USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Uwagi/prośby do moderatorów -Faza VII
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  12  13  14  15  16  »» 
Autor Wiadomość
Madame Picard
Moderator
#61 - Wysłana: 11 Lip 2009 19:42:54
Odpowiedz 
Done.
Jurgen
Moderator
#62 - Wysłana: 10 Wrz 2009 10:35:46
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#63 - Wysłana: 10 Wrz 2009 10:55:15
Odpowiedz 
Done.
Jurgen
Moderator
#64 - Wysłana: 20 Wrz 2009 20:44:57
Odpowiedz 
Czy można prosić o zmiane nazw tematów moich sesji na "ST: Nova - sesja" i "ST: Nova - rozmowy o sesji"?
Madame Picard
Moderator
#65 - Wysłana: 20 Wrz 2009 20:55:39
Odpowiedz 
Jurgen

Done .
Jurgen
Moderator
#66 - Wysłana: 20 Wrz 2009 21:24:55
Odpowiedz 
Madame Picard

Dziekuję.
Sh1eldeR
Użytkownik
#67 - Wysłana: 21 Wrz 2009 01:46:24
Odpowiedz 
Spam w Kawiarence: post użytkownika Leilasezx.
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 21 Wrz 2009 01:57:20
Odpowiedz 
Done.
Bashir
Użytkownik
#69 - Wysłana: 29 Wrz 2009 00:12:10
Odpowiedz 
Zauważyłem że wraz z updatem forum zaczęło działać przylepianie tematów, co jest widoczne jak się wejdzie w poszczególne fora... Jednak nie wiem czy to zauważyliście, Szanowni Moderatorzy, ale niektóre przyklejone topici, chyba być nie powinny. Bo po co w sci-fiction ma być przylepiony topic o Dicku, LeGuin i Lemie ? To specjalnie tak czy przypadkowo ?
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 29 Wrz 2009 00:42:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Bashir

Bashir:
To specjalnie tak czy przypadkowo ?

Specjalnie, sam cichcem przykleiłem z szacunku dla triady autorów .

EDIT:
Wolfe'a też właśnie przykleiłem, gdyby kto pytał .
Arek
Użytkownik
#71 - Wysłana: 6 Paź 2009 07:48:48
Odpowiedz 
Madame Picard
Moderator
#72 - Wysłana: 6 Paź 2009 10:41:34
Odpowiedz 
Arek

Done.
Maura
Użytkownik
#73 - Wysłana: 7 Paź 2009 18:02:10
Odpowiedz 
Jurgen
Moderator
#74 - Wysłana: 26 Paź 2009 10:48:48
Odpowiedz 
Właściwie nie wiem, do kogo mam pisać...

Jak obecnie wygląda sytuacja z "władzami" portalu. Bo oficjalnie mamy:
- 4 moderatorów (Elbereth, Waterhouse, Madame Picard i Q)
- 3 junior-adminów (Pah Wraith, Q i Eviva)
- admina (Kai).
A w praktyce???
kanna
Użytkownik
#75 - Wysłana: 26 Paź 2009 10:57:03 - Edytowany przez: kanna
Odpowiedz 
Jurgen

W praktyce Madame Picard ma przerwe do Forum obecnie, ale pewnie wróci wkrótce. Elbereth i Waterhouse zagineli w mroku dziejów. Q_ moderuje czasami, ale gł. jak go MP pogoni. Oraz pilnuje Kaia, zeby Phoenix nie padał.
Pah Wraith sie zakochał (a moze juz odkochał nawet) ale tez głowy do Forum nie ma.

Eviva wrzuca newsy a Kai pilnuje, żeby server chodził.

Tyle.

Generalnie poszukiwany jest Modertor. Nie reflektował byś?
Jurgen
Moderator
#76 - Wysłana: 26 Paź 2009 12:05:32 - Edytowany przez: Jurgen
Odpowiedz 
kanna

Po co? Żeby tu Hitlerjugend urządzić?

