USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Mężczyźni - fani star treka!!!
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
warlock24
Użytkownik
#61 - Wysłana: 13 Sier 2007 23:12:46 - Edytowany przez: warlock24
Odpowiedz 
Oj ciekaw jestem tej praktyki warlocku
Długo by opowiadać, ale w skrócie:

Raz podczas luźnej lekcji na studiach zdarzyło mi się głośno przyznać że jestem fanem ST i w ogóle dałem do zrozumienia że wiem o czym są takie filmy jak Matrix (absolutnie nikt oprócz mnie nie był w stanie powiedzieć o czym jest Matrix, choć byłem wśród studentów inf / mat ).

Wyniki tego zdarzenia były następujące:
- 60% dziewczyn oznajmiło mi żebym lepiej zajął się jakimiś porządnymi rzeczami, znalazł sobie porządną robotę spłodził kilka dzieciaczków, a nie zajmował się głupotami Cytat: "...tyle dzieci głodnych chodzi po świecie, tyle samotnych matek, które liczą na pomoc - i się nie doczekają przez takich frajerów jak ty..."

- 30% dziewczyn okrzyknęło mnie prawie że satanistą, bo sf kojarzy im się tylko z "jakimiś maszkarami". Cytat "...a nie jakieś diabły oglądać i inne zboczone rzeczy"

w całej grupie znalazły się tylko 2 laski, które po chwili wahania oznajmiły że też lubią sf
a. RUDA - oglądała LEXX i kilka filmów w stylu "Kula"
b. BLONDYNKA - Stargate Atlantis, trochę sg1

po bardziej długotrwałych rozmowach z nimi doszedłem jednak do wniosku że one wcale nie oglądają tych seriali dlatego że one są sf, ale dlatego że odpowiednio:
a. utożsamia się z jedną z bohaterek serialu zev / xev. Gdyby przenieść tę bohaterkę w realia nie science fiction ona by tego nawet nie zauważyła
b. Przyciągnęła ją do oglądania postać Shepard'a, jak to określiła "niezły sssamiec"
Q__
Moderator
#62 - Wysłana: 13 Sier 2007 23:19:10
Odpowiedz 
warlock24

To się do "opadu szczęki" nadaje... :]]
mr homn
Użytkownik
#63 - Wysłana: 13 Sier 2007 23:58:40
Odpowiedz 
warlock24

Mówisz ze twoje wznioski zostały sprawdzone w praktyce... to znaczy ze te dwie dziewczyny RUDA i BLONDYNKA - jak to określiłeś, LECIAŁY NA CIEBIE... chyba? bo jak sam mówiłeś 1. Jeżeli kobieta interesuje się science fiction to tylko dlatego że interesuje się tym facet, którego ona ma na oku, więc chce znaleźć z nim jakikolwiek temat do rozmów. I nie wmawiajcie mi że jest inaczej

Ciekaw jestem ile tam tych dziewczyn było w tej grupie, skoro to studia mat/fiz? z tego co licze to przynajmniej 20, ciekawą grupę miałeś I mam nadzieję że wyszedłeś stamtąd conajmniej oburzony, że cie tak "nauczano" albo wykazałeś iście trekowe "zrozumienie" dla niezaznajomionych w temacie?

moje wnioski zostały sprawdzone w praktyce Dlatego właśnie prawdziwymi fanami są tylko faceci

pozwolisz ze nie zgodzę się z tym stwierdzeniem z całą stanowczością...
Q__
Moderator
#64 - Wysłana: 14 Sier 2007 00:10:49
Odpowiedz 
warlock24

- 30% dziewczyn okrzyknęło mnie prawie że satanistą, bo sf kojarzy im się tylko z "jakimiś maszkarami". Cytat "...a nie jakieś diabły oglądać i inne zboczone rzeczy"

Akurat takie reakcje na wiadomość, że interesuję się SF znam z autopsji... ;]]
kanna
Użytkownik
#65 - Wysłana: 14 Sier 2007 00:19:39
Odpowiedz 
warlock24
po bardziej długotrwałych rozmowach z nimi doszedłem jednak do wniosku że one wcale nie oglądają tych seriali dlatego że one są sf, ale dlatego że odpowiednio:
a. utożsamia się z jedną z bohaterek serialu zev / xev. Gdyby przenieść tę bohaterkę w realia nie science fiction ona by tego nawet nie zauważyła
b. Przyciągnęła ją do oglądania postać Shepard'a, jak to określiła "niezły sssamiec"


