USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Co dalej z USS Phoenix?
 Strona:  ««  1  2  ...  9  10  11  12  13  ...  30  31  »» 
Autor Wiadomość
Jurgen
Moderator
#301 - Wysłana: 8 Lut 2010 21:42:03
Odpowiedz 
Madame Picard:
Ja myślę, że nie da się odgórnie nakazać ludziom, żeby rozmawiali na jedne tematy, a na inne nie. Jeśli chcą gadać tylko w kawiarence i w sesji, bo wszystkie trekowe tematy zostały już omówione, to będą tam gadać, niezależnie od tego, że ktoś mógłby chcieć inaczej. A jeśli ktoś czuje potrzebę, żeby odświeżyć albo założyć jakiś trekowy temat, to nic przecież nie stoi na przeszkodzie. Tylko jak ludzie nie będą chcieli na ten temat rozmawiać, to się ich przecież siłą nie zmusi.



I w tym jest sedno problemu.
Doctor_Who
Użytkownik
#302 - Wysłana: 9 Lut 2010 00:39:28 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Z przyczyn ode mnie niezależnych (.m.in. zdrowotnych) nie mogłem być na forum przez ostatnie tygodnie.
Nie znam sytuacji, nie chcę się spierać kto ma rację, jedno tylko powiem - jeżeli głosowanie zakończy się banem dla Evivy to ja odchodzę też, wyślę tylko zaległe materiały na Stronę Główną (uzbierały się ze 3 teksty przez moją nieobecność w tym jeden o starej grze a drugi o hipotetycznej kosmicznej ewolucji obcych ras). End.
Q__
Moderator
#303 - Wysłana: 9 Lut 2010 00:52:40
Odpowiedz 
Doctor_Who

Doctor_Who:
jeżeli głosowanie zakończy się banem dla Evivy to ja odchodzę też

SZANTAŻYSTA .
Sh1eldeR
Użytkownik
#304 - Wysłana: 9 Lut 2010 00:54:18 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Doctor_Who:
jeżeli głosowanie zakończy się banem dla Evivy to ja odchodzę też

Można prosić o uzasadnienie takiego rozumowania? Wydaje mi się... nielogiczne. Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że jesteś zdecydowanie przeciwko zbanowaniu Evivy. Jednocześnie piszesz, że "nie znasz sytuacji". Nie wiesz więc, co Eviva zrobiła, a czego nie. Nie znasz więc powodów jej ewentualnego zbanowania, jednak Twoja wypowiedź sugeruje, że jaki by ten powód nie był, Ty się banowi sprzeciwiasz. Wobec tego, czy jesteś za całkowitym zlikwidowaniem banów wobec normalnych forumowiczów (nie-botów)? Jeśli zaś uważasz, że niektórym może się należeć ban, jednak Evivie nie -- wciąż nie znając sytuacji -- to czy nie jest prawdą, że stosujesz wobec niej inne prawa niż wobec innych?

Zaznaczam też, że to Eviva sama wnioskowała o przyznanie sobie bana permanentnego. Zamiast jednak natychmiastowego bana, Q__ wykorzystał standardową procedurę, gdy ban budzi kontrowersje -- głosowanie.

Q__
Co do "szantażu" to być może logiczne byłoby zignorowanie go, niezależnie od sympatii do Doctora_Who. Tego typu "szantaże", szczególnie gdy "szantażujący" -- jak sam przyznaje -- nie zna nawet całej sprawy, nie powinny wpływać na zbanowanie kogoś lub nie. Jeśli "szantaż" odniósłby efekt, powstałby niebezpieczny i niekorzystny precedens.

Z drugiej strony warto wziąć pod uwagę jeszcze inną opcję: jeśli ktoś się za kimś stawia i wstawiający jest szanowanym członkiem społeczności, to może to coś oznaczyć. Ten aspekt miałby jednak większą wagę, gdyby Doctor_Who zapoznał się ze sprawą, a dopiero potem podjął stosowne kroki.
Doctor_Who
Użytkownik
#305 - Wysłana: 9 Lut 2010 00:58:42 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Sh1eldeR:
zy nie jest prawdą, że stosujesz wobec niej inne prawa niż wobec innych?

