USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Czy STXI odniesie sukces w Polsce?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#31 - Wysłana: 28 Wrz 2008 10:33:18
Odpowiedz 
Picard

Kto z trekkerów w sukces ST XI nie wierzy, winien być przeklęty!

Wyjątek stanowi sukces na terenie Polski, bo tutaj i Pytia zgłupiałaby, jak typować. Jednak ja wierzę, że Polacy tym razem przebudzą się na dźwięk, jeśli nie trąb Sądu Ostatecznego, to na bosmański świstek.
captain_root
Użytkownik
#32 - Wysłana: 28 Wrz 2008 11:27:59 - Edytowany przez: captain_root
Odpowiedz 
Eviva

Wyjątek stanowi sukces na terenie Polski, bo tutaj i Pytia zgłupiałaby, jak typować.

Biorąc pod uwagę, że w naszym kraju w każdej dziedzinie życia zdarzają się "anomalie" niespotykane nigdzie indziej na świecie, już dawno powinien powstać wniosek o przemianowanie go na Delficką Ekspansję.

Jednak ja wierzę, że Polacy tym razem przebudzą się na dźwięk, jeśli nie trąb Sądu Ostatecznego, to na bosmański świstek.

Znając życie przeciętni widzowie będą narzekać, że "w 23 wieku jest bosmański świstek" podczas gdy sami, hipokryci, będą robić i używać rzeczy mające niekiedy więcej niż 300 lat na karku.
Picard
Użytkownik
#33 - Wysłana: 28 Wrz 2008 12:21:17
Odpowiedz 
Eviva

Kto z trekkerów w sukces ST XI nie wierzy, winien być przeklęty!

Globalny sukces filmu - jak wcześniej pisałem - zależy bardziej od jego rezczywistej jakości niż uprzedzeń do Treka jako takiego. Natomiast w Polsce rzecz przedstawia sie z goła inaczej o czym traktuje właśnie ten temat. Nie wiem jakie Ty masz zapatrywania na gusta filmowe Polaków ale jak dla mnie są one nieco dziwaczne - zważywszy np. to co pisał Pah Wraith o sukcesie wątpliwej jakości musicalu w rodzaju Mamma Mia .

captain_root

przemianowanie go na Delficką Ekspansję

A nie obszar delficki czasami? Zreszta mniejsza o to bo w naszym kraju rzeczywiście dzieje się czasami tak wiele dziwnych rzeczy - i nie pisze tu tylko o złym odbiorze niektórych naprawdę dobrych filmów -, że odnosze wrażenie, że Mulder i Scully mieli by co u nas robić...

"w 23 wieku jest bosmański świstek"

A tak na serio - w GF jest taka ranga jak bosman?
Madame Picard
Moderator
#34 - Wysłana: 28 Wrz 2008 14:05:53
Odpowiedz 
Eviva

Polacy tym razem przebudzą się na dźwięk, jeśli nie trąb Sądu Ostatecznego, to na bosmański świstek
Odkąd w pamiętnym filmie "Gwiezdne jaja. Zemsta świrów" zobaczyłam flecik, który udawał tenże gwizdek, nie jestem w stanie zachować powagi, gdy słyszę ten dźwięk. Chyba nie o taki efekt nam chodzi w przypadku ST XI .

Picard

w GF jest taka ranga jak bosman?
A czy czasem "chief" (np. O'Brian) nie jest odpowiednikiem właśnie bosmana?
Eviva
Użytkownik
#35 - Wysłana: 28 Wrz 2008 15:02:26
Odpowiedz 
Madame Picard

Fakt, ten film mógłby zwalić z piedestału wszystko, co świete, cóż dopiero głupi świstek.

Picard

A tak na serio - w GF jest taka ranga jak bosman?


A czy musi być bosman, by był świstek? To po prostu nagrany sygnał, jak dzwonek w komórce, używany na pamiątkę czasów żaglowców.
Picard
Użytkownik
#36 - Wysłana: 28 Wrz 2008 18:43:00
Odpowiedz 
Madame Picard

czy czasem "chief" (np. O'Brian) nie jest odpowiednikiem właśnie bosmana?