Nareszcie mnie olsniło! Ogladam tng bo utozsamiam sie z troi i podoba mi sie Riker.... jakie to szczęscie, ze po tylu latach życia w nieswiadomosci udało mi sie dokonać wgladu.
nawet jakby ich przeniosło do innego swiata, ja wiem, telenoweli brazylijskiej, to bym sie nie zorientowała.

dziekuję warlock24 Mogę sie juz zając czym innym. Gotowaniem i takimi tam. Modą na sukces.
Q__
Moderator
#66 - Wysłana: 14 Sier 2007 00:57:22
Odpowiedz 
kanna

Przecież warlock24 nie mówił o Tobie. (No przynajmniej mam nadzieję.)
warlock24
Użytkownik
#67 - Wysłana: 14 Sier 2007 10:11:27
Odpowiedz 
to znaczy ze te dwie dziewczyny RUDA i BLONDYNKA - jak to określiłeś, LECIAŁY NA CIEBIE... chyba?

swego czasu doszedłem właśnie do takich wniosków

Ciekaw jestem ile tam tych dziewczyn było w tej grupie, skoro to studia mat/fiz? z tego co licze to przynajmniej 20, ciekawą grupę miałeś

mat / inf (Matematyka z informatyką). Zawartość płci w każdej grupie na roku była raczej równa. Co innego na studiach inżynierskich tam byli już tylko sami faceci.

I mam nadzieję że wyszedłeś stamtąd conajmniej oburzony, że cie tak "nauczano" albo wykazałeś iście trekowe "zrozumienie" dla niezaznajomionych w temacie?

nie było takiej potrzeby, cała gadka (jak zresztą wiele późniejszych z tymi laskami) przebiegało w atmosferze masowych wybuchów śmiechu całej grupy (łącznie z wykładowcą) a z każdym kolejnym bezsensownym argumentem w dyskusji rzucanym przez obie strony rozbawienie ogółu nieraz przekraczało wszelkie pojęcie

Nareszcie mnie olsniło! Ogladam tng bo utozsamiam sie z troi i podoba mi sie Riker.... jakie to szczęscie, ze po tylu latach życia w nieswiadomosci udało mi sie dokonać wgladu.
nawet jakby ich przeniosło do innego swiata, ja wiem, telenoweli brazylijskiej, to bym sie nie zorientowała.


strasznie się cieszę że mogłem pomóc kolejnej owieczce zabłąkanej w zawiłościach ludzkiej psychiki
Takie chwile niezmiernie mnię wzruszają [hlip] (<- łezka)
mr homn
Użytkownik
#68 - Wysłana: 14 Sier 2007 13:08:12
Odpowiedz 
warlock24
Mówisz ze twoje wnioski zostały sprawdzone w praktyce... to znaczy ze te dwie dziewczyny RUDA i BLONDYNKA - jak to określiłeś, LECIAŁY NA CIEBIE... chyba? bo jak sam mówiłeś 1. Jeżeli kobieta interesuje się science fiction to tylko dlatego że interesuje się tym facet, którego ona ma na oku, więc chce znaleźć z nim jakikolwiek temat do rozmów. I nie wmawiajcie mi że jest inaczej

warlocku to była Ironia..., zresztą trochę jej tutaj zostało wylane... recently

Okazuje się drodzy Państwo, że kwestia płci, zarówno wśród fanów/fanek, jak i bohaterów/bohaterek w SF ma bardzo długie tradycje. Nawet nie zdawałem sobie sprawy jak długie, zakładając ten topik! Znalazłem bardzo ciekawy link w tej sprawie:
http://www.justinelarbalestier.com/Battle/letters. htm
Są to listy Pań i Panów (często z 1938-1939 roku!!!) w debacie listownej poświęconej "wojnie płci" w SF! Polecam serdecznie! Lektura jest wyśmienia, super problem badawczy, jakby ktoś chciał się zająć tym naukowo!
Dla zachęty, jedna z wypowiedzi:
"You'd be surprised how many women read magazines of this type. Even the pussy-cats who go for sticky romances makes a grab for a copy when I'm dealing out magazines to the patients at our hospital. The nurses read them too, as I said, to keep awake and think of something besides a cranky patient."
Naomi Slimmer of Russell, Kansas
Science Fiction, June 1939 pp. 119–20


