USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Przywitanie
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
patryk089x
Użytkownik
#31 - Wysłana: 11 Mar 2011 22:25:49
Eviva:
Obejrzała kilka razy cały TOS i i bardzo się jej podobał, więc w stosownej chwili podsunę jej VOY. Może nie zwymiotuje

Oby. Może lepiej podsuń jej najlepsze części z TNG i DS9, potem co gorsze, potem najlepsze z VOY i dopiero zacznij jej przekazywać resztę VOY'a. Do co niektórych słabiutkich odcinków trzeba się przygotować emocjonalnie.

A jak to strawi to możesz pokazać jej nawet ENT
Eviva
Użytkownik
#32 - Wysłana: 11 Mar 2011 22:28:15
patryk089x

Rzecz w tym, że mama widziała kilka odcinków TNG i zupełnie się jej nie podobał, teraz usiłowała obejrzeć jeden odcinek DS9 i go nie zmogła....
patryk089x
Użytkownik
#33 - Wysłana: 12 Mar 2011 11:59:34
Eviva

Eh, jak jej najlepsze serie = TNG i DS9 nie podeszły, to raczej nie widzę szans na VOY'a, ale kto wie...

Jak już mówiłem na tym forum:
De gustibus non est disputandum
Korrd
Użytkownik
#34 - Wysłana: 12 Mar 2011 12:33:39
patryk089x

Nooo, z tym gustem jest tak, że według mnie, jest jeszcze nadzieja.
TNG jest ciężki w odbiorze, może się nie podobać, ponieważ jest toporny i przeidealizowany. Potrzeba trochę dobrej woli, żeby docenić jego fabularne walory. Voyager jest dobry na początek, ponieważ fabularnie nie ustępuje TNG (chociaż zdarzają się tacy, co tego nie potrafią zaakceptować), a jednocześnie jest zdecydowanie przystępniejszy.

Moja dziewczyna nie mogła przetrawić TNG, DS9 szło lepiej, ale też daleko nie zaszła. Dopiero Voyager uczynił z niej trekerkę ;)
Eviva
Użytkownik
#35 - Wysłana: 12 Mar 2011 12:51:39
Korrd

Bo każdy trekker ma swój serial, który go "stworzył". Mnie zdecydowanie TOS.
krzychu
Użytkownik
#36 - Wysłana: 12 Mar 2011 14:25:22 - Edytowany przez: krzychu
ja od kilku lat ogladam star trek

wczesniej stargate seaquest andromeda battlestar galactica

tylko zupelnie nic nie pamietam z tego co ogladalem

najpierw ogladlem TNG i mi sie podobal pozniej ENT i on mi sie spodobal a TNG poszedl w niepamiec pozniej TOS i bylo podobnie pozniej VOY a teraz zostal DS9 jakos nie moge sie przekonac
TSan
Użytkownik
#37 - Wysłana: 12 Mar 2011 15:41:35
Eviva

Hmm, właściwie ja najpierw oglądałam Picarda (była w wieku poniżej 6 lat). Potem jakoś doszeł ENTek i tak zostało. Następny był VOY a potem dopiero TNG i DS9. Może dlatego tak topornie szło. TOS właściwie był gdzies pomiedzy, ale dopiero potem doceniłam jego walory .
Seybr
Użytkownik
#38 - Wysłana: 12 Mar 2011 15:59:07
Wczoraj leciała Fanatstyczna 4 na Polsacie. Dubbing był okropny, czułem się jak bym oglądał jakiś film dla dzieci typu Hana Montana.
TSan
Użytkownik
#39 - Wysłana: 12 Mar 2011 16:18:04
Seybr

No tak. Lepszy byłby lektor. A propo, na TVN leciał Zmierzch... po angielsku. Pewnie zepsuła im się nakładka z dubbingiem. W sumei nic straconego . NA TVP1 leciał Książe Kaspian i też dubbing do najlepszych nie należał. Ale bajak bez dubbingu(nawet najgorszego) nie ma takiego uroku.
ortkaj
Użytkownik
#40 - Wysłana: 12 Mar 2011 19:34:15
Seybr

Miałem już kupić cukierki i wręczać je bohaterom, czułem się jak ma ostatkach ( or Haloween in American version). A najbardziej Jessice ten przedszkolny głos był fatalny.
biGiCheeSe
Użytkownik
#41 - Wysłana: 14 Mar 2011 09:52:38
W sumie debata rozgorzała tak więc po co zamykać temat hehe

