USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Co dalej z USS Phoenix?
 Strona:  ««  1  2  ...  6  7  8  9  10  ...  30  31  »» 
Autor Wiadomość
Madame Picard
Moderator
#211 - Wysłana: 4 Wrz 2009 12:08:19
Odpowiedz 
The_D:
Co do bannerów to nie wiem czy gdzieś się reklamują.

Banery do pobrania znajdują się tu:
http://startrek.pl/modules.php?op=modload&name=Fee dback&file=index
Można je umieszczać na swoich stronach czy blogach, jako i ja uczyniłam .

A co do samego meritum, to mam mieszane uczucia. Z jednej strony fajnie jest w naszym małym trekowym grajdołku, w którym z mniejszym lub większym powodzeniem wypracowaliśmy odpowiadające nam zasady i standardy dyskusji. Z drugiej strony brak jest świeżej krwi i istnieje ryzyko, że się w końcu w tym grajdołku zakisimy, że wyczerpią się nam tematy do rozmów (bo wszystko już było) i że forum umrze śmiercią naturalną. Część ludzi odchodzi bowiem z różnych przyczyn, a na ich miejsce nie przychodzą nowi.
Generalnie zgadzam się z Jurgenem, ze najlepszą reklamą dla Treka jest nasz osobisty przykład; to, że mówimy przy różnych okazjach, że się interesujemy Trekiem i co nam się w nim podoba. Ale trzeba pogodzić się z tym, że taki marketing będzie miał ograniczony zasięg i efekty.
biter
Użytkownik
#212 - Wysłana: 4 Wrz 2009 17:32:46 - Edytowany przez: biter
Odpowiedz 
Administracjo

Część 1.

A ja mam tak szybkie pytanie: O co chodzi z tym mocno nieaktualnym "monitorem scifi.pl" na stronie głównej.
Czy są to newsy z jakiegoś dawno nieistniejącego serwisu scifi.pl?
A może nazwa jest to pomysł kogoś od nas ale odechciało się tej osobie aktualizować.

Część 2.

a) Chętnie bym się zajął tym działem. Mógłbym wstawiać tam linki do jakiś newsów scifi.
b) Mógłbym również zamiast wklejania linków. Pisać Newsy i wstawiać w ta tabele. Nie żeby wyglądało to jak te newsy o treku, tylko nadal w formie tabeli coś jak lista newsów na onecie. - nie znam się na programowaniu więc nie wiem ale pewnie taka przeróbka wymagała by ingerencji w jakiś kod więc jest nierealna.

Do końca września jestem w Norwegii ale od października będę w Polsce i nie będe pracował, będę mógł 24/7 siedzieć w net i pisać dla was. - wiem że nie specjalnie zasłużyłem sobie na danie mi takich możliwości ale błbym chętny. od października.

Część 3.

Czy Scifi.pl należało do Kai'a? google mi tej strony nie znalazło ale znalazło mi napisy.scifi.pl i ta strona linkuje mnie do Phoenixa?

Część 4.

Czy byli byście zainteresowani abym był powiedzmy "ambasadorem" Phoenixa na norweskim forum treka? Mają dział po angielsku ale dzielnie uczę się Norweskiego więc dogadał bym się i w innych działach?

Część 5.

Tęsknie za wami do rana jestem dostępny na forum bo wróciłem do Polski na weekend a od rana już na maila. tego z profilu Lub poprosić Evivę lub FederacyjneMSZ. Przekazują mi co smaczniejsze kąski z forum

Serdecznie im zresztą oficjalnie dziękuje za cierpliwość jaką do mnie mają, a potrafię być męczący.
Delta
Użytkownik
#213 - Wysłana: 4 Wrz 2009 18:52:08
Odpowiedz 
Scimitar
Z drugiej strony coraz więcej ludzi narzeka, że chała wlewa się im przez radio i telewizje do domu, kto wie może kogoś ST by przyciągnął?

Możliwe. Ale to i tak rozbija się o telewizję, na którą nie mamy najmniejszego wpływu. Chociaż jakiegoś maila z upomnieniem się o emisję ST można by od czasu do czasu wysłać.

Madame Picard
Z drugiej strony brak jest świeżej krwi i istnieje ryzyko, że się w końcu w tym grajdołku zakisimy, że wyczerpią się nam tematy do rozmów (bo wszystko już było) i że forum umrze śmiercią naturalną.

Czyżbyśmy osiągnęli poziom Continuum Q, w którym wszystko zostało już powiedziane?

biter
Tęsknie za wami

Miło słyszeć, że komuś jeszcze brakuje tego Forum. Na szczęście do października niedaleko.
kanna
Użytkownik
#214 - Wysłana: 4 Wrz 2009 18:53:49
Odpowiedz 
Delta:
biter
Tęsknie za wami
Miło słyszeć, że komuś jeszcze brakuje tego Forum. Na szczęście do października niedaleko.

Dikoladnie

Ale biter nie miałeś tam byc pół roku? Cos nie wypaliło?
biter
Użytkownik
#215 - Wysłana: 4 Wrz 2009 21:03:17
Odpowiedz 
kanna

kanna:
Ale biter nie miałeś tam byc pół roku? Cos nie wypaliło?

Wręcz przeciwnie.

instytut podlega Uniwersytetowi no i dziekan dał mi wybór. albo zostaje w Oslo i mam pracę do czerwca 2010 zapewnioną. albo biorę roczny urlop naukowy, dostaję spore stypendium ale w zamian za to podpisuję umowę że od 2010 roku przez 6 lat będe dla nich pracował a w ciągu trzech lat zrobie doktorat.

