USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Rozstanie i... powrót?
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Delta
Użytkownik
#31 - Wysłana: 29 Lis 2009 04:34:07
The_D
Zwróć uwagę, że zmiany techniczne to nie jest coś co można zrobić w kilka dni (zakładając nawet, że już ustalimy jakie dokładnie miałyby być). Dlatego też sama integracja nie nastąpi ani jutro, ani nawet w tym tygodniu, a pewnie nawet nie przed świętami. Do tego czasu sytuacja na pewno się zmieni, przynajmniej atmosfera ochłonie

Możliwe, że masz rację. Tylko, widzisz, większość z nas to dorośli, ukształtowani ludzie, a mentalność takim ludziom się już niemal nie zmienia. Zachowanie, które było powodem tego rozłamu, powoduje przynajmniej obawy co do powtórzenia się sytuacji w przyszłości. Dlatego nie wiem czy warto. Sami do tego doprowadzili, sami zadecydowali, że odchodzą, sami uroili sobie, że Evivę zbanowano oraz "przehandlowano" wraz z pozostałymi dwoma Userami za nową Forumowiczkę.
Trudno jest spodziewać się, że w przyszłości nie zdarzy się to ponownie.

Cóż, złego słowa nie powiem, jak ktoś z nich tu wróci, ale dystans trudno będzie zlikwidować i zapomnieć. Nie dlatego żeby żywić jakąś urazę, tylko by nie naciąć się znów.

Na wszystkich forach użytkownicy przychodzą i odchodzą w różnej atmosferze, ale bardzo rzadko kończy się to końcem forum.

Na tym także tak jest. Tylko, że jest nas mała grupka. I z każdą taką sytuacją część z nas się zniechęca. Dlatego nie warto nam ryzykować powtórek, bo któraś w końcu będzie ostatnią albo dla całego Forum albo dla części z nas.

Spośród ok 30 zarejestrowanych tam użytkowników o skłóceniu można mówić o co najwyżej kilku osobach

Wiem. Ale faktem jest, że były to osoby aktywne tutaj. I ma to wpływ na obie strony. Samo wyciągnięcie na nowo konfliktów tutaj, zamiast bawić się u siebie jak się chciało, odbija się na Phoenixie. A szkoda.




A co do wyglądu Forum.
1. Ja się dostosuję.
2. Ewentualne dostosowanie może być trochę utrudnione, bo przyzwyczaiłem się do tego wyglądu naszej piaskownicy i dobrze mi tak jak jest.

A, i jeszcze jedna rzecz. Q__ wspominał coś o potrzebie rozwijania serwisu. I tak się zastanawiałem, co można by z tym zrobić i przyszło mi do głowy, że może niepotrzebnie wyolbrzymiamy problem.
Po pierwsze, mamy Forum, na którym pojawiają się wiadomości o (ST i na inne tematy), gdy ktoś coś znajdzie. Więc dostęp do wiadomości jest (może warto by zrobić odpowiedni temat/dział?) Po drugie, nie ma chyba problemu, by niektóre z nich umieszczać na głównej stronie metodą "wytnij wklej"? Po trzecie, baza danych. Ta która jest, jest powiedzmy nie do końca kanoniczna. ale jak dotąd wszystko wskazuje na to, że musi zostać. Natomiast może zamiast ją rozbudowywać, lepiej jednak pisać do Memory Alpha i umieścić na Phoenixie banner MA, o którym wspominał Paradoks?
Seybr
Użytkownik
#32 - Wysłana: 29 Lis 2009 08:29:18 - Edytowany przez: Seybr
Delta

Siedzę na tym forum od dobrych 3 lat. Powiem tak: przyszedł trol myślał, że coś zdziała wprowadzi swoje JA. Na szczęście nie udało się, taki trol walną focha i zabrał z sobą dwóch userów. Na tym forum nowy user był traktowany równolegle do starych wyjadaczy. Chyba że ktoś piractwo reklamował, a wicie co o tym myślę ;]. Znalazł się nowy user (akurat mało wiem o nim), nie sledze tak forum (brak czasu). Doszło do tego iż Evivie władza i palma odbiła ? Mówi się trudno, wolę jednego normalnego kolegę/koleżankę na forum, niż człowieka który narzuca swoje ja.

Mi dobrze było w tej piaskownicy, puki Eviva się nie pojawiła. Jesteśmy jak ludzie z Przystanku Alaska, każdy ma chopla jakiegoś. Ale komuś zabrakło tolerancji.

Może Eviva ma koszmarne życie, problemy. Tylko czemu przenosi to na forum w taki sposób ? Bywało iż rozumiałem ją dosyć dobrze, nawet polubiłem na swój sposób. Jednak pokazała pazurki i..........
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 29 Lis 2009 08:41:22
Delta

Delta:
Więc dostęp do wiadomości jest (może warto by zrobić odpowiedni temat/dział?) Po drugie, nie ma chyba problemu, by niektóre z nich umieszczać na głównej stronie metodą "wytnij wklej"?

Tu zgoda. Będzie to zresztą kopia dobrego rozwiązania stosowanego m.in. na Trek.pl.

Delta:
Po trzecie, baza danych. Ta która jest, jest powiedzmy nie do końca kanoniczna. ale jak dotąd wszystko wskazuje na to, że musi zostać. Natomiast może zamiast ją rozbudowywać, lepiej jednak pisać do Memory Alpha i umieścić na Phoenixie banner MA, o którym wspominał Paradoks?

IMO jedno nie wyklucza drugiego. Ba, powinno iść w parze.
Doctor_Who
Użytkownik
#34 - Wysłana: 29 Lis 2009 10:29:49 - Edytowany przez: Doctor_Who
Seybr

Seybr:
przyszedł trol

Seybr:
Evivie władza i palma odbiła

Seybr:
Mi dobrze było w tej piaskownicy, puki Eviva się nie pojawiła

To co powiedziałeś, jest wredne i krzywdzące. I to bez IMHO.
Dziwne, że ja jakoś się z Evivą świetnie dogadywałem mimo, że reprezentowaliśmy inne światopoglądy.

