USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / [Star Trek XI] Paramount : nowy film kinowy na Gwiazdke 2008
 Strona:  ««  1  2  3  ...  22  23  24  25  26  27  28  »» 
Autor Wiadomość
Domko
Użytkownik
#781 - Wysłana: 3 Cze 2008 17:27:46 - Edytowany przez: Domko
Darklighter
I ma to odbicie w serialu.

W serialu ma odbicie aterizm Federacji. Nigdzie nigdy jednak nie pokazano, że Federacja ma rację.

Poza tym używasz słowa "rzeczywistość" mówiąc o realiach serialu - teraz mówisz o punkcie widzenia Roddenberry'ego, czyli fakty pozaserialowe, doskonale mi znane. Wytłumacz więc zdanie, do którego się doczepiłem - tj. czego dotyczy tam słowo "rzeczywistość" i z jakiego punktu widzenia było ono przez Ciebie przedstawione (świata fikcyjnego czy realnego).
Q__
Moderator
#782 - Wysłana: 3 Cze 2008 17:40:20
Domko

z jakiego punktu widzenia było ono przez Ciebie przedstawione (świata fikcyjnego czy realnego).

Kolego Adminie MA, wyrażnie widać, że chodziło o świat serialu. Realnego (o ile mi wiadomo) Roddenberry nie stworzył.
Domko
Użytkownik
#783 - Wysłana: 3 Cze 2008 18:05:38
Chodziło mi o to z jakiego punktu widzenia ma się toczyć ta rozmowa. Najpierw była mowa o Klingonach, a więc z punktu widzenia świata Star Treka, a potem powoływanie się na słowa Roddenberry'ego, a więc na osobę ze świata realnego. I tego dotyczy moje pytanie.

Q__, próba zakończenia tematu zawiodła.
Darklighter
Użytkownik
#784 - Wysłana: 3 Cze 2008 18:19:55 - Edytowany przez: Darklighter
W serialu ma odbicie aterizm Federacji. Nigdzie nigdy jednak nie pokazano, że Federacja ma rację.

Poza tym używasz słowa "rzeczywistość" mówiąc o realiach serialu - teraz mówisz o punkcie widzenia Roddenberry'ego, czyli fakty pozaserialowe, doskonale mi znane. Wytłumacz więc zdanie, do którego się doczepiłem - tj. czego dotyczy tam słowo "rzeczywistość" i z jakiego punktu widzenia było ono przez Ciebie przedstawione (świata fikcyjnego czy realnego).


Rzeczywistość federacyjna oczywiście. A swój punkt widzenia Roddenberry przedstawiał w serialu jako pewnik, szczególnie w TOS. Nawet na MA zwrócili na to uwagę:

Gene Roddenberry was known to be a Humanistic Atheist or Agnostic and debunking both Human and alien gods and superstitions was a regular theme in his stories. Episodes such as TOS: "The Return of the Archons", "Who Mourns for Adonais?", "The Apple", TAS: "How Sharper Than a Serpent's Tooth", Star Trek: Phase II: "In Thy Image", and TNG: "Justice", showed a god is actually shown to be either an alien or a machine (or both). In an interview with StarTrekAnimated.com, scriptwriter David Gerrold complained that, "when in doubt, Gene always had Kirk get into a fight with God."

Książek trekowych nie biorę pod uwagę, bo to nie kanon.

Kolego Adminie MA, wyrażnie widać, że chodziło o świat serialu. Realnego (o ile mi wiadomo) Roddenberry nie stworzył.

Nom.
Q__
Moderator
#785 - Wysłana: 3 Cze 2008 20:11:19
Darklighter

Rzeczywistość federacyjna oczywiście. A swój punkt widzenia Roddenberry przedstawiał w serialu jako pewnik, szczególnie w TOS. Nawet na MA zwrócili na to uwagę:

Gene Roddenberry was known to be a Humanistic Atheist or Agnostic and debunking both Human and alien gods and superstitions was a regular theme in his stories. Episodes such as TOS: "The Return of the Archons", "Who Mourns for Adonais?", "The Apple", TAS: "How Sharper Than a Serpent's Tooth", Star Trek: Phase II: "In Thy Image", and TNG: "Justice", showed a god is actually shown to be either an alien or a machine (or both). In an interview with StarTrekAnimated.com, scriptwriter David Gerrold complained that, "when in doubt, Gene always had Kirk get into a fight with God."


