USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Dyskusja w sprawie moderatora
 Strona:  ««  1  2  ...  18  19  20  21  22  ...  26  27  »» 
Autor Wiadomość
Madame Picard
Moderator
#571 - Wysłana: 29 Kwi 2010 19:04:53
Odpowiedz 
No i niestety nikt się nie wypowiedział na temat mojej propozycji zmian w regulaminie...
Q__
Moderator
#572 - Wysłana: 29 Kwi 2010 19:07:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
RaulC

Weź pod uwagę, że Madame Picard - ze względów zdrowotnych - ogłosiła właśnie reygnację z obowiązków moda, więc twoje uwagi są i niepotrzebne i niesmaczne. Ponadto posługujesz się, unikaną przez ludzi kulturalnych, argumentacją "ad personam", co nie pasuje do kulturalnej dyskusji, natomiast może się łatwo przerodzić w awanturę.

Jeśli masz ochotę na dyskusje, uważaj by nie skończyło się na dyskusji nad banem czasowym dla ciebie.
RaulC
Użytkownik
#573 - Wysłana: 29 Kwi 2010 19:35:13
Odpowiedz 
Madame Picard:
Może warto by było go sprecyzować tworząc wykaz zachowań zakazanych, które pociągałyby automatyczny wniosek o bana. Myślę, że to ułatwiłoby znacznie pracę moderatorom. Proponuję, aby były to następujące zachowania:
- wypowiedzi sprzeczne z polskim prawem
- obrażanie i wyzywanie innych osób, zarówno innych forumowiczów jak i innych osób
- wulgaryzmy
- zakładanie podwójnych tożsamości
- floodowanie (pisanie w kółko tego samego).

Wypowiadam się:
1. kto by oceniał czy wypowiedź jest sprzeczna z polskim prawem?
2. Kto by oceniał czy coś jest obraźliwe? W ten sposób każdą wypowiedź można uznać za obraźliwą jeśli napisałoby się, że choćby odnosi się wrażenie, że ktoś nie ma racji niezaleznie od argumentów.
3. Czy słowa wykropkowane też by były uznawane za wylgaryzmy? Lub słowa złozone z jakiś znaczów, które wiadomo, że oznaczają brzydkie słowa?
4. W jaki sposób sprawdzić czy to jest podwójna tożsamość? Rozumiem, że po numerze IP, ale to może byc złudne, bo z jednego komputera mogą korzystać dwie osoby. na przykład: (nie weź tego ad personam) Ty i Twój mąż zakładacie konta na forum a posługujecie sie jednym komputerem. Można by to uznać za podwójną osobowość i zbanować oboje.
5. Może by to doprecyzować? Chodzi o powielanie kilkakrotne wypowiedzi czy też o pisanie w kółko tego samego innymi słowami?

Q__
Jeśli ci to ulży...
Madame Picard
Moderator
#574 - Wysłana: 29 Kwi 2010 19:45:01 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
RaulC

1. Moderacja (nowy moderator miałby nawet znakomite ku temu kompetencje).
2. Moderacja.
3. Nie. Cytaty i stylizacje też nie.
4. Numer IP + wyjaśnienia zainteresowanej osoby (to akurat jest zawarte nawet w obecnym regulaminie).
5. To drugie.

To wszystko skutkowałoby WNIOSKIEM o bana, nie samym banem.
Q__
Moderator
#575 - Wysłana: 29 Kwi 2010 19:45:53
Odpowiedz 
RaulC

RaulC:
Jeśli ci to ulży...

No comments .
Eviva
Użytkownik
#576 - Wysłana: 29 Kwi 2010 19:55:44 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Madame Picard:
To wszystko skutkowałoby WNIOSKIEM o bana, nie samym banem.

Też niemiłe, i to bardzo niemiłe.

Q_

No co Ty, odłóż tę spluwę, bo wezwę negocjatora!
Madame Picard
Moderator
#577 - Wysłana: 29 Kwi 2010 19:57:21
Odpowiedz 
Eviva

Skutki niemiłych zachowań powinny być niemiłe. To się nazywa kara.
Eviva
Użytkownik
#578 - Wysłana: 29 Kwi 2010 19:59:38
Odpowiedz 
Madame Picard:
Skutki niemiłych zachowań powinny być niemiłe. To się nazywa kara.