Człowiek jest tedy jeno maską, jeno kłamstwem i obłudą; i w sobie i wobec drugich. Nie chce, aby mówiono o nim prawdę, stara się jej nie mówić innym; a wszystkie te skłonności, tak odległe od sprawiedliwości (...) posiadają korzenie w jego sercu.

(...) gdyby ludzie wiedzieli co mówią, wzajem o sobie, nie byłoby w świecie ani czterech przyjaciół.


- B. Pascal.
Madame Picard
Moderator
#35 - Wysłana: 29 Lis 2009 12:03:33
The_D:
nie wiem, czy zauważyłaś, że forum trek.pl ma opcję wyglądu uproszczonego w którym jest jeszcze przaśniejsze niż USS Phoenix

Faktycznie nie zauważyłam, ale to pewnie dlatego, że niewiele tam w sumie pisałam.
Przy czym chciałabym podkreślić, że ja się dostosuję do wszelkich zmian wyglądu (jeśli taka będzie wola większości), choć obecny lubię i uważam za wygodny.
Jo_anka
Użytkownik
#36 - Wysłana: 29 Lis 2009 12:29:22 - Edytowany przez: Jo_anka
The_D:
forum trek.pl ma opcję wyglądu uproszczonego w którym jest jeszcze przaśniejsze niż USS Phoenix

W gruncie rzeczy wygląd ma dla mnie drugorzędne znaczenie (mimo, ża podobnie jak Madame Picard określiłabym go jako przejrzysty, elegancki i niesprawiający mi trudności), najważniejsza jest struktura/budowa naszego Forum, nie 'matrioszkowata' jak prawie wszędzie.
Alucard87
Użytkownik
#37 - Wysłana: 29 Lis 2009 13:02:40
Jo_anka
O co chodzi z tą matrioszką? Bo ja kminie, kminie i za nic w świecie nie jestem w stanie sobie wyobrazić ocb w kontekście forum?
Seybr
Użytkownik
#38 - Wysłana: 29 Lis 2009 13:16:00
Doctor_Who
Doctor_Who:
To co powiedziałeś, jest wredne i krzywdzące. I to bez IMHO.

Napisałem to co myślę.
Jo_anka
Użytkownik
#39 - Wysłana: 29 Lis 2009 13:48:50 - Edytowany przez: Jo_anka
Alucard87:
O co chodzi z tą matrioszką?

Matrioszki/Babuszki są to te rosyjskie drewniane, otwierane laleczki: najmniejsza i jedyna 'pełna', chowa się w większej, większa w jeszcze większej itd. Jeden taki zestaw ukryty w dużej lalce, może się składać z kilku (a nawet kilkunastu) Babuszek.

Patrząc na 'złożoną' Matrioszkę, w żaden sposób nie nie możesz dostrzec mniejszych laleczek, bez rozłożenia kolejnych Babuszek.

Takie skojarzenie nasuwa mi układ Forum USS Independend, trek.pl czy też trekbbs.com

Na głównej stronie masz długą listę, wizualnie mało wyróżnionych, pogrupowanych w kategorie a la 'działy' na statku UFP, (1 poziom) pod-Forów (2 poziom) - z małą informacją w jakim z ich tematów ktoś ostatnio zabrał głos. Każde Forum zawiera dziesiątki tematów (3 poziom), uszeregowanych od świeżo poruszanych, po zapomniane i wreszcie poszczególne tematy (4 poziom).

I to jest głowna trasa do przebycia zejście w głąb z poziomu na poziom, jeżeli chcesz się zorientować jakie dyskusje toczą się na stronach portalu.

Skróty, typu ostatnia wypowiedź na danym Forum, w takim to a takim temacie są trudne do wypatrzenia i niewiele dostarczają informacji - skutkiem główna strona Forum nie pokazuje co faktycznie się dzieje na Forum, bo 5 dyskusji może się toczyć tylko na jednym pod-Forum w 5 różnych tematach (czyli poziom lub dwa niżej), a na stronie głównej będziesz widział jedynie odsyłacz do ostatnio zamieszczonego postu, sąsiadujący z informacją, że na kolejnym pod-Forum ktoś zabrał głos pół roku temu...

Na Forach o "Matrioszkowej" konstrukcji, wciąż musisz się 'wspinać', bądź 'schodzić' po 'DOS-wskim drzewie' - tym samym ten typ budowy Forum jest dużo b. archaiczny w moim odczuciu, aniżeli konstrukcja naszego Forum, która sprzyja znacznie większej dynamice dyskusji.
kanna
Użytkownik
#40 - Wysłana: 29 Lis 2009 14:05:18
Jo_anka

od dawna mowie, ze ascetyczna forma Forum bardzo mi pasuje W formule Trek.pl nie potrafię sie odnaleźć, czego nastepstwem sa moje 3 posty...
Da awatarków tez byłam raczej negatywnie nastawiona, choc po czasie musze przyznac, ze ulatwiaja i przyspieszaja orientacje.
Jamjumetley
Użytkownik
#41 - Wysłana: 29 Lis 2009 14:25:57 - Edytowany przez: Jamjumetley
Jo_anka
Kłania się link "Zobacz nowe posty", po kliknięciu którego wyświetla się lista tematów poruszanych od Twojej ostatniej wizyty na forum. Bez tego, rzeczywiście byłoby bardzo nie wygodnie. Opcja sprawdza się znakomicie. Widzę tematy, w których napisano coś, czego jeszcze nie przeczytałem. Tu właśnie jest przewaga nad Phoenixem.

kanna
W większości forów, avatary i sygnatury, każdy użytkownik może sobie indywidualnie ustawić na wyłączone. Nie widzisz wtedy ani swoich, ani cudzych.

