USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Regulamin forum
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Barusz
Użytkownik
#31 - Wysłana: 14 Wrz 2005 22:54:54
2. Piszemy na temat

Temat był poruszany po wielokroć (jest tu nawet osobny watek o tym) i znakomita większość użytkowników zgodziła się, że oftopiki złe nie są. Jeżeli ktoś chce znaleść jakiś temat na forum to ma od tego wewnętrzną wyszukiwarkę.

5. Każdy odpowiada za własne słowa.

Klasyczny przykład jak norm stanowić się nie powinno. Można wiedzieć na czym owa tajemna odpowiedzialność miałaby polegać i - co jeszcze ważniejsze - jak się przejawiać.


Przykładów na tym forum mieliśmy mnóstwo, poczynając od wątku "Kłamstwa Waterhousa'e"

Bzdura wierutna. Zaczeło się od wypowiedzi waterhouse'a w wątku "Galaxy czy Defiant.
waterhouse
Moderator
#32 - Wysłana: 14 Wrz 2005 23:36:45
Czyli jeden z elementów automoderacji, o której już pisałem, że zawiodła

niestety...sam wiesz co się tu wdarło i już pozostało
Barusz
Użytkownik
#33 - Wysłana: 14 Wrz 2005 23:39:06
Ściśle automoderacja chyba nie może zawieść, tylko ci którzy usiłują ją stosować.
januszek
Użytkownik
#34 - Wysłana: 15 Wrz 2005 05:40:16 - Edytowany przez: januszek
Barusz napisał:

> Temat był poruszany po wielokroć (jest tu nawet osobny
> watek o tym) i znakomita większość użytkowników zgodziła
> się, że oftopiki złe nie są. Jeżeli ktoś chce znaleść jakiś temat
> na forum to ma od tego wewnętrzną wyszukiwarkę.

Czy wiesz jak się robi mielone kotlety? Otóż bierzesz kilogram mielonego mięsa indyczego, jajko, ząbek czosnku, tartą bułkę. Rozbijasz jajko i mieszasz je z mięsem. Dosypujesz potem do tej mieszanki łyżkę bułki tartej. Znowu dokładnie mieszasz. Formujesz kotlety. Potem smażysz je na rozgrzanym oleju lub oliwie. Smacznego Najlepiej smakują po wyjęciu z lodówki na drugi dzień, przekrojone na pół, wykorzystane jako nakładka na kanapkę z sałatą, serem żółtym, pomidorem...

> Klasyczny przykład jak norm stanowić się nie powinno.
> Można wiedzieć na czym owa tajemna odpowiedzialność
> miałaby polegać i - co jeszcze ważniejsze - jak się
> przejawiać.

W tym punkcie miało chodzić o to, że jeżeli KTOŚ poczuje się urażony słowami KOGOŚ to powinień wszelkie rozszczenia kierować pod adresem KTOSIA. Bez mieszania do tego admina, właściciela serwera etc. Z mojego doświadczenia wynika, że w takich community jaka fora, listy etc występuje zjawisko donosicielstwa. Ludzie skarżą się i wysuwają przy tym rozszczenia wobec osób odpowiedzialnych, np: "powinno się go wyrzucić z klubu, powinno się go zabanować" etc.
Jeżeli źle ten punkt sformułowałem to czekam na wskazówki.

Pah Wraith napisał:

>> ignoruje się ludzi jej nieprzestrzegających

> Czyli jeden z elementów automoderacji, o której już
> pisałem, że zawiodła :]

Jakiej automoderacji??? Czy zrozumiałeś co napisałem? Mam wrażenie, że nie. Może tak spróbuję: Chodzi o to, że KTOSIA, który łamie netykietę INNI ludzie wpisują do swoich plonkownic w rezultacie czego KTOŚ jest przez większość lub wszystkich ignorowany. Czy już sprawa jest jasna?

Obaj:

Patrzcie i uczcie się, synkowie, jak powinno się cytować
Maquis
Użytkownik
#35 - Wysłana: 15 Wrz 2005 10:24:36 - Edytowany przez: Maquis
Osobiście uważam, że moderacja nie jest nam potrzebna, chyba, że chcemy upodobnić forum do TSS-u, gdzie poziom ingerencji moderacji przekracza wszelkie granice przyzwoitości, a niewygodne posty są od razu usuwane.

