USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Sajonara
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Adek
Użytkownik
#31 - Wysłana: 8 Lut 2010 20:37:12
Odpowiedz 
Jurgen:
Natomiast nie jest dziwne, że nie wiesz, o co chodzi. Musiałbyś przeczytać wszystkie posty na forum (i to w kolejności chrnologicznej z ostatnich 4-5 lat), żeby zrozumieć, o co chodzi Delcie.

Przeczytałem troszkę tych postów. Jakoś mnie szczególnie nie przeraziły. Normalne, może czasem ostre dyskusje. Wiecie, powiem wam na koniec coś. Czasem trzeba coś oddzielić grubą kreską, powiedzieć, sorki, zapomnijmy już o tym wszystkim. Ja przykładowo tak się staram postępować, może dlatego nie mam wrogów i ludzie mnie lubią bo nie jestem zawzięty. Proponuję co niektórym skorzystać z takiej rady a życie stanie się bardziej proste. Nie przeczę, że i ja się wkurzam na kogoś ale jak pisałem powyżej staram się szybko zapominać o różnych rzeczach, co najwyżej nie kłócę się już z kimś dalej (czasowa cisza z mojej strony). . Dobra Narka.
RaulC
Użytkownik
#32 - Wysłana: 8 Lut 2010 21:03:10 - Edytowany przez: RaulC
Odpowiedz 
Jurgen:
Nie - mobbing może występować tylko w stosunku pracy....

Ja to wiem. Chodzi mi o sytuację porównywalną. Gdyby to były stosunki w pracy można by to było pod to podciągnąć. Chociaż z drej strony czy pracownik może mobbingować szefa? Nie. Jako prawnik też to wiem. Co do róznyh rodzajów obrony też jakieś pojęcie posiadam. Wiesz chyba o co mi z tą obroną chodzi.

Jurgen:
... Obydwa ruchy wymagały jednak chłodnej i logicznej argumentacji i pozwoliłoby zabrać głos użytkownikom, a tu poszło - moim zdaniem - o osobiste utarczki.

Możliwe, że chodzi o coś, co miało miejsce dużo wcześniej a nie ostatnio. Niestety żadne na zimno kalkulować nie potrafi. W emocjach można napisać raz czy dwa, ale wiadomo, że za dużo to nie zdrowo. Dlatego uważam, że Delta przesadził. Wielu userów dało by sobie spokój i zapomniało o całej sprawie, ale on nie dał. I to jest najgorsze. Prowokował jak się dało i gdzie się dało. Nawet mając anielską cierpliwość w końcu to ruszy. Ale fakt, mozna to było załatwić inaczej i bardziej elegancko. Dura lex, sed lex
Scimitar
Użytkownik
#33 - Wysłana: 8 Lut 2010 21:23:37 - Edytowany przez: Scimitar
Odpowiedz 
Wracając do wątku głównego - cholera szkoda, że odchodzisz, nie miałem dostępu do netu raptem parę dni a tu takie rzeczy się dzieją
Fakt, głównych i wielkich awantur nie śledziłem, bo wyszedłem z założenia, że nie warto więc nie będę wypowiadał się na pewne tematy - jedynie jest mi żal, że to forum traci kolejną osobę, która kształtowała jego charakter przez ostatnie lata, oraz kolejnego użytkownika, z którym często można było pogadać na ciekawe tematy (dla osób tak ostro najeżdżających na Deltę, oraz które czytają moją odpowiedź - tak, z Deltą da się dogadać, trzeba tylko wykazać się umiejętnością brania pod uwagę choć trochę Jego racji). Cóż jak tak dalej pójdzie to nie będzie po co tutaj zaglądać...
Jurgen
Moderator
#34 - Wysłana: 8 Lut 2010 21:40:27
Odpowiedz 
RaulC:
Wiesz chyba o co mi z tą obroną chodzi.