A gdzie to modne obecnie wychowanie bezstresowe ?

Zresztą ja już nie mam zamiaru ani łamać regulaminu, ani wdawać się w kłótnie, istnieje wiec nieznaczna możliwość, że owe niemiłe skutki jakoś mnie ominą .
Madame Picard
Moderator
#579 - Wysłana: 29 Kwi 2010 20:02:06
Odpowiedz 
Eviva:
A gdzie to modne obecnie wychowanie bezstresowe ?

Na śmietniku historii.

Eviva:
Zresztą ja już nie mam zamiaru ani łamać regulaminu, ani wdawać się w kłótnie, istnieje wiec nieznaczna możliwość, że owe niemiłe skutki jakoś mnie ominą

W takim wypadku istnieje pewność, a nie nieznaczna możliwość .
RaulC
Użytkownik
#580 - Wysłana: 29 Kwi 2010 20:05:28
Odpowiedz 
Madame Picard:
1. Moderacja (nowy moderator miałby nawet znakomite ku temu kompetencje).
2. Moderacja.
3. Nie. Cytaty i stylizacje też nie.
4. Numer IP + wyjaśnienia zainteresowanej osoby (to akurat jest zawarte nawet w obecnym regulaminie).
5. To drugie.

1. Jeśli modem zostanie Jurgen to jak najbardziej byłoby to możliwe.
2. Jeśli "Oskarżony" będzie miał prawo do obrony to może być. Ale "wyrok" i tak powinien zapadać większością głosów. ;)
3. OK, czasem bowiem na przykład sesja wymaga zastosowania 'słówka" :D
4. Czasem to nie pomaga żadne wyjaśnienie . Byłbym tu jednak ostrożny.
5. Tu też byłbym ostrozny bowiem niektórzy "zacinają" się w swoim zacietrzewieniu jak choćby (to tylko przykład) Pickard w swojej opinii o XI-ce.

Jeśli by doprecyzować warunki wniosku o bana to całkiem dobry pomysł.
Madame Picard
Moderator
#581 - Wysłana: 29 Kwi 2010 20:12:53
Odpowiedz 
RaulC

2. Decyzja o banie zawsze ma być poprzedzona głosowaniem (z wyjątkiem dinotreka i spambotów )
4. Wątpliwości są rozstrzygane na korzyść "oskarżonego".
5. Dokładnie takie "zacięcie" mam na myśli.
Q__
Moderator
#582 - Wysłana: 29 Kwi 2010 20:19:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
RaulC

RaulC:
Jeśli "Oskarżony" będzie miał prawo do obrony to może być. Ale "wyrok" i tak powinien zapadać większością głosów. ;)

Taka była dotychczasowa praktyka. Przy czym pamiętajmy o samoregulacji i ostrzeżeniach moderatorskich. Ktoś kto doczeka się bana za obrażanie musi by naprawdę w tym obrażaniu zapamiętały. Skrucha i brak recydywy w większości wypadków załatwią sprawę w sposób polubowny. Wbrew pozorom nikt tu nie pali się do banowania.

RaulC:
Czasem to nie pomaga żadne wyjaśnienie . Byłbym tu jednak ostrożny

To, że dany czyn jest automatycznie zagrożony karą, nie znaczy, że kara musi automatycznie zapaść. W dotychczasowej praktyce kończyło się to albo prostym wyjaśnieniem (małżeństwa czy inne pary wzgl. rodzeństwa korzystajaće z tego samego IP), albo zbanowaniem drugiej tożsamości i ostrzeżeniem dla podejrzanego. Zasadniczo chodzi tu o obowiązek zgłaszania, że z tego samego IP może wypowiadać się kto inny, i uniknięcie sytuacji takich jak - lata temu - z Baruszem.