PS Pytam, bo sądzę, że mamy duży problem, a to, co się dzieje, to tylko jego początkowe symptomy (takie przygotowanie przedpola do wywrotu/przewrotu/rewolucji). Poza tym moderatorzy maja tu bardzo wąskie pole działania, więc musiałbym sie bardzo ograniczać.
Q__
Moderator
#77 - Wysłana: 26 Paź 2009 13:01:40
Odpowiedz 
kanna

kanna:
Q_ moderuje czasami, ale gł. jak go MP pogoni.

Nie doceniasz mnie . Reaguję też na dość liczne donosy na GG. I zbanowałem ostatnio ze dwa spamboty.
kanna
Użytkownik
#78 - Wysłana: 26 Paź 2009 15:25:21
Odpowiedz 
Q__
Zawsze Cię doceniam
biter
Użytkownik
#79 - Wysłana: 26 Paź 2009 16:41:52
Odpowiedz 
Jurgen:
bo sądzę, że mamy duży problem, a to, co się dzieje, to tylko jego początkowe symptomy

Nie wiem czy masz na myśli ten sam problem o którym ja myślę... ale: Dostrzegłem po nieobecności a już szczególnie ostatnimi czasy na forum pewną "gnijącą" sytuację.
Zawsze dzieliłem użytkowników na coś co określałem jako "pokolenia" - Stażem nie wiekiem. Więc mieliśmy te osoby które dla mnie były starszym pokoleniem Q P_W Madame_Picard również ty i kilka innych osób. Oraz to młodsze pokolenie w którym byłem ja, Eviva, FederacyjneMSZ i jeszcze kilka osób.
Często między nami zgrzytało ale w końcu się jakoś dogadaliśmy i mimo że pojawiało się iskrzenie to potrafiliśmy koegzystować, jeśli ktoś kogoś nie chciał to z kimś nie rozmawiał ale generalnie wzajemnie na siebie oddziaływaliśmy i byłem bardzo zadowolony z faktu że coś z tego forum wyniosłem, gdyż wymienialiśmy się wzajemnie naszą wiedzą nie tylko na temat ST ale ogólnie na temat świata. Konfrontowaliśmy poglądy i jakoś trwaliśmy.

Część osób odeszła w tym czasie z forum ale nie były to odejścia "z hukiem" raczej spokojne znikanie gdyż każdy szedł w swoją stronę. Jedni wracali inni nie.

Ostatnimi czasy natomiast zauważyłem iż pojawiły się nowe twarze - to dobrze - ale te nowe twarze określmy je jako młode pokolenie (siebie przesuwam do nowej grupy "średniego pokolenia") rozpoczęły dyskusję niezawsze sensowną i merytoryczną z starym pokoleniem i niestety nie potrafią między soba dojśc do porozumienia. Najbardziej zaszkodziła t sytuacja osobom najbardziej zasłużonym dla forum oraz osobom średniego pokolenia jak Ja czy Eviva. Otóż przychylając się do opinii którejś ze stron narażamy się na zajadły atak oponentów i niestety nie jest to atak merytoryczny lecz zwykła pyskówka. Coś czego tutaj wczesniej nie było. A przynajmniej nie w takich ilościach.

Sytuacja ta jest o tyle nieprzyjemna że odstrasza z forum wiele osób które odchodzą z hukiem. Osobiście musze powiedzieć że jestem już tutaj tylko z przywiązania do ST a w dyskusjach się nie udzielam bo nie mają one sensu. Z forum zresztą znikły już chyba niemal wszystkie osoby z którymi dyskutować bym chciał - nie urażając wciąż obecnych oczywiście.

Jurgen:
Żeby tu Hitlerjugend urządzić?

Jurgen:
Poza tym moderatorzy maja tu bardzo wąskie pole działania, więc musiałbym sie bardzo ograniczać.