Wiem, ale Eviva zdecydowanie prawo do obrony przekroczyła. Zresztą, może ja jestem skrzywiony, ale gdybym był pełnomocnikiem strony, która - po wyrażeniu swoich racji, czy też przed - na każde twierdzenie przeciwnika reagowała by zaprzeczaniem, powtarzaniem cały czas tego samegi i genralnie wdawałaby się z nim w pyskówki, to bym takiego klienta albo przywołał do porządku, albo zrezygnował z współpracy z nim. A jakbym był sędzią w takim procesie, to po pierwszej takiej akcji uświadomiłbym tekimu delikwentowi, że od tego, ile razy powtórzy, że to on ma racje, a nie przeciwnik wynik sprawy nie zależy. Ten zależy od argumentów i dowodów, które należy przedstwić we właściwym momencie (najpierw oskarżenie, potem obrona w procesie karnym, najpierw powód, potem pozwany w procesie cywilnym). A jak będzie fikał i zakłócał porządek albo uczestników mi na sali obrażał, to są na to sposoby "dyscyplinarne". Bo albo sie procesujemy, albo kłócimy.
RaulC
Użytkownik
#35 - Wysłana: 8 Lut 2010 22:18:18
Odpowiedz 
Jurgen:
A jak będzie fikał i zakłócał porządek albo uczestników mi na sali obrażał, to są na to sposoby "dyscyplinarne". Bo albo sie procesujemy, albo kłócimy.


400 zł. kary jak u Wesołowskiej , a jak nie pomaga to kolejna już yższa, a jak i to nie pomaga to 24 godziny odsiadki.
A poważnie mówiąc, to prosiłem by się nie wdawała w jakiekolwiek dyskusje, bo takie gadanie to nie za dobrze świadczy o adwersarzu. Sporo wytrzymała, ale i tak końcu nie wytrzymała. Dałem radę by po prostu nie czytała, ale nie potrafiła się powstrzymać. No cóż. Z tego powodu nie będę przecież jej potępić w czambuł jak leci. W sumie mamy wiele wspólnego, tkaże w poglądch, choc może od pewnego czasu staram się jak najmniej o tym mówić, bo nie chcę się wdawać w pyskówki na temat mojego charakteru i nazywania "nazistą" i tym podobnymi inwektywami. Po co mi to i na co.
Jak widać możn o pewnych rzeczach dyskutować spokojnie i nie wdawać się w pyskówki na mając inne poglądy. Nawet w sesji postacie mogą się żreć na udry, ale to nie znaczy, że tak samo jest z osobami, które tymi postacimi kierują.
Wiem, że sam też mam sobie coś do zarzucenia i też nie byłem do końca w porządku jesli chodzi o formę wyrażania frustracji, ale wynikło to z osobistyh doświadczeń, niezbyt miłych, z różnymi ludźmi. Nic na to nie poradzę, że generalnie traktuję ludzi według zasady mocno ograniczonego zaufania, ale i tak kieruję się zasadą domniemania niewinności (choć może zabrzmiało to odwrotnie).
Sh1eldeR
Użytkownik
#36 - Wysłana: 9 Lut 2010 02:09:17
Odpowiedz 
Delta!

Ciężka sprawa. Jak mam Ci to napisać, skoro domyślam się, co się dzieje w Twojej łepetynie? Domyślam się, bo wydaje mi się, że jestem podobnie uparty jak Ty. Tylko że Ty, z tego co pamiętam, prędzej potrafisz to w sobie zauważyć i ewentualnie skorygować. Mam nadzieję, że tak jest, bo jeśli nie, to mamy problem!

Jestem przekonany, że to czytasz. Raz, że z samej ciekawości -- żeby zobaczyć, co też ludzie mają do powiedzenia na Twój temat (pomimo tego, że ostatnio napisałeś parę... niepotrzebnych postów). Ale i z innego powodu. Zakładać temat pożegnalny i nie odczytać nawet pożegnań, czy ostatnich słów od innych użytkowników -- to by był brak szacunku.

Może i to jest oczywiste, ale czasem oczywiste rzeczy ciężko jest zobaczyć tym, co są nimi najbardziej zainteresowani. Napiszę więc wprost: cała ta sytuacja jest totalnie niewarta Twojego odejścia. Więcej: ten spór z Evivą i ta cała przepychanka były bez sensu.