RaulC:
Tu też byłbym ostrozny bowiem niektórzy "zacinają" się w swoim zacietrzewieniu jak choćby (to tylko przykład) Pickard w swojej opinii o XI-ce.

Owszem i takie zacietrzewienie jest jednak floodowaniem. Właśnie z racji stopnia uciążłiwosci. (Bo nie jest już floodem, w tym się chyba zgodzimy, rzucana raz na jakiś czas złośliwa uwaga o nielubianym filmie/odcinku/serii.) Przy czym ponownie: o stopniu uciążliwości, w sytuacjach niejednoznacznych, świadczą reakcje innych Userów.

ps. nie sądzisz, że przydałyby się jakieś przeprosiny?
RaulC
Użytkownik
#583 - Wysłana: 29 Kwi 2010 21:07:51
Odpowiedz 
Madame Picard
Q__

Czyli uprzedzenie o korzystaniu z komputera przez więcej niż jednego usera nie grozi wnioskiem o bana? Ja sam korzystam z komputera w domu i w pracy. Gdyby (choć tak nie jest) ktoś w pracy korzystał z tego samego komputera i wchodził na forum to mnie lub temu komuś groziłby ban choćbyśmy o sobie nie wiedzieli, a szczególnie gdybysmy o sobie nie wiedzieli. Takie sytuacje tez mogą sie zdarzyć. U mnie w pracy szczególnie, bo cały net przechodzi przez jeden serwer, którego IP się pojawia a nie poszczególnych terminali w sieci.

Co do floodowania to jestem w pewnym sensie za. Jednak burzliwe dyskusje, gdzie można używać tych samych argumentów inaczej wypowiedzianych też można by wziąć za floodowanie. Dlatego powinno się jasno określić co jest a co nie floodowaniem.

Q__:
Przy czym pamiętajmy o samoregulacji i ostrzeżeniach moderatorskich. Ktoś kto doczeka się bana za obrażanie musi by naprawdę w tym obrażaniu zapamiętały.

Czasami oskarżenie o obrażanie może być bezpodstawne bowiem należałoby wziąć pod uwagę czy jest to czynione jako wyraz czystej złośliwości czy też po prostu próba wskazania komuś jego błędów, lub by się zreflektował co do tego w jaki sposób się wypowiada.

PS.
Q__:
nie sądzisz, że przydałyby się jakieś przeprosiny?

Za co? To nie miało być złośliwe tylko próba pokazania MP, że ma coraz bardziej "wisielcze" nastawienie i to widać po tym jak pisze. A, moim zdaniem, powinna mieć jak najbardziej pozytywne nastawienie do wszystkiego.
Q__
Moderator
#584 - Wysłana: 29 Kwi 2010 21:22:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
RaulC

RaulC:
Czyli uprzedzenie o korzystaniu z komputera przez więcej niż jednego usera nie grozi wnioskiem o bana?

Nie, chyba, że zachownie piszących później spod danego IP tozsamości, będzie jawnie przeczyć podanym na starcie wyjaśnieniom.

RaulC:
Czasami oskarżenie o obrażanie może być bezpodstawne bowiem należałoby wziąć pod uwagę czy jest to czynione jako wyraz czystej złośliwości czy też po prostu próba wskazania komuś jego błędów, lub by się zreflektował co do tego w jaki sposób się wypowiada.

Właśnie dlatego na moderatorów wybierane są osoby cieszące się niejakim hmm... hmm.. szacunkiem i... ten tego... zaufaniem, by umiały to rozpoznać. Zwł, że wsparciem im jest w takich razach forumowa opinia publiczna i jej "wyroki".

RaulC:
Za co? To nie miało być złośliwe tylko próba pokazania MP, że ma coraz bardziej "wisielcze" nastawienie i to widać po tym jak pisze. A, moim zdaniem, powinna mieć jak najbardziej pozytywne nastawienie do wszystkiego.

