USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Mężczyźni - fani star treka!!!
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#121 - Wysłana: 1 Gru 2007 20:38:32
Odpowiedz 
Delta

Jeśli spojrzeć na to tylko z tej strony, to rzeczywiście jest to pierwszy raz, gdy w main cast ST, kapitanem i głównym inżynierem jest kobieta.

I o to chodzi, i o to chodzi...

Na marginesie, właśnie to mi się nie podoba w Voyagerze, zbyt często przypomina mi to, co Paris mówił, gdy pisał scenariusz holopowieści, że potrzeba dużo gwałtownych zwrotów akcji. Niestety nie zawsze były one przez scenarzystów przemyślane. Pstryknęli palcami i mamy czarny charakter, bez poświęcenia odrobiny czasu na pokazanie rozwoju postaci, który doprowadził do tego momentu.

A wiesz w jakiej atmosferze oni te scenariusze pisali???

Pah Wraith powiedziałby pewnie, że mam trochę naiwny ale nieskalanie optymistyczny pogląd na świat.

Czyli coś jak ja udaje, że mam?

Dziwi mnie, że w krajach zachodnich, szczycących się rozwojem cywilizacyjnym i społecznym nadal jest to temat tak świeży.

Mnie też to dziwiło, gdy się z tym zetknąłem... Ale z faktami się nie dyskutuje...
Madame Picard
Moderator
#122 - Wysłana: 1 Gru 2007 20:42:29
Odpowiedz 
przy całej należnej za to TOS-owi krytyce, należy wziąć pod uwagę, że serial był wtedy uznany za kompletny niewypał.
Trochę nie na temat, ale mam do Was pytanie - jak doszło do tego, że serial uważany za niewypał doczekał się potem filmów kinowych, kontynuacji w postaci TNG i następnych oraz rzeszy fanów (to nie jest złośliwe pytanie, serio chciałabym się dowiedzieć).
Q__
Moderator
#123 - Wysłana: 1 Gru 2007 20:47:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Trochę nie na temat, ale mam do Was pytanie - jak doszło do tego, że serial uważany za niewypał doczekał się potem filmów kinowych, kontynuacji w postaci TNG i następnych oraz rzeszy fanów (to nie jest złośliwe pytanie, serio chciałabym się dowiedzieć).

Bo okazało się, że mimo upadku serialu przetrwał JEGO FANDOM i nieustająco domagał się kontynuacji... Tak powstał TAS i przymiarki do Phase 2... A reszta Treka powstała już na fali powodzenia SW... Tzn. na tej fali powstały TMP i ST II, a potem jakoś poszło...

ps. zresztą fandom ten był tak silny, że pierwszy wahadłowiec Enterprise - pod jego naciskiem - ochrzcili...
Delta
Użytkownik
#124 - Wysłana: 1 Gru 2007 21:06:31 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Madame Picard
Trochę nie na temat, ale mam do Was pytanie - jak doszło do tego, że serial uważany za niewypał

Do tego co napisał Q__, dodam tylko, że fandom przetrwał dzięki temu, że powstała telewizja kablowa i jak to kiedyś ujął Shatner: "79 odcinków żyło w niej długo i szczęśliwie". TOS nie był już nowością ani nie wybił się jako serial. Leżał więc na półce w wytwórni i stacje kablowe widocznie niedrogo go kupiły. Zaczęły go nadawać i dzięki powtórkom, dotarł on do większej rzeszy odbiorców. Większa ilość osób miała okazję się na nim wychować.
Potem przyszło parę wagonów listów z prośbą o wznowienie serii (listy były też do NASA o nazwanie nowego wahadłowca "Enterprise"). Zaczęto produkcję filmu animowanego (TAS) i przygotowania do kręcenia Star Trek Phase II -kontynuacji serialu. Gdy okazało się, że wytwórnia spełni życzenia widzów przyszły znów wagony listów z podziękowaniami, aż Roddenberry podobno na antenie musiał prosić by zaprzestano ich wysyłania.
Z Phase II nic nie wyszło. Ale wytwórni szkoda było utopionej kasy, więc postanowiono nakręcić zamiast tego film kinowy. I tak powstał ST TMP (IMHO najlepszy ze wszystkich 10 kinówek ST). Okazało się, że film zdobył dużą widownię i zarobił sporo pieniędzy, więc zaczęto kręcić dalsze. Aż w końcu namówiono Roddenberry'ego na nowy serial -ST TNG, dając mu wolną rękę w jego realizacji. Nawet aktorzy sądzili, że nie przetrzyma pierwszych dwóch sezonów, ale okazał się takim hitem, że to nie wytwórnia go zdjęła z emisji w 1994 roku, tylko producenci, którzy doszli do wniosku, że lepiej by było to "w pełni chwały" niż serial miałby zjadać własny ogon (i dobrze, że tak pomyśleli, bo inaczej TNG stoczyłoby się do poziomu Voyagera i Enterprise).

