USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Co myślimy o.... - Phase II
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  35  36  37  38  39  »» 
Autor Wiadomość
kanna
Użytkownik
#61 - Wysłana: 31 Maj 2010 18:37:26 - Edytowany przez: kanna
RaulC

Przeginasz
Stan zdrowia człowieka jest jego prywatną sprawą.

Eviva:
... ale naczalstwo winno świecić przykładem.

mówisz? dziwne, ze do siebie nie stosujesz tej zasady.
Jurgen
Moderator
#62 - Wysłana: 31 Maj 2010 18:40:11 - Edytowany przez: Jurgen
Eviva:
Nawet od wszystkich należy jej wymagać... ale naczalstwo winno świecić przykładem

Ekhm.. "Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień". Chciałem tylko zauważyć, że w związku z sesją, byłem już: szantażowany, zbesztany za działalność jako moderator (której tak naprawdę nie zacząłęm; no chyba, żę byłem stronniczy wobec botów i tych co w rubryce "hobby" miały rowery nie banowałem), bo podobno mam być stronniczy, a na koniec moja sesja, ktora do tej pory się podobała, została oceniona jako dno...

Dlatego dajcie sobie spokój i zajmijciesię czymś konkretnym, a jak dojdzie do przewinienia i osoba obrażona, zbesztana itd. poczuje się urażona, to niech się zgłosi i zajmiemy sie konkretnym przypadkiem, a nie "jeżdżeniem" po ludziach. Zwłaszcza, że w przywolanym przez Q przypadku mamy do czynienia nie z nowym użytkownikiem, króego łatwo jest stłamsić, tylko ze starym wygą forumowym (starszym stażem niż ja i Q, na przykład).
kanna
Użytkownik
#63 - Wysłana: 31 Maj 2010 18:42:55
Jurgen:
ktora do tej pory się podobała, została oceniona jako dno...

I nadal większości - poza jedną osoba, jak rozumiem - się podoba :D
Eviva
Użytkownik
#64 - Wysłana: 31 Maj 2010 18:53:39 - Edytowany przez: Eviva
kanna:
mówisz? dziwne, ze do siebie nie stosujesz tej zasady.

Jak napisałam - sama się dziwię, że akurat ja to mówię.

Wiem, ze tak trzeba, ale: a) ja nie jestem naczalstwem, b) wiem, że nie zawsze zachowuję się jak trzeba, c) musisz mi to wiecznie wypominać?. A poza tym...

Zacytuję Lema:

- Nie może znać cnoty, kto niecnoty nie zna, boć trzeba jedno od drugiego odróżnić.

kanna
Użytkownik
#65 - Wysłana: 31 Maj 2010 19:02:20
Eviva:
ja nie jestem naczalstwem

że przepraszam co ??

Luiza Dobrzyńska (Eviva) - junior adminka, dział newsów, tłumaczenia tekstów.
RaulC
Użytkownik
#66 - Wysłana: 31 Maj 2010 19:04:22
kanna:
Luiza Dobrzyńska (Eviva) - junior adminka, dział newsów, tłumaczenia tekstów.

Dzięki, między innymi tobie, to co napisałaś jest nieaktualne.
kanna
Użytkownik
#67 - Wysłana: 31 Maj 2010 19:09:56 - Edytowany przez: kanna
RaulC

Skopiowałam to z redakcji nie wymyśliłam.
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 31 Maj 2010 19:14:48 - Edytowany przez: Q__
RaulC

Dziękuję za stanięcie po mojej stronie, ale widzisz, unikaliśmy na tym forum argumentacji ad personam, zwłaszcza wkraczającej daleko w cudze życie prywatne i prosiłbym o unikanie tego w przyszłości.

Ponadto: nie wiemy czy jest to kwestia samej choroby, może też być sprawa życia w stresie, przemęczenia itp. Oceniajmy sytuacje mające miejsce na forum, nie bawmy się w domorosłych lekarzy.




