnica?

No i jego okręt, który będzie wyglądał nie za porządnie, będzie mroczny i z gołymi przewodami - trochę tak jak chcieli w Nemesis ale im "nie wyszło"

Tym też nie wyjdzie. A wiesz czemu? Bo jak na razie to wygląda na to, że małpują Nemesis. Nemesis miało konstrukcję współczesnych filmów dużo akcji mało treści. Dlatego zrobiło klapę. Rzeczywiście obrali sobie dobry wzór, nie ma co.

No i nie zapominajmy, że Nero nie jest siłą sprawczą filmu (o czym już wczesniej mogliśmy poczytać)!

No i nie zapominajmy Shinzon też miał być.

5) fotka z USS Kalvin

Jedyny plus. Ale swoją drogą, ciekawe co przypomina takie zestawienie "bad guy" będący "siłą sprawczą" filmu, dopracowane efekty specjalne i przyciągające publiczność nazwiska bohaterów? Ależ tak, przypomina Nemesis, tam mieliśmy "bad gua" Shinzona, załogę Picarda, która jest jedną z ulubionych i chyba najbardziej poza Kirkiem znanych i bitwę która była jedynym przyzwoicie zrobionym punktem filmu, bo całą resztę, której nawiasem mówiąc niewiele było, można było sobie darować.
A tak poza tym to chciałbym się zapytać, który mamy rok w ST XI? Bo jeśli to czasy TOS, to i USS Kelvin i dodane efekty ostrzału z fazerów i torped nie bardzo pasują. A jeśli to czasy po TMP to ja już w ogóle nie rozumiem skąd ta dyskoteka zamiast main bridge. Między czym, a czym to będzie "przejście" w designie mostka (do tej pory sądziłem, że pomiędzy TOS a TMP)? Mundury też nie będą pasować.
Delta
Użytkownik
#43 - Wysłana: 16 Paź 2008 21:57:39
Odpowiedz 
Pah Wraith
I sypiemy znowu:
obszerny artykuł wraz z bogatymi spoilerami!


O, będzie jeszcze weselej -U.S.S. "Kelvin" to okręt z czasów gdy Kirk był kadetem w Akademii. To czasy na długo przed TOS. Gdzie tam miejsce na konstrukcje i broń z czasów filmów kinowych?

"Plus, at heart, Abrams is still more of a Star Wars guy."

Nie chcę być podejrzliwy, ale czy on nie został czasem wysłany przez ciemną stronę mocy?

"plus freedom to reinvent the mythos as needed"

Na samą myśl wywraca mi się żołądek.

"Several years ago, Abrams wrote a Superman script that radically revised the entire Man of Steel 
 mythology. ''It was not well received by the Internet community,''

Czyli jest fachowcem od wywracania wszystkiego do góry nogami. W liku poniżej macie opinie na temat tego scenariusza:
http://www.aintitcool.com/display.cgi?id=13350

Obyśmy my nie musieli na widok Abramsa mówić: "here comes crapman" jak pojawia się w tamtych komentarzach.

"Abrams made his perspective clear: ''We weren't making a movie for fans of Star Trek,'' he said. ''We were making a movie for fans of movies.''

1. Jak coś jest do wszystkiego to najczęściej jest do niczego.
2. Fajnie, każdy film czy gatunek filmowy ma z góry ustaloną rzeszę widzów. Dlatego nie da się z horroru zrobić telenoweli. A ten chce film dla wszystkich tylko nie do strawienia dla ludzi, do których in the first place jest skierowany.

"In fact, the movie shows how the whole original series crew came together: McCoy (Karl Urban), Uhura (Zoë Saldana), Scotty (Simon Pegg), Sulu (John Cho), and Chekov (Anton Yelchin). "

Aaaa, czyli nie ma być to Phase II jak twierdziłeś Pah Wraith, tylko czasy tuż przed TOS. I przy okazji, niech mi ktoś powie skąd tam się wziął Chekov? Przecież on pojawił się jakiś czas po tym, gdy w skład załogi wchodzili wyżej wymienieni. To samo zresztą dotyczy Uhury.