Zauważ, że tak naprawdę ja zawsze głosowałem przeciw we wszystkich głosowaniach nad banami, czy to Slovaaka czy tam kogoś jeszcze - więc żadnej mowy o ''stosowaniu innych praw'' być nie może.
Jedynie przypadki jak tam jakiś Obrońca Wiary czy inny dyniosrak (którzy wchodzili aby tylko nas sprowokować, zabawić sie naszym kosztem) nie mieli u mnie taryfy ulgowej.

Ba, nawet Picarda bym przed banem bronił gdyby podlegało to głosowaniu.

Sh1eldeR:
Co do "szantażu" to być może logiczne byłoby zignorowanie go, niezależnie od sympatii do Doctora_Who.

To nie szantaż, tylko stwierdzenie faktu - to forum już nie będzie tym które znałem po stałym banie dla Evivy, niezależnie czy to ban dyscyplinarny odgórny czy jakieś auto-da-fé w jej wykonaniu (a jak znam ją, to pewnie napisała to specjalnie, aby poznać kto jej przyjacielem, a kto wrogiem).

Sh1eldeR:
gdyby Doctor_Who zapoznał się ze sprawą, a dopiero potem podjął stosowne kroki.

Jak pisałem - byłem out of forum, nawet nie wiem od czego miałbym zacząć. Dlatego zauważ, że formalnego głosu nie zabrałem (nie podniosłem ręki, nie nacisnąłem przycisku) - wyraziłem tylko smutek, z powodu tego co się dzieje - i mam prawo wraz ze strata forumowiczki odejść ze społeczności która ją odtrąciła.
Sh1eldeR
Użytkownik
#306 - Wysłana: 9 Lut 2010 01:25:04
Odpowiedz 
Doctor_Who
Dziękuję za wyjaśnienie. I tak, każdy ma niezbywalne prawo do odejścia z dowolnych przyczyn. Każdy ma też prawo do podejmowania... nienajlepszych decyzji.

Doctor_Who:
Dlatego zauważ, że formalnego głosu nie zabrałem (nie podniosłem ręki, nie nacisnąłem przycisku)

Ja nie mówię, że robisz źle, ale niestety muszę Ci oznajmić, że taki tyłkochron Cię nie dotyczy. Jeśli naprawdę nie chciałeś wpływać na decyzję innych, to wybrałeś niezbyt dobry sposób ;).

Jesteś przeciwko średnio-potrzebnym banom, to nie musisz się z tym kryć. Masz też pełne prawo zagłosowania w odpowiednim temacie. Już całkiem formalnego.

O "szantażu" celowo pisałem w cudzysłowiu. Mam nadzieję, że już nikt na skutek tej całej zawieruchy nie odejdzie. I że ci, co odeszli, wrócą i powiedzą, że żartowali (czy coś).
Doctor_Who
Użytkownik
#307 - Wysłana: 9 Lut 2010 09:18:13 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Jeszcze raz mówię - to nie jest szantaż ani wpływanie na decyzję innych. Po prostu oznajmiłem że skoro forum zmieni się w ten ani inny sposób to dla mnie przestanie być tym forum, które lubiłem. Nie widzę się na Phoenixie na którym
a) nie będzie już ludzi z którymi fajnie się mi gadało (Eviva, Delta, Dragon, Biter etc.) b) połowa postów dotyczy banowania/ najazdów na siebie, kłótni itp. Nie potrafię po tym nagle przejść do porządku dziennego i dyskuzji ''ej, a co sądzicie o decyzji Archera w sezonie x i odcinku y??"
Tak naprawdę to rozumiem, że moje osobiste sympatie czy animozje nie mają wpływ na prawo do głosowania. To tak jak np. z wyborami prezydenckimi. Wyobraź sobie, że jeden głosuje na McCaina, bo podoba mu się jego program, drugi głosuje na McCaina, bo nienawidzi Murzynów (Obama). Trzeci w ogóle nie znał kandydatów i zrobił w lokalu wyborczym wyliczankę. Z punktu widzenia demokracji wszystkie głosy są równoważne, mimo, że drugi został oddany z powodów nieuzasadnionej dyskryminacji, a trzeci z przypadku. Tak więc nawet gdybym naprawdę oceniał forumowiczów (może tak robię? w końcu jestem tylko człowiekiem) nierówno (a nie jestem moderatorem ani adminem, żebym miał to w obowiązkach ''statutowych'' ) nie wpływało by to na prawo do głosu. Ale mimo to waham się czy w ogóle chcę brać jeszcze w tym udział .
Madame Picard
Moderator
#308 - Wysłana: 9 Lut 2010 10:28:38
Odpowiedz 
Doctor_Who:
jak znam ją, to pewnie napisała to specjalnie, aby poznać kto jej przyjacielem, a kto wrogiem