Generalnie jest wybór. Co kto lubi...
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 29 Lis 2009 14:29:26 - Edytowany przez: Q__
Powiem Wam coś. Jak dotąw całej dyskusji zjedonczeniowej za najcenniejszy uważam głos IDIC, acz Jej wypowiewdź nie padła na forum, a na moim GG:

hej, Q__
tu IDIC
ja na chwilę tylko
z jedną sprawą
gdyby miało być tak, że moja osoba jakoś przeszkadzała w ewentualnym połączeniu USS-ów, to ja bez problemów zniknę
nie kreuję się tu na męczennika, ani nie mówię tego z fałszywą kokieterią, oczekując że moja propozycja nie zostanie przyjęta
mówię w 100% poważnie i odpowiedzialnie
Eviva (wprawdzie nie znam jej długo i dobrze, ale chyba się nie mylę) na bank nie będzie chciała słyszeć o złączeniu forów, jeśli mialaby się na tym wspólnym forum spotkać ze mna
ona na pewno nie postawi otwarcie takiego warunku,
będzie podnosić inne kwestie, "przerabiać" bitera i innych userów podkreślając kwestię akceptacji itd.
ale prawda jest taka, że będzie jej chodzić o mnie
ja - co by nie powiedzieć - nie mam do zaoferowania Phoenixowi tyle co ona
nie ze względu na brak chęci, tylko z powodu ograniczonej dyspozycyjności (pracująca mama ze sprawiajacym sporo problemów pierwszoklasistą ;) )
mam świadomość tego faktu
gdybyś zatem rozmawiał z biterem na tema połączenia i coś by się "kluło" w tym względzie i lepiej by było żebym zamilkla to po prostu o tym napisz
po angielsku bez robienia dramatów przestanę się udzielac i tyle
pozdrawiam
/.../
nie oczekuję, żebyś odpowiadał teraz
chcę, żebyś wiedzial, że jest taka opcja
to nie poświęcenie
to trzeźwa ocena
wiesz, jak u Spocka
wielu - jeden
on jest NAPRAWDĘ moim idolem ;)


Dawno nie widziałem tak piekngo przykładu trekowej postawy - przedłozenia dobra wspólnego nad własne. Cytuję gwoli otrzeźwienia "gorących głów" po obu stronach sporu.

ps. propozycję oczywiście odrzuciłem
Seybr
Użytkownik
#43 - Wysłana: 29 Lis 2009 14:40:58
Q__:
nie ze względu na brak chęci, tylko z powodu ograniczonej dyspozycyjności (pracująca mama ze sprawiajacym sporo problemów pierwszoklasistą ;) )

Ja ją rozumiem, być rodzicem to znaczy mieć mniej czasu dla siebie ;].

Q__:
ps. propozycję oczywiście odrzuciłem

Dobrze zrobiłeś ;].
Jo_anka
Użytkownik
#44 - Wysłana: 29 Lis 2009 14:44:43 - Edytowany przez: Jo_anka
Jamjumetley

Wiem, widziam ten link. Ale to wszystko są rozwiązania, które mają pomóc Użytkownikowi w radzeniu sobie w z utrudnieniami w konstrukcji Forum.
(poza tym niektóre z takich opcji ujawniają się dopiero po zarejestrowaniu/zalogowaniu Użytkownika)

Zresztą ani Wasze, ani Star-Trek.com, ani startrek.jun.pl nie mają przeraźliwie rozbudowanej listy pod-Forów, są więc możliwe do opanowania (acz nie zachęcają łatwością).

Koszmarem jest natomiast poruszanie się po trekbbs'ie i po unikalnym w swojej konstrukcji Forum trekweb'a - stbbs'ie!

A propos czy ktoś gdzieś natrafił na Forum o podobnej konstrukcji do naszego? Bo ja nie wpadłam nigdzie na nic podobnego w sieci.


kanna:
Da awatarków tez byłam raczej negatywnie nastawiona, choc po czasie musze przyznac, ze ulatwiaja i przyspieszaja orientacje.

kanna

Ja również i teraz też je doceniam - ba, mam kłopot z odróżnieniem/wypatrzeniem Użytkowników bez avatarków.

Ale cieszę się, że ograniczenia techniczne naszego Forum narzuciły wymóg małego rozmiaru, prostoty i nieruchości avatarów.

Denerwują mnie i niepotrzebnie obciążają RAM komputera, stada migających, mrugających, podskakujących avatarów, jakie się widuje na stronach niejednego Forum w Internecie.
Jamjumetley
Użytkownik
#45 - Wysłana: 29 Lis 2009 15:12:47
Jo_anka:
Wiem, widziam ten link. Ale to wszystko są rozwiązania, które mają pomóc Użytkownikowi w radzeniu sobie w z utrudnieniami w konstrukcji Forum.

Toż to jest to samo, co tutaj Trzeba tylko jeden raz więcej kliknąć Przewaga jest natomiast taka, że jeżeli długo nikt nic nowego nie napisze, to siłą rzeczy, nic nowego po kliknięciu nie zostanie wyświetlone.
Jo_anka
Użytkownik
#46 - Wysłana: 29 Lis 2009 15:32:40
Jamjumetley

Eviva
Użytkownik
#47 - Wysłana: 29 Lis 2009 18:13:22
Dostałam od... kogoś link do wypowiedzi IDIC. Postanowiłam odpowiedzieć, łamiąc słowo, co nie jest dziwne, bo nie należę do osób słownych.

IDIC, jeśli myślisz, że odeszłam przez Ciebie, to się mylisz. Kłótnia z Tobą nie była niczym niezwykłym, bo wywoływałam tu bardziej gorszące awantury, które kończyły się mniejszym lub większym opieprzem. Ty mnie jedynie wkurzyłaś. Odeszłam ze względu na innych i właściwie, gdybym była mniej rozwścieczona, powinnam być Ci wdzięczna, bo dostarczyłaś pretekstu, bym przekonała się, co tu o mnie naprawdę myślą i jaki naprawdę mają do mnie stosunek ci, których uważałam za bliskich kolegów, a niektórych nawet za coś więcej. A dowiedziawszy się tego nie mogłam tu zostać i odeszłabym nawet wtedy, gdybym miała to zrobić zupełnie sama. Seybr and company mogą być zupełnie spokojni - nie wrócę nigdy, a gdyby doszło do połączenia, usunę się z obu forów.
Q_, postąpiłeś właściwie, bo ja nigdy nie zniżyłam i nie zniżę się do tego, by żądać czyjegokolwiek skądkolwiek odejścia, i byłoby mi bardzo przykro, gdyby ktoś, nawet mój wróg, ucierpiał z mojego powodu.
I jeszcze jedno na koniec - napisanie takiego listu jasno wykazuje, że jednak pomyliłam się w mej ocenie co do IDIC - byle kogo nie byłoby na to stać. Tym samym zyskała mój szacunek.

