USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Co myślimy o.... - Phase II
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  35  36  37  38  39  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 29 Paź 2009 01:05:35 - Edytowany przez: Q__
Kolega Magister Admin Na-Dobrowolnym-Wygnaniu Pah Wraith założył swego czasu podobnie zatytułowany temat, w ramach słynnego mechanizmu samoregulacji.

Zamknął go potem, bo stał się on (topic nie Magister) zarzewiem flame'ów, więc szanując wolę Autora starego tematu nie otworzę.

Wydaje się jednak, że skoro mamy wracać do "oddolnych" regulacji wątek tego typu będzie nam potrzebny. (Mam nadzieję, że niezbyt często.)

ps. Doświadczenie ostatnich miesięcy nauczyło nas chyba, że nie należy czekać aż problemy urosną do gigantycznych rozmiarów, ani - tym bardziej - uciekać przed nimi. Dlatego w wypadku jakichkolwiek kontrowersji dotyczących zjawisk (czy osób: gdy zjawiska nie da się oddzielić od osoby) proszę śmiało zabierać głos.

(Proszę też unikać tego, na co zresztą sam przyzwoliłem, czyli rozpaczliwego pisania mi na GG "Q__ zrób coś z tym". Owszem, wszyscy Forumowicze są nadal na moim GG b. mile widziani , ale... masz problem - miej odwagę załatwić go własnymi rękami. Jeśli uznam sprawę za godną poparcia nie zawaham się wypowiedzieć na ten temat, bo zamierzam codziennie przeglądać ten topic.)
Madame Picard
Moderator
#2 - Wysłana: 29 Paź 2009 11:57:21
Tylko uprasza się, aby krytyka w miarę możliwości dotyczyła zjawisk bądź zachowań, a nie osób...
Queerbot
Użytkownik
#3 - Wysłana: 30 Paź 2009 13:38:44
Mniej grafomanii, więcej merytoryki.
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 30 Paź 2009 14:20:01
Queerbot

Sądzę, że mogę się pod tym podpisać (dotrzymuję obietnicy popierania ). Jak dla mnie na forum powinno być 2/3 merytoryki, 1/3 luźnych rozmów. No, w najgorszym wypadku odwrotna proporcja, ale sensowne dyskusje muszą być zauważalne,i nadawać ton.

Reszta powinna być dodatkiem służąscym tworzeniu "rodzinnej" atmosfery.
Madame Picard
Moderator
#5 - Wysłana: 2 Lis 2009 11:38:36
Q__

A może byś tak wreszcie napisał coś od siebie zamiast tylko wrzucać linki?
kanna
Użytkownik
#6 - Wysłana: 2 Lis 2009 11:54:30
Madame Picard

Bo to jest tak: 2/3 merytoryki, 1/3 luźnych rozmów + 100 % linków Q_
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 2 Lis 2009 12:04:57 - Edytowany przez: Q__
Madame Picard

No czego chcesz? Moje linki są merytoryczne przynajmniej . I skrycie liczyłem, że ze 3 dyskusje się z nich rozwiną .

(A gdybym miał tylko coś do powiedzenia w swoim imieniu to bym powiedział.)
Bashir
Moderator
#8 - Wysłana: 2 Lis 2009 12:32:09
Q__:
I skrycie liczyłem, że ze 3 dyskusje się z nich rozwiną .

Przypomniały mi się stare dobre czasy, jak zobaczyłem pierwszą stronę forum Od dołu do góry Q__ A tak serio, to podejrzewam, że nawał linków przytłoczył, dlatego nie było odzewu
kanna
Użytkownik
#9 - Wysłana: 2 Lis 2009 14:38:26
Q__:
A gdybym miał tylko coś do powiedzenia w swoim imieniu to bym powiedział.)

znaczy, nie masz NIC do powiedzenia nt tego, co tam linkowałeś?
Madame Picard
Moderator
#10 - Wysłana: 2 Lis 2009 15:23:12
kanna:
znaczy, nie masz NIC do powiedzenia nt tego, co tam linkowałeś?

Właśnie...
Q__, Ludzie są leniwi i/lub nie mają czasu i na ogół nie czytają tego, co się tu linkuje. A gdybyś napisał ze 3 zdania swojej opinii na dany temat nie poprzestając jedynie na wrzuceniu linka, to może jakaś dyskusja by się z tego rozwinęła.
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 2 Lis 2009 15:50:49 - Edytowany przez: Q__
kanna

kanna:
znaczy, nie masz NIC do powiedzenia nt tego, co tam linkowałeś?

Może inaczej: nic do dodania, ponad to co dodałem opisując link...

(Ali okij: jestem proszony o rozpisywanie się, to czemu nie .)
Jurgen
Moderator
#12 - Wysłana: 2 Lis 2009 19:28:24
Q__
Madame Picard
kanna

teraz tym bardziej ne przeczytamy ani tego, co Q linkuje, ani tego, co skomentuje. No chyba, że doba nagle zrobi się 48 godzinna.
IDIC
Użytkownik
#13 - Wysłana: 7 Lut 2010 23:51:09 - Edytowany przez: IDIC
Ponieważ nie zwykłam pozostawiać bez odpowiedzi adresowanych do mnie postów - odpowiadam (mimo, że w tzw. międzyczasie wszystko częściowo przestało być istotne)