"Abrams felt Nimoy's Obi-Wan-ish presence was so crucial,"

Litości. Kolejny odgrzewany kotlet.
Eviva
Użytkownik
#44 - Wysłana: 16 Paź 2008 22:12:10
Odpowiedz 
Delta
skąd tam się wziął Chekov? Przecież on pojawił się jakiś czas po tym, gdy w skład załogi wchodzili wyżej wymienieni


Co nie wyklucza, że znali go wcześniej.Mógł mieć inny przydział i dopiero starać się o przyjęcie do załogi "Enterprise", do starych kumpli. To samo dotyczy zresztą Uhury.

Fajnie, każdy film czy gatunek filmowy ma z góry ustaloną rzeszę widzów. Dlatego nie da się z horroru zrobić telenoweli

A z "Zorro" zrobili. Zresztą z tak żałosnym skutkiem, że płakać się chce.
Delta
Użytkownik
#45 - Wysłana: 16 Paź 2008 22:21:51
Odpowiedz 
Eviva
Co nie wyklucza, że znali go wcześniej.Mógł mieć inny przydział i dopiero starać się o przyjęcie do załogi "Enterprise", do starych kumpli. To samo dotyczy zresztą Uhury.

Widzisz, właśnie, że wyklucza, bo Kirka i Spocka od Chekova dzieli jakieś 15 lat różnicy wieku. A od Scotta i McCoya to jeszcze więcej. Uhurę trochę mniej.

Zresztą z tak żałosnym skutkiem, że płakać się chce.

Stąd pesymizm.
Eviva
Użytkownik
#46 - Wysłana: 16 Paź 2008 22:25:21
Odpowiedz 
Delta

Czy wiek Chekova jest podany, czy ocenia się go "pi razy oko"? a nawet, gdy jest podany, to jeszcze nic nie znaczy. Czy wszyscy w danych rocznikach Akademii muszą koniecznie być rówieśnikami? Myślę, że nie sądzę.
Hazral
Użytkownik
#47 - Wysłana: 16 Paź 2008 22:27:51
Odpowiedz 
Khem, komentarz znajomego który z trekiem raczej miał bardzo mało do czynienia:
"Czemu kapitan taki młody? Przecież to jest dziwne, dowódca powinien być starszy!"
Mi się mostek bardzo podoba
Delta
Użytkownik
#48 - Wysłana: 16 Paź 2008 23:48:27
Odpowiedz 
Eviva
Czy wiek Chekova jest podany, czy ocenia się go "pi razy oko"?

Był podany. Rocznik 2245. I podano go w TOS: Who Mourns for Adonais?, w którym Kirk pyta go o jego wiek.

a nawet, gdy jest podany, to jeszcze nic nie znaczy. Czy wszyscy w danych rocznikach Akademii muszą koniecznie być rówieśnikami?

W tym wypadku nie da się naciągnąć faktów. Kirk i Spock musieliby długo zimować w Akademii. Gdy oni byli w Akademii Pawełek jeszcze się w piaskownicy bawił.
waterhouse
Moderator
#49 - Wysłana: 17 Paź 2008 03:09:30 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
moje dwie rzeczy

1.Bardzo trudno jest ocenić zgodność z "kanonem" ST XI z jednej prostej przyczyny - nikt z tu obecnych tego filmu jeszcze nie widział (chociaż czytając niektóre wypowiedzi mam inne wrażenia, zazdroszczę). Treść jest - w warstwie konkretów, nie zapowiedzi - nieznana, można więc oceniać spójność kanoniczną przecieków, spekulacji, ogólników, teaserów itd, i tu oczywiście pewne zgodności lub niezgodności można próbować wykazać. Film zweryfikuje wiarygodność tego typu informacji, więc też siłą rzeczy niektóre naruszenia mitycznego kanonu zostaną potwierdzone lub nie, albo też pojawią się nowe punkty sporne. To oczywiście jest tylko uwaga o charakterze metodologicznym, i jako taka na pewno zostanie zignorowana lub zinterpretowana jako próba obrony filmu, lub też próba stwierdzenia że nie można wyrażać swoich opinii na temat jego warstwy wizualnej lub jakiejkolwiek innej. Niespecjalnie mnie to niepokoi, ale uważam że w dyskusji każdego rodzaju powinniśmy zachowywać nie tylko wierność swoim opiniom,gustom i przekonaniom, ale także faktom. (I naprawdę nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję nt. tego czy innego przecieku czy obrazka/teasera itd i jego zgodności lub niezgodności z kanonem, czymkolwiek ten kanon jest).