Nie wątpię w to. Przy czym Eviva rozumie te pojęcia bardzo specyficznie: przyjacielem jest ten, kto akceptuje bezwarunkowo wszystkie jej zachowania i przymyka oko na wszelkie wyskoki, bo "ona już taka jest", a wrogiem ten, kto zwróci jej uwagę albo ma inne zdanie niż ona. Trudno się dziwić, że w jej mniemaniu ma więcej wrogów niż przyjaciół.
Adek
Użytkownik
#309 - Wysłana: 9 Lut 2010 12:14:48
Odpowiedz 
Doctor_Who:
Nie potrafię po tym nagle przejść do porządku dziennego i dyskuzji ''ej, a co sądzicie o decyzji Archera w sezonie x i odcinku y??"

A ja potrafię. Nie ma co więcej przeżywać. Było, minęło. Powiem więcej tematy typu "czy Archer podjął słuszną decyzję" są chyba bardziej konstruktywne i ciekawsze aniżeli wieczne ciągnięcie tzw. "sprawy Evivy i Bitera". W kwestii porównania nachodzi mi na myśl w tym momencie "afera hazardowa", "afera gruntowa". Jeszcze powołajmy komisję śledczą. Z tym, że może zróbmy ją w Poznaniu. Będę miał bliżej. Względnie w Warszawie. Mam lepsze połączenia . Sorki ale już sobie troszkę żartuję z tego bo to już za długo trwa ta cała sytuacja. Zbanujcie kogo wam trzeba. Komu się już forum nie podoba, cóż droga wolna. Na siłę i tak nikogo się nie zatrzyma. I wróćmy do normalnych forumowych dyskusji. Pod tym względem Doctor Who ma rację.
Doctor_Who:
b) połowa postów dotyczy banowania/ najazdów na siebie, kłótni itp.

kanna
Użytkownik
#310 - Wysłana: 9 Lut 2010 12:21:21
Odpowiedz 
Adek:
Doctor_Who: Nie potrafię po tym nagle przejść do porządku dziennego i dyskuzji ''ej, a co sądzicie o decyzji Archera w sezonie x i odcinku y??"
A ja potrafię

I tu się zgodze z Adkiem
Im prędzej - po kryzysie jaki mielismy - wrócimy do codziennej aktywności forumowej tym lepiej dla nas. I dla Forum.
Madame Picard
Moderator
#311 - Wysłana: 9 Lut 2010 13:12:20
Odpowiedz 
kanna:
wrócimy do codziennej aktywności forumowej

Popieram .

Zastanawiam się jeszcze nad jedną rzeczą. Przy takich okazjach pojawia się często jak mantra hasło "to już nie jest takie forum jak kiedyś". Oczywiście, że nie jest. To społeczność złożona z żywych ludzi. Zmienia się, jest inna każdego dnia. To dość naturalne. Nie można wejść 2 razy na to samo forum, jak nie można wejść 2 razy do tej samej rzeki. A zmienia się za sprawą nas wszystkich i interakcji pomiędzy nami. Nie ma żadnego sterowniczego, który by zarządzał aktywnością forum i do którego można by było wnieść zażalenia na stan obecny. Obawiam się, że można to skwitować parafrazą z "Rewizora": na kogo narzekacie? -- na siebie narzekacie.
kanna
Użytkownik
#312 - Wysłana: 9 Lut 2010 16:40:40
Odpowiedz 
Madame Picard:
To społeczność złożona z żywych ludzi.