Q__
Bo okazało się, że mimo upadku serialu przetrwał JEGO FANDOM i nieustająco domagał się kontynuacji...

I nadal się domaga.

A reszta Treka powstała już na fali powodzenia SW...

To nie do końca tak. Oryginalnie TMP wyszedłby w tym samym roku co pierwsza część Star Wars (1977 jeśli dobrze pamiętam), ale wytwórnia nie chciała konkurencji i postanowiła opóźnić produkcję o jakiś czas. I dlatego ST TMP wypuszczono dopiero w grudniu 1979r.
Madame Picard
Moderator
#125 - Wysłana: 1 Gru 2007 21:19:38
Odpowiedz 
Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, panowie Niech Wam Bozia w dzieciach wynagrodzi
Delta
Użytkownik
#126 - Wysłana: 1 Gru 2007 21:28:21
Odpowiedz 
Madame Picard
Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, panowie

Nie ma za co.
Q__
Moderator
#127 - Wysłana: 1 Gru 2007 21:31:16
Odpowiedz 
Delta

I nadal się domaga.

Czy ja wiem? Ja już w sens tych kontynuacji z wolna wątpić zaczynam...

Madame Picard

Niech Wam Bozia w dzieciach wynagrodzi

Boziu nie daj...
Delta
Użytkownik
#128 - Wysłana: 1 Gru 2007 21:36:38
Odpowiedz 
Q__
Czy ja wiem? Ja już w sens tych kontynuacji z wolna wątpić zaczynam...

Ja mam jeszcze odrobinę wiary (co to ja mówiłem o naiwnym ale optymistycznym poglądzie na świat ).

Boziu nie daj...

Pieluchy, kupki, wrzaski po nocach... Ale może kiedyś.
Q__
Moderator
#129 - Wysłana: 1 Gru 2007 21:56:17
Odpowiedz 
Delta

Ja mam jeszcze odrobinę wiary

Odrobina to i mi jeszcze została...
Hary Kim
Użytkownik
#130 - Wysłana: 8 Sty 2008 20:44:57
Odpowiedz 
mowiac szcerze to kobiet jest malo poniewaz kobiety w 99% nie lubia fantastyki a mezczyzni w 99% kochaja fantastyke i zadnej rewolucji ja w tym nie widze. Pomyslalem ze byloby fajnie zeby np. ludzie ktorzy zrobili startreka Voyagera postanowili nakrecic jakis pelnometrazowy film o nim lub serie chodz kilku odcinkow przedstawiajacych dalsze losy bohaterow pomyslcie tylko historia zaczynalaby sie okolo 10 do 15 lat jak Voyager wrocil na ziemie z tulaczki z kwadrantu delta moze jakis nowy okret albo ten sam ale odmlodzony hmm moze napisze scenaruisz??? hehe
Alucard87
Użytkownik
#131 - Wysłana: 8 Sty 2008 22:34:07
Odpowiedz 
Hary Kim
po pierwsze, witamy na pokładzie
po drugie, interpunkcja to twój przyjaciel, tak jak bat'leth jest przyjacielem Klingona

ad rem: mnie też się marzy Voy: 20 years later - może jakaś ekspedycja w DRUGą stronę, po śladach pierwszego voy'a? Jak Siedem radzi sobie na ziemi? Czy Kim dostał w końcu awans? Czy Paris dalej służy we Flocie? Pytań sie ciśnie sporo Byle nie wziął sie za to duet B&B

A co do tematu mężczyźni a star trek (czy ogólnie sf/sci-fi/fantasy) - myślę, że jest to sprawa tzw. 'inner child' - Freudowskiej w istocie teorii, że u mężczyzn dzieciece cechy charakteru zanikają w mniejszym stopniu. Panowie, bijmy się w pierś, bośmy jeszcze dzieci w stosunku (pardon my french) do pań