Nie znaczy to, że Wasze... wymiany zdań były głupie i z niczego nie wynikały. Z czegoś tam wynikały i obie strony troszkę racji miały. Ale podejmując takie dyskusje trzeba jeszcze wziąć pod uwagę jedno: skutki. Polecam następujący patent: jeśli jesteś w ogólnie dobrym towarzystwie, ale coś Cię naprawdę wkurza -- nawet jeśli masz pod tym względem rację -- to jeśli naglę się skapniesz, że marudzisz zbyt intensywnie/zbyt długo, to po prostu odpuść. To nie sala sądowa. To impreza, czy też forum. Tu się gada dla przyjemności. Cholera, przecież to tylko Internet. Zaskakujące, jak bardzo się nieraz nim przejmujemy (a to fakt, że wszyscy się nim przejmują).

Jak coś Cię za bardzo wkurza, to udaj się na urlop. Dzień bez Phoenixa. Kilka dni. Tydzień, miesiąc. Ile będziesz chciał. Wyluzuj i spójrz na wszystko z dystansu. Dopiero wtedy zauważysz, że pewne kwestie w sumie były trochę bardziej błahe niż się wydawało. Tak na oko jakieś 1000x bardziej błahe.

Kojarzysz na pewno ten problem z dziedziny astronomii, że pod pewnymi względami najgorzej jest nam ocenić naszą własną Galaktykę, co nie? Czemu? Bo jesteśmy w jej wnętrzu. Przez to trudno nam nawet określić jej ogólny kształt. I zobaczyć, co jest po jej drugiej stronie, bo wszystko zasłaniają nam skupiska pyłu. Rozwiązaniem byłoby wysłać jakiś statek poza Drogę Mleczną, by mógł cyknąć jej parę fotek, spoglądając z pewnego dystansu.

Odpowiednie analogie na pewno zauważysz.

Jeszcze jedna kwestia, którą warto napisać publicznie. Aye, honor jest ważny. Za mało go w dzisiejszych czasach. Nie pozwólmy jednak, by nas zaślepił. Honor może być bardzo przydatną wykładnią, ale czasami podpowiada głupio. I nieraz ta głupia podpowiedź rodzi odwagę i godne podziwu męstwo, a nieraz... Nieraz powoduje np. takie trochę infantylne "obrażanie się". Piszę w cudzysłowiu, bo nikt tu się na nikogo nie obraża. Ale nie -- napisałeś coś pod wpływem emocji, złożyłeś "obietnicę", więc musisz się jej trzymać i już tu nie napiszesz, choćby nie wiem jak Cię korciło. Wiem, że jesteś do tego zdolny. Jeśli gdziekolwiek się o tym przekonałem -- o tym, że nie lubisz rzucania słów na wiatr i że potrafisz się honorowo zachować (choćby przyznając się do błędu) -- to podczas lat czytania Twoich postów. Tym coś udowodniłeś. Nie tym, czy naprawdę sobie pójdziesz, czy jednak widząc choćby reakcję innych (której zapewne nie brałeś pod uwagę ze względu na skromność) zdecydujesz się skończyć tę niezbyt fajną grę.

Głęboko honorowi, myślący i niezaślepieni ludzie potrafią nieraz zrobić coś pozornie (!) niehonorowego, jeśli dojdą do wniosku, że to tak naprawdę nie kwestia honoru, ale wywodzącej się z honoru, ich własnej dumy. Dumy, która w danym momencie tylko przeszkadza i z której nic dobrego nie wynika.

Znasz Star Treka i ogólnie sci-fi o wiele lepiej niż ja. Znasz też tę starą sztuczkę: nie wiesz, jak postąpić? Zastanów się, co by zrobił Picard.

Pamiętasz, jak Picard w TNG: "Q Who?" praktycznie błagał na kolanach Q o pomoc? Zrobił to mimo swojej kapitańskiej dumy i mimo nieznośnego charakteru Q. Uratował okręt i załogę, a w dalszej perspektywie... Ziemię.