Co do dubbingu po przez IVONe to mówię stanowcze nie hehe Nawet brak laku tutaj nie przemów na jej korzyść hehehe

Spokojnie nie ucieknę bo nie mam powodów i wiem że czasem tak bywa że człowiekowi nerwy puszczają gdy w życiu nie idzie tak jak by się chciało, tak więc spokojnie nikogo nie oceniam i nie mam zamiaru gdyż sam czasem wybuchnę złością gdy czara się przeleje i to zazwyczaj jakąś błahostką ;/

Dubbing w voy też mi się podobał Choć szkoda że nikt nie zdecyduje się wykupić licencji i wydać seriali z dubbem :/ Na pewno by się w takie zestawy zaopatrzył...
NumberOne
Użytkownik
#42 - Wysłana: 14 Mar 2011 10:49:44 - Edytowany przez: NumberOne
Dubbing albo lektor w jakimkolwiek serialu, to szczyt głupoty. Chyba, że się nie ma innej możliwości.

Sorry, nikogo nie zamierzam obrażać, ludzie są w różnych sytuacjach, ale jeśli ktoś zna język jako tako (podstawy gramatyki, podstawowe słownictwo), to oglądanie Star Treka z dubbingiem lub lektorem to szczyt głupoty, skrajny błąd po prostu.

Najłatwiej nauczyć się języka - mając jakikolwiek podstawy - jest właśnie oglądając telewizję (to udowodnione), a Star Trek ma wyjątkowo "edukacyjne" (chyba celowo) składnię i zasób słów (szczególnie serie TNG, VOY i DS9 - w kolejności, najgorzej jest w TOS). Chyba, że źle pamiętam, ale ang. zacząłem się realnie (a nie szkolnie) uczyć właśnie dzięki TNG. Star Trek pozwala podstawy rozwinąć ku czemuś więcej. Wyczuć, a nie wykuć podstawowe formy konstruowania wypowiedzi. Do tego stopnia, że polecałbym TNG młodzieży do nauki ang.

Zarazem dubbing lub lektor likwidują połowę sensu w jakimkolwiek serialu. Wystarczy to przemyśleć na czym polega lektor lub dubbing. W serialach komediowych to i czasem 90% sensu. Do tego stopnia, że z fascynującego sitcomu potrafi zrobić kaszanę na miarę Mody na sukces.

_______________

Co do stwierdzeń o walorach VOY'a, TNG itd. to nawet nie chce mi się wypowiadać. ST to serial intelektualny, przynajmniej był. I dlatego właśnie TNG coś mówi o ST, a znacznie mniej taki VOY. Chyba, że ktoś życzy sobie oglądać po prostu historyjki i tyle. Ale to lepiej jakiegoś Losta, albo Prisona machnąć.
Co z tego, że nie w kosmosie? Historyjki są niezłe. Serio. Po cholerę na siłę udawać, że się coś lubi i się coś rozumie? Że jakiś nowy trekkie? Bzdura - jak ktoś nie czai TOSa i TNG, to żaden z niego trekkie. Tyle, że o rekwizytach się w teatrze potrafi wypowiedzieć, sztuki nie czai.

A już oglądać nie po kolei i nie wszystkie odcinki, to... ręce opadają. Jak ktoś taki może mieć jakiekolwiek zdanie o czymkolwiek. To jakby ktoś spadł z księżyca z tracie II WŚ i zaczął się wypowiadać. Naprawdę to jest dokładnie tak.
Eviva
Użytkownik
#43 - Wysłana: 14 Mar 2011 17:33:09
NumberOne:
jeśli ktoś zna język jako tako (podstawy gramatyki, podstawowe słownictwo), to oglądanie Star Treka z dubbingiem lub lektorem to szczyt głupoty, skrajny błąd po prostu.

Nie, to proste lenistwo. Nie chce mi si.ę na przykład - mówię tu za siebie - nadwyrężać szarych komórek i gubić się w akcji, bo ktoś akurat użył slangowego sformułowania, którego nie zrozumiałam. Ostrożniej z takimi sformułowaniami.

Reszta Twojej wypowiedzi świadczy, hm, o sporej dozie zaangażowania i energii, ale wyhamuj lepiej, bo skończysz jak ja - na bocznym torze.
NumberOne
Użytkownik
#44 - Wysłana: 15 Mar 2011 00:25:54 - Edytowany przez: NumberOne
No, trochę poleciałem po bandzie ;)
Za mało snu.