Jurgen

Madame Picard starsza stażem niż my? Chyba trochę pamięć Cię zawodzi.
Jurgen
Moderator
#69 - Wysłana: 31 Maj 2010 19:26:38
Q__

Nie Madame Picard, tylko Picard.
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 31 Maj 2010 19:27:39
Jurgen

A to się zgadza.
RaulC
Użytkownik
#71 - Wysłana: 31 Maj 2010 19:30:35
Q__

Nie ma za co .
Wiesz chyba, że nie jest to złośliwe a jedynie nieudolna próba wytłumaczenia zjawiska?
Eviva
Użytkownik
#72 - Wysłana: 31 Maj 2010 19:32:00
Jurgen:
Nie Madame Picard, tylko Picard.

Wiecie, to zabawne: mamy tu Picarda i Madame Picard. Ktos postronny mógłby ich wziąć za małżeństwo.
Q__
Moderator
#73 - Wysłana: 31 Maj 2010 19:51:37 - Edytowany przez: Q__
RaulC

Tym niemniej, i jako user i jako mod nie jestem zachwycony Twoją wypowiedzią na w/w temat.

Eviva

Na początku chyba zdarzały się takie pomyłki. A tu jak na ironię wybitnie w sobie nie gustują .
Eviva
Użytkownik
#74 - Wysłana: 31 Maj 2010 19:52:51
Q__:
A tu jak na ironię wybitnie w sobie nie gustują

Kto się czubi, ten się lubi, no nie ?
Paradoks
Użytkownik
#75 - Wysłana: 13 Lip 2010 17:33:57
No i zrobiło się bardzo niefajnie...

Swego czasu Q__ potępił rozwiązywanie forumowych sporów poza forum, na drodze prywatnej, żeby nie opierać swoich argumentów na niedopowiedzeniach. Otóż dzisiaj o 5:22 nad ranem dostałem od niego na Gadu wiadomość o następującej treści:

Powiem ci jedno bezczelny małolacie. Chase to tylko postać, tak jak La Roche czy Caeli. Ale twojego sposobu bycia na forum mam dość, ciesz się że nie mam zwyczaju nadużywać banów.

And one more thing: gdybyś miał trochę wstydu albo byś się uspokoił, albo wyniósł z Phoienixa zamiast psuć atmosferę.


No i nie mam pojęcia jak mam się do tego ustosunkować. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że coś takiego wyjdzie spod palców Q__, mojego dawnego forumowego idola (mówię to bez przesady), erudyty, konesera ambitnej science fiction, chyba najbardziej oczytanej osoby, z jaką przyszło mi rozmawiać, współadministratora MA o legendarnej już jednomyślności i wreszcie — moderatora.

Ja rozumiem zdenerwowanie (mniej rozumiem powód zdenerwowania. Moje "W sumie to już jest zmarnowana" tutaj było aż takie bezczelne? Proszę o konkret). Jestem w stanie zrozumieć przywiązanie do swoich postaci, emocjonalny stosunek do forumowej sesji i swojego wizerunku. Ale to jest chyba jednak lekka przesada... Q__ powiedział sam: "Oczekują równych standardów". A zacytowana wiadomość to nic innego jak atak osobisty: obelżywy epitet skierowany bezpośrednio w stronę innego użytkownika, omijający fakty, a celujący w konkretną osobę; pogwałcenie netykiety grożące co najmniej ostrzeżeniem.

Nie czuję się jakoś specjalnie dotknięty, śmiechu takie zarzuty też u mnie jakoś nie wywołują (powinny?), niepomiernie tylko martwi mnie i dziwi, co się stało z Q__ takim, jaki bywał dawniej.
Q__
Moderator
#76 - Wysłana: 13 Lip 2010 17:53:24 - Edytowany przez: Q__
Paradoks

Akurat za "bezczelnego małolata" mogę się tylko uderzyć w piersi, bo nie takich standardów oczekiwałem, także od siebie .

Nie wiem co się z nami dzieje (ze mną także), ale mam wrażenie, że Phoenix stał się - co prorokował na odchodnym waterhouse - miejscem które zaludniają teraz osoby przekonane o własnej nieomylności i przez to toczą nieustanną walkę.