Eviva:
Jeśli już chcesz uchodzić za osobę etyczną i sprawiedliwą, to zauważ może, że to Delta zaczepiał MNIE, nie ja Deltę. Kilka dni nie zwracałam uwagi na jego złośliwe teksty, wreszcie nie wytrzymałam. Ale to mnie się oskarża. Czemu? Bo jestem winna etatowo, niezależnie, czy zaczepiam, czy jestem zaczepiana. I widzę, że tę postawę zdążyłaś już przejąć.

nie staram się UCHODZIĆ za etyczną i sprawiedliwą, staram się taka po prostu BYĆ

nie przejmuję też niczyich postaw
stać mnie na własne, które zdązyłam u siebie wykształcić, ponieważ jestem już dużą dziewczynką

tekstów dotyczących rzekomej złośliwości Delty pod moim adresem proszę nie kierować
doskonale potrafię odróżnić kto jest złośliwy i podły, a kto tylko naiwny
i nie dam się omamić bajkom o rzekomym braku prowokacji z Twojej strony
możesz sama sobie w te bajki wierzyć, ale jak dla mnie kwestia "kto zaczął?" jest jasna do bólu

Jurgen:
IDIC

Proszę, daj spokój i nie zaogniaj sytuacji. Nie chcę się tu opowiadać za żadną ze stron, po prostu chcielibyśmy mieć tu trochę spokoju. Jeżeli chcesz, żeby wytłumaczyć Ci, dlaczego uważamy (a przynajmniej ja uważam, ale wydaje mi się, że zarówno Q, Kanna i Madame Picard też), że Delta nie jest do końca w porządku, to może warto zrobić to przez maila albo GG, a nie dolewać oliwy do ognia tu, na forum?

Jurgen
wybacz, ale nie wiem, czemu akurat mnie wybrałeś sobie do roli osoby zaogniającej sytuację???
czyżby tylko dlatego, że jako jedyna zdaję/zdawałam się nie podzielać opinii o niewłaściwym zachowaniu Delty?
dziękuję za ofertę, ale nie potrzebuję wyjaśnień, dlaczego Ty, Q__, Kanna i Madame Picard uważacie, że Delta jest nie do końca w porządku
tak jak napisałam parę wersów wyżej: potrafię odróżnić kto jest złośliwy i podły, a kto tylko naiwny
nie potrzebuję cudzych interpretacji, żeby dokonać oceny postępowania Delty
i nie będę chować się na GG z moim zrozumieniem dla jego motywów i zachowań
bo czułabym się z tym jak struś chowający głowę w piasek
a polityka strusia to nie jest coś co szanuję
chociażby cena za jej nie uprawianie miała być wysoka
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 8 Lut 2010 00:23:39 - Edytowany przez: Q__
IDIC

Jak napisałem: doskonale rozumiem rozżalenie Delty. Uważałem, że biter i Eviva uczciwie zapracowali sobie na takie reakcje tą całą hecą z okolicznościami powstania STCP. Z drugiej jednak strony zastanawialem się czy byłem dobrym liderem forumowej społeczności, czy nie przeoczyłem podskórnych napięć, czy nie jest moją winą, że pewni ludzie (i nie mówię tu nawet o założycielach nowej strony, a o tych, którzy na nią przeszli) woleli odnaleźć swój "wirtualny dom" poza Phoenixem.

Do bitera mam stosunek b. ambiwalentny. Z jednej strony usiłuje wnosić nowe życie do fandomu, pozytywny ferment (np. to co robił przy TrekSferze cenię wysoko, tak samo fakt, że zmobilizował zespół ludzi do wspólnej pracy przy stronie zasługuje na docenienie); z drugiej natomiast w personalnych rozgrywkach brak mu klasy (ostatnio przytoczone wpisy na blogach silnie to potwierdzają) i odpowiedzialności za dane słowo.

Eviva natomiast. Cóż, jest melodramatyczna i ma skłonność do przekraczania granic (także - bywa - kultury i rozsądku). Przyznaję, że adminem (w odniesieniu do tego co robiła w sprawie newsów) była wzorowym, lepszym niż ja, natomiast jako forumowiczka była moją moderatorską (a wcześniej jeszcze-nie-moderatorską) "zmorą" niemal od początku (z racji skłonności do poruszania się po krawędzi), acz był moment kiedy wierzyłem w pełną forumową sielankę z jej udziałem. Uważam, że ma dobre serce (w sumie), ale gorącą głowę.

Natomiast co do Delty, bo przecież o nim mieliśmy mówić, to czyni na mnie wrażenie osoby b. solidnej i prostolinijnej zarówno w życiu prywatnym, jak i poza nim, i budzi mój spory szacunek. Miałem po prostu nadzieje, że będzie w stanie wznieść się ponad pewne sprawy. Jak mówię: prywatnie solidaryzowałem - i nadal to robię - z jego racjami, ale uważałem, że to w końcu jest tylko Internet, na Borga i nie trzeba aż tak przeżywać cudzych niepoważnych zachowań.
Przykro mi, że wybrał wyjście jakie wybrał.
Jurgen
Moderator
#15 - Wysłana: 8 Lut 2010 08:41:11
IDIC:
wybacz, ale nie wiem, czemu akurat mnie wybrałeś sobie do roli osoby zaogniającej sytuację???