Tego to ja specjalnie nie wiem - bo nie znam sie az tak dobrze na angieskich i amerykanskich rangach wojskowych.

Eviva

A czy musi być bosman, by był świstek? To po prostu nagrany sygnał, jak dzwonek w komórce, używany na pamiątkę czasów żaglowców

Całkiem możliwe - ale mi nie tyle o nazwę gwizdka co o samo występowanie bosmanów chodziło.
Delta
Użytkownik
#37 - Wysłana: 28 Wrz 2008 20:10:46
Odpowiedz 
Eviva
Kto z trekkerów w sukces ST XI nie wierzy, winien być przeklęty!

Będziem na niewiernych klątwę nakładać?

Madame Picard
A czy czasem "chief" (np. O'Brian) nie jest odpowiednikiem właśnie bosmana?

Mniej więcej tak.
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 29 Wrz 2008 02:44:41
Odpowiedz 
captain_root

Mówię to pół-żartem, pół-serio, ale to są trzy najpoważniejsze problemy z którymi ST XI będzie musiał się borykać nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Na świecie mozę i tak, choć na świecie Trek jest raczej popularny, ale u nas pocieszę Cię: przeciętny widz nie słyszał o Treku, więc skąd miał sobie wytworzyć te negatywne stereotypy?

Przeczyta, że amerykański blockbuster, zobaczy kilka reklam i pójdzie. Na tej samej zasadzie jak na "Spider-mana".
Picard
Użytkownik
#39 - Wysłana: 29 Wrz 2008 09:54:07
Odpowiedz 
Q__

Na świecie mozę i tak, choć na świecie Trek jest raczej popularny, ale u nas pocieszę Cię: przeciętny widz nie słyszał o Treku, więc skąd miał sobie wytworzyć te negatywne stereotypy?

Oj, jak dla mnie jest dokładnie odwrotnie! Trek na zachodzie jest popularny i o ile wielu postrzega fanow tego serialu jako zbzikowanych nerdow - takich tez jest niesety na peczki! - to serial generalnie jest tam znany i lubiany. Wystarczy zobaczyć jak wielki biznes zwiazany jest z Trekiem - nie tylko powstało pięć seriali i dziesięc filmów ale także liczne gry, ksiązki oraz komiksy, a niektóre powiedzonka z ST są używane dla jaj także , w prawdziwym życiu, poza ekranem. U nas produkcja taka jak Trek nie przetrwała by nawet jednego sezonu - fantaystyka to zwyczajnie chyba nie polska bajka. A skad w Polsce zły stareotyp Treka? Jak to już jeden z kolegów napisał: ktoś zobaczy wyrwany z kontekstu odcinek i stwierdził, że rzecz jest albo przegadana, albo przestrzelana. W każdym razie więcej nie zasiadł już pewnie przed telewizorem by przekonać się czy jest inaczej - wystarczy zważyć na jeden prosty fakt: ze wszystkich stacji, nie żądających od widza zapłaty specjalnego abonamentu, tylko TV Puls puścił w całości jednego Treka i to chyba tylko dlatego, że nie ma nic innego do wyświetlania i dlatego, że TOS liczy sobie jedynie trzy sezony. Ale nie mówie, że to jedynie wina widzów, bo TV też ponosi część odpowiedzialności za porażkę: np. sądze, że pierwsze dawa sozony TNG sprzedały się w USA tylko dlatego, że widzowie mieli tam sentyment do oryginału, a nie dlatego, że jakoś pierwszych serii, Następnego pokolenia była wysoka. W Polsce nie znano tego serialu, nie było więc sentymentu, który mógł by sprawić, że widz jakoś przetrwał by te pierwsze, niezbyt fascynujące serie i doczekał się znacznie lepszych epizodów. Dlatego też uważa, że TV wykupująca ten serial mogła sobie spokojnie darować serie 1 & 2 i rozpocząć emisje od sezonu 3 - być może wtedy odbiór był by inny? Do tego dochodzi zła opinia w prasie - osławione recenzje Wyborczej, gdzie żaden kinowy odcinek nie zyskał sobie przychylnej opinii. A na takiego Spider-mana chodźą głównie dzieciaki - czyżbyć insynułował, że nowy Trek będzie dla nich przeznaczony?
captain_root
Użytkownik
#40 - Wysłana: 29 Wrz 2008 09:57:40 - Edytowany przez: captain_root
Odpowiedz 
Q__