Prawdą jest, że krytykę - Twoją, ale tak naprawdę Marty tym bardziej (w jakimś stopniu oberwałeś więc rykoszetem) - potraktowałem bardzo osobiście, więc i sam reaguję pewnie w sposób niestosowny. Pytaniem jest jednak czy damy radę ze sobą normalnie rozmawiać i odbudować to co zburzone.

Pytanie też na ile Twoje (i Chase'a) ataki na mnie (i na postać La Roche'a) to gra, przyjęta konwencja, na ile zaś - co przyznaję chodzi mi po glowie (stąd zareagowałem jak zareagowałem) - celowe złośliwośc pod moim adresem. Jeśli to pierwsze to chciałbym bardzo powrotu do dawnych czasów zwłaszcza, że dziś napisałeś mi tyle miłych słów, że b. dobrze to zrobiło na moje nadwyrężone ego . (Jeśłi to drugie zaś to poziom mojego poczucia winy znacząco spada, tym niemniej nadal mogę mieć nadzieję, że koniec końców znajdziemy jakąś nić porozumienia.)
Eviva
Użytkownik
#77 - Wysłana: 13 Lip 2010 18:07:39
Q__
Paradoks

A teraz, chłopcy, podajcie sobie ręce i zapomnijmy o tym, co było. Każdy ma prawo mieć gorsze dni, być bardziej czasowo drażliwy lub przejąć się czymś bardziej, niż - jak sądzą inni - jest to adekwatne. Nigdy nie wiemy, co kogo może zaboleć do żywego, więc odrobina wyrozumiałości jest jak najbardziej a propos.
Paradoks
Użytkownik
#78 - Wysłana: 13 Lip 2010 19:39:33
Q__:
Pytanie też na ile Twoje (i Chase'a) ataki na mnie (i na postać La Roche'a) to gra, przyjęta konwencja, na ile zaś - co przyznaję chodzi mi po glowie (stąd zareagowałem jak zareagowałem) - celowe złośliwośc pod moim adresem.

No rzecz właśnie w tym, że ja nadal nie wiem, gdzie Cię uraziłem. Ani teraz, ani poprzednim razem (kiedy ogłosiłeś swoje odejście). W jednym i drugim przypadku nie było moim zamiarem dopiec Ci, dokopać pomiędzy jednym wyśmianiem La Roche'a a drugim.

I dlatego dziwi mnie, za co mogłeś się na mnie obrazić. Zdarzyło mi się już krytykować sesyjne czy forumowe poczynania innych użytkowników, Jurgena, Kanny, Evivy czy Raula i nie przypominam sobie, żeby którekolwiek z nich skarżyło się, że na za dużo sobie wobec nich pozwalam (pod względem formy wypowiedzi).

Myślę, że najlepiej będzie, jeśli zacytowałbyś tu przynajmniej kilka takich wypowiedzi, które odczytałeś jako ataki na siebie. Nawet nie dlatego, żebym miał przed sobą konkretne zarzuty, przed którymi mógłbym się bronić, ale po to, żebym wiedział, czego wystrzegać się wobec Ciebie na przyszłość.

Bo dla powrotu do starych dobrych czasów jestem gotów zapomnieć o gorszych obelgach, nigdy zresztą nie miałem w zwyczaju grzebać w błocie, którym mnie ktoś obrzuca. Mam nadzieję, że niebawem, jak tylko to wyjaśnimy, będę mógł podyskutować o jakiejś futurystycznej koncepcji z dawnym Q__-erudytą.
Q__
Moderator
#79 - Wysłana: 13 Lip 2010 20:05:44 - Edytowany przez: Q__
Paradoks

Paradoks:
No rzecz właśnie w tym, że ja nadal nie wiem, gdzie Cię uraziłem. Ani teraz, ani poprzednim razem (kiedy ogłosiłeś swoje odejście). W jednym i drugim przypadku nie było moim zamiarem dopiec Ci, dokopać pomiędzy jednym wyśmianiem La Roche'a a drugim.