A tak całkiem serio, to logicznego wytlumaczenia nie mam. Może dlatego, że w większości tych tworów, prędzej czy później dochodzi do jakiejśtam walki, a to bardziej kręci mężczyzn, niż to, co kręci kobiety (co was kręci?) i odwrotnie. Damn, znowu naukowe wytłumaczenie... Przydały by się jakieś badania społeczne, na których możnaby oprzeć logiczną, składną teorie na ten temat...
Madame Picard
Moderator
#132 - Wysłana: 9 Sty 2008 12:55:25
Odpowiedz 
mnie też się marzy Voy: 20 years later - może jakaś ekspedycja w DRUGą stronę, po śladach pierwszego voy'a? Jak Siedem radzi sobie na ziemi? Czy Kim dostał w końcu awans? Czy Paris dalej służy we Flocie?
A ja nie wiem, czy bym to chciała oglądać. Pewnie wszyscy zdziadziali, siedzą w kapciach i opowiadają wnukom o przygodach w kwadrancie Delta. Seven jako zapewne żona Chakotaya i matka małych seveniątek, Paris jako mąż swojej żony, Kasia jako admirał Kasia, no może jeszcze kapitan Kim byłby jakimś interesującym punktem.

A co do tematu mężczyźni a star trek (czy ogólnie sf/sci-fi/fantasy) - myślę, że jest to sprawa tzw. 'inner child' - Freudowskiej w istocie teorii, że u mężczyzn dzieciece cechy charakteru zanikają w mniejszym stopniu.
Jest to jedna z hipotez.
Ale ja bym intuicyjnie raczej stawiała na stereotypowe postrzeganie sf jako posiadającej pewne cechy, które kulturowo są przypisane do męskiej sfery: wspomniana walka, technika, nauki ścisłe, szybkie kobiety i piękne komputery. To, że sf jest również postrzegana jako coś niepoważnego, "dla dzieci", też zachęca bardziej mężczyzn. Myślę, że wchodzą tu w grę dwa stereotypy: po pierwsze samej sf (która jako żywo nie jest wyłącznie tym, co napisałam powyżej), a po drugie stereotypy zainteresowań mężczyzn i kobiet, tego, czym jednej i drugiej płci "wypada" się interesować.

Może dlatego, że w większości tych tworów, prędzej czy później dochodzi do jakiejśtam walki, a to bardziej kręci mężczyzn
Ale z drugiej strony mamy tam mnóstwo skomplikowanych relacji międzyludzkich, a to stereotypowo ma kręcić kobiety .

co was kręci?
Och, można by o tym napisać książkę i to wielotomową...
Q__
Moderator
#133 - Wysłana: 9 Sty 2008 17:37:54
Odpowiedz 
Hary Kim

Pomyslalem ze byloby fajnie zeby np. ludzie ktorzy zrobili startreka Voyagera postanowili nakrecic jakis pelnometrazowy film o nim

Nie przepadałem za tym serialem, ale jestem "za". Ostatecznie tworzenie filmów ST z serialowymi załogami to tradycja. (Choć na swój serial jeszcze bardziej zasługuje załoga DS9.)

Alucard87

Byle nie wziął sie za to duet B&B

No nie wiem. W końcu VOYagerr to ich dziecko.

Może dlatego, że w większości tych tworów, prędzej czy później dochodzi do jakiejśtam walki, a to bardziej kręci mężczyzn, niż to, co kręci kobiety (co was kręci?) i odwrotnie.

W "Odysei kosmicznej" walk nie ma, a mało "kobiecy" to film...

Madame Picard

szybkie kobiety i piękne komputery

Nie zawsze, nie zawsze... Lem, Clarke, Asimov byli wręcz "bezpłciowi". A u Dicka kobiety były, ale jędzowate.

Ale z drugiej strony mamy tam mnóstwo skomplikowanych relacji międzyludzkich, a to stereotypowo ma kręcić kobiety

A to dlatego "Odyseja..." nie ma szans.
Alucard87
Użytkownik
#134 - Wysłana: 9 Sty 2008 18:06:18
Odpowiedz 
(Choć na swój serial jeszcze bardziej zasługuje załoga DS9.)

I second that emotion

Wracając do tematu - mam kilka koleżanek (bliższych lub dalszych), które interesują motywy Fantasy, może nawet Fantasy i SF pospołu (ale wetdy oba po łebkach), ale nie spotkałem żadnej nastawionej tylko na SF. NIe, jedna była, ale najchętniej to by mnie lightsaberem przecięła, więc sami wiecie

szybkie kobiety i piękne komputery
albo wyczuwam tu lekki przekąs, albo... sam nie wiem
Q__
Moderator
#135 - Wysłana: 9 Sty 2008 18:22:50
Odpowiedz 
Alucard87

mam kilka koleżanek (bliższych lub dalszych), które interesują motywy Fantasy, może nawet Fantasy i SF pospołu (ale wetdy oba po łebkach), ale nie spotkałem żadnej nastawionej tylko na SF.