No to wybór był prosty, 20tyś zł w kieszeń i wracam na rok
kanna
Użytkownik
#216 - Wysłana: 5 Wrz 2009 09:45:39
Odpowiedz 
biter

Super więć że idzie tak, jak chciałeś, a nawet lepiej
Eviva
Użytkownik
#217 - Wysłana: 5 Wrz 2009 10:32:27
Odpowiedz 
biter:
20tyś zł w kieszeń

sama bym wzięła taką forsę w kieszeń, ale nikt nie chce dać. Inna rzecz, że mnie to zanadto nie ma za co Ale fajnie, że wracasz
Doctor_Who
Użytkownik
#218 - Wysłana: 7 Wrz 2009 15:18:53 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
biter

biter:
A ja mam tak szybkie pytanie: O co chodzi z tym mocno nieaktualnym "monitorem scifi.pl" na stronie głównej.
Czy są to newsy z jakiegoś dawno nieistniejącego serwisu scifi.pl?

Kiedyś buszując znalazłem w jednym z postów Kaia link http://lexx.scifi.pl

Może to było to... (ino nie działa).

Ale samą Twoją inicjatywę popieram - przydałoby się parę osób donoszących co się na świecie dzieje w fantastyce naukowej (w końcu nie samym trekiem... itd.)
Mógłbym nawet się przyłączyć do tego dzieła, jeśli nie masz nic przeciwko...

EDIT: Znalazłem jeszcze taki ''alias'' do Phoenixa:

http://kicia.lexx.eu.org/

Heh, to też linkuje do nas:

http://www.fallout.scifi.pl/

Nawet wynika z tego, że pod tym adresem znajdowała się baza danych o falloucie, skoro linkowali - to w końcu kiedy powstał ''Phoenix''?

http://www.rpgcodex.net/phpBB/viewtopic.php?p=5389 0&sid=c377d00bf989468540620d2dda9c908a

PS:

http://www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f12/randomfa ndom.html
twi
Użytkownik
#219 - Wysłana: 7 Wrz 2009 16:43:36 - Edytowany przez: twi
Odpowiedz 
Doctor_Who

Doctor_Who:
Kiedyś buszując znalazłem w jednym z postów Kaia link http://lexx.scifi.pl

http://web.archive.org/web/20040605010022/http://l exx.scifi.pl/

chyba nie to : )

Natomiast pod adresem scifi.pl archive pokazuje jedynie pusta strone ew. logo niezaleznie od wybranej daty.
Madame Picard
Moderator
#220 - Wysłana: 26 Paź 2009 14:33:50 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Witam ponownie po kilkudniowej przerwie.
Potrzebowałam trochę czasu, żeby przemyśleć i uporządkować sobie tę sytuację, która miała miejsce na naszym forum.

Na początek chciałabym przeprosić za swoje zachowanie: przyznaję, że mnie w pewnym momencie poniosło i użyłam dość ostrych słów. Nie użyłam ich jednak przeciwko żadnej osobie, a co najwyżej w stosunku do pewnych zachowań, które zresztą uznaję za trudne do zaakceptowania (o czym poniżej). Prawdą jest natomiast, że zasadniczo w ogóle nie powinnam się w tę dyskusję angażować.

Pragnę też niniejszym poczynić uwagę na temat wszelkich dyskusji na temat społeczeństwa, które będą się zdarzać tu w przyszłości. Nie będę nikogo tu przekonywać na siłę do socjologicznych racji. Poprzestanę na przedstawieniu stanowiska wypracowanego dotychczas przez naukę, z podaniem stosownych źródeł. Zakładam też, że jeżeli komuś zależy na tym, aby się z wiedzą tą zapoznać (a nie tylko podbudować sobie ego w forumowej przepychance), to do nich zajrzy.
Kontynuowanie takiej dyskusji, „podawanie argumentów”, których tak usilnie domagali się moi adwersarze, jest trudne z dwóch powodów:
Po pierwsze, nie da się ich streścić w jednym poście (a w każdym razie ja nie potrafię tego zrobić). Temat socjalizacji, o który ostatnio poszło, zajmuje kilka wykładów. Najlepsza (a przecież nie jedyna!) książka na ten temat „Społeczne tworzenie rzeczywistości” ma prawie 300 stron. Nie wyobrażam sobie streszczania jej na forum.
Po drugie, fachowa wiedza socjologiczna (przypuszczam zresztą, że dotyczy to każdej nauki) jest bardzo złożona. Podanie argumentu na jakiś temat wymaga odwołania się do wielu badań, do innych pojęć socjologicznych (a także z zakresu filozofii czy psychologii), z kolei aby je wyjaśnić, do jeszcze następnych itd. Aż w końcu doszlibyśmy do pierwszego pytania: co to jest społeczeństwo. Innymi słowy oznaczałoby to przeprowadzenie przez forum całego kursu wstępu do socjologii, a na to nie mam ani czasu, ani energii, ani nerwów. Dlatego odsyłam do książek. Jeśli ktoś chce się czegoś dowiedzieć, to do nich zajrzy. Jeśli nie, to jego strata. Ani mnie, ani tym bardziej socjologii, niczego nie ubędzie od tego, że ktoś neguje wiedzę nie zapoznawszy się z nią.

Wydaje mi się jednak, że dotknęliśmy tu nieco szerszego problemu: tego, czym ma być Phoenix. Dlatego umieszczam tego posta w tym topiku.
Odkąd tu przyszłam, było to dla mnie miejsce wymiany myśli i poglądów na wysokim poziomie. Mogłam się tu dowiedzieć się czegoś od mądrzejszych ode mnie i poznać punkt widzenia inny niż mój własny. Jeśli taka wymiana myśli ma mieć sens, to niestety – dla niektórych – wiedza musi płynąć od tych, którzy mają jej więcej, do tych, którzy mają jej mniej. Jeśli to miejsce ma być miejscem owocnej debaty, to musimy się zgodzić co do tego, że źródłem prawdy jest sprawdzona w badaniach wiedza naukowa, a nie potoczne obserwacje. Podczas tej dyskusji zobaczyłam, jak fachowa wiedza zostaje wyrugowana, ponieważ nie sprawdza się w krótkiej forumowej wymianie zdań. A przecież nie od dziś wiadomo, że np. populistyczne hasło zajmuje jedną chwytliwą linijkę, a obalanie go przez fachowca może zająć kilka szpalt nudnego wywodu. Czy chodzi nam o to, aby proste wnioski na temat świata przegrywały z fachową wiedzą, bo są proste właśnie i nie wymagają nadwerężania mózgu? Po co się uczyć, czytać, badać, dociekać, skoro przecież wszyscy widzimy i wiemy, jak jest? Czy chcemy, żeby taka postawa stała się phoenixową normą?