??? Sądziłam, że społeczności składają się, no nie wiem, sa społecznościami i już. Podobno jednostki jako takie nie istnieją?
Madame Picard
Moderator
#313 - Wysłana: 9 Lut 2010 16:55:11
Odpowiedz 
kanna:
społeczności składają się, no nie wiem, sa społecznościami i już

O to to, są społecznościami i już .
Przyjęłam taką nominalistyczną wizję jedynie roboczo, żeby proste niesocjologiczne umysły ją zrozumiały .
Seybr
Użytkownik
#314 - Wysłana: 9 Lut 2010 17:02:58
Odpowiedz 
Madame Picard:
"to już nie jest takie forum jak kiedyś

Kiedyś Q napisałem podczas jednej z naszych rozmów na GG czemu tak jest. Czasem jedna osoba potrafi ostro zmienić życie.

To społeczność złożona z żywych ludzi.

Tak, ale na wpływ społeczeństwa mają też osoby martwe, ich historia czy dokonania ? Nie jestem socjologiem, ale wnioskuje tak.

Madame Picard:
Nie ma żadnego sterowniczego, który by zarządzał aktywnością forum i do którego można by było wnieść zażalenia na stan obecny.

Wiesz, bo kiedyś nie trzeba było. Ale co nie które jednostki potrzebują ostrego bata. Jako mod nie jednego forum wiem coś o tym.


A ja napisze mój ulubiony cytat. Jednostki tworzą historię, masy są jedynie narzędziem.

Ja wam proponuje dojść do porozumienia, puki co rozmowa przypomina i wygląda jak bym słuchał Mądre Głowy u Lisa. Zaczyna mnie drażnić ta sytuacja, jak tak będzie to rozwalicie te forum.
kanna
Użytkownik
#315 - Wysłana: 9 Lut 2010 17:16:06
Odpowiedz 
Madame Picard:
O to to, są społecznościami i już

Bardzo sie rozwijam dzięki kontaktowi z Tobą
Mam tylko taki problem, że większość z tego, co sie nauczyłam do tej pory, raczej jednostek dotyczy zawód musze zminić, czy cuś
Madame Picard
Moderator
#316 - Wysłana: 9 Lut 2010 17:38:55
Odpowiedz 
Seybr:
na wpływ społeczeństwa mają też osoby martwe, ich historia czy dokonania ?

Tylko w interpretacji, pamięci, świadomości i znaczeniu, jakie nadają im osoby żywe. Bez nich osoby martwe i ich dokonania byłyby... no, martwe .

Seybr:
Ja wam proponuje dojść do porozumienia, puki co rozmowa przypomina i wygląda jak bym słuchał Mądre Głowy u Lisa. Zaczyna mnie drażnić ta sytuacja, jak tak będzie to rozwalicie te forum.

A ja bym proponowała zaprzestanie pisania w 2 osobie liczby mnogiej.
To, co się tu dzieje, to jest NASZA wszystkich zbiorowa zasługa .

kanna:
Bardzo sie rozwijam dzięki kontaktowi z Tobą

Do usług .

kanna:
Mam tylko taki problem, że większość z tego, co sie nauczyłam do tej pory, raczej jednostek dotyczy

Och, to, że coś nie istnieje, nie przeszkadza w tym, aby stworzyć o tym naukę .
Q__
Moderator
#317 - Wysłana: 9 Lut 2010 17:55:43
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
Och, to, że coś nie istnieje, nie przeszkadza w tym, aby stworzyć o tym naukę

Cóż...

"Jak wiadomo, smoków nie ma. Prymitywna ta konstatacja wystarczy może umysłowi prostackiemu, ale nie nauce, ponieważ Wyższa Szkoła Neantyczna tym, co istnieje, wcale się nie zajmuje; banalność istnienia została już udowodniona zbyt dawno, by warto jej poświęcać choćby jedno jeszcze słowo. Tak tedy genialny Kerebron, zaatakowawszy problem metodami ścisłymi, wykrył trzy rodzaje smoków: zerowe, urojone i ujemne. Wszystkie one, jak się rzekło, nie istnieją, ale każdy rodzaj w zupełnie inny sposób"

Stanisław Lem "Wyprawa trzecia, czyli smoki prawdopodobieństwa"
Seybr
Użytkownik
#318 - Wysłana: 9 Lut 2010 19:22:28
Odpowiedz 
Madame Picard:
To, co się tu dzieje, to jest NASZA wszystkich zbiorowa zasługa .