Ha, trudno to będzie na cytatach, chodziło raczej o klimat w stylu, że La Roche to debil, a Q__ kiepsko gra. To nie były tylko słowa (więcej pozostawało tu w niedopowiedzeniu), raczej jakiś taki smrodliwy klimat wokół tego wszystkiego. Jak byś miał przyjemność w dopiekaniu La Roche'owi, a, że La Roche to postać, na którą nie ma sensu się zawzinać, bo nieprawdziwa, odbierałem to jako atak na siebie.

Ot choćby taki "kwiatek" - i zapowiedź, i późniejsza realizacja - przypomina jakąś taką mało trekową zaciekłość. I doprawdy trudno mi już ocenić gdzie kończy się tu Chase, a zaczyna Paradoks... Może zresztą ta rozmowa pozwoli mi właśnie zrozumieć gdzie przebiega w/w granica, bo zakładam jednak, że jesteś znacznie fajniejszym człowiekiem niż Chase. (Osobny problem to to, że Twoją postać odbieram jako skończoną kanalię. Nie mówię, że nie masz prawa kanalią grać - vide mój mirror Xon vel lord Xon, który był nie tylko kanalią, ale i durniem. Rzecz natomiast w tym, że nie jestem pewnien czy uważasz postępowanie Chase'a za odrażające czy też - co już by mnie zaniepokoiło - za normalne i wręcz godne pochwały... Znaczy: czy grasz szwarccharakterem ze świadomością, że jest to szwarccharakter.)

(Z tym, że mówię: jeśli chodzi o kwestię ew. osobistej zaciekłości być może niepotrzebnie podciągnąłem Cię pod jeden mianownik z Madame Picard.)

Paradoks:
Mam nadzieję, że niebawem, jak tylko to wyjaśnimy, będę mógł podyskutować o jakiejś futurystycznej koncepcji z dawnym Q__-erudytą.

Ha, po cóż czekać? Podyskutować o czymś ciekawym możemy nawet dziś.
elbereth
Moderator
#80 - Wysłana: 13 Lip 2010 20:14:04
wstydźcie się.
ostatnio zachęcony paroma tematami (a raczej offtopami w niektórych tematach rozważałem częstsze udzielanie się znowu na forum. odwiedzać, odwiedzałem Was zawsze, nie zawsze coś pisałem, ale jak widzę takie rzeczy to ręce mi opadają i naprawdę tracę cały zapał
Eviva
Użytkownik
#81 - Wysłana: 13 Lip 2010 20:16:01
elbereth

Głowa do góry, to chwilowe. Lato, upał, ludzie trochę bzikują. Przejdzie im i będzie jak dawniej. A Twoja obecność jest tu bardzo stymulująca, coś jakby powiew starych, dobrych czasów
Paradoks
Użytkownik
#82 - Wysłana: 13 Lip 2010 20:57:28 - Edytowany przez: Paradoks
Q__:
Ha, trudno to będzie na cytatach, chodziło raczej o klimat w stylu, że La Roche to debil, a Q__ kiepsko gra.

No ale widzisz, ogólny klimat wypowiedzi to coś niezmiernie subiektywnego. Gdyby Chase nie był tak radykalny w stosunku do La Roche'a, równie dobrze mógłbyś z tych samych wypowiedzi wyczytać sympatię, ubolewanie, że mimo Twoich dobry chęci mroczna strona La Roche'a Ci nie wyszła (bo to właśnie chciałem przekazać). Ludzie mają naturalną skłonność do poszukiwania między wierszami drugich den, nowych sensów; każdą lukę w naszym postrzeganiu mniej czy bardziej świadomie wypełniamy tym, co spodziewamy się tam znaleźć, naszymi wyobrażeniami. Dlatego, mam wrażenie, wszystkie złośliwości jakie mi przypisujesz dają się właśnie sprowadzić do rozgoryczenia moją niechęcią wobec La Roche'a.

Bo La Roche'a w Twoim wykonaniu nadal uważam za debila, bynajmniej nie przekładając tego na Q__-użytkownika, nie mam ambicji ani ochoty do przekonywania wszystkich do tego mojego zdania. Po prostu: tak sądzę. Nie wymagasz chyba ode mnie, żeby porzucił swoje zdanie tylko dlatego, że Tobie się nie podoba?