EDIT: Ten sam problem pojawił się zresztą przy okazji tej ostatniej awantury z rasistowskimi wycieczkami. I moje ostatnie pytania też się do tej sytuacji świetnie odnoszą.
Bashir
Moderator
#221 - Wysłana: 26 Paź 2009 15:43:58 - Edytowany przez: Bashir
Odpowiedz 
Nie śledziłem uważnie dyskusji w której Ty brałaś udział, aczkolwiek jeżeli rzeczywiście: Podczas tej dyskusji zobaczyłam, jak fachowa wiedza zostaje wyrugowana, ponieważ nie sprawdza się w krótkiej forumowej wymianie zdań to forum należałoby zamknąć bo jest niepotrzebne Mam jednak cichą nadzieję, że FederacynyMSZ i Eviva dostrzegli chociaż trochę racji Delty, Qubicznego, Q__ i moich. Zresztą kto z uczestników tej dyskusji ma fachową wiedzę na ten temat, bo nie znam wykształcenia wszystkich?

Inna sprawa to była forma dyskusji, bo jest niepokojące, że nowy użytkownik po wypowiedziach junior admina (sic!) postanowił opuścić forum. A to już jest według mnie bardziej poważny problem. Ktoś to pełni taką funkcje w tym serwisie nie może imho zwracać się do usera, który zamieścił link do reportażu i krótką informację o nim słowami "nie miotaj się"...
Madame Picard
Moderator
#222 - Wysłana: 26 Paź 2009 16:11:13
Odpowiedz 
Bashir:
Ktoś to pełni taką funkcje w tym serwisie nie może imho zwracać się do usera, który zamieścił link do reportażu i krótką informację o nim słowami "nie miotaj się"...

Ja również uważam, że jest to niedopuszczalne. Eviva, przykro mi...
Jurgen
Moderator
#223 - Wysłana: 26 Paź 2009 16:33:16
Odpowiedz 
Bashir
Madame Picard

Bashir:
Inna sprawa to była forma dyskusji, bo jest niepokojące, że nowy użytkownik po wypowiedziach junior admina (sic!) postanowił opuścić forum. A to już jest według mnie bardziej poważny problem. Ktoś to pełni taką funkcje w tym serwisie nie może imho zwracać się do usera, który zamieścił link do reportażu i krótką informację o nim słowami "nie miotaj się"...

Ja na razie tylko przeglądnąłem temat, o którym piszecie, więc zastrzegam, że jest to tylko wstępna opinią (taka "robocza") i muszę trochę bronić Evivę. Owszem, jej zachowanie było niedpouszczalne (i tu nie będe jej bronił), natomiast reakcja IDIC, nie wiem, albo:
a) była przesadnie emocjonalna, bo Eviva tu większe wyskoki miała i jakoś nikt z tego powodu z forum nie uciekał. Inna sprawa, że my przyzwyczailismy sie do tego, a IDIC nie miała okazji, ale i tak jej zachowanie oceniam za przesadnie emocjonalne,
b) była zagranem trohę "męczeńskim".
Nie wiem, nie mnie oceniac, ale jezeli chodzi o ocenę zachowania Evivy, to proponowałbym ocenę "bezwzględną" (czyli tylko to, co zrobiła/napisała), a nie przez pryzmat późniejszego zachowania IDIC.

W sumie mam jeszcze uwagę natury ogólniejszej, ale muszę ją jeszcze dokładniej przemysleć, zanim cokolwiek napiszę...
Delta
Użytkownik
#224 - Wysłana: 26 Paź 2009 16:36:26 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Właściwie to nie wiem od czego zacząć, więc to co napiszę, może wydawać się nieco chaotyczne.

Pierwsza rzecz. I tak wiadomo kto brał udział w tamtej dyskusji, więc nie ma co udawać Greka, wiadomo że spora część wypowiedzi Madame Picard jest pod moim adresem. Cóż, wypada mi się powtórzyć ponownie.
1. Nie wymagałem ani tego by w ogóle zmuszać się do dyskusji ze mną, ani do przekonywania mnie "na siłę do socjologicznych racji".
2. Nie twierdziłem, że głoszę jakieś prawdy objawione.
3. Nie kwestionowałem wiedzy i fachowości Madame Picard w tej dziedzinie, ale to nie oznacza, że muszę mieć dokładnie takie samo zdanie. Zwłaszcza, że rzeczywiście to jest jedna z dziedzin, które nie są do końca poznane i zdefiniowane i jeśli się nie mylę, pojawiają się różne sporne ze sobą opinie na dany temat w obrębie tej dziedziny, a część z nich wynika pewnie z pojawiającego się marginesu pozwalającego czasami na różną interpretację danych (królowa nauk -ekonomia -też na to cierpi ). Przy czym to nie jest z mojej strony jakiś zarzut, że socjologia jest w jakiś sposób gorsza od nauk ścisłych, bo tak nie jest. I moje zdanie na temat istotności socjologii Madame Picard chyba zna, a jak jeszcze nie, to może je przeczytać na swoim własnym blogu.
4. To miała być zwyczajna dyskusja, jakich tu było wiele na różne tematy. A te wszystkie nasze dyskusje nie są dyskusjami fachowców i nie powinno się ich ściśle tymi kategoriami traktować. Przypominają raczej rozmowę znajomych na jakiś temat i nie są niczym więcej. Co wcale nie oznacza, że niczego z nich się nie da wyciągnąć, bo akurat sporo się da. I pamiętam także, że w niektórych także Madame Picard opierała się "na tym co widzi" i nikt jej z tego powodu nie czynił uwag.
5. Nie domagałem się niczego, ponad jakąś próbę uzasadnienia czemu (jeśli rzeczywiście tak jest) się mylę. I o ile mogę nawet zrozumieć, że temat jest obszerny, to wyjaśnienie z pozycji "ja wiem, bo jestem fachowcem i koniec dyskusji", jest nie w porządku, jeśli już się na tą dyskusję zdecydowano (BTW, takie podejście zaprzecza temu, co Madame Picard napisała nieco niżej w swojej wypowiedzi, gdy napisała o tym po co m.in. jest to Forum -by się czegoś dowiedzieć od innych i poznać cudze punkty widzenia).