Jak pięknie. Cytujesz to czego nie chiało mi się wygrzebywać. (I linkować, by dysput religijnych nie wzbudzać...)
Spohkh
Użytkownik
#786 - Wysłana: 4 Cze 2008 15:27:23 - Edytowany przez: Spohkh
"when in doubt, Gene always had Kirk get into a fight with God."

Ciekawe. I kto wygral? Pytam bez zlosliwosci.
A jako mnie sie wydawa, Kirk walczyl raczej z kolejnymi napalonymi pieknosciami i tu zwyciestwo bywalo rowno podzielone.
Dragon
Użytkownik
#787 - Wysłana: 17 Cze 2008 17:31:59
Ok a teraz małe pytanie, czy wolelibyście oglądnąć takiego URL ST XI czy czekać na obecnie produkowanego?
Q__
Moderator
#788 - Wysłana: 17 Cze 2008 18:03:51
Spohkh

Ciekawe. I kto wygral? Pytam bez zlosliwosci.

Była kiedyś linkowana powieść Sawyera na ten temat (która posłużyła jako luuźna podstawa do scenariusza ST V).

Rzecz działą isę między TOSem i TASem, a TMP. Wygrał Kirk.

Dragon

czy wolelibyście oglądnąć takiego URL ST XI czy czekać na obecnie produkowanego?

Jak, skoro Kirka zabili?
Dragon
Użytkownik
#789 - Wysłana: 17 Cze 2008 19:15:51
Jak, skoro Kirka zabili?

A czy to ważne, Kenny ginie w prawie każdym odcinku south park, a serial kręcą już ponad 10 lat
Domko
Użytkownik
#790 - Wysłana: 17 Cze 2008 19:52:57
Ale Star Trek to nie south park. To porównanie mnie zamurowało...
Q__
Moderator
#791 - Wysłana: 17 Cze 2008 19:59:39
Dragon

A czy to ważne, Kenny ginie w prawie każdym odcinku south park, a serial kręcą już ponad 10 lat


ROTFL
twi
Użytkownik
#792 - Wysłana: 20 Cze 2008 23:03:00
Q__
Jak, skoro Kirka zabili?


Jest i na to sposob - STAR TREK: Kirkless generations
http://fanedit.org/370/


Q__
Moderator
#793 - Wysłana: 22 Cze 2008 01:36:41
twi

Jest i na to sposob - STAR TREK: Kirkless generations

Nie poszli za daleko? Wystarczyło usunąć śmierć Kirka.
Eviva
Użytkownik
#794 - Wysłana: 22 Cze 2008 08:32:16
Q__
Wystarczyło usunąć śmierć Kirka

A bo to trudno? Wystarczy zrobić z tego sen Arany... to znaczy, chciałam powiedzieć, Picarda, i już Kirk pokazuje się na ekranie zdrów i wesół jak jasna cholera.
Q__
Moderator
#795 - Wysłana: 23 Cze 2008 03:09:54
Eviva

A bo to trudno? Wystarczy zrobić z tego sen Arany... to znaczy, chciałam powiedzieć, Picarda, i już Kirk pokazuje się na ekranie zdrów i wesół jak jasna cholera.

Albo pokazać jak Kirk wraca do nexusa by tam czekać aż znów będzie potrzebny Galaktyce. (Np. w roli doradcy Hunta...)
Spohkh
Użytkownik
#796 - Wysłana: 23 Cze 2008 09:57:27
Wystarczyło usunąć śmierć Kirka

Ja bym usunął. Wskrzesili Spocka, Kirk ma być gorszy? Z wyglądu przecież jest nawet lepszy!
Q__
Moderator
#797 - Wysłana: 23 Cze 2008 12:09:31
Spohkh

Kirk ma być gorszy? Z wyglądu przecież jest nawet lepszy!

