USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Dyskusja w sprawie moderatora
 Strona:  ««  1  2  ...  12  13  14  15  16  ...  26  27  »» 
Autor Wiadomość
Delta
Użytkownik
#391 - Wysłana: 4 Sier 2009 20:59:19
Odpowiedz 
Madame Picard
Mogę się tylko podpisać pod tym obiema rękami. Tyle, że waterhouse miał właśnie do czynienia z innymi czasami i innymi obyczajami.

To najwyższa pora do tych obyczajów wrócić. A co jest lepszym sposobem na spróbowanie niż przywrócenie "starego prawa"?

Vanja
Rzeczywiście, wybacz, już się poprawię: Ja, obok podpisana oświadczam, że jeżeli kiedyś zgłupieję do tego stopnia żeby zacząć robić burdel i pomimo reakcji innych userów nie opamiętam się, nie będę mieć pretensji do moderatorów o bana.

Sama odpowiadam za swoje czyny co oznacza, że akceptuję też konsekwencje. I spodziewam się tego po innych. Od tego zaczęłam swoje żale, ale powtórzę- banujcie jeżeli wymaga tego sytuacja.

Ja też się chętnie pod tym podpiszę.

Eviva
Czy wiesz, że jakby się tu tego konsekwentnie trzymano, mnie by tu dawno nie było?

Nieprawda. A to z tego powodu, że nie za wszystkie wybryki muszą się sypać uwagi od moderacji jak to ma miejsce teraz.
Q__
Moderator
#392 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:01:04
Odpowiedz 
Delta

Delta:
O ile pamiętam ani Slovaak, ani ja, ani Picard nie mieliśmy pretensji za to, że dostaliśmy ostrzeżenia.

Cóż. Moja pamięć mówi mi co innego...

Delta:
Co tylko potwierdza, że sztywnymi regulacjami niczego lepszego nie osiągniemy. Paradoksalnie najlepszym czasem na tym Forum (IMHO) były czasy gdy moderacji niemal nie było widać i działała w ograniczony sposób

Czyli czasy gdy najazd newbies pod nieobecność waterhouse'a zrobił z forum Phoenixa śmietnik?

To właśnie walce z tym problemem miał służyć nowy regulamin.
Madame Picard
Moderator
#393 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:03:07
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
Eviva

Błagam, nie gadajcie głupot nic do - ważnej - sprawy nie wnoszących. Ktoś Wam coś zarzuca, personalnie czy grupowo (choć nie wiem, jaka to miałaby być grupa, może przybyli w 2008 na przykład)? Nie? To darujcie sobie takie uwagi.
Eviva
Użytkownik
#394 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:05:12
Odpowiedz 
Madame Picard

To nie dzielcie userów na nowych i starych, tylko na mądrych i głupich.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#395 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:06:11
Odpowiedz 
Madame Picard

może jeszcze raz przytoczę...


IMO problem polega na tym, że sami pozwoliliśmy na te zmiany. Dawniej gdy ktoś nowy przychodził na Forum to musiał się mniej lub bardziej dostosować inaczej powodowało to reakcję już nie samych moderatorów ale też użytkowników. Teraz pod wpływem tego nieszczęsnego filmu i nowych userów to my zaczęliśmy się dostosowywać a stary, niepisany jeszcze, regulamin zanikł. I do tego trzeba wrócić, bo inaczej będzie coraz gorzej.
Madame Picard
Moderator
#396 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:08:01
Odpowiedz 
Delta:
To najwyższa pora do tych obyczajów wrócić.

No pewnie . Ale to prośba do userów, nie do moderacji .

Delta:
A co jest lepszym sposobem na spróbowanie niż przywrócenie "starego prawa"?

Na przykład popatrzenie w lustro w poszukiwaniu belki we własnym oku?
A poważnie, teoretycznie ma to sens. A praktycznie, jako moderator, bardzo się tego obawiam.
Delta
Użytkownik
#397 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:09:16
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
Eviva
Czyli wychodzi na to, że jesteśmy ten element wywrotowy, wrzód na zdrowym pośladku społeczności...

Nie przesadzajcie. To nie chodzi o to, że nowi są odpowiedzialni za całe zło. Chodzi o to, że ogólnie wszyscy popuszczaliśmy sobie. Nowe osoby -materiał do urobienia ;) -szybko się do tego dostosowywały i to wpłynęło na tą zmianę czasów i obyczajów, o której mówiła Madame Picard.

Q__
Cóż. Moja pamięć mówi mi co innego...

Przecież to jest łatwe do sprawdzenia.

Czyli czasy gdy najazd newbies pod nieobecność waterhouse'a zrobił z forum Phoenixa śmietnik?
To właśnie walce z tym problemem miał służyć nowy regulamin.

Ale najwyraźniej się nie sprawdził bo jest gorzej niż było. Z dwojga złego, lepiej było nawet wtedy. Poza tym część z tych, jak to określasz, newbies znikła, a część się dostosowała (nawet niektórzy awansowali ;)). Z perspektywy czasu może nie potrzeba było nowych regulacji tylko czasu na dotarcie się.
Eviva
Użytkownik
#398 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:12:44 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Problem IMHO polega na tym: gdy w starej, skostniałej grupie, gdzie wszyscy znają się jak łyse konie, zjawi się świeża krew, wszystcy jakoś ją zahukają i albo zniknie, albo się dostosuje. Gdy jednak jest tylko nowych kilku, powstają frakcje "nowych", wesołych i energicznych, i "starych", którzy za diabła nie chcą zamieszania i gotowi sięgnąć po metody rodem z... no mniejsza. Moim zdaniem nie można do tego tak podchodzić. Delta ma rację - starczy po prostu przeczekać. Metodą Jana Pietrzaka.
Delta
Użytkownik
#399 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:14:16
Odpowiedz 
Eviva
Eviva:
To nie dzielcie userów na nowych i starych, tylko na mądrych i głupich.

Nie dzieliłem ich na takich. Po prostu porównuję czasy, w których działał inny regulamin z obecnymi. I dochodzę do wniosku, że dawniej rozwiązania, jakie tu były, były lepsze. Dlatego IMHO warto do nich wrócić. A za całą sytuację na Forum też jestem współwinny i nigdy temu nie zaprzeczałem.

Madame Picard
No pewnie . Ale to prośba do userów, nie do moderacji .

Do moderacji też (i adminów), bo trzeba zacząć od powrotu do poprzednich reguł. Inaczej nic z tego nie będzie.

Na przykład popatrzenie w lustro w poszukiwaniu belki we własnym oku?

A czy ja mówię, że jestem święty?
Eviva
Użytkownik
#400 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:16:27
Odpowiedz 
Delta:
A czy ja mówię, że jestem święty?

I tak nikt by nie uwierzył
Madame Picard
Moderator
#401 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:17:26
Odpowiedz 
Każdy z nas kiedyś był nowy, tak może nieśmiało zauważę .
Dodam jeszcze, że każda grupa zmienia się nieustannie. Grupa, do której przybył albo ubył jeden członek (proszę bez skojarzeń ) to już nie jest ta sama grupa. Nie ma więc ani co rozpaczać, że się zmieniamy, ani próbować zmian zatrzymać. Trzeba tylko dbać WSPÓLNIE, wszyscy razem o to, żebyśmy zmieniali się na lepsze (a przynajmniej nie na gorsze).
Delta
Użytkownik
#402 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:17:32 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Eviva
Problem IMHO polega na tym: gdy w starej, skostniałej grupie, gdzie wszyscy znają się jak łyse konie, zjawi się świeża krew, wszystcy jakoś ją zahukają i albo zniknie, albo się dostosuje.

Tak? A ja pamiętam pewną dość niemiłą sytuację, z początków Twojej obecności tutaj, gdy niektórzy chcieli się Ciebie pozbyć z Forum. I jakoś część tej skostniałej grupy broniła tego, byś nie musiała stąd znikać. Nikt chyba też Ciebie tutaj nie zahukał.

Eviva
I tak nikt by nie uwierzył

Właśnie.
Vanja
Użytkownik
#403 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:18:07
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
Eviva

Jeżeli naprawdę macie sami sobie coś do zarzucenia to to zmieńcie nie czekając na reakcje innych i po krzyku. To chyba najlepsza forma pilnowania porządku i utrzymywania poziomu? Darcie szat ma to do siebie, że żadnych efektów z niego nie ma.
Eviva
Użytkownik
#404 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:26:42
Odpowiedz 
Vanja

Alez my jesteśmy z siebie bardzo zadowoleni, moja droga, i nie widzimy powodu, by cokolwiek w sobie zmieniać.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#405 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:28:03 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Eviva:
Alez my jesteśmy z siebie bardzo zadowoleni, moja droga, i nie widzimy powodu, by cokolwiek w sobie zmieniać.

Takie nasze Rewolucyjne zboczenie.....

Vanja:
Jeżeli naprawdę macie sami sobie coś do zarzucenia to to zmieńcie nie czekając na reakcje innych i po krzyku.

zostaliśmy wywołani do tablicy
Eviva
Użytkownik
#406 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:33:54
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
zostaliśmy wywołani do tablicy

Ja jestem jak zwykle nieprzygotowana. i lekcji też nie odrobiłam...
Madame Picard
Moderator
#407 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:38:28 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Eviva
FederacyjneMSZ

To cudnie, bo społeczność też jest z Was bardzo zadowolona i nie widzi powodu, by cokolwiek a Was zmieniać .
A teraz, skoro uporaliśmy się już z wymyślonym przez Was problemem, to czy moglibyśmy przejść do tematu? Przypomnę, że dyskutujemy o propozycjach zmian w regulaminie zgłoszonych przez Vanję.
Eviva
Użytkownik
#408 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:42:47 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Madame Picard

Khem... chciałam tylko zauważyć, że nie my wymyśliliśmy podział na "nowych" i "starych" userów... I proszę, teraz można dyskutować.
biter
Użytkownik
#409 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:44:22
Odpowiedz 
Nie wiem co tu się działo jak mnie nie było ale powiem wam jedno. Nie mogąc latać z Phoenixem zahaczyłem o kilka polskich for ale takiego jak to nie spotkałem - no może jednak było takie jedno. Człowiek pisząc tutaj czuje permamętny brak kontroli moderatorskiej natomiast odczuwa wzajemną kontrolę współużytkowników i to jest coś niesamowitego odróżniającego to forum od innych ad plus jak najbardziej.

Nie pamiętam sytuacji (poza jedną z mym udziałem) która wymagała by restrykcyjnych działań moderatora. Taka jest specyfika tego typu komunikacji, że musimy się ścierać i kłócić, że są osoby którym się nie przetłumaczy ale trzeba do tego przywyknąć a nie się obrażać. Zwyczajnie nie chcesz z kimś rozmawiać to z nim nie rozmawiaj zamiast go strofować i upominać co działa tylko jak woda na młyn.

Inna sprawa, że gdy na forum jest kilku moderatorów to zawsze powstają niespójności w linii moderowania, jeden jest bardziej restrykcyjny inny mniej i faktycznie powstaje wrażenie grożenia palcem a nie podejmowania działań.

Myślę że naszym modom nie można zarzucić nic "konkretnego" robią co do nich należy i nie wychylają się za bardzo. Najgorsze co może być to gdy Moderator przestaje czuć się użytkownikiem.
Madame Picard
Moderator
#410 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:45:08
Odpowiedz 
Eviva

To przedstaw swoje zdanie na ten temat .
(Serio mówię).
Eviva
Użytkownik
#411 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:46:43 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Madame Picard:
To przedstaw swoje zdanie na ten temat

Przedstawiłam przecież. I to nie raz. Ja wogóle nie lubię moderatorstwa i odgórnego narzucania - to wolno pisac, tego nie wolno, wyłączajac oczywiście kwestie wprowadzania rażących wulgaryzmów i wszelkiej obsceny.
Q__
Moderator
#412 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:48:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Widzę, że dyskusja staje się pomału rozdrapywaniem starych ran, przyczyną napięć (nawet w "grupie trzymającej władzę") i od szukania rozwiązań jesteśmy coraz dalsi.

Co Wy na to, by - niezależnie od tego jaki regulamin przyjmiemy - uznać, że wniosek o bana upadł, ale jednocześnie przyjąć, że zarówno dalsze obsesyjne pisaniny Picarda o ST XI (nie chodzi o "zakneblowanie" go za posiadanie własnego zdania, a zmuszenie do umiaru w formie, treści i częstotliwości wypowiedzi), jak i ew. odpowiedzi na nie, będą traktowane jako pogwałcenie punktu drugiego (bo nim - de facto - są już od dawna).

(Równocześnie można się zastanowić czy nie darować sobie dyskusji o "jedenastce" na np. rok, zanim nie nabierzemy do sprawy dystansu? Ale to już sprawa suminia każdego z nas.)
Eviva
Użytkownik
#413 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:51:17
Odpowiedz 
Q__

A może inaczej - niech Picard pisze o "jedenastce", co chce, ale wyłącznie w jej topicu. I kto nie chce, niech tam wogóle nie wchodzi i nie odpowiada. On się wypisze i wyżali, a my będziemy wiedzieli, gdzie nie wchodzić, jeśli nie chcemy się denerwować.
Q__
Moderator
#414 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:54:29
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
A może inaczej - niech Picard pisze o "jedenastce", co chce, ale wyłącznie w jej topicu. I kto nie chce, niech tam wogóle nie wchodzi i nie odpowiada.

1. Picard już dawno przedstawił wszystkie możliwe argumenty, teraz już tylko flooduje.

2. Będzie oznaczać zły precedens na forum - obszar wyjęty spod moderatorskiej kontroli i reguł zdrowego rozsądku...
Madame Picard
Moderator
#415 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:56:56
Odpowiedz 
Q__

A może lepiej sprawę "Picard walczący ze ST XI" potraktować jako okazję do ponownego nauczenia się oddolnej samokontroli i samoregulacji? Ignorujemy, nie karmimy trolli, uczymy się umiaru, sami jako użytkownicy zwracamy uwagę, jak coś nam się nie podoba, i tak dalej?
Doctor_Who
Użytkownik
#416 - Wysłana: 4 Sier 2009 21:57:39
Odpowiedz 
Q__

Q__:
można się zastanowić czy nie darować sobie dyskusji o "jedenastce" na np. ro

A co jeżeli ktoś dopiero niedawno zobaczył film?
Q__
Moderator
#417 - Wysłana: 4 Sier 2009 22:01:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Temu właśnie służył mój apel, tyle, że troszkę go wzmocniłem odwołaniem do regulaminu, który przecież wszyscy szanujemy .

Doctor_Who

Cenię Twoje poczucie humoru, ale nie ułatwiasz. Naprawdę.
Vanja
Użytkownik
#418 - Wysłana: 4 Sier 2009 22:02:17
Odpowiedz 
Q__:
(Równocześnie można się zastanowić czy nie darować sobie dyskusji o "jedenastce" na np. rok, zanim nie nabierzemy do sprawy dystansu? Ale to już sprawa suminia każdego z nas.)

Absolutnie nie. Nie po to poruszyłam ten temat, żeby odgórnie ograniczano mi co mam pisać a o czym nie mogę, bo takie ograniczenie de facto w tym momencie już jest- wiem, że nie mogę o ST XI napisać nic, żeby nie wywołać po raz kolejny burzy i zależy mi na tym, żeby to zmienić.
Delta
Użytkownik
#419 - Wysłana: 4 Sier 2009 22:03:27 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
biter
Człowiek pisząc tutaj czuje permamętny brak kontroli moderatorskiej natomiast odczuwa wzajemną kontrolę współużytkowników i to jest coś niesamowitego odróżniającego to forum od innych ad plus jak najbardziej.

O coś takiego właśnie mi chodzi.

Taka jest specyfika tego typu komunikacji, że musimy się ścierać i kłócić, że są osoby którym się nie przetłumaczy ale trzeba do tego przywyknąć a nie się obrażać.

Otóż to. Przecież Forum jest po to by pogadać. To, że mamy różne poglądy nie powinno być przeszkodą dopóki nie ma jakiś złośliwych osobistych wycieczek.

Q__
Co Wy na to, by - niezależnie od tego jaki regulamin przyjmiemy - uznać, że wniosek o bana upadł, ale jednocześnie przyjąć, że zarówno dalsze obsesyjne pisaniny Picarda o ST XI (nie chodzi o "zakneblowanie" go za posiadanie własnego zdania, a zmuszenie do umiaru w formie, treści i częstotliwości wypowiedzi), jak i ew. odpowiedzi na nie, będą traktowane jako pogwałcenie punktu drugiego (bo nim - de facto - są już od dawna).

Byłbym za, tylko najpierw trzeba Picardowi (tu się nie wypowiadał, więc może jeszcze nie czytał) przedstawić sprawę, by wiedział na czym stoi i nie zarobił bana przez tą niewiedzę.

Równocześnie można się zastanowić czy nie darować sobie dyskusji o "jedenastce" na np. rok, zanim nie nabierzemy do sprawy dystansu? Ale to już sprawa suminia każdego z nas.

To nie jest takie proste, bo co z sytuacjami gdy ktoś w którymś temacie po prostu użyje ST XI jako przykładu (na dowolną rzecz)? Przecież niekoniecznie będzie to robił w celu wznowienia tamtej dyskusji.

. Będzie oznaczać zły precedens na forum - obszar wyjęty spod moderatorskiej kontroli i reguł zdrowego rozsądku...

To prawda. Jeśli ma być jako taki ład (nie chodzi o żaden zamordyzm )to musi być wszędzie.
Eviva
Użytkownik
#420 - Wysłana: 4 Sier 2009 22:03:50
Odpowiedz 
Doctor_Who:
Q__: można się zastanowić czy nie darować sobie dyskusji o "jedenastce" na np. ro
A co jeżeli ktoś dopiero niedawno zobaczył film?

Q__:
Doctor_Who

Cenię Twoje poczucie humoru, ale nie ułatwiasz. Naprawdę.

Ależ Doktor pisał powaznie. W końcu to całkiem prawdopodobne - ktoś zobaczył niedawno i chce pogadać, a tu nie lza. Czemu?
 Strona:  ««  1  2  ...  12  13  14  15  16  ...  26  27  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Dyskusja w sprawie moderatora

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!