Druga rzecz dotyczy tych rozważań czym ma być Phoenix.

"Odkąd tu przyszłam, było to dla mnie miejsce wymiany myśli i poglądów na wysokim poziomie. Mogłam się tu dowiedzieć się czegoś od mądrzejszych ode mnie i poznać punkt widzenia inny niż mój własny."

Bo IMHO po to takie fora są i powinny do tego dążyć. Tylko jeszcze trzeba chcieć rzeczywiście tak do tego podchodzić. O ile pewnie nie spełniam pierwszego warunku, stawianego przez Madame Picard, czyli tego fragmentu "o dowiadywaniu się od mądrzejszych", bo do tego, by być takim mądrzejszym od wielu tutaj, mi daleko, o tyle chyba spełniam drugi warunek, ten o "poznaniu innych punktów widzenia". No i chyba niespecjalnie to poznawanie punktu widzenia wyszło.
Poza tym chciałbym zauważyć, że spora grupa osób na tym Forum to te same osoby co przez ostatnie kilka lat. Jak to jest, że wtedy to było "miejsce wymiany myśli i poglądów na wysokim poziomie" a teraz nim nie jest, skoro plus minus jest to ta sama grupa ludzi? A może nie w tym problem?

"Jeśli taka wymiana myśli ma mieć sens, to niestety – dla niektórych – wiedza musi płynąć od tych, którzy mają jej więcej, do tych, którzy mają jej mniej."

Tak jest. Proponuję zrobić podział Forumowiczów na dwie grupy: tych, którzy będą mieli prawo się wypowiadać i resztę, która ma pokornie słuchać i ograniczać wypowiedzi do tematów w rodzaju "dlaczego klata Kirka/Topoli/Spocka/kogo tam jeszcze chcecie jest taka fajna". No chyba, że ta reszta będzie chciała o coś zapytać lub odpukać wyrazi swoje zdanie, wtedy w ramach wyjaśnień oświeci ich się, że reprezentują ciemnotę, zacofanie i diabli wiedzą co jeszcze i na tym wyjaśnienia się skończą, po czym nastąpi obraza majestatu. Warunkiem uczestnictwa w grupie pierwszej, będzie złożenie podania do grona fachowców z dołączeniem wszelakich świadectw upoważniających do zabrania głosu, mniejsza z tym, że sami oni wypowiadają się w wielu tematach, w których także stosownym świadectwem nie mogą się wykazać co im (i jak dotąd nikomu innemu bo wiadomo, że nikt nie jest alfą i omegą) nie przeszkadza się wypowiadać.

"Jeśli to miejsce ma być miejscem owocnej debaty, to musimy się zgodzić co do tego, że źródłem prawdy jest sprawdzona w badaniach wiedza naukowa, a nie potoczne obserwacje."

W zasadzie prawda, chociaż i nauka opiera się częściowo na obserwacji, ale to inny temat. Dlatego też przytoczyłem fragment wypowiedzi fachowców z dziedziny, ogólnie mówiąc, biologii, Madame Picard przytoczyła cytat jednego z socjologów, w którym stwierdził, że czynnik biologiczny także istnieje i ma wpływ na jednostkę/społeczeństwo, co zresztą Madame Picard też potwierdziła pisząc: "Nie twierdzę, że czynniki biologiczne są "nieistotne"".

"Podczas tej dyskusji zobaczyłam, jak fachowa wiedza zostaje wyrugowana,"

To jest nieprawda.

Trzecia rzecz. Uważam, że Madame Picard myli się co do problemu jaki ma to Forum. Problemem nie jest różnica zdań, poglądów, czy to, że jest jakaś dyskusja, w której ciężko kogoś przekonać (a poza tym czy w ogóle trzeba na siłę przekonywać i gdy się nie udaje zaczynać osobiste wycieczki?). Problemem jest zachowanie części z nas. Toczenie dyskusji z pozycji "wiem lepiej i koniec dyskusji" plus trochę docinek, co widać w tej dyskusji na temat socjologii. Rzucanie się na innego Usera jak to zrobiła Eviva w stosunku do IDIC z całym workiem osobistych wycieczek, tylko dlatego, że IDIC śmiała mieć inne zdanie (i na marginesie, bardzo sensowne zdanie). Czepianie się mnie za to, że nie chcę tolerować takiej formy dyskusji jaka się przydarzyła o tej socjologii, a potem kolejne w następnym topicu tylko dlatego, że zwróciłem uwagę na zachowanie Evivy co zostało przez nią określone jako "donos" a przecież nim nie było. W końcu praktyczne zwalenie na mnie przez Q__ przy wsparciu Evivy i demonstracyjnym obrażeniu się Madame Picard, całkowitej odpowiedzialności za awanturę i doprowadzenie do niej samą dyskusją w topicu, w którym była ta dyskusja o socjologii, łącznie z sugestiami, że to przeze mnie ludzie z tego Forum odchodzą. To jest IMHO problem, bo takie rzeczy stają się tu codziennością. A przecież dawniej można było normalnie rozmawiać bez takich cyrków. Dzisiaj ludzi zniechęca już samo to, że zaraz zostaną potraktowani z góry, zjechani za to, że się w ogóle odezwali lub mieli własne zdanie, a potem się im dołoży, że to wyłącznie ich wina. Zwłaszcza źle to wygląda jeśli robią to ludzie, którzy pełnią tutaj funkcje, które określić można jako władza. Nic dziwnego, że ludzie są rozdrażnieni i automatycznie agresywniej reagują na innych podejrzewając kolejną taką powtórkę z rozrywki.
Q__
Moderator
#225 - Wysłana: 26 Paź 2009 16:55:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard
Delta