Na świecie mozę i tak, choć na świecie Trek jest raczej popularny, ale u nas pocieszę Cię: przeciętny widz nie słyszał o Treku, więc skąd miał sobie wytworzyć te negatywne stereotypy?

Rzuci okiem na Google, zobaczy kilka terminów których nie zrozumie ("Co to jest ten cały "fazer"? Jakiś laser czy co?"), kilku gości, którzy przebrali się za "kosmicznych Wikingów z pofałdowanymi czołami"... negatywne stereotypy mogą się wytworzyć w kilka sekund po czymś takim, gorzej z ich odkręcaniem.

Przeczyta, że amerykański blockbuster, zobaczy kilka reklam i pójdzie. Na tej samej zasadzie jak na "Spider-mana".

Przeczyta też, że "na podstawie serialu z lat 60-tych", w reklamie zobaczy "gościa z fryzurą od garnka, który ma spiczaste uszy" i "uniformy jak pidżamy", nie mówiąc już o statku, który "jest biały jak kartka, przypomina jakieś dyskowate UFO i w dodatku nazywa się "Enterprajs" ("Phi, co to za nazwa dla statku? Powinien nazywać się "Niszczyciel", "Patton" lub coś w tym stylu a nie "Przedsiębiorstwo"!) Wiem, że dla nas trekkerów, to nic wielkiego, ale dla przeciętnego widza to mordercza pigułka nie do przełknięcia.
Spohkh
Użytkownik
#41 - Wysłana: 29 Wrz 2008 10:20:23
Odpowiedz 
captain_root

Weź coś na poprawienie nastroju, dobra? Widać, że uwazasz polską młodzież za bandę niedorozwojów. Zapewniam, że nie jest az tak źle, a tego "gościa z uszami" kojarzy prawie każdy.
captain_root
Użytkownik
#42 - Wysłana: 29 Wrz 2008 10:40:32 - Edytowany przez: captain_root
Odpowiedz 
Spohkh

Weź coś na poprawienie nastroju, dobra?

Nie mogę: uodporniłem się na Prozac już w przedszkolu. P.S. Mam prawo wygłaszać swoją opinię (w tym przypadku OBAWĘ co do sukcesu ST XI w Polsce), nawet jeśli nie towrzyszą jej wesoła muzyczka, ćwierkające ptaszki i uśmiechnięte słoneczko, więc nie zabraniaj mi tego, czego tobie nie zabroniono.

Widać, że uwazasz polską młodzież za bandę niedorozwojów.

Filmiki z komórek zamieszczone na Youtube utwierdzają mnie w tym przekonaniu. P.S. Gdzie wyczytałeś, że mówiłem o młodzieży? Termin "przeciętny widz" obejmował wiele kategorii wiekowych.

Zapewniam, że nie jest az tak źle, a tego "gościa z uszami" kojarzy prawie każdy.

Nie chodzi o samo kojarzenie: chodzi też o to, JAK się kojarzy. Przyznasz chyba że pozytywne ("Aaaa, Spock, no tak, znam tą postać! Czytałem gdzieś, że istoty z pustynnej planety rzeczywiście miałyby spiczaste uszy, jak zwierzęta z naszych pustyń, aby odprowadzać nadmiar ciepła z ciała.") i negatywne kojarzenie (Aaa! To ten debilny stworek ze spiczastymi uszami, co chrzani o logice!) różnią się od siebie?
Spohkh
Użytkownik
#43 - Wysłana: 29 Wrz 2008 12:43:00 - Edytowany przez: Spohkh
Odpowiedz 
captain_root

Twoje czarnowidztwo i zgryźliwy nastrój wpędziłyby do grobu samego Dale'a Cornegy.
A Ty oczywiście, świetnie wiesz, co myśli kazdy jeden widz i nie-widz, i jak co się mu kojarzy. Gratuluję wszechwiedzy.
Oczywiście, możesz pisać, co chcesz. Nie wiem tylko, po co.
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 29 Wrz 2008 12:52:37
Odpowiedz 
Picard

A skad w Polsce zły stareotyp Treka?