Już nie Wasza Eviva
kanna
Użytkownik
#48 - Wysłana: 29 Lis 2009 18:18:03
Eviva

wszystko wiemy i rozumiemy. Ja sadze, ze nie ma juz wiecej potrzeby, żebys tłumaczyła swoje motywy. One sa jasne.

jak chcesz gadac o treku - zapraszam, a jak wracac do spraw personalnych - to chyba nie to miejsce
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 29 Lis 2009 22:55:24 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Eviva:
Seybr and company mogą być zupełnie spokojni - nie wrócę nigdy, a gdyby doszło do połączenia, usunę się z obu forów.

Tego też bym nie chciał. A Twoimi krytykami miotają emocje zupełnie tak samo jak Tobą. Nie traktujmy tego aż tak poważnie, bo od tej burzy w szklance wody osiwieć można.

Why so serious? - jak pytał Joker.
biter
Użytkownik
#50 - Wysłana: 29 Lis 2009 23:37:13
Q__

No wiesz mówienie o kimś że jest 100 lat za murzynami to nie jest taka szklanka wody, mysle że Seybr, Havoc i w mniejszym stopniu ale nie małym Delta, zapędzili się za daleko. To nie tylko przekroczyło granice dobrego smaku ale spadło nisko poniżej przyjmowalnej w cywilizowanym społeczeństwie normy.
Najwyraźniej z tych czy innych powodów tylko ty chcesz ponownego połączenia. Delta otwarcie powiedział że się cieszy.

Ten topic miał jak rozumiem służyć rozmowie o zmianach a jest już drugim topiciem jazdy po nas jak po przysłowiowej łysej kobyle. I nie mów proszę że cały fandom nas śle odbiera bo to jest troche jak z tą Góralską prawdą, na Trek.pl też napisaliśmy zaproszenie na Independence, i to nie po co by kogo kolwiek stąd wyciągać bo na tym nam nie zależy ale ni mniej ni więcej po to żeby ludzie którzy i u was i u nas piszą wiedzieli że zmieniliśmy adres, bo to był akurat dzień ostatecznego przeniesienia na nowy serwer.

i już tak na koniec ciekawostka. Od dwóch dni, spływają mi na gg rozmowy ludzi którzy byli u was i u nas bo lubią mnie Evivę i Fedka i nie chcieli tracić z nami kontaktu ale zamierzali u was zostać, i własnie ci ludzie piszą do mnie że jednak się od was wynoszą bo ta atmosfera jest już nie do zniesienia. Tak podliczając to chyba 3 albo 4 osoby się odezwały. Powiecie ze nie wiele ale my plus 4 no to już się robi 6, 7 osób.

Nie życzę wam ani jednego odejścia więcej bo zawistny nie jestem ale dlaczego moga pisywac na TSS i s-tcp a nie chcą na st.pl
Doctor_Who
Użytkownik
#51 - Wysłana: 30 Lis 2009 00:34:06 - Edytowany przez: Doctor_Who
Seybr

Seybr:
Napisałem to co myślę

Tego Ci nie zabronię. Masz prawo do wygłaszania swojej opinii.
Szkoda tylko, że jest ona tak odległa od faktów, jak Warszawa od Caracas.
Eviva nigdy nikogo nie zjechała z pozycji Junior Admina. Pisała tak jak pisała zawsze. I nigdy nie udzieliła kary dyscyplinarnej osobie, która ją ''wkurzyła'' prywatnie. I nie mylić mi tu kary dyscyplinarnej z prośbą o np. nie urażanie uczuć. Możesz się nie zgadzać z tymi prośbami, uważać, że naruszają wolność wypowiedzi, ale nie możesz powiedzieć, żeby wykorzystywała tu władzę. Jakoś potrafiłem świetnie się z nią dogadać, mimo diametralnie przeciwnych stanowisk np. w kwestii wiary, czy gustu.

Rozumiem problem, bo można się z nim spotkać na wielu forach - wchodzi nowy user i widzi - oho, jakaś Ważna Osoba (np. admin czy moderator) pisze posta. A tu (_!_) blada, nie moderator, tylko użytkownik Eviva, Q__, waterhouse, czy Madame Picard. Bo jak taka osoba pisze coś z pozycji Stanowiska, czyli zajmuje głos jako władza forumowa/serwisowa to na Phoenixie się przyjęło, że pisze to najczęściej w taki sposób, czyli po prostu boldem.

Inne fora dają możliwość pisania tekstów kolorem, co pomaga w odróżnieniu wypowiedzi modostwa, to może taki przyczynek do dyskusji na temat wad i zalet minimalizmu i ewentualnego upgrade'u, ale to ino taka dygresja - eseje dygresyjne to coś co mi wychodzi na tym forum najlepiej .

Ja wiem, że ciężko jest to czasem odróżnić, żeby nie bać się że się ''podpadnie modowi'' - tym bardziej, jeżeli ktoś ma kontrowersyjny styl wypowiedzi.
Nawiasem mówiąc Twoje niektóre posty, na przykład o tym co byś zrobił jednemu i drugiemu gdybyś go złapał też ktoś mógłby odebrać jako ''obowiązującą na tym forum opinię zasłużonego usera z długim stażem" i usunąć się, jeżeli ma odmienne poglądy.