Sądzę, że wiecej Was - wbrew pozorom - łączy niż dzieli. Rozumiem, że oboje nosicie jeszcze niezagojone "rany" po ostatniej dyskusji, ale proszę, zamiast kontynuować stare spory skupcie się lepiej na sprawie w tej chwili priorytetowej (na której, jak wiem obojgu Wam zależy) na tym "co dalej z Phoenixem". Tak po trekowemu, ponad podziałami.

ps. Delta, nie zgadzam się z paroma tezami jakie wygłosiłeś, ale nie wdam się w polemikę, mamy poważniejsze problemy teraz.
kanna
Użytkownik
#226 - Wysłana: 26 Paź 2009 17:27:20
Odpowiedz 
Ja też obserwuje Forum od dłuższego czasu - choc niewiele pisze. I martwi mnie, co sie dzieje:
- dyskusje, gdzie za argumnet jest "mam racje bo mam";
- tony wypowiedzi rasistwoskich, oraz wskazujących na inne uprzedzenia;
- brak szacunku dla oponenenta w dyskusji;

i generalnie to, co okreslamy jako "jechanie po bandzie" - niby miło i ok, ale niewypowiedziane obelgi i oszcerstwa przebijają spod poprawnego, na pierwszy rzut oka, tekstu.

Poziom agresji - i takiej wprost, i symbolicfznej - wzrósł znaczco. Nawet proste przekomarzanie - znak wywoławczy tego Forum - jest podszyte obecnie szyderstwem. I choć nie osiagneliśmy jeszcze, w wersji słownej, poziomu Onetu, to wygląda na to, ze na dobrej drodze jesteśmy

Widze tez jescze coś takiego - ganienie uzytkowników, za uzycie pojedyńczcyh słów, owszem, niecenzuralnych, rzuconych w afekcie, a przymykanie oka na arogancka i agresywną postawe innej osoby - tylko dlatego, ze uzywa poprawnego jezyki.

Pewnie łatwiej jest wychwycić słowo d***, niz wczytac sie w sens wypowiedzi

Uzytkownikom "zastanym" wybacza się wiecej, "młodzież" Forumową pierze po łapch aż huczy. Daje to mylny przekaz, że w miare długosci stazu wzrasta przyzwolenie na niedopuszczalne zachowania. Niestety jest tez tak, że osobom z "władz" (szeroko pojętych) wolno więcej. Mechanizm samoregulacji nie działa, wraz z wzrostem przywilejów osoby pozwalają sobie na wiecej, zanmiast hamowac sie i - jak by górnolotnie to nie brzmiało - "dawac przykład".

Ludzie praktycznie nie przepraszaja sie, nie przyznają do winy, niewiedzy czy błednego sadu.

Martwi mnie to. Jak znalazłam to Forum urzekła mnie atmosfera tolerancji, bezpieczeństwa i takiego przyzwolenia na bycie soba i wypowiadanie swojego zdania. Nawet kiedy mówiłam głupoty z ksiezyca, byłam łagodnie poprawiana, bez szyderstw i radosci z mojego błędu. Wiedziałam, ze jak zapytam dostane odpowiedź bez osobistych wycieczek w moja stronę. Dzis takiej pewnosci nie mam.

Część osób wybrała niebycie tutaj - czego bardzo załuje, bo lubiłam ich i ceniłam część uciekła w popłochu. Ja wybrałam bycie połowiczne - bawie się w gry, ale praktycznie nie wypowiadam.
Nie jest mi komfortowo w tej sytuacji i chciałabym, zeby uległa zminaie.

Jakies pomysły?
Q__
Moderator
#227 - Wysłana: 26 Paź 2009 17:32:39
Odpowiedz 
dymajtrek:
Nie muszem was żreć, sami sie zeżarliście. Straszny dinozaur -prof. D. Trekowski.

Pierwszy raz zgadzam się w czymś z dinkiem, niestety.

(Ale ban jak zwykle.)
Delta
Użytkownik
#228 - Wysłana: 26 Paź 2009 17:36:27 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Q__
Rozumiem, że oboje nosicie jeszcze niezagojone "rany" po ostatniej dyskusji

Jeśli o mnie chodzi, to jak wcześniej pisałem, nie mam urazy do Madame Picard, nie podobało mi się tylko takie prowadzenie dyskusji i chciałbym by w przyszłości tak dyskusje nie były prowadzone. Tylko tyle.

ps. Delta, nie zgadzam się z paroma tezami jakie wygłosiłeś, ale nie wdam się w polemikę,

OK.

Edycja:
Pierwszy raz zgadzam się w czymś z dinkiem, niestety.

Bo ma trochę racji. Pozostaje mu udowodnić, że jest w błędzie co do tego, że się "sami zeżarliśmy", a Phoenix zasłużył na nazwę.

kanna
Ludzie praktycznie nie przepraszaja sie, nie przyznają do winy, niewiedzy czy błednego sadu.

Są jednak wyjątki. Takim jest FederacyjneMSZ.
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#229 - Wysłana: 26 Paź 2009 17:52:46
Odpowiedz 
Powiem Wam, a jestem z Wami już kawałek czasu, że macie zadziwiającą umiejętność okresowego powrotu do tych samych problemów. Ze stałą częstotliwością pojawia się kwestia nieporządku (który osobiście lubię, a snucie się między tematami w ramach jednego wątku ma, jak dla mnie, same pozytywy), w dalszej kolejności niewłaściwego języka, dającego możliwość wyrzucenia z siebie wewnętrznych smutków i "wyżycia" się na innych. Nie jest to kwestia tonu dyskusji, ale jest to kwestia jakiegoś wewnętrznego wyrzucania z siebie "negatywnej energii". Pomijam tu kwestie wyjątkowo oryginalnych poglądów, których nie mogę popierać, ale i pewnie nie jestem w stanie podważyć i przekonać kogokolwiek do innych (moich) racji.