Pocieszę Cie - w Polsce mało kto słyszał o ST, więc o sterteotypach na jego temat. W taka próżnię łatwo wejść z dobrym marketingiem, któy dystrybutor zastosuje we własnym interesie.

A na takiego Spider-mana chodźą głównie dzieciaki - czyżbyć insynułował, że nowy Trek będzie dla nich przeznaczony?

Każdy blockbuster jest adresowany głownie do nich.

Spohkh
captain_root

Wberw pozorom sądzę, że kojarzy go znacznie mniej osób niż np. panów noszących majtki na spodnie...
Eviva
Użytkownik
#45 - Wysłana: 29 Wrz 2008 14:03:13
Odpowiedz 
Spohkh

Niestety, pozwolę sobie nie zgodzić się z Szanownym Kolegą: kojarzy tak mało osób, że aż chce się wyć. Au, au!
captain_root
Użytkownik
#46 - Wysłana: 29 Wrz 2008 14:34:10 - Edytowany przez: captain_root
Odpowiedz 
Spohkh

Twoje czarnowidztwo i zgryźliwy nastrój wpędziłyby do grobu samego Dale'a Cornegy.

Jestem Polakiem, czego ode mnie chcesz? Moje "czarnowidztwo i zgryźliwy nastrój" ma jedną niepodważalną zaletę: gdy coś się nie uda, to spływa to po mnie jak po kaczce, a jak się uda... hmm, wtedy przyjemna niespodzianka jest dwa razy bardziej przyjemna.

A Ty oczywiście, świetnie wiesz, co myśli kazdy jeden widz i nie-widz, i jak co się mu kojarzy.

Po pierwsze: nie WIEM, a PRZEWIDUJĘ. Po drugie, nie co MYŚLI, a co MOŻE POMYŚLEĆ o tym filmie. Po trzecie: 2/3 życia spędziłem na poznawaniu opinii ludzi na temat ST w tym kraju, zarówno w realu jak i w necie, więc nie można mi odmówić doświadczenia.

P.S. Ciągle się zastanawiam, skąd w moich postach wyczytałeś, że określiłem młodzież wprost jako debilną.

Gratuluję wszechwiedzy.

Dziękuję. Nagrodę przyjmuję mimo, że nie startowałem w konkursie.

Oczywiście, możesz pisać, co chcesz. Nie wiem tylko, po co.

Żeby unaocznić jakie problemy przeciętny widz może mieć z ST XI. Wykrycie pułapki jest pierwszym krokiem na drodze do jej uniknięcia.

P.S. Tak wiem, że to było w "Diunie".
Eviva
Użytkownik
#47 - Wysłana: 29 Wrz 2008 14:37:32
Odpowiedz 
captain_root

Moje gratulacje, nie dałeś się wyprowadzić z równowagi. To już coś, bo jest na tym forum parę osób (including myself) dla których podObne wypowiedzi to zniewaga, która krwi wymaga. Tak trzymać, towarzyszu.
Co do mnie, to w przeciwieństwie do Ciebie ciesze się na zapas - to na wypadek, gdybym po premierze nie miała się już z czego cieszyć.
Picard
Użytkownik
#48 - Wysłana: 29 Wrz 2008 14:43:16
Odpowiedz 
Spohkh

Weź coś na poprawienie nastroju, dobra? Widać, że uwazasz polską młodzież za bandę niedorozwojów. Zapewniam, że nie jest az tak źle, a tego "gościa z uszami" kojarzy prawie każdy.