Delta i Eviva zdecydowanie się zagalopowali. Oboje. I teraz - nie owdając się w ogóle w dyskusjęm, które z nich ma rację - przepychają się cały czas pisząc to samo (już chyba w czterech tematach - a trzy z nich w ogóle sie do tego nie nadawały). A do tego żadne z nich nie podjęło skutecznych działań zmierzających do rozwiązania problemu (czyli np. Delta nie zgłosił wniosku o bana dla Evivy, tylko przepychał się z nią bez żadnego skutku w różnych tematach). Dlatego uważam, że zajmowanie stron w tym konflikcie jest dolewaniem oliwy do ognia. I to nie jest tak, że sobie Ciebie wybrałem na toaką osobę, bo tak samo "oberwało" się Biterowi, który Delcie pisał, żeby się nie odzywał, a sam z tej rady nie skorzystał.

Jak będe miał chwilę czasu, żeby przejrzeć dokładnie wszystkie ostatnie rzepychanki, to napiszę jeszcze coś odnośnie kryzysu...
kanna
Użytkownik
#16 - Wysłana: 8 Lut 2010 10:31:57
IDIC

Znasz powiedzenie 'Mądry głupiemu ustępuje"? I ono było do zastosowania w tym nieszczęsnym sporze (dodam - dla jasności - że pisząc "mądry i głupi" NIE odnosze sie do niczyjego poziomu intelektualnego)

Delta - którego znam, lubię, szanuję, a dodatkowo jestem Mu dozgonnie wdzięczna - zajął sie udowadnianiem, że nie jest wielbłądem. Wlazł do tego bajora, co Eviva rozlała i siedząc tam przedstawiał swoje racje. Oczywiście, różne osoby co obok przechodziły zostały ochlapane.

Evivie - Ją tez znam, nawet lepiej niz Deltę - w to graj, bo ona uwielbia takie akcje. A JEDYNĄ adekwatną reakcją było obejście tego bajora z daleka - bez komentarzy, uwag itp.
Madame Picard uzywa zwrotu "nie karmic trolli" ja młówię o konsekwentnym ignorowaniu. Ale w sumie chodzi o to samo.

Dlatego uwazam zachowanie Delty za niesłuszne. Ale rozumiem też, czemu tak zrobił - ma na tyle silne standardy moralne, ze obejście Evivy musiałoby wywołac u Niego kaca moralnego. Tym bardziej Go szanuję.

Oraz jego decyzje o odejściu. Co nie zmienia faktu, ze jest mi strasznie przykro.

Tyle psychologizowania na ten temat.
IDIC
Użytkownik
#17 - Wysłana: 8 Lut 2010 13:52:57
Jurgen:
Delta i Eviva zdecydowanie się zagalopowali. Oboje. I teraz - nie owdając się w ogóle w dyskusjęm, które z nich ma rację - przepychają się cały czas pisząc to samo (już chyba w czterech tematach - a trzy z nich w ogóle sie do tego nie nadawały). A do tego żadne z nich nie podjęło skutecznych działań zmierzających do rozwiązania problemu (czyli np. Delta nie zgłosił wniosku o bana dla Evivy, tylko przepychał się z nią bez żadnego skutku w różnych tematach). Dlatego uważam, że zajmowanie stron w tym konflikcie jest dolewaniem oliwy do ognia. I to nie jest tak, że sobie Ciebie wybrałem na toaką osobę, bo tak samo "oberwało" się Biterowi, który Delcie pisał, żeby się nie odzywał, a sam z tej rady nie skorzystał.

Jak będe miał chwilę czasu, żeby przejrzeć dokładnie wszystkie ostatnie przepychanki, to napiszę jeszcze coś odnośnie kryzysu...

Jurgen
Przyznałabym Ci rację, gdyby sytuacja była faktycznie konfliktem pomiędzy Evivą a Deltą
Ale nią nie była
Była konfliktem pomiędzy kimś, kto wchodzi na Forum z wolą i świadomością wyrządzenia szkody, a kimś, dla kogo to Forum jest na tyle ważne, aby zareagować
Honor ... to jest klucz do reakcji Delty
Jeśli chodzi natomiast o moją reakcję, to - jeśli taka Twoja wola - możesz ją sobie określać mianem „dolewania oliwy do ognia”
W moim zamierzeniu miał być to wyraz solidarności dla Delty



Q__:
Eviva natomiast. Cóż, jest melodramatyczna i ma skłonność do przekraczania granic (także - bywa - kultury i rozsądku). Przyznaję, że adminem (w odniesieniu do tego co robiła w sprawie newsów) była wzorowym, lepszym niż ja, natomiast jako forumowiczka była moją moderatorską (a wcześniej jeszcze-nie-moderatorską) "zmorą" niemal od początku (z racji skłonności do poruszania się po krawędzi), acz był moment kiedy wierzyłem w pełną forumową sielankę z jej udziałem. Uważam, że ma dobre serce (w sumie), ale gorącą głowę.

Q__,
obudź się
gdzie szukasz dobra w człowieku? w zakamarkach jego serca?
może warto byłoby popatrzeć na czyny i ich skutki?
Lord Vader mógł przez większą część życia stać po ciemnej stronie mocy, a i tak po zakończeniu VI epizodu wszyscy wyszli z kina myśląc tylko o tym, jaki to dobry był z niego w głębi serca człowiek
ale to co tutaj się dzieje, to życie, a nie film
bohaterowie żywi, a nie celuloidowi czy zgoła cyfrowi
dziwię się, że tego nie zuważasz



kanna:
Znasz powiedzenie 'Mądry głupiemu ustępuje"? I ono było do zastosowania w tym nieszczęsnym sporze (dodam - dla jasności - że pisząc "mądry i głupi" NIE odnosze sie do niczyjego poziomu intelektualnego)

Delta - którego znam, lubię, szanuję, a dodatkowo jestem Mu dozgonnie wdzięczna - zajął sie udowadnianiem, że nie jest wielbłądem. Wlazł do tego bajora, co Eviva rozlała i siedząc tam przedstawiał swoje racje. Oczywiście, różne osoby co obok przechodziły zostały ochlapane.