Nie oceniam, nie piszę kto jest winny, ale coś jest prawdziwie złe w obecnej sytuacji. Okresowa reanimacja nic nie pomoże. Trzeba wyciągnąć jakieś wnioski (tutaj sobie pozwolę na przypomnienie raczej marnego autorytetu jeśli mówimy o kwestii długości bycia na forum= nie musicie mnie słuchać).

Na koniec poproszę o jedną rzecz: nie zgadzajmy się i nie potakujmy głową w tym momencie. Nie piszcie, że mam rację. To jest tak jak w utworze Elektrycznych Gitar pt. "Co ty tutaj robisz?":
Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak, jak jest.
kanna
Użytkownik
#230 - Wysłana: 26 Paź 2009 18:38:27
Odpowiedz 
Delta:
Takim jest FederacyjneMSZ

potwierdzam, tez zauważyłam, ale nie chciałam dawać nicków zadnych.
Jurgen
Moderator
#231 - Wysłana: 26 Paź 2009 18:39:24
Odpowiedz 
Jeżeli chodzi o podziały użytkowników, to ja zarejestrowałem się w lipcu 2005 r. i przez długi czas dzieliłem ich na użytkowników zarejestrowanych "przede mną" i "po mnie" (czy może lepiej tych będących tu przede mną i po mnie, bo rejestracja nie byla wymagana, a część osób pisała bez rejestracji). I klimat tego forum tworzyli właśnie ci, co byli przde mną: Pah Wraith, Waterhouse, Delta, Elbereth, Domko, The D, Picard, Shielder (Barusza pominę)... I nagle okazuje się, że powoli zostaje tych "przede mną" coraz mniej... I choć zgadzam się zgalaktycznym kurczakiem, że często wracamy do tych samych problemów, to nie uważam, że nic się nie zmieniło. Do problemów wracamy, ale dlatego, że cih nie rozwiązaliśmy. A nie rozwiązaliśmy ich - i śmiem twierdzić, że ich nie rozwiążemy - bo ich nie dostrzegamy. Albo co prawda dostrzegamy, ale pod pozorem "poprawności forumowej", nie zwracamy na nie w ogóle uwagi, dopóki nie narosną w taki sposób, że pojawia się jawny i ostry "stan zapalny".

Jeżeli ktoś odbiera to jako zarzut, to spieszę wyjaśnić, że jeżeli to w ogóle można jako zarzut odebrać, to jest to mój zarzut przede wszystkim do mnie samego, a nie do innych, bo ja wiem, że ja jakiś problem widziałem (nie mówię, że na pewno to jest rzeczywisty problem, może się mylę), a nie zrobiłem nic. Inni natomiast mogli nie zauważyć problemu (o ile ja mam rację, a on istnieje) albo problem nigdy nie istniał, więc trudno mi czynić im zarzut.

Odnośnie natomiast zmian na forum, to one się dokonały. Przyjmując klasyfikację użytkowników którą przedstawił w jednym z tematów bodajże Biter, to zmiany dokonały się mniej więcej w tym średnim pokoleniu. W pewnym momencie zaczęła liczyc się aktywność i wiedza*, a nie pewne nastawienie. I stąd młodszym użytkownikom forum kojarzyć będzie się nie z użytkownikami wynmienionymi przeze mnie wyżej, a np. z Q, który przez moment zdominował niemalże forum. Potem zaczęły dochodzić nowe osoby, które Q przyjęły niemalże za admina tego forum, zwłaszcza, że Kai się tu pojawiał niezmiernie rzadko, coraz rzadziej zaczęli pisywać "starzy użytkownicy". I doszło do tego, że większośc dyskusji przestała dotyczyć treka, a bardziej tematów ogólnych i ogólniego SF. Gdzieś wtedy zniknęło też to trekowe nastawienie, znaczy ono pozornie istniało, ale w ten sposób, że się o nim głównie mówiło, a coraz mniej było go w rzeczywistości.

Późniejsze zmiany to fakt pojawienia się nowych, ambitnych osób i bardzo szybki ich "awans" w forumowej hierarchii - mam tu przede wszystkim na myśli Madame Picard, Kanna i Eviva. Jezeli dobrze pamiętam wyniki statystyk (bo ostatnio nie miałem czasu ich przeglądać regularnie), to są to najszybciej nabijające posty osoby. Wtedy nastąpiło rozwodnienie forum, jak to zabawnie ujęła Kanna, OT stało się główną formą wypowiedzi (do czego i ja się przyznaję), częśc tematów schodziła na kwestię urody i dopasowania mundurów bohaterów treka (swoją drogą, podobno to faceci myślą tylko o jednym, a wcześniej jakoś było tu nieco inaczej). I obecnie mamy taki bałagan, raz miły, raz niemiły, ale w sumie nasz. Tyle , że przy okazji forum nieco zagubiło swoją atmosferę. Nic więc dziwnego, że następne nowe osoby, czy młodsi stażem użytkownicy po prostu dopasowali się do tego forum. A "rozluźnienie obyczajów" poszło w dziwnym kierunku. Na forum zawsze panowała swoboda, nie tępiono OT itd., a mimo takie starcia jak ostatnio były tu rzadkością. Aż strach się bać, co by było, gdyby wątek Galaxy vs Defiant rozgrywał się dziś... masakra jak pod Grunwaldem, obawiam się.

Mam zamiar napisać jeszcze coś, ale nadawać się to będzie raczej do wątku o moderacji, więc zaraz idę nad tym pracować...
Delta
Użytkownik
#232 - Wysłana: 26 Paź 2009 18:48:42 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
galaktyczny kurczak
Trzeba wyciągnąć jakieś wnioski

Właściwie, odwołując się do przykładu politycznego, który mi przyszedł do głowy, miałem napisać, że pomimo iż Mazowieckiemu nie bardzo wyszła wprowadzona polityka "grubej kreski", to powinniśmy właśnie to zrobić. I to miałem zaproponować, ale w tym samym momencie pomyślałem sobie, że ta polityka niespecjalnie wypaliła, bo niestety jest znacznie oderwana od realiów.