Widzisz. Zakładajac nawet, ze chciałeś dobrze, wyraziłeś swe opinie w formie budzącej dość ostre kontrowersje, a to sugeruje, że - w najlepszym wypadku - strzeliłeś gafę.
RaulC
Użytkownik
#585 - Wysłana: 29 Kwi 2010 22:02:58
Odpowiedz 
Q__

Sam widzisz, że można się pomylić co do intencji danej wypowiedzi. Czasami ostrzjszy ton ma wstrząsnąć daną osobą na zasadzie "wejścia na ambicję". Dlatego trzeba zwracać uwagę na każde słowo w takich kontrowersyjnych wypowiedziach. Na każdy znaczek "" też.
Niestety niektórzy na forum mogą mieć trudności w odróżnieniu czy coś jest zamirzoną złosliwością a jedynie próbą wstrząśnięcia "napadniętym" w powiedzmy ironiczny sposób.
Poza tym w przypadku jeśli dwie osoby wdają się w pyskówkę to proponuję postawić wniosek o bana czasowego dla obu a nie tylko dla jednej. Niestety często złośliwe obrażanie ma charakter dwustronny. Każdy ma prawo do własnych poglądów i mówienie komuś, że ma np.: faszystowskie poglądy jest takim samym obrażaniem jak mówienie, że np.: za krótko żyje by się na jakiś temat wypowiadać. (dla przykładu można tu dać pyskówkę między Evivą a IDIC.) Ewentualnie można faktycznie dociekać kto pierwszy zaczął co wymaga żmudnego śledztwa i śledzenia każdej wypowiedzi po kolei. Dla uproszczenia można przyjąć, że obie osoby są winne w takim samym stopniu bowiem prowokowały się wzajemnie i dla obu postawić wniosek o bana czasowego.
kanna
Użytkownik
#586 - Wysłana: 29 Kwi 2010 22:25:28
Odpowiedz 
RaulC:
Dla uproszczenia można przyjąć, że obie osoby są winne w takim samym stopniu bowiem prowokowały się wzajemnie i dla obu postawić wniosek o bana czasowego.

W jakis sposób ten pomysł koreluje z moim - oraz Twoim Madame Picard - Ty nazywasz to"niekarmieniem trolli". Ja mówię o konsekwentnym ignorowaniu zaczepek wysuwanych albo pod moim adresem, albo ogólnie, dla "rozruszania atmoasfery".

Nie powiedziałabym o "równiej winie" - choc uważam, że jeżeli jedna osoba zaczyna radośnie, przepraszam za słowo, rzucac w koło gównem - to inni powinni ja obejśc szerokim kołem, a nie zaczynac ją z tego bajora wyciągać. Bo włażąc tam, też zostana opryskani - a potem opryskają innych (choćby przypadkowo, otrząsając się). Wina może nie będzie równa, ale skutki - podobne.

Dlatego, jeżli jakas osoba CZUJE sie obryzgiwana - a nie ma siły, aby obejść agresora szerokim łukiem - powinna móc zwrócić sie do Moda z prośba o ostrzeżenie dla "bryzgacza". Tylko pod tym warunkiem, koncepcja banów czasowych dla obu oponentów ma sens.

Cos takiego przydarzyło się Delcie - został zaatakowany i wdał się w spór. Zaden z Modów nie przywołał do porządku osoby, która na Deltę naskoczyła. Zajął się więc udowadnianiem, ze nie jest wielbłądem, a potem wybrał emigrację .
Wprowadzenie pomysłu RaulaC chroni w jakiś spsób obie strony - dając im czas na ochłonięcie. Ale, powtarzam,pomysł ten jest do zastosowania wyłącznie pod warunkiem, ze zaatakowany może prosić Modów o pomoc (typu ostrzeżenie, czasowe zabanowanie agresora itp.) i JA OTRZYMA.
Q__
Moderator
#587 - Wysłana: 30 Kwi 2010 05:40:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
RaulC

RaulC:
Sam widzisz, że można się pomylić co do intencji danej wypowiedzi. Czasami ostrzjszy ton ma wstrząsnąć daną osobą na zasadzie "wejścia na ambicję". Dlatego trzeba zwracać uwagę na każde słowo w takich kontrowersyjnych wypowiedziach.