Evivie - Ją tez znam, nawet lepiej niz Deltę - w to graj, bo ona uwielbia takie akcje. A JEDYNĄ adekwatną reakcją było obejście tego bajora z daleka - bez komentarzy, uwag itp.
Madame Picard uzywa zwrotu "nie karmic trolli" ja młówię o konsekwentnym ignorowaniu. Ale w sumie chodzi o to samo.

Dlatego uwazam zachowanie Delty za niesłuszne. Ale rozumiem też, czemu tak zrobił - ma na tyle silne standardy moralne, ze obejście Evivy musiałoby wywołac u Niego kaca moralnego. Tym bardziej Go szanuję.

Oraz jego decyzje o odejściu. Co nie zmienia faktu, ze jest mi strasznie przykro.

kanna (jak również Q__ oraz Jurgen)
szalenie wygodna postawa
faktycznie: po co się brudzić?
Przecież można stanąć sobie z miną znudzonego arystokraty i w beznamiętnym milczeniu przyglądać się z boku jak ktoś inny (Delta) staje w obronie wspólnego dobra
Żeby nie było wątpliwości co do tego, że ma się „klasę” można publicznie:
a) nazwać Deltę człowiekiem reagującym nadmiernie emocjonalnie (a wręcz histerycznie)
b) zarzucić Delcie postawę mało konstruktywną
c) pogrozić Delcie banem, dokładnie tak samo jak grozi sie temu, który działając z ewidentnie złą wolą sprowokował całą sytuację
w tajemnicy (GG, mail) można naturalnie wyrazić Delcie swój szacunek, podziw albo i dozgonną wdzięczność
ostatecznie niech facet wie, że nie jest sam
a kiedy już - po wyczerpaniu się repertuaru opcji a), b), c) - Delta zrezygnuje z wirtualnego przebywania na Forum można - szeroko otwierając oczy ze zdumienia - powiedzieć, jak strasznie przykra dla wszystkich dookoła jest ta Delty rezygnacja i jak wiele to miejsce straci bez jego tutaj obecności

to tyle ode mnie, skoro już wyjaśniamy sobie pewne rzeczy
kanna
Użytkownik
#18 - Wysłana: 8 Lut 2010 14:29:31
IDIC

Rozumiem Twoje oburzenie.

Jednak powtórze: jedyne, co działa na Evive to konsekwentne ignorowanie.
Seybr
Użytkownik
#19 - Wysłana: 8 Lut 2010 14:56:43
Ja się was zapytam, gdzie podziało się forum na które zalogowałem się pierwszy raz. Można było w tedy porozmawiac o pierdołach jak i konkretnych rzeczach ? Kto jest temu winien ? Lata pracy Kai, userów forum ma teraz isc w 4 litery ?

Kiedys przebywałem na jednym forum własnie w podobny sposób upadło. Po 5 latach pracy wszystko poszło się piep... do kosza. Na gruzach tamtego forum powstało nowe, jednak nie jest to samo.

No zaraz koniec pracy, miłym akcentem koncze i macie pozdrowienia od mojego Rosomaczka, Darka sucharka. Tata dzis rządzi z dzieckiem. Tyle radosci on daje ;].
The_D
Użytkownik
#20 - Wysłana: 8 Lut 2010 15:57:17
IDIC:
a) nazwać Deltę człowiekiem reagującym nadmiernie emocjonalnie

No akurat dla mnie taka była reakcja Delty - Eviva po dłuższej nieobecności zajrzała do tematu o sesji RPG i grzecznie spytała czy może wrócić do kierowania swoją postacią, a Delta (który o ile wiem w sesji udziału nie bierze) wyskoczył z tekstem mówiącym mniej więcej "A ty czego tu?". I choć podobnie jak inni rozumiem jego motywy, to jednak wypowiedź Evivy nie miała ani śladu zaczepki i wracanie do tamtej dyskusji było decyzją motywowaną emocjami a nie zdrowym rozsądkiem.

Seybr:
Można było w tedy porozmawiac o pierdołach jak i konkretnych rzeczach ? Kto jest temu winien ? Lata pracy Kai, userów forum ma teraz isc w 4 litery ?

Wiesz, inne tematy są cały czas otwarte i można wciąż dyskutować o czym się chce. Jednak wszyscy (a nawet Ty odwiedzając ten temat) wolą dalej wałkować w kólko te same sprawy.
Madame Picard
Moderator
#21 - Wysłana: 8 Lut 2010 16:56:41 - Edytowany przez: Madame Picard
IDIC

Nasze forum nie jest miejscem na dokonywanie ocen moralnych i wykluczanie tych, którzy egzaminu z moralności nie zdali.
Są tu różni ludzie, różnie ich oceniamy. Mamy tu jednak rozmawiać nie o profilu moralnym użytkowników, ale o Star Treku - w granicach przyzwoitości i kultury. Kontrola społeczna (czy to moderacja, czy to forumowa samoregulacja) ma tylko sprawdzać, czy ktoś tych granic nie przekracza. Jeśli zaczęlibyśmy się bawić w ocenianie moralności, honoru i klasy innych, to okazałoby się, że każdy ocenia każdego inaczej i według innych kryteriów, i żadna zgoda nie jest możliwa. (Abstrahuję już od tego, czy mamy prawo do takich ocen, bo kto jest bez winy...)

