USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek XI / [Star Trek XI] Paramount : nowy film kinowy na Gwiazdke 2008
 Strona:  ««  1  2  ...  17  18  19  20  21  ...  27  28  »» 
Autor Wiadomość
Delta
Użytkownik
#541 - Wysłana: 14 Gru 2007 19:53:35 - Edytowany przez: Delta
Slovaak
Nie przesadzał bym... z tym "oczywistym" łamaniem kanonu. :| Z takim nastawieniem prawdopodobnie film i tak się może Ci nie spodobać.

Na razie moje nastawienie do samego filmu jest neutralne. Ja tylko nie mam zaufania do jego twórców. A dzięki temu ostatniemu "newsowi", mam jeszcze mniejsze. Film będę oceniał, gdy go zobaczę.

Poza tym zawsze byłem zwolennikiem kopiowania dobrych pomysłów.

IMHO to się sprawdza wszędzie poza kinem i literaturą. W tych dwóch przypadkach zalatuje "odgrzewanymi kotletami" i schematycznością.

NOooo nieee.

niemal święte oburzenie.

Przecież to TOS wprowadził nam III wojnę światową i wojnę z Romulanami a te wojny noszą tytuły najkrwawszych w historii więc mniejsze wojny też były.

TOS wprowadził nam to, ale jako dawno przebrzmiałą historię i to historię z której wyciągnięto wnioski. Stąd własnie ten optymizm. Roddenberry twierdził, że TOS (w latach 60-tych) oraz późniejszy ST, który powstał pod jego nadzorem, pokazując wizję pokojowo rozwijającego się świata, miał głosić, że "będzie jutro" i świat nie zostanie zniszczony w wyniku np. zagłady nuklearnej.

TOS też pokazał nam konflikt z Klingonami.

Pokazał ale na zasadzie zimnej wojny i utrzymywania równowagi sił oraz pokoju za wszelką cenę. W TOS nawet przepowiedziano sojusz z Klingonami. To też istotna różnica pomiędzy Roddenberry's Canon a resztą ST.

A później TNG też opowiedział nam o kilku wojnach z ostatnich 50 lat.

O jakich wojnach? TNG zaczął opowiadać o wojnach dopiero po śmierci Roddenberry'ego. Dopiero wtedy wspomniano o wojnie z Kardasjanami, a o wojnie z Tzenkheti wspomniano dopiero w DS9. Wojna z Klingonami była tylko w alternatywnej rzeczywistości (TNG: Yesterday's Enterprise).

Idea ideą ale realizmu też musi trochę być by to miało ręce i nogi.

Dlatego DS9 jest dobrym elementem do uniwersum. Już w pierwszych sezonach pokazało ten realizm, udowadniając, że w ostateczności Federacja będzie toczyć wojnę z Dominium. Pomysł był świeży i wzbogacał sagę. Ale zamiast na tym skończyć i wrócić do poprzedniej równowagi pomiędzy pokojową eksploracją a toczonymi wojnami i bitwami. Zaczęto coraz bardziej skupiać się na wątku militarnym. Czego dowodem jest FC, Insurrection, Nemesis i droga Voyagera do domu przebijającego się od pierwszego dnia przez wrogo nastawione rasy od Kazonów począwszy na Borg i Hirogenach skończywszy. Przy czym zwróć uwagę, że im bliżej końca VGR, tym mniej odcinków o eksploracji, a więcej toczonych bitew. A teraz mamy ST XI i mundurek rodem z Gwiezdnych Wojen i Starship Troopers. Tylko patrzeć jak Flota ruszy na podbój Romulusa.

Q__
Całkiem jak za Bennetta...

Tyle, że Bennett miał lepiej. Miał mniej kanonu na głowie. Sam mógł go w dużej mierze tworzyć.

To byłby koniec... Ale poczekajmy z ocenami...

To była tylko hipoteza. A swoją droga zdaje się, ze kręcą "Starship Troopers III", czy czasem nie będzie tak, że obydwa filmy pojawią się mniej więcej w tym samym czasie?

Ale jednak od DS9 zaczęło się odchodzenie Treka od tego czym kiedyś był...