Jeśli już jesteśmy przy fankach/fanach!
Polecam waszej uwadze, jeszcze dwie rzeczy:

http://www.wikihow.com/Blend-With-Trekkies-Sociall y
Po prostu świetne Otwiera oczy! Chyba już na dzisiaj przynajmniej nic "StarTrekowego" nie zrobię

http://www.pathcom.com/~boby/trekkie.htm
Tu też, przy niektórych rzeczach płakałem ze śmiechu

Jak widać Fani/Fanki są postrzegani różnie Nawet przez samych siebie! I płeć też tu ma swoje racje!
Senok
Użytkownik
#69 - Wysłana: 23 Wrz 2007 21:23:18
Odpowiedz 
Ja też się zaliczam do tych wspomnianych wyżej statystycznych mężczyzn...
Co do linku, który podał Delta... Chyba bardzo się nie mylę, jeśli powiem, że Trekkies są powszechnie uważani zazwyczaj za takich lekko mówiąc ludków nie z tej ziemi - czyli precyzyjniej jak główny bohater klipu...
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 23 Wrz 2007 23:50:13
Odpowiedz 
Senok

Chyba bardzo się nie mylę, jeśli powiem, że Trekkies są powszechnie uważani zazwyczaj za takich lekko mówiąc ludków nie z tej ziemi - czyli precyzyjniej jak główny bohater klipu...

Ano... Typowy Treker siedzi zamknięty w piwnicy...
kanna
Użytkownik
#71 - Wysłana: 25 Wrz 2007 10:45:30
Odpowiedz 
Ano... Typowy Treker siedzi zamknięty w piwnicy...
Holender, a ja ciągle tej piwnicy nie mam...
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 25 Wrz 2007 12:36:56
Odpowiedz 
kanna

Holender, a ja ciągle tej piwnicy nie mam...

Ty nie jesteś typowym Trekerem...
Seybr
Użytkownik
#73 - Wysłana: 25 Wrz 2007 13:06:34
Odpowiedz 
Ja w piwnicy mam dobre wino i inne alkohole własnej roboty. To ja jestem klingon ?

Faceci którzy lubią, kochają ST są normalni, zresztą o jakich normach mówimy. Dla różnych społeczeństw są inne normy. Jeszcze parę lat temu, dla wielu kobiet było szokiem, że ja używałem fluid na balety. Dbałem o siebie nie lepiej niż one, ale to były inne czasy.
Q__
Moderator
#74 - Wysłana: 25 Wrz 2007 13:38:34
Odpowiedz 
Seybr

Faceci którzy lubią, kochają ST są normalni, zresztą o jakich normach mówimy. Dla różnych społeczeństw są inne normy.

Racja.
Madame Picard
Moderator
#75 - Wysłana: 29 Lis 2007 19:15:41
Odpowiedz 
Dopiero dzisiaj znalazłam ten topic i lekko mnie zatkało, ponieważ...

1. mężczyzna (w 99,9%)
2. w wieku 18-30 (rzadko starszy)
3. rasy białej

...spełniam tylko jedną trzecią kryteriów

Jeżeli kobieta interesuje się science fiction to tylko dlatego że interesuje się tym facet, którego ona ma na oku, więc chce znaleźć z nim jakikolwiek temat do rozmów. I nie wmawiajcie mi że jest inaczej - moje wnioski zostały sprawdzone w praktyce
...mój mąż interesuje się Trekiem o wiele mniej niż ja (a Ty, warlock, powinieneś wiedzieć, że jednostkowa obserwacja nie dowodzi żadnej teorii)