Jako ludzie możemy sobie oczywiście mieć swoje zdanie na temat innych osób. to jest dość naturalne. Zastanówmy się jednak, co chcemy osiągnąć poprzez publiczne oświadczanie, że naszym zdaniem X jest dobry, a Y zły. Co ma to przynieść tej społeczności? Zwłaszcza, że te oceny mogą u każdej osoby wyglądać zupełnie inaczej?
Jeśli jakiejś osoby nie darzymy szacunkiem i uważamy za moralne dno, to pozostaje nam tylko unikać z nią kontaktu. Wnioskować o wykluczenie możemy wtedy, gdy łamie zasady.
Ta społeczność nie opiera się na podzielaniu wspólnej moralności, ona opiera się na poszanowaniu zasad. I tylko za łamanie tych zasad można zostać pociągniętym do odpowiedzialności, nie za dwóję z moralności czy honorowości.

Niestety tym razem i Delta i Eviva byli z tymi zasadami na bakier. Mogę mieć sobie swoje prywatne zdanie na temat ich postaw moralnych, posiadaniu bądź braku honoru czy klasy, ale jako forumowicza (i moda) interesuje mnie tylko to, czy przestrzegają zasad czy nie. To, "kto zaczął", jest niestety sprawą drugorzędną. (Inna sprawa, że bycie prowokowanym nie jest żadnym usprawiedliwieniem; mnie studenci prowokują swoim zachowaniem codziennie do pourywania im łbów, a jednak tego nie robię).
IDIC
Użytkownik
#22 - Wysłana: 8 Lut 2010 18:12:53 - Edytowany przez: IDIC
Madame Picard:
mnie studenci prowokują swoim zachowaniem codziennie do pourywania im łbów, a jednak tego nie robię

a w jaki sposób dajesz im w takim razie sygnał, że zachowują się w sposób, którego nie akceptujesz?
wymownie milczysz? z dezaprobatą unosisz brew majac nadzieję, że domyślą się, że coś w ich zachowaniu Ci nie odpowiada?
jak zachowałabyś się, gdyby podczas prowadzonego przez Ciebie - a powiedzmy że hospitowanego przez szefa - wykładu studenci nagle zaczęli pluć w kierunku katedry, Ty zaczęłabyś zwracać im uwagę na niestosowność ich zachowania, a Twój szef ze znudzeniem gapiłby się w sufit?



Madame Picard:
To, "kto zaczął", jest niestety sprawą drugorzędną

doprawdy?
rozumiem, że pojęcie obrony koniecznej dla Ciebie nie istnieje
i jeśli napadnięty okaleczył bandziora, który "zaczął", sam wychodząc z bójki z niewielkimi zadrapaniami, to obydwaj (i bandzior i napadnięty) są równi w obliczu prawa i ludzi?



Madame Picard:
Ta społeczność nie opiera się na podzielaniu wspólnej moralności, ona opiera się na poszanowaniu zasad. I tylko za łamanie tych zasad można zostać pociągniętym do odpowiedzialności, nie za dwóję z moralności czy honorowości.

Niestety tym razem i Delta i Eviva byli z tymi zasadami na bakier. Mogę mieć sobie swoje prywatne zdanie na temat ich postaw moralnych, posiadaniu bądź braku honoru czy klasy, ale jako forumowicza (i moda) interesuje mnie tylko to, czy przestrzegają zasad czy nie.

a zatem może coś nie tak jest z zasadami?
skoro stawiają one znak równości pomiędzy uzytkownikiem uprawiajacym - jak określił to Q__ - "łagodny trolling", a użytkownikiem, który na ten "łagodny trolling" zareagował niezadowoleniem



Madame Picard:
Nasze forum nie jest miejscem na dokonywanie ocen moralnych i wykluczanie tych, którzy egzaminu z moralności nie zdali.
Są tu różni ludzie, różnie ich oceniamy. Mamy tu jednak rozmawiać nie o profilu moralnym użytkowników, ale o Star Treku - w granicach przyzwoitości i kultury. Kontrola społeczna (czy to moderacja, czy to forumowa samoregulacja) ma tylko sprawdzać, czy ktoś tych granic nie przekracza. Jeśli zaczęlibyśmy się bawić w ocenianie moralności, honoru i klasy innych, to okazałoby się, że każdy ocenia każdego inaczej i według innych kryteriów, i żadna zgoda nie jest możliwa

wybacz, ale generalizowanie w aktualnej sytuacji po prostu sytuację tę zaciemnia
nie chodzi o "różnych ludzi" i o "ocenianie ich moralności"
chodzi Evivę i o Deltę
o Evivę, która odeszła z hukiem, a teraz sieje po pokładzie Phoenixa złośliwostkami (nie mówię o sesji)
i o Deltę, który - jak rozumiem - od lat z zaangażowaniem wspóltworzył to Forum i wraz z paroma innymi użytkownikami doprowadził do tego, że niemal każdy wątek tutaj może stanowić kopalnię trekowej wiedzy

Madame Picard:
Jako ludzie możemy sobie oczywiście mieć swoje zdanie na temat innych osób. to jest dość naturalne. Zastanówmy się jednak, co chcemy osiągnąć poprzez publiczne oświadczanie, że naszym zdaniem X jest dobry, a Y zły. Co ma to przynieść tej społeczności?