Co do linkowanego postu: znów, nie ma tu ani jednego złego słowa na Ciebie. O tym, że emotikona sugeruje, żeby nie brać tej wypowiedzi całkiem na poważnie, wspominać chyba nie muszę.

Q__:
Ha, po cóż czekać? Podyskutować o czymś ciekawym możemy nawet dziś.

A proszę bardzo: ostatnio absolutnie oczarowała mnie proza Jacka Dukaja i zdziwiłem się, że bodaj najwybitniejszy współczesny polski twórca science fiction nie ma na naszym forum własnego tematu.

Eviva

Ale czemu w liczbie mnogiej piszesz? To mi upał zaszkodził?
Q__
Moderator
#83 - Wysłana: 13 Lip 2010 21:08:56
Paradoks

Paradoks:
No ale widzisz, ogólny klimat wypowiedzi to coś niezmiernie subiektywnego.

Mam tego świadomość. Dlatego cieszę się, że mamy teraz okazję to sobie wyjaśnić.

Paradoks:
równie dobrze mógłbyś z tych samych wypowiedzi wyczytać sympatię, ubolewanie, że mimo Twoich dobry chęci mroczna strona La Roche'a Ci nie wyszła (bo to właśnie chciałem przekazać).

Do takiej oceny masz oczywiście prawo . Zwł, że takie ujęcie tej sprawy - niezależnie od różnic zdania między nami - uważam i za uczciwe i mieszczące się w kanonach kultury.

(Przy czym: skoro widziałeś, że reaguję dość emocjonalnie, szkoda, że nie napisałeś tego właśnie takimi słowami gdy wybuchły pierwsze kontrowersje wokół mojego prowadzenia La Roche'a. Być może uniknęlibyśmy wielu nieprzyjemnych słów.)

Paradoks:
A proszę bardzo: ostatnio absolutnie oczarowała mnie proza Jacka Dukaja i zdziwiłem się, że bodaj najwybitniejszy współczesny polski twórca science fiction nie ma na naszym forum własnego tematu.

Załóż ten temat. Po prostu załóż .
Eviva
Użytkownik
#84 - Wysłana: 13 Lip 2010 21:42:49
Paradoks:
Ale czemu w liczbie mnogiej piszesz? To mi upał zaszkodził?

Bo ja stosuję zasadę, że do ślubu, rozwodu i awantury potrzeba conajmniej dwóch osób.
Paradoks
Użytkownik
#85 - Wysłana: 13 Lip 2010 21:59:38
Q__

Strasznie się cieszę, że udało nam się dojść do porozumienia.

Q__:
Załóż ten temat. Po prostu załóż

Ale już nie dzisiaj, najpierw musiałbym sklecić coś sensownego tytułem wstępu, żeby to nie było na zasadzie "macie i dyskutujcie!".
Q__
Moderator
#86 - Wysłana: 13 Lip 2010 23:06:50 - Edytowany przez: Q__
Paradoks

Paradoks:
Strasznie się cieszę, że udało nam się dojść do porozumienia.

Nie do końca, bo i tak mam wrażenie, że jeśli chodzi o sesję RPG stanowicie z Jurgenem i Madame Picard tercet wzajemnie poklepujący się po plecach. (A przynajmniej Ty i MP dążycie do stworzenia takiego "koteryjnego" obrazu sytuacji.) Co zresztą obrzydziło mi w/w sesję.

(Np. Twoja ostatnia wypowiedź w topicu o sesji b. mi słynne "Łubu-dubu, łubu-dubu" przypomina tylko prozą jest, i bez melodii.)

I także przyjmij to do wiadomości jako głos krytyki.

Paradoks:
Ale już nie dzisiaj, najpierw musiałbym sklecić coś sensownego tytułem wstępu, żeby to nie było na zasadzie "macie i dyskutujcie!".