Zaczęło się od 5 sezonu TNG. Tyle, ze w przypadku TNG, twórcy mieli jeszcze zapał, trochę pomysłów i konwencja serialu im uniemożliwiała taki otwarty zwrot w kierunku wojny, jak w przypadku DS9. DS9 tworzyli już od początku sami i mogli sobie na więcej pozwolić. IMHO wyszło to ST na dobre. Tyle, że na tym tematowi wojny powinni dać odpocząć.

A to jest bardzo złe, bo zamiast wyróżniac się oryginalnością zaczyna naśladować masówkę i... co gorsza przegrywać w konkurencji z nią...

Właśnie.
Darklighter
Użytkownik
#542 - Wysłana: 14 Gru 2007 20:04:14
(...) i wbrew temu co twórcy mówią na temat zadbania o kanon, będą to mieli gdzieś.

Nie bądźmy jednak zbyt niepsrawiedliwi. To, że pierwszy serial miał dość mały budżet i aktorzy byli ubierani w tanie sweterki made in China, kupowane od Rumunów z downtown Los Angeles powinno być wzięte pod uwagę. Teraz, gdy ma się środki można się bardziej postarać i nie ubierać ludzi tak...bezgustownie.

Wydaje mi się, że gdyby Roddenberry żył i zdecydował się na podobny strój, całkowicie odbiegający od tego co przedstawił 40 lat temu, to wielu z Was nazwało by taki zabieg rebootem, a jeśli robią to jego następcy - nazywa się łamaniem kanonu.
Delta
Użytkownik
#543 - Wysłana: 14 Gru 2007 20:19:41
Darklighter
To, że pierwszy serial miał dość mały budżet i aktorzy byli ubierani w tanie sweterki made in China, kupowane od Rumunów z downtown Los Angeles powinno być wzięte pod uwagę. Teraz, gdy ma się środki można się bardziej postarać i nie ubierać ludzi tak...bezgustownie.

Niestety są już fragmentem historii sagi i wypadałoby by twórcy, tak zapewniający o dbanie o kanon, dostosowali się do niego (większość widzów zna i przeżyje widok mundurów z TOS). Nawet scenarzyści ENT tak zrobili i źle nie wyszło. Zresztą, niech stworzą coś co przypominałoby te mundury, a jakościowo było lepsze, bo jak na razie to wychodzi na to, że przedtem były kupowane od "Rumunów z downtown LA", a teraz są kupowane z chińskiego demobilu z czasów Mao. Cóż, widać Paramount dalej chytrzy na wszystkim.

Wydaje mi się, że gdyby Roddenberry żył i zdecydował się na podobny strój, całkowicie odbiegający od tego co przedstawił 40 lat temu, to wielu z Was nazwało by taki zabieg rebootem, a jeśli robią to jego następcy - nazywa się łamaniem kanonu.

Może i tak.
Q__
Moderator
#544 - Wysłana: 14 Gru 2007 20:21:32 - Edytowany przez: Q__
Delta

Na razie moje nastawienie do samego filmu jest neutralne. Ja tylko nie mam zaufania do jego twórców. A dzięki temu ostatniemu "newsowi", mam jeszcze mniejsze. Film będę oceniał, gdy go zobaczę.

Znów mogę isę tylko pod tym podpisać.

IMHO to się sprawdza wszędzie poza kinem i literaturą. W tych dwóch przypadkach zalatuje "odgrzewanymi kotletami" i schematycznością.

Chytba, że wykorzystuje się cudze (dobre) pomysły tylko jako tło dla własnej oryginalnej historii. Wtedy moze to być nawet zaletą.

TOS wprowadził nam to, ale jako dawno przebrzmiałą historię i to historię z której wyciągnięto wnioski. Stąd własnie ten optymizm. Roddenberry twierdził, że TOS (w latach 60-tych) oraz późniejszy ST, który powstał pod jego nadzorem, pokazując wizję pokojowo rozwijającego się świata, miał głosić, że "będzie jutro" i świat nie zostanie zniszczony w wyniku np. zagłady nuklearnej.

I znów zgoda.

Pokazał ale na zasadzie zimnej wojny i utrzymywania równowagi sił oraz pokoju za wszelką cenę. W TOS nawet przepowiedziano sojusz z Klingonami.

Mało tego, zauważmy, że wrodzy Klingoni i Romulanie okazuja Fedkom (a konkretnie Kirkowi) szacunek, czyli nawet oni nie są "demonami zła" w komiksowym stylu. To też wyróżnik RC.