Kojarzyć a lubić to dwie różne rzeczy - w moim otczeniu niektórzy kojarzą ale nikt nie lubi. No i nie wiem czemu się czepiasz chłopaka za to, że wygłasza własne zdanie?

Q__

Pocieszę Cie - w Polsce mało kto słyszał o ST, więc o sterteotypach na jego temat

Na własnym przykładzie mogę Ci powiedzieć, że większośc ludzi jakich znam słyszała o ST ale nie wielu wie co to jest, a nikt kogo znam praktycznie go nie lubi. Wiec...

Każdy blockbuster jest adresowany głownie do nich

No, nie wiem. Są przebojowe filmy, które są przeznaczone dla nieco starszej widowni...
captain_root
Użytkownik
#49 - Wysłana: 29 Wrz 2008 14:43:43
Odpowiedz 
Eviva

Moje gratulacje, nie dałeś się wyprowadzić z równowagi.

Dzięki.

Co do mnie, to w przeciwieństwie do Ciebie ciesze się na zapas - to na wypadek, gdybym po premierze nie miała się już z czego cieszyć.

Życzę z całego serca, aby tak się nie stało. Pomimo treści moich postów, jestem zatwardziałym optymistą.
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 29 Wrz 2008 15:51:44
Odpowiedz 
Picard

większośc ludzi jakich znam słyszała o ST ale nie wielu wie co to jest

No to podatrny grunt pod marketing - coś słyszeli.

a nikt kogo znam praktycznie go nie lubi.

Jak mozna lubić nie znając?

No, nie wiem. Są przebojowe filmy, które są przeznaczone dla nieco starszej widowni...

Teoretycznie, ale i tak nastolatki tłumnie na nie łażą.
Scimitar
Użytkownik
#51 - Wysłana: 29 Wrz 2008 18:45:21
Odpowiedz 
Picard
TNG sprzedały się w USA tylko dlatego, że widzowie mieli tam sentyment do oryginału, a nie dlatego, że jakoś pierwszych serii, Następnego pokolenia była wysoka. W Polsce nie znano tego serialu, nie było więc sentymentu, który mógł by sprawić, że widz jakoś przetrwał by te pierwsze, niezbyt fascynujące serie i doczekał się znacznie lepszych epizodów

Z tego co słyszałem to wpływ na niską oglądalność TNG (pomijając słabe 2 pierwsze sezony) miał również werdykt Lema - jednego z głównych organów opiniotwórczych w środowisku potencjalnych odbiorców w tamtych czasach, a nie był on łaskawy...

Q__
Pocieszę Cie - w Polsce mało kto słyszał o ST, więc o sterteotypach na jego temat. W taka próżnię łatwo wejść z dobrym marketingiem, któy dystrybutor zastosuje we własnym interesie.

He, he może tłumy polecą z nadzieją zobaczenia kolejnego filmu o tych z mieczami świetlnymi

Picard
nie wielu wie co to jest, a nikt kogo znam praktycznie go nie lubi
A od miłości do nienawiści jest bardzo blisko (nawet ten sam obszar w mózgu).
Q__
Moderator
#52 - Wysłana: 29 Wrz 2008 18:48:12
Odpowiedz 
Scimitar

Z tego co słyszałem to wpływ na niską oglądalność TNG (pomijając słabe 2 pierwsze sezony) miał również werdykt Lema - jednego z głównych organów opiniotwórczych w środowisku potencjalnych odbiorców w tamtych czasach, a nie był on łaskawy...

Niestety.

He, he może tłumy polecą z nadzieją zobaczenia kolejnego filmu o tych z mieczami świetlnymi

Szczerze? Całkiem mozliwe.
Eviva
Użytkownik
#53 - Wysłana: 29 Wrz 2008 19:01:59
Odpowiedz 
Ja myślę, ze jeśli Lem sie przyczynił, to nieznacznie. W TNG jest wiele odcinków po prostu nudnych i drętwych, sprawiających wrażenie zrobionych "na siłę".Po jkażdym takim zniechęcał się pewien procent widzów i to zaowocowało końcowym wynikiem.
Darklighter
Użytkownik
#54 - Wysłana: 29 Wrz 2008 20:05:00
Odpowiedz 
Ludzie, przestańcie się martwić o przyjęcie w tego filmu w Polsce! Najważniejsze, aby Wam film przypadł do gustu, a właśnie Was, jako fanów, będzie najtrudniej zadowolić.