Każda moderacja wprowadza mniejsze lub większe podziały wśród użytkowników i w konsekwencji kończy się podziałem na grupki wiecznie kłócące się ze sobą

Zawsze tak było, że jeśli tylko komuś nie podobał się post, to od moderatora żądał głowy przeciwnika na srebrnej tacy, a w razie odmowy sam atakował moderatora. Teraz mówicie, że by się przydał... jeśli kiedykolwiek zostanie tu wprowadzony to po roku się wam odechce... zapewniam

A utarczki słowne to jest nieodzowna część dyskusji, która świadczy o zainteresowaniu tematem. Jeśli zacznie się moderować takie wypowiedzi to poziomem forum sięgnie bezjajecznego i sztucznego jak telenowela forum TSS

Jeśli ktoś nie stosuje się do zasad Netykiety to sam sobie wystawia świadectwo... i nie potrzeba do tego żadnego moderatora...
januszek
Użytkownik
#36 - Wysłana: 15 Wrz 2005 10:44:55
Dodam tylko, że Maquis ma duże doświadczenie jako owner list Polskiego Oddziału Gwiezdnej Floty - czyli na POGF-owym odpowiedniku stanowiska moderatora. Problem, o którym napisał ja nazywam 'właziwdupizmem' i potwierdzam, że istnieje.
Barusz
Użytkownik
#37 - Wysłana: 15 Wrz 2005 13:39:14
synkowie,

Panuj nad sobą.
WarLock II
Użytkownik
#38 - Wysłana: 15 Wrz 2005 14:00:08
synkowie,

Panuj nad sobą.

To juz chyba leka przesada...? Cytat Januszka nie jest ani wulgarny, ani chamski ani nikogo nie obraża - więc o co chodzi z tym "panuj nad sobą"?? Chyba że to jakiś skrót myślowy którego nie pojołem??
Anonim
Anonimowy
#39 - Wysłana: 15 Wrz 2005 14:02:52
synkowie

I właśnie takie przypadki będą sprawiały najwięcej kłopotów ewentualnemu moderatorowi. Dla jednego bycie tak nazwanym przez obcą osobę to już afront, a dla innego to bardzo śmieszna odzywka...
Barusz
Użytkownik
#40 - Wysłana: 15 Wrz 2005 14:06:07
Mi się nie podoba. Obiektywnie (czy jest ani wulgarny, ani chamski ani nikogo nie obraża ) nader trudno go klasyfikować.
Anonim
Anonimowy
#41 - Wysłana: 15 Wrz 2005 14:12:51
nader trudno go klasyfikować

Według mnie nie trudno.
Mówiąc do kogoś "synku" dajesz do zrozumienia, że traktujesz tą osobę jak dziecko, czyli protekcjonalnie. Sugerujesz, że ta osoba ma mniejszą wiedzę, mniejsze doświadczenie i jest generalnie na niższym poziomie niż Ty.
Problemu nie ma, jeżeli mówi tak osoba faktycznie starsza i bardziej doświadczona do młodszej (przy czym różnica musi być wyraźna). Wtedy coś takiego może być w najgorszym przypadku zbytnim spoufaleniem się.
Jeżeli zwrotu tego używa osoba o zbliżonym wieku i doświadczeniu, wtedy jest to zwyczajnie niegrzeczne (chociaż faktycznie nie wulgarne i nie chamskie). Chyba, że osoby są na tak poufałej stopie, że można to potraktować jako żart, ale w tym przypadku chyba tak nie jest.
Tak jak napisałem powyżej, takie przypadki najciężej ocenić. No bo jak wymierzyć wymagany "poziom grzeczności"?
Barusz
Użytkownik
#42 - Wysłana: 15 Wrz 2005 14:15:00
jeżeli mówi tak osoba faktycznie starsza