Co ma przynieść? Poczucie bezpieczeństwa
i nie chodzi bynajmniej o publiczne piętnowanie kogoś jako "Złego" przez wielkie Z
chodzi o nie gapienie się w sufit (vide: początej mojego postu) w sytuacji, kiedy ktoś robie sobie kpiny z Forum


EDIT:
Pytania zawarte w moim poście potraktuj, proszę, jako retoryczne
użyłam tej formy jako środka stylistycznego
nie chcę wchodzić w dalszą polemikę
po prostu - w odpowiedzi na Twój post - przedstwiam mój punkt widzenia

The_D:
No akurat dla mnie taka była reakcja Delty - Eviva po dłuższej nieobecności zajrzała do tematu o sesji RPG i grzecznie spytała czy może wrócić do kierowania swoją postacią, a Delta (który o ile wiem w sesji udziału nie bierze) wyskoczył z tekstem mówiącym mniej więcej "A ty czego tu?". I choć podobnie jak inni rozumiem jego motywy, to jednak wypowiedź Evivy nie miała ani śladu zaczepki i wracanie do tamtej dyskusji było decyzją motywowaną emocjami a nie zdrowym rozsądkiem

Bynajmniej nie udział Evivy w sesji wczoraj "poszło"
Jurgen
Moderator
#23 - Wysłana: 8 Lut 2010 19:38:18
IDIC

IDIC:
gdyby sytuacja była faktycznie konfliktem pomiędzy Evivą a Deltą
Ale nią nie była
Była konfliktem pomiędzy kimś, kto wchodzi na Forum z wolą i świadomością wyrządzenia szkody, a kimś, dla kogo to Forum jest na tyle ważne, aby zareagować

IDIC:
Jeśli chodzi natomiast o moją reakcję, to - jeśli taka Twoja wola - możesz ją sobie określać mianem „dolewania oliwy do ognia”
W moim zamierzeniu miał być to wyraz solidarności dla Delty

W obu przypadkach jedno nie wyklucza drugiego. Zapewne w opinii Bitera jego "dolewanie oliwy do ognia" było wyrazem solidarności z Evivą.
Natomiast pozwolę sobie zauważyć, że bardzo radykalnie i arbitralnie oceniasz sytuację i osoby. Ja nie uważam, że to był konflikt miedzy "kimś, kto wchodzi na Forum z wolą i świadomością wyrządzenia szkody, a kimś, dla kogo to Forum jest na tyle ważne, aby zareagować". Osobiście uważam, że była to sprawa osobistych "porachunków". Być może ja mam racje, być moze Ty. Niemniej jednak nie byłbym na 100% pewny żądnego z tych rozwiązań. To samo dotyczy Evivy. tego, co było jej zamiarem, możemy się jedynie domyślać.
Dlatego twoje stanowisko jest dla mnie dość aroganckie...

IDIC:
Przecież można stanąć sobie z miną znudzonego arystokraty i w beznamiętnym milczeniu przyglądać się z boku jak ktoś inny (Delta) staje w obronie wspólnego dobra

IDIC:
a zatem może coś nie tak jest z zasadami?
skoro stawiają one znak równości pomiędzy uzytkownikiem uprawiajacym - jak określił to Q__ - "łagodny trolling", a użytkownikiem, który na ten "łagodny trolling" zareagował niezadowoleniem

Po pierwsze, może większośc z nas uznała, że powrót Evivy wiąże się z akcpetowalnym ryzykiem dla forum? I kto powiedział, że jedno z tych rozwiązań jest lepsze?
Po drugie, jeżeli przyjęlibyśmy, że Eviva nie powinna wracać na forum, to są inne sposoby załatwienia sprawy, niż ten, który wybrał Delta. Nie chcę pisać o tym jeszcze raz, bo już i ja, i Madame Picard, i Q zdaje się też o tym pisaliśmy.
Żeby dać jakiś przykład: załóżmy, że Phoenix byłby spółką. Eviva narobiłaby w niej bałaganu i trzaskając drzwiami odeszła z niej, a później postanowiła wrócić. I teraz Delta, któremu to się nie spodobało, zamiast sposobami określonymi przez KSH zablokować jej powrót czy też wymusić odejście, każde zabranie/naradę/zgromadzenie - niezależnie od tematu - zaczynałby od akcji "po co Eviva tu przyszła"...

The_D:
No akurat dla mnie taka była reakcja Delty - Eviva po dłuższej nieobecności zajrzała do tematu o sesji RPG i grzecznie spytała czy może wrócić do kierowania swoją postacią, a Delta (który o ile wiem w sesji udziału nie bierze) wyskoczył z tekstem mówiącym mniej więcej "A ty czego tu?".

Dzisiaj pewenie nie zdążę, ale będe chciał zebrać tematy, w których doszło do przepychanek (choć część postów jest pousuwana) i stedy będziemy mieli "materiał badawczy". Mam przy tym nieodparte wrażenie, że wnioski wcale nam się nie spodobają...
The_D
Użytkownik
#24 - Wysłana: 8 Lut 2010 19:43:28
Żeby podejść uczciwie, to nie tylko Delta brał aktywnie i z zaangażowaniem brał udział w życiu forum. Eviva mimo różnych ciętych tekstów jest z nami już prawie 2 lata i przez ten czas włożyła w forum wiele czasu, zapału i pewnie też serca. Jako dowód niech świadczy, ze pod względem ilości postów przegoniła wszystkich oprócz Q__. Nie chcę tutaj wprowadzać mierzenia ludzi matematyką, ale prowadząc taka aktywność użytkownik staje się częścią forum. Dlatego cały czas uważałem odejście Evivy za stratę dla forum.