Zawsze chwaliłem w tym forum tą istniejącą tutaj swobotę wypowiedzi swobodę offtopicu i tym podobne ale w chwili obecnej uważam że przydała by się temu forum terapia szokowa. Netykieta to niestety zaczyna być zamało.
Nie mówię że wszyscy są źli a ja jestem super grzeczny i zachowuję się poprawnie. Faktycznie i mnie trochę ostatnio ponosiło ale w mojej opinii potrzeba nam tutaj mocnego wstrząsu. Wspomniane przez ciebie żartem HitlerJugend nie było by wcale takie straszne na pewien okres czasu.
Ostatnio to forum dzieli się na gry i topici w których panuje zgniła atmosfera. Notabene w grach panuje podobna. Mamy pustosłowie i niestety po pojawieniu się nowego filmu nie odżyły merytoryczne Topici a jedynie pojawiły się kłutnie czy film Abramsa jest dobry czy zły.
Sam nie zaczynam merytorycznej dyskusji gdyż zwyczajnie nie mam na nią pomysłu ale jak widze inni też takiego pomysłu nie mają lub mieć nie chcą.

Myślę Jurgen że był byś dobrym moderatorem na chwilę obecną. Ja się do takiej roli nie nadaję bo bym za mocno zacisną kaganiec tak by doprowadzić to forum do poziomu kilku innych branżowych na jakiś się pojawiam ale wtedy zostało by 10% forumowiczów. Atmosfera była by przyjemna ale cicha.
Q__
Moderator
#80 - Wysłana: 26 Paź 2009 16:47:27
Odpowiedz 
biter

biter:
Ostatnimi czasy natomiast zauważyłem iż pojawiły się nowe twarze - to dobrze - ale te nowe twarze określmy je jako młode pokolenie (siebie przesuwam do nowej grupy "średniego pokolenia") rozpoczęły dyskusję niezawsze sensowną i merytoryczną z starym pokoleniem i niestety nie potrafią między soba dojśc do porozumienia.

biter, stanowczo różnimy się w diagnozach. Do "nowego pokolenia" nie mam najmniejszych zastrzeżeń (ba, rzekłbym, że wraca ono do starej tradycji merytorycznych, nie tylko okołotrekowych dyskusji), to raczej niektórzy przedstawiciele "średniego pokolenia", jak to określiłeś, zachowali się ostatnio tak, jakby nigdy do obecności na tym forum nie dorośli.
Archarachne
Użytkownik
#81 - Wysłana: 26 Paź 2009 17:22:14 - Edytowany przez: Archarachne
Odpowiedz 
Ja nie wiem czy się mogę wtrącać w ogóle, ale kiedy przybyłam na pokład USS Phoenix zdziwiła mnie właśnie ta swoboda wypowiedzi. Mam 20 lat, udzielałam się na forum Harry'ego Pottera w latach swojego życia 13-15 i tam się wszyscy strasznie pilnowali, żeby było w temacie.

Teraz jestem członkiem forum prince-online.com i również istnieją zasady czystotematowości.

Kiedy odkryłam startrek.pl swobodny offtopic był dla mnie nowością. Na początku mnie dziwił, później zaczął odpowiadać, bo nie ma to jak pogadać o klacie Kirka o poranku, jednak przyznam, że trudno mi się poruszać wśród takich tematów, zwłaszcza, kiedy chce poczytać starsze.

Byłabym np. za stworzeniem shoutboxa do forum (taki jak jest na smoki.nightwood.net - gra przeglądarkowa). Fakt, jest też TrekChat czyli IRC. Ale SB to całkiem dobra idea czasami.
kanna
Użytkownik
#82 - Wysłana: 26 Paź 2009 17:29:12
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#83 - Wysłana: 26 Paź 2009 17:34:41
Odpowiedz 
kanna

Done.
Jurgen
Moderator
#84 - Wysłana: 26 Paź 2009 19:49:23 - Edytowany przez: Jurgen
Odpowiedz 
kanna
biter

Ponieważ Wy oboje widzieliście we mnie kandydata na moderatora, to od razu pragnę przeprosić Was za zawiedzenie zaufania, bo po moim poście w dreugim temacie, gdzie toczy się dyskusja o kryzysie forumowym i tym (i chyba nastepnym) poście wątpię, byście dalej chcieli, zebym moderatorem był...




Po pierwsze, moderacja na tym forum, to kwestia drażliwa i kontrowersyjna, więc i post pewnie będzie kontrowersyjny.
Po drugie, jak ktoś ma ochotę mnie krytykować, za tę czy inne wypowiedzi w kwestii kryzysu, to nie ma problemu: na pewno się nie obrażę, a juz na 200% nie ucieknę z tego forum. Za długo tu jestem i za dużo czasu tu "zmarnowałem", żeby znikać stąd tylko dlatego, że komuś nie podoba się moja ocena sytuacji.W najgorszym wypadku, zawsze mam sesję Novy i dopóki będą gracze, to będziemy grę kontynuować...