2. Jeśli chodzi o treść dyskusji w tym wątku to nie padło w tym wątku (chyba) tylko jedno stwierdzenie: "już lepiej żeby ST XI nie powstał" (w domyśle: skoro nie będzie taki jaki ja chcę) Ten argument pada, gdyż fani ST przyzwyczaili się do tego że trek jest ich własnością (głównie dlatego że od lat nie powstawał nowy), chociaż dla kogoś z "zewnątrz" ST jest tylko skamieliną dawnej epoki. Ideały które kiedyś pociągały setki tysięcy ludzi - eksploracja kosmosu, tkwiące w ludziach dobro, samodoskonalenie się itd - są teraz martwe bo tkwią zagrzebane pod warstwą tynku sypiącego się z sufitu romulańskiego statku z "Balance of Terror".

Dla mnie osobiście jeśli "kanon" ma zostać naciągnięty, a nawet złamany w imię pokazania milionom ludzi na całym świecie tych spraw, w które wierzył Gene Roddenbery, to niech tak będzie. To żadna cena, bo szczerze mówiąc scholastyczne rozważania i tak nikogo nie obchodzą, za wyjątkiem grupy hardkorowych fanów, dla których są one ważniejsze niż to co kiedyś miał do powiedzenia Gene R. nt. człowieka i jego dążenia do gwiazd.
Eviva
Użytkownik
#50 - Wysłana: 17 Paź 2008 07:08:02
Odpowiedz 
waterhouse

Na wszystkie galaktyki spiralne!
Klękam przed tym rozumowaniem. Myślałam dokładnie tak samo, ale bałam się napisać, żeby nie rozdziobały mnie te kruki i wrony. Pan moderator ma u mnie do przodu (chyba po raz pierwszy).
kanna
Użytkownik
#51 - Wysłana: 17 Paź 2008 08:15:48 - Edytowany przez: kanna
Odpowiedz 
Nie jestem fanka TOSu. Natomiast tamta stylistyka, przez swoją umowność, była do przyjęcia.
Ten nowy mostek - szcególnie na zdjęciu za strony głównej - i ta nowa (stara) załoga, wyglada jak z teledysku, albo reklamy... Sa tak sliczni, az kiczowaci. To moje pierwsze skojarzenia.
Domko
Użytkownik
#52 - Wysłana: 17 Paź 2008 09:24:49 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
Moje właśnie też.

Co do kanonu - zmieniając choćby wygląd mostka Enterprise Kirka dekanonizuje się nie tylko TOS-a, ale i np. TNG, gdzie mostek klasy Constitution był również pokazany (TNG: "Relics"). Ponadto mówienie o planach do Phase II lub podobieństwach do mostka z TMP jest nieporozumieniem, gdyż akcja dzieje się dużo wcześniej niż tamte wydarzenia.

To zrozumiałe, że inni aktorzy grają załogę - na to można przymknąć oko, gdyż mają być młodszą ich wersją, wiec różnice w wyglądzie oczywiście są. Natomiast zmienianie designu to już krok dalej - w negatywnym tego słowa znaczeniu. Szczególnie, gdy Abrams i Orci co chwilę podkreślają, że to nie reboot i trzymają się ściśle kanonu - a to co widzimy zaprzecza temu całkowicie. Gdyby przyznali, że to reboot, nie czepiałbym się. Ale w tej sytuacji trudno to nazwać inaczej jak sprzeczność w wypowiedziach i faktach.

Jedno co mi się podoba to zgodność mundurów z TOS-em. Akurat tu drobne, niespecjalnie widoczne zmiany, poszły w dobrym kierunku. Wyglądają bardziej mundurowo, ale krój i kolorystyka pozostają te same. Ale to na razie jeden plus. Ogólne wrażenie to szybki teledysk lub reklama. Jeżeli film będzie w tej stylistyce, to Star Trek stanie się synonimem kiczu - a przecież nie o to chyba nam chodzi. Nie Star Trek za wszelką cenę.
Eviva
Użytkownik
#53 - Wysłana: 17 Paź 2008 10:54:43
Odpowiedz 
Domko
Nie Star Trek za wszelką cenę.