Do czego zmierzam.

Piszesz o wyciągnięciu wniosków. Sęk w tym, że chyba nie da się wyciągnąć żadnych, poza tymi ponurymi. Kanna zdiagnozowała problem (IMO trafnie), ale nie znajdziemy na niego lekarstwa. IMO to, że się sytuacja powtarza jest powodowane tym jakie mamy charaktery (a przynajmniej część z nas ma), a tego się nie da "wyleczyć". I to jest główna przyczyna. Na dłuższą metę nie da się na siłę być innym niż się jest, to zawsze w końcu wyjdzie. I wyszło, stąd te wszystkie kłótnie.

Po poprzednich awanturach i tym jak się na chwilę atmosfera poprawiła, pomyślałem sobie, że warto było spróbować ponownie. Teraz widzę, że to jednak była taka "okresowa reanimacja", a potem wszystko wróciło do nienormalności. Następnym razem najprawdopodobniej będzie dokładnie tak samo i nie pomoże nawet to, że osoby najbardziej skłócone się tak naprawdę pogodzą, bo nie ma co ukrywać, że taka "gruba kreska" nie działa. Nie wymaże ani pamięci, ani nie zmieni charakteru danej osoby, a to jest podłoże do konfliktów. Bo jaki jest sens np. tego godzenia się, skoro za jakiś czas znów będzie to samo?

Tym niemniej szkoda by było i Forum i tego byśmy łatwo z niego rezygnowali. Jak ktoś ma jakiś pomysł to chętnie poczytam. Na razie widzę tylko dwa rozwiązania.

1. Przysłowiowe zgaszenie światła na Phoenixie. Co, jak sądzę, nie wchodzi w rachubę, więc zostaje nam drugie wyjście.

2. Zaprzestanie debat nad tym jakie to mamy problemy. Zamiast tego przejście nad tym, co się tu ostatnio działo, do porządku dziennego (czyli zastosowanie tej "grubej kreski" pomimo tych wad) i liczenie się z tym, że będą się pojawiać takie większe lub mniejsze spięcia. Co nie znaczy, że mamy wygodnie wyjść z założenia, że mają się pojawiać, starajmy się ich unikać. A jak przypadkiem się nie da, to nie uciekajmy z Forum, nie strzelajmy fochów, ugryźmy się w język zanim zaczniemy osobiste wycieczki i tylko wyjaśnijmy sprawę. Nawet jeśli efektem będzie jakaś burza, to jeszcze nie koniec świata. Zwłaszcza, że alternatywą jest punkt 1 co powinno być wystarczającą motywacją.


A, i jeszcze jedno, bo poprzednio zapomniałem, a widzę, że się kilka razy to pojawiło. Chodzi o te kłopoty z tym czy można upominać/nakładać kary na kogoś z władz. IMO funkcja funkcją, ale nikt nie powinien być bezkarny, więc jak najbardziej wszyscy powinniśmy podlegać regulaminowi łącznie z systemem kar. Tak jest najzdrowiej.

kanna
potwierdzam, tez zauważyłam, ale nie chciałam dawać nicków zadnych.

No tak sądzę, że nie tylko ja zauważyłem. A IMHO zaznaczenie tego "po nicku" jak najbardziej jest wskazane, bo postawa (bezprzykładna ostatnio zresztą) jest godna pochwały.
Bashir
Moderator
#233 - Wysłana: 26 Paź 2009 18:56:25
Odpowiedz 
Może faktycznie rozwiązaniem byłoby zwiększenie sił moderacyjnych i ostre tępienie wycieczek osobistych i ostrych docinków?
Delta
Użytkownik
#234 - Wysłana: 26 Paź 2009 19:02:20 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Bashir
Może faktycznie rozwiązaniem byłoby zwiększenie sił moderacyjnych i ostre tępienie wycieczek osobistych i ostrych docinków?

IMHO nie ma po co tego robić. Czasami docinki pojawiały się na Forum w autentycznych żartach. Obecnie powstała spora trudność w ocenie, które były żartem, a które były np. szyderstwem, o czym kanna wspomniała. Zwłaszcza, że po kłótniach jesteśmy chyba bardziej podejrzliwi i wyczuleni na takie żarty. Zaostrzona moderacja pojawiająca się na każdym kroku to ostatnie czego nam potrzeba -po prostu sama jej działalność doprowadzi do dodatkowych konfliktów. To się samo musi uregulować, wtedy będzie zdrowsza atmosfera.

Jurgen
Barusza pominę

Ale o Iluku nie zapomnij.
A Barusz też miał udział w tym jakie to Forum było.
Jurgen
Moderator
#235 - Wysłana: 26 Paź 2009 19:24:06
Odpowiedz 
Bashir
Delta

Zwiekszenie? Po co? Tak samo zamordyzm - na tym forum sie nie sprawdzi, najprawdopodobniej rozłożyłby to forum w ciągu kilku miesięcy...
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#236 - Wysłana: 26 Paź 2009 20:01:11
Odpowiedz 
Delta:
więc zostaje nam drugie wyjście

Wyjście drugie i jedynie sensowne... Tyle tylko, że przejście nad tym, co się tu ostatnio działo, do porządku dziennego jest, jakby to powiedzieć, niewystarczające. Winni niech choć uderzą się w piersi, bo może właśnie tego nam tutaj potrzeba.

Delta:
To się samo musi uregulować, wtedy będzie zdrowsza atmosfera.

Samo... właśnie tak! Samo się to musi uregulować. W przeciwnym bowiem wypadku będziemy zmuszać społeczność do postępowania zgodnie z normami, które wyznaczymy sztucznie. Nie możemy kogokolwiek zmusić do bycia uprzejmym (lub do jakiejkolwiek innej cechy postępowania), jeśli nie wyrazi on sam takiej woli. Tyle tylko, że to z kolei tworzy problem tych, którzy zmienić swojego postępowania nie zamierzają...