Ok, to jutro .
Paradoks
Użytkownik
#87 - Wysłana: 13 Lip 2010 23:21:32
Q__

No ale znów: nasza trójka osiągnęła jakiś konsensus, Ty się z nim nie zgadzasz, my nadal mamy prawo zgadzać się ze sobą nawzajem, Ty nadal masz prawo się nie zgadzać i odejść, a my to szanujemy. A chwaląc Jurgena moim zamiarem było tylko, żeby poczuł się docenionym, bo imho to mu się należy. Zaznaczam to, żebyś sobie nie pomyślał, to znów chodzi o Ciebie.
Q__
Moderator
#88 - Wysłana: 13 Lip 2010 23:28:14 - Edytowany przez: Q__
Paradoks

Paradoks:
No ale znów: nasza trójka osiągnęła jakiś konsensus, Ty się z nim nie zgadzasz, my nadal mamy prawo zgadzać się ze sobą nawzajem,

Oczywiście. Tylko dlaczego mniej w tym widzę wynik przemysleń, a bardziej przedziwny odruch stadny?

Paradoks:
Ty nadal masz prawo się nie zgadzać i odejść, a my to szanujemy.

I samo to jest imho b. nieciekawe, że nikt poza kanną i Evivą nie pomyślał o tym, że fajnie by było bym i ja pozostał w sesji (a nawet i one owszem, wyraziły b miło swą sympatię do mnie, ale nie wpadły na pomysł, że mogą poszukać jakiegoś wyjścia satysfakcjonującego obie strony).

Smutne jest, że w tak małej sprawie zabrakło woli kompromisu. I w tej właśnie dziedzinie nie zdaliście, wiadoma trójko , egzaminu. Zabrakło Wam woli kompromisu i szacunku do kogoś kto ma inne zdanie. B. nietrekowe to, śmiem sądzić. Stąd moje głębokie rozczarowanie i płynące z niego reakcje.
Paradoks
Użytkownik
#89 - Wysłana: 13 Lip 2010 23:42:59
Q__:
Oczywiście. Tylko dlaczego mniej w tym widzę wynik przemysleń, a bardziej przedziwny odruch stadny?

Nie wiem. Znaczy, powiedziałem już, że widzimy to, co chcemy widzieć, ale daruję sobie dalsze psychologizowanie.

Q__:
I samo to jest imho b. nieciekawe, że nikt poza kanną i Evivą nie pomyślał o tym, że fajnie by było bym i ja pozostał w sesji

Czyli jednak chcesz wrócić? Jeśli chcesz — zrób to, nikt chyba nie ma nic przeciwko. Jeśli nie chcesz — nie będziemy Cię zmuszali. Tak właśnie rozumiem szanowanie cudzych decyzji. Akceptujemy je nawet kiedy sądzimy, że sami wiemy lepiej i nie narzucamy nikomu swojego zdania na siłę.

Dlatego nie rozumiem, czego oczekujesz. Żebyśmy chodzili za Tobą i błagali, żebyś wrócił, bo bez Ciebie sesja się wali? Powrót to Twoja decyzja i myślę, że powinieneś podjąć ją sam.

Wybacz, ale mam wrażenie że szukasz problemów na siłę. Nie warto już w tym grzebać. Dukaj to przyjemniejszy temat.
Q__
Moderator
#90 - Wysłana: 13 Lip 2010 23:50:31 - Edytowany przez: Q__
Paradoks

Paradoks:
Dlatego nie rozumiem, czego oczekujesz. Żebyśmy chodzili za Tobą i błagali, żebyś wrócił, bo bez Ciebie sesja się wali?

Nie, teraz to już płacz nad rozlanym mlekiem. Mówię o tym, że należało pomyśleć zanim odszedłem z sesji.

Paradoks:
Wybacz, ale mam wrażenie że szukasz problemów na siłę. Nie warto już w tym grzebać.

IMO warto, bo spieramy się tu już nie o sesję, a o pryncypia. O styl, w którym załatwiliście wiadomą sprawę. Nie chciałbym by taki styl rozstrzygania sporów rozlał się na całe forum, bo jak dla mnie byłby to koniec Phoenixa z którym się utożsamiałem.

Paradoks:
Dukaj to przyjemniejszy temat.

O, zdecydowanie .
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  35  36  37  38  39  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Co myślimy o.... - Phase II

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!