Inna scena, inny serial. Nowa Battlestar Galactica. Sytuacja bardzo podobna do tej na forum Phoenixa. Zarówno tej ostatniej, jak i poprzedniej, gdy nastąpił (niepotrzebny) rozłam (sam podział jest OK, ale nie powinien wynikać ze złośliwości i negatywnej konkurencji). W BSG zaś podzieliła się flota. Część wierzyła w przepowiednie i poleciała za Panią Prezydent. Część została wraz z Galacticą i wciąż wykonywała rozkazy admirała Adamy. Niestety, syn Admirała i przy okazji CAG znalazł się w grupie, która rozkazy złamała. Adama to mądry dowódca, próbował wszystko utrzymać w ryzach. Wciąż jednak coś nie wychodziło. Nowy CAG doprowadził do zderzenia potrzebującego paliwa statku i tankowca. W obu flotach brakowało różnych rzeczy, bo połowa statków była tu, połowa tam. I po całym odcinku pokazywania, jak to mimo wszystko jest źle i jak chora jest ta sytuacja mamy jedną z moich ulubionych scen w BSG. Adama idzie korytarzem swojego wysłużonego Battlestara. W tle leci ten utwór. Admirał zatrzymuje się. Myśli. Po chwili rusza, ale idzie w inną stronę. Wchodzi na mostek i wydaje rozkaz obliczenia skoku do pozostałej części floty. Mówi, że to już najwyższy czas. Ze już dość tego cyrku. Że to się kończy [u]w tym momencie[/u]. "Poskładajmy do kupy flotę. Poskładajmy do kupy nasze rodziny."

Mam nadzieję, że nie muszę nic więcej pisać. Że sam dojdziesz jednak do wniosku, że jednak może warto by zostać (może już do niego doszedłeś) i że tak właśnie będzie lepiej. Może wtedy ten post będzie choć minimalną pomocą. Uszanuję każdą Twoją decyzję, do odejścia na pewno masz prawo. Proszę jednak, byś to wszystko sobie za jakiś czas jeszcze przemyślał i po prostu zrobił to, co będzie lepsze. Jak widzisz, tu sporo osób będzie czekało. Już czeka!
IDIC
Użytkownik
#37 - Wysłana: 9 Lut 2010 11:06:35
Odpowiedz 
Q__:
JeanLuc
Mordah

Panowie, rozumiem, że czasem można się śmiać, by nie płakać, ale nie przeginajcie k*** mać.

w ferworze dyskusji na Inne Ważne Tematy zapomniałam, że chciałam skomentować wpisy Userów Mordah i JeanLuc
komentarzem - wbrew większości opinii - pozytywnym
IMO Loża Szyderców klasyka
Jim Henson - gdyby żył - mógłby się od nich uczyć
Bashir
Moderator
#38 - Wysłana: 9 Lut 2010 15:23:44
Odpowiedz 
Łe no Delta, do niedawna sam przekonywałeś ludzi, żeby tutaj pozostawali, a teraz i Ty chcesz iść? Co to za moda na spektakularne odejścia?

Podpisuję się pod tym co Sh1eldeR napisał, że może lepszy będzie urlop a nie takie ostateczne harakiri...
Adek
Użytkownik
#39 - Wysłana: 9 Lut 2010 19:51:36 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
IDIC:
IMO Loża Szyderców klasyka
Jim Henson - gdyby żył - mógłby się od nich uczyć

Chodzi może o takich dwóch starszych panów z loży z teatru Mupetów? Zawsze na koniec rzucili jakąś "cenną", zgryżliwo-prześmiewczą uwagę. Niezpomniany serial - Mupety. To były czasy.

Dobra, może się narażę co niektórym ale poniższe 2 linki mnie rozbroiły do łez. Równie dobrze mogło to być o PO, SLD czy innych partiach. Kwestia inwencji.
http://www.youtube.com/watch?v=14njUwJUg1I&feature =related
http://www.youtube.com/watch?v=IGm-wGoxlVw
Havoc
Użytkownik
#40 - Wysłana: 12 Lut 2010 00:51:45
Odpowiedz 
Delta

Nie wiem czy to słuszna decyzja. Ale rozumiem ją! A przynajmniej tak mi się wydaje.