Dlatego DS9 jest dobrym elementem do uniwersum. Już w pierwszych sezonach pokazało ten realizm, udowadniając, że w ostateczności Federacja będzie toczyć wojnę z Dominium. Pomysł był świeży i wzbogacał sagę. Ale zamiast na tym skończyć i wrócić do poprzedniej równowagi pomiędzy pokojową eksploracją a toczonymi wojnami i bitwami. Zaczęto coraz bardziej skupiać się na wątku militarnym.

Znów zgoda. Choc jkak dla mnie wojny w DS9 był9o za dużo. Co na to Q? Co na to Organianie?

Czego dowodem jest FC, Insurrection, Nemesis i droga Voyagera do domu przebijającego się od pierwszego dnia przez wrogo nastawione rasy od Kazonów począwszy na Borg i Hirogenach skończywszy. Przy czym zwróć uwagę, że im bliżej końca VGR, tym mniej odcinków o eksploracji, a więcej toczonych bitew. A teraz mamy ST XI i mundurek rodem z Gwiezdnych Wojen i Starship Troopers. Tylko patrzeć jak Flota ruszy na podbój Romulusa.

I jednak DS9 wyznaczyło tę droge... :]]

A swoją droga zdaje się, ze kręcą "Starship Troopers III"

I Jolene Blalock zresztą...

Zaczęło się od 5 sezonu TNG.

Czyli po śmierci Roddenberry'ego...

Tyle, że na tym tematowi wojny powinni dać odpocząć.

Znów zgoda. Przy czym o ile przeciw sensownie pokazanym wojnom s SF nie mam nic (Heinlein, Haldeman, SAAB), barwne spaceoperowe walki zaś też czasem sledzę dla rozrywki (SW, nawet HH), o tyle zdecydowanie przeciwny jestem militryzacji ST, bo jego siłą jest w odmienności od militarnych schematów...

Darklighter

To, że pierwszy serial miał dość mały budżet i aktorzy byli ubierani w tanie sweterki made in China, kupowane od Rumunów z downtown Los Angeles powinno być wzięte pod uwagę. Teraz, gdy ma się środki można się bardziej postarać i nie ubierać ludzi tak...bezgustownie.

I stad przeca róznica między TOSem. a TMP.

Wydaje mi się, że gdyby Roddenberry żył i zdecydował się na podobny strój, całkowicie odbiegający od tego co przedstawił 40 lat temu, to wielu z Was nazwało by taki zabieg rebootem, a jeśli robią to jego następcy - nazywa się łamaniem kanonu.

Problem tylko w tym, że Paramount sie od reBootu wiele razy odżegnywał... :]]

Delta

jak na razie to wychodzi na to, że przedtem były kupowane od "Rumunów z downtown LA", a teraz są kupowane z chińskiego demobilu z czasów Mao. Cóż, widać Paramount dalej chytrzy na wszystkim.

twi
Użytkownik
#545 - Wysłana: 14 Gru 2007 20:33:35
zostaje miec nadzieje ze fota nie przedstawia podstawowego uniformu floty (choc na galowy tez nie wyglada : P) zdjecie nie bylo "podpisane" ani "skomentowane" w zaden oficjalny sposob, jakosc jest co najmniej srednia a cala interpretacja w zasadzie stworzona przez oburzonych i zagorzalych fanow jest nie istotna przynajmniej do czasu ukazania sie bardziej precyzyjnych informacji...
Delta
Użytkownik
#546 - Wysłana: 14 Gru 2007 20:39:46
Q__
Znów zgoda. Choc jkak dla mnie wojny w DS9 był9o za dużo. Co na to Q?

Nic. Od czasów gdy Berman skumał się z Bragą, nawet Q toczą wojny (VGR: The Q and the Grey). A nowe pokolenie Q za ulubioną rozrywkę ma: napuszczanie jednych ras na drugie i oglądanie bitew oraz bawienie się cząsteczkami Omega (VGR: Q2). I pomyśleć, że Q mieli występować jako wysoko rozwinięta rasa, która wyrosła z większości cech charakterystycznych dla ras niżej rozwiniętych jak np. ludzie. A okazuje się, że rozrywkę mają podobną do walk psów lub kogutów w dzisiejszej Wschodniej Azji i efektownie wyglądających zniszczeń (no i do wojny na własnym podwórku).