Raz podczas luźnej lekcji na studiach zdarzyło mi się głośno przyznać że jestem fanem ST i w ogóle dałem do zrozumienia że wiem o czym są takie filmy jak Matrix
...ja też, niejednokrotnie, co więcej - ja te zajęcia prowadziłam Omawiam ze studentami Treka na zajęciach dotyczących propagandy, ale też jako zjawisko w kulturze i nigdy nikt nic nie miał przeciwko temu (ani też chyba nie nudzili się zbytnio). Znajomi też odnoszą się do tego, że lubię trek, raczej z sympatią.
...a w ogóle to chyba nie należy przeprowadzać znaku równości pomiędzy lubieniem ST a lubieniem SF jako takiej, ponieważ ja rzeczywiście za fantastyką nie przepadam (trochę czytałam i oglądałam, ale bardzo niewiele i nie wyróżniam akurat tego gatunku jako jakiegoś szczególnie ulubionego).
Myślę, że to, że stosunkowo mało kobiet interesuje się SF, może wynikać z tego, że słabiej się zwykle znają (pomijając już przyczyny, dlaczego tak się dzieje) na matematyce, fizyce, technice czyli na tym, na czym trzeba (albo sądzą, że trzeba) się znać, żeby to zrozumieć. Może boją się wyśmiania przez mężczyzn, na zasadzie: co baba może wiedzieć o SF?
Pah Wraith
Użytkownik
#76 - Wysłana: 29 Lis 2007 19:46:40
Odpowiedz 
a w ogóle to chyba nie należy przeprowadzać znaku równości pomiędzy lubieniem ST a lubieniem SF jako takiej, ponieważ ja rzeczywiście za fantastyką nie przepadam (trochę czytałam i oglądałam, ale bardzo niewiele i nie wyróżniam akurat tego gatunku jako jakiegoś szczególnie ulubionego)

w takim razie możemy sobie podać ręce
Q__
Moderator
#77 - Wysłana: 30 Lis 2007 02:36:37
Odpowiedz 
Madame Picard

Omawiam ze studentami Treka na zajęciach dotyczących propagandy

Bo też jest propagndą na rzecz podboju Kosmosu, a jednocześnie propaguje określone wzorce sppołeczne...

stosunkowo mało kobiet interesuje się SF, może wynikać z tego, że słabiej się zwykle znają (pomijając już przyczyny, dlaczego tak się dzieje) na matematyce, fizyce, technice czyli na tym, na czym trzeba (albo sądzą, że trzeba) się znać, żeby to zrozumieć.

Zawsze mogą czytać bardziej "humanistycznych" autorów SF: Le Guin, Dicka, Ballarda... Fantastyka naukowa to nie tylko ultra-hi tech-very hard SF.

Może boją się wyśmiania przez mężczyzn, na zasadzie: co baba może wiedzieć o SF?

Wszystko co zle przez facetów.
Sh1eldeR
Użytkownik
#78 - Wysłana: 30 Lis 2007 03:09:57
Odpowiedz 
Może boją się wyśmiania przez mężczyzn, na zasadzie: co baba może wiedzieć o SF?

I wlasnie takie stereotypy bardzo mi sie nie podobaja! Sa kompletnie niepotrzebnymi ograniczeniami, moim skromnym zdaniem.

Tak jak glupie bylo (bylo, na szczescie) to, ze zaden facet z zasady nie mogl isc raz na ruski rok do kosmetyczki, czy chocby kupic sobie jakis krem, a kobieta nie mogla uprawiac zadnego sportu, czy pojsc sobie na silownie. W ten sposob faceci mogli sie dorobic skory przypominajacej kuchenna tarke, a kobiety "dorabialy sie" fatalnej kondycji fizycznej.

Jesli mialbym zlota rybke i kilka zyczen, ktorymi moglbym "poprawic" swiat, dosc wysoko na mojej liscie znalazloby sie skasowanie takich glupich stereotypow!

Wracajac jednak do sci-fi - wbrew pozorom science-fiction jest o ludziach. I to bardzo o ludziach! Pokazuje nie tylko to, czym sie mozemy stac w przyszlosci, ale rowniez ukazuje bardzo aktualne (nawet dzis) ludzkie zachowania, problemy i rozterki.

Czasami jest to ubrane w technobelkot (Trek czasami pod tym wzgledem totalnie "wymiata" ), ale tak naprawde tak wiele odcinkow opowiada o prostych, aktualnych rzeczach (i trudnym ich zastosowaniu): o poswieceniu, odwadze, "wyzszym dobru".

To, ze po ekranie hasaja kosmici i androidy nie oznacza, ze sci-fi jest o nich. Bardzo czesto na ich tle pokazywane jest, co to znaczy byc czlowiekiem.