Można i dlatego np. wiele z tego co mówił Mordah prywatnie uważałem za dopuszczalne (ba, nawet na Przewodasa byłem mniej cięty niż ogół), jednak jeśli ktoś notorycznie formułuje swoje myśli w sposób dwuznaczny i powszechnie odbierany negatywnie, choc zauważył, że bywa to zbyt często opacznie rozumiane, to mozna już mówić o recydywie i nieliczeniu się w Współforumowiczami.

RaulC:
Poza tym w przypadku jeśli dwie osoby wdają się w pyskówkę to proponuję postawić wniosek o bana czasowego dla obu a nie tylko dla jednej. Niestety często złośliwe obrażanie ma charakter dwustronny.

Zdarzały się na tym forum (i za waterhouse'a, i za nowszych czasów) sytuacje gdy "obrywały" obie strony. (Np. Domko i Eviva, Picard i Slovaak, biter i Slovaak, Mordah & Mav i Picard; ostatnio Eviva i Delta.) Uwierz mi, inaczej traktowany jest niesprowokowany atak (to prawdę mówiąc może grozić banem permanentnym, zwł. gdy się powtarza), inaczej eskalacja sporu (przeciwnik w dyskusji jest ostry, ale na krawędzi kultury, druga strona nie wytrzymuje) - to często kończyło się tylko na ostrzeżeniu, a jeszcze inaczej celowe prowokowanie drugiej strony by narazić ją na kary (bo i taki przypadek się trafił) wtedy wręcz prowokator może spodziewać się większej surowości.

(Przy czym: jeśli uważamy, że moderacja okazała się zbyt jednostronna zawsze możemy przytoczyć link stanowiący - w naszych oczach - dowód winy także drugiej strony.)
Madame Picard
Moderator
#588 - Wysłana: 30 Kwi 2010 10:41:04
Odpowiedz 
RaulC
Q__

Będę wdzięczna za zejście już z tematu mojej osoby, przynajmniej w tym topiku. Raul ma prawo do opinii na mój temat, a że postanowił się publicznie pozastanawiać nad wpływem mojej choroby na psychikę, to już tylko sobie wystawił laurkę. Mnie to, prawdę mówiąc, lata. I nie ma co dalej tego wałkować.

RaulC
kanna

Prawdę mówiąc, to moje intencje odnośnie tego sprecyzowania regulaminu były zupełnie inne. Moderacja to nie ma być pani przedszkolanka, która rozstrzyga spory, wnika, kto zaczął, i wychowuje forumowiczów. Moderacja to ma być policja, która wkracza wtedy, gdy ktoś łamie regulamin, bez wnikania, dlaczego tak zrobił i kto zaczął.
Oczywiście, że jestem zdania, że najlepszym sposobem na lubujących się w błocie trolli jest ich omijanie. Ale to jest kwestia odbywająca się poza moderacją, jeśli to obrzucanie nie podpadnie pod łamanie regulaminu.
To tak jak w życiu. Musimy na co dzień jakoś znosić różnych zatruwających nam życie wałków, ale policji na nich nie wzywamy, dopóki nie złamią prawa. A jak sami się na nich z pięściami rzucimy, to można wezwać policję na nas.
Eviva
Użytkownik
#589 - Wysłana: 30 Kwi 2010 11:39:17 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
kanna:
Cos takiego przydarzyło się Delcie - został zaatakowany i wdał się w spór. Zaden z Modów nie przywołał do porządku osoby, która na Deltę naskoczyła. Zajął się więc udowadnianiem, ze nie jest wielbłądem, a potem wybrał emigrację .

Moja droga, przeinaczasz fakty. Podczas ostatnich wydarzeń nie zaczepiałam Delty, to on na mnie zaczął napadać. Prosiłam moderatora o pomoc, to powiedział, że mam sobie radzić sama. Stąd moje późniejsze zachowanie. I nie mam zamiary czuć się winna temu, że Delta sobie poszedł - próbowałam załagodzić spór, pierwsza wyciągnęłam rękę do zgody (nie moja wina, że Q wykasował potem i mój post, i bardzo niemiłą odpowiedź Delty), nawet pisałam do niego na priva.
I z łaski swojej nie pisz o "pewnej osobie" skoro wiadomo, że chodzi tu o mnie. Rozumiem, że można kogoś nie lubić, ale dopiero przeinaczanie faktów na jego niekorzyść i robienie z niego jakiegoś diabła stanowi sprawę niesmaczną.