Ale do rzeczy:

Początkowo moderatorzy mieli pełnić funkcje czysto porządkowe. Czyli sprzątanie spamu, bany dla różnych dziwnych stworzeń, wycinanie zdublowanych postów itp. Robota nieprzyjemna, ale w sumie dość prosta. Z czase doszło jednak do tego, że moderatorzy musieli występować (przy swoich ograniczonych instrumentach wywierania nacisku na użytkowników) jako rozjemcy w sporach "stałych" użytkowników. Waterhouse i Elbereth stanęli na wysokości zadania i z dużą rozwagą i taktem udało im się przejść od "porzadkowych" do trochę sprawowania "wymiaru sprawiedliwości".

Zdaję sobię sprawę, że to, co niegdys było jednorazowym problemem, teraz stało się znacznie powszechnejsze i moderatorzy mają utrudnione zadanie. Niemniej jednak problemem nie jest zbyt mała ilośc moderatorów, kwestia ich uprawnień czy brak regulaminu. Problemem jest to, że mentalność moderatorów i użytkowników niestety nie bardzo przystosowała się do funkcji.
Q__
Moderator
#85 - Wysłana: 26 Paź 2009 19:56:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Problemem jest to, że mentalność moderatorów i użytkowników niestety nie bardzo przystosowała się do funkcji.

Mógłbyś rozwinąć? Za merytoryczną krytykę jestem zawsze wdzięczny.

ps. mam świadomość, że jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy, tym niemniej chciałbym przypomnieć, że nowi moderatorzy zostali wybrani w sytuacji, w której - b. szanowany przeze mnie zresztą - waterhouse zaczynał, mimo całych swych niekwestionowanych moderatorskich talentow, tracić kontrolę nad sytuacją...
Jurgen
Moderator
#86 - Wysłana: 26 Paź 2009 20:21:18 - Edytowany przez: Jurgen
Odpowiedz 
pracuję nad tym, tylko bałem się, że mi posta zje...

Od razu przepraszam Madame Picard i Q (bo głównie ich jako moderatorów będzie to dotyczyć), bo byc mozę ja mam takie zawodowe skrzywienie. I nie chciałbym, żebyście odebrali moja wypowiedź jako brak szacunku czy sympatii, po prostu tak oceniam Waszą pracę i nastwienie do niej.

Nie wiem, jak naprawdę wyglądała kwestia wyboru drugiego rzutu moderatorów, ale z punktu widzenia "zwykłego śmiertelnika", znaczy zwykłego użytkownika forum, to wyglądało trochę tak (nie jestem pewien, czy Q sam tak nie napisał), jakby Q sam zgłosił siebie i Madame Picard na tę funkcję. Nie wiem, na jakich przesłankach się opierał, nie wiem, kto wiedział o tym wczesniej, ale dla mnie wyglądało to trochę jak system oligarchiczny.
W ogóle nie wiem, czy ktokolwiek zastanawiał się nad przyczynami takiego wyboru, ale mniejsza o to, bo u nas jakiś kryteriów w tym zakresie nigdy nie było (choć - do czego dojdę - jest to co najmniej istotna kwestia).
No więc pierwszy - moim zdaniem - błąd to wybór osób, które same się zgłosiły (znaczy, nie liczę tu sytuacji, gdy mamy poszukiwania moderatorów/innych funkcyjnych i wtedy ktoś się zgłasza). Być może się mylę w tej kwestii, ale tak to dla mnie wyglądało.