Dobrze znam jeden przykład. (A w rodzinie miałem drugi.)

NIe, jedna była, ale najchętniej to by mnie lightsaberem przecięła, więc sami wiecie

Od nienaiwści do miłości niedaleko.

albo wyczuwam tu lekki przekąs

Raczej żart. Zresztą, czy tylko żart: wspomnijmy te szybkie kobiety w TOSie i Rommie w AND.
mr homn
Użytkownik
#136 - Wysłana: 9 Sty 2008 21:02:29
Odpowiedz 
Alucard87
Czyli normalnie wielka większość na tym forum to dzieci!
Cieszę się, że dyskusja co jakiś czas powraca... ciekawe jaki będzie ST XI jeśli chodzi o podział ról na męskie/kobiece...??

Main villan jest facetem (oczywiście, znowu...) ale czy np. Kirk będzie tak bezpretensjonalnie każdą napotkaną przedstawicielkę płci kobiecej podrywał??? Chyba pod tym względem trochę się zmieniło po stronie kręcących filmy i po stronie obyczajowej... z drugiej jednak strony jakby tego nie robił, to byłoby złamanie swoistego kanonu! Ciekaw też jestem Uhury... jaka to będzie kobieta? Czy nowa aktorka dobrze ją zagra?? Może dzięki tej roli powstanie nowe "pokolenie" dziewczynek/kobiet zafascynowanych SF!???

Ciekawe...

Hary Kim
mowiac szcerze to kobiet jest malo poniewaz kobiety w 99% nie lubia fantastyki a mezczyzni w 99% kochaja fantastyke i zadnej rewolucji ja w tym nie widze.


W twoich ustach to wygląda prosto... a jednak tak nie jest! A moim zdaniem powinni tak robić ST, żeby wśród fanów/ek było 50/50... wtedy związki fan/fanka byłyby częstsze... czego Państwu życzę
Q__
Moderator
#137 - Wysłana: 9 Sty 2008 21:11:48
Odpowiedz 
mr homn

Czyli normalnie wielka większość na tym forum to dzieci!

Bartdzo inteligentnie dzieci. Takie Wesley'e .

ale czy np. Kirk będzie tak bezpretensjonalnie każdą napotkaną przedstawicielkę płci kobiecej podrywał???

To raczej one go cześciej podrywały, a to zaburza ten genderowy schemat.
Alucard87
Użytkownik
#138 - Wysłana: 9 Sty 2008 22:24:19
Odpowiedz 
Bartdzo inteligentnie dzieci. Takie Wesley'e .

przyjmując punkt widzenia znakomitej więksazości forumowiczów - czy ty nas nie obrażasz?

BTW: żeby wśród fanów/ek było 50/50...
jak się tak Trekkies i Trekkies2 oglądało, to na konwentach bylo chyba okolo 50/50, nawet w dwójce pokazali tego samego goscia co w jedynce i on sie z fanką hajtnął... u nas w Polszcze inaczej jest niestety...
Madame Picard
Moderator
#139 - Wysłana: 9 Sty 2008 22:33:01
Odpowiedz 
To raczej one go cześciej podrywały
a on biedaczek był nieszczęsną ofiarą nieposkromionych kobiecych chuci .
mr homn
Użytkownik
#140 - Wysłana: 9 Sty 2008 23:28:40
Odpowiedz 
Q__
To raczej one go cześciej podrywały

To oczywiście XXIII wieczna siła emancypacyjna je do tego popychała... a później fanki się naoglądąły i jęły same się emancypować... "TOS jako emanacja ruchów kobiecych w latach 60. XX wieku" - taki artykuł mi się marzy...

Madame Picard
a on biedaczek był nieszczęsną ofiarą nieposkromionych kobiecych chuci

Samo życie...
Q__
Moderator
#141 - Wysłana: 10 Sty 2008 08:41:36
Odpowiedz 
Alucard87

przyjmując punkt widzenia znakomitej więksazości forumowiczów - czy ty nas nie obrażasz?

Gdzież bym śmiał.

Madame Picard

a on biedaczek był nieszczęsną ofiarą nieposkromionych kobiecych chuci

Przyjmijmy, że przyjemność była obopólna... (Choć b. rzadko widzimy by doszło do "konsumpcji" więc moze na wzdychaniu się kończyło.)

mr homn

To oczywiście XXIII wieczna siła emancypacyjna je do tego popychała...

Co ciekawe objawiaca się prawie wyłącznie w tym aspekcie...
Madame Picard
Moderator
#142 - Wysłana: 10 Sty 2008 16:17:26
Odpowiedz 
"TOS jako emanacja ruchów kobiecych w latach 60. XX wieku" - taki artykuł mi się marzy...
Bardzo dobry pomysł, serio serio.