I Ty przeciwko Evivie?
Spohkh
Użytkownik
#798 - Wysłana: 23 Cze 2008 12:24:27 - Edytowany przez: Spohkh
Q__

Skąd! Podobno za prawdę nie biją. Poza tym pomyśl, jakby się Spock ucieszył, gdyby Kirk podczas jego wizyty na cmentarzu wstał znienacka spod nagrobka, otrzepał się i spytał: "Są tu jakieś fajne panienki do wyrwania?"
Doctor_Who
Użytkownik
#799 - Wysłana: 23 Cze 2008 12:27:04 - Edytowany przez: Doctor_Who
Dragon

A czy to ważne, Kenny ginie w prawie każdym odcinku south park

Gwoli ścisłości, podliczono jego zgony i okazało się, że Kenny w większości odcinków jednak NIE GINIE. Najwięcej śmierci zaliczył w pierwszych 5 sezonach - zresztą pomarańczowy kombinezon to prawie jak czerwona koszula, no nie ?

Q__

Albo pokazać jak Kirk wraca do nexusa by tam czekać aż znów będzie potrzebny Galaktyce.

To by zbyt zmitologizowało tę postać... do roli jakiegoś śpiącego rycerza...
Spohkh
Użytkownik
#800 - Wysłana: 23 Cze 2008 12:42:36
Doctor_Who
Albo pokazać jak Kirk wraca do nexusa by tam czekać aż znów będzie potrzebny Galaktyce.

To by zbyt zmitologizowało tę postać... do roli jakiegoś śpiącego rycerza...


I komu by to przeszkadzało? Na pewno nie Shatnerowi, a i widzom nie, wyjąwszy kilku malkontentów, którzy wciąż się domagają z grosza reszty.
Q__
Moderator
#801 - Wysłana: 23 Cze 2008 12:58:16 - Edytowany przez: Q__
Spohkh

Poza tym pomyśl, jakby się Spock ucieszył, gdyby Kirk podczas jego wizyty na cmentarzu wstał znienacka spod nagrobka, otrzepał się i spytał: "Są tu jakieś fajne panienki do wyrwania?"

Cały Jim

Doctor_Who

To by zbyt zmitologizowało tę postać... do roli jakiegoś śpiącego rycerza...

No do tego piłem. Skoro z Sisko zrobili mesjasza...
twi
Użytkownik
#802 - Wysłana: 23 Cze 2008 13:39:56
apropo Sisko moglby wkoncu wrocic : >
waterhouse
Moderator
#803 - Wysłana: 27 Cze 2008 17:34:22
BREAKING NEWS :]

Harry Knowles z Aint It Cool news widział kawałki XI w editing roomie Paramountu. Oto najważniejsze fragmenty jego opisu

http://www.aintitcoolnews.com/node/37248

scena kosmiczna :

The next scene was a really nicely completed visual effects pass of a pre-Enterprise Federation ship from about 25 years before the Enterprise. I’ve no idea how this fits into the larger story, same with the Spock baby stuff. But this effects shot had a completely different space feel than anything I’ve seen before from STAR TREK or STAR WARS. The shot began on a small part of the ship, then craned back and over to reveal the ship coming into a larger shot of the ship seemingly orbiting a really angry sun. The shot was absolutely dynamic as the star was seemingly raging – and we cut to the interior of the ship – it was very shadowy and very much like that of an old diesel submarine – JJ told me that the look was an evolving look for Star Fleet – so that you could get a sense of the passage of decades here. Once again though – I didn’t see the end of the scene or really get a sense for what was going on.

Scena w hangarze :

He went over to the big Editing computer thingamabob and was trying to get something up, he pulled up a scene that looked like it was shot in an enormous hanger – There looked to be well over a hundred Starfleet graduates standing in the center of the room – with a couple of shuttlecrafts (old school) that looked like they were ready for boarding… the voice over was basically assigning cadets to the ship they would be serving on. (...) It feels as though some Intergalactic Pearl Harbor has happened and all the cadets are anxious to get underway. You’d see cadets running to meet their shuttles – and as shuttles filled up, they took off to take their crews to their respective starships. They hold on the long shot – we hear Leonard McCoy being assigned to the Enterprise – You catch Uhura being assigned to a place… not the Enterprise. (...)But then there’s McCoy – when you see McCoy… you’ll realize how metaphysically perfect Karl Urban was for the casting of the character. He’s got that right cantankerous, best buddy, ethical, but anything for his friend type of doc attitude – and he has it down pat. He’s helping Jim to get onto a ship, but in a million years I wouldn’t spoil that. It’s funny, without being ridiculous.