Druga sprawa to kwestia "rozdziału władzy". Q był już wtedy junior-adminem, co moim zdaniem powinno było wyeliminować go w ogóle z kandydowania. Władza, zwłaszcza jezeli nie ma ściśle ograniczonych ram działania, ma tendencję do rozszerzania swoich kompetencji, czemu Q dał wyraz łącząc obie funkcje. Co więcej, jako junior-admin, też to robił. Bo junior admin miał zająć się portalem, a Q "powagą swojego urzędu" zaczął robić porządki na forum. Czyli wtrącił się w kompetencje moderatorów (a jeszcze nim nie był).
Drugi aspekt, to nastawienie Q, który nigdy nie krył swojej próżności. Najczęściej z "buźkami", ale często swoje wypowedzi okraszał komentarzami na temat swojej przynależności do "władzy". Mam wrażenie, że Q władza po prostu "kręci" i po prostu się nia "puszył" - owszem, żartobliwie, ale zawsze... Jak juz pisałem, może ja jestem "skrzywiony" na tym punkcie, ale może coś w tym jest.
Co więcej, w jednej z dyskusji (ze Slovaakiem chyba), Q wystepował z jednej strony jako dyskutant, a z drguiej "uciszał" oponenta powoiłując się na swoja władzę. Inna sprawa, że i Madame Picard chyba się to zdarzyło. Czyli istniejąca juz od starozytnego Rzymu zasada, że nie można być sędzią w swojej sprawie poszła się paść...

Problem z Q jest tym większy, że swoją aktywnością i oczytaniem stał się autorytetem na forum (a nie sa to cechy nie zbędne dla moderacji), podczas gdy wyżej wskazane cechy powinny kazać krytyczniej spojrzeć na pełnienie przez niego tej funkcji. I tak przyjęło go "młodsze pokolenie" userów.

Z kolei Madame Picard nie miała żadnej koncepcji moderacji. Wyszło to w czasie jednego ze spięć, gdy Madame Picard żaliła się, że jak nie zareaguje, jest źle, jak zareaguje, jest krytykowana. Wykonywanie "wymiaru sprawiedliwości" wiąże się z tym, że przynjamniej jedna strona (a często dwie) będzie niezadowolona. Ten fakt nie może w żaden sposób wpływac na podjęte działania. Jezeli zajmuje się stanowisko związane z pełnieniem władzy, trzeba samemu podjąć decyzję (w końcu mamy immiennych moderatórw, a nie "wiec", który osądza naszego winowajcę), a potem ponieść za nią odpowiedzialność (co oznacza także - zapominane nie tylko na forum, lae tez wśród sprawujących rzeczywista władzę - wytłumaczenie się z podjętej decyzji). Jak później ktoś chce komentowac, krytykować czy nawet odwołac moderatora, to proszę, ale sam moderator powinien się wytłumaczyć i nie wchodzic później w polemikę. Zdarzało się, że użytkownicy, którzy zostali moderatorami, a wczesniej byli aktywnymi użytkownikami sami ograniczali swoją aktywność (taki efekt uboczny, nieoniecznie zamierzony), wlasnie po wyborze na moderatora...

Co do obojga zaś, to nie wiem, czy podejmując działania nie opierali sie często na całoksztalcie dyskusji, bo często miałem wrażenie, że przeczytali tylko końcówkę, czeiając się jednej czy kilku agresywnych wypowiedzi, pomijając zaś wczesniejszą agresywną dyskusję czy prowokacje adwersarza. Do tego podobnie mam wrażenie, że - niestety - mamy do czynienia z pewną stronniczością ich decyzji (choć może to wynikac, z tego, o czym pisałem wyżej) i rzeczywiście jest grupa użytkowników, która może więcej. Niekoniecznie dotyczy to starych użytkowników, bo ich zostało tuy kilku i chyba każdemu z nich się oberwało (Slovaak, Picard i Delta). O ile Picard i Slovaak zapracowali sobie na to, to Delta - w ostatnim sporze - nie zrobił nic, co mogłoby kwalifikowac go do jakiejkolwiek reprymendy. Nie znaczy to, że Madame Picard postąpiła źle (moim zarzutem był tylko sposób argumentacji), ale oberwało się Delcie za to że był uparty i drążył temat.
W efekcie - przynajmniej ja - odbierałem decyzje moderatorów jako głęboko niesprawiedliwe i powierzchowne...
Q__
Moderator
#87 - Wysłana: 26 Paź 2009 21:15:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Pozwól, że i ja będę szczery.