Owszem, ale ktoś był tego zapalnikiem, wszyscy wiedzą kto. Miał zachować parę rzeczy dla siebie. Jednak co raz bardziej mnie nosi. Nawet łysy dres z TNG by nie wytrzymał. Porządek musi być, mody tolerancja owszem. Te forum było specyficzne, ale jak ktoś brudzi w piaskownicy naszej to aut. Nie mam nic (prywatnie) do Bitera, oraz reszty.Do Evivy nawet tęskno mi za jej ale do mojej osoby. Choć jej brak tolerancji na wiele rzeczy i JA (ja mam racje), mnie wk...... Jak Kargul i Pawlak hehe ;].

Ja bym to rozwiązał w prosty sposób. Multi-rozmowa przez gg czy na czacie. Zgadać się o którejś godzinie. Spokojnie pogadać, z tego coś wyjdzie. Wyjaśnijcie sobie parę rzeczy.
RaulC
Użytkownik
#319 - Wysłana: 9 Lut 2010 23:09:17
Odpowiedz 
Madame Picard:
Nie wątpię w to. Przy czym Eviva rozumie te pojęcia bardzo specyficznie: przyjacielem jest ten, kto akceptuje bezwarunkowo wszystkie jej zachowania i przymyka oko na wszelkie wyskoki, bo "ona już taka jest", a wrogiem ten, kto zwróci jej uwagę albo ma inne zdanie niż ona. Trudno się dziwić, że w jej mniemaniu ma więcej wrogów niż przyjaciół.

Powiem tylko dwa zdania.
1. Nawet nie wiesz jak sie mylisz.
2. Jesteś niesprawiedliwa.
Qubiczny
Użytkownik
#320 - Wysłana: 9 Lut 2010 23:53:06
Odpowiedz 
Seybr

GG to chyba najprostsza droga do kłótni
Havoc
Użytkownik
#321 - Wysłana: 10 Lut 2010 00:08:35
Odpowiedz 
Kurcze! Znowu mnie jakaś afera ominęła?

Z jakiego powodu Delta się "pogniewał"?


Dla mnie powolny rozkład forum zaczął się, od czasu gdy userzy zaczęli "masowo" komunikować się poza forum. Jeden z drugim pogadali przez GG i zmieniło się podejście. Już nie byli anonimowymi użytkownikami, których można było w znacznym stopniu obiektywnie ocenić. Stali się kolegami/kumplami których się inaczej traktowało.
W tej chwili nasze forum jest mało merytoryczne (zapewne z braku materiału), a bardziej przypomina kącik towarzyski.
Adek
Użytkownik
#322 - Wysłana: 10 Lut 2010 00:39:36
Odpowiedz 
Havoc:
W tej chwili nasze forum jest mało merytoryczne (zapewne z braku materiału), a bardziej przypomina kącik towarzyski.

To nie odkrycie bo zaiście takie to forum między innymi jest. Moim zdaniem do pewnego momentu nawet całkiem przyjemny kącik towarzyski.
Havoc:
Już nie byli anonimowymi użytkownikami, których można było w znacznym stopniu obiektywnie ocenić. Stali się kolegami/kumplami których się inaczej traktowało.