Ideałem byłby więc admin/moderator, który wrzuca jedynie niusy, reaguje na błędy techniczne, wyrzuca boty, nie ma lub nie jest zainteresowany wyrażaniem swojego zdania na tematy religijne/polityczne/społeczne/naukowe, albo wypowiada się jedynie w neutralnych pod względem treściowym topikach, np. o najefektywniejszych metodach czyszczenia cewek warp, lub rozwoju autotroficznych jednokomórkowców w systemie Chin'toka. A przepraszam, Kai może spełnia powyższą definicję.

Moim zdaniem Eviva doskonale radziła sobie z rozdzieleniem tych funkcji. I nie wiem czemu koniecznie sprawić chcecie, by była postrzegana jako synonim kogoś z kopytkiem zamiast nogi.

Q__

Q__:
Why so serious? - jak pytał Joker.

Co do ogółu sytuacji. Ja osobiście traktuję to forum jako miejsce do pogadania o tym co lubię. Na wszelkie ataki i kłótnie, obrażanie się patrzę z nie mniejszą dozą braku zrozumienia niż Vulcan na imprezę w akademiku. Po prostu zwyczajnie ich nie ogarniam. Nie umiem się obrażać i nie rozumiem tak emocjonalnych reakcji na posty na forum.

Może to moja zaleta, a może swoiste ''upośledzenie'' - nie wiem, oceńcie sami.
Ale jedno powiem - jeśli ktoś/coś, jakieś słowa w Necie was wkurzą to weźcie ludzie, do ciężkiej biegunki odłączcie kompa, idźcie na spacer z psem, namalujcie coś, napiszcie opowiadanie, pograjcie w szachy, ułóżcie boazerię... Cokolwiek. I nie rujnujcie tego, co kochacie.

Delta

Jeżeli chcecie, aby forum zachowało tylko jeden i niepowtarzalny klimat, który budowany jest przez pewnych ludzi, to sorry - jedyne wyjście zrobić forum zamknięte, na którym rejestracja jest możliwa dopiero po pięcioletnim nowicjacie i pisemnej rekomendacji, że o zgodzie od obydwu dziadków i zaświadczeniu od lekarza nie wspomnę. Inaczej się nie da. Sorry, no bonus. Każde forum bez roszad jest jak cieple kluchy. Normalne, że jedni odpływają (do lepszego świata), inni przypływają, a każda jednostka (pomijając estrema w stylu Dinotreka i różnych Obrońców, co tu wchodzili aby tylko pośmiecić) jednak COŚ do ogółu wnosi.

Każdy z nas przybył na forum w innym czasie i każdy ma obraz pewnego IDEALNEGO FORUM, czyli takiego jakim go zastał i jakie spowodowało, że zakotwiczył się tu na dłużej.

Dla starych wyjadaczy trekowych jak Delta czy Q__ są to kilometrowe wątki o Treku, w których praktycznie przewałkowano wszystko, że nijak do tego wracać, bo wszystko już zostało powiedziane.

Dla mnie np. był to okres kiedy panowała pewna familiarna, ciepła atmosfera, gdzie można było luźno pogadać naprawdę o wszystkim, o treku, fantastyce, o porannym śniegu, pośmiać się i zadumać, bez obaw że ktoś zaraz pojawi się i zjedzie za offtopa. Dla kogoś innego będzie to era ''uszu Spocka''. I nonsensem byłoby zakładać, że tak będzie zawsze, bo ''wiem, że tak jest najlepiej, jak przedtem bywało''.

Owszem - nie znaczy to by nic nie robić, kiedy na forum dzieje się źle.
Ale należy wtedy siąść, porozmawiać i kierować się naczelną zasadą negocjacji = być twardym w stosunku do PROBLEMÓW, a życzliwym wobec LUDZI.
Odnoszę wrażenie, że o tym zapomniano.

Eviva

Eviva:
Już nie Wasza Eviva

Jak dla mnie, zawsze Nasza.
I jeśli kiedyś zobaczę wreszcie w księgarni bestseller z inicjałami L... D... (bo taki będzie i nawet nie próbuj mi się tu wykręcać!) na okładce będę mógł z dumą powiedzieć - o, znam tę osobę.

biter

biter:
mówienie o kimś że jest 100 lat za murzynami to nie jest taka szklanka wody

Chodziło o wyniniki w google, czyli że Seybr miał na myśli, że potencjalni Nowi Userzy szukając czegoś o ST, prędzej natrafią na Phoenixa, niż na Independence. Ale bardzo łatwo poniewierać tak świeżo otwartą stronę, która jeszcze nie ma ''osiągów'', prawda Seybr?
Doctor_Who
Użytkownik
#52 - Wysłana: 30 Lis 2009 00:46:24
Q__

Pamiętam o nasze rozmowie na GG i z obietnicy postaram się wywiązać.
Havoc
Użytkownik
#53 - Wysłana: 30 Lis 2009 01:39:52
biter:
mysle że Seybr, Havoc i w mniejszym stopniu ale nie małym Delta, zapędzili się za daleko.

A w czym Havoc zapędził się za daleko? Bo ośmielił się skrytykować?

Doctor_Who:
Dla mnie np. był to okres kiedy panowała pewna familiarna, ciepła atmosfera, gdzie można było luźno pogadać naprawdę o wszystkim, o treku, fantastyce, o porannym śniegu, pośmiać się i zadumać, bez obaw że ktoś zaraz pojawi się i zjedzie za offtopa.

No popatrz, co za przypadek. Pojawiła się IDIC, wrzuciła linka i została "zjechana" przez Evivę. Tyle, że nie za offtopa, tylko za naiwność.
Alucard87
Użytkownik
#54 - Wysłana: 30 Lis 2009 01:45:58
Doctor_Who
I pod tym jednym postem z całej tej dyskusji jestem się w stanie podpisać w 100%.

A tak dygresyjnie wam powiem - gdyby nie głupi fart, że mnie nie było w pobliżu kompa, jak zaczęła się ta dyskusja o miotaniu, rasizmie i innych takich, to pewnie i ja bym zniknął z Forum, ale to pewnie za interwencją Q__, bądź Madame Picard. Bo jak się dwoje ludzi kłóci bezcelowo, to ja jestem w stanie obojgu nawrzucać. Bez hamulców. Bo to łatwe jest. A potem z tego rodzą się rozłamy.