10 lat.
Anonim
Anonimowy
#43 - Wysłana: 15 Wrz 2005 14:26:56
10 lat.
Co 10 lat? Jesteś 10 lat starszy od januszka, czy januszek od Ciebie?
Zresztą napisałem "różnica musi być wyraźna", a dla użytkowników tego forum różnica wieku między dyskutantami nie jest ani wyraźna, ani w ogóle widoczna, więc może mieć wpływ tylko na Twój odbiór tego określenia, nie zaś na jego odbiór przez innych użytkowników forum....
Maquis
Użytkownik
#44 - Wysłana: 15 Wrz 2005 14:46:20
I tak oto w walce o lepsze jutro zostały wykorzystane niezwykle istotne argumenty wieku )
Barusz
Użytkownik
#45 - Wysłana: 15 Wrz 2005 15:06:51
Młodszy.
Pah Wraith
Użytkownik
#46 - Wysłana: 15 Wrz 2005 15:21:13
Jakiej automoderacji??? Czy zrozumiałeś co napisałem? Mam wrażenie, że nie. Może tak spróbuję: Chodzi o to, że KTOSIA, który łamie netykietę INNI ludzie wpisują do swoich plonkownic w rezultacie czego KTOŚ jest przez większość lub wszystkich ignorowany. Czy już sprawa jest jasna?

OK, po prostu nie zrozumiałem do końca idei polnkownicy. Dzięki za wytłumaczenie.


Patrzcie i uczcie się, synkowie, jak powinno się cytować

Masz na myśli poprawność na poziomie nie wyrywania z kontekstu, czy też stronę formalną, z tymi znaczkami >>?
Anonim
Anonimowy
#47 - Wysłana: 15 Wrz 2005 15:23:32
A ja mam jeszcze pomysł na coś w rodzaju motta do regulaminu, albo nawet regułę nadrzędną.
Proponuję:

"Szanuj współdyskutanta swego, jak siebie samego".

Wiem, że to strasznie ogólne, ale myślę że tak naprawdę wszystkim nam o to chodzi...
Anonim
Anonimowy
#48 - Wysłana: 15 Wrz 2005 15:26:33
Matko Boska Swieta!

Po przeczytaniu paru powyzszych postow, w glowie zrodzil mi sie nastepujacy pomysl: to moze zrobmy tu tez jakis dzial "Dla Nieco Bardziej Wyluzowanych", hmm? Na zadnym innym forum, na ktore mam oko (a jest ich pare i prawie wszystkie sa duzo wieksze niz to) nigdy nie bylem swiadkiem podobnie zgrzedzialej wymiany zdan:

-Patrzcie i uczcie się, synkowie, jak powinno się cytować
-Panuj nad soba
-(...) [tu wielolinijkowy wywod na temat tego, czy mozna kogos wyzywac od synkow, czy nie]

Boze, czy juz nadchodza te czasy, w ktorych tesknil bede za okresem gdy wiekszosci internautow zdecydowanie blizej bylo do 20, niz do 40 lat?

Mi sie wydaje, ze niektorzy tutaj poszli w nieco zlym kierunku. Ok, ja rozumiem - kultura itd. Ale wiekszosc z nas mimo wszystko jeszcze NIE jest zgredami. Doczepianie sie do kogos o jakies drobne rzeczy, ktore sie moga komus lekko nie spodobac (a gdzie jest powiedziane, ze wszystko musi sie idealnie podobac? ze sie chce wszystkim narzucic swoje zdanie? to nonsens), czy wyrzucanie komus uzycia obelg typu "synku" (w tak lekkim zdaniu i z emotikona na koncu) - to dobry styl dla politykow, nie dla dobrze bawiacych sie mlodych osob. Takie jest przynajmniej moje zdanie i jest ono na tyle obiektywne, na ile obiektywny jest fakt, ze na przytlaczajacej wiekszosci fajnych forow (choc wszedzie znajda sie jakies utarczki itd) panuje duzo wiekszy luz niz cos takiego.

Mi sie wydaje, ze to moze byc dzialanie prowadzace do nikad. Nie podoba ci sie cos, nie podoba ci sie styl jakiejs osoby - piszesz o tym jakbys byl ambasadorem USA rozmawiajacym z przedstawicielem ZSRR, uzywasz slow delikatnych, ktore tylko ukrywaja twoje prawdziwe uczucia. Zachowujesz pozory kultury, a tak naprawde w jedwab tych slow przyodziewasz wyrazne i ostre odczucia. Twoj *przeciwnik* sie ich dopatruje w kazdej twojej wypowiedzi, a nastepnie sam formuuje rownie schludnie wygladajacy stek kontrwrzutow. Mimo wszystko jakos nie widac, zebyscie byli dla siebie mili, a czujecie do siebie moze i wieksza niechec niz gdybyscie czasem jeden drugiego wysmiali, obrocili cos w zart czy po prostu dali upust emocjom.