Moim zdaniem nawet w zaburaczonym i miejscami glupawym Nemezis watek Data'y jest pieknie poprowadzony i dokonczony. Pod koniec filmu to Picard, jest przez niego pouczany o tym, co to znaczy byc osobą. Wg mnie bylo to wspaniale zamkniecie podrozy androida, jesli przesledzimy ja sobie od pierwszego odcinka TNG, Encounter at Farpoint, gdy go pierwszy raz widzimy (GEN nie licze, bo rozgrywa sie ono znacznie pozniej).

Madame Picard, jesli nie uczysz przypadkiem fizyki i nie zalezy Ci na technobelkocie, polecam wyprobowanie serialu Battlestar Galactica (w nowej wersji, z 2004 roku). Tam najwazniejsza jest historia, ludzkie (zlozone!) postacie, ludzkie problemy. Oprawa audiowizualna jest wspaniala, znacznie lepsza od (duzo starszego) TNG na przyklad. Jest tez wielki okret i kilka wielkich bitew, ale doslownie w kazdej z nich chodzi o jakies konkretne ludzkie zachowanie. Relacje ojca z synem, czy z przelozonymi. BSG to wg mnie swietny sposob na polubienie sci-fi (nie tylko Treka). Kazdy moze ogladac ten serial.

I wlasnie, wracajac do stereotypow damsko-meskich. Niedawno namowilem (bez zadnych problemow) kumpla, zeby sobie obejrzal pare odcinkow BSG.

Wielkim fanem sci-fi nie jest, choc ogladal Stargate'a. Uwaza, ze Star Trek jest dla totalnych nerdow i geekow (kwestia czasu!). W BSG wciagnal sie momentalnie i oglada je gdy tylko moze, az do wyczerpania odcinkow. Uwaza, ze to swietny serial i ze Stargate przy tym to totalna lipa.

A nie wyobrazam sobie co mialbym zrobic, zeby namowic chocby na to BSG moja dziewczyne . Tylko dlatego, ze to jest sci-fi, czuje, ze to po prostu nie moze byc dla niej. Choc w Heroes sie wciagnela, co uwazam za dobry znak. Ale Heroes ogladaja tez moi rodzice. Moj tata oglada sobie ostatnio raz po raz TOS, ale nie wyobrazam sobie mojej mamy przed telewizorem, ogladajacej wyczyny Kirka i spolki...

Rozumiem, ze akurat w Treku moze odrzucac technobelkot (bez ktorego wielu trekkies ciezko by bylo zyc ), ale z drugiej strony to wlasnie Trek ma najpiekniejsza wizje przyszlosci. Jest to troche wyidealizowane (choc ci ludzie tez maja problemy i nie zawsze sobie radza!), fakt, ale fajnie jest sobie pomyslec, ze byc moze kiedys ludzie beda mieli szanse takimi byc. Chocby przez to oglada mi sie Treka bardzo przyjemnie.
Q__
Moderator
#79 - Wysłana: 30 Lis 2007 08:07:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Wracajac jednak do sci-fi - wbrew pozorom science-fiction jest o ludziach. I to bardzo o ludziach! Pokazuje nie tylko to, czym sie mozemy stac w przyszlosci, ale rowniez ukazuje bardzo aktualne (nawet dzis) ludzkie zachowania, problemy i rozterki./.../
To, ze po ekranie hasaja kosmici i androidy nie oznacza, ze sci-fi jest o nich. Bardzo czesto na ich tle pokazywane jest, co to znaczy byc czlowiekiem.


Przy czym SF pozwala często na ukazanie z tego z szerszej perspektywy niż np. realistyczna litaratura XIX w, bo usiłuje siegnąć juz po przyszłe dylematy, lub alternatywy wobec aktualnych rozwiązań.

, jesli nie uczysz przypadkiem fizyki i nie zalezy Ci na technobelkocie, polecam wyprobowanie serialu Battlestar Galactica (w nowej wersji, z 2004 roku). Tam najwazniejsza jest historia, ludzkie (zlozone!) postacie, ludzkie problemy. Oprawa audiowizualna jest wspaniala, znacznie lepsza od (duzo starszego) TNG na przyklad. Jest tez wielki okret i kilka wielkich bitew, ale doslownie w kazdej z nich chodzi o jakies konkretne ludzkie zachowanie. Relacje ojca z synem, czy z przelozonymi. BSG to wg mnie swietny sposob na polubienie sci-fi (nie tylko Treka). Kazdy moze ogladac ten serial.