Chodzi mi bardziej o to, że się po prostu samemu na tym traci. W Treku niemal nie ma slangowych określeń. Właśnie dlatego tak dobry jest do nauki.

Jeśli chodzi o inne filmy czy seriale, to też czasami muszę oglądać coś z ang. napisami, a pewnych rzeczy w ogóle nie rozumiem, jednak pozytywy przeważają.
Lektor strasznie spłaszcza treść filmów. Nie tylko w warstwie samego sensu językowego, ale również np. pod względem treści niesionych przez intonację, barwę głosu itp.

W sprawie wybiórczego oglądania rzecz ma się następująco: tego się już potem nie da cofnąć. Jak raz obejrzy się coś nie jak należy, już na zawsze odbierze się sobie przyjemność "prawdziwego" pierwszego obejrzenia. Osobiście do tej pory pluję sobie w brodę, że pierwszym Trekiem jakiego oglądałem było TNG, a nie TOS. Taka śmieszna właściwość czasu - co się stało, to się nie odstanie, co raz zaistniało, istnieć będzie wiecznie w tym fakcie.

Natomiast kwestie TOSu i TNG, to już sprawa mojej fiksacji na tych seriach
Po prostu widzę w nich to, czego nie widzę w innych. Szczególnie w TNG dostrzegam zatrzęsienie interesujących treści i nawiązań.
WiLdE
Użytkownik
#45 - Wysłana: 15 Mar 2011 07:34:03 - Edytowany przez: WiLdE
Dziwi mnie trochę podejście trekowców na tym forum. Żyjemy w kraju gdzie tak zwany kapitalizmy buduje sie na wolności osobistej,indoktrynacji i chłamie w mas mediach.Kto jak nie ludzie treka powinni to wiedzieć czyż nie tego uczył na trek odrzucenia starego porządku świata w celu lepszej przyszłości nas wszystkich.Ta cała sprawa z legalnym czy nie legalnym trekiem, powinniśmy być ponad to i cieszyć sie tym ze są nadal ludzie którzy sięgają po ten zacny materiał w kraju gdzie 99% społeczeństwa nigdy nie miała do czynienia z trekiem. Dzięki niebiosom za internet i ludziom dobrej woli którzy w nim się udzielaj bo gdybym był skazany na polską rzeczywistość nigdy bym się nie dowiedział czym jest trek.
NumberOne
Użytkownik
#46 - Wysłana: 15 Mar 2011 08:02:54
Fakt, że ceny są kosmiczne jak na polską kieszeń, a samo pojęcie kradzieży własności intelektualnej mocno podejrzane. W każdym razie jako przesłanka do moralnych ocen (sam sens istnienia takiego prawa jest zrozumiały).
Seybr
Użytkownik
#47 - Wysłana: 15 Mar 2011 16:54:52
WiLdE:
Dzięki niebiosom za internet i ludziom dobrej woli którzy w nim się udzielaj bo gdybym był skazany na polską rzeczywistość nigdy bym się nie dowiedział czym jest trek.

My jako forumowicze nie popieramy piractwa. Jak ktoś che niech szuka seriali na własną rękę. Tu nie chodzi czy ktoś pobiera seriale z p2p czy innego warezu. Wiemy jaka jest sytuacja w Polsce, wiemy jaka jest lipa. Chodzi o to, nie podajemy linków ani nie sprzedajemy płyt.

NumberOne

Wiesz nie zawsze lektor jest zły. Programy przyrodnicze z komentarzem Elżbiet Cubówny są wspaniałe. Dobry głos to podstawa. Taki Strażnik Tekasu maił okropnego lektora, ten pan ma straszy głoś i nie jeden film popsuł.
Ja fan Przystanku Alaska oglądam jego z lektorem. Jakiś czas temu wychodziła seria i mam prawie wszystkie odcinki. Jestem przyzwyczajony do lektoram próbowałem z napisami i jakoś nie mogłem się przyzwyczaić. Może dla tego bo zawsze go oglądałem z lektorem (barwa głosu pasuje do klimatu filmu).
W grach czasem lektor się sprawdza. Fakt wolę napisy w grach ale są wyjątki. Pierwszy to seria Stalker, tam lektor jest genialny, pasuje do klimatu gry. Jak ktoś chce zawsze może sobie przestawić i po prostu czytać.