(czy kieruje ta wypowiedz wlasnie do ciebie? nie bede o tym pisal, bo i nie mi obiektywnie osadzac kto w ktora strone przesadza - na to musisz sobie sam odpowiedziec)

Moze wtedy atmosfera bardziej by sie wyluzowala. Naprawde jest wiele forow gdzie kompletnie nieznajomi ludzie traktuja sie jak kumple, zartuja jeden z drugiego i sam z siebie i nie obrazaja sie, jak ktos komus napisze "giń." (ciekawe czy tu byloby to odebrane przez niektorych jako grozba? ). Okazjonalne przeklenstwo, jedno w poscie? Czemu nie? Czy to swiadczy o zlym wychowaniu, zrobic takie rzeczy w gronie kumpli? Dla mnie nie. Byc moze ktos nie uwaza forumowiczow ze startrek.pl za kumpli jakiegokolwiek rodzaju, ale czyz nie chcielibyscie ich (nas) za kogos takiego uwazac?

Tym bardziej ze praktycznie wszyscy co sie tu udzielaja pisza w wiekszosci wypadkow madrze, ciekawie i maja ogromna wiedze na temat, ktory nas wszystkich interesuje. Mimo wszystko (?) reprezentuja tez calkiem wysoki poziom kultury (wg internetowych standardow ) i watpie zeby kiedys ci ludzie zrobili tu gnój typu pol topicu zawalone niecenzuralnymi wrzutami i przeklenstwami.

Jest pewne forum internetowe (polaczone z serwisem) z tysiacami zarejestrowanych uzytkownikow. Jest moderowane, czy raczej adminowane (adminow jest doslownie kilkudziesieciu), ale luzu jest pozostawione dosyc sporo. Tylko jakies bezczelnie wulgarne czy razaco niezgodne z regulaminem (i malo zabawne) posty sa usuwane, a nawet i to dzieje sie w dosc zabawny sposob - ich tresc zmieniana jest na "*N U K E D*" . W powaznych watkach wiekszosc ludzi pisze na temat, ale zdarzaja sie tam off-topiki i teksty typu:
-dobra, racja, pisze glupoty, spierdalam spac
-ok, spierdalaj

Jesli nie jest tego zbyt wiele (i jakos rzadko zdarzaja sie problemy ze stwierdzeniem, co to znaczy "zbyt wiele") to atmosfera jest przyjemna i wyluzowana. Napiszesz cos glupiego, dostaniesz przez leb paroma emotikonkami, ktos sobie z twojej wiedzy zazartuje i sie skonczy - nikt ci tego nie bedzie wypominal.

Mi sie wydaje ze taki off-topik jak ten, ktory zaraz przytocze (to NIE sa dokladne cytaty, pisze z pamieci) nie jest niczym szkodliwym, o ile to naprawde epizodyczny watek poboczny:

[ktos]: bo bubu to sie w ogole nie zna
[Bubu]: nie bubu, tylko Bubu, dyslektyku bez szkoly!
[ktos]: bubu, bubu, bubu!
[Bubu]: czytanie ze zrozumieniem to nie jest twoja najmocniejsza strona, co nie, profesorze?
[ktos]: bubu, bubu! moge tak bez konca bubu-bubu!
[Bubu]: o nie, blagam, nie rob tego, niszczysz mnie!
[ktos]: bubu-bubu-bubu-bubu!

giń.
[Bubu]: [argh]zaplaacisszz...mm...m...mmi...zza...to...
[ktos]:
[Bubu]: ;*

Ja sam oczywiscie nie mam tu nic do gadania i nikomu zdania nie narzuce (zreszta sprzeciwiam sie czemus takiemu w dosc liberalnym miejscu jakim jest internet). Zastanowcie sie jednak, jeden z drugim, czy *WY* sami tak naprawde chcecie totalnie zgredzialej (uhm, jakby to nazwac inaczej... niespontanicznej, eleganckiej,... ?) i zgodnej z ogromnym i skomplikowanym regulaminem dyskusji? Moze tak jest, moze to ja jestem odszczepiencem - i wlasciwie to wole juz powazna i rzeczowa dyskusje, od niepowaznej i nierzeczowej. Ale moze da sie nie utracic merytorycznosci dyskusji i wprowadzic tu troche luzu, atmosfery bardziej "kumpli majacych wspolne zainteresowania" niz "kolegow po fachu"?