Trzymaj się i powodzenia!
Q__
Moderator
#41 - Wysłana: 12 Lut 2010 02:47:26 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Hmm... Zamiesciłem właśnie tekst, który okazał się prezentem pożegnalnym Delty (wbrew pozorom jedynym powodem opóźnienia był fakt, że musiałem rozgryźć skrypt galerii):
http://www.startrek.pl/article.php?sid=942
Smutno

ps. a artykuł cholernie dobry...
Seybr
Użytkownik
#42 - Wysłana: 12 Lut 2010 07:28:29
Odpowiedz 
Delta postarał się, przeczytałem parę fragmentów tekstu. W domu w wolnej chwile przeczytał całosc.
Q__
Moderator
#43 - Wysłana: 12 Lut 2010 12:00:14 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
Delta postarał się

Nie dość, że tematyka ciekawa, to jeszcze punktem wyjścia jest jeden z moich ulubionych (co nie znaczy - najlepszych) odcinków DS9 - "Explorers".

A właśnie jest może i ten odcinek zaburaczony od strony naukowej, moze i z prawdziwnymi lotami kosmicznymi mało ma wspólnego (ogladam Endeavour na żywo w NASA TV, to mam porónanie ), ale jest w nim (obok innych ciekawych wątków: pogłębienia obrazu Sisko jako ojca, ukazania nieznanej karty bajorańskiej historii i ładnego podtekstu politycznego) radość odkrywania w stylu - jednocześnie - epoki wielkich żaglowców, wypraw Kon-Tiki i Ra 2 oraz autentycznych badań kosmicznych (no i mamy interesujacą wizualizację ciekawego projektu naukowego).

Zupełnie się nie dziwię, że - o czym zresztą też jest mowa w artykule - odcinek został wyróżniony przez Space Frontier Foundation. Kosmiczno-żeglarskim romantyzmem jest w końcu wręcz przesiąknięty.

Trailer odcinka i wywiad, na który powoływał się Delta:
http://www.youtube.com/watch?v=SQiblnbgeDg
http://www.youtube.com/watch?v=9qMTY3DBpcs

ps. analizowano zresztą "Explorers" i pod kątem zupełnie innych treści:
http://www.informaworld.com/smpp/content~content=a 911455249&db=all
Mav
Użytkownik
#44 - Wysłana: 12 Lut 2010 14:02:30
Odpowiedz 
Q__:
jeszcze punktem wyjścia jest jeden z moich ulubionych (co nie znaczy - najlepszych) odcinków DS9 - "Explorers".

Mi bardzo się podobał i zapadł w pamięć 5x5 Trials and Tribble-ations
Niestety jest też druga strona medalu jak np. koszmarny 4x8 Little Green Men

(w opisie odcinka z triblami jest błąd "Załoga przenosi się w czasie do ważnego momentu historii Federacji związanego z pierwszym statkiem Enterprise" Przecież pierwszy Enterprise był Arhera, wstyd )
Havoc
Użytkownik
#45 - Wysłana: 12 Lut 2010 14:17:35
Odpowiedz 
Mav:
(w opisie odcinka z triblami jest błąd "Załoga przenosi się w czasie do ważnego momentu historii Federacji związanego z pierwszym statkiem Enterprise" Przecież pierwszy Enterprise był Arhera, wstyd

Gdy Archer podróżował swoim Enterprise'm, Federacji jeszcze nie było.
Mav
Użytkownik
#46 - Wysłana: 12 Lut 2010 15:23:53 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Havoc:
Gdy Archer podróżował swoim Enterprise'm, Federacji jeszcze nie było

Nie Przecież w czasie trwania serialu powstała Federacja o jej początkach opowiadają trzy odcinki Babel One, United i The Arenar. Oczywiście są beznadziejne jak to na Etka przystało ale są
krisbaum
Użytkownik
#47 - Wysłana: 16 Lut 2010 12:53:01
Odpowiedz 
Całe te kłótnie spowodowane są tym, że tracicie czas na dyskusje. Powinniście to załatwiać jak na klingońskim okręcie - różnica w dyskusji to po szlagu w pysk, ewentualnie wyciągacie d'k tahg i kończycie spór Wtedy forum byłoby oazą spokoju.
Adek
Użytkownik
#48 - Wysłana: 17 Lut 2010 23:47:40
Odpowiedz 
krisbaum:
Powinniście to załatwiać jak na klingońskim okręcie - różnica w dyskusji to po szlagu w pysk, ewentualnie wyciągacie d'k tahg i kończycie spór Wtedy forum byłoby oazą spokoju.