BTW: nie zamierzam się kłócić, jednak nie lubię, gdy ktoś rzuca pod moim adresem fałszywe oskarżenia, nawet niezamierzone.
Skoro już mowa o wypowiedziach obraźliwych, to ja uważam za obraźliwe sugerowanie wszystkim dookoła, że tak zaszczułam biednego Deltę, że musiał uciekać, gdyż zrobił to z własnej woli i własnej histerii. Tak, czuję się OBRAŻONA. I co?
Picard
Użytkownik
#590 - Wysłana: 30 Kwi 2010 12:06:18 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
RaulC:
Tu też byłbym ostrozny bowiem niektórzy "zacinają" się w swoim zacietrzewieniu jak choćby (to tylko przykład) Pickard w swojej opinii o XI-ce.


Co jest złego w tym moim zacięciu?

Madame Picard:
To tak jak w życiu. Musimy na co dzień jakoś znosić różnych zatruwających nam życie wałków, ale policji na nich nie wzywamy, dopóki nie złamią prawa. A jak sami się na nich z pięściami rzucimy, to można wezwać policję na nas.

I wybacz ale to jest właśnie bardzo nieszczęśliwe rozwiązanie bo prowadzi ono do do bardzo nieprzyjemnych sytuacji, takich jak ta z Deltą. Ostatecznie gdy Cię ktoś cały czas kopie po nogach to masz prawo na to zareagować i sprzedać temu komuś solidnego kopa w zadek, chyba że właśnie znajdzie się ktoś kto wcześniej powstrzyma prowokującego kopacza.
kanna
Użytkownik
#591 - Wysłana: 30 Kwi 2010 12:11:17
Odpowiedz 
Madame Picard:
Moderacja to nie ma być pani przedszkolanka, która rozstrzyga spory, wnika, kto zaczął, i wychowuje forumowiczów. Moderacja to ma być policja, która wkracza wtedy, gdy ktoś łamie regulamin, bez wnikania, dlaczego tak zrobił i kto zaczął.

Zgadzam sie w pełni Nie masz za zadanie rozstrzygac, kto zaczął - ale jeżeli ktoś wnosi oficjalna "skarge" masz zaregować.
Eviva
Użytkownik
#592 - Wysłana: 30 Kwi 2010 12:17:35
Odpowiedz 
Picard:
Ostatecznie gdy Cię ktoś cały czas kopie po nogach to masz prawo na to zareagować i sprzedać temu komuś solidnego kopa w zadek, chyba że właśnie znajdzie się ktoś kto wcześniej powstrzyma prowokującego kopacza.

Niestety, nie masz prawa. Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie. Zdaje się, że padł wtedy następujący argument prawny, że "prowokacja nie usprawiedliwia ataku na prowokatora".
Q__
Moderator
#593 - Wysłana: 30 Kwi 2010 12:19:26
Odpowiedz 
kanna

kanna:
Nie masz za zadanie rozstrzygac, kto zaczął - ale jeżeli ktoś wnosi oficjalna "skarge" masz zaregować.

Przy czym moderator ma lepiej niż policja. Cały przebieg zajścia ma w postaci zapisanego materiału dowodowego .
Picard
Użytkownik
#594 - Wysłana: 30 Kwi 2010 12:28:43 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Eviva:
Niestety, nie masz prawa. Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie. Zdaje się, że padł wtedy następujący argument prawny, że "prowokacja nie usprawiedliwia ataku na prowokatora".