Nie ma sensu zawracać sobie głowy innymi, a zwłaszcza polską widownią, którą w zupełności satysfakcjonuje twórczość s-f lub raczej f-s (czyt. society fantastic lub vice versa) pokroju "Tylko mnie kochaj", "Teraz albo nigdy", itp. U nas s-f się nie przebije, bo trudno przebić "owczy spęd" do kin na wszelkiego rodzaju lektury, czy komedie (ew. romantyczne komedie). Zresztą ten niszowy rynek nie ma znaczenia. I tak liczy się wynik USA a potem ogólnie - wynik uzyskany na całym świecie.
Eviva
Użytkownik
#55 - Wysłana: 29 Wrz 2008 20:17:04
Odpowiedz 
Darklighter

Fakt również. Większość widzów w Polsce chce, niestety, oglądać jakieś wyciskacze łez typu przez Ciebie wspomnianych, ewentualnie proste strzelanki. Ech, świecie, świecie...
Picard
Użytkownik
#56 - Wysłana: 29 Wrz 2008 20:47:33
Odpowiedz 
Q__

Jak mozna lubić nie znając?

Jeśli wyrobiło się sobie przkonanie, że coś jest ,,be" to mozliwe, iż nawet kiedy się tego próbuje nie smakuje to zbyt dobrze. Ja np. do dziś dnia nie jestem pewiem czy ślimaki, których niegdyś próbowałem były rzeczywiście niesmaczne, czy też być może tak dalece byłem uprzedzony do tej potrawy, że nie mogłem się cieszyć ich smakiem? A może skubańce były po prostu nieświeże, albo natrafiłem na takie źle przyprawione albo po prostu nie smaczne, a ogólnie taki ślimak nie jest zły? I dochodzimy do poruszanej już kwestii skąd mogą się brać uprzedzenia: moi znajomi, którzy niegdyś widzieli Treka, nie trafili na dobre odcinki, dlatego im on nie podobały i dlatego zrazili się do całości ST. Np. mojemu kumplowi ze szlolnej ławy zdarzyło się oglądać kilka odcinków VOY i patrzył na nie tylko ze zwględu na - jak to on ją okręślił - Keśkę Ale sympatia do pani Ocampa nie przełożyła się na zamiłowanie do całego serialu.

Scimitar

He, he może tłumy polecą z nadzieją zobaczenia kolejnego filmu o tych z mieczami świetlnymi

Trzeba więc film reklamować: Star Wars vs. ( drobiutkimi literkami) Star Trek. werdykt Lema - jednego z głównych organów opiniotwórczych w środowisku potencjalnych odbiorców w tamtych czasach, a nie był on łaskawy...

Wiem i o ile cenie Lema jako autora o tyle nie sposób zauważyć, że w stosunku do fanów ST zachował się nico po szkodnikowemu... Swoja drogą ciekaw jestem co on wogóle sądził na temat innych popularnych serii fantastycznych zza oceanu?
Eviva
Użytkownik
#57 - Wysłana: 29 Wrz 2008 21:10:54
Odpowiedz 
Picard

Ślimaki, błee... Tego typu żarcie jest dla mnie tym samym w stosunku do jedzenia, czym pornografia w stosunku do miłości. Po co komu cholerny ślimak, małż czy cos w tym guście, skoro mozna upiec kaczuszkę z jabłkami lub usmażyć stek na masełku z czerwona papryką?
Scimitar
Użytkownik
#58 - Wysłana: 29 Wrz 2008 21:44:10
Odpowiedz 
Picard
Wiem i o ile cenie Lema jako autora o tyle nie sposób zauważyć, że w stosunku do fanów ST zachował się nico po szkodnikowemu...

no, ale trzeźwo się patrząc na zjawisko Trekkies (a widać tam było pewnego typu odmóżdżenie) to też nie byłbym za żeby coś takiego rozwinęło się u nas...
Madame Picard
Moderator
#59 - Wysłana: 29 Wrz 2008 23:11:03
Odpowiedz 
Delta

Będziem na niewiernych klątwę nakładać?
Jak na przykład:
Oby ci się tribble w domu zalęgły?
Oby ci Ferengi uszy wymasowali?
(Zawsze też w odwodzie pozostaje stary poczciwy stos ).