IDIC:
Bynajmniej nie udział Evivy w sesji wczoraj "poszło"

Ale taim nastewieniem Delta dał do zrozumienia, że nie widzi dla Evivy miejsca na forum, czy to w sesji, czy gdziekolwiek indziej.
Madame Picard
Moderator
#25 - Wysłana: 8 Lut 2010 20:25:12
IDIC:
a w jaki sposób dajesz im w takim razie sygnał, że zachowują się w sposób, którego nie akceptujesz?

Przypuszczam, że zwróciłabym im po prostu uwagę, a jeśli by to nie pomogło, to bym po prostu wyszła.
Natomiast odpowiadanie im pluciem nie jest wyjściem.

IDIC:
doprawdy?
rozumiem, że pojęcie obrony koniecznej dla Ciebie nie istnieje

Obrona konieczna w przypadku napadu jest jedynym wyjątkiem od reguły, że nie można odpowiadać na atak takim samym atakiem.
To jest stare pytanie: czy można okraść złodzieja? Otóż nie, nie można.
A tu w dodatku mówimy o samych słowach.
Jeśli ktoś nas zaatakuje bluzgami, nie jest wyjściem odpowiadanie mu takimi samymi bluzgami. Jedyne, co można zrobić, to właśnie zwrócić uwagę, a następnie zignorować to i poczekać, aż moderacja zareaguje (a zareaguje, bo to byłoby złamanie zasad).
Jeśli masz jakiś lepszy pomysł, to słucham.

IDIC:
Co ma przynieść? Poczucie bezpieczeństwa

Tylko że w praktyce to przyniesie tylko megaawanturę.
Bo ludzie oceniają różnie inne osoby i ich zachowania.
Choćby w tej sytuacji.
Jedni mają do nas pretensję, że nie bronimy Evivy, inni że nie bronimy Delty. Jak widać, oceny "moralne" mogą być skrajnie różne. A to, co my możemy zrobić, to sprawdzić, czy jedno i drugie postępowało zgodnie z zasadami. Ja w każdym razie nie czuję się na siłach oceniać ich jako osoby. Ani zresztą nikogo.

Jurgen:
Po drugie, jeżeli przyjęlibyśmy, że Eviva nie powinna wracać na forum, to są inne sposoby załatwienia sprawy, niż ten, który wybrał Delta.

Ano właśnie. I w tym też leżał problem. Delta pisał ciągle tylko, że mu się to nie podoba. Żadnego konstruktywnego wniosku, choćby o ban. Byłoby przynajmniej co rozważać. A tak to było to tylko - przepraszam - ale zbędne floodowanie.
Jurgen
Moderator
#26 - Wysłana: 8 Lut 2010 20:31:53
Madame Picard
IDIC

Madame Picard:
To jest stare pytanie: czy można okraść złodzieja? Otóż nie, nie można.
A tu w dodatku mówimy o samych słowach.

Dokładnie. W przypadku zniewagi, znieważenie "napastnika" nie powoduje, że jesteśmy bezkarni. Oba czyny nadal są przestępstwami... Owszem, przy zniewadze wzajemnej, czy sprowokowanym zniewagą naruszeniem nietykalności (ale tylko tyle - uszkodzenie ciała w tym przypadku jest juz traktowane "normalnie") jest możliwość niekarania sprawców lub ukarania ich łagodniej. NIe zmienia to jednak faktu, iż nadal są to dwa przestępstwa.
IDIC
Użytkownik
#27 - Wysłana: 8 Lut 2010 20:44:50
Jurgen:
Natomiast pozwolę sobie zauważyć, że bardzo radykalnie i arbitralnie oceniasz sytuację i osoby. Ja nie uważam, że to był konflikt miedzy "kimś, kto wchodzi na Forum z wolą i świadomością wyrządzenia szkody, a kimś, dla kogo to Forum jest na tyle ważne, aby zareagować". Osobiście uważam, że była to sprawa osobistych "porachunków". Być może ja mam racje, być moze Ty. Niemniej jednak nie byłbym na 100% pewny żądnego z tych rozwiązań. To samo dotyczy Evivy. tego, co było jej zamiarem, możemy się jedynie domyślać.
Dlatego twoje stanowisko jest dla mnie dość aroganckie...

Wygłaszasz swoje opinie równie radykalnie i arbitralnie jak ja, tyle tylko że treść owych opinii jest odmienna.
Zarzut zajmowania stanowiska - jak go określiłeś - aroganckiego odnieś zatem zarówno do mnie, jak i do siebie.
Jesli chodzi o "zamiary" i "domyślanie się", to - do licha - nie jesteśmy w sądzie.
Osobiście nie potrzebuję opinii biegłych, żeby ocenić jako zamiar szkodzenia zaadresowany do Adka post Evivy zawierający niezawoalowaną krytykę Forum.



Jurgen:
Po pierwsze, może większośc z nas uznała, że powrót Evivy wiąże się z akcpetowalnym ryzykiem dla forum? I kto powiedział, że jedno z tych rozwiązań jest lepsze?
Po drugie, jeżeli przyjęlibyśmy, że Eviva nie powinna wracać na forum, to są inne sposoby załatwienia sprawy, niż ten, który wybrał Delta. Nie chcę pisać o tym jeszcze raz, bo już i ja, i Madame Picard, i Q zdaje się też o tym pisaliśmy.
Żeby dać jakiś przykład: załóżmy, że Phoenix byłby spółką. Eviva narobiłaby w niej bałaganu i trzaskając drzwiami odeszła z niej, a później postanowiła wrócić. I teraz Delta, któremu to się nie spodobało, zamiast sposobami określonymi przez KSH zablokować jej powrót czy też wymusić odejście, każde zabranie/naradę/zgromadzenie - niezależnie od tematu - zaczynałby od akcji "po co Eviva tu przyszła"...