Ależ ten dyskurs wchodzi w przestrzeń jałowych rozważań... Bądźcie sobą, ale nie uderzajcie w innych. Bo tak jak napisał w sąsiednim temacie Q__, podobnie jak rasiści są w rzeczywistości nieszczęśliwi, tak i nieszczęśliwymi są Ci, którzy wylewają swoją złość na innych. Wierzcie mi, że się na tym znam.
Delta
Użytkownik
#237 - Wysłana: 26 Paź 2009 20:26:16 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
galaktyczny kurczak
Tyle tylko, że przejście nad tym, co się tu ostatnio działo, do porządku dziennego jest, jakby to powiedzieć, niewystarczające. Winni niech choć uderzą się w piersi, bo może właśnie tego nam tutaj potrzeba.

To niewiele da. Charaktery się nie zmienią, to raz. A dwa, nawołując do tego, zastosowałbyś w pewnym sensie przymus, czyli tą sztuczną normę, o której piszesz. To także musi wyjść samo z siebie i niekoniecznie musi być publiczne, choćby przed samym sobą.

Samo się to musi uregulować. W przeciwnym bowiem wypadku będziemy zmuszać społeczność do postępowania zgodnie z normami, które wyznaczymy sztucznie. Nie możemy kogokolwiek zmusić do bycia uprzejmym (lub do jakiejkolwiek innej cechy postępowania), jeśli nie wyrazi on sam takiej woli.

Dokładnie o to mi chodzi. Dlatego już kiedyś pisałem, że jestem za tym by moderacja ograniczała się do tego, co robiła dawniej, za czasów gdy moderatorami byli waterhouse i elbereth. Bo paradoksalnie im więcej nadzoru, tym gorzej się tutaj dzieje. Trzeba spróbować do tamtej wersji obowiązków moderatorskich wrócić, może wtedy regulacja nastąpi sama.

Prosty przykład. Gdy napisałem Evivie, że nie podoba mi się jej zachowanie w dyskusji o socjologii, oskarżyła mnie o donosicielstwo i obraziła się, kontynuując jednak nadal zaczepki pod moim adresem, bo moderator zareagował i udzielił jej ostrzeżenia. Dawniej moderator nawet takiej możliwości nie miał, a "oddolna inicjatywa" przejawiała się właśnie w reakcjach innych Forumowiczów na zachowanie takie jak wspomniane zachowanie Evivy. I skoro zgodziliśmy się do powrotu do tej oddolnej inicjatywy, to właśnie w tym celu jej to wytknąłem, a nie po to by na nią kary moderatorzy nakładali. I nie chodzi o to, że Q__ źle zrobił dając ostrzeżenie, bo dobrze zrobił -zastosował posiadane środki do utrzymania porządku, tylko o to, że kiedyś moderator nie musiałby tego robić, a reakcja innych, niemal od razu utemperowałaby danego Forumowicza. Dlatego może warto się zastanowić czy do tego nie wrócić. Może znów zacznie to tak działać. W tym celu nie ma nawet co rozważać zwiększenia uprawnień moderacji czy zaostrzenia kar, przeciwnie trzeba to zmniejszyć. Im mniej przymusu a więcej takiej oddolnej inicjatywy, która nie ma nic wspólnego z donosicielstwem, tym lepiej, co zresztą przez ładnych parę pierwszych lat to Forum udowodniło.

Tyle tylko, że to z kolei tworzy problem tych, którzy zmienić swojego postępowania nie zamierzają...

Tworzy, ale na to się nie da nic poradzić. Trzeba się chyba pogodzić z tym że czasami będą jakieś kłótnie. Jedynie warto by było każdy miał to na uwadze i chociaż się starał do tego nie doprowadzać. A jak się zdarzy, to trudno, pogódźmy się z losem, że się zdarza.
Madame Picard
Moderator
#238 - Wysłana: 26 Paź 2009 21:30:29
Odpowiedz 
Zapoczątkowałam tę dyskusję między innymi po to, żebyśmy spróbowali przyjrzeć się własnemu zachowaniu i razem poszukać jakiegoś wyjścia z sytuacji.
Dlatego też zaczęłam od przeprosin i uznania własnych błędów. Ja też miewam gorsze dni i okresy ogólnego wkurzenia na cały świat. Czasem odbija się to na forum. Nie twierdzę, że zawsze postępuję idealnie.
Sądziłam, że w ten sposób zachęcę innych do krytycznego przyjrzenia się sobie. Z tego, co widzę, chyba nie do końca udało mi się osiągnąć ten efekt.
Niestety nie mam lepszego pomysłu, jak można zaradzić sytuacji, która tu się pojawiła, niż rozpoczęcie naprawy od wyczyszczenia własnych butów.

Być może źle zdiagnozowałam problem, ale ujęłam go od tej strony, która mnie najbardziej zabolała. Po prostu podczas tej dyskusji poczułam, że Phoenix przestał być miejscem, które kiedyś polubiłam i które przez 2 lata było dla mnie ważne. Z powodów, które wymieniłam w swoim poprzednim poście. Phoenix się zmienia i my wszyscy zmieniamy się wraz z nim. Problem w tym, że te zmiany idą w złym kierunku.
Delta
Użytkownik
#239 - Wysłana: 26 Paź 2009 21:56:12
Odpowiedz 
Madame Picard
Zapoczątkowałam tę dyskusję między innymi po to, żebyśmy spróbowali przyjrzeć się własnemu zachowaniu i razem poszukać jakiegoś wyjścia z sytuacji.

Nie ma takiego wyjścia, takiej recepty na wszystkie problemy. Jedyne IMHO co możemy zrobić, to traktować się nawzajem tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani.
No i zacząć od nowa.
waterhouse
Moderator
#240 - Wysłana: 26 Paź 2009 22:33:33
Odpowiedz 
czyżby źle się działo w państwie duńskim?

Niemniej jednak cieszę się że jestem tutaj wspominany :D
 Strona:  ««  1  2  ...  6  7  8  9  10  ...  30  31  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Co dalej z USS Phoenix?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!