Ja rozumiem, ze niektorzy wola styl Picarda, inni Kirka. Tak sobie jednak pomyslalem, ze kazdy z nas moglby sie zastanowic, co on sam tak naprawde woli. Przez chwile nie patrzec na innych i sie zastanowic, jak by sie chcial odzywac do innych i jak by chcial, zeby sie do niego odzywano? Moze sie okaze, ze kazdy probuje tutaj sie na sile dopasowac do wzorcow niezgodnych z jego wlasna natura?

Tak naprawde moge mowic tylko za siebie. Wiec mowie - do mnie mozecie powiedziec "patrz i ucz sie, synku " - najwyzej od tej pory bede rozmowce nazywal dziadkiem . Jednoczesnie lubie prowadzic techniczne, powazne i rzeczowe dyskusje na jakis temat, wiec sam jestem dowodem na to, ze takie cos jest mozliwe.

Jesli inni wola byc tu jednak troche powazniejsi, to *postaram sie* do tego dostosowac i miec to na uwadze, jesli jednak kogos bym kiedys urazil, nazywajac go synkiem tak jak zrobil to januszek, to sorry - nie mialo to byc obrazliwe (a chyba to jest najwazniejsze, czy ktos kogo naprawde chce obrazic i czy go naprawde nie lubi?). Uwazam tutejszych trekerow za kumpli (i nie mam zamiaru zawsze dopisywac, ze chodzi o szczegolny rodzaj kumpli - internetowych, bo to chyba oczywiste). Jakbym mial problem ze Starfleet Command 3 - wiem gdzie sie zglosic. Jakbym poszukiwal jakiegos odcinka, co Defiant walczy z Excelsiorem, czy zastanawial sie nad sposobem dzialania holodeka - tez wiem gdzie sie zglosic. Zadajac takie pytania moge sie tu spodziewac calkowicie bezinteresownej (a tym samym zyczliwej) i zaskakujaco kompetentnej odpowiedzi. Moge sie spodziewac, ze ktos bedzie chcial porozmawiac ze mna na temat, na ktory raczej nie porozmawiam z pierwsza lepsza napotkana laską w jakims pubie . Moge sie nawet spodziewac, ze rozmowca bedzie czerpal z rozmowy taka przyjemnosc jak ja i nawet bedzie wiedzial na ten temat wiecej niz ja.

I czy to nie zakrawa na kumpelska rozmowe? Taka przy piwku?

/Sh1eldeR
elbereth
Moderator
#49 - Wysłana: 15 Wrz 2005 16:06:40
Sh1eldeR kumplu :] to było piękne. bardzo dobry tekst może przemówi niektórym do rozumu i sprawa moderatorstwa sie sama rozwiąże.
ale niestety na forum są osobniki dla których ważniejsze jest że napisałem bubu a nicka maja Bubu niz treść moich wypowiedzi... i to jest przykre. mój nick to elbereth i bywa ze nazywaja mnie różnie, elbreth elbereh itp itd. mozecie sobie nawet mówić el Beret. mam to gdzies dopóki piszecie interesujące posty. i troche wspomnianego przez Sh1eldeR'a luzu a przedewszystkim: samokrytyki i nauczcie sie z siebie żartowac :]
Barusz
Użytkownik
#50 - Wysłana: 15 Wrz 2005 17:27:23
Mieszkacie na tyle blisko, że możecie się kumplować w realu.
Pah Wraith
Użytkownik
#51 - Wysłana: 15 Wrz 2005 17:54:07
Czas poluźnić gumkę w majtkach

Oj, Sh1eldeR, co byśmy bez Ciebie zrobili?
januszek
Użytkownik
#52 - Wysłana: 15 Wrz 2005 18:37:32 - Edytowany przez: januszek
Sh1eldeR:

Jakby to powiedzieć dyplomatycznie... "Potop", Sienkiewicz, Kiemlicze... Wiesz o czym mówię, czy mam skompilować tekst jeszcze raz, w wersji dla dwudziestolatka z pokolenia 40% dysleksji, które nawet reklamy "Ocieć, prać?" nie pamięta?