W StarCraft 2 dobrali dobrych aktorów, dubbing im wyszedł. Mówię o filmikach po między misjami. Bara, klimat jest porównywalny do pierwowzoru. Ale odgłosy jednostek w grze już mi zbytnio nie pasują. Jakoś się rypłem i pobrałem wersję PL a nie EN. Taniej wychodziło kupić kod i pobrać grę niż iść do Empiku i wywalić 200 zł.
NumberOne
Użytkownik
#48 - Wysłana: 16 Mar 2011 20:38:41 - Edytowany przez: NumberOne
Rozumiem. Jednak - zupełnie ogólnie - czepianie się osób z tego tytułu, że mają czegoś pirackie kopie, jest często względem sensu równoznaczne czepianiu się kogoś, że na czas reklam odchodzi od telewizora. Po prostu, ani jedno, ani drugie nierzadko nie ma nic wspólnego z tym, że ktoś na tym traci. A w gruncie rzeczy traci, ale w przypadku reklam: reklamodawca. W przypadku piracenia nie traci często nikt. Jednak nikomu nie przychodzi do głowy czepiać się kogoś, że nie ogląda reklam.

Jeśli chodzi o resztę. Przystanek Alaska to z całą pewnością przyzwyczajenie. Ja nie mogę sobie odświeżyć bajek Warnera przez to, że jestem przyzwyczajony do telewizyjnego lektora i ani inny lektor, ani oryginał, to nie to samo. Można mieć złe przyzwyczajenia

Filmy przyrodnicze, to niezbyt trafiony przykład z dwóch względów. Po pierwsze mają narratora w oryginale - nawet jeśli ten narrator jest również postacią obecną w przedstawianych scenach. Po drugie - z natury rzeczy posługują się językiem w pełni i łatwo przekładalnym na inne języki, a cechy osobowe oryginalnego narratora (w tym sposób wypowiadania) nie mają (a przynajmniej nie powinny mieć) żadnego większego związku z tym co ma nas interesować. Chociaż bywają od tego wyjątki w filmach przyrodniczych i wtedy lepiej jest oglądać w oryginale.

Podobnie w grach - rzadko mamy tam do czynienia z sytuacjami na tyle złożonymi, by dobrze dobrany dubbing, czy lektor wpływał znacząco na sens. BTW. mnie w gierkach irytuje, że tak często nawet w oryginale nie ma się wrażenia "dziania się" czegoś, lecz "wygłaszania" czegoś. W związku z tym polska sztuczność, czy angielska sztuczność, co za różnica? Bywa, że polska jest nawet mniejsza. Nie wiem jak to jest obecnie, bo od dłuższego czasu już nie grywam.
baluch
Użytkownik
#49 - Wysłana: 18 Mar 2012 19:35:40
Jestem zalogowany na kilku forach w tym orion-tokra, trek.pl, StarWars, i kiku pomniejszych, chcialem sie przywitać i zaprosic do dyskusji. Moje zaintresowania to ogólnie S-F, ale i dobre ksiażki, filmy; wszyskie od połowy lat 80-tych, czyli te co pamiętam, z genialną Diuną i Blade runnerem na czele.
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 18 Mar 2012 19:41:13 - Edytowany przez: Q__
baluch

Witamy na pokładzie.

ps. prywatnie: b. ciekaw jestem jakie masz tam nicki?
baluch
Użytkownik
#51 - Wysłana: 18 Mar 2012 19:58:12 - Edytowany przez: baluch
Legion

A swoja droga oba filmy posiadaja jeden i ten sam kompleks, najpierw trzeba przeczytac książkę, a potem obejrzec film.Wspomne tylko że "łowce androidów" (co za prymitywne tłumaczenie!!!), dogladał kręcenia sam mistrz czyli Philip K(Kindred, ci mniej rozgarnięci mówia Kristopher), osobiscie, niedługo potem umarł. Potem zgwałcono jego twórczosć poczynajac od "Pamieci absolutnej", Czyli "Przypomnimy to panu hurtowo". Genialne opowiadanie po którym mozna nie usnąc.

Podobnie Diuna, genialna ekranizacja, na szczęście wczesniej czytałem kiążke. Inaczej się nie da. Chyba mało takich filmów gdzie najpierw trzeba przeczytac książke no chyba że "Rzeźnia no. 5" ale kto pamieta ten film.