Do podanego przez Ciebie przykładu nie odniosę się, ponieważ - z czego zapewne zdajesz sobie sprawę - Kodeks Spółek Handlowych nie stanowi mojej codziennej lektury i treści w nim zawarte nie są mi znane
Gdybym chciała kontuować tę dyskuję to poprosiłabym Cię, abyś dla uargumentowania swoich racji spróbował może znaleźć przykład zlokalizowany na obszarze bardziej dostępnym dla osoby nie legitymującej się dyplomem magistra prawa
ponieważ jednak prowadzenie tej polemiki jest ostatnią rzeczą, w którą mam ochotę się zaangażować, z wnoszenia o podanie innego przykładu zrezygnuję

Jurgen:
Dzisiaj pewenie nie zdążę, ale będe chciał zebrać tematy, w których doszło do przepychanek (choć część postów jest pousuwana) i stedy będziemy mieli "materiał badawczy". Mam przy tym nieodparte wrażenie, że wnioski wcale nam się nie spodobają...

Cóż, zamiarowi przeprowadzenia rzetelnej, obiektywnej analizy "zajść" można byłoby tylko przyklasnąć
Fakt, że jeszcze przed zebraniem materiałów badacz ma niedparte wrażenie odnośnie wniosków, pozwala żywic jednak pewne wątpliwości w kwestii obiektywizmu rzeczonej analizy
IDIC
Użytkownik
#28 - Wysłana: 8 Lut 2010 20:54:32 - Edytowany przez: IDIC
Madame Picard:
Przypuszczam, że zwróciłabym im po prostu uwagę, a jeśli by to nie pomogło, to bym po prostu wyszła.
Natomiast odpowiadanie im pluciem nie jest wyjściem

Delta zwrócił uwagę

Madame Picard:
Jeśli ktoś nas zaatakuje bluzgami, nie jest wyjściem odpowiadanie mu takimi samymi bluzgami. Jedyne, co można zrobić, to właśnie zwrócić uwagę, a następnie zignorować to i poczekać, aż moderacja zareaguje (a zareaguje, bo to byłoby złamanie zasad).
Jeśli masz jakiś lepszy pomysł, to słucham.

Delta zwrócil uwagę
I czekał.
Ale doczekał się jedynie tego, że dokładnie tak samo jak prowokatorowi, zagrożono mu banem.

Wybaczcie, ale już naprawdę nie mam ochoty na kontynuowanie tematu.
Szkoda mi na to czasu.

EDIT: Przepraszam za stworzenie kolejnego posta, powinnam była wyedytować poprzedni. Mój błąd.
Madame Picard
Moderator
#29 - Wysłana: 8 Lut 2010 21:05:13 - Edytowany przez: Madame Picard
IDIC:
Jesli chodzi o "zamiary" i "domyślanie się", to - do licha - nie jesteśmy w sądzie.
Osobiście nie potrzebuję opinii biegłych, żeby ocenić jako zamiar szkodzenia zaadresowany do Adka post Evivy zawierający niezawoalowaną krytykę Forum.

Niestety to jest, czy ma być, rodzaj sądu. Mamy (czy jako moderacja czy jako po prostu forumowicze) zebrać dowody, ocenić i wydać wyrok...

IDIC:
Ale doczekał się jedynie tego, że dokładnie tak samo jak prowokatorowi, zagrożono mu banem.

Z pewnością, gdyby nie pisał tego samego w kółko i gdzie się da, bez żadnego konstruktywnego wniosku, nie pojawiłaby się taka groźba.
To, że Eviva złamała zasady, nie zmienia faktu, że Delta także je złamał .
Jurgen
Moderator
#30 - Wysłana: 8 Lut 2010 21:34:18
IDIC:
Wygłaszasz swoje opinie równie radykalnie i arbitralnie jak ja, tyle tylko że treść owych opinii jest odmienna.
Zarzut zajmowania stanowiska - jak go określiłeś - aroganckiego odnieś zatem zarówno do mnie

To jest radykalna i arbitralna opni, którą wyrazilem:

W obu przypadkach jedno nie wyklucza drugiego. Zapewne w opinii Bitera jego "dolewanie oliwy do ognia" było wyrazem solidarności z Evivą.

Tyle, że to nie jest opnia, jest to zwrócenie uwagi na drugą ewentualność. Natomiast nie opowiedziałem się po żadnej ze stron. Prosiłem oboje, by odpuścili i uważam, że oboje przegięli - pod względem formy. treści nie oceniam.

IDIC:
Fakt, że jeszcze przed zebraniem materiałów badacz ma niedparte wrażenie odnośnie wniosków, pozwala żywic jednak pewne wątpliwości w kwestii obiektywizmu rzeczonej analizy

Czytałem każdy z tematów, w których doszło do przepychanek, stąd piszę o wrażeniu. Dlatego nie piszę o wnioskach, a o wrażeniu. Oczywiście, mółbym udawać, że nie mam tego wrażenia, ale to dopiero byłby obiektywizm.
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  35  36  37  38  39  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Co myślimy o.... - Phase II

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!