Mostek :

It all ended with characters arriving on the bridge, under the command of Captain Pike. Sulu was at the helm – and the bridge. And the uniforms… Classic Trek. Nice. Then for the first time in the history of Star Trek, it looked amazingly functional. It echoes that classic Trek look – but imagine if you handed that design to the folks at APPLE and said… Make it really work. I instantly believed in the functionality of everything. That’s hard to quantify, but it is true. Remember when you saw the war room underground on Hoth in EMPIRE STRIKES BACK? How it just felt functional – that’s what this looked. And it looked Star Trek, without looking as cheap as Star Trek. It was a tech-fetishists wet dream.

brzmi nieźle :]
Delta
Użytkownik
#804 - Wysłana: 27 Cze 2008 18:20:54
waterhouse
They hold on the long shot – we hear Leonard McCoy being assigned to the Enterprise – You catch Uhura being assigned to a place… not the Enterprise.

Uhura z Kirkiem i McCoyem w Akademii? Przecież ona jest sporo od nich młodsza.

It all ended with characters arriving on the bridge, under the command of Captain Pike.

Czy mi się wydaje, czy Kirk jako kadet służył na innym okręcie niż "Enterprise"? Jeśli tak, to mam nadzieję, że jak go tam wcisną, to dobrze to uzasadnią.

And the uniforms… Classic Trek.

To miło z ich strony.

It was a tech-fetishists wet dream.

Biter1
Użytkownik
#805 - Wysłana: 31 Lip 2008 16:10:09
a ja tak z innej beczki, zapewne powturze juz wałkowany temat ale jak myslicie dystrybutor da nam Treka w wersji orginalnej czy uzna że fim=lm moga ogladac dzieci i zrobi papke dodając typowo polski czyli nie dający sie usłuchać dubbing napchany "gwiazdami" ekranu?? szczerze wolał bym pójśc dwa razy najpierw na film potem na napisy niż się denerwować dubbingiem
Doctor_Who
Użytkownik
#806 - Wysłana: 31 Lip 2008 16:27:41
Biter1

Ja tam chętnie bym się wybrał na taki "eksperyment"...
Biter1
Użytkownik
#807 - Wysłana: 31 Lip 2008 17:07:50
noto wybacz ale muszę cie uznać za sado masochistę. Po tym co przeżyłem ogladając Gwiezdne wojny wprowadziło mnie w traume taka że nawet shreka najpierw po angielsku widziałem no ale cóż może czegoś sie dabbingowcy nauczyli od tego czasu. swoja droga kogo byście chcieli usłyszeć jako spocka i kirka?? jakos na spocka nie widze kandydatów, kirkiem mógł by zostac dajmy na to królikowski spockiem moze JP2?? jak mu tam było?
Vanja
Użytkownik
#808 - Wysłana: 31 Lip 2008 17:40:07
Biter1

Popieram, napisy lepsze. Na dubbingowaną wersję raczej do kina bym sie nie wybrała, no chyba że będzie tylko taka (straszna wizja)
Biter1
Użytkownik
#809 - Wysłana: 31 Lip 2008 17:43:53
jak będzie tylko taka to wezmę sobie słuchawki na uszy a z neta ściągne napisy do filmu i wydrukuje na kartce
Vanja
Użytkownik
#810 - Wysłana: 31 Lip 2008 17:52:05
I będziesz czytał po ciemku w kinie? powodzenia
w sumie to do dubbingu nic nie mam ale w filmach "dla dzieci", tutaj bym wolała jednak oryginalne głosy usłyszeć i porównać.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  22  23  24  25  26  27  28  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / [Star Trek XI] Paramount : nowy film kinowy na Gwiazdke 2008

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!