Osobiście, ubolewam strasznie nad odejściem Evivy i spółki. Za ich sprawą, sporo się tu działo. Snułem nawet plany reaktywacji USFP, że o niemożebnej chęci gry na Soviecie nie wspomnę. Jasne, mogę grać w Sovieta na Independence, ktoś powie. To jednak nie to samo. Przynajmniej dla mnie.

"When will all this anger, hate and bigottry be gone?"
Delta
Użytkownik
#55 - Wysłana: 30 Lis 2009 03:58:15 - Edytowany przez: Delta
Seybr
Na tym forum nowy user był traktowany równolegle do starych wyjadaczy.

I właśnie o to w przypadku Evivy poszło. Zjechała nowo przybyłą osobę i nagle robi z siebie pokrzywdzoną i obrażoną, bo ludzie tu tego nie tolerują, o czym doskonale wiedziała i wie. To mnie w jej postępowaniu zawiodło. A do tego nie rozumiem czemu udaje, że nie wie o co nam -którzy odważyli się o tym powiedzieć zamiast udawać, że się nic nie stało- chodzi.

Eviva

Eviva, prędzej piekło zamarznie nim zdarzy się sytuacja, że Cię będę przepraszał za to, co tu narobiłaś.
I nie wciskaj mi kitu, że to przez nas, których miałaś za przyjaciół. Nikt Ci nie kazał na nową tu osobę siadać. Zrobiłaś to, zakończyło się to, jak twierdzisz, "opieprzem". A czego się spodziewałaś? Że wszyscy będą udawać że się nic nie stało? I zapominasz, że gdybyś sama była w porządku, to przyznałabyś wtedy, że przesadziłaś w stosunku do IDIC, ale razem z pomocnikami rozpętałaś jeszcze większą awanturę. I uważam, że posłużyło to za pretekst do wyniesienia się Waszej trójki stąd rzekomo przez nas. Ciekawe jak Ty byś się czuła, gdyby ktoś kogo uważałaś "za bliskich kolegów, a niektórych nawet za coś więcej" zrobiłby to samo, postawił Cię w takiej sytuacji, obsmarował potem za plecami i ponownie tutaj, dodając jeszcze kłamstwa o tym, że Cię tu zbanowano za poglądy? I co, dalej się dziwisz, że ludzie z tego powodu są rozdrażnieni i kompletnie nie rozumieją co Cię nagle ugryzło?
A do tego odstrasza to innych dotychczasowych Userów, którzy mają dość kłótni. A Wam z Indepedence jest mało, bo nie wystarczało Wam tego bajzlu, ledwo ucichło przyleźliście znów i rozpętaliście to samo. Tym razem dodając kolejny pretekst o tym, jak to Wam zależy na rozwoju Phoenixa. Narobiliście awantur, skłóciliście część z nas, nikt Was nie wyganiał, sami się wynieśliście i słyszeć nie chcieliście o powrocie zamiast tworzenia własnej strony. To teraz w końcu zacznijcie się własną stroną martwić i dajcie nam po prostu spokój. Czy to tak ciężko? Znieść nie możecie, że się tu uspokoiło?

biter
Delta otwarcie powiedział że się cieszy.

Tak, ale nie cieszy się z tego co narobiliście i z Waszego ówczesnego odejścia, tylko z tego, że jeśli tam zostaniecie, to nie będziecie tu wszczynać kolejnych takich awantur, jakie były ostatnio. Bo chyba wszyscy tutaj chętnie obejdą się bez takich kłótni. Nawet już byłby jako taki spokój, gdyby nie Wasza ingerencja. Trudno, nawarzyliście piwa, to je właśnie pijecie.

I moje obawy, że Wasz powrót tutaj spowoduje ponownie takie cyrki w przyszłości, jest już niejako uzasadniony. A to dzięki tym dwóm topicom jakie powstały tu z Waszej inicjatywy w ostatnich dniach. A teksty o tym jak to robicie to dla dobra wszystkich i jak Wam zależy na rozwoju tej strony, to sobie daruj. Może się inni na to nabiorą, ja nie zamierzam. A naprawdę mało jest rzeczy, które mnie wkurzają bardziej niż to, że ktoś mnie chce po raz drugi wykiwać. Jakbyście chcieli to nie zrobilibyście ani takiej szopki, ani nie odchodzilibyście stąd z hukiem, rozsiewając kłamstwa np. o rzekomych banach i niesprawiedliwości jaka tu Was uciemiężonych spotykała. I przede wszystkim nie wracalibyście tuż po tym wszystkim, prowokując do kolejnych kłótni. Jesteście na swoim, możecie robić co chcecie, nikt Was nie ciemięży, macie ponoć totalną wolność słowa (a jaka ona będzie to zwłaszcza widać po Waszym regulaminie ), macie możliwość rozbudowy własnej strony, to niby skąd nagle taka troska o nasze dobro, skoro ku zaskoczeniu wielu i pomimo próśb z ich strony, sami się na nas wypięliście, tuż po tym jak narobiliście tu bajzlu? I mi będziesz wciskał jak to my przekroczyliśmy granice smaku...

Ten topic miał jak rozumiem służyć rozmowie o zmianach a jest już drugim topiciem jazdy po nas jak po przysłowiowej łysej kobyle.

To trzeba było pilnować swojej strony, a nie wracać tutaj, jak już się zdecydowaliście i ogłosiliście, że tak Wam tu źle było. Nie wymagaj (albo Eviva) ode mnie, że będziemy kumplami po tym wszystkim, bo to, co się tu stało, niestety jedzie mi fałszem na kilometr. I nie zamierzam Was przepraszać za to, czego sami jesteście winni, ani za decyzje, które sami podjęliście (na dokładkę wbrew prośbom innych Forumowiczów). Nie chcieliście tu być, mogliście spokojnie wyłożyć co wam leży na wątrobie, albo w ostateczności w normalny sposób zrezygnować, a zamiast tego narobiliście podziałów, kłótni i ogólnie mówiąc syfu.

i własnie ci ludzie piszą do mnie że jednak się od was wynoszą bo ta atmosfera jest już nie do zniesienia.