Pytanie tylko, czy jest to nadal SF czy też przypowieść za SF przebrana. (Choć niektóre tematy możliwe do poruszenia tylko w SF porusza, np. kwestię Sztucznej Inteligencji.)

Choc w Heroes sie wciagnela, co uwazam za dobry znak. Ale Heroes ogladaja tez moi rodzice.

Aczkolwiek "Heroes" to świetnie zrobiony "komiks", nie SF...
Madame Picard
Moderator
#80 - Wysłana: 30 Lis 2007 11:29:07
Odpowiedz 
Q
Bo też jest propagndą na rzecz podboju Kosmosu, a jednocześnie propaguje określone wzorce sppołeczne...
Otóż to.

Wszystko co zle przez facetów
To była tylko jedna z hipotez, zresztą podana pół żartem i mam nadzieję, że tak to odebrałeś. Niemniej jednak nawet tu spotkaliśmy się z opinią, że jak kobieta interesuje się SF, to pewnie po to, żeby poderwać faceta.

Shielder
Jesli mialbym zlota rybke i kilka zyczen, ktorymi moglbym "poprawic" swiat, dosc wysoko na mojej liscie znalazloby sie skasowanie takich glupich stereotypow!
To przecież również od nas zależy: czy kierujemy się tymi stereotypami w codziennych relacjach, w pracy, na uczelni, w wychowywaniu dzieci. Każdy nas dokłada w ten sposób małą cegiełkę przyczyniającą się do budowy lub obalania stereotypów.

polecam wyprobowanie serialu Battlestar Galactica
Słyszałam już, że jest to dobry serial i kiedy skończą mi się treki, pewnie po niego sięgnę. Tak samo jak po książki, które Q proponuje. Ja w ogóle nie mam jakiegoś ideologicznego stosunku do SF, niektóre rzeczy mi się podobają, inne nie, tak samo jak z każdym innym gatunkiem literatury czy kina.
Dodam jeszcze, że w SF lubię najbardziej ciekawą fabułę i przygody, mniej natomiast zależy mi na roztrząsaniu egzystencjalnych problemów ludzkości. Co nie znaczy, że unikam takich motywów. Po prostu mam chwilowo przesyt mądrych książek i raczej szukam czegoś rozrywkowego, ale nie głupkowatego - a sami wiecie, jak trudno coś takiego znaleźć.

Moj tata oglada sobie ostatnio raz po raz TOS, ale nie wyobrazam sobie mojej mamy przed telewizorem, ogladajacej wyczyny Kirka i spolki...
O, a moja mama podczas ostatniej wizyty u nas zapowiedziała, że chce wreszcie zobaczyć, co mi się tak bardzo podoba i twardo oglądała ze mną odcinek o Spocku dowodzącym promem (tata wymiękł przy pierwszych scenach). Było to dość zabawne doświadczenie, co chwila musiałam odpowiadać na pytania ("Dlaczego on ma takie dziwne uszy?", "Jak ich przenieśli z tego promu?", "To ten mały blondynek ci się tak podoba?"), ale wyłapywała też różne bzdurności realizacyjne ("Ci się chowają za skałą, a dwóch stoi jak na widelcu i ucina sobie pogawędkę".) Chyba się jednak nie przekonała... Chociaż kto wie
Pah Wraith
Użytkownik
#81 - Wysłana: 30 Lis 2007 11:53:37
Odpowiedz 
O, a moja mama podczas ostatniej wizyty u nas zapowiedziała, że chce wreszcie zobaczyć, co mi się tak bardzo podoba

Chyba "wciąganie" ludzi w Treka zaczynając od TOS jest słabym pomysłem ;] Ale brawo dla mamy za odwagę
Seybr
Użytkownik
#82 - Wysłana: 30 Lis 2007 12:15:48
Odpowiedz 
Chyba "wciąganie" ludzi w Treka zaczynając od TOS jest słabym pomysłem ;] Ale brawo dla mamy za odwagę

Moja matka miał by oglądać ST, filmy SF ? Ona nie trawi, rozmowa z nią nie ma sensu. Wyższość ST np. nad filmem Dobre i na złe. Choć i to jest film częściowo SF ;].