Prywatnie mam wrażenie, że Phoenix popsuł się właśnie przez - jak to określił biter - "średnie pokolenie" - Evivę, Federacyjne MSZ i bitera, i ich wczesną, polegającą na bezmyślnym floodowaniu aktywność (nie wracałbym do tego, gdyby nie to, że sam poniekąd wywołujesz temat, bo przeszli od tego czasu znaczącą ewolucję) oraz przez to, że waterhouse, osamotniony w roli moderatora, skapitulował przed Picardem i Deltą, nie chcąc być sędzia we własnej sprawie.

Wtedy spadł poziom, i - po raz pierwszy zrobiło się niemiło. Wtedy też wiele osób zaczęło kierować się zasadą "hulaj dusza...". Owszem zacząłem się wtedy - mam odwagę to przyznać - "szarogęsić" i nieco puszyć, ale było to celowe. Nie mając możliwosci moda (a moderatora wtedy - de facto - nie było) usiłowałem za pomocą takiej (być może niefortunnej) taktyki uspokoić towarzystwo. Może masz rację, że nie było to dobre wyjście, ale nie dysponowałem lepszym.

Madame Picard poniekąd wrobiłem wtedy w moderowiane, bo nie chciałem być "samowładcą" wbrew pozorom, a akurat jej najbardziej ufałem.

Fakt, można to postrzegać jako swoiste "zagarnięcie władzy" ale zrobiłem to tylko po to tylko po to by zakończyć zalew bełkotu i chaos. W dodatku przecież demokratycznie, bez - nie wiem - dogadania się z Kai'em za plecami Współforumowiczów. Demokratyczne procedury zostały - bynajmniej nie fasadowo - zachowane. Dostalismy spore popracie. Kontrkandydatów (a prosiłem o ich zgłaszanie) nie było.

Jeśłi miałeś zastrzeżenia powyższego typu do naszych kandydatur, lub potem do sposobu w jaki pełniliśmy funkcję, mogłeś zgłaszać zastrzeżenia już wtedy, lub przez cały ten czas który minął od wyborów. Dlaczego robisz to dopiero teraz?

Madame Picard właśnie złożyła reygnację. Powiedzmy, że i ja ją złożę. Kto zechce być moderatorem wtedy, skoro nawet waterhouse - najlepszy chyba z nas wszystkich w tej roli - zrezygnował.

Owszem pewnie nie raz daliśmy trochę z Madame Picard, d***, bywaliśmy być może emocjonalni, niekonsekwentni, i czasem chyba (mimo woli) stronniczy, ale jest - jak sądzę - jeszcze jeden problem.

Otóż zdaje mi sie, że ludzie na naszym Forum w teorii b. chcą surowości, a w praktyce jej nie akceptują. Oraz, że "starzy", zasłużeni Użytkownicy: Delta, Picard, Slovaak, chyba także Ty, już w czasach - nazwijmy to tak "późnego waterhouse'a" mieli spory problem psychologiczny z uznawaniem nad sobą "władzy"moderatorskiej ("nowsza" Eviva zresztą też). Mogę to zresztą pojąć, bo moderatorzy z "równych" stali sie w jakiś sposób "równiejsi", ale to, że nie ma chętnych na urząd szeryfa w tym miasteczku (bo przecież i Ty nie masz na to ochoty), chyba o czymś świadczy.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#88 - Wysłana: 26 Paź 2009 21:26:08
Odpowiedz 
Q__

Masz racje co do mojej osoby. Poznałem tu ciekawych ludzi, idee. Ale, widocznie się nie nadaje na te forum. Aby dalej nie psuć klimatu tego forum chciałem przeprosić wszystkich forumowiczów i podziękować za te półtora roku....
kanna
Użytkownik
#89 - Wysłana: 26 Paź 2009 21:27:15
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

teraz Ty sie obrazisz, uniesiesz honorem i zabierzesz sie stąd?
Q__
Moderator
#90 - Wysłana: 26 Paź 2009 21:27:30
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

To bez sensu. Dość już osób odeszło z tego Forum.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  12  13  14  15  16  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Uwagi/prośby do moderatorów -Faza VII

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!