Każdy ma przecież prawo do podejmowania decyzji. Nikt nikogo nie jest w stanie zmusić siłą do niczego, także do siedzenia tutaj. Niech się Wam strona rozwija, ale patrząc po tym co tu narobiliście i robicie dalej, zamiast zająć się sobą, oraz po Waszym regulaminie, to radziłbym się tym chętnym dobrze zastanowić. I to nie dlatego, że nie mają powrotu, bo na pewno wszyscy ich tu chętnie przyjmą, ale po to, by im oszczędzić takich nieprzyjemności, jakich m.in. IDIC albo ja tu doświadczyliśmy od Was (Przy czym dla IDIC jesteście pewnie niemal kompletnie obcy. Dla mnie nie byliście, a zwłaszcza Eviva.). A jestem pewien, że to tylko kwestia czasu.

Doctor_Who
I nigdy nie udzieliła kary dyscyplinarnej osobie, która ją ''wkurzyła'' prywatnie.

Bo nie może. Od tego jest moderacja.

nle nie możesz powiedzieć, żeby wykorzystywała tu władzę

Moim zdaniem Eviva doskonale radziła sobie z rozdzieleniem tych funkcji.

Tak? A co powiesz na to, że Eviva i spółka twierdzą, że przehandlowaliśmy ją za nową osobę na Forum. I że pozbyliśmy się najbardziej wartościowej osoby z Forum, która wyraża nadzieję, że "handel" ten się nam opłacił? To nie jest stawianie się wyżej niż reszta? A ja myślałem, że nie ma tu równych i równiejszych. A samo to, że Eviva w końcówce swego pobytu tutaj zaczęła się zachowywać jakby wszystko jej było wolno, to też przypadek? Przecież efektem tego było potraktowanie IDIC niemal tak, jak kiedyś Evivę potraktował Przewodas.

Jeżeli chcecie, aby forum zachowało tylko jeden i niepowtarzalny klimat, który budowany jest przez pewnych ludzi, to sorry - jedyne wyjście zrobić forum zamknięte

IMHO jesteś w błędzie. To Forum miało klimat pomimo tego, że przychodzili tu nowi ludzie. Tylko oni nie robili takich szopek, bo były źle widziane, więc albo się dostosowywali i przychodziło im to łatwo bo sami mieli podobne podejście, albo rezygnowali. Evivie, Fedkowi, biterowi też przecież udało się trochę dostosować do nas, a nam trochę do nich (sam pamiętam jak drażniło mnie trochę ciągłe "towarzyszenie" Fedka i tym podobne rzeczy, z czasem nie tylko przestało mi przeszkadzać, ale jeszcze nieraz z tego mogliśmy razem pożartować, a żaden z nas poglądów nie zmienił i nam to nie przeszkadzało). I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie zrobili tego, co zrobili tuż przed wyniesieniem się stąd, a także tuż po nim i obecnie.
Czyli można bez zamkniętego Forum. Tylko trzeba chcieć. No i nie okazać się takimi jak teraz zdaje się mi być trójka naszych niedawnych współForumowiczów. Bo bajek o tym jak to dbają o nasze dobro nie kupuję, podobnie jak kłamstw o banach za poglądy i tym podobnych rzeczy. A zawsze wychodziłem z założenia, że jak ktoś coś takiego zrobi raz to jest zdolny i zrobi w końcu ponownie. Dlatego ja się nie chcę dać naciąć. A reszta Forum zadecyduje sobie wedle własnego uznania.

Dla mnie np. był to okres kiedy panowała pewna familiarna, ciepła atmosfera, gdzie można było luźno pogadać naprawdę o wszystkim, o treku, fantastyce, o porannym śniegu, pośmiać się i zadumać, bez obaw że ktoś zaraz pojawi się i zjedzie za offtopa.

I dokładnie to mam na myśli, gdy mówię o klimacie tego miejsca. Oni też go współtworzyli, nie wierzę, że męczyli się z nami bo przecież nie było przymusu, czyli sami chcieli. A teraz sami pokazali się z innej strony o 180 stopni przeciwnej do tej którą tu wcześniej poznałem. I ja mam ich przepraszać? Niedoczekanie.

Ale należy wtedy siąść, porozmawiać i kierować się naczelną zasadą negocjacji = być twardym w stosunku do PROBLEMÓW, a życzliwym wobec LUDZI.

I chciałbym myśleć, że tak postępuję (nie mi to oceniać). Nie czuję się, ani nie czułem się wrogiem np. Evivy, to raczej żal/zawód, że tak postępowała ostatnio. Nie życzę jej źle. Nawet po tym wszystkim, nie miałem nic przeciwko temu, by tu została i byśmy się pogodzili i gdzieś to tu na Forum parę razy napisałem. Ale po powtórce z rozrywki i dodatkowo obsmarowywaniu gdzie indziej, to ja dziękuję. Moja życzliwość/szansa dla ludzi kończy się, w takich przypadkach, na pierwszym razie. Za drugim nie odpuszczam. Nie z jakiejś wrogości. Szkoda mi po prostu zdrowia i nerwów. A w przypadku naszego Forum, dodatkowo szkoda by mi było, gdyby przez takie prowokacyjne zachowanie z czyjejś strony, nasza mała społeczność rozpadła się z hukiem. Nie warto. I dlatego rozwiązaniem naszego problemu jest to, że skoro nastąpił podział na dwa fora, to niech on zostanie. Inaczej za jakiś czas będziemy mieć przez nich powtórkę z rozrywki i nigdy nie będzie można choćby spróbować odbudować tej atmosfery, o której wspomniałeś, bo kłótnie zrażają nas do siebie.