To akurat też nie nowina. Wiadomo, że swojemu daje się troszkę większą taryfę ulgową niż obcemu/nowemu. . To akurat nie tylko jest specyfiką tego forum. Znajomości czasem odgrywają jakąś rolę i wypaczają obiektywną ocenę. Bo wiadomo, jego lubię to może dam jeszcze jedną szansę. A tamtego nie lubimy a to mu pojedziemy. Może jedynie jakbyśmy poprosili zupełnie kogoś obcego z innego forum poprosili o ocenę sytuacji to byłoby to obiektywne na 100%. A tak, wiadomo, że jest jak jest choć akurat nie mogę powiedzieć, moderatorzy starają się jak mogą żeby tu normalność przywrócić. Pomóżmy im zamiast siać jeszcze większy ferment
Havoc
Użytkownik
#323 - Wysłana: 10 Lut 2010 01:08:11
Odpowiedz 
Adek:
To nie odkrycie bo zaiście takie to forum między innymi jest. Moim zdaniem do pewnego momentu nawet całkiem przyjemny kącik towarzyski.

Niestety to jest przede wszystkim kącik towarzyski.
Seybr
Użytkownik
#324 - Wysłana: 10 Lut 2010 08:22:50 - Edytowany przez: Seybr
Odpowiedz 
Ja kiedyś pisałem Q, że do tego dojedzie. Owszem nie przewidziałem aż takiego rozłamu. Jedna osoba przyczyniła się do tego. Warta nie jest, nie waże ile pracy włożyła. Jak zabrała z sobą i przez nią odeszli wartosciowi ludzie.

Ktoś komu pluje w twarz a wy mówicie, że pada deszcz.

Duch treka upadł, to nie jest TNG z Picardem na czele. Czas na kroki Narisów. Władze forum daliscie ciała, chcieliscie dobrze. Demokracja owszem, ale jedna osoba nie dorosła to tego. Czas na totalitaryzm, czas bata zapodac.

Mój dobry kolega poczytał wasze posty. Powiedział , ban jeden powinien byc. Ktoś brudzi w naszej piaskownicy, następnie ucieka i po pewnyekm czasie przychodzi i udaje pokrzywdzoną osobę. Dalej chce mieszac, bo ma jakies kompleksy, przekłada sowje życie na forum.

Chcecie miec dalej burdel, prosze bardzo. Myslałem że przesiadują tutaj same imteligentne osoby, z którymi można isc do jakiegoś porozumienia.

Moja opinia. Powinny posypac się bany, zrobic raz a dobrze. Jak tak dalej będzie forum upadnie. Czas zabawy odpłynął. Można pracowac, każdmu zdarzają się wpadki. Tylko jak ktoś brudzi we włqasnej piskownicy, odchodzi i łaskę robi i udaje ........................ to niech spie...............

Wy chciecie organizowac TrekSfere ? Jak tak dale będzie, sam opuszcze te forum, bo nie mam co czytac. Za mną nikt raczej tęsknic nie będzie. Ja jestem typ KlingonoBarmanoQuarkoSisko podobny. Kiedy trzeba to przytule, kiedy trzeba to krzycze a kiedy trzeba to mam dobre serce dla ludzi.
Madame Picard
Moderator
#325 - Wysłana: 10 Lut 2010 10:17:45 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Havoc:
Dla mnie powolny rozkład forum zaczął się, od czasu gdy userzy zaczęli "masowo" komunikować się poza forum.

Czy wynika z tego, że powinniśmy zaprzestać ze sobą kontaktów towarzyskich?

Seybr:
Władze forum daliscie ciała

Przypominam, że całkiem niedawno gremialnie przegłosowano, że moderacja ma się ograniczać praktycznie do sprzątania spamu i żadnej realnej władzy ma nie mieć. A już zwłaszcza żadnych banów odgórnie ma nie rozdawać. I tak podczas tej awantury oberwało nam się za zamordyzm. To z jednej strony, bo z drugiej oberwało nam się za miękkość.
Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby nie było tu moderacji i nie byłoby na kogo zwalać winy za zaistniałą sytuację. Może wtedy - o zgrozo - trzeba by poszukać jej... w sobie?

Seybr:
Czas na totalitaryzm, czas bata zapodac.

Jeśli tak uważasz, zgłoś taki wniosek i poddaj go pod dyskusję.

Seybr:
Tylko jak ktoś brudzi we włqasnej piskownicy, odchodzi i łaskę robi i udaje ........................ to niech spie...............