I Jolene Blalock zresztą...

A to akurat mi nie przeszkadza.

twi
zostaje miec nadzieje ze fota nie przedstawia podstawowego uniformu floty (choc na galowy tez nie wyglada

Cóż, może się okaże, że to jakiś kombinezon, a nie właściwy mundur kadeta. Tak chyba byłoby najlepiej.
Q__
Moderator
#547 - Wysłana: 14 Gru 2007 23:28:38 - Edytowany przez: Q__
twi

zostaje miec nadzieje ze fota nie przedstawia podstawowego uniformu floty (choc na galowy tez nie wyglada

Chyba, że np. wchodząc na mostek na czarną (znaczy szarą) bluzę zarzuca się kolorowy sweterek, a czapkę chowa pod pachę. Wtedy kanon byłby ocalony...

Delta

Nic. Od czasów gdy Berman skumał się z Bragą, nawet Q toczą wojny (VGR: The Q and the Grey).

Wim.

A nowe pokolenie Q za ulubioną rozrywkę ma: napuszczanie jednych ras na drugie i oglądanie bitew

To pewnie jeszcze tego wormhole'a do Gammy Q złośliwie otworzyli... (A Organianie pewnie grywają w okręty BoPami...)

I pomyśleć, że Q mieli występować jako wysoko rozwinięta rasa, która wyrosła z większości cech charakterystycznych dla ras niżej rozwiniętych jak np. ludzie. A okazuje się, że rozrywkę mają podobną do walk psów lub kogutów w dzisiejszej Wschodniej Azji i efektownie wyglądających zniszczeń (no i do wojny na własnym podwórku).

Pewnie zgłupieli z wiekiem... (No to teraz już rozumiesz za co duetu B & B tak nieznoszę... Popsuli mi rodaków, przez co ledwie moge w tym Continnuum wytrzymć.)
twi
Użytkownik
#548 - Wysłana: 15 Gru 2007 00:00:13
podobno model enterprise tez ma miec ciemniejsza szara texture...
Q__
Moderator
#549 - Wysłana: 15 Gru 2007 00:13:35
twi

podobno model enterprise tez ma miec ciemniejsza szara texture...

Ciemne kolory? To też cokolwiek militaryzacją pachnie...

(Czy to pewne?)
Slovaak
Użytkownik
#550 - Wysłana: 15 Gru 2007 01:15:21
Przesadzacie. Taka moda po prostu. Za 30 lat będą kolory tęczy ale teraz dominuje szarość i wcale nie musi to mieć związku z militaryzacją.
Q__
Moderator
#551 - Wysłana: 15 Gru 2007 01:32:40
Slovaak

Przesadzacie.

W sumie nie przesadzamy, a gdybamy... Wszyscy... Z braku pewnych danych wyobraźnia nam pracuje...
Slovaak
Użytkownik
#552 - Wysłana: 15 Gru 2007 08:40:43
Ale jak widać wiele osób nie jest w stanie powstrzymać się od negatywnych wyobrażeń
Domko
Użytkownik
#553 - Wysłana: 15 Gru 2007 09:27:54
Bo jak na razie Abrams nie dał nam powodu do pozytywnych komentarzy.
Borlog
Użytkownik
#554 - Wysłana: 15 Gru 2007 10:32:42
A co powiecie na te zdjecia Kirka?
http://www.jfxonline.com/jfxonline/2007/12/10/kirk -and-the-orion-slave-girl/

Czerwony uniform, nie ma czapeczki Do tego czarne buty bardzo TOSowskie. Mundur ten wywołuje u mnie skojarzenia z entkiem ale to takie moje subiektywne odczucie.

Do tego bonusowo jakas Lasia co ma chyba makijaż Oriońskiej pani do towarzystwa. Abrams chyba wie czego nerdy oczekują.
Mnie tylko ciekawi czy będą jakieś załogantki co mają mundury eksponujace nóżki. Jeśli tak to pal licho czapeczki.....
Q__
Moderator
#555 - Wysłana: 15 Gru 2007 11:15:01 - Edytowany przez: Q__
Domko

Bo jak na razie Abrams nie dał nam powodu do pozytywnych komentarzy.

I w sumie nie bardzo wiemy czego się po nim spodziewać... (Zwłaszcza, ze jego ekipa różne "Armageddony" ma na sumieniu...)