A dla mnie za wszelką. Nawet za cenę worka buraków na kazdy odcinek.
Domko
Użytkownik
#54 - Wysłana: 17 Paź 2008 10:57:50
Odpowiedz 
I tak właśnie było przy panach B&B. Jak to się skończyło - wiemy.
Darklighter
Użytkownik
#55 - Wysłana: 17 Paź 2008 11:16:01
Odpowiedz 
I tak właśnie było przy panach B&B.

A nie była to kwestia kiepskiego scenariusza?

Bo szczerze wątpię, aby jakakolwiek forma życia, uznająca się za inteligentną, "skreśliła" film dlatego, że w odcinku 101 była mowa o 42 pokładach a w 251 o 48 pokładach na tym samym statku, czy też dlatego, że Troy twierdziła, że nigdy nie całowała się z Rikerem brodatym, choć w przeszłości robiła to wiele razy.
waterhouse
Moderator
#56 - Wysłana: 17 Paź 2008 11:16:09
Odpowiedz 
Domko
Szczególnie, gdy Abrams i Orci co chwilę podkreślają, że to nie reboot i trzymają się ściśle kanonu

cóż, gwoli ścisłości wg Abramsa jego film nie jest ani rebootem ani prequelem w ścisłym znaczeniu tego słowa

http://trekmovie.com/2008/10/11/abrams-star-trek-n ot-classic-reboot-or-prequel/

Q: What made you touch Star Trek?
JJ: I think it was the opportunity to tell a story that was based on a world and characters that I felt were just compelling and optimistic and the opportunity to treat that universe with a kind of energy and excitement and the resources we had. It didn’t feel like a classic reboot or prequel. It is a brand new thing inspired by characters that are poised to make a big comeback.
Spohkh
Użytkownik
#57 - Wysłana: 17 Paź 2008 12:20:44
Odpowiedz 
Domko

I teraz wszyscy żałują, bo jaki ten ENT był, taki był, ale był. To tak jak z mieszkaniem - lepiej mieć kiepską chałupę niż mieszkać na ulicy. I lepszy kiepski serial z paczki ST niz brak jakiegokolwiek. Nie przekonasz mnie, panie Domko, ze jest inaczej.
PS: Wiesz, że Eviva nadała Twoja ksywkę narwanemu Ferengi z fanfika, który własnie pisze?
Domko
Użytkownik
#58 - Wysłana: 17 Paź 2008 12:34:28 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
Darklighter
A nie była to kwestia kiepskiego scenariusza?

OK - tak. Ale jeśli ktoś zarzeka się, że trzyma się ściśle kanonu i w najprostszych rzeczach już go łamie, to źle to wróży na przyszłość. Poza tym drobne buraki można wybaczyć, ale całkowite (tj. widoczne na pierwszy rzut oka) i świadome zmiany (a z takimi mamy tu do czynienia) to jest po prostu reboot, czego Abrams nie chce przyznać.

Spohkh
Nie przekonasz mnie, panie Domko, ze jest inaczej.

Każdy ma prawo do swojej opinii na temat nowego filmu - i nie przekonasz mnie, panie Spohkh, że jest inaczej.

PS: Wiesz, że Eviva nadała Twoja ksywkę narwanemu Ferengi z fanfika, który własnie pisze?

Oczywiście, musiałeś to wrzucić, bo bez uwag personalnych się nie obejdziesz w żadnym momencie dyskusji o Star Trek XI.

EDIT:
waterhouse

Hmmm... W tym momencie Abrams strasznie gmatwa. Jeśli to nie reboot ani prequel i jednocześnie zupełnie inna historia z tymi samymi postaciami to co to jest?
Darklighter
Użytkownik
#59 - Wysłana: 17 Paź 2008 12:53:03
Odpowiedz 
JJ: I think it was the opportunity to tell a story that was based on a world and characters that I felt were just compelling and optimistic and the opportunity to treat that universe with a kind of energy and excitement and the resources we had. It didn’t feel like a classic reboot or prequel. It is a brand new thing inspired by characters that are poised to make a big comeback.

Chyba wiem jak to nazwać:

"Remake...of a ST franchise"
Domko
Użytkownik
#60 - Wysłana: 17 Paź 2008 12:58:55
Odpowiedz 
Racja. W takim razie Abrams robi remake.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  12  13  14  15  16  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / pierwsze zdjęcia z filmu STAR TREK !!!!

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!