Widzę, że kolega jest zwolennikiem bezpośrednich rozwiązań. Być może w tym szaleństwie jest metoda. W sumie fakt, że jeśli spory ciągną się za długo to sprawa zaczyna zataczać coraz szersze kręgi, coraz więcej osób jest w nią uwikłanych w efekcie czego nic się nie wyjaśnia a jeszcze bardziej tylko komplikuje. Może czasem zbytnia wyrozumiałość forumowiczów powoduje takie sytuacje. Ale widzisz kiedy admini chcą zdecydowanie wejść i powiedzieć: "Cicho, spokój ma być bo będzie wypad z baru" to jednak tak radykalne metody nie zawsze cieszą się uznaniem. . Tyle, że potem ta miękkość czasem się mści. Jednak z drugiej strony reguły, które czasem są wadami czasem stają się zaletą w kwestii tolerancji dla cudzych poglądów, czasem zachowań. Człowiek wtedy nie pisze z duszą na ramieniu, czuje się bardziej swobodnie np w kwestii możliwości swobodnegowypowiadania się nie zawsze na temat (co bywa moją wadą przyznaję ). Ooo, na innych forach pisanie nie do tematu jest piętnowane a czasem karane. Ale z drugiej strony brak takiej elastyczności wyznacza zbyt sztywne ramy dla dyskusji, która jak napisała Madame Picard z czasem zamiera.
Enterprise D
Użytkownik
#49 - Wysłana: 18 Gru 2011 15:20:52
Odpowiedz 
I o co tyle krzyku?!
Darnok
Użytkownik
#50 - Wysłana: 18 Gru 2011 23:47:03
Odpowiedz 
Enterprise D
Po co stare tematy odświeżać?
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 18 Gru 2011 23:48:26 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darnok

Już przeprosił.... Załóżmy, że z dobrej woli...
Dathon
Użytkownik
#52 - Wysłana: 7 Kwi 2014 06:45:06 - Edytowany przez: Dathon
Odpowiedz 
Sayonara, spadam do roboty, ale ajbibek.
pirogronian
Użytkownik
#53 - Wysłana: 1 Kwi 2015 09:00:33
Odpowiedz 
Dojrzałem. Po gruntownym przemyśleniu paru spraw i życia w ogóle, postanowiłem odejść z Feniksa. Szkoda czasu marnować na Treka, który jest czystą fikcją, szkoda też czasu na patrzenie, jak się użytkownicy ze sobą użerają o głupoty. Gdyby jeszcze serwis był jakoś normalnie moderowany, może bym i został. Jednak po gruntownym przemyśleniu dochodzę do wniosku, że zbanowani tutaj oponenci mają rację - zrobił się zamordyzm i nie można już w spokoju o niczym podyskutować. Szkoda tylko, że tyle czasu tutaj zmarnowałem, zamiast zająć się czymś pożytecznym, ale jak to mówią - lepiej późno, niż wcale. Zatem żegnam wszystkich i mam nadzieję, że też kiedyś przemyślą swoje życie i wezmą ze mnie przykład.

Sayonara, zgodnie z tytułem topiku...
Seybr
Użytkownik
#54 - Wysłana: 1 Kwi 2015 10:22:12
Odpowiedz 
pirogronian

Heheh dziś pierwszego, już ci wierzę :P
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 1 Kwi 2015 11:19:33
Odpowiedz 
pirogronian
Seybr

Zorientowałem się w żarcie pierwszy (ja, ja piersy! ) - pirogronian potwierdzi - ale dałem szansę innym się (nie)nabrać.
Seybr
Użytkownik
#56 - Wysłana: 1 Kwi 2015 12:46:08
Odpowiedz 
Q__:
(ja, ja piersy! )

Tak w temacie a może i nie. Mam na wsi kolesia, brat mojego kolegi. Mocno sepleni. Pytam się jego, jak na zwodach wędkarskich. Mówi mi że byli piersi (akcent na damskie atuty). No ja słucha, znam go od lat to wiem, że chodziło, że byli pierwsi. Z kwiatków: wędka to tyczka. Sekła to cegła. Garnki to puchary. Trzeba mieć translator przy nim. Jak się napije to czasem mam problem ze zrozumieniem. Spoko chłopak, ale dialekt ma cudowny.
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Sajonara

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!