Borlog

Czerwony uniform, nie ma czapeczki

To Kirk za redshirta robił? Faktycznie musi być nadwyczajny, skoro to przeżył...

Mnie tylko ciekawi czy będą jakieś załogantki co mają mundury eksponujace nóżki. Jeśli tak to pal licho czapeczki.....

Podejście godne.. Kirka...
Domko
Użytkownik
#556 - Wysłana: 15 Gru 2007 11:31:35
Jeśli tak to pal licho czapeczki

Wtedy to mogą mieć nawet kominiarki.
Q__
Moderator
#557 - Wysłana: 15 Gru 2007 11:38:24
Domko

Wtedy to mogą mieć nawet kominiarki.

Te załogantki też?
twi
Użytkownik
#558 - Wysłana: 15 Gru 2007 11:51:42
Q__
twi
podobno model enterprise tez ma miec ciemniejsza szara texture...

Ciemne kolory? To też cokolwiek militaryzacją pachnie...
(Czy to pewne?)


Pewne, potwierdzone przez tworcow.
Na pytanie o wyglad nowego/starego enterprise odpowiedzieli ze model statku bedzie zblizony do tego z tosu acz bedzie posiadac ciemniejsza metaliczna texture (zamiast czegos co wygladalo na szary plastik)
Q__
Moderator
#559 - Wysłana: 15 Gru 2007 12:52:26
twi

Na pytanie o wyglad nowego/starego enterprise odpowiedzieli ze model statku bedzie zblizony do tego z tosu acz bedzie posiadac ciemniejsza metaliczna texture (zamiast czegos co wygladalo na szary plastik)

To jeszcze tak tragicznie nie brzmi. W końcu Ent-D też był nieco ciemniiejszy od swego poprzednika klasy Constitution...
twi
Użytkownik
#560 - Wysłana: 15 Gru 2007 13:38:38
Q__
w sumie nie.. zeby tylko nie wyszedl z tego jakis stardestroyer
Q__
Moderator
#561 - Wysłana: 15 Gru 2007 13:57:57
twi

zeby tylko nie wyszedl z tego jakis stardestroyer

Cóż, zważywszy, że SW zdaje się prewdstawiać znacznie póżniejszy (z historycznego punktu widzenia) etap dziejów swojej galaktyki niż ST - naszej, byłaby to całkiem logiczna ewolucja.

(Federacja - zjednoczenie calej Galaktyki - scentralizowana Republika - Imperium - ...)
Doctor_Who
Użytkownik
#562 - Wysłana: 16 Gru 2007 22:53:31 - Edytowany przez: Doctor_Who
Nie bądźmy jednak zbyt niepsrawiedliwi. To, że pierwszy serial miał dość mały budżet i aktorzy byli ubierani w tanie sweterki made in China, kupowane od Rumunów z downtown Los Angeles powinno być wzięte pod uwagę. Teraz, gdy ma się środki można się bardziej postarać i nie ubierać ludzi tak...bezgustownie.



Zgadzam się, ale pamiętajmy że te sweterki zostały przez późniejsze serie jednak (może niestety ) zakanonizowane :




Gdyby nie to, można by sobie przymykać na nie oko i traktować bardziej "teatralnie"...
Q__
Moderator
#563 - Wysłana: 16 Gru 2007 22:56:24
Doctor_Who

Tu chodzi o to, że te sweterki zostały przez późniejsze serie jednak zakanonizowane

A mogło być tak pięknie (po TMP)...

Gdyby nie to, można by sobie przymykać na nie oko i traktować bardziej "teatralnie"...

Jak nieznośnie humanoidalny kształt Obcych (który też się kanonizacji doczekał)...
Doctor_Who
Użytkownik
#564 - Wysłana: 16 Gru 2007 22:58:30
Poprawiłem obrazek, bo nie działał (a w międzyczasie Q__ musiał się pośpieszyć z odpowiedzią) .
Q__
Moderator
#565 - Wysłana: 16 Gru 2007 23:15:10
Doctor_Who

a w międzyczasie Q__ musiał się pośpieszyć z odpowiedzią

Bo wygląd sweterków znam i bez fotki.
Doctor_Who
Użytkownik
#566 - Wysłana: 16 Gru 2007 23:18:19 - Edytowany przez: Doctor_Who
Bo wygląd sweterków znam i bez fotki.


Akurat obrazek pochodzi ze spotkania Sisko z Kirkiem... co jest właśnie dowodem na "kanonizację" sweterków... I argumentem, że Abrams jednak solidnie zamiesza.
Darklighter
Użytkownik
#567 - Wysłana: 16 Gru 2007 23:52:06
Zgadzam się, ale pamiętajmy że te sweterki zostały przez późniejsze serie jednak (może niestety ) zakanonizowane :

I tak nie daliby rady tego zmienić. Nie wiem, czy i obecnie efekty specjalne potrafiłyby na tyle sprawnie to zatuszować/zmienić.

Jak nieznośnie humanoidalny kształt Obcych

Czasem to nic ich od ludzi nie odróżnia, nic. :/
Pah Wraith
Użytkownik
#568 - Wysłana: 17 Gru 2007 00:06:08
I argumentem, że Abrams jednak solidnie zamiesza.

Czy aby ST11 nie ma się wg naszej obecnej wiedzy dziać PRZED wydarzeniami zaprezentowanymi w TOS? A jeśli tak, to w jaki sposób ten film namiesza pokazując mundury z okresu c.a. 2240 ?
Delta
Użytkownik
#569 - Wysłana: 17 Gru 2007 01:10:38
Pah Wraith
Czy aby ST11 nie ma się wg naszej obecnej wiedzy dziać PRZED wydarzeniami zaprezentowanymi w TOS? A jeśli tak, to w jaki sposób ten film namiesza pokazując mundury z okresu c.a. 2240?

No chyba sporo późniejszego niż 2240. Kirk urodził się w 2233 r. czyli w okolicach daty, którą podałeś, miałby jakieś góra 10 lat. Czasy jego jako kadeta to bliskie okolice "The Cage", a tam już "sweterki" były. Jeśli pojawią się w ST XI, oprócz tego uniformu ze zdjęcia z planu, to OK. Ale jeśli to co widzimy na zdjęciu będzie jedynym umundurowaniem, to wyjdzie burak.
Q__
Moderator
#570 - Wysłana: 17 Gru 2007 06:03:53
Doctor_Who

Akurat obrazek pochodzi ze spotkania Sisko z Kirkiem... co jest właśnie dowodem na "kanonizację" sweterków...

Oczywiście scenę znam... (Tak jak i odcinek...)

I argumentem, że Abrams jednak solidnie zamiesza.

Podawałem, jak można to wyjaśnić... Założyć, że to ciemne to mundur noszony pod sweterek...

Darklighter

I tak nie daliby rady tego zmienić. Nie wiem, czy i obecnie efekty specjalne potrafiłyby na tyle sprawnie to zatuszować/zmienić.

Wtedy chyba nie. Teraz... "B5 - The Lost Tales" dowodem, że da sie zrobić w sumie wszystko...

Czasem to nic ich od ludzi nie odróżnia, nic.

Zwłaszcza w TOSie, ale nie tylko...

Pah Wraith

Czy aby ST11 nie ma się wg naszej obecnej wiedzy dziać PRZED wydarzeniami zaprezentowanymi w TOS? A jeśli tak, to w jaki sposób ten film namiesza pokazując mundury z okresu c.a. 2240 ?

Jak Delta słusznie zauważył mamy tu okolice czasowe "The Cage", ale jednak czasy nieco wcześniejsze, bo... w w/w pilocie Spock jest już po akademii, i po awansie na 1 oficera. Logiczne jest więc, że ST XI musi mieć miejsce dobrych parę lat (z pięć przyjmując nawet ekspresowe tempo awansowania Spocka) przed TC.

Delta

Czasy jego jako kadeta to bliskie okolice "The Cage", a tam już "sweterki" były.

Tyle, że zdaje się, Spock też ma być w ST XI kadetem...

Jeśli pojawią się w ST XI, oprócz tego uniformu ze zdjęcia z planu, to OK. Ale jeśli to co widzimy na zdjęciu będzie jedynym umundurowaniem, to wyjdzie burak.

Problem w tym, że "wiemy, że nic nie wiemy"...
 Strona:  ««  1  2  ...  17  18  19  20  21  ...  27  28  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek XI / [Star Trek XI] Paramount : nowy film kinowy na Gwiazdke 2008

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!