Q__

w Polsce mało kto słyszał o ST, więc o sterteotypach na jego temat. W taka próżnię łatwo wejść z dobrym marketingiem
Też tak sądzę.

Picard

Na własnym przykładzie mogę Ci powiedzieć, że większośc ludzi jakich znam słyszała o ST ale nie wielu wie co to jest, a nikt kogo znam praktycznie go nie lubi. Wiec...
Więc najwyraźniej słabo ich zachęcasz
Żartuję oczywiście, w końcu nie każdy musi lubić ST i nie jest to Twoja wina . Tym niemniej chcę zwrócić uwagę na pewien drobiazg: coś tam, może niewiele, ale jednak coś, zależy od nas, fanów - czy będziemy potrafili przekonać znajomych, że ST nie gryzie, że to nie tylko "strzelanie w Kosmosie" i że jego fani nie muszą być koniecznie świrnięci .
Pozostaje jeszcze pytanie, czy rzeczywiście chcielibyśmy, żeby "masy" zainteresowały się ST; w końcu dzięki temu, że mamy tak niszowe zainteresowanie, jest tu tak miło i przytulnie.

Eviva

W TNG jest wiele odcinków po prostu nudnych i drętwych, sprawiających wrażenie zrobionych "na siłę"
Zaiste. Przypuszczam, że gdyby to był mój first contact ze ST, to nie byłby mnie dziś tu z Wami. Choć z drugiej strony większość tu zaczynała od TNG i jakoś nie tylko przełknęła tę żabę, ale i wiernymi trekkerami została.

Ech, świecie, świecie...
Świat zawsze schodził na psy . A dzisiejsza młodzież (bo i narzekania na dzisiejszą młodzież się tu pojawiły, nespa? ) zawsze się źle zapowiadała .

A tak poza tym, jak czytam tę dyskusję, to widzę, że pytanie o to, jaki jest społeczny odbiór ST w Polsce i dlaczego (tak słaby ), jest naprawdę bardzo ciekawe. Odpowiedzi, jakich próbujecie udzielać, to Wasze przypuszczenia, skądinąd ciekawe jako hipotezy, które można by postawić. Ale żeby odpowiedzieć porządnie na to pytanie, potrzebne by były społeczne badania. Niestety wątpię, żeby mi ktokolwiek dał na nie grant (chyba, że się zrzucicie ).
Delta
Użytkownik
#60 - Wysłana: 30 Wrz 2008 00:17:23
Odpowiedz 
Madame Picard
Jak na przykład:
Oby ci się tribble w domu zalęgły?
Oby ci Ferengi uszy wymasowali?



I jeszcze:
Żeby Wysłannik cię w nos strzelił (to zwłaszcza dla bluźniących na DS9)
Żeby Izba Handlowa Ferengi cię odwiedziła.
Żeby Data ci technobełkot tłumaczył (z dokładnością do n-tego miejsca po przecinku)
Żeby Klingoni cię karmili.

Choć z drugiej strony większość tu zaczynała od TNG i jakoś nie tylko przełknęła tę żabę, ale i wiernymi trekkerami została.

Chyba dlatego, że głównie w innych czasach zaczynała. Wtedy to była niemal nowość i na Zachodzie a co dopiero u nas. Patrzyło się z rozdziawioną gębą.

A dzisiejsza młodzież (bo i narzekania na dzisiejszą młodzież się tu pojawiły, nespa? ) zawsze się źle zapowiadała .

Tak jest, każde pokolenie się źle zapowiadało, tylko nie nasze.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / Czy STXI odniesie sukces w Polsce?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!