Tyle ode mnie. I naprawdę skończmy ten temat, bo robi się pomału podział pomiędzy tymi, którzy tu zostali, a to jest zarzewie nowych konfliktów. Po co nam to? Niech oni idą swoją drogą, jak tak wybrali. A my spróbujmy w spokoju wrócić do tego, co tu było normalne.
Seybr
Użytkownik
#56 - Wysłana: 30 Lis 2009 08:16:57 - Edytowany przez: Seybr
Doctor_Who:
Chodziło o wyniniki w google, czyli że Seybr miał na myśli, że potencjalni Nowi Userzy szukając czegoś o ST, prędzej natrafią na Phoenixa, niż na Independence. Ale bardzo łatwo poniewierać tak świeżo otwartą stronę, która jeszcze nie ma ''osiągów'', prawda Seybr

Jasne że tak. Wiesz jeżeki pewien user Evivy forum straszy iż crakuje Phoenix`a to wybacz. Ja chce grac fer. Lepiej zakopmy toporek, bo ta wojenka robi się śmieszna.
Dwie inne filozofie w sieci mogą istniec :P.


Doctor_Who:
Tyle ode mnie. I naprawdę skończmy ten temat, bo robi się pomału podział pomiędzy tymi, którzy tu zostali, a to jest zarzewie nowych konfliktów. Po co nam to? Niech oni idą swoją drogą, jak tak wybrali. A my spróbujmy w spokoju wrócić do tego, co tu było normalne.

Miałem cytowac ale wybrałem ten fragment. Sedno sprawy i tyle od mojej osoby. Akurat z Fedkiem miałem dobre stosunki, min. słuchamy podobnej muzy. Do niego nic nie mam osobiscie.
RaulC
Użytkownik
#57 - Wysłana: 30 Lis 2009 11:52:11
Q__

Widzisz, chciałeś dobrze a znów zlazło nie na ten temat co potrzeba i znów co niektórzy zamiast wyrazić konstruktywną opinię co do ewentualnych zmian w serwisie i na forum zaczęli rozmowy na tematy personalne. Widać Twoje wysiłki są na próżno. Szkoda nerw bo dla niektórych personelne wycieczki w stronę założycieli Independence nie będą miały końca. Widać nie mają się na kim wyżyć.

Co do pomysłów by założyć różne dodatkowe działy typu blog czy galeria rysuków fanowskich tudzież działu naukowego, to moje zdanie jest takie, że skoro pomysłem moim było stworzenie działu newsów naukowych to znaczy, że mi czegoś takiego brakowało.

Dr_Who
Dzięki
The_D
Użytkownik
#58 - Wysłana: 30 Lis 2009 12:39:15
Delta
Delta:
Możliwe, że masz rację. Tylko, widzisz, większość z nas to dorośli, ukształtowani ludzie, a mentalność takim ludziom się już niemal nie zmienia. Zachowanie, które było powodem tego rozłamu, powoduje przynajmniej obawy co do powtórzenia się sytuacji w przyszłości.

Wydaje mi się jednak, że najbardziej zabolało Cię, że uciekinierzy założyli własne forum, a nie samo zachowanie. Bo w sumie spięcia na forum były zawsze, a stwierdzenie "nie miotaj się" nie jest specjalnie gorsze od "odwal się", czy "palma ci odbiła" (a to tylko lista z ostatnich dni, ale i wcześniej takie bywały), i z większości nie wynikły straszne rzeczy.

Doctor_Who:
Bo jak taka osoba pisze coś z pozycji Stanowiska, czyli zajmuje głos jako władza forumowa/serwisowa to na Phoenixie się przyjęło, że pisze to najczęściej w taki sposób, czyli po prostu boldem.

Dobrze wiedzieć, bo przyznaję szczerze, że nie powiązałem ze sobą tych faktów.
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 30 Lis 2009 13:13:52 - Edytowany przez: Q__
biter
RaulC

Prawda jest taka, że gdybyście odeszli w innym stylu aż takich reakcji by nie było (co nie znaczy, że mi się w/w reakcje podobają).

Z drugiej strony: zamiast podsycać gniewne reakcje i dzielić ludzi na "zły beton" i "dobrego Q__" zjedzcie tą żabę z godnością i chociaż Wy nie mówicie, że rozmowy nie maja sensu. Trek uczy nas czego innego - one zawsze maja sens.

Delta
Seybr
Havoc

Tak, założyciele U.S.S. Independence odeszli w stylu w jakim odeszli, ale nie to jest dla mnie najważniejsze. Ważniejsze jest co innego - Phoenix i Trek.pl nie wchodziły sobie w drogę, bo jeden jest serwisem o Sci-Fi wogóle, drugi stricte o Treku. Teraz mam dwa serwisy czysto trekowe co moze oznaczać niepotrzebną walkę w i tak małym środowisku. Kto zaczął i dlaczego, nie ma w tych warunkach aż tak wielkiego znaczenia. Podział powstał, ale niepotrzebnie go pogłebiacie.

Zauważmy: Phoenix ma lepsze - bo mające więcej postów i merytorycznej treści Forum, ma też rozbudowaną bazę danych mogącą być ozdobą każedgo trekowego serwisu. Independence zaimponowało mi paroma nowatorskimi pomysłami i zdolnością budzenia/przyciagania ludzkiej kreatywności.

Coś co rodzi dobre owoce nie może być złe. Pamiętacie jak Kirk podjął - dla wyższego celu - współpracę z Korem? Nie oglądał sie wtedy na "rachunki do wyrównania". Mozecie sobie postrzegać bitera nawet jako groźnego Klingona , ale nie zapomnijcie o tej lekcji.

ps. moi drodzy, czy my jesteśmy jeszcze Trekerami? (Nawet w takim VOY umieli sie dogadac i stworzyć zgraną załogę, choć zaczynali od walki.)
Jurgen
Moderator
#60 - Wysłana: 30 Lis 2009 13:22:26
Q__

Q__:
Prawda jest taka, że gdybyście odeszli w innym stylu

Ja tylko w trybie sprostowania, Wysoka Izbo: nie jestem pewien, czy RaulC odszedł, bo udziela sie i tu, i u nas.
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Rozstanie i... powrót?

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!