Moja żona ogląda ze mną ST, ale rozmawiać o tym nie lubi .
Karo
Użytkownik
#83 - Wysłana: 30 Lis 2007 12:46:17
Odpowiedz 
a u mnie w domu było tak, że ja, brat i siostra jak ST w telewizji puszczali to oglądalismy a moja druga siostra przychodziła i mówiła, że znowu ogladamy mundury i że wszystko byśmy obejrzeli jak by aktorów w te mundury ubrali
co do fantastyki to chyba jest kwestia nastawienia wiele kobiet nie sięga po SF poprostu dlatego że to SF, i czasem nie sposób wytłumaczyć, że to jest naprawdę dobra książka, bo książka w której akcja toczy się gdzieś gdzie planeta ma nie odpowiednią liczbę księzyców i ogólnie bohaterowie są nieco "inni" nie może być dobra
a ja to chyba ogólnie dziwna jestem wiem o co chodzi w piłce nożnej, lubię treka, nie mam pojęcia jak się podrywa facetów na SF skończylam uczelnie techniczną i jestem blondynką
jest moim zdaniem jeszcze jeden powód, filmy SF kręci się że tak powiem bardziej pod facetów, bo to oni według sprzedających będą głównym odbiorcą ( jak jest w istocie) i w ten sposób mężczyznom się SF bardziej podoba i tak w kółeczko
Q__
Moderator
#84 - Wysłana: 30 Lis 2007 13:08:00
Odpowiedz 
Madame Picard

To była tylko jedna z hipotez, zresztą podana pół żartem i mam nadzieję, że tak to odebrałeś.

Ależ oczywiście.

Niemniej jednak nawet tu spotkaliśmy się z opinią, że jak kobieta interesuje się SF, to pewnie po to, żeby poderwać faceta.

Z tego co wiem o tutejszych Forumowiczkach taki pogląd nie ma racji bytu.

To przecież również od nas zależy: czy kierujemy się tymi stereotypami w codziennych relacjach, w pracy, na uczelni, w wychowywaniu dzieci. Każdy nas dokłada w ten sposób małą cegiełkę przyczyniającą się do budowy lub obalania stereotypów.

Owszem. Zwłąszcza, że stereotypy są takie nie-trekowe...

Słyszałam już, że jest to dobry serial i kiedy skończą mi się treki, pewnie po niego sięgnę.

Nawet bardzo dobry (a robi go Ronald Moore od DS9). (Choć oczywiscie zawsze do czegoś m9ożna się w nim przyczepić.)

a w ogóle nie mam jakiegoś ideologicznego stosunku do SF, niektóre rzeczy mi się podobają, inne nie, tak samo jak z każdym innym gatunkiem literatury czy kina.

To chyba najtrozsądniejsze podejście.

Dodam jeszcze, że w SF lubię najbardziej ciekawą fabułę i przygody, mniej natomiast zależy mi na roztrząsaniu egzystencjalnych problemów ludzkości.

To mam coś dla Ciebie. Dwa czytadełka które ostatnio "przyswoiłem": "Klejnoty koronne" W.J, Williamsa (space opera + comedy of manners; b. lekkie, dość zabawne) i "Poza Galaktykę" T. Zahna (ze świata SW, prequel do historii admirała Thrawna; sztampwa space opera, ale przynajmniej z bohaterami czyniącymi wrażenie myślących).

Było to dość zabawne doświadczenie, co chwila musiałam odpowiadać na pytania ("Dlaczego on ma takie dziwne uszy?", "Jak ich przenieśli z tego promu?", "To ten mały blondynek ci się tak podoba?"), ale wyłapywała też różne bzdurności realizacyjne ("Ci się chowają za skałą, a dwóch stoi jak na widelcu i ucina sobie pogawędkę".)

Skąd ja to znam.

Pah Wraith

Chyba "wciąganie" ludzi w Treka zaczynając od TOS jest słabym pomysłem

Tak, zwykle proponuje sie zestaw TNG + DS9...

Seybr

Choć i to jest film częściowo SF

A przynajmniej nie jest to historia realistyczna.