Choć b. rzadko widzimy by doszło do "konsumpcji" więc moze na wzdychaniu się kończyło
Jak dotąd w TOSie na Pulsie chyba ani razu nie doszło?
Q__
Moderator
#143 - Wysłana: 10 Sty 2008 17:02:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Bardzo dobry pomysł, serio serio.

Też się zgadzam. Jednocześnie zwróciłbym uwagę, ze feminizm Treka jest nieśmiały i (poza nielicznymi odcinkami) b. ulega ówczesnym stereotypom ról płciowych. (Na tym tle wybija się w sumie in plus postać Uhury.)

Jak dotąd w TOSie na Pulsie chyba ani razu nie doszło?

Nie jestem pewien, ale jeśli tak, to góra raz. Co czyni sukcesy Kirka sukcesami nieco mniejszymi.
Madame Picard
Moderator
#144 - Wysłana: 10 Sty 2008 19:11:33
Odpowiedz 
Na tym tle wybija się w sumie in plus postać Uhury.
A mnie sie właśnie wydaje, że jej postać jest trochę taką zmarnowaną szansą, ma w sobie ogromny potencjał, ale tylko majta nogami i odbiera telefony. Choć dobrze, że w ogóle jest...
Q__
Moderator
#145 - Wysłana: 10 Sty 2008 19:15:15
Odpowiedz 
Madame Picard

A mnie sie właśnie wydaje, że jej postać jest trochę taką zmarnowaną szansą

Jest do pewnego stopnia zmarnowana szansą, ale te momenty, gdy rzuca cięte riposty lub posługuje się śrtubokrętem pokazały więcej "nowego" niż sceny ze wszystkimi pozostałymi TOSowymi załogantkami razem wziętymi.
Pah Wraith
Użytkownik
#146 - Wysłana: 10 Sty 2008 19:17:39
Odpowiedz 
Do tego stopnia, że chciała nawet zrezygnować, ale Martin Luther King ją powstrzymał...
Q__
Moderator
#147 - Wysłana: 10 Sty 2008 19:25:58
Odpowiedz 
Pah Wraith

Do tego stopnia, że chciała nawet zrezygnować, ale Martin Luther King ją powstrzymał...

I bardzo dobrze zrobił.
mr homn
Użytkownik
#148 - Wysłana: 10 Sty 2008 20:49:59
Odpowiedz 
Madame Picard
Bardzo dobry pomysł, serio serio.

Dzięki... musiałbym jednak, trochę postudiować TOSa, żeby objąć całość tematu... ale jest to do zrobienia... oglądam swoje prywatne kopie... i jestem na końcówce I sezonu... zobaczymy jak skończę

A mnie sie właśnie wydaje, że jej postać jest trochę taką zmarnowaną szansą, ma w sobie ogromny potencjał, ale tylko majta nogami i odbiera telefony. Choć dobrze, że w ogóle jest...

Nie powiedziałbym, że jest zmarnowaną szansą... jest raczej niewykorzystaną okazją do pokazania czegoś więcej... jednak jak na lata 60. całkiem to było niezłe... (pamiętacie ten odcinek TOSa, kiedy cofają się do XX wieku i Enterprajsa "przechwytuje" myśliweic US Army...??? Oni bimują pilota... Pamiętacie jego wyraz twarzy, kiedy zobaczył pierwszą załogantkę... "O, kobieta na pokładzie???" - to jest właśnie ta mentalność...

Q__
I bardzo dobrze zrobił.

Bóg z nim...
Q__
Moderator
#149 - Wysłana: 10 Sty 2008 20:56:15
Odpowiedz 
mr homn

i jestem na końcówce I sezonu... zobaczymy jak skończę

TO TOSu na Pulsie nie oglądasz?

Pamiętacie jego wyraz twarzy, kiedy zobaczył pierwszą załogantkę... "O, kobieta na pokładzie???" - to jest właśnie ta mentalność...

To tylko pokazuje jaka była w tym wzgledzie mientalność w USa gdy u nas pchano kobiety na trakory...
mr homn
Użytkownik
#150 - Wysłana: 10 Sty 2008 21:54:48
Odpowiedz 
Q__
TO TOSu na Pulsie nie oglądasz?

Nie, bo nie mam telewizora...

To tylko pokazuje jaka była w tym wzgledzie mientalność w USa gdy u nas pchano kobiety na trakory...

Ech, ta propaganda sukcesu...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Mężczyźni - fani star treka!!!

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!