Moim zdanie całkiem błędny argument. W takich syutacjach interwencja moderatora była by wskazana, jako iż sama rzekomo prosiłaś go o pomoc. Nie pomógł Ci i rzecz skończyła się jak się skończyła - nie wnikam w to kto miał racje, Ty czy Delta: ale widzisz jakie są konsekwencje bierności moderatorów w takich przypadkach?
Eviva
Użytkownik
#595 - Wysłana: 30 Kwi 2010 12:31:10
Odpowiedz 
Picard:
sama rzekomo prosiłaś go o pomoc.

Rzekomo? Chcesz log z tej rozmowy?

Picard:
widzisz jakie są konsekwencje bierności moderatorów w takich przypadkach?

Widzę to świetnie i dlatego oskarżanie mnie o odejście Delty uważam za - w najlepszym razie - złą interpretację faktów.
Picard
Użytkownik
#596 - Wysłana: 30 Kwi 2010 12:35:20
Odpowiedz 
Eviva:
Rzekomo? Chcesz log z tej rozmowy?

Mnie to rybka jak było naprawdę: wiem tylko, że twierdzisz, że prosiłaś o pomoc i jej nie dostałaś. I widzisz jakie są tego konsekwencje?

Eviva:
Widzę to świetnie i dlatego oskarżanie mnie o odejście Delty uważam za - w najlepszym razie - złą interpretację faktów.

Teraz to już bez znaczenia kto kopał a kto był kopany i do oddania kopniaków prowokowany. Istotne jest tylko to, że całej sytuacji dało by się uniknąć.
Eviva
Użytkownik
#597 - Wysłana: 30 Kwi 2010 12:39:07 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Picard:
Teraz to już bez znaczenia kto kopał a kto był kopany i do oddania kopniaków prowokowany.

No nie do końca - nie może być tak, jak w powiedzeniu "Ukradł zegarek, czy może jemu ukradli - nieważna, w każdym razie był zamieszany w kradzież". To dlatego jestem zadowolona z kandydatury Jurgena. W przeszłości udowodnił że umie być bezstronny i obiektywny, a to kluczowa cecha dla moderatora.

Picard:
Istotne jest tylko to, że całej sytuacji dało by się uniknąć.

I to też nie jest takie pewne. Delta chyba postawił sobie za punkt honoru, by nie być ze mną na jednym forum, i to bez względu na moje zachowanie. Przykro mi, że tak postanowił, a jeszcze bardziej, że zrobił to w taki sposób, ale obawiam się, że nic na to nie dałoby się poradzić.

Z perspektywy czasu uważam, że jednak najlepiej zrobiłabym, całkowicie ignorując zaczepki Delty, a idąc jeszcze dalej - żebym w swoim czasie mu nie dokuczyła. Bo nie wypieram się, taka sytuacja (znacznie wcześniej) miała miejsce, ale bardzo tego żałuję, a zresztą Delta odpłacił mi z nawiązką. Jednak trudno cofnąć czas, choć byli tacy, co próbowali (na przykład JJ Abrams )
Picard
Użytkownik
#598 - Wysłana: 30 Kwi 2010 14:28:32
Odpowiedz 
Eviva:
"Ukradł zegarek, czy może jemu ukradli - nieważna, w każdym razie był zamieszany w kradzież".

Nie rozstrzygam kwestii kto miał racje - nawet nie czytałem tych waszych dyskusji i nie chce mi się nawet ich szukać. To na co zwracam tylko uwagę to fakt, że cała sprzeczka skończyła się źle - niezależnie od tego kto zaczął i, że można było tego uniknąć.

Eviva:
I to też nie jest takie pewne. Delta chyba postawił sobie za punkt honoru, by nie być ze mną na jednym forum, i to bez względu na moje zachowanie

Nie powiem żebyś w tym przypadku miała racje. Czytalem jego uzasadnienie decyzji o odejściu i zauważyłem, że jego powody sprowadzały się do dwóch kwestii, raz: uznał, że Ty i - zdaje się - biter jesteście bezkarni, faworyzowani przez moderatorów i jemu się to zwyczajnie nie podoba. Dwa:, że klimat forum zaczął się psuć, że nie jest to już to miejsce, które kiedyś lubił i dlatego postanowił je opuścić.

Eviva:
żebym w swoim czasie mu nie dokuczyła. Bo nie wypieram się, taka sytuacja (znacznie wcześniej) miała miejsce

A widzisz: kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. A co do twoje osoby to powiem jedno: uważam, że zbyt wiele rzeczy bierzesz do siebie, jesteś przewrażliwiona na swoim punkcje. A mówi Ci to rasowy nadwrażliwiec więc jeśli nawet komuś takiemu jak ja rzuca się nadwrażliwość w oczy to musi mieć ona przybierać znaczne rozmiary.

Eviva:
na przykład JJ Abrams

Oj, się doczekasz krytyki tego pana, doczekasz, jeszcze tylko kilka dni do rocznicy premiery jego ,,dzieła". Fajny mu szykuje jubileusz! Tylko ciekaw jestem czy tłumaczenie tekstów krytycznych wobec jego filmu zostanie rzeczywiście zamieszczone na głównej stronie serwisu jak to niegdyś obiecywałaś? Zdaje się zgodziłaś się na zamieszczenie 5 tekstów o tej treści.
Madame Picard
Moderator
#599 - Wysłana: 30 Kwi 2010 15:04:17
Odpowiedz 
Picard:
to jest właśnie bardzo nieszczęśliwe rozwiązanie bo prowadzi ono do do bardzo nieprzyjemnych sytuacji, takich jak ta z Deltą

A jak sobie wyobrażasz alternatywę? Moderację w postaci niańki, która poucza, strofuje, wychowuje i dochodzi, kto zaczął, po skargach "psze pani, a on się przeeezywa!"? No to ja się w takiej roli nie widzę, wątpię, aby także Q__ i Jurgen mieli ochotę bawić na forum duże dzieci, ale nie chcę się za nich wypowiadać.

Picard:
gdy Cię ktoś cały czas kopie po nogach to masz prawo na to zareagować i sprzedać temu komuś solidnego kopa w zadek

Nie, nie masz prawa. Moderacja zareaguje na wyzywanie i obrażanie drugiej strony i nie będzie jej obchodziło, kto zaczął i dlaczego. Tak jak policja IRL. Nauczcie się może sami wchodzić w interakcje z innymi ludźmi bez wołania pani na pomoc.

kanna:
ale jeżeli ktoś wnosi oficjalna "skarge" masz zaregować.

Jak? Pogrozić palcem? Postawić do kąta? Pouczyć, że to nieładnie?
Jedynym instrumentem, jaki mamy, jest ban, a akurat w tamtej sytuacji podstaw do bana dla żadnej ze stron nie było. A apele o opamiętanie się i nieciągnięcie awantury dalej nie dawały żadnego efektu nawet kiedy zapowiedziałam kasowanie postów.

Byłabym też wdzięczna za skupienie się na omówieniu moich propozycji zmian, a nie na wnikaniu, kto miał rację w sporze sprzed kilku miesięcy.
Picard
Użytkownik
#600 - Wysłana: 30 Kwi 2010 15:13:07
Odpowiedz 
Madame Picard:
jak sobie wyobrażasz alternatywę?

Tak jak opisywała ją - zdaje się - kanna: czyli moderator sprawdzał by zasadność skargi danego użytkownika. Podobne rozwiązanie działa np. na FilmWeb.

Madame Picard:
Nie, nie masz prawa.

I tu widzisz faworyzujesz jedną ze stron: tą kopiącą, a jednocześnie odmawiasz kopanemu jakiejkolwiek obrony! Bo oddać kopaczowi nie można bo zaraz przeleci zły moderator i pogrozi łapką, a poskarżyć się też na własną krzywdę nie wolno gdyż moderator to nie rzekoma przedszkolanka. Wszytko co pozostaje ofierze obrzucania błotem to zacisnąć zęby i czekać, że być może jaśnie pan/pani moderator w końcu zdecyduje się coś zrobić z kopaczem. Sorry, nie zgadzam się na takie rozwiązanie!
 Strona:  ««  1  2  ...  18  19  20  21  22  ...  26  27  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Dyskusja w sprawie moderatora

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!