Nie wiem, o kim mówisz, ale skoro tak uważasz, to zgłoś wniosek o bana.
Adek
Użytkownik
#326 - Wysłana: 10 Lut 2010 11:03:40 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
Seybr:
Jak tak dale będzie, sam opuszcze te forum, bo nie mam co czytac.

Znaczy ja sam podnosiłem ten problem ale no Madame prawdę powiedziała, że no nie da rady jakoś narzucić na siłę tematyki. Starajmy się pisać ciekawe posty a napewno niektóre tematy zaskoczą. Np nieświadomie rozkręciłem "Kwestię etyki Rikera". Co prawda temacik potem trochę ewoluował ale to inna rzecz. Widzicie bo U NAS (podkreślam bo mi potem zarzucicie jakie " U WAS" ) kwestia jest tego rodzaju, że praktycznie ostatnimi czasy nie wychodzą jakieś nowe produkcje trekowe stąd są mielone w kółko stare tematy (najczęściej wraz z pojawianiem się nowych użytkowników, tak było w moim przypadku ). Chociaż gdyby poszukać w internecie może coś by się zawsze znalazło. Np. jakaś nowa edycja muzyki z treka? No nie wiem, daje taki przykład. Na forum filmowym czy muzycznym (na których też jestem) siłą rzeczy tematy rodzą się same bo dość często wychodzą nowe produkcje, chociażby jakieś składanki muzyczne (zwłaszcza na portalu filmowym tych nowości nie brakuje). Natomiast na muzycznym jak u artysty wychodzi album raz na rok/2 lata również jest podobna sytuacja jak u nas. I do czasu ukazania się nowinek mielenie starych tematów jest na porządku dziennym. No ale co poradzić. Tak to już jest. Myślę, że nasza inwencja jedynie może podnieść atrakcyjność tematyczną choć napewno jest to trudne po raz n-ty o czymś dyskutować ale jednak z mojego doświadczenia wynika, ze nowe osoby nie raz wnoszą powiew świeżości do danej tematyki.
Madame Picard
Moderator
#327 - Wysłana: 10 Lut 2010 11:10:29
Odpowiedz 
Adek:
U NAS (podkreślam bo mi potem zarzucicie jakie " U WAS"



Radzimy sobie poniekąd pisząc o innych utworach, choćby o Avatarze czy Heroes, dyskutując o nich w kontekście Treka. To półśrodek, ale lepsze niż nic .
Havoc
Użytkownik
#328 - Wysłana: 10 Lut 2010 11:15:56
Odpowiedz 
Madame Picard:
Czy wynika z tego, że powinniśmy zaprzestać ze sobą kontaktów towarzyskich?

A dlaczego tak Cię to przeraża? Przyszłaś na to forum, aby pogadać o treku, czy znaleźć przyjaciół?
Seybr
Użytkownik
#329 - Wysłana: 10 Lut 2010 11:33:09
Odpowiedz 
Madame Picard

Wiesz chyba to zrobie, swoje postulaty wygłosze. Teraz jestem w pracy, brak czasu na pianie.


Havoc:
A dlaczego tak Cię to przeraża? Przyszłaś na to forum, aby pogadać o treku, czy znaleźć przyjaciół?

Wiesz ja tu zawitałem z pytaniami. Posiedziałem i ludzi polubiełem. Traktuje was jak kolega/koleżanka. Czy ktoś komuś broni pogadac na gg, tym bardziej iż prywatne rozmowy mogą byc nie smaczne ;].
Madame Picard
Moderator
#330 - Wysłana: 10 Lut 2010 11:34:11 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Havoc

Aż tak Cię boli, że ludzie znajdują tu przyjaciół? Nie martw się, kiedyś też może jakichś znajdziesz. Choć niekoniecznie tutaj.

Seybr:
Wiesz chyba to zrobie, swoje postulaty wygłosze.



Seybr:
Czy ktoś komuś broni pogadac na gg

No chyba właśnie niektórzy by chcieli . Proponuję dodatkowo postawić przy każdym userze policję, która by sprawdzała, czy nie utrzymuje on do nieregulaminowych kontaktów .
 Strona:  ««  1  2  ...  9  10  11  12  13  ...  30  31  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Co dalej z USS Phoenix?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!