Karo

iele kobiet nie sięga po SF poprostu dlatego że to SF, i czasem nie sposób wytłumaczyć, że to jest naprawdę dobra książka, bo książka w której akcja toczy się gdzieś gdzie planeta ma nie odpowiednią liczbę księzyców i ogólnie bohaterowie są nieco "inni" nie może być dobra

Ale i je mozna "nawrócić" jeśli zacznie się nie od Treka jednak, a od SW. (O ile sie nie mylę "konkurencja" ma b. dużo fanek, często nie przepdających nawet za SF jako taką.)

a ja to chyba ogólnie dziwna jestem wiem o co chodzi w piłce nożnej, lubię treka, nie mam pojęcia jak się podrywa facetów na SF skończylam uczelnie techniczną i jestem blondynką

Czy ja wiem czy dziwna? Chyba raczej godna uwagi.
Karo
Użytkownik
#85 - Wysłana: 30 Lis 2007 13:14:55
Odpowiedz 
oj bo SW się dzieje w bardzo odległej galaktyce a co do nawracania to mi się parę koleżanek na np Zajda, Strugackich i Łukienkę udało nawrócić tylko kazałam nie zwracać uwagi na to co jest na okladce i nie powiedziałam że to fantastyka jest i się spodobało
Q__
Moderator
#86 - Wysłana: 30 Lis 2007 13:18:16
Odpowiedz 
Karo

oj bo SW się dzieje w bardzo odległej galaktyce

Co brzmi prawie jak z anime?

a co do nawracania to mi się parę koleżanek na np Zajda, Strugackich i Łukienkę udało nawrócić tylko kazałam nie zwracać uwagi na to co jest na okladce i nie powiedziałam że to fantastyka jest i się spodobało

Dobra metoda (i dobrzy autorzy, bo nie-techniczni).
Madame Picard
Moderator
#87 - Wysłana: 30 Lis 2007 13:38:59
Odpowiedz 
Pah Wraith
Chyba "wciąganie" ludzi w Treka zaczynając od TOS jest słabym pomysłem ;] Ale brawo dla mamy za odwagę
Też tak uważam, ale ona się uparła
Ja zaczynałam od Voyagera i jak widać się udało. To jest do tej pory mój ulubiony trek.

Karo
a ja to chyba ogólnie dziwna jestem wiem o co chodzi w piłce nożnej, lubię treka, nie mam pojęcia jak się podrywa facetów na SF skończylam uczelnie techniczną i jestem blondynką
Ja mam więcej cech stereotypowo kobiecych. Niestety nie znam się na fizyce ani na programowaniu ani na technicznych sprawach W szkole fizyka była dla mnie koszmarem składającym się z pociagów jeżdżących z miasta A do miasta B, wanny Archimedesa i biegających omeg... A skąd się biere prąd, dowiedziałam się w wieku 28 lat z przypadkowo obejrzanego odcinka "Były sobie odkrycia" o Faradayu...
I też jestem blondynką

filmy SF kręci się że tak powiem bardziej pod facetów, bo to oni według sprzedających będą głównym odbiorcą ( jak jest w istocie) i w ten sposób mężczyznom się SF bardziej podoba
Ano właśnie, i dlatego w treku jest mnóstwo ładnych dziewczyn, a fajnych facetów prawie wcale.

Q
To mam coś dla Ciebie.
Dziękuję, zakonotowałam.
Pah Wraith
Użytkownik
#88 - Wysłana: 30 Lis 2007 14:05:36
Odpowiedz 
Madame Picard
Ja zaczynałam od Voyagera i jak widać się udało. To jest do tej pory mój ulubiony trek.

O, niebożątko... Aż mi się przykro zrobiło
Q__
Moderator
#89 - Wysłana: 30 Lis 2007 14:20:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Ja zaczynałam od Voyagera i jak widać się udało. To jest do tej pory mój ulubiony trek.

W sumie nic "naukowego" w nim nie ma.

Dziękuję, zakonotowałam.

Posunę sie jeszcze dalej. Oto eBooki:
http://biblioteka.eksiazki.org/index.php/Klejnoty_ koronne
http://biblioteka.eksiazki.org/index.php/Poza_gala ktyk%C4%99

Pah Wraith

O, niebożątko... Aż mi się przykro zrobiło

Ty patrz lepiej jaka jest siła w Treku, że nawet w najgorszym wydaniu przyciąga.
Darnok
Użytkownik
#90 - Wysłana: 30 Lis 2007 15:56:07
Odpowiedz 
1. mężczyzna (w 99,9%)
2. w wieku 18-30 (rzadko starszy)
3. rasy białej (jak to śpiewał weird al yankovich WHITE & NERDY - polecam teledysk z motywem ST

Hmmm, mam 17 lat, nie spełniam
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / USS Phoenix / Mężczyźni - fani star treka!!!

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!