To jest właśnie przypadłość na którą forum cierpi forum Orion Tok-Ra. Kiedy moderator tam czegoś nie rozumie to od razu reaguje agresją doszukując się wyzwisk i ataków. Niektórym modom na trek.pl też się to zdarza. Całkiem jak pan Kołek (tudzież Kotek) w serialu Alternatywy 4, który zjeżył się bo profesor Dąb-Rozwadowski nazwał jego żonę substytutką... Oto Polska właśnie, miałeś chamie złoty róg...

Barusz:

Panuję nad sobą. Sugeruję najpierw myśleć - potem pisać... Ewentualnie zapoznać się z uwagi, które wyraziłem kilka linijek wyżej.
btw. Czekam na odzew w sprawie kotletów...
WarLock II
Użytkownik
#53 - Wysłana: 15 Wrz 2005 19:03:14
Co tu dużo pisać - Sh1eldeR na prezydenta!!
Pah Wraith
Użytkownik
#54 - Wysłana: 15 Wrz 2005 19:18:36
Nie przesadzajmy. Za co go karać?

A może prezydent na Sh1eldeRa?

reklamy "Ocieć, prać?"

Prać, ale tylko z Polleną 2000
januszek
Użytkownik
#55 - Wysłana: 15 Wrz 2005 19:35:34
I tak oto regulamin nam się rozmydlił... Myślę więc, że najwyższy już czas porzucić utopię rajskiego forum za sprawą anioła moderatora... I niech zostanie jak jest
Anonim
Anonimowy
#56 - Wysłana: 16 Wrz 2005 00:10:56
mozecie sobie nawet mówić el Beret

Hahaha, sorry ze tak pozno odpisuje, ale dopiero teraz przestalem sie smiac z "el Bereta" Genialne

Oj, Sh1eldeR, co byśmy bez Ciebie zrobili?

Pisalibyscie na bodaj jedynym na swiecie forum bez ani jednego debila. Coz, w pewnym momencie jednak tu trafilem no i... nie udalo wam sie .

"Potop", Sienkiewicz, Kiemlicze

Nie bardzo wiem, o co chodzi... Kiemlicze... Kiemlicze... czy to aby nie miejscowosc pod Poznaniem, gdzie sie odbywaja kozackie imprezy? Ha! Mam! Seria nazywa sie "Potop" (cos jak Sunrise EEKWAADOOR, tylko przestrzega ustawy o ochronie jezyka polskiego), a Sienkiewicz to pewnie najlepszy dj?

"Ocieć, prać?"

Latwizna. Kiedys w srodku kazdego odcinka Klanu puszczali reklame Polleny.

miałeś chamie złoty róg.

Cho cho (ł)!

A może prezydent na Sh1eldeRa?

Nie, dzieki. Zreszta i tak wole byc na gorze.

Ogolnie to mysle, ze nie ma co bazowac na robieniu z siebie kretyna - lepiej zostawic to jako taki rarytasik, wisienke na torcie, czy rodzynki w ciescie . Odrobina dystansu do siebie jeszcze nikomu nie zaszkodzila. Nie musi nawet przeszkadzac w wymyslaniu wybitnych i stawiajacych swiad... z powrotem na nogach teorii (widzial ktos zdjecie z Einsteina, na ktorym robi glupia mine?). W sumie forum internetowe to calkiem niezle miejsce na to, zeby sie tego nauczyc.

Ja jakbym np. mial prace wymagajaca totalnej powagi i rzeczowosci (szachista, prawnik - hi, Mr B.!) to predzej bym sie tu zgrywal, niz byl smiertelnie powazny.