Co do trekowych tematów to chyba szystko przerobione tak jak na SW Malvolence kontra 3 niszczyciele republiki.
Q__
Moderator
#52 - Wysłana: 18 Mar 2012 20:02:08 - Edytowany przez: Q__
baluch

Imię Twoje Legion. Ok, zatem zapraszam do dyskusji. Moze "rozkręć" jakiś trekowy temat, bo ostatnio gadamy głównie o innej SF... A- było nie było - forum o ST jesteśmy.

EDIT:
baluch:
Podobnie Diuna, genialna ekranizacja, na szczęście wczesniej czytałem kiążke. Inaczej się nie da.

Bo strasznie pocięta w produkcji, ale Lynch to zawsze Lynch. BTW. topic o "Diunie" mamy, sam w nim niedawno coś pisałem...

baluch:
Chyba mało takich filmów gdzie najpierw trzeba przeczytac książke no chyba że "Rzeźnia no. 5" ale kto pamieta ten film.

JA pamiętam <pęcznieje_z_dumy>.

baluch:
Co do trekowych tematów to chyba szystko przerobione tak jak na SW Malvolence kontra 3 niszczyciele republiki.

Postaraj się coś kreatywnego wymyslić. Kreatywność u nas w cenie...
baluch
Użytkownik
#53 - Wysłana: 18 Mar 2012 20:32:30
Cos forum szwankuje nie moge robic cytuj, ani odpowiedz, moze jutro sie zmieni, ale.

Q__:
JA pamiętam <pęcznieje_z_dumy>.

Tez pamietam. Kazdy chciałby mieć najpiekniejsza kobiete na ziemi za żone, mimo tego że mieszkał w ZOO.

Szkoda że Vonegut przestał pisać po dwóch powieściach w temacie SF (odwrotnie jak Dick, ten najpierw pisał w głownym nurcie), ale i tak miał b. dobre książki, wszystkie przeczytane. Ciekawe czy zmarł na to co się skarzył, czyli dwie paczki fajek dziennie plus pół litra.
Q__
Moderator
#54 - Wysłana: 18 Mar 2012 20:36:30 - Edytowany przez: Q__
baluch

baluch:
Cos forum szwankuje nie moge robic cytuj, ani odpowiedz, moze jutro sie zmieni, ale.

Jak chcesz cytować, musisz najpierw zaznaczyć myszą fragment, a potem kliknąć "Cytuj" przy świecącym zaznaczeniu.

Możesz też "palcochodem" sam otagować:
[quote=NICK_CYTOWANEGO][/quote]
(Dając cytat - oczywiście - pomiędzy treści w nawiasach kwadratowych.)

ps. na dobry początek "obrobiłem" Ci cytaty jak trza
baluch
Użytkownik
#55 - Wysłana: 18 Mar 2012 20:40:34 - Edytowany przez: baluch
Q__:
Jak chcesz cytować, musisz najpierw zaznaczyć myszą fragment, a potem kliknąć "Cytuj" przy świecącym zaznaczeniu.

No własnie wszystko trzeba recznie nawet emotiony, pewnie przez te obejscia. Ale nie wnikajmy jutro bedzie lepiej, moze to wina przegladarki i braki Flashplayera w mozzili. Jutro naprawie.
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 18 Mar 2012 20:42:23
baluch

Tym razem było prawie dobrze (gdybyś się nie machnał z nawiasami...), ale poprawiłem znów.
mozg_kl2
Użytkownik
#57 - Wysłana: 18 Mar 2012 20:51:42
baluch:
orion-tokra,

Tym bym się nie chwalił. Masz zero postów od 2007 roku.

baluch:
trek.pl

Nie ma na tym forum kogoś takiego o ksywce Legion, ani baluch
baluch
Użytkownik
#58 - Wysłana: 18 Mar 2012 21:01:05 - Edytowany przez: baluch
Nie wszedzie mam takie same niki. W sumie ich nie powielam. Ale widze co się powtrarza. The D, Barusz, eviva, Toudi, fluor. Ci maja takie same. Ale ciebie tez tam nie ma?
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 18 Mar 2012 21:11:24
mozg_kl2

Też sądzisz, że może to być nowy wariant poligonowy?

Póki co dajmy mu szansę, choć wejście faktycznie mało skromne miał...
mozg_kl2
Użytkownik
#60 - Wysłana: 18 Mar 2012 21:17:11
Q__:
Też sądzisz, że może to być nowy wariant poligonowy?

Ciężko pozbyć się starych nawyków. Jakoś tak dziwnie nie ufny jestem.
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Przywitanie

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!