Oczywiscie nie mozna nikomu niczego narzucac. Np. introwertykom (ludziom czesto potrzebujacym pobyc troche w samotnosci), ktorych jest tylko bodaj 1/4 populacji czesto narzuca sie wyjscia na balangi, grupowe piwko, kawe, czy cos w tym stylu, a gdy tego nie chca, nazywa sie ich samotnikami czy nierozrywkowymi ludzmi. A to niesprawiedliwe i glupie - nie kazdemu wieloosobowe imprezy musza sprawiac przyjemnosc, nie kazdemu najlepiej pracuje sie w grupie. Tak i nie kazdemu nadmiar luzu odpowiada.

Nalezy to szanowac, ale z obu stron. Z jednej strony, jesli ktos naprawde nie cierpi przekrecania jego xywki, to powinno sie chyba przynajmniej starac, by tego nie zrobic. Z drugiej strony, gdy jest sie Powazna Osoba i przebywa sie w towarzystwie (chocby wirtualnym) Osob Nieco Mniej Powaznych, to moznaby przymknac oko na ich drobne i nieszkodliwe zarciki. Ja staram sie zawsze brac pod uwage intencje - jesli jakis zakapturzony szerokospodniasty nastolatek powie do mnie "ej, ziomuś!", to choc ja uwazam to za "wiesniactwo" i cos lekcewazacego wiem, ze wg jego standardow to normalka. W sumie nic mi to zlego nie robi, nie wyzywa mnie, ani nie jest obelzwy, wiec po co sie obrazac? (w tym punkcie widzenia utwierdza mnie zawsze fakt, ze ja jestem sam, a ich przynajmniej z pieciu, ale to juz inna historia).

/Sh1tleR
januszek
Użytkownik
#57 - Wysłana: 16 Wrz 2005 07:26:59
"A wtedy zadek wydał z siebie pieśń straszliwą..."
Anonim
Anonimowy
#58 - Wysłana: 16 Wrz 2005 08:49:59
/Sh1eldeR - dzięki za otrzeźwienie.
Jako autor "wielolinijkowego wywodu na temat tego, czy mozna kogos wyzywac od synkow, czy nie" musze przyznać, że faktycznie chyba trochę mnie poniosło....
Jeszcze raz thx za głos rozsądku!
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 16 Sty 2018 23:30:29 - Edytowany przez: Q__
Uważam, że Paser - co by o jego niektórych wypowiedziach nie myśleć - miał głęboką rację zwracając uwagę, na to, że nadmiar sofistyki potrafi rozwalać dyskusje. Podajmy przykład najbardziej znany - niby dlaczego tak wielu z nas ma problem ze stylem debaty Kolegi Picarda, który zwykł nie tylko odwracać kota ogonem, ale kręcić nim jak centryfugą? Co Wy na to by uzupełnić Regulamin o zapis zakazujący sofistycznych popisów (wiadomo, zwykliśmy traktować nasz Regulamin dość luźno, bo zbyt sztywnej moderacji chyba nikt tu nie lubi, ale zawsze jako jakaś forma ogranicznika działa)?
KAEM
Użytkownik
#60 - Wysłana: 16 Sty 2018 23:50:47 - Edytowany przez: KAEM
Q, mam trzy uwagi:

1. kto miałby rozsądzać czy dana wypowiedź jest na tyle zawiła i pokrętna aby można ją uznać za sofistykę a nie po prostu za trochę bardziej skomplikowaną argumentację? Mówiąc wprost: po wprowadzeniu takiego zapisu dasz sobie kolejne narzędzie do uciszania użytkowników w zasadzie wedle uznania.

2. To nie Paser zwrócił na to uwagę i nie on pierwszy użył tu tego pojęcia. Paser tylko sprytnie powtórzył po kimś innym...
Q__:
sofistyki postaraj się z łaski swojej, by takie oskarżenia więcej się nie pojawiały

3. Dyskusja to nie tylko podawanie suchych argumentów, to także m. in. polemika z wcześniejszymi wypowiedziami. Wprowadzanie jakiś sztucznych ograniczeń zuboży dyskusję - ludzie zaczną się zastanawiać nie jaki podać argument ale w jaki sposób ten argument napisać aby moderator ich nie zbanował za zbyt zakręcona argumentację. Strach będzie używać zdań